Widok
Wiesz słonko, w normie to wyniki może i są, dlatego nikt nie będzie Ci tego zbijał do minimum. Prawda jest taka, że z takimi wartościami też zachodzi się w ciąże, inaczej miałybyśmy kolejny cudowny i niezawodny sposób antykoncepcji :) dziewczyny nie starające się i nie badające wszystkich możliwych parametrów też mają dzieci, więc to nie wyrocznia. A że przy problemach próbuje się działać, to dla lekarza powino być jednak oczywiste, wszystko zależy od jego wiedzy i doświadczenia.
"Życia nie oszukasz"
isa dzięki za pocieszenie, niestety wczoraj juz sie trochę naczytałam i byłam przerażona.
Mam nadzieję ze z tą prolaktyna po obciążeniu sobie poradzę no i że owulacje nie są u mnie rzadkością.. wg testów owulacyjnych były co cykl.. ale na ile można ufać testom...
Może to przez tą prolaktynę straciłam ciążę..
nie ma co gdybać trzeba zapytać lekarza!
Słonko ja przed ciążą jak badałam TSH to miałam 2,4 i tez moja gin nic nie powiedziała mi na ten temat, tylko tyle, że ok.. choć u niej nawet moje usg w 6tyg było ok, a jak pokazałam je obecnemu lekarzowi to stwierdził, że już było widać,że się ciąża nie rozwija...
Teraz mam tsh ponizej 1 nic z tym nie robiłam. Może dieta i -10kg ma jakiś wpływ..
Mam nadzieję ze z tą prolaktyna po obciążeniu sobie poradzę no i że owulacje nie są u mnie rzadkością.. wg testów owulacyjnych były co cykl.. ale na ile można ufać testom...
Może to przez tą prolaktynę straciłam ciążę..
nie ma co gdybać trzeba zapytać lekarza!
Słonko ja przed ciążą jak badałam TSH to miałam 2,4 i tez moja gin nic nie powiedziała mi na ten temat, tylko tyle, że ok.. choć u niej nawet moje usg w 6tyg było ok, a jak pokazałam je obecnemu lekarzowi to stwierdził, że już było widać,że się ciąża nie rozwija...
Teraz mam tsh ponizej 1 nic z tym nie robiłam. Może dieta i -10kg ma jakiś wpływ..
Bylam przed chwila u ginekologa, ktory powiedzial ze mam organizm rozchwiany hormonalnie, czego efektem sa plamienia srodcykliczne i to ze w tym miesiacu jak sie okazalo po czyms co ja nazwalam okresem (wtedy kiedy pisalyscie ze 4 dni krwawienia to raczej okres i watpliwe ze ciaza a ja poszlam na bete) bylo nie wiem czym,nawet jelsi okresem to dzisiaj mi sie zaczal kolejny (po 16 dniach:/) super nie?
Kazal mi nic na razie nie brac, zrobic sobie odboj ze wszelkimi hormonami zeby sie ustabilizowalo i jego zdaniem mam byc dobrej mysli bo z pewnoscia nam sie uda.Nie myslec o tym. Pozyjemy ziobaczymy. Na razie odstawiam luteine, nic nie biore i mu zaufam, moze anuz?
Kazal mi nic na razie nie brac, zrobic sobie odboj ze wszelkimi hormonami zeby sie ustabilizowalo i jego zdaniem mam byc dobrej mysli bo z pewnoscia nam sie uda.Nie myslec o tym. Pozyjemy ziobaczymy. Na razie odstawiam luteine, nic nie biore i mu zaufam, moze anuz?
Slonko, nie martw się, wszystko będzie dobrze, tylko musisz dać sobie czas. Nie myśl o tym wszystkim. Ja pierwszą ciążę poroniłam. Przeżywałam to strasznie. Bardzo ciężko mi było się z tym pogodzić. Nigdy o moim Aniołku nie zapomnę, ale musiałam nauczyć się z tym żyć. Po paru miesiącach zaczęliśmy się znowu starać, bardzo pragnęłam tego dziecka, ale niestety się nie udawało. Miałam takie same plamienie jak ty i też myślałam, że może jestem w ciąży, ale nie byłam. Po ok dwóch tygodniach dostałam normalny okres. W między czasie rzuciłam się w wir pracy, aby o wszystkim zapomnieć. Pracowałam 12 godzin dziennie i więcej.....nie miałam czasu na przemyślenia, nie wchodziłam na żadne fora (bo nie miałam na to czasu) a wcześniej nie było dnia bez internetu, no i tak po miesiącu nie dostałam już okresu. Byłam w szoku, nie mogłam w to uwierzyć, ale też pojawił się niepokój, że znowu mogę stracić mojego skarba. Starałam się nastawić pozytywnie. Teraz jestem już trochę spokojniejsza, bo czuję ruchy maleństwa, ale i tak niepokój pozostanie we mnie do końca ciąży.
