Widok
heja
u nas też ok, tylko czasu bardzo mało, żeby ogarnąć wszystko
dwoje dzieci, dom i jeszcze próbuję pracować...
raz jest lepszy dzień, raz gorszy
Jasiek wielki facet rośnie, Marysia szczuplak nadal :)
Muszę poświęcać czas samej Marysi bo jak tego nie robię to szaleje, krzyczy, budzi małego itp. niestety bywa zazdrosna, chociaż bardzo jest za małym...ech uroki bycia matką dwojga ;)
Na razie karmię Jasia swoim mlekiem, czasem dostanie butlę, ale przez to często je, nocą też teraz jada co ok. 3 godziny niestety...Młoda już w jego wieku przesypiała prawie całą noc.
u nas też ok, tylko czasu bardzo mało, żeby ogarnąć wszystko
dwoje dzieci, dom i jeszcze próbuję pracować...
raz jest lepszy dzień, raz gorszy
Jasiek wielki facet rośnie, Marysia szczuplak nadal :)
Muszę poświęcać czas samej Marysi bo jak tego nie robię to szaleje, krzyczy, budzi małego itp. niestety bywa zazdrosna, chociaż bardzo jest za małym...ech uroki bycia matką dwojga ;)
Na razie karmię Jasia swoim mlekiem, czasem dostanie butlę, ale przez to często je, nocą też teraz jada co ok. 3 godziny niestety...Młoda już w jego wieku przesypiała prawie całą noc.
Ammoruccia - Majka też miewa niezłe jazdy czasami:) taki kurka weik nastał, moja to teraz wszystkiego się boi, w sensie lato a ona na muchę ucieka gdzie pieprz roś nie a tego pelno wszędzie, wymyśla i wymyśla no masakra poprostu.
Maga - mój coprawda w nocy wstaje już o określonych porach mniej więcej ale podobnie jak twój no bo zasypia po 20, wstaje ok.12, 3,6 a potem już różnie wiec też co 3 godziny aa trochę starszy i też czekam choć na jedną dłuższą przerwę a tu nic narazie:(
Maga - mój coprawda w nocy wstaje już o określonych porach mniej więcej ale podobnie jak twój no bo zasypia po 20, wstaje ok.12, 3,6 a potem już różnie wiec też co 3 godziny aa trochę starszy i też czekam choć na jedną dłuższą przerwę a tu nic narazie:(
hejka, ja zaglądam ale jakoś nie miałam weny do pisania i też sie zastanawiałam co u Was, czemu nikt nie pisze:(
U nas ok, byliśmy niedawno ponad tydzień na wakacjach w sensie 20 km od domu w domku nad jeziorem, pogoda jak na Polskie warunki dopisała, Majka wyszalała się w jeziorze - wróciła cała w krostach od wody:( - Adaś też mega dobrze zniósł pierwsze wakacje a teraz znowu w domku, dzieciaki zdrowe, czekamy na lepszą pogodę...
A co u Was dziewczyny???
Amorruccia - gdzie twój pasek ciążowy - mam nadzieję, że wszystko ok?
Pozdrowionka.
U nas ok, byliśmy niedawno ponad tydzień na wakacjach w sensie 20 km od domu w domku nad jeziorem, pogoda jak na Polskie warunki dopisała, Majka wyszalała się w jeziorze - wróciła cała w krostach od wody:( - Adaś też mega dobrze zniósł pierwsze wakacje a teraz znowu w domku, dzieciaki zdrowe, czekamy na lepszą pogodę...
A co u Was dziewczyny???
Amorruccia - gdzie twój pasek ciążowy - mam nadzieję, że wszystko ok?
Pozdrowionka.
Hejka,
ja też często tu zaglądam, ale jako że nie ma nowych wpisów to i mnie tez jakoś nie idzie pisanie.
karola, paska ciążowego już nie ma, i przez kolejne pół roku niestety nie może być:( Ale spokojnie, jakoś to wszystko przeszłam i ułożyłam sobie w głowie. Niestety tak czasami bywa i już! Szkoda mi bardzo, bo czas leci, i wszystko było zaplanowane. Ale trudno, za pół roku ponowimy próbę z jeszcze większą chęcią.
