Widok
natknęłam się na tego lekarza. Miałam skierowanie do ginekologa na założenie szwu na szyjkę. On akurat był na izbie przyjęć i po zbadaniu odesłał mnie do domu twierdząc, że nie widzi podstaw do tego zabiegu. Dodam, że po następnej wizycie u ginekologa półtora tygodnia później trafiłam tam znowu ze skróconą o 1/3 swej poprzedniej długości szyjką i nie mieli już wyjścia tylko mnie przyjąć.........A ten lekarz chciał być mądrzejszy,....
No własnie jak ja byłam to też mówił, ze lekarze w przychodniach panikują i jakby popracowali trochę w szpitalu, to by nie stresowali pacjentek tyloma "niby-nieprawidłowościami"
Z tego co wiem, to mój lekarz kiedyś pracował na Klinicznej wiec nie wiem dlaczego taka opinia i byłam w lekkim szoku...
Jakieś pacjentki siedzące na korytarzu twierdziły, ze to dobry lekarz kurcze musze komus zaufac, bo posiwieje:)))

Z tego co wiem, to mój lekarz kiedyś pracował na Klinicznej wiec nie wiem dlaczego taka opinia i byłam w lekkim szoku...
Jakieś pacjentki siedzące na korytarzu twierdziły, ze to dobry lekarz kurcze musze komus zaufac, bo posiwieje:)))

dzieki dziewczyny za słowa otuchy...juz sobie z soba poradziłam:)autosugestia jak zwykle niezawodna...jednak licze na to ze nie tylko mała nie bedzie kiedys tam pamietała o tym lecz nie bedzie sie teraz meczyła...pewnie te co posiadaja juz swoje kruszynki przy sobie wiedza jak bardzo boli mamę jak jej dziecko cierpi czy się męczy...ale c tam ja jestem silna i moja maluszka po mnie tez bedzie silna i razem przez to przejdziemy zeby miała super zdrowe bioderka:)