Widok

STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 2009 - 45

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
maga79 - 09.01 Marysia
blueeyes - 26.01 Natalia
Ania27 - 30.01 Mateusz
agalu - 30.01 Tomek
mr1983 - 30.01. Rafał
Sylwia_ - 10.02. Lena
Martha - 15.02 Maja
piernik - 15.02 Wiktoria
karola98vs - 16.02 Maja

to nowy wątek, z nowymi Mamuśkami i dwiema "podwójnymi" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maga byłam dzisiaj chyba w 4 tchibo i kurdę nigdzie nic nie ma! Albo całkowite pustki na półkach dziecięcych albo same bluzeczki :(. A szkoda, bo tutaj nawet 20 zł taniej wychodził ten kombinezon
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szkoda, że się nie udało...w każdym razie bardzo Ci dziękuję Sylwio za poświęcony czas :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Młoda też je wszystko i najczęściej sama. Czasmi dostaje zupkę czasami drugie i wtedy ma wszystko w kawałakach i sama sobie na widelec nabija. Bardzo jej smakują naleśniki z serem - ostatnio dwa zjadła i chciała "jesce":) ale bałam się jej dać, bo ja po 3 jestem już ful:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wow, dwa naleśniki...ja czasem tyle zjadam, chociaż teraz więcej :)
Marysia jakoś nie chce przekonać się do naleśników, nie wiem czemu, podobno wszystkie dzieci je uwielbiają :)

Moja zupy sama nie je. I z rzadkimi jogurtami też sobie nie radzi. Resztę je sama.

Jeśli chodzi o nocnik (u nas kibelek) to nie wysadzam jej na razie, odpuściłam. Może dojrzeje sama -sygnalizuje potrzeby od dawna, czasem posiedzi na kibelku ale rzadko coś robi. Nie wiem, czy to z przekory, czy ja coś źle robię...

Smoka nadal mamy na sen.

Zasypia sama, i w dzień i na noc.

Też bardzo mało pije - od początku tak miała. Generalnie pija wodę mineralną i herbatę zwykłą, soków nie lubi.

Karola, ja się czuję raczej dobrze, chociaż mdłości, zachcianki i wrażliwość na zapachy mam. Tyle, że to minie za jakieś 2-3 tygodnie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie apetyt rośnie!!! zwłaszcza na to, na co nie powinien:) ale generalnie mam ochotę i na kwaśne i pikantne i słodkie - wszystko:).
Moja jak ma ochotę to je sama a jak jej się nie chce to trzeba jej pomagać.
A jak wasza sytuacja zawodowa??? Pracujecie czy siedzicie z dziećmi???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak,wiem że wszyscy mają kredyty,tylko przeważnie w domu dwie pensje albo jedna spora,a u nas tylko mąż pracuje i nie zarabia kokosów,więc może być ciężko,no ale cały czas szukam i mam nadzieję że znajdę jakąś pracę do której nie będę musiała dopłacać za żłobek.Masakra z tymi zarobkami jest i bardzo mnie to martwi.

Jeśli chodzi o odzwyczajanie od smoczka to u nas trwało 3 dni,póżniej 3 tygodnie wytrzymaliśmy ale musieliśmy wrócić,bo by spania w dzień nie było,ciężki był to czas bez smoczka,za to teraz z zasypianiem na noc jest gorzej niż było i mam żal do siebie że próbowałam odsmoczkowywać.Usypianie odbywa się ze mną w łóżku ze smoczkiem i po ciemku i trwa najkrócej 30 min.Wczesniej Mati był odkładany do łóżeczka,smoczek i sam zasypiał w ciągu do 30 min,a my mogliśmy oglądać tv.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas w domku oboje pracujemy, ja wróciłam do pracy po macierzyńskim i urlopach, Młoda miała około 7,5 miesiąca, codziennie zajmują sie Nią moi Rodzice, więc opieke ma wspaniałą, gorzej ze mną bo codziennie robię około 60km i to jest męczące, szczególnie powrót, na korki zawsze gdzieś trafię.
My też Aniu mamy kredyt na mieszkanko, może mniejszy i na mniej lat ale jest. Ale napewno jest nam łatwiej bo oboje pracujemy. Nas jest czwórka, dwoje dzieci, więc też i inne wydatki.