Pozdrowionka!
aaa, jeszcze chciałam się Was zapytać, bo chyba dobrze pamiętam, ze jesteście niektóre z Pruszcza Gd, czy znacie okolice ulic Sienkiewicza i Kasprowicza? Czy to dobra lokalizacja?
ja też często tu zaglądam, ale jako że nie ma nowych wpisów to i mnie tez jakoś nie idzie pisanie.
karola, paska ciążowego już nie ma, i przez kolejne pół roku niestety nie może być:( Ale spokojnie, jakoś to wszystko przeszłam i ułożyłam sobie w głowie. Niestety tak czasami bywa i już! Szkoda mi bardzo, bo czas leci, i wszystko było zaplanowane. Ale trudno, za pół roku ponowimy próbę z jeszcze większą chęcią.
Pozdrowionka!
aaa, jeszcze chciałam się Was zapytać, bo chyba dobrze pamiętam, ze jesteście niektóre z Pruszcza Gd, czy znacie okolice ulic Sienkiewicza i Kasprowicza? Czy to dobra lokalizacja?
Amoruccia, bardzo mi przykro :( Oby następnym razem wszystko było w porządku.
U nas czas leci za szybko, brakuje wolnej chwili. Tydzień temu mieliśmy chrzciny, Jasiek rośnie na potęgę, bodziaki już na 74 cm mu niektóre ubieram, chyba niedługo siostrę przerośnie, bo ona jakoś stoi w miejscu z wagą ;)
Poza tym jest raczej spokojny, bardzo pogodny i rozgadany. Umie się zająć sobą, jak nie jest głodny albo zmęczony.
Karola, czy Maja też bawi się zabawkami Adasia? Leży na jego macie, leżaczku? Bo Maryśka robi to non stop. Ostatnio przychodzi i się pyta: Mamusiu, kiedy będę znowu mała? Mówię jej, że już nigdy, a ona na to, że chce i koniec.
Znowu mamy etap krzyku i walki o wszystko.
U nas czas leci za szybko, brakuje wolnej chwili. Tydzień temu mieliśmy chrzciny, Jasiek rośnie na potęgę, bodziaki już na 74 cm mu niektóre ubieram, chyba niedługo siostrę przerośnie, bo ona jakoś stoi w miejscu z wagą ;)
Poza tym jest raczej spokojny, bardzo pogodny i rozgadany. Umie się zająć sobą, jak nie jest głodny albo zmęczony.
Karola, czy Maja też bawi się zabawkami Adasia? Leży na jego macie, leżaczku? Bo Maryśka robi to non stop. Ostatnio przychodzi i się pyta: Mamusiu, kiedy będę znowu mała? Mówię jej, że już nigdy, a ona na to, że chce i koniec.
Znowu mamy etap krzyku i walki o wszystko.
Kurka Amorruccia:( Szkoda bardzo ale najważniejsze, żeby się nie załamywać i próbować dalej - trzymam kciuki.
Maga - Majka też wszystkie gryzaki Adasiowi wynosi, co dam mu do rączki to już ona też to chce, na leżaczku na początku więcej się wpychała a teraz już rzadziej, ale na matę to zaraz do niego wskakuje i się kładzie tak jak on, no i często chce go trzymać za rękę a to trochę krepuje mu ruchy:( ale tak to raz mówi, że jest mała raz, że duża, ogólnie jest ok. chciałaby się już z nim pobawić a tu trzeba jeszcze trochę poczekać ale idzie w dobrą stronę wszystko:)
Maga - Majka też wszystkie gryzaki Adasiowi wynosi, co dam mu do rączki to już ona też to chce, na leżaczku na początku więcej się wpychała a teraz już rzadziej, ale na matę to zaraz do niego wskakuje i się kładzie tak jak on, no i często chce go trzymać za rękę a to trochę krepuje mu ruchy:( ale tak to raz mówi, że jest mała raz, że duża, ogólnie jest ok. chciałaby się już z nim pobawić a tu trzeba jeszcze trochę poczekać ale idzie w dobrą stronę wszystko:)
Heloł Kobietki, melduję się po wspaniałym urlopie.
