Widok

STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 2009 - 42

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Abigejl - 19.01. Janek zwany Johny,
7.01.2005 Jakub zwany Broj
blueeyes - 26.01 Natalia
Ania27 - 30.01 Mateusz
mr1983 - 30.01. Rafał
Sylwia_ - 10.02. Lena
Martha - 15.02 Maja
piernik - 15.02 Wiktoria

tym razem ja zapraszam do nowego wątku:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a pewnie, że żyje... ledwo co ale żyje:)
ja Ciebie nie pamietam bo i też późno dołączyłam.
Zapraszamy Kasike i Arturka:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe w sumie to ja z watku kojarze tylko Anie27, blueyes i piernik :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No,napchałam młodego i teraz spi,zjadł pieknie kotlecika z brokułami,aż z tego wszystkiego zapomniałam mu podać lekarstwo,bo karmienie trwało godzinę,bieganie za nim,pajacowanie i wciskanie z nienacka do buzi,fajnie mam,co?Ogólnie wesoło z łzami na przemian.
Kurtkę kupiłam,tania nie była,ale porządna na podpince z bluzy,którą można odpiąć i nosić jako bluza,a kurtka wtedy wiatrówka,super podoba mi się,noi mam dwa w jednym,były też ładne w Cocordillo,100 zł ale bez polarku,sama podszewka cienka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A żeby tego było mało,to jeszcze drożdze wyszły w kale,za dwa dni mamy powtórzyć badanie,noi na pasożyty zrobiliśmy,narazie czekamy na wynik.Kurczę,nie mam pojęcia skąd to się mogło wziąść.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,
z nowości: Natka w żłobku, 4 h dziennie
spotkania rehabilitacyjne mamy raz w tyg, ale chyba na kilku sie nie skończy niestety... zawsze coś..