Także musisz być dobrej myśli, zacznij żyć normalnie. Nie wyszukuj w sobie jakiś nieprawidłowości. Jak to się mówi, na każdego przyjdzie swój czas, ale nic na siłę. Dla mnie lekarstwem była praca....a dla Ciebie? Zastanów się nad tym. Powodzenia!
Także musisz być dobrej myśli, zacznij żyć normalnie. Nie wyszukuj w sobie jakiś nieprawidłowości. Jak to się mówi, na każdego przyjdzie swój czas, ale nic na siłę. Dla mnie lekarstwem była praca....a dla Ciebie? Zastanów się nad tym. Powodzenia!
Paulina nic nie bralas na te plamienia srodcykliczne, ktore potrwaktowalas za ciaze? Mnie dziwi to ze poprzednia lekarka kazala mi brac luteine bo mowila, ze z takim niskim progesteronem nie mam szans na zagniesdzenie zarodka, a pozniej utrzymanie ciazy a ten lekarz mowi zeby dac sobie spokoj i nic nie brac choc wie o moim niskim progesteronie.
To samo z konfliktem sluzu. W invikcie wyszlo, ze nie mam szans na naturalna ciaze, tylko ivi i ivf a 3 nieudane ivi za mna. Szans juz nie widzieli. Dzisiaj lekarz mi powiedzial, ze mam odpuscic sobie in vitro bo mamy szanse na naturalna ciaze bez wspomagaczy i on wie, ze ja w nia zajde. Chce mu zaufac. Moze faktycznie. Moze jak dam odpust z lekami, jak troszke w oghole odpuszcze, jak troche schudne cos mi sie ruszy w hormonavh na korzysc i ta wrogosc zniknie...albo...w ogole jej nigdy nie bylo, bo przeciez wynik mogl byc czyms zaburzony wtedy albo od tego zcasu sie moglo wiele zmienic (3 lata) Rozne rzeczy sie na tym swiecie dzieja. Ja wierze, chcxe wierzyc ze tak moze byc i bede jeszcze w ciazy, bez pomocy proszkow i innych wspomagaczy...
To samo z konfliktem sluzu. W invikcie wyszlo, ze nie mam szans na naturalna ciaze, tylko ivi i ivf a 3 nieudane ivi za mna. Szans juz nie widzieli. Dzisiaj lekarz mi powiedzial, ze mam odpuscic sobie in vitro bo mamy szanse na naturalna ciaze bez wspomagaczy i on wie, ze ja w nia zajde. Chce mu zaufac. Moze faktycznie. Moze jak dam odpust z lekami, jak troszke w oghole odpuszcze, jak troche schudne cos mi sie ruszy w hormonavh na korzysc i ta wrogosc zniknie...albo...w ogole jej nigdy nie bylo, bo przeciez wynik mogl byc czyms zaburzony wtedy albo od tego zcasu sie moglo wiele zmienic (3 lata) Rozne rzeczy sie na tym swiecie dzieja. Ja wierze, chcxe wierzyc ze tak moze byc i bede jeszcze w ciazy, bez pomocy proszkow i innych wspomagaczy...
Lekarz mowil zeby sie przytulac w tym miesiacu 16, 17, 18 dc, ze wtedy jest najwieksza dla mnie szansa. Powiedzialam mu, ze jak dotad sprawdzalam testami owu to nawet ze 2 razy mialam owu 19 dc, bo zwykle mam 18-19 (tak wynikalo z testow, nie wiem jak faktycznie) a on uprarcie ze powinna byc 16-18 i tak sie przytulac...
Czy jak na tescie wyjscie mocna 2 kreska to mzoe byc tak ze owulacja jest juz a nie ze bedzie w ciagu doby tak jak na instrukcji?
Czy jak na tescie wyjscie mocna 2 kreska to mzoe byc tak ze owulacja jest juz a nie ze bedzie w ciagu doby tak jak na instrukcji?