Widok
A ja wczoraj zapisałam się na HSG...brrr
We wtorek mam o 10:30. Wczesniej mam przyjść i położna zrobi mi badanie na czystość pochwy.
No i boję się ogromnie. Mam wziąć antybiotyk dzień wcześniej i po, a także 2 apapy i 2 nospy. Hmm...ciekawa jestem czy to coś pomoże. Myślałam, że dają jakiś zastrzyk p.bólowy czy coś.
Muszę to przeżyć i tyle, poród też boli, a przecież się na to decyduję.
We wtorek mam o 10:30. Wczesniej mam przyjść i położna zrobi mi badanie na czystość pochwy.
No i boję się ogromnie. Mam wziąć antybiotyk dzień wcześniej i po, a także 2 apapy i 2 nospy. Hmm...ciekawa jestem czy to coś pomoże. Myślałam, że dają jakiś zastrzyk p.bólowy czy coś.
Muszę to przeżyć i tyle, poród też boli, a przecież się na to decyduję.
Oj boli boli... tez mialam hsg robione jakis czas temu i tez mialam nospy wziac... a to i tak nie zmienilo faktu, ze oddychalam jak przy porodzie zeby troche usmiezyc bol...;) a lekarz tylko uspakajal"Jeszcze tylko chwilke prosze wytrzymac, juz koncze "itd :) badanie krotkie ale do przyjemnych nie nalezy... Dla mnie najgorsze uczucie to chyba bylo zaraz po bo tak sie w glowie krecilo, ze widzialam 2 pary drzwi przed soba... Trzeba lezec albo siedziec bo nawet jak sie chce przejsc choc do wc to nie da rady...Dobrze, ze niedlugo ten stan trwa. ale czego sie nie przejdzie dla dzidzi...
i co Michalowa, robisz HSG w Gamecie?
A bac się nie masz czego, nie jest to przyjemne ale da się wytrzymać. Dla mnie najgorsze było zakładanie wziernika i całego tego sprzętu. A potem już tylko ból taki miesiączkowy tylko mocniejszy ale za to krótkotrwały. Ja nie miałam potem żadnych zawrotów głowy, wstałam i poszłam na górę , żeby posiedzieć jeszcze trochę na krzesełku w poczekalni i do domu.
A wcześniej wzięłam tylko ibuprofen 400mg i lek rozkurczowy.
Przeżyjesz, spokojnie:)
A bac się nie masz czego, nie jest to przyjemne ale da się wytrzymać. Dla mnie najgorsze było zakładanie wziernika i całego tego sprzętu. A potem już tylko ból taki miesiączkowy tylko mocniejszy ale za to krótkotrwały. Ja nie miałam potem żadnych zawrotów głowy, wstałam i poszłam na górę , żeby posiedzieć jeszcze trochę na krzesełku w poczekalni i do domu.
A wcześniej wzięłam tylko ibuprofen 400mg i lek rozkurczowy.
Przeżyjesz, spokojnie:)
Wlasnie sobie robilam test owulacyjny i druga kreska jest zblizona kolorem do pierwszej... nie wiem czy moze byc silniejsza czy juz nie ale dla pewnosci dzisiaj sie poprzytulamy a jutro jeszcze raz zatestuje... Wzielam dzisiaj luteinke i tak przez najblizsze 10 dni cyklu... Wiesiolek oczywiscie caly czas i musze przyznac ze tego sluzu faktycznie jest jakos wiecej w tym miesiacu i bardziej czytelna rozciagliwosc...
Nie wiem czy to prawda, ale gdzoes wyczytalam ze nawet jelsi jest konflikt sluzu to wiesiolek potrafi pomoc i zmienic cos w sluzie tak zeby nie byl tak agresywny dla plemnikow i mozna naturalnie zajsc w ciaze, tak ze niepotrzebne in vitro, to prawda? slyszalyscie o takiej mozliwosci?
Nie wiem czy to prawda, ale gdzoes wyczytalam ze nawet jelsi jest konflikt sluzu to wiesiolek potrafi pomoc i zmienic cos w sluzie tak zeby nie byl tak agresywny dla plemnikow i mozna naturalnie zajsc w ciaze, tak ze niepotrzebne in vitro, to prawda? slyszalyscie o takiej mozliwosci?