Widok
zaszczep sie jak to sie stanie, bedziesz juz wiedziala co i jak. a zreszta jak nie dostaniesz okresu i bedziesz ciazy to masz zamiar jechac, biorac pod uwage tabletki na malarie? Wierz mi bylam w Indiach i nie naleze do bardzo przejmujacych sie, ale tam bym w ciazy albo z dzieckiem nie pojechala. a szpitale (oczywiscie prywatne) w Indiach sa na bardzo wysokim poziomie i tansze szczepionki niz tu. Piekny kraj, na pewno tam kiedys wroce
a propo wyjazdow. my mamy jechac do Tajlandii, 4 dni po tym jak mam dostac okres i z tego powodu zmienilismy plany i jedziemy na Kube bo nie chce brac tabletek na malarie bedac w ciazy, albo starajac sie o dziecko. wkurza mnie to bo nie chce podporzadkowywac calego zycia pod to ale niestety pewne rzeczy musze brac pod uwage
Aniołku, no właśnie chciałam to powiedzieć. Że jeśli jest to wycieczka zorganizowana to nie ma realnego zagrożenia. I nie trzeba panikować i martwić się tym na zapas. Inaczej jest gdy jest to wycieczka na własną rękę i zwiedza się tereny które nie są stricte turystyczne.
Ja bym się za to zaopatrzyła na dobry środek na komary - bo z tym to jest różnie;)
Ja bym się za to zaopatrzyła na dobry środek na komary - bo z tym to jest różnie;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
to jest wyjazd zorganizowany. i w cywilizowanych hotelach .
więc nie wiem czy się szczepić.
tabletek na malarię na pewno nie będę brała, bo nie ma nic o tym wspomniane.
piszą tylko o żółtaczce i tężcu.
ostatnio rozmawiałam z babką która tam była. mówiła że ona się nie szczepiła, i z jej grupy też nikt nie był zaszczepiony.
więc nie wiem czy się szczepić.
tabletek na malarię na pewno nie będę brała, bo nie ma nic o tym wspomniane.
piszą tylko o żółtaczce i tężcu.
ostatnio rozmawiałam z babką która tam była. mówiła że ona się nie szczepiła, i z jej grupy też nikt nie był zaszczepiony.
na polnocy Tajlandii trzeba, a ja jak juz jade to zwiedzam caly kraj. co do Indii, na poludniu nie wiem na polnocy - trzeba. w zyciu bym sie nie wybrala do kraju z malaria bez tabletek, nie jest tego warte w razie zarazenia, co do komarow - to uzywaj Deet, 100% na ciuchy i rece, chyba 70% na twarz, typowe przeciw komarom tam nie dzialaja. definitywnie bierz stoperan ze soba.
Uslyszalam dzisiaj cos co diametralnie zmienilo moje nastawienie do staran, do ciazy...dotad bylo optymistyczne,a teraz... jak sie okazuje, jelsi nam sie nie uda naturalnie, to w tym roku raczej nici z in vitro... W tym... w przyszlym... nie mam sily na to wszystko,siedze i rycze... nie dam rady psychicznie...
Po dlugich rozmowach zdecydowalismy sie przyspieszyc procedure adopcyjna naszego malenstwa...(decyzja o adopcji byla juz dawno, ale planowlaismy ja jak sie nie uda IVF) Poniewaz in vitro umarlo smiercia naturalna, owszem starac sie nie przestaniemy, ale jednoczesnie zaczynamy z adopcja... Jak w miedzyczasie zajde w ciaze bedziemy miec dwojke :)
Juz w marcu idziemy do osrodka...Nie ma na co czekac. Jest tyle dzieciaczkow, kochanych malych słodziakow, ktore czekaja nma prawdziwa rodzine, na milosc, my ja chcemy ofiarowac juz, teraz... I oboje jestesmy w 100% przekonani, ze dziecko to pokochamy ani w 1% nie mniej niz jakbym je sama urodzila...Zapadla decyzja:) co mnie niezmiernie cieszy... Nie mam juz sily czekac na ciaze... jak sie uda bedziemy przeszczesliwi bedac rodzicami dwojga, jak sie nie uda bedziemy mieli 1, ale baaaaardzo kochane :)
Juz w marcu idziemy do osrodka...Nie ma na co czekac. Jest tyle dzieciaczkow, kochanych malych słodziakow, ktore czekaja nma prawdziwa rodzine, na milosc, my ja chcemy ofiarowac juz, teraz... I oboje jestesmy w 100% przekonani, ze dziecko to pokochamy ani w 1% nie mniej niz jakbym je sama urodzila...Zapadla decyzja:) co mnie niezmiernie cieszy... Nie mam juz sily czekac na ciaze... jak sie uda bedziemy przeszczesliwi bedac rodzicami dwojga, jak sie nie uda bedziemy mieli 1, ale baaaaardzo kochane :)
Taki długi wątek. :( Miałam nadzieję, że ja go skończę, ale niestety poroniłam. Trzeba próbować dalej. Jak widać mogę zajść w ciążę, ale pojawia się drugi problem - jej utrzymanie.
Słonko- proszę pisz o procedurze adopcyjnej - do jakiego ośrodka idziecie, jak to wszystko dalej przebiega: szkolenie, wizyty z ośrodka, itp. Będę czekala na Twoje wpisy. I trzymam nadal mocno kciuki za "zafasolkowanie".
Słonko- proszę pisz o procedurze adopcyjnej - do jakiego ośrodka idziecie, jak to wszystko dalej przebiega: szkolenie, wizyty z ośrodka, itp. Będę czekala na Twoje wpisy. I trzymam nadal mocno kciuki za "zafasolkowanie".