Widok

Spowiedź

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Wiem, że ten wątek juz był, ale moze warto znów przypomnieć. Gdzie do spowiedzi, żeby dostac rozgrzeszenie mimo że razem mieszkamy, to raz. I dwa: w jakie dni i wjakich godzinach?(o o tym chyba nie było mowy)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czytam i czytam i juz nie wytrzymalam.Jesli chcecie nawracac zblakane duszyczki to idzcie i nawracajcie,ale tych,ktorzy tego chca,a innym dajcie zyc zgodnie z ich wlasnym sumieniem.Przestancie uszczesliwiac ludzi na sile.Bog dal nam rozum,abysmy sami decydowali o sobie i to MY bedziemy za pewne sprawy odpowiadac.Chcecie sie udzielac w tym poscie to najbardziej uzyteczni bedzecie odpowiadajac na zadane pytanie,a swoje opinie zostawcie dla siebie.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gdy ja sie spowiadałam przed ślubem przyjacółki i powiedziałam że mieszkam i śpie z facetem i na pewno sie z dnia na dzień nie wyptrowadzę, to mnie zapytał czy chodzę do kościoła, jak powiedziałam że rzadko, to sie tego "uczepił", a nie tego że mieszkam z narzeczonym
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiecie co - nie jestem świętoszkowata, ale jak czytam niektóre posty, to jednak pewne rzeczy mnie dziwią, zwłaszcza jeśli chodzi o podejście do ślubu kościelnego! No bo wytłumaczcie mi po co ślub kościelny osobom, które:
- mieszkają ze sobą od kilku lat grubo przed ślubem,
- nie chodzą do kościoła nawet raz do roku w święta,
- u spowiedzi ostatni raz były przed bierzmowaniem (jeśli w ogóle były bierzmowane),
- nauki chcą odbębnić w godzinę, na poradnictwo nie chodzić w ogóle,
a po ślubie nic się nie zmienia - nadal nie chodzą do kościoła, spowiedzi itp.
Przeciez w takim przypadku nie jest to dla nich sakramet - przysięga składana przed Bogiem i nie następuje w ich życiu zadna poprawa - "nawrócenie się"???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
alex napisał(a):

> Wiecie co - nie jestem świętoszkowata, ale jak czytam niektóre
> posty, to jednak pewne rzeczy mnie dziwią, zwłaszcza jeśli
> chodzi o podejście do ślubu kościelnego! No bo wytłumaczcie mi
> po co ślub kościelny osobom, które:
> - mieszkają ze sobą od kilku lat grubo przed ślubem,
> - nie chodzą do kościoła nawet raz do roku w święta,
> - u spowiedzi ostatni raz były przed bierzmowaniem (jeśli w
> ogóle były bierzmowane),
> - nauki chcą odbębnić w godzinę, na poradnictwo nie chodzić w
> ogóle,
> a po ślubie nic się nie zmienia - nadal nie chodzą do kościoła,
> spowiedzi itp.
> Przeciez w takim przypadku nie jest to dla nich sakramet -
> przysięga składana przed Bogiem i nie następuje w ich życiu
> zadna poprawa - "nawrócenie się"???

Dodaj jeszcze, ze chcialyby dostac rozgrzeszenie, wiec pytaja, w ktorym kosciele sprawnie obsluguja i sie nie czepiaja (np. rozgrzeszenie za drobna ofiare,byle szybko)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0


Slowa Aldabry: "to ja jeszcze dodam, ze to nie ksiadz odpuszcza grzechy, tylko Bog

i jesli ksiadz "da komus rozgrzeszenie", chociaz ta osoba nie spełnia warunkow dobrej spowiedzi (np nie zaluje) to spowiedz jest niewazna

a co za tym idzie - sakrament malzenstwa w stanie grzechu ciezkiego - o ile sie nie myle - tez jest niewazny "

Nic dodac i nic ujac.
Kumacie to czy macie za daleko do łba???

Soltera
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No bo jak jesteście puszczalskie przed ślubem , to macie teraz problem, ja na szczęście nie mam z tym problemów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
za to masz inny problem, ale co tam bede się rozwodzić nad beznadziejnością twojej osoby. pewnie to kolejna prowokacja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bravo ank swietnie potraktowalas basie niepuszczalska hahah
kobieto durna od kiedy puszczalska jest ta co sypia ze swoim narzeczonym dobre sie usmialam
widac ze z osobka o ujemnym ilorazie inteligencji nie ma co dyskutowac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fajnie??? potraktowalas???

jakie to glebokie ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
soltera nie wszczynaj kolejnych słownych potyczek a baski obrazanie innych i uzywanie takich slow jest glebokie ??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ehhh czytam tak i czytam i chcialam byc cicho a nie moge.
baska jestes dumna ze jak to ujelas "nie jestes puszczalska"pomijajac fakt ze nie umiem sobie wyobrazic jak mozna slowa puszczalska odnosic do kogos kto kocha.no chyba ze uwazasz ze jak to ujelas "puszczalskie" sa jakims podgatunkiem a ich milosc jest gorszym rodzajem milosci niz twoja.a tu wchodzimy na niebezpieczny grunt bo w historii juz nie jeden byl co rozdzielal na nad-ludzi i pod-ludzi i raczej marnie skonczyl.ale pomijajac to wszystko,to jakie masz prawo osadzac?rozumiem ze twoja "niepuszczalskosc" wynika z wiary a czy wiara daje ci prawo potepiac?chyba nie ty od tego jestes?i chyba nie na tym opiera sie wiara katolicka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja jestem puszczalska i szczesliwa a nie tak rozgoryczna i plujaca jadem jak baska:D hahahaha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry