Widok
ja w piatek byłam na badaniu PCT..14 dc, pęcherzyk 20...i okazało się że mam tak gęsty śluz że nie ma szans aby jakiś plemnik się przedostał :( dzisiaj ponawiamy PTC...lekarz chce potwierdzić że ten śluz jest okropnie gęsty :(
może faktycznie jest to przyczyna, bo cykle mam regularne jak w zegarku 28 dni, owulacja jest (sprawdza kilka razy na monitoringu), nasienie męża w porządku.... a ciąży brak ..a staramy się od kilku lat.
ja mam wysoką prolaktynę, ale jak biorę Bromergon to się unormowała.
Ciekawe co się dzisiaj okaże...
może faktycznie jest to przyczyna, bo cykle mam regularne jak w zegarku 28 dni, owulacja jest (sprawdza kilka razy na monitoringu), nasienie męża w porządku.... a ciąży brak ..a staramy się od kilku lat.
ja mam wysoką prolaktynę, ale jak biorę Bromergon to się unormowała.
Ciekawe co się dzisiaj okaże...
no dziewczyny, a ja jestem już po badaniach i konsultacji anestozjologicznej w Swissmedzie, laparoskopia za tydzień, wszystko mi dokładnie powiedzieli co i jak, teraz jeszcze żeby stres mnie nie zjadł do końca przez ten tydzień bo koszmary nocne już mam...
a najbardziej "zabiła" mnie informacja że muszę paznokcie akrylowe zdjąć, niby wiedziałam że np. do porodu nie wolno mieć, ale wyleciało mi to z głowy, babeczka z ekg powiedziała żebym chociaż 2 zdjęła, a dopiero co kurde zrobiłam, ech porażka....
a najbardziej "zabiła" mnie informacja że muszę paznokcie akrylowe zdjąć, niby wiedziałam że np. do porodu nie wolno mieć, ale wyleciało mi to z głowy, babeczka z ekg powiedziała żebym chociaż 2 zdjęła, a dopiero co kurde zrobiłam, ech porażka....
wczoraj byłam kolejny raz na badniu PCT, i okazało się że mój pęcherzyk ciągle jest mimo że to 17dc i ma 22... poprzednio jak monitorowałam cykle zawsze pękał 15 dnia, cykle mam 28 dniowe.
Natomiast PCT wykazało że śluz nadal kiepski, plemniki tym razem były ale martwe :(...
jutro znowu na monitoring... :(
Natomiast PCT wykazało że śluz nadal kiepski, plemniki tym razem były ale martwe :(...
jutro znowu na monitoring... :(
Dziewczyny byłam na wizycie wczoraj.Położna mi wyliczyłam 6 tydzień i termin na 26 września.W Polsce pójdę na wizytę do ginekologa to mi zrobi usg dopochwowe żeby zobaczyć dzidziusia.Tu pierwsze usg zewnętrzne mam mieć ok.12-14 tyg.Czuję się ok,położna powiedziała że to wcześnie i jeszcze mdłości i inne "przyjemności" nadejdą;-)
Pozdrawiam Was dziewczynki!
Pozdrawiam Was dziewczynki!
Malinka gratulacje :)
Michałowa - trzymaj się. Będzie dobrze.
Karolinka - widać, że ta laparo, to już nie przelewki. Czy ona jest robiona w znieczuleniu ogólnym? Będę trzymac kciuki. Nie myśl za duzo, bo rzeczywiście nerwy mogą zjeść człowieka, a potem okazuje się, że to tylko nasze strachy, że to wcale nie jest takie straszne.
Słonko - ja też przyjmuję później luteinę. Od 3 dnia po owulacji. Przez 10 dni.
Piggy - Gabi - pozdrowienia i pogłaszczcie maluszki przez brzuszek ode mnie. :)
Ja-dwisia kiedy IUI?
Michałowa - trzymaj się. Będzie dobrze.
Karolinka - widać, że ta laparo, to już nie przelewki. Czy ona jest robiona w znieczuleniu ogólnym? Będę trzymac kciuki. Nie myśl za duzo, bo rzeczywiście nerwy mogą zjeść człowieka, a potem okazuje się, że to tylko nasze strachy, że to wcale nie jest takie straszne.
