Widok
:) na szczęście ja mam jeszcze 1,5 roku do 30:)))
Jutro wizyta u gina, zobaczymy co mnie czeka w związku z tą kosmiczną prolaktyna po obciążeniu.. martwię się tym okropnie.. od 2 cykli nie umiem tez zaobserwować u siebie sluzu płodnego..czyli od utraty ciąży.. może jeszcze się organizm nie zregenerował i nie mam owulacji...a moze to ta prolaktyna.. tyle pytań a tak mało odpowiedzi.. chciałabym za 2- 3 m-ce znów poczuć życie pod sercem.. zobaczymy co gin powie.. spać przez to nie mogę..
Jutro wizyta u gina, zobaczymy co mnie czeka w związku z tą kosmiczną prolaktyna po obciążeniu.. martwię się tym okropnie.. od 2 cykli nie umiem tez zaobserwować u siebie sluzu płodnego..czyli od utraty ciąży.. może jeszcze się organizm nie zregenerował i nie mam owulacji...a moze to ta prolaktyna.. tyle pytań a tak mało odpowiedzi.. chciałabym za 2- 3 m-ce znów poczuć życie pod sercem.. zobaczymy co gin powie.. spać przez to nie mogę..
Jak zaglądam to nie nadążam z czytaniem :)
witam nowe koleżanki, witam stare, fajnie widzieć wasze nicki. Ja w owulacyjnych jeszcze wątkach odezwałam się pare razy potem przerwa, co nie znaczy że nie byłam na bierząco co u Was. tak to jest, że pamięta się pionierki ;)
kibicujey oczywiście wszystkim, cieszymy się z każdej ciąży, co nie znaczy że czasem dziwiło mnie, że dziewczyny się odzywają po raz 1 lub 2 tylko po to, żeby zakończyć wątek. Ale co tam, ważne że im wyszło ;)
Co do poruszanego tematu clo - ja łyknęłam teraz 3 cykl, nie wiem czy ujże tego efekty, ale przynajmniej nie będę miała wyrzutów sumienia że nie spróbowałam.
witam nowe koleżanki, witam stare, fajnie widzieć wasze nicki. Ja w owulacyjnych jeszcze wątkach odezwałam się pare razy potem przerwa, co nie znaczy że nie byłam na bierząco co u Was. tak to jest, że pamięta się pionierki ;)
kibicujey oczywiście wszystkim, cieszymy się z każdej ciąży, co nie znaczy że czasem dziwiło mnie, że dziewczyny się odzywają po raz 1 lub 2 tylko po to, żeby zakończyć wątek. Ale co tam, ważne że im wyszło ;)
Co do poruszanego tematu clo - ja łyknęłam teraz 3 cykl, nie wiem czy ujże tego efekty, ale przynajmniej nie będę miała wyrzutów sumienia że nie spróbowałam.
"Życia nie oszukasz"
Oczywiscie ze nie ma przymusu:) Nie gniewam sie na Was dziewczyny, po prostu nie zrozumialam tamtego posta. Ale przez wszystkie "starajace sie" jestem juz z Wami i wsparcie jak same dobrze wiecie mi tez sie przyda, wiec ciesze sie ze jednak za mnie tez trzymacie :)
Mam cicha nadzieje, ze w najblizszych miesiacach juz nas wszystkich tu nie bedzie a kontynuowac watek beda juz same calkiem nowe staraczki, ktorych jeszcze z nami nie ma i tego nam wszystkim zycze!
Mam cicha nadzieje, ze w najblizszych miesiacach juz nas wszystkich tu nie bedzie a kontynuowac watek beda juz same calkiem nowe staraczki, ktorych jeszcze z nami nie ma i tego nam wszystkim zycze!
Słonko, opanuj się, poczytaj co piszesz i zobacz jaka jestes żałosna...wymuszasz na obcych ludziach zainteresowanie, żebrzesz o wspolczucie, trzeba Cie przepraszac jak sfochowaną królewnę, bo ktoś kogo nawet na oczy nie widzialas Cie nie wymienił w jakiejś wyliczance??