Dziś pierwszy dzień w pracy i próbuję się ....... właściwie to nie wiem co próbuję....:)
Ja też dziś chciałam się zapytać jak wyszła niespodzianka dla męża, ale dziś zobaczyłam, że nie ma suwaczka. Mi też jest bardzo przykro. Trzymam kciuki za kolejną fasolkę.
Troszkę się zdziwiłam, że po 3 tygodniach tak mało miałam do czytania, ale to chyba tak teraz będzie, że coraz mniej do pisania będzie a szczególnie weny:)
Maga u mnie Piotrek się bawi Majki zabawkami:) Ostatnio hitem był znikopis i jak nadmucham balona to on zaraz też chce:)
Dziś pierwszy dzień w pracy i próbuję się ....... właściwie to nie wiem co próbuję....:)
Ja też dziś chciałam się zapytać jak wyszła niespodzianka dla męża, ale dziś zobaczyłam, że nie ma suwaczka. Mi też jest bardzo przykro. Trzymam kciuki za kolejną fasolkę.
Troszkę się zdziwiłam, że po 3 tygodniach tak mało miałam do czytania, ale to chyba tak teraz będzie, że coraz mniej do pisania będzie a szczególnie weny:)
Maga u mnie Piotrek się bawi Majki zabawkami:) Ostatnio hitem był znikopis i jak nadmucham balona to on zaraz też chce:)
Ciao:)
dzięki za miłe słowa Dziewczyny.
Martha, ja próbowałam dawać, ale jednak Adriano wysypuje po mleku krowim i nie daję. Jogurty i inne przetwory je i jest ok, a samo mleko na razie nie.
Ania, ciekawa jestem jak Mati w przedszkolu? Odezwij się do nas.
U nas w sumie brak nowości, od kilku dni Adriano zrobił się troszkę grzeczniejszy więc jest oki. Można się z nim dogadać.
No i pyta wciąż kiedy dzidziuś wyjdzie z brzuszka...:( i trochę mnie to przygnębia. Ale ogólnie jest ok.
dzięki za miłe słowa Dziewczyny.
Martha, ja próbowałam dawać, ale jednak Adriano wysypuje po mleku krowim i nie daję. Jogurty i inne przetwory je i jest ok, a samo mleko na razie nie.
Ania, ciekawa jestem jak Mati w przedszkolu? Odezwij się do nas.
U nas w sumie brak nowości, od kilku dni Adriano zrobił się troszkę grzeczniejszy więc jest oki. Można się z nim dogadać.
No i pyta wciąż kiedy dzidziuś wyjdzie z brzuszka...:( i trochę mnie to przygnębia. Ale ogólnie jest ok.
Amoruccia, Adriano na pewno niedługo zapomni...takie małe dzieci na szczęście szybko zapominają. Gorzej z nami, dorosłymi.
Nie daję Marysi zwykłego mleka bo ona nie chce :/ Tylko Bebiko i koniec.
Gdyby chciała to już dawno bym ją przestawiła.
Karola Maryśka też non stop ściska Jasia za ręce. No i budzi mi go regularnie, rano i w ciągu dnia.
Nie daję Marysi zwykłego mleka bo ona nie chce :/ Tylko Bebiko i koniec.
Gdyby chciała to już dawno bym ją przestawiła.
Karola Maryśka też non stop ściska Jasia za ręce. No i budzi mi go regularnie, rano i w ciągu dnia.
Ech, maga, masz racje. Niby wszystko ok, i jakoś tak to wszystko sobie poukładałam w głowie, ale ... no właśnie...
OK, a teraz zmiana tematu.
Pamiętam, że któraś z Was jest z Pruszcza. My prawdopodobnie będziemy się tam przeprowadzać, i szukam tam przedszkola dla mojego urwisa. Czy znacie może jakieś dobre? Kurcze w necie jakoś nie moge znaleźć zbyt wiele. Czy tammoże nie ma przedszkoli? Ale jakoś nie chce mi się wierzyć w to.
