Widok

Starające się XVII

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Oby ten wiosenny wątek był dla nas wszystkich szczęśliwy,
dla tych co już - aby dotrwały
i dla tych co jeszcze, aby szybciutko zafasolkowały!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja-dwisia czekam na twojego obiecanego maila :)

co do slonka to się nigdy nie skończy, można jej mówić i mówić, ale to i tak jak do ściany... kompletnie nie przyjmuje do siebie tego co się tutaj do niej pisze i cały czas robi z siebie ofiarę, przykre to bardzo...

slonko to nie jest wątek dla ciebie - tyle w temacie, nie będę brutalna i nie powiem dlaczego, miej choć trochę godności i "dorosłości"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy ja opisuje tutaj zycie seksualne i to jak jest nam dobrze w lozku? No sorry, zaraz sie jeszcze dowiem ze opisuje pozycje seksualne w ktorych sie kochamy? nie pzresadzasz troche? Jak mas zna mysli watek o sluzie to chodzilo w nim wylacznie o aspekt zdrowotny a nie zadne chwalenie sie... sama nie jestem zwolenniczka mowienia o tym jak mi bylo. a haslo w stylu ze w tych i tych dniach cyklu mozemy poszalec bos a dniami plodnymi nie jest zadnym opisem zycia seksualnego, to samo tamten watek... Jakby tak myslec to watek starajacych sie nawet z nazwy jest seksualny bo niby jak splodzic dziecko? a mimo to jakos nikt tu seksu nie opisuje, wiec po co taka dyskusja?I nie chce juz mi sie tego wyjasniac, tlumaczyc. Ci, ktorzy nie zrozumieli, chyba i tak nie zrozumieja.
Czy dziewczyny zalogowane lub niezalogowane moglybyscie nie wracac do przeszlosci i dac mi szanse normalnego uczestniczenia w tym watku?/na tym forum?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oczywiście, że "damy Ci szansę", zresztą nie my ją dajemy lub nie, bo forum jest dla Wszystkich, więc to Ty ją daj sobie, nam i temu wątkowi...

pozdrawiam i znikam, w końcu muszę popracować :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam sie z Ja-dwisia. czasami podczytuje watki starajacych, ciesze sie jak dzieckoz kazdej nastepnej ciazy ale przez ostatnich pare watkow slonko nie daje nikogo dopuscic do zdania. jak nie dostanie odpowiedzi to meczy i absorbuje jak nieznosne dziecko.
Mysle ze nie na miejscu jest opisywanie na forum ekscesow z mezem i jak mu bylo dobrze itd. dlugosc orgazmu nie ma wplywu na zaplodnienie. Niektore wypowiedzi slonka sa az niesmaczne. rzeczy ktore dzieja sie w sypialnni powinny w niej zostac a nie byc ogloszone dla polowy trojmiasta.
Swoja droga w internecie nie jestesmy anonimowi wiec nie trudno dojsc kto jest kim
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i ostatnia rzecz - popieram post Salambo i dodam tyle - przyjmij czasem to, że niektóre Twoje posty zostają bez odpowiedzi, czasem pytasz o to samo wielokrotnie, to bywa czasem po prostu męczące, a często po prostu nie znamy odpowiedzi i nie możemy Ci pomóc.
a Ty Twoim dopytywaniem się ciągle i wciąż i opisywaniem tego samego stale prowokujesz potem takie historie, jak ta teraz...