A tak zmieniając temat to Maja właśnie odkurza:):):) Ale zbój mi rośnie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej, a więc tak - co do smoczka to boję się właśnie tego, że to całe odzwyczajanie może nam wyjść na gorsze, w sensie rozstroić jej trochę rytm zasypiania w nocy i spania w dzień - ale oby tylko czasowo - w każdym razie w drodze mamy drugiego dzidziusia i myślę, że potem może być gorzej, bo zobaczy, że maluch ma smoka to jej wtedy nie zabierzemy a na to, że sama dorośnie do tego, że go odstawi to nie liczę, bo równie dobrze może chcieć go ssać do 5 roku życia - nigdy nie wiadomo a na konsekwencje trzeba się przygotować choć też nie skaczę z radości bo lubię spokój i wieczory przy tv i odpoczynek a bynajmniej na jakiś czas trochę się to zaburzy ale we dwójkę jakoś damy radę mam nadzieję:).
Co do pracy to mój mąż ma dwie więc ja mogę posiedzieć na wychowawczym jeszcze, inaczej też bym musiała szybko wracać do pracy bo cała jedna pensja idzie na opłaty i kredyt, a żyjemy z drugiej.
A z pracą ciężko w dodatku najgorsze jest to, że jak kobieta ma dziecko to jest gorzej traktowana zazwyczaj niż singielka bez "zobowiązań" jak doświadczyła na własnej skórze ANIA:( a to, że jesteśmy bardziej zorganizowane, punktualne (co wymusza na nas bycie mamami) itp. to się już nie liczy:( szara rzeczywistośc i tzreba się z tym liczyć ale napewno można trafić też na normalnych pracodawców - tak się łudzę.
Ja najlepiej otworzyłabym coś swojego i miała ich gdzieś:) ale to tylko marzenia bo skąd na to kasę wziąść do tego pomysł, wiele innych spraw i jeszcze ryzyko niepowodzenia:(.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej po weekendzie :)
u mnie jak zwykle wyjazdowym, Młoda się wyszalała, ja trochę odpoczęłam, dziś od rana nawet spokojna, bawiła się ładnie, teraz ją położyłam i zasypia....co więcej, byłam w szoku, zrobiła siku na nocnik :D

Karola, u mnie w drugiej ciąży też jest zupełnie inaczej, myślę głównie o tym jak najbardziej usamodzielnić Marysię do narodzin drugiego, żeby potem nie zwariować ;)

Ja pracowałam już w różnych konfiguracjach, teraz znowu w domu, ale na razie jeszcze niewiele, myślę, że nawał roboty zacznie mi się za jakieś 2-3 tygodnie i tak przez najbliższe miesiące...

Smoka obetnę jak wyjdą wszystkie trójki - wtedy powalczymy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my też mocno wyjazdowo w weekend.
W sobotę byliśmy na placu zabaw - tym dużym na przymorzu, potem na zapiekankach we wrzeszczu, a w niedzielę basen i po południu w brzeźnie na plaży i placu zabaw, no i u Dziadków na herbatce:) A wieczorem zaczęła się akcja katar u Młodej:(
A rano to było coś okropnego, nie dość, że Młoda dopiero po 5 dobrze zasnęła to już 6:10 pobódka, nie mogłam jej obudzić. 6:35 obie wyszykowane, ubrane - kluczyków od auta nigdzie nie ma, dzwonie do mojego - nie odbiera... koszmar po prostu. Więc obudziłam naszą "domową" Babcię czy zostanie z Młodą, po znbajomych czy po mnie przyjadą, do Rodziców, że mają wolne.... ehhhhh zgrzana byłam totalnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Współczuję poranka :( Wściekłabym się z całą pewnością....na tego kto schował kluczyki oczywiście...