OK, a teraz zmiana tematu.
Pamiętam, że któraś z Was jest z Pruszcza. My prawdopodobnie będziemy się tam przeprowadzać, i szukam tam przedszkola dla mojego urwisa. Czy znacie może jakieś dobre? Kurcze w necie jakoś nie moge znaleźć zbyt wiele. Czy tammoże nie ma przedszkoli? Ale jakoś nie chce mi się wierzyć w to.
hejka no zapomniałam właśnie, ja jestem z Pruszcza:) O tych ulicach co pisałaś to niewiele wiem bo to jest inny rejon pruszcza niż ten w którym ja mieszkam ale ogólnie Pruszcz bardzo polecam i myślę, że tam też jest ok, szkoła blisko, a co do Przedszkoli to jest właśnie sporo całkiem, jest bajeczka - ale ma kiepskie opinie, jest jedno publiczne ale ciężko się dostać a tak jest sporo prywatnych, jak chcesz to poszukam w wolnej chwili i dam ci namiary, są i w samym Pruszczu i w bliskich okolicach, teraz nawet jedno się buduje
Hej dziewczyny:)
U nas z zachowaniem Mateusza bez zmian,nadal jest mega ruchliwy,zaczepny dla dzieci i wogóle mnie nie słucha,a teraz jeszcze zostałam sama bo mąż wyjechał za granicę w poszukiwaniu lepszej przyszłości dla nas,ale na szczęście od środy już będzie z nami dziadek,przyjeżdza do pomocy głównie do odbierania małego z przedszkola jak ja nie będę mogła.Mati w przedszkolu jest grzeczny,słucha Pani ale za to jak z niego wraca wszystkie swoje złości musi wyładować na mnie,a jest to bardzo męczące już tak na dłuższą mete z jego histeriami,rządzeniem,wogóle ma bardzo trudny charakterek.
Nie chce wołać na nocnik,chodzi w pieluchach jak dzidziuś.Mleko krowie pije od dawna,płatki na mleku właśnie,tak samego nie.W domu nie ma dobrego apetytu,w przedszkolu z dziećmi je za to pięknie.
Ja też jestem z Pruszcza i mi się tu podoba,cisza,spokój i dla mnie taki plus że uczę się jeżdzić po Pruszczu,jest dużo łatwiej,3,5 roku przerwy mam od zdania egzaminu,a muszę zawozić małego do przedszkola i odbierać.Tak jak napisała Karola jest sporo prywatnych,a może zapiszesz do tego co ja na Juszkowie,zależy w jakiej części miasta zamieszkasz,na osiedlu wschód jest duże przedszkole czwóreczka,zastanawialiśmy się właśnie nad nim,ale dałam go do Juszkowa,mam blisko domu ok.2 km,autem jadę 3 min.
U nas z zachowaniem Mateusza bez zmian,nadal jest mega ruchliwy,zaczepny dla dzieci i wogóle mnie nie słucha,a teraz jeszcze zostałam sama bo mąż wyjechał za granicę w poszukiwaniu lepszej przyszłości dla nas,ale na szczęście od środy już będzie z nami dziadek,przyjeżdza do pomocy głównie do odbierania małego z przedszkola jak ja nie będę mogła.Mati w przedszkolu jest grzeczny,słucha Pani ale za to jak z niego wraca wszystkie swoje złości musi wyładować na mnie,a jest to bardzo męczące już tak na dłuższą mete z jego histeriami,rządzeniem,wogóle ma bardzo trudny charakterek.
Nie chce wołać na nocnik,chodzi w pieluchach jak dzidziuś.Mleko krowie pije od dawna,płatki na mleku właśnie,tak samego nie.W domu nie ma dobrego apetytu,w przedszkolu z dziećmi je za to pięknie.