trzymaj się i powodzenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gosiar, chyba mnie nie zrozumialas...ani troche. Ja nie milam absolutnie na mysli tego, co tu piszesz. Napisalam tak majac na mysli ze nie wolno nikomu pisac, ze nie nadaje sie na matke i ze jej tego dziecka nie dadza, czy odbiora mozliwosc adopcji w konsekwencji czego bede bezdzietna. Takie komentarze byly w stosunku do mnie...no mocno nie na miejscu, zebys ie inaczej nie wyrazic. Nie mowie tez ze Ty to pisalas, ale byly takie dziewczyny. Czytaj prosze ze zrozumieniem.Takie slowa bola. Porownalam to bo to jets niepewnoscia w czekaniu na dziecko i ciaza takze. Wy zakladacie, zreszta jak kazda przyszla matka, wierzycie w to, modlicie sie kazdego dnia zeby dziecko bylo zdrowe i za 9 miesiecy bylo... poprostu bylo... a ja, ja poza ciaza modle sie o to, zeby to dziecko ze szpitala, czy domu dziecka trafilo do nas, zebysmy dostali kwalifikacje i stali sie w koncu rodzicami.Kazdego dnia sie o to modle, a jak juz bedzie bede sie modlic o jego zdrowie- wcale nie mniej niz jakbym je urodzila!!! Jak mozna pisac ze nie nadaje sie na matke, ze powinno mi sie nie dac dziecka czy je odebrac?Albo ze w ogole nie wiadomo czy je adoptuje?a takie slowa juz czytalam... Podkreslam to co napisalam w watku wyzej, ktorego nie doczytalas, nikogo nie chcialam urazic tylko cos Wam uswiadomic. Przepraszam, ze zostalo to tak zrozumiane.Nie wiem dlaczego traktujecie ciaze adopcyjna jako cos gorszego. To co dziecko adoptowane jest mniej wyczekane, mniej kochane, mniej potrzebne???Wierzcie mi ze nieraz bardziej. a juz na pewno nie mniej.
A co do mojego uczestnictwa w tym watku, rowniez sie staram o zajscie w ciaze, a nie tylko o adopcje wiec chyba moje miejsce takze jest tu. Nie zajmuje Was sprawami naszej procedury adopcyjnej. Kiedys tak bylo, bo znalazly sie 2 dziewczyny ktore chcialy tu ze mna o tym poagdac ale bylo minelo.
A co do zameczania Was i domagania sie odpowiedzi, dzisiejsze wspomnienie na temat ze ja tez tu jestem bylo tak samo u mnie jak i naszej nowej staraczki z przymruzeniem oka. Szkoda, ze zadna z Was nie ma tu poczucia humoru. no nic, wiecej nie bede zartowac. Juz po 1 poscie napisalam ze Was zle zrozumialam i teraz juz kumam, wiec po co to ciagnac dalej? wy tak lubicie rozgrzebywac sprawy?Ciekawe jak dlugo jeszcze bede atakowana za dotychczasowe uczestnictwo na forum i czy kiedykolwiek o tym zapomnicie. Dacie mi w ogole jakas szanse na zmiane i probe nieegoistycznego wspoltowarzyszenia Wam czy jestem tu niemile widziana?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Slonko, sympatie czy antypatie nie mają tu nic do rzeczy. i nie chodzi o to, czy Ty coś planujesz, czy nie. chodzi o to, że tworzysz sobie w głowie różne rzeczy, które koniecznie musisz roztrząsnąć na forum, tworząc kolejne watki - i mnie to akurat nie przeszkadza (no może z wyjątkiem monopolizowania właśnie tego wątku, szczególnie ostatnio, ale staram się być tolerancyjna, każda z nas jest inna i staram się to akceptować).

ale Ty usilnie domagasz się odpowiedzi, a kiedy cała duża grupa dziewczyn, grzecznie, łagodnie, a potem nieraz niegrzecznie czy wręcz chamsko mówi Ci swoje zdanie, to Ty go kompletnie nie przyjmujesz. naprawdę, nie znam Cię, więc nie mogę mówić nic na pewno, ale to co wynika dość wyraźnie z Twoich postów, to że jesteś rozchwiana emocjonalnie i to Ci wiele osób próbuje powiedzieć, żebyś o tym pomyślała, żebyś nad swoimi emocjami popracowała, że może Ci w tym pomóc praca, hobby, skupienie się na czymś poza dzieckiem. zresztą wiele tu już słów zostało Tobie powiedziane, ale do Ciebie to jakby zupełnie nie docierało...
naprawdę większość osób tu piszących nie chce dla Ciebie źle. a sama prowokujesz te dyskusje, niestety.
raz jeszcze powiem - serdecznie życzę Ci powodzenia. ale też serdecznie Ci radzę popracować nad sobą. niewykluczone zresztą, że to rozchwianie hormonalne ma swój wpływ, i bardzo dobrze, że się tym zajęłaś.
i naprawdę - troszkę intymności zachowaj dla siebie, dla Was.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ajeczko z tymi Wrześniówkami, to podobnie, jak na Tobie :)))


Michałowa, Niezapominajko, dziękuję :*
wiem, wiem, o czym piszesz Niezapominajko, jakoś trochę obco się zrobiło na tym forum, bardzo szkoda...


