Widok
ja- dwisia, dobrze piszesz :)
Koszty zwiazane z inseminacja, tymi wszystkimi testami sluzu, badaniami jakie sie robi przee zajsciem w ciaze, diagnoza, monitoringi (duzo wiecej niz 1 usg w miesiacu jakby nie patzrec) , juz o in vitreo nie wsominajac i kosztami z nia zwiazana, to duuuuuzo duuuuuzo wiecej niz miesieczny koszt w ciazy. W ciazy owszem robisz badania krwi, ale nie robisz sobie usg wiele arzy w miesiacyu za kazde placac przynajmniej 100 zl, nie wydaje sie tyle na leki, a witaminki to jest koszt z tego co mi sie wydaje duzo nizszy. Wozki, lozeczka...itp nikt nie powiedzial, ze tzreba miec nowe :)
Chyba nie najwazniejsze jest to, zeby dziekcu dac najlepszy sprzet, najnowsze i najmodniejsze ciuszki a milosc i rodzinne cieplo, jakie z pewnoscia mu damy, az w nadmiarze...
Ta dieta tez bylabym zainteresowana. Szukam jakis metod uporania sie z tym konliktem sluzu, mzoe znacie jakies?
A jesli chodzi o powtorzenie badania sluzu, to dr Sliwinski mowi ze to bez sensu i zeby nie powtarzac, inni uwazaja to samo, ze jak raz wyszlo to i 2gi arz wyjdzie, wiec nie wiem, czy to moze byc czasowe i przeminac???
No ale nawet jesli... to ile trzeba zrobic usg monitoringow,zeby wiedziec kiedy takie badanie zrtobic czyli ile razy pomnozyc przez 100 zl za wizyte... masakra jakas. A z mojej nauczycielskiej pensji to wiecie :P
Koszty zwiazane z inseminacja, tymi wszystkimi testami sluzu, badaniami jakie sie robi przee zajsciem w ciaze, diagnoza, monitoringi (duzo wiecej niz 1 usg w miesiacu jakby nie patzrec) , juz o in vitreo nie wsominajac i kosztami z nia zwiazana, to duuuuuzo duuuuuzo wiecej niz miesieczny koszt w ciazy. W ciazy owszem robisz badania krwi, ale nie robisz sobie usg wiele arzy w miesiacyu za kazde placac przynajmniej 100 zl, nie wydaje sie tyle na leki, a witaminki to jest koszt z tego co mi sie wydaje duzo nizszy. Wozki, lozeczka...itp nikt nie powiedzial, ze tzreba miec nowe :)
Chyba nie najwazniejsze jest to, zeby dziekcu dac najlepszy sprzet, najnowsze i najmodniejsze ciuszki a milosc i rodzinne cieplo, jakie z pewnoscia mu damy, az w nadmiarze...
Ta dieta tez bylabym zainteresowana. Szukam jakis metod uporania sie z tym konliktem sluzu, mzoe znacie jakies?
A jesli chodzi o powtorzenie badania sluzu, to dr Sliwinski mowi ze to bez sensu i zeby nie powtarzac, inni uwazaja to samo, ze jak raz wyszlo to i 2gi arz wyjdzie, wiec nie wiem, czy to moze byc czasowe i przeminac???
No ale nawet jesli... to ile trzeba zrobic usg monitoringow,zeby wiedziec kiedy takie badanie zrtobic czyli ile razy pomnozyc przez 100 zl za wizyte... masakra jakas. A z mojej nauczycielskiej pensji to wiecie :P
Zgadzam się z Wami że porównując do IUI, czy innych drogich zabiegów, to faktycznie koszty nie są wysokie. Ale Słonko, moja wypowiedź była spowdowana tym, że napisałaś, że kilka stówek w miesiącu to dla Ciebie dużo. Ja w tym miesiącu wydam 550zł, 2 wizyty + usg genetycznie + badania, fakt, że mogłabym iść na NFZ, ale tak jak pisałam, są różne ciąże i różne przypadki.
Ja też zamierzam kupić używane rzeczy, już nawet poprosiłam koleżankę o wózek po jej dziecku i jest to wydatek rzędu 1000zł, bo normalnie 3 częściowe wózki kosztują 2000-2500. Także liczę, że na takie podstawowe rzeczy wydam conajmniej 2000zł.
To tak informacyjnie :P
Już Wam nie zaśmiecam wątku :P
Piggy, Sylwia - zapraszam do naszego wątku :)
Ja też zamierzam kupić używane rzeczy, już nawet poprosiłam koleżankę o wózek po jej dziecku i jest to wydatek rzędu 1000zł, bo normalnie 3 częściowe wózki kosztują 2000-2500. Także liczę, że na takie podstawowe rzeczy wydam conajmniej 2000zł.
