Widok

**** STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 32 ****

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
nowy :-)


no i żegnam sie na dziś :-)
dobrej nocki dla Was i Maluszków
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my też mieliśmy weekendzik za miastem i jakiż "owocny"- mamusia dostała mandat:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc, powróciłam z weekendowego wypadu, pogoda niestety nienajlepsza
wpadlam przywitac sie i lece ogarnąć mieszkanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to teraz ja się wypowiem:Jestem szczęśliwa,bo mam kochanego męża,wspaniałego syna i jesteśmy zdrowi,cała reszta nie liczy się tak bardzo jak udana,kochająca się rodzina.Moi rodzice rozeszli się jak byłam bardzo mała i wychowałam się z ojcem,który był dla mnie wszystkim ale bardzo mnie zawodził,dlatego teraz jestem w pełni szczęśliwa że mam upragnioną kochającą się rodzinę(kiedyś będzie nas więcej).Natomiast nie jestem szczęśliwa w życiu zawodowym bo nie mam pracy(tak wyszło)ogólnie wszędzie gdzie pracowałam,to były porażki,nie mogę pracować w zawodzie bo nie mam doświadczenia a wszyscy tego wymagają więc chwytałam się wszystkiego co mogłam aby pracować i zarabiać,szukając pracy z ogłoszeń z gazety to wiadomo że można sie póżniej rozczarować.Po trzecie chcielibyśmy z mężem mieć już swoje mieszkanie,nadal wynajmujemy i kasa idzie w błoto.Co zrobić?takie życie w Polsce naszej kochanej,może kiedyś uda się stąd wyjechać...Narazie nie mam ustabilizowanej sytuacji materialnej i to mnie najbardziej trapi,ale ogólnie jestem bardzo szczęśliwa,przecież największe szczęście już mnie spotkało,wydałam syna na świat i bardzo go kocham,męża również a kochać i być kochanym to wielkie szczęście.

Piernik,ja takich motyli nie miałam wogóle,moja miłość zaczęła się zupełnie inaczej,ale to już inny temat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No więc tak (uwaga, mogę się rozpisać :)) Nie mogę powiedzieć, że jestem nieszczęśliwa, bo w pełni akceptuję moje życie natomiast wiem, że nie spełnia ono wszystkich warunków do bycia szczęsliwą w 100 procentach. Po pierwsze baardzo kocham mojego męża, ale brakuje mi tych motyli w brzuchu, które ma się zawsze w momencie zakochania. Po drugie bardzo kocham naszą córcię i jest teraz dla mnie najważniejsza, ale wiem, że jej pojawienie się na świecie spowodowało że bardzo "oddaliłam się" od mojej pasji, której tak strasznie mi brakuje, że czasem chce mi się płakać, bo straciłam (mam nadzieję, że tylko chwilowo) możliwość samorealizacji, którą mi ona dawała. Po trzecie, chociaz nie narzekam na moją pracę, bo jest na tyle dobra, że nie mam ochoty jej zmieniać, to wciąż mam świadomość, że pracuję tylko dlatego że muszę zarabiać. Praca zabiera mi zbyt wiele czasu, który wolałabym przeznaczyć właśnie na moją pasję i na moją rodzinkę.(No i jestem strasznie nieszczęśliwa, że musze wstawać do roboty o 6 rano). Po czwarte, z jednej strony lubię mieć poukładane życie, stabilne itd, ale z drugiej strony dobija mnie czasem taka monotonność i powtarzalność każdego dnia, czyli tzw "dłużyzna". Po szóste męczy mnie w życiu to że człowiek jest zależny od wielu czynników, ludzi, instytucji itp a mi się marzy totalna wolność i niezależność.
Po siódme, wiem że umiejętność bycia szczęśliwym to pewna sztuka, którą być może da się opanować pracując nad własnym charakterem, a ja mam wrażenie że mam w sobie jakieś dwie natury - jedna szalona, druga bardziej praktyczna i rozsądna i one się zwalczają pomiędzy sobą i przeważnie wygrywa ta druga. I Dlatego często mam wrażenie że w moim życiu czegoś brakuje.
A podsumowując - podobno nie można mieć wszystkiego, zawsze jest coś za coś - i to mnie strasznie wkurza :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o, widzę że temat filozoficzny, ja chętnie coś napiszę, ale potem, bo teraz młode mnie wzywa:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zapomniałam napisać, że idę głosować!!! Chyba trzeba...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wypadanie włosów... od jakiś 3 tygodni przy myciu tyle tego mi wyłazi, że zatykam umywalkę:( Ja też biorę skrzypowitę. Jedyne co mnie pociesza, to, że to normalne i każda z nas tak ma - hormony buzują:) Niestety kobitki, które karmią piersią nie mogą nic brać.
Pogoda dziś znów do d... ja chyba częściej wychodziłam w lutym i marcu niż teraz na spacerek. Kurcze jak już czerwiec ma być zimny to niech będzie - trudno, ale niech nie pada....
Kolejne pytanie ... dziewczyny czy jesteście szczęśliwe? Oczywiście pytam oprócz tego, że mamy najcudowniejsze bobaski na świecie itd. Czy to co macie, to co wiecie, to co robicie... czy sprawia wam radość, szczęście...? Od razu napiszę, że nie mam doła ani nic takiego:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej Dziewczyny,
widzę, że wszystkiem mamy problem wypadających włosów. Tak, jak nigdy mi nie wypadały, to teraz codzienie wychodzi mi pełno kłaków. Do tego mój syn uwielbia mnie ciągnąć za włosy, więc ma ich pełno w rączkach.
Od wczoraj łykam Skrzypovitę, może coś pomoże.
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli, pomimo tej brzydkiej pogody.
p.s. idziecie głosować?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi też wypadają,ponoć po porodzie to normalne.Ja jem witaminy belisse ale narazie bez rezultatów(zjadłam ponad 20 tabletek)
Hormony to hormony,samo przejdzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tego co mi tlumaczylam p. Dr. to wypadanie wlosow jest fizjologiczne, tzn. pod koniec ciazy hormony blokowaly wypadanie slabych wlosow, na koniec ciazy wlosy wygladaly na matowe wlanie od tego. Teraz po 3-4 miesiacach hormony wlasnie sie unormowaly i zaczynaja wypadac slabe wlosy. Ja wyciagam garsc dziennie. Po starszym bylo to samo. Od 3 miesiaca po stosuje preparat w ampulkach La Roche i to nic nie daje. Mija juz 3 tydzien stosowania i nadal wypadaja. Dlatego sklaniam sie do teori mojej p. Dr. W koncu po starszym nie wylysialam :)