Makarena, strasznie szkoda :( widać tak miało być. niech Ci weekend minie miło, odpocznij sobie i zapomnij o smuteczkach. a na IUI jeszcze przyjdzie odpowiedni czas. trzymaj się ciepło :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słonko troche taktu...ten wątek czytają dziewczyny, które ledwo co dowiedziały się, że są w ciąży a Ty piszesz, że po co myślą o przyszłości dziecka, skoro mogą je poronić lub urodzić szybciej niż w 9 miesiącu??? (wiem co miałaś na myśli pisząc to ale sorry-troche ludzkiego podejścia!!!!)
Bycie w ciąży to bycie przy nadzieji-i każda kobieta modli się, żeby jej dziecko było zdrowe i żywe każdego dnia ciąży.
Ja akurat doświadczyłam i poronienia i nie donosiłam mojej pierwszej ciąży aż o 2 miesiące-i nawet dziewczyno nie zdajesz sobie sprawy jaki to dramat.
Ciąża i adopca to dwa różne tematy. Nie drżysz o każdy ból brzucha, nie przeżywasz plamienia czy złego samopoczucia, nie musisz liczyć ruchów dziecka a każda wizyta u lekarza to jeden wielki stres co się zobaczy na monitorze. Licz się ze słowami kobieto!!!

Broniłam Cię w wątku nt. imienia dla dziecka-bo uważam, że to Twoja indywidualna sprawa jak nazwiesz swojego potomka. Ale tutaj po prostu zachowujesz się egoistycznie. Nie patrzysz na inne dziewczyny i wręcz zwracasz uwagę, jeżeli kolejny czyjś post nie będzie odpowiedzią na Twój. Policz ile ten wątek ma postów (pomijam ilość słow) Twojego autorstwa.
Myślałam, że to będzie fajne miejsce, gdzie znajdę wsparcie po tym co mnie spotkało-ale naprawdę nie chce mi się tu wchodzić bo ten cały wątek jest o Tobie. Jest pare zdań innych dziewczyn, które nieśmiało dają znać, że w ogóle tu są ( a zazwyczaj to i tak odpowiedzi na Twoje rozterki). Sorry Słonko ale oczekujesz koleżeństwa od nas a Ty wcale nie jesteś koleżeńska w stosunku do nas.

Zyczę Ci jak najlepiej ale uważam, że..za bardzo wkręciłaś się to forum i ten wątek.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok, postaram się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
słonko nie chodzi o to że piszesz posty nie na temat, albo że ktoś Cię nie lubi, a raczej o to że absorbujesz wszystkich dookoła swoimi problemami nie rzadko domagając się natrętnie odpowiedzi,
jak widać dziewczyny w tym wątku nie są zainteresowane adopcją, ponieważ na razie nie biorą tej opcji pod uwagę, dlatego myślę że grzecznie by było nie zarzucać wszystkich tonami postów o długości "Pana Tadeusza",
nikt Ci nie broni się wypowiadać, ale rób to z umiarem i miej baczenie na odczucia innych, zobacz jak swoje posty piszą inne babki, i zachowaj choć trochę intymności,
po za tym uważam że w ciąży adopcyjnej można być dopiero jak rozpoczną się konkretne procedury, a u Ciebie to raczej do tego daleko
wszyscy z pewności Ci kibicują, ale nie oczekuj potwierdzenia tego faktu na każdym kroku
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziekuje :)
Jesli o to chodzi to kilka lat na pewno czekac nie bedziemy, a wiem ze sie doczekamy w przyszlym roku( nie pytajcie skad) Ja jednak uwazam, ze to tez ciaza... i jakby zapytac dziewczyny ktore czekaja na adopcje to uwazaja podobnie jak ja. Tak samo podaja autorki ksiazek o adopcji, ktore czytalam. To samo, z tym ze o ile w ciaze biolog nie zajde (a wierze ze czeka mnie i taka i taka) to ja bede nosic swoje malenstwo w serduszku, Wy w brzuszku... (to byl prawie cytat z forum bocianowego, i tak tam nazywa adopcje kazda przyszla adopcyjna mama...)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
slonko ja trzymam za Ciebie kciuki ale...........