Nie rozumiesz,ze od "trzymania kciukasow" i wzajemnego słodzenia dzieci nie powstają? Ogarnij się dziewczyno!! Zajmij sie swoim zyciem!
Jestes tragiczna, dziwie sie,ze na tym watku jeszcze wogole ktokolwiek chce z Toba rozmawiac na takim poziomie. Kiedys to była fajna ekipa, odkad tu jesteś, wszyscy sie powoli wycofują.
pozdrwenia dla Ja-dwisi i Makarenki-pamietam Was:)
Nie rozumiesz,ze od "trzymania kciukasow" i wzajemnego słodzenia dzieci nie powstają? Ogarnij się dziewczyno!! Zajmij sie swoim zyciem!
Jestes tragiczna, dziwie sie,ze na tym watku jeszcze wogole ktokolwiek chce z Toba rozmawiac na takim poziomie. Kiedys to była fajna ekipa, odkad tu jesteś, wszyscy sie powoli wycofują.
pozdrwenia dla Ja-dwisi i Makarenki-pamietam Was:)
Slonko, tak, Makarena, Piggy i ja jesteśmy po 30stce, Gabi nie pamiętam, ale chyba młodsza, Michałowa też. ale starsze od Ciebie ;)
wiem, że jest wątek starających po 30stce, ale my byłyśmy niejako twórczyniami tego wątku, stąd to z nim czułyśmy się bardziej związane od początku. no i ze sobą wzajemnie :)
Kamylcia, powodzenia, ja niestety nie pomogę w sprawie CLO
wiem, że jest wątek starających po 30stce, ale my byłyśmy niejako twórczyniami tego wątku, stąd to z nim czułyśmy się bardziej związane od początku. no i ze sobą wzajemnie :)
Kamylcia, powodzenia, ja niestety nie pomogę w sprawie CLO
Słonko, nikt nie chciał Cię urazić, a dziewczyny bardzo dobrze to wytłumaczyły, mam duży sentyment do Makareny, Michałowej, Piggy i ja-dwisi, bo wspierały mnie w tych najtrudniejszych chwilach. Przez te kilka miesięcy były dla mnie jak wirtualne, dobre koleżanki :) I już nie mogę się doczekać, aż zobaczę je wszystkie po tej drugiej stronie, stąd moje największe kibicowanie właśnie im. Oczywiście Tobie i innym dziewczynom też życzę jak najszybciej ciąży, ale najbardziej jestem zżyta te "starymi" staraczkami.
ps. Piggy, ja też nie mogę uwierzyć, że czas leci tak szybko :)
ps. Piggy, ja też nie mogę uwierzyć, że czas leci tak szybko :)
Hmmm co do Twojego CLO dla mnie to jakies dziwne jest. Ja w ogole jestem uprzedzona do wszelkiego rodzaju lekarstw i jak nie ma koniecznosci, musu to nie biore... Nie wiem po co Ci przepisal. A moze zobaczyl ze pecherzyki u Ciebie na usg kiepsko rosna o ile Ci sprawdzal jak dojrzewaja? Cos chyba musial sprawdzac bo bez powodu by nie przepisywal. CLO sie bierze na dojrzewanie pecherzykow z tego co pamietam bo tez bralam przed 3ma inseminacjami...
To wy dziewczyny jestescie po 30tce, ze mowicie ze jestescie troche starsze? wiem, ze jest osobny watek dla starajacych sie po 30tce wiec to Was chyba nie dotyczy, a moze sie myle?
Ja mam 26 lat. Faktycznie moze we wczesniejszych watkach sie nie udzialalam, przynajmniej nie w testach owulacyjnych tylko dopiero od starajacych sie, a wczesniej bylam jedynie obserwatorem.
Ja mam 26 lat. Faktycznie moze we wczesniejszych watkach sie nie udzialalam, przynajmniej nie w testach owulacyjnych tylko dopiero od starajacych sie, a wczesniej bylam jedynie obserwatorem.