To tak informacyjnie :P
Już Wam nie zaśmiecam wątku :P
Piggy, Sylwia - zapraszam do naszego wątku :)
Slonko, nie złośc się na mnie, jestem jak najbardziej nastwiona na poztywne wieści od Ciebie, a sama jestem przykładem, że cuda się zdarzają - jak pisałam wczesniej nie jestem idealana i dużo pracy przede mna, dużo leków. Teraz tez się staramy o drugie dziecko i tez w główie mi huczy, w kwietniu do sliwińskiego i jedno co przeraża, to wysokość tych wszystkich ołat związanych z wizytami, usg. Bedzie łatwiej z wyprawka dla malucha, bo wszystko trzymam po córce, ale nie mniej jednak wydatków jest sporo.
A tez byłam kiedys stałym bywalcem Bociana.
A tez byłam kiedys stałym bywalcem Bociana.
Ja tez sobie wczoraj odwiedzalam bociana, m. in watki dotyczace wrogosci sluzu wlasnie i wyczytalam tam, ze dobrze jest zrobic badanie ASA przeciwplemnikowe, poza testem PCT (ja mam tylko test) i jelsi to by wyszlo, zle to jets jeszcze gorzej ze mna... i wowczas nawet IVI jest z gory bez sensu, bo nie ma szans sie udac. Ciekawa jestem czemu nikt z lekarzy mi dotad o tym nie powiedzial? Moze inseminacje byly w ogole robione bez sensu?
Druga rzecz co znalazlam, to ze ponoc istnieje lek na wrogosc- encorton... Slyszalyscie o tym?Czyli, że mozna wyleczyc sie z wrogosci??? Bo ja juz glupia jestem.
Jakas dziewczyna nawet napsiala jakas opcje z aspiryna i syropikiem, ale w to nie chce mi sie wierzyc.Moze jest mozliwosc zevby u mnie ten konflikt sluzu zaniknal?O terapii gumkowej tez slyszalam ;) Jakby w tym m-cu (odpukac) nie wyszlo, tio w przyszlym sprobujemy tak oszukac organizm. Chcialabym sprobowac wszelkich mozliwosci do momentu in vitro, bo moze ono wcale nie jest konieczne?
Luteine ciagle bioire 2 razy dziennie. A teraz mam takie uczucie jakby mnie tam cmilo codziennie lekko, nie wiem czemu, bo na jakiekolwiek symptomy zagniezdzania zariodka jeszcze za szybko, po 4 dniach...A wczoraj mi cola nie smakowala, ktora od zawsze kocham choc wiem, ze jest niezdrowa... Ciekawe to. Niby slyszalam kiedys od kolezanki, ze ja np zaczelo odrzucac od kawy na duuuuzo przed zrobieniem testu i terminem @, ale jej specjalnie nie wierzylam bo jakim cudem moga byc objawy tak szybko... takze nie wiem jak to tlumaczyc, ale sa rzeczy, na smak ktorych mam reakcje "ble":) A mzoe mi jakas palma odbila hehehe :)))))
Druga rzecz co znalazlam, to ze ponoc istnieje lek na wrogosc- encorton... Slyszalyscie o tym?Czyli, że mozna wyleczyc sie z wrogosci??? Bo ja juz glupia jestem.
Jakas dziewczyna nawet napsiala jakas opcje z aspiryna i syropikiem, ale w to nie chce mi sie wierzyc.Moze jest mozliwosc zevby u mnie ten konflikt sluzu zaniknal?O terapii gumkowej tez slyszalam ;) Jakby w tym m-cu (odpukac) nie wyszlo, tio w przyszlym sprobujemy tak oszukac organizm. Chcialabym sprobowac wszelkich mozliwosci do momentu in vitro, bo moze ono wcale nie jest konieczne?
Luteine ciagle bioire 2 razy dziennie. A teraz mam takie uczucie jakby mnie tam cmilo codziennie lekko, nie wiem czemu, bo na jakiekolwiek symptomy zagniezdzania zariodka jeszcze za szybko, po 4 dniach...A wczoraj mi cola nie smakowala, ktora od zawsze kocham choc wiem, ze jest niezdrowa... Ciekawe to. Niby slyszalam kiedys od kolezanki, ze ja np zaczelo odrzucac od kawy na duuuuzo przed zrobieniem testu i terminem @, ale jej specjalnie nie wierzylam bo jakim cudem moga byc objawy tak szybko... takze nie wiem jak to tlumaczyc, ale sa rzeczy, na smak ktorych mam reakcje "ble":) A mzoe mi jakas palma odbila hehehe :)))))