Widok
Postanowilam... do konca marca terapia gumkowa a pozniej jak nie zaskocze to kupimy sobie ten zel... bo teraz to nie ma co przy kochaniu sie w gumkach :) Moze to jest sposob na fasolkę...albo groszka :D Moze watku nr 9 nie zaloze ale kto wie moze 10 albo 11 ;)
Dla tych co pytaly: wiesiolek caly czas lykam :)
Dla tych co pytaly: wiesiolek caly czas lykam :)
Dziewczyny poradzcie bo mam problem z podjeciem decyzji...
O mojej wrogosci sluzu wiecie... (nie powtarzalismy testu od 3 lat...byc moze ze cos sie zmienilo, choc niekoniecznie) Slyszalam o tym, ze czasem bywa skuteczna terapia gumkowa, czyli jakis czas kochania sie w gumkach... No i wlasnie, nie wiem czy warto od tego cyklu uzywac gumek przez jakies 1,5 miesiaca a pozniej je odstawic i moze to w przyszlym cyklu pozwoli mi zaskoczyc( takie nagle odstawienie), czy lepiej starac sie tak jak dotad sie staralismy, tj badac kiedy mam dni plodne i kochac sie w tym czasie a od owu luteina...
dylemat mam dlatego, ze zdaje sobie sprawe ze uzywajac teraz gumek, kladziemy w odstawke w tym miesiacu szanse na ciaze i mozemy na nia liczyc najszybciej w przyszlym miesiacu (o ile w ogole) a z drugiej strony moze warto wykorzystac taki sposob, moze ciagle jest ta wrogosc sluzu i to mogloby nas z niej wyleczyc i bym zaskoczyla? Moze warto zaczekac i teraz sie pozabezpieczac? Jak mysliscie?? Prosze o opinie, choc wiem ze decyzji za mnie nie podejmiecie.
Maz popczatkowo byl za staraniami, teraz jest bardziej za tym, zeby jednak przez 1,5 miesiaca uzywac gumek bo mowi, ze pewnie gdyby juz tej wrogosci sluzu nie bylo to juz daqwno bylabym w ciazy, a wiec ze warto sprobowac tej metody...Sama juz nie wiem. Poradzcie.
U mnie jakby co 5dc.
O mojej wrogosci sluzu wiecie... (nie powtarzalismy testu od 3 lat...byc moze ze cos sie zmienilo, choc niekoniecznie) Slyszalam o tym, ze czasem bywa skuteczna terapia gumkowa, czyli jakis czas kochania sie w gumkach... No i wlasnie, nie wiem czy warto od tego cyklu uzywac gumek przez jakies 1,5 miesiaca a pozniej je odstawic i moze to w przyszlym cyklu pozwoli mi zaskoczyc( takie nagle odstawienie), czy lepiej starac sie tak jak dotad sie staralismy, tj badac kiedy mam dni plodne i kochac sie w tym czasie a od owu luteina...
dylemat mam dlatego, ze zdaje sobie sprawe ze uzywajac teraz gumek, kladziemy w odstawke w tym miesiacu szanse na ciaze i mozemy na nia liczyc najszybciej w przyszlym miesiacu (o ile w ogole) a z drugiej strony moze warto wykorzystac taki sposob, moze ciagle jest ta wrogosc sluzu i to mogloby nas z niej wyleczyc i bym zaskoczyla? Moze warto zaczekac i teraz sie pozabezpieczac? Jak mysliscie?? Prosze o opinie, choc wiem ze decyzji za mnie nie podejmiecie.
Maz popczatkowo byl za staraniami, teraz jest bardziej za tym, zeby jednak przez 1,5 miesiaca uzywac gumek bo mowi, ze pewnie gdyby juz tej wrogosci sluzu nie bylo to juz daqwno bylabym w ciazy, a wiec ze warto sprobowac tej metody...Sama juz nie wiem. Poradzcie.
U mnie jakby co 5dc.