Widok

Starające się VIII

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny to dla Was.Oby był dla Was tak szczęśliwy jak dla mnie.Proponuję żeby dziewczyny która pierwsza zajdzie w tym wątku przejęła za mnie prowadzenie następnego wątku i tak po kolei.Buziaki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
witam
wlasnie tak sobie czytam jak staracie sie o dzidzie, to ja pozowole sobie do was dolączyc,
u mnie jest bardzo duży znak zapytania czy moge miec następne dziecko, moge was uswiadomić ze wierze w cuda!!!
co przezylam z pierwsza ciaża to nikomu nie życze!!! zanim zaszlam w ciaże okazalo sie ze mam guza na jajniku z komorkami rakowymi, mialam zglosic sie na operacje ale okazalo sie ze jestem jakims cudem w ciąży, niestety dziecko trafilo w nieodpowiednie miejsce, i lekarze nie dawali mi szans, i jeszcze ten guz duzy!! oczywiscie co wpadlam w depreche, nie chcialo mi sie nic, ale to jeszcze malo, po tygodniu okazalo sie ze dziecko trafilo w odpowiednie miejsce, ale co dalej!!! nie wiedzielismy co wydarzy sie dalej, okazalo sie ze jakiegos krwiaka dostalam, pozniej polipa i dalej guz!!! ale jakims sudem udalo sie urodzic zdrowe dziecko, mialam cesarke, wycieli mi guza
wykryto mi endometrioze, i prawdopodbnie wycieli mi jajnik, choć do dzisiaj nikt nie wie czy go mam czy nie:)
najwazniejsze ze jest juz jedno dziecko,
teraz staramy sie o następne, nie jest tak latwo, wiedzialam ze nie bedzie i dlatego podchodze, będzie to bedzie,
wiem napiszecie ze mam juz jedno, a my nie mamy wcale...
ale uswiadamiam was ze trzeba wierzyc, i co najwazniejsze nic na sile, bo na psychike to dziala, lepiej nie raz ustąpić a zobaczycie ze za jakiś czas wyjdzie,!!!
wierze w to, żyvcze wam powodzenia i sobie też,
mam jeszcze 5 dni do @ zobaczymy, zawsze jak dostane jest chwila smutku, ale za chwile sobie znowu mowię co ma byc to bedzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ewulek,chyba masz racje bo wiele osob mi to mowi, tylko jak to zrobic, zeby ustapic, zeby nie wiem nie myslec, zapomniec ze sie staramy? Jakos nie potrafie...moze to by wiele zmienilo, tylko jak sie odstresowac i o tym nie myslec? Macie jakas metode? Ponoc dobre sa wyjazdy, na dwoch bylismy ale akurat albo @ albo cykl bezowulacyjny, czyli szans nie bylo. Na razie na kolejny wyjazd nas nie stac to raz a dwa jest problem z czasem, z urlopem... U mnie pewnie stresy duzo przeszkadzaja bo niedosc ze na studiach mi ciezko, tym bardziej ze pierwszy semestr godze prace ze studiami bo dotad nie pracowalam to nim przywykne... dwa, ze w pracy mam rozne sytuacje nerowe, a trzy myslenie o dziecku, brak ciazy nie napawa optymizmem... a to wszystkio dziala na to,z e sie nie udaje i sie kolko zamyka.
No i ciagle sprawa niewyjasniona co z nasza wrogoscia sluzu, czy faktycznbie jest czy nie ma, bo moze wynik wskazal blednie? (Wiem powinnismy powtorzyc ale puki co nie mielismy jak. Zreszta lekarz nam odradzal) Moim zdaniem wynik mogl byc zafalszowany (jest na to jakis procent), a zdaniem lekarza na pewno nie, wiec wierzac mu... to po c o w ogole walczyc naturalnie jakz gory jestesmy skazani na in vitro i adopcje. My probujemy "domowymi sposobami" puki co, anuz sie uda i zaciaze przed in vitro... Nic w sumie nie traccimy. w tym miesiacu myslalam nawet, ze moze juz a tu:( ale na co ja glupia liczylam? Najbardziej dobijajace jest to, ze to juz 4 lata i ile mozna czekac... Pomiajjac tych co im sie udaje za pierwszym, drugim czy trzecim razem (farciarze) liczylam, ze zajmie to moze rok, dwa... ale 4 lata i nic :( Najgorsze ze moglabym miec juz teraz dziecko w wieku, w ktorym dziecmi sie sama zajmuje zawodowo miedzy innymi i jak tak na nich patrze to sie lza w oku kreci...
Moze lepiej wlasnie, juz tak sobie mysle, jakbysmy nastawili sie w 100% na adopcje, a w mioedzyzcasie bysmy "wpadli"... moze to by pomoglo, no ale nigdy to nie bedzie takw 100% niemyslenie, zawsze pzrejdzie jakas mysl:"A jakby to by bylo byc w ciazy..." Ehh nie wiem jak nie myslec...