ciąża adopcyjna to chyba jednak nie to samo co ciąża "prawdziwa" ( aj wybacz to okreslenie ale o to własnie mi chodzi )

w ciązy adopcyjnej możesz byc 2, 3 czy 5 lat a w prawdziwej 9 miesięcy więc to zasadnicza różnica.

ale wierz mi lub nie trzymam za Was kciuki i rozumiem twoje rozterki i chęc uzewnętrznienia się. Oby jak najszybciej maluszek trafił do Was, na pewno bedzie miał cudowna i kochającą się rodzine :))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Probowalam w tym watku ograniczac swoje pisanie do staran ale to nie ja zaczelam temat propozycji mojego spedzania czasu np wolontariatu. To ze pytalam o sprawy dot macierzynskiego, czy inne rzeczy ktore niedlugo mnie bedzie dotyczyc to rozumiem blad?A czy forum "rodzina i dziecko" nie sluzy wlasnie do poruszania tychw lansie spraw, dot rodziny i dziecka?Czy moze to samo to, ze moj nick figuruje przy danym temacie co niektore z Was boli?
Moze mam taki charakter, ze lubie planowac i miec zycie ulozone (choc i tak czasem czlowiek planuje a Pan Bog plany krzyzuje), niektorzy robia tak, a niektorzy wola spontanicznosc i niech sie dzieje wola nieba, co ma byc to bedzie a pozniej w ostatniej chwili kombinuja co z owym fantem zrobic. rozni sa ludzie, ale jacy by nie byli nie rozumiem u Was takiego dyskryminowania. Nie wspomne juz o obrazaniu.
Wszystkie moje watki dotycza tematu tego forum, w pzreciwienstwie do wielu osob ktore rzucaja np hasla zeby zaglosowac na cos, albo jest bardzo duzo watkow sprzedazy, czy innych, ktore mi osobiscie nie pzreszkadzaja. Wielu dziewczynom nawet pomagalam w wielu sprawach. Dlaczego u jednych sie to toleruje a u innych nie?
Przeciez forum to jest takie miejsce, gdzie mozna zakladac watki o roznej tematyce byle by byla zwiazana z glownym tematem- rodzina! Czy to, ze pisze o planach zwiazanych z dzieckiem, ktore bede miec za rok ( i nie zycze sobie komentarzy ze go nie dostane) to brak zwiazku z tematem? Albo jak pisze o obserwowaniu mojego organizmu, tempek, wizytach u lekarza? Rozumiem ze tylko Wam wolno takie rzeczy opisywac? Co u mnie swiadczy o tym, jak mnie okreslilyscie? Jesli juz tak myslec, to wiekszosc osob na forum zaklada pare watkow a nie udziela sie wylacznie na jednym jedynym i co im tez brakuje?

