Widok
Styczniowe i Lutowe Mamusie 2011 *11*
Dziewczyny zakładam nowy wątek, bo tamten już nieco przydługi się zrobił :)
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Jacek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Jacek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
witam w nowym wątku ale nawiąże jeszcze do starego odnośnie wagi - jak ostatnio się ważyłam tzn jakieś dwa tyg temu to miałam 3 na plusie... brzuchol rośnie szybciutko a to dopiero 24 tydzień... ale to przez słodycze ostatnio tatuś dał mi kilogram czekoadek marceanowych które z mężem obruciliśmy w 3 dni - to nie ma co się dziwić że rosnę w obwodzie:)
dzisiaj poszalałam spałam do 11 - to chyba mój rekord odkąd urodził się Olek...
Aniