Widok
Cześć dziewczyny, ja też od wczoraj walczę z jakąs alergią. Prawdopodobnie pokarmowa, jutro się okaże, ide do lekarza. Wczoraj zauważyłam na kolankach drobne krostki, dziaisj na zgięciach rączek i policzku, no i przy szyjce, normalnie koszmar, mała cały dzień płakała i była rozdrażniona, pewnie ją swędziało. Jak wsadziłam do wanny to była przeszczęśliwa jak nigdy, pewnie jej ulżyło.
no u nas tez alergii ciąg dalszy...zeszło co prawdaz buziaka ale jeszcze w zgieciach pozostały...dziewczyny czesto jest tak ze alergia jest od poczatku a w postaci wysypki wychodzi około 5-6 tygodnia zycia malucha..najpierw bialko mleka krowiego odstawcie mozliwe ze to to-najczestsza przyczyna-u nas sie sprawdziło(niestety)teraz wychodzimy z alergii ale trzeba potem probowac nowych pokarmów i tego nie nawidze bo mała wydje sie byc na wszystko co jest wymieniane jako potencjalny alergen-uczulona....no ale nic mam juz wiele potraw ktore sa pewne,wiec jakos dotrawam do poł roku mam nadzieję a później to juz sama nie wiem ale chyba przejde na sztuczne bo jakos słabo mi z ta dietą....zobaczymy co z refluksem (bo niestety mamy taka zaleznosc ze na sztucznym dzieci z refluksem mocniej sie meczą;( )
witam dziewczynki w ten piekny słoneczny wiosenny dzionek:)podbijajac nasz wątek chciałabym wyrazić zachwyt: nad wiosenką, która nastała i nadzieję aby z nami pozostała;)dzis endo mam nadzieje ze bedzie miała dla nas dobre wieści...oczywiscie Lenik w nocy nie dała pospac ale od jakis 2 tygodni to norma...a jutro maluszka bedzie miała 3 miesiące skończone:))))))
widzę że nie tylko mój synek prowadzi nocny tryb zycia. potrafi sie obudzić ok. północy i potem zasnac dopiero w okolicach 3 lub 4 nad ranem i za jakas godzine znowu być wyspanym. czasami to na oczy nie widze jak on sie budzi :) no ale coz wstac trzeba. mam nadzieje ze to sie juz niedlugo unormuje i bedzie ładnie przesypial nocki całe :)
Pięknie dziś było, nieprawdaż? Byłyśmy z malutką na długaśnym spacerze. Bardzo jej się podobało. Aż żal bylo wracać do domu.
Monia, jak bylo u Twojej Lenki z szyną? Nie zsuwała jej się? Bo mojej ciągle zjeżdża na dół i nie jestem w stanie jej tak zapiąć zeby się trzymala na miejscu. Bylismy nawet u doktora pokazać jak zakladamy, to on powiedzial zeby mocniej zaciągac szelki, ale to nic nie daje bo ta szyna ciągle zjeżdża na dół i takie noszenie jej jest bezsensowne. Co chwilę poprawiam, ale to chyba o to chodzi zeby ona byla na miejscu. Jak bylo u was?
Monia, jak bylo u Twojej Lenki z szyną? Nie zsuwała jej się? Bo mojej ciągle zjeżdża na dół i nie jestem w stanie jej tak zapiąć zeby się trzymala na miejscu. Bylismy nawet u doktora pokazać jak zakladamy, to on powiedzial zeby mocniej zaciągac szelki, ale to nic nie daje bo ta szyna ciągle zjeżdża na dół i takie noszenie jej jest bezsensowne. Co chwilę poprawiam, ale to chyba o to chodzi zeby ona byla na miejscu. Jak bylo u was?
jesli chodzi o takie zsuwanie na paskach to zrób jak pisze basia,jesli zas chodzi o zjezdzanie tej poprzeczki na dół to trzeba poprostu ja podciagac ,teg nie przeskoczysz ze maluszek sie rusza,jak tylk owidzisz poprawiaj,to mozolne ale u nas tez tak było i mimo tego ze sie zsuwala i ja miałam film ze nie zawsze zauwazę to sie udało ładnie wyciagnac z dysplacji maluszke:)wiec głowa do gory i cierpliwosci w poprawianiu....
Przeplatam dwukrotnie paski, ale to nie pomaga.
Poprawiam oczywiscie ciągle prawie, ale np. w nocy jak ona spi, a budzi sie tylko raz na karmienie albo na spacerze to raczej malo wykonalne i sie boję, czy aby na pewno takie noszenie pomaga. Może rzeczywiście popadam trochę w paranoję, ale naprawde chcialabym aby to sie dobrze skończylo dla niej.
Poprawiam oczywiscie ciągle prawie, ale np. w nocy jak ona spi, a budzi sie tylko raz na karmienie albo na spacerze to raczej malo wykonalne i sie boję, czy aby na pewno takie noszenie pomaga. Może rzeczywiście popadam trochę w paranoję, ale naprawde chcialabym aby to sie dobrze skończylo dla niej.
hej dziewczyny
my tez bylysmy wczoraj na spacerku-w koncu zaczyna sie robic wiosna....
niestety z przykrością wczoraj stwierdziłam, ze:
1, od karmienia piersia pogorszyl mi sie stan zebow i musze pojsc do dentystki by sprawa sie nie pogorszyla jeszzcze bardziej (kurcze przed porodem sprawdzalam zeby i bylo wszystko wyleczone a teraz porażka...)
2. nie moge sobie pomoc naturalnym wapniem, bo po odstawieniu nabialu mala miala duzo mniejsze kolki a teraz jak wrocilma to znow sie meczy:(
my tez bylysmy wczoraj na spacerku-w koncu zaczyna sie robic wiosna....
niestety z przykrością wczoraj stwierdziłam, ze:
1, od karmienia piersia pogorszyl mi sie stan zebow i musze pojsc do dentystki by sprawa sie nie pogorszyla jeszzcze bardziej (kurcze przed porodem sprawdzalam zeby i bylo wszystko wyleczone a teraz porażka...)
2. nie moge sobie pomoc naturalnym wapniem, bo po odstawieniu nabialu mala miala duzo mniejsze kolki a teraz jak wrocilma to znow sie meczy:(