Ja też jestem z Pruszcza i mi się tu podoba,cisza,spokój i dla mnie taki plus że uczę się jeżdzić po Pruszczu,jest dużo łatwiej,3,5 roku przerwy mam od zdania egzaminu,a muszę zawozić małego do przedszkola i odbierać.Tak jak napisała Karola jest sporo prywatnych,a może zapiszesz do tego co ja na Juszkowie,zależy w jakiej części miasta zamieszkasz,na osiedlu wschód jest duże przedszkole czwóreczka,zastanawialiśmy się właśnie nad nim,ale dałam go do Juszkowa,mam blisko domu ok.2 km,autem jadę 3 min.
Cześć
Karola, Pruszcz, bo tam zamierzamy otworzyć lokalik, tzn jeżeli jutro coś wyjdzie z kredytem.. A dowiedziałam się, ze jednak tam jest troszke taniej, i te dojazdy do Gdańska mnie wykańczają, a do Pruszcza to w ogóle była by tragedia. Dlatego chcemy się tam przenieść, a ja nienawidzę przeprowadzek i już jestem chora na samą myśl o tym. Ale cóż mam zrobić. I boje się znów o Adriano, bo przeprowadzke do Gdyni strasznie przeżył, mam nadzieję że teraz jest większy i będzie mu łątwiej. No i ma już przyjaźnie przedszkolne a tam znów od początku.
Ania, ja zupełnie nie znam Pruszcza i nawet nie wiem w jakiej my tam dzielnicy ewentualnie będziemy mieszkać. Ma to być w okolicach ul. Kasprowicza, dlatego pytałam, czy któraś z Was zna tą okolice. I tam chcę dać Adriano do przedszkola, jak najbliżej domu bym chciała. Ale czy znajdę tam jakieś dobre przedszkole to nie wiem. Znalazłam Promyczek w sumie nie daleko, ale pojechałam tam i jest zamknięte i nikt nawet nie odpowiada na telefon. Dla mnie dziwne, że prywatne przedszkole w wakacje zamknięte... A co do jeżdzenia to masz też podobną do mni esytuacje, ja od 15 lat nie prowadze i teraz musze zacząć, a masz może namiary na kogoś kto uczy w Pruszczu? No i Mati to chyba podobny charakterek do Adriano.. jak napisałaś o jego zachowaniu, to tak jak bym czytała o moim. A cierpliwość na wyczerpaniu u mnie... chociaż od tygodnia jest troche lepiej, nawet mogę się troche z nim dogadać. I liczę że wyrośnie z tych humorów i da mi przeżyć ten okres..
Jak byście znały jakieś przedszkole w tych "moich " okolicach, to dajcie znać. Bo mi jakoś ostatnio wiele spraw idzie pod górke i nawet tego nie mogę znaleźć. I chyba muszę kupić sobie jakąś mape pruszcza, bo w necie to mi ciężko się poruszać.
Karola, Pruszcz, bo tam zamierzamy otworzyć lokalik, tzn jeżeli jutro coś wyjdzie z kredytem.. A dowiedziałam się, ze jednak tam jest troszke taniej, i te dojazdy do Gdańska mnie wykańczają, a do Pruszcza to w ogóle była by tragedia. Dlatego chcemy się tam przenieść, a ja nienawidzę przeprowadzek i już jestem chora na samą myśl o tym. Ale cóż mam zrobić. I boje się znów o Adriano, bo przeprowadzke do Gdyni strasznie przeżył, mam nadzieję że teraz jest większy i będzie mu łątwiej. No i ma już przyjaźnie przedszkolne a tam znów od początku.
Ania, ja zupełnie nie znam Pruszcza i nawet nie wiem w jakiej my tam dzielnicy ewentualnie będziemy mieszkać. Ma to być w okolicach ul. Kasprowicza, dlatego pytałam, czy któraś z Was zna tą okolice. I tam chcę dać Adriano do przedszkola, jak najbliżej domu bym chciała. Ale czy znajdę tam jakieś dobre przedszkole to nie wiem. Znalazłam Promyczek w sumie nie daleko, ale pojechałam tam i jest zamknięte i nikt nawet nie odpowiada na telefon. Dla mnie dziwne, że prywatne przedszkole w wakacje zamknięte... A co do jeżdzenia to masz też podobną do mni esytuacje, ja od 15 lat nie prowadze i teraz musze zacząć, a masz może namiary na kogoś kto uczy w Pruszczu? No i Mati to chyba podobny charakterek do Adriano.. jak napisałaś o jego zachowaniu, to tak jak bym czytała o moim. A cierpliwość na wyczerpaniu u mnie... chociaż od tygodnia jest troche lepiej, nawet mogę się troche z nim dogadać. I liczę że wyrośnie z tych humorów i da mi przeżyć ten okres..