Słonko - ja też przyjmuję później luteinę. Od 3 dnia po owulacji. Przez 10 dni.
Piggy - Gabi - pozdrowienia i pogłaszczcie maluszki przez brzuszek ode mnie. :)
Ja-dwisia kiedy IUI?
piggy na pocieszenie powiem Ci że mi powoli mdłości przechodza, ale od 1,5 miesiąca nie jadłam mięsa i nawet patrzeć nie niego nie mogę, żadnej wędliny nic a nic
A co jem, hmm owoce, warzywa, owoce, warzywa i tak w kółko :)))
Karolinka29 trzymam kciuki za laparo
Za Michałową też
malinka gratulacje :)
A co jem, hmm owoce, warzywa, owoce, warzywa i tak w kółko :)))
Karolinka29 trzymam kciuki za laparo
Za Michałową też
malinka gratulacje :)
Oj dziewczyny chcialabym miec takie problemy :) To juz nie problemy jak wiemy, ze malenstwo mieszka sobie w brzuszku i juz zawsze bedzie z nami...
Dla mnie najgorsza jest ta niepewnosc comiesieczna... Moze nawet teraz nie comiesieczna, bo w ostatnie miesiace na wiele nie liczylam,a tym razem... To pierwszy miesiac staran z wykorzystaniem zalecen lekarza i trafiony w owu i nie wiem czemu ale robie sobie nadzieje... boje sie zeby znow sie obudzic z placzem za 2 tygodnie ale czuej cos takiego dziwnego, ze moze w tym miesiacu wlasnie ma sie udac... Taka jakas radosc czuje i brak mozliwosci sie skupienia na czymkolwiek chociaz to glupie bo w koncu nic jeszcze nie wiem. Cos sobie wsadzam :)
Moj maz ma 8 marca urodzinki, moi rodzice oboje za tydzien, z czego tata okragle, tak bym chciala im wszystkim zaserwowac taki wspolny prezent, tylko czy to marzenie sie spelni? Hmmm...
Dla mnie najgorsza jest ta niepewnosc comiesieczna... Moze nawet teraz nie comiesieczna, bo w ostatnie miesiace na wiele nie liczylam,a tym razem... To pierwszy miesiac staran z wykorzystaniem zalecen lekarza i trafiony w owu i nie wiem czemu ale robie sobie nadzieje... boje sie zeby znow sie obudzic z placzem za 2 tygodnie ale czuej cos takiego dziwnego, ze moze w tym miesiacu wlasnie ma sie udac... Taka jakas radosc czuje i brak mozliwosci sie skupienia na czymkolwiek chociaz to glupie bo w koncu nic jeszcze nie wiem. Cos sobie wsadzam :)
Moj maz ma 8 marca urodzinki, moi rodzice oboje za tydzien, z czego tata okragle, tak bym chciala im wszystkim zaserwowac taki wspolny prezent, tylko czy to marzenie sie spelni? Hmmm...
Michałowa jest dzisiaj na HSG? To trzymam kciuki, żeby poszło szybko i bezboleśnie
Karolinka, za Ciebie też, naprawdę współczuje bo zdaję sobię sprawę ile stresu i nerwów kosztuje taki zabieg
Oby jak najszybciej przyniosły efekty!
Piggy, Madzia, u mnie mdłości dalej są i to nawet z atrakcjami, ;-) także to sprawa indywidualna, ale nie ma co narzekać, byleby maleństwo roslo :)
Asiu, dziękuję, nawet jest po czym głaskać, bo brzuszek już wypukły :) mam nadzieje, że szybko do nas dołączysz :)
Pozdrówka!
Karolinka, za Ciebie też, naprawdę współczuje bo zdaję sobię sprawę ile stresu i nerwów kosztuje taki zabieg
Oby jak najszybciej przyniosły efekty!
Piggy, Madzia, u mnie mdłości dalej są i to nawet z atrakcjami, ;-) także to sprawa indywidualna, ale nie ma co narzekać, byleby maleństwo roslo :)
Asiu, dziękuję, nawet jest po czym głaskać, bo brzuszek już wypukły :) mam nadzieje, że szybko do nas dołączysz :)
Pozdrówka!