Milego Weekendu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oponka jest minimalna, do wagi sprzed ciąży jeszcze 1,5 kg, ale w zasadzie to mi nie przeszkadza. dBardziej martwią mnie włosy, które właśnie zaczęły wypadać i nie wiem czy można używać różnych ampułek do wcierania w skórę głowy gdy się karmi piersią.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeśli chodzi o brzuch to mi już prawie oponka zeszła, zadnych brzuszków nie robiłam tylko dyzo spacerków z małym. ogólnie przytyłam w ciąży i teraz waze 2kg mniej niz przed ciaza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Owszem jest zagęszczacz nutrition,dodaje się go mleka,fakt że pomaga ale my nie mozemy go stosować do każdego karmienia i nie taką dawkę jak jest na opakowaniu,tylko mniej sypię bo przez pierwsze dni dawałam do każdego i mały miał problem z kupkami,nie mógł się załatwić i kupy były twarde więc dalej mi ulewa,już nic na to nie poradzę,trzeba przeczekać i już.Jest bardzo ruchliwy i stąd te jego ulewania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc,
Abigejl dzięki za info, napewno wspomne o tym leku przy najbliższej wizycie u pediatry (za 2 tyg)

pogoda do bani :-( przeciez to czerwiec a wichury jak w lutym! ale i tak zdecydowalismy sie na weekend poza miastem

milego dnia (i weekendu)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, oponki to juz chyba na zawsze zostaja :) hahahaha
Ja po pierwszym zostawilam oponke, a po drugim juz zeszlam do wagi sprzed ciazy i zaczynam odchudzac sie z pierwszej ciazy :) a robienie brzuszkow- hm....tez mam takie marzenie aby je robic co wieczor, ale szczerze mowiac wieczoram mam tyle na glowie ze nie pamietam o tym.

Info dla Bluuu i Natalki - jest jakis srodek farmaceutyczny, ktory podobno "zageszcza" pokarm w brzuszku aby dzidzia nie ulewala, zapytaj pediatre lub w aptece.

Dzis znow pogoda komputerowa :) Milego dzionka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja niestety nie mieszczę się w ciuchy przed ciąży,nie dobrze bo teraz nie ma kasy na ubrania dla siebie,wszystko kupuje się dziecku ach...muszę schudnąć,no mi z 12 kg przybranych w ciąży zostało 7.W sobotę idę na basen,kurczę chodziłabym częściej,tylko nie mam z kim dziecka zostawić.Mój synek obudził się dziś jak zwykle o 5.00 dostał mleczko i nie chciał już spać,jak zwykle tryskał uśmiechem kiedy matka nieprzytomna z rana:)Po godzinie usnął i spał do 8.30.Teraz znów śpi,ale zaraz się obudzi i idziemy po zakupki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania27 - cieszę się, że mogłam pomóc:) teraz muszę p. Ewę poprosić o rabat dla mnie (hahahahahahahahahahaha) ja robię 19 lipca, wczoraj byliśmy w kościele "zamówić" termin.
A brzuszek... niby po ciąży zostało mi tylko 4 kilo... ale te 4 to siedzą chyba tylko w brzuszku. Mieszczę się we wszystkie ciuszki sprzed ciąży tylko po prostu mam ciaśniej na brzuchu. Ja też codziennie mówię sobie, że od dziś wieczorem robie brzuszki - ale przychodzi wieczór i myślę tylko o łóżku i spaniu. Chciałam mojego namówić żeby mi potowarzyszył w ćwiczeniach ale jakiś oporny jest a samej mi się nie chce. Chodziłam też na rollmasaż - ale to nie dla mnie, nudziło mi się i ja jednak wolę coś robić (bieganie, rower, aerobik) a nie siedzieć i się rolować. Czekam wreszcie na piękną pogodę i chyba pod wieczór będę wyruszać na rower - zobaczymy.
I co to znów dziś za pogoda... wrrrrrrrrrrrrrrr zima....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,
my tez juz dawno po chrzcinach :-)
mam mały problem - Natalia sporo ulewa po karmieniu cycem, natomiast nie robi tego po mleku modyfikowanym i po kaszce tez nie... co moze byc przyczyną?? Tak jakby jej żołądeczek odrzucał moje mleko... dziwne :-(
co do brzucha- a i owszem - jest oponka :-(

dobranoc wszystkim
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej
Ja juz po chrzcinach - ufffff
ubranko bede miec do wydania dla nastepnego dziecka bozego :)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam jeszcze "oponkę" i codziennie sobie mówię, że zacznę robić brzuszki. I wygląda to tak,że wieczorem mi się nie chce a rano mówię obie, że wieczorem jak dzieci już położę spać (hihihi)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dom czy mieszkanie??? (434 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

do góry