Widok
nie, dr Śliwiński leczy niepłodność, a ciąże prowadzi tylko do 7 tygodnia - czyli do zobaczenia bijącego serduszka. Potem przekazuje do lekarza ginekologa. a szkoda,bo jest on rewelacyjnym lekarzem. gdyby przyjmował ciężarne to na pewno bym do niej chodziła.
Ja chodzę do dr Krzysztofa Maciejewskiego, który jest również ordynatorem w Wejherowie, do niego chodzi również Iza 25
Ja chodzę do dr Krzysztofa Maciejewskiego, który jest również ordynatorem w Wejherowie, do niego chodzi również Iza 25
hej,ja witam z samego rana,spałam jak zabita (po raz pierwszy od wielu tygodni),a teraz wstałam wyspana jak nigdy.......no już nie pamiętam,kiedy byłam aż tak wyspana w doskonałym humorze. Pytałam się lekarza o maluszka (nie tak łatwo jest się przestawić już na małą i od razu na Anię), to wiem,że waży 790 g a wszystkie wymiary są ja kto określił "książkowe", pytałam się o serduszko, wątrobę, nerki, kręgosłup i zapomniałam o wzroście, ale skoro książkowe to pewnie długość ok. 21 - 25cm. Oby tak dalej. Ale wczoraj emocje wzięły górę i u lekarza ciśnienie mi skoczyło na 150/100!!! A potem mierzyłam w domu, a ciśnienie 112/59. Wszystko jest dobrze, z malutką również, bylebym jeszcze mogła rodzić naturalnie (ciśnienie bądź tarczyca mogą to wykluczyć, ale lekarz powiedział...będziemy próbować:)))))
Pełnia szczęścia. Dziewczyny teraz to chce mi się wrzeszczeć ze szczęścia, a uśmiech nie schodzi z buzi.
Iza też miała wczoraj wizytę, było opóźnienie w wizytach, ale jestem ciekawa jak u niej sprawa wygląda no i jak wrażenia z nowego gabinetu...?
Pełnia szczęścia. Dziewczyny teraz to chce mi się wrzeszczeć ze szczęścia, a uśmiech nie schodzi z buzi.
Iza też miała wczoraj wizytę, było opóźnienie w wizytach, ale jestem ciekawa jak u niej sprawa wygląda no i jak wrażenia z nowego gabinetu...?
hej, już jestem"))))))) Z maluchem wszystko w porządku, serduszko pieknie bije, wszystko ma idealnych wymiarów. A płeć....no cóż nie chciało się specjalnie pokazywać,ale jak to lekarz określił " brakuje mu między nogami tego co powinien mieć chłopiec, więc stawia na dziewczynkę!!. Będzie dziewczynka.....nasza Ania. Super radość ogromna i od razu strach,aby mała nie odziedziczyła po mnie zbytnio choroby tarczycy - choć wiem,że to nieuniknione. Ale cóż najważniejsze, że jest zdrowa. A swoja droga mi dzięki tej informacji odeszły problemy z kupowaniem"męskich" ciuchów, mam pełno dziewczęcych i je wykorzystam. Ale fakt faktem jakoś mi tak fajnie wiedząc kto mieszka we mnie. Od dziś maluch staje się Anią!!!!!
Iza a Ty jak po wizycie. Jakie wrażenia z nowego gabinetu?
Iza a Ty jak po wizycie. Jakie wrażenia z nowego gabinetu?
Jestem!1poszłam po odbiór wyników z krwi i moczu i jestem pozytywnie nastawiona. Wszystko będzie dobrze. Wyniki w moczu ok, krwi również. Glukoza 50g po godzinie 121 więc w normie. A toxo nadal mnie nie zaatakowała i bardzo dobrze.Maluch kopie coraz mocniej.więc spokojniej dziś jadę na wizytę. Może zrobi nam niespodziankę i się ujawni ten nasz bobas.
Asia nie panikuj jest dobrze, gdyby było źle to na pewno nie siedziałabyś teraz w pracy a w szpitalu na monitorowaniu. A jak będziesz nerwowa,to będzie maluch ci płakał,a po co Ci to. Wszystko jest dobrze - powiedz to sobie na głos.
Wieczorem zdam relacje z wizyty u doktora i może podam Wam w końcu ta największa tajemnicę naszej dzidziuli.
Asia nie panikuj jest dobrze, gdyby było źle to na pewno nie siedziałabyś teraz w pracy a w szpitalu na monitorowaniu. A jak będziesz nerwowa,to będzie maluch ci płakał,a po co Ci to. Wszystko jest dobrze - powiedz to sobie na głos.
Wieczorem zdam relacje z wizyty u doktora i może podam Wam w końcu ta największa tajemnicę naszej dzidziuli.
hwj dziewczyny udalo sie "prawie" zakonczyc remont w kazdym badz razie z grubsza i juz z kurzacych i smierdzacych prac(malowanie,szlifowanie,kucie):)uff ale nie byłam na badaniach dzis bo sprzatałam do 2 w nocy i jakas padnieta jestem bałam sie ze moze miec to wpływ na wyniki jak taka przemeczona pójde....ja tu dzis zamierzałam odpoczywac a sasiedzi zaczeli burzyc scianki:(aaaaa juz mam dosc;(tego hałasu......mam nadzieje ze dzis dokoncze sprzatanie i od jutra bedzie lzej:)mała sobie kopie jak nie pracuje jak pracuje siedzi cicho:)ale chyba dlatego ze lubi jka mama ja wciaz kołysze:)
a ja jem marchewki tonami:)i mam jakies ochotki na słodycze:)poza tym mam wrazenie ze moj brzuszek przestał rosnac:(a ja tak lubie ogromne brzuszki:)na SR mam najmniejszy(bo pewnie "najmłodsza"jest moja ciąża)...pewnie jeszcze na niego ponarzekam;)a powaznie czuje sie super troszke zmeczona remontem,ale daje rade;)