A poza tym... jak juz tak mowic, ze nienormalne jest myslenie o tym, co bedzie z dzieckiem jak juz bedzie, wtedy kiedy jest ono "w drodze" bo droga adopcyjna to tez ciaza ale ciaza adopcyjna (chyba wiele z Was tego nie rozumie) to ja tez moglabym (podkreslam moglabym, bo nie mysle w ten sposob) powiedziec Wam, co niektorym po co planujecie cos odnosnie swojego dziecka juz pod sercem, ktore dopiero na ten swiat przyjdzie, nawet w dalszych miesiacach ciazy czy wczesniejszych, wszystko jedno, po co zakladacie wtedy rozne watki zwiazane z nim, jak nigdy nie jets to pewne czy sie nie poroni badz czy dziecko urodzi sie zywe. Roznie w zyciu bywa, to po co myslec o plci, o tym czy sciany pomalowac na rozowo czy niebiesko jak w ogole nie wiadomo czy ono bedzie? Tak moznaby gdybac...ale ja zadnej z Was NIGDY W ZYCIU nie zyczylam zle, z calego serca zyczylam Wam zdrowego dziecka i zdrowego przebiegu ciazy i nigdy bym nie napisala nikomu czegos co mogloby mu sprawic przykrosc. Nie mam zwyczaju nikogo krytykowac, na tym czy na innym forum. a jak jakis watek mi nie odpowiada, nie czytam go, ale tez nie krytykuje.
Przepraszam, ze sie uzewnetrznnilam, ze swiadomie zasmiecam watek takim postem, ale chcialabym zebyscie go przeczytaly i sie moze okreslily: Czy chcecie zalozyc jakas prywatna grupe killkuosobowa i innym wstep wzbroniony, tylko Wy sie staracie o dziecko, a inni, w tym m.in ja nie mam tu prawa pisac na temat moich staran, analizowac cykl tak jak wy to robicie, opisywac co danego miesiaca wyszlo badz nie wyszlo, czy moge byc traktowana na rowni i jestesmy jedna grupa jadaca na jednym wozku bo dotyczy nas 1 sprawa...dziecko. A jesli moge byc z Wami, to przestancie krytykowac i oceniac moje nie wiem zachowanie, czy myslenie o temacie macierzynstwa a ograniczmy sie wylacznie do konkretnego miesiaca staran. Moze tak byc, czy chcialybyscie zebym z tego forum zniknela i az tak mnie nienawidzicie? Szczerze...
Ja ze swojej strony obiecuje ograniczyc sie do tematu i nie nakrecac w tym sensie, zeby jak dotad kazdy "symptom" przypisywac ciazy i Was tym zadreczac, dac sobie troche na luz z tym i przyjac sprawe na spokojnie (bo widze ze to Was najbardziej meczy) Sama dla siebie tez to zrobie. Napisalam juz szybciej o tym, ale powtarzam ze mam sie czym zajac. Jeszcze raz przepraszam i za posta i za siebie... Licze na zrozumienie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Poczytuje Was czasem dziewczyny, oczywiście kibicuje wszystkim, ale szczególnie Jadwisi i Walerce z pewnych względów, no i jeszcze do niedawna Michałowej, a teraz to juz tylko trzymam kciuki, żeby mamusia i dzidziuś dobrze sie czuli :)
Chciałam tylko napisać, że mam podoby staż na forum co Jadwisia i dołączam sie do zdania, że to cudowna osoba, którą też miałam okazje poznać osobiście. Żałuje też, że nie jest tak jak kiedyś...dziewczyny ze starej ekipy pewnie wiedzą o co chodzi :)
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny w tym wątku oraz te, które go poczytują i życzę szybkiego zafasolkowania, wspaniałej ciąży oraz szczęśliwego i mądrego macierzyństwa.
A i jeszcze przepraszam, że odzywam się w nie swoim wątku, mam nadzieje, że staraczki mi wybaczą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Eeee, no Ja-dwisia jest the best! ;-))))


Asiu-Makarenko ;-)) strasznie mi przykro, że nic z tego w tym cyklu. Kurcze, jakie to niesprawiedliwe. A może po weekendzie dopiero będzie owu? Czy nie ma szans?
Ile miałaś już IUI?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie było mnie jekieś 3 godziny a tu ponad 60 postów!!! Ale się działo! Dzięki za trzymanie kciuków. Niestety w tym miesiącu zabiegu nie będzie. Mój organizm robi wszystko, żeby nie zaciążyć. :(
Ja-dwisia - dzięki. Odezwę się po weekendzie. Teraz wyjeżdzamy i życzę wszustkim starajacym się odpoczynku i odprężenia w czasie tego weekendu. PA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na Jadwini to się wszystkie Wrześnióweczki poznały - pewnie dlatego ją przygarnęły ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ajka no jasne, ze sie udziele w takim momencie :D
a tak aktywnie to ja tu sie pojawie dopiero po nowym roku jak sie zaczniemy starac;)

i wogole Salambo to ja protestuje bo ja sie tez na naszej Jadwini poznalam dawno dawnoooo! :P

no i oczywiscie podpisuje sie rekoma i nogami pod tym co napisala Salambo i Agata ;)

a tak wogole to zycze powodzenia wszystkim staraczkom i staraczkom, ktore juz sie wystaraly i beda grudniowymi mamusiami :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Salambo, teraz zatrzepotałam rzęsami, jak w Mikołajku ;))))

a pogoda dziś śliczna. szkoda, że zaraz muszę spadać do pracy na kurs wieczorny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry