Widok
ja już mam33.... kilka lat starań a teraz dowiaduję się tego...
poszperałam trochę na Bocianie i jakoś nie znalzalam aby ktoś mając taki problem doczekał się dzidzi....
mój lekarz powiedział że się "to" leczy ale jest to trudne a że sterydami to trzeba bardzo uważać...no i nawet nie próbował mnie pocieszać - za co jestem mu wdzięczna, wolę prawdę ...
no coż, od wczoraj biorę prochy zobaczymy co będzie...
poszperałam trochę na Bocianie i jakoś nie znalzalam aby ktoś mając taki problem doczekał się dzidzi....
mój lekarz powiedział że się "to" leczy ale jest to trudne a że sterydami to trzeba bardzo uważać...no i nawet nie próbował mnie pocieszać - za co jestem mu wdzięczna, wolę prawdę ...
no coż, od wczoraj biorę prochy zobaczymy co będzie...
dziewczyny wiem, ze kazdy to pisze ale naprawde zdarzają sie cuda ;) moja siostra miała usuniety jajnik, była leczona przez bardzo długi czas zeby wszystko wrociło do równowagi..lekarze nie dawali jej praktycznie szans na dziecko, mysleli nawet żeby usunąc jej drugi jajnik ale mimo to jej gin wynalazła jakies bardzo drogie zastrzyki 1 prawie 800zł i... nie była drugi raz operowana i na dodatek ma synka, który ma juz teraz 4 latka ;))
Dziewczyny załamałam się, miałam zrobiony test po stosunku i niestety wyniki nie najlepsze. 0% plemników ruchomych, 100% plemników nieruchomych :( czy któraś tak miała ?? trochę podłamały mnie te wyniki bo pozostałe badania wyszly super i z mojej strony i ze strony męża. Teraz lekarz przypisał mi clo ale mam mieszane uczucia czy to pomoże :( boże dziewczyny dlaczego tak się dzieje kiedyś to kobieta poprostu zachidziła w ciąże i nie było tych wszystkich chorób i wogóle a teraz musi przejść drogę przez mękę, żeby doczekać się upragionego dzidziusia...
Przepraszam za długi post ale musiałam się komuś wyżalić
Przepraszam za długi post ale musiałam się komuś wyżalić
~aguseek mieliśmy robiony Test Friberga. Mąż też ma aglutynację ale minimalną czyli "bez znaczenia klinicznego". Ja mam maksymalną i na dodatek po godzinie moja surowica nadal wykazywała taki poziom.
wcześniej robilismy test PCT - wyszedł "niemiarodajnie" bo śluz był bardzo gęsty dlatego robilśmy Test Friberga....
ja wiem że cuda się zdarzają...ale my już tak długo czekamy na ten cud..
wcześniej robilismy test PCT - wyszedł "niemiarodajnie" bo śluz był bardzo gęsty dlatego robilśmy Test Friberga....
ja wiem że cuda się zdarzają...ale my już tak długo czekamy na ten cud..
ja mimo że też mam owulację (potwierdzona monitoringiem), cykle regularne to się okazał problem z aglutynacją....a wcześniej w śluzie nie było wcale plemników lub było kilka martwych - niestety jak pisałam test był niemiarodajny ze względu na bardzo gęsty śluz.
lekarz przepisał mi steryd (w związku z aglutynacją) ale także lek na stymulację owulacji Tamoxifen (nie Clo bo po nim fatalnie się czuję).
lekarz przepisał mi steryd (w związku z aglutynacją) ale także lek na stymulację owulacji Tamoxifen (nie Clo bo po nim fatalnie się czuję).