Jak byście znały jakieś przedszkole w tych "moich " okolicach, to dajcie znać. Bo mi jakoś ostatnio wiele spraw idzie pod górke i nawet tego nie mogę znaleźć. I chyba muszę kupić sobie jakąś mape pruszcza, bo w necie to mi ciężko się poruszać.
Ja wiem gdzie to jest,to osiedle wschod i tam właśnie jest duże,piękne przedszkole,ma super plac zabaw,wejdz na stronę "czwóreczka".
Tylko jeden minus jest korki są tam ale jak porobią drogi to pewnie bedzie lżej,buduje się obwodnica południowa i chyba Pruszcza tez.
Nie...nie... z tym moim to gorzej jest naprawdę,a jeszcze teraz zostałam z nim sama,dzis poszedł do przedszkola po 2 tyg przerwie,dał tylko buziaka i poszedł do dzieci,teraz dzwoniłam jest wszystko ok.
Tylko jeden minus jest korki są tam ale jak porobią drogi to pewnie bedzie lżej,buduje się obwodnica południowa i chyba Pruszcza tez.
Nie...nie... z tym moim to gorzej jest naprawdę,a jeszcze teraz zostałam z nim sama,dzis poszedł do przedszkola po 2 tyg przerwie,dał tylko buziaka i poszedł do dzieci,teraz dzwoniłam jest wszystko ok.
Ania, przeprowadzamy sie od października. byłam w czwóreczce i w jedyneczce.
Czwóreczka bardziej mi sie podoba, tylko babka z którą miałam okazje pogadać beznadziejna. Ale ona jest tylko od spraw administracyjnych na szczęscie. No i nie podobało mi się co powiedziała, mianowicie Adriano jest przyzwyczajony do jedzenia pierwszego i drugiego śniadania, a w przedszkolu jest tylko pierwsze o 8.30 a później o 12 czy o 13 obiad. I pytam, czy jak dziecko jest głodne to ma szanse otrzymać coś do jedzenia w międzyczasie a ona że ni i koniec. Bo u nich tak jest i jak jedno coś dostanie to później wszystkie będą chciały. Czyli co, dziecko będzie głodne, będzie płakać ale nie dadzą jeść. Nie normalne to dla mnie.
A może wiesz coś o tych przedszkolach? Napisz.
A Mati gdzie chodzi?
Kurcze, Adriano wczoraj miał piżama party w przedszkolu i spali tam, ale dziś wrócił zmęczony i o 10.30 położył się i śpi. Ciekawe co będzie w nocy robił.
Czwóreczka bardziej mi sie podoba, tylko babka z którą miałam okazje pogadać beznadziejna. Ale ona jest tylko od spraw administracyjnych na szczęscie. No i nie podobało mi się co powiedziała, mianowicie Adriano jest przyzwyczajony do jedzenia pierwszego i drugiego śniadania, a w przedszkolu jest tylko pierwsze o 8.30 a później o 12 czy o 13 obiad. I pytam, czy jak dziecko jest głodne to ma szanse otrzymać coś do jedzenia w międzyczasie a ona że ni i koniec. Bo u nich tak jest i jak jedno coś dostanie to później wszystkie będą chciały. Czyli co, dziecko będzie głodne, będzie płakać ale nie dadzą jeść. Nie normalne to dla mnie.
A może wiesz coś o tych przedszkolach? Napisz.
A Mati gdzie chodzi?
Kurcze, Adriano wczoraj miał piżama party w przedszkolu i spali tam, ale dziś wrócił zmęczony i o 10.30 położył się i śpi. Ciekawe co będzie w nocy robił.