PS Na egzamin poszlam ale mi nie poszedl :( trudno sie dziwic z takimi smutkami...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
słonko wiem co czujesz, ja juz mam studia za sobą , egzamin zdasz w następnym terminie, oj ja mialm sporo poprawek, glowka do gory,
moja kolezanka miala in victro, urodzila dzidzię, a teraz jakim cudem zaszla w ciąze to nikt nie wie, nastepny cud!!
ja sobie mowie nic do bani!!! moje motto:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
trzymaj sie slonko. ja sobie postanowilam ze sie bede skupiac na tym co mam a nie, czego nie mam ale to bardzo trudne. ja wlasciwie zaczynam starania,bo pierwsze wyszlo nam tak ot, ale niestety szczesliwego zakonczenia nie bylo a teraz znowu sie staramy, tyle ze ja sie tego panicznie boje bo wiem ze 2 kreski wcale nie oznaczaja tylko radosc. kazda z nas nosi jakis ciezar i chyba kazda weirzy w cuda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerka - dokładnie, ja też nie wiem czy będę się znowu tak cieszyć na widok dwóch kresek... W tym miesiącu raczej u nas nic z tego nie będzie... akurat w owulację trafiła mi się nocna zmiana... przytulanie było dopiero 14 godzin później:(

słonko trzymaj się... bardzo mi przykro - może powinnaś trochę wyluzować... może problem polega na tym, że za bardzo chcesz... wiem, wiem łatwo napisać... sama jednak chyba nie umiałabym wyluzować....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie staraczki ;)

Tak jak przewidywałam @ się pojawiła ;( nie tryskam z tego powodu radością..ale wczesniejsze bóle piersi oznajmiały, ze znowu przylezie ;( no coż kolejny raz trzeba próbować..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny czy wam po clo też jest taak gorąco?
biorę wieczorem, zeby przespać ewentualne skutki uboczne, ale w nocy jest mi mega-gorąco.

pozatym jeśli brałam od 3 dnia do 8. to za ile mniej więcej spodziewac się mogę owulki?
dodam, że dni płodne zaczynają mi się 18 lutego do28 lutego(według kalkulatora na wp.pl).

proszę o wskazówki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny mam do Was pytanko. Zastanawia mnie dość dziwna sytuacja odnośne temperatury mierzonej po owulacji. Przez ostatnie trzy cykle po owulce skok mojej temperatury w pochwie był dość znaczny z temperatury 36,7 do nawet 37,5. W tym cyklu jest już 21 d.c a temperatura 36,6:/ Śluz płodny był ok 16 d.c

Co to może oznaczać brak owulacji ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia, wydaje mi się,że mógł to byc cykl bezowulacyjny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie tak mi się właśnei wydaje. No trudno w takim razie spróbujemy w następnym cyklu:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje temp w tym cyklu:

14dc - 36,7
15dc - 36,7
16dc - 36,8
17dc - 37,0
18dc - 37,1
19dc - 36,8
20dc - 36,8
21dc - 36,6

Jeśli chodzi o śluz to od ok 15 dc już ewidentnie miał cechy płodnego i utrzymywał się do 20 dc, teraz zaczyna być bardziej biały, sorki za szczegółowy opis ;)

Wyczytałam gdzieś na 28.pl, że czasami przy zagnieżdżaniu się jajeczka temperatura spada by potem znów wzrosnąć?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie tak było że 5-6 dnia po owu miałam spadek tempki :) także nic straconego mysle że miałas owu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki;) W takim razie dalej będę mierzyć temperaturę i zobaczymy czy wzrośnie czy zostanie na niższym poziomie.

Madziulka a po ilu dniach spadku nastąpił u Ciebie wzrost i do jakiej temperatury?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zobacz na mój wykres http://28dni.pl/MadziulinkaB
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Madziulka rzeczywiście Twój cykl bardzo podobny o mojego, no nic obaczę co nastąpi w najbliższych dniach;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja już nie wiem co mam myśleć...w zeszłym tyodniu robilismy test Friberga i lekarz kazał mi się zgłosić 1 dc.
W sobotę (jak w zegarku) pojawiła się @...taka skąpa...ale od wczoraj do dzisiaj to jakas jedna plamka...a ja zawsze miałam dość obfite :(
zapisałam się dzisiaj na wizytę (co prawda 3 dc) do lekarza, bo intesrsuje mnie wynik Friberga. Ale nie wiem już co myśleć o tej mojej @...a może zrobić test?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam was po kilkudniowej nieobecności. Jestem już po laparo, w szpitalu nie było zbyt fajnie i dalej nie jestem bo szwy ciągną i boli, ale ogólnie jest ze mną ok. Dobrze się czuje, mam apetyt, odpoczywam i staram sie nie forsować. Mam drożne jajowody z czego najbardziej się cieszę, endometriozy ogniska usunięto, ale mam podejrzenie adenomiozy czy czegoś takiego jednak dr. Skweres mówi że to kwestia leczenia ok. 3 mies. i bedzie ok, także jesteśmy bardzo szczęśliwi, już "ustawiamy" łóżeczko w sypialni hi hi. Pozdr. was serdecznie, teraz jestem u siebie w domku i nie mam neta, dziś gościnnie od sąsiadów piszę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolinka super ze wsio poszlo ok i sa prognozy na przyszlosc. zdrowiej i nabieraj sil.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to super karolinka ;)) już teraz będzie ok ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
świetnie Karolinka, dobre wieści :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry