Widok
Ja generalnie jestem wielkim spiochem, ale ostatnio zauważyłam, że nie potrzebuję snu w ciągu dnia. Mało tego wieczorem nie padam już od 21 jak to było wczesniej.
Zupełnie jakbym miała więcej energii. Nawet mąż to zauważył i pyta - a Ty dziś nie masz drzemki :))) hihi
Mysle, że to dzieki temu, że jestem juz na zwolnieniu. Praca mnie na maxa wykańczała.
Anti niedawno czytałam ciekawy artykuł a prasie ciążowej, że sen jest wskazany i potrzebny w ciązy, żeby mniej tyć. Dziwne, no nie?? Ale podbno będąc w ciązy to właśnie w trakcie snu wydziela się jakis tam hormon, który przyspiesza spalanie :)
Zupełnie jakbym miała więcej energii. Nawet mąż to zauważył i pyta - a Ty dziś nie masz drzemki :))) hihi
Mysle, że to dzieki temu, że jestem juz na zwolnieniu. Praca mnie na maxa wykańczała.
Anti niedawno czytałam ciekawy artykuł a prasie ciążowej, że sen jest wskazany i potrzebny w ciązy, żeby mniej tyć. Dziwne, no nie?? Ale podbno będąc w ciązy to właśnie w trakcie snu wydziela się jakis tam hormon, który przyspiesza spalanie :)
a ja na poczatku ciazy potrafiłam isc spac o 19tej i obudzic sie dopiero o 16 tej nastepnego dnia i to z głodu:)))) maz az sie bał o mnie myslał ze to cos złego sie dzieje a ja po prostu nie mogłam wytrzymac i taka rozkojarzona chodziłam hehehe np usilnie chciałam zamknać drzwi...lyżką do butów:)))))))
potem wszystko mineło, teraz jestem w 35 tyg i ponowinie chodze senna ale to pewno dlatego ze w nocy ciezko juz spac z takim brzusiem:)
potem wszystko mineło, teraz jestem w 35 tyg i ponowinie chodze senna ale to pewno dlatego ze w nocy ciezko juz spac z takim brzusiem:)
ja do 14 tygodnia ciaży po pracy spałam prawie do 3 godzin - od 16-do18/19, a po tym czasie czuję się lepiej, zdaża mi się poleżakować z godzinkę, ale wcześniej to ja padałam na pysio
A jeszcze kiedy męczyły mnie mdłości - to byłam wykończona i ten sen był potrzebny ;-)
Teraz czekam już na zwolnienie od lipca i mam nadzieję, że będę miała duużoooo siły, nie musząc siedzieć przed kompem 8godzin
A jeszcze kiedy męczyły mnie mdłości - to byłam wykończona i ten sen był potrzebny ;-)
Teraz czekam już na zwolnienie od lipca i mam nadzieję, że będę miała duużoooo siły, nie musząc siedzieć przed kompem 8godzin