ania - ciekawe czemu Mateuszek ma takie kiepskie wyniki, oby juz ładnie zaczął jeść...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas od kilku dni tez kłopoty z jedzeniem. Nie chce nic poza chlebem i mlekiem :). Głodówka jakaś hehe... Ale obstawiam zęby.
Dziewczyny powiedźcie mi, czy zęby długo się przebijają? Od kilku tygodni widać jedynkę i czuć ją, ale nie może się nadal przebić :(, i druga też idzie, ale jak to ma trwać tyle to poczekamy kolejne pół roku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sylwia - chyba Cię zmartwię ale jest coś takiego jak cofanie się zębów, już widać go prawie na wierzchu a potem nagle znowu nie widać.. to musi być męczące dla dzieciaczków... my nie mieliśmy aż takich kłopotów z tymi ząbkami, szybko się raczej przebijały przez dziąsło i nie było tego cofania
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
blueeyes... a jak Mała w żłobku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martha - ja to znacznie gorzej znoszę niż ona ;)
była juz raz, tak na 1 h tylko ja zostawiłam a ona nawet nie zauważyła mojej nieobecności, dobrze się czuje wśród dzieci, raczej nie powinno być problemów, dzis idzie na 4 h
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Art idzie do żłobka po świetach. teraz chodzi z babcia zeby sie przyzwyczaił i jest ok dopoki Babcia sie nie schowa... ehh po świetach ja mam urlop i bede probowala Go zostawiac codziennie dłużej. Zobaczymy jak to bedzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczynki i maluszki :)
Zniknęło mi się na dłużej, ale podczytuję sobie od czasu do czasu co u Was i jestem na bieżąco.
A u nas kolejne etapy rozwoju - te niby mniej przyjemne, ale ja pękam ze śmiechu. Mam na myśli zachowania Wiktorii, podszyte lekkim buntem i pokazywaniem kto tu rządzi. Pierwszy raz w życiu zabrałam ją na zakupy, żeby kupić jej buty i w sumie dziwię się, że sama ich sobie nie kupiła :). Najpierw biegala po całym sklepie, w ogole nie zwracając uwagi na to, że mnie nie ma w pobliżu, ściągała kartony z półek, przenosiła je na inne miejsce, zakładała buty na rączki, kokietowała wszystkich wokoło, ja ją oczywiście cały czas obserwowalam z ukrycia. Ale na momencik się obróciłam, dosłownie sekunda i Wika zniknela mi z pola widzenia. Szok, myślałam, że mi serce stanie. Znalazła się po jakiejś minucie, najdłuższej w moim życiu - stała za ladą i bajerowała kasjerki :). Potem jak chciałam ją zabrać już do domu, to w ramach buntu usiadła na podłodze dając mi do zrozumienia, że nigdzie nie idzie i szczerzyła przy tym swoich siedem zębów tak uroczo, że zamiast się wkurzać, to się śmiałam. Ale juz się boję co to będzie dalej.
Poza tym mała już wszystko rozumie, wykonuje polecenia,np wyrzuca śmieci do kosza, sprząta zabawki z podłogi, pokazuje, że mam ją przewinąć bo pampers pełny. Jak się pytam "chcesz herbatki"?? to kiwa głową na tak. Przytula nas na powitanie i pożegnanie, jak rano się budzi w naszym łóżku, to nas głaszcze po buziach - no slodka jest taka, że bym ją zjadla.
Zastanawiam się, czy to juz czas na nocnik? Jak jest u Was??
Pozdrawiam serdecznie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wysadzam artura na nocnik zawsze po drzemce popołudniowej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piernik,u nas dokładnie to samo,z Matim na zakupy?nie,nie,nie:)
Wczoraj byłam w barze coś zjeść,noi myślałam ze on przy okazji zje,ale gdzie tam...wogóle w wózku nie chciał siedzieć,wstawał,pomimo że był zapięty pasami,i skakał a ja go jedną ręką trzymając jadłam obiad,obok nas siedziała para z wózeczkiem z niemowlakiem(spał)i dużym już chłopcem(5)i ten ojciec tak dziwnie na nas patrzył,że aż mi głupio było,po drodze do domu jest tak:siedzi,kręci się,po czym wstaje i już nie ma jazdy,no to go na ziemie zwalam,chodzę za nim,wózek mi odjeżdza,albo stoi na środku że ludzie nie mogą przejść,potem go wrzucam do wózka,posiedzi chwilę,a to go muszę na ręcę wziąść,i tak w kółko,wczoraj ludzie się ze mnie śmiali,bo wyglądało jakbym małpę wiozła,odwrócony do mnie,na stojąco i skacze a ja go wiozę,nie no śmiech...komedia normalnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piernik niezła opowieść:)
To jest właśnie najgorze, że mimo, że człowiek się złości to w duchu się śmieje i trudno jest się powstrzymać. A ja myślę, że nasze dzieciaczki dobrze to wiedzą:) I dlatego robią z nami co chcą:)
Ja dzis tylko do 12 w pracy:) Ale mi dobrze, potem jeszcze ostatnie zakupki i po Młodą.
Wielkanoc u nas.
Myślę, że jeszcze przed świętami nie ma co zakładać nowego wątku.
Ania jedziecie do domku na święta czy do Was Rodzinka przyjeżdza?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
puk, puk....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kto tam?Majeczka?
Jak tam święta kochane?U nas jakoś w miarę spokojnie minęły,do nas przyjechał mój tata,więc spędziliśmy je tutaj.
Mamy przeboje z jedzeniem,Mateusza nakarmić to wieelka sztuka...no ale cóż,trzeba czekać na lepszy okres.
Jutro lekarz pediatra w sprawie tych drożdzy,tylko teraz już sama nie wiem czy je ma,bo w powtórzonym badaniu nic takiego nie wyszło.
Codziennie podaję po 5ml żelaza,do tego wpycham w niego mięso,wędliny,parówki,brokuły i buraki,dziś muszę spróbować ze szpinakiem,bo tam również jest dużo żelaza.

Dziewczyny mam do Was kilka pytań,pierwsze z nich:kiedy podajecie drugie mleczko?Noi czy zaraz po nim coś dzieciaczki jedzą?Czy jak dajecie zupkę to drugie też?Noi dużo Wam jedzą z drugiego dania?Ja już głupieje z tym apetytem mojego dziecka,nie wiem czy dużo zjadł,czy mu tyle wystarcza?Wiecie,pózniej wychodzę na złą matkę,bo żle dziecko karmię,anemii się dorobiło jak już mi szwagierka wygarnęła,dlatego się martwię,poprostu Mati nigdy nie jest głodny i ciężko wyczuć ile on potrzebuje.A staram się co chwilę mu coś dawać.

To pytanie szczególnie kieruję do Sylwi,ponieważ ona ma też takiego szczypiorka,napisz jak najwięcej o karmieniu małej,ile,co jak często?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas święta na spokojnie, z obżarstwem ale i spacerkami. Majeczka nawet na piechotę szła koszyk święcić i nawet ja się skusiłam na taki spacerek:)
A wczoraj byliśmy na spacerze w Sopocie - jezuuuu ile ludzi... zero przyjemności ze spacerku. I nadal marzą mi się rolki i pchanie wózeczka:)

6-7 pobódka
7-8 180 ml mleczka lub kaszki
10-11 śniadanko (jajko, kanapka, parówka, twarożek wiejsci) + 90ml mleczka lub innego picia
14-15 - obiad (jedno danie)
19:30 -20 210 ml mleczka lub mleka z kaszką
od 16 podjadanie ciasteczek ,paluszków, owocków lub po prostu daje jakiś konkretny deserek.

I właśnie ja nie mam problemów z jedzeniem, Młoda je wszystko i chyba nachętniej to by jadła cały czas.

Abigail jesteś jeszcze z nami? Jak tam Twoje Urwisy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli wychodzi na to że Maja pije dwa razy dziennie mleko,no u nas jest drugie jak młody wstanie około południa,a na noc trzecie.
I dużo Ci zjada tego obiadku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas mleko z reguły 3 razy dziennie. Jak wstaje 210 ml, czasami na drzemkę jeśli nie może zasnąć też 210 i na noc 210. Z mlekiem problemu nie mam bo Lena najchętniej jadłaby tylko mleko :).
Na śniadanko to podobnie jak u Marty. Kanapeczka, serek waniliowy, wiejski, wczoraj nawet zjadła całą białą kiełbasę :). A na obiad też dostaje tylko jedno danie i je różnie. Czasami tylko kilka ziemniaczków, a czasami całą michę ziemniaków z mięskiem i surówką. Dzisiaj ponieważ nie zdążyłam jej nic ugotować dostała risotto ze słoiczka i zjadła całe 250 ( duży słoik)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka,
a ja z małym ciągle w rozjazdach, poznań, toruń....itd.
u nas święta też spokojnie, nawet mały chyba wiedział, że są święta, bo w niedziele i poniedziałek spał od 19:30-8:00
u nas rano zazwyczaj pobudka 6:30-7 i mleczko z kleikiem 210ml
8-9 sniadanko kanapka z szynką, dżemem ltwarożkiem lub pastą jajeczną, jajko, jajecznica, jogurcik, serki, herbatka lub kakao, dodatki to szczypiorek, który uwielbia i kiszony ogóreczek
potem 13 obiad 1 danie
16:30-17 deserek - budyń, owocki z jogurtem, same owocki, do tego herbatka, flipsy, herbatniki
19:30 kaszka na mleku

poza tym to młody czekoladę lubi, w święta dorwał jako czekoladowe i potem ciągle pokazywał i gadał daj:)
ze święconką też sam szedł, bałam się, że pisanki pogubi, a droga do kościoła była baaaardzo długa
pozdrawiam
my znowu się pakujemy tym razem Ciechocinek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

do góry