Właśnie poprasowałam górę ciuchów, która była i tak tylko częścią góry zalegającej w koszu na prasowanie :/ A jeszcze jedna pełna suszarka na tarasie bleee....
Nawet zdążyłam też chwilę popracować heh, lubię jak Młoda w dzień śpi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maga a co robisz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz akurat kończę uzupełniać teksty na naszą nową stronę www.
Ale generalnie rozpoczynamy sklepy internetowe. Tylko mamy trochę opóźnienia, bo było dużo innych projektów. Mieliśmy już we wrześniu zacząć :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziś fantastycznie rozpoczęłam dzień.... oto moja opowieść:
przed wejściem na klatkę mamy kratkę gdzie można otrzepać buty itd. to chyba standard, pod spodem jest beton więc zawsze (a szczególnie po deszczach) stoi tam woda... no i w nocy ktoś podpier.... tą kratkę... no i ja Marta wychodząc i stając na kratkę umoczyłam syrę prawie po kolano..... ehhhhhh
Mam tylko ogromną nadzieję, że jabol, którego kupią za sprzedanie kratki na złomowcy będzie im baaardzo smakował...
Wogóle sobie nie chce nawet wyobrażać co by było jakbym wychodziła z Młodą (to ona idzie pierwsza).... wrrrrrrrrrrrrrrrr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uuu, Marta, nieźle...gdyby nie było takie wkurzające to byłoby nawet śmieszne ;)
ale co chcesz jesień jest, zimne poranki, chłopaki się pewnie rozgrzać musieli a nie mieli za co ;)

nie chcę zapeszać, ale ostatnie trzy noce przespane u nas, może już tak zostanie na razie

a Młoda właśnie biega po domu w zimowych butach, czapce i szaliku i twierdzi, że nie jest jej za ciepło...ech życie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Młoda tą noc w miarę przespała, kaszelek ją tylko czasami męczył. Nadal siedzi w domku, tym razem moja Mama przyjechała do nas i zostaje do jutra. Jezu jak ja mam dobrze z tymi Babciami - obie kochane i wspaniałe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam, troszkę mnie nie było ale za to u nas nie zapeszając lepiej się dzieje, a mianowicie ostatnie 5 nocek można zaliczyć do przespanych. Niewiem ile to jeszcze potrwa bo trójki dalej nie chcą się przebić ale oby jak najdłużej. A tak po staremu, siedzimy w domku, pogoda coraz gorsza więc nawet na dwór jak jestem sama to nie chce się iść. Dziś za to byłysmy u koleżanki z rana i Majka poszalała ze swoją rówieśnicą (zaskakującą dobrze się dogadują:)) więc myślę, że wystarczy:). Pozdrawiam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Młoda też mi dziś noc przespała... do 6 ehhhh jak fajnie...
Z katarkiem i kasłaniem juz lepiej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A u nas 5 rano pobudka na mleko :/ Potem spała do 9.00, teraz już padnięta jest po spacerze, ale muszę ją przetrzymać do 19.00. Mam wrażenie, że za bardzo się wysypia w dzień ostatnio i potem nad ranem się budzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka, ale mam zaległości w czytaniu...
ostatnio czasu brakuje na wszystko, a dziś młody w ogóle nie spał po poludniu, masakra!!!mam nadzieję, że to tylko dzis taka fanaberia, bo przez to nic nie zrobiłam.
dzis mielismy usg brzuszka, na szczescie przepuklinka zaczyna znikać, więc chyba unikniemy zabiegu z okazji 2.urodzin
z innych rzeczy to za tydzień zaczynam podyplomówkę i juz się nie mogę doczekać - w koncu kontakt z ludźmi!!! :D
spokojnej nocki życzę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Trampolina- jaki rozmiar wybrac? (20 odpowiedzi)

Hej, mamy w planie kupic trampoline,ale zupelnie nie wiemy jaki rozmiar kupic najlepiej,sa rozne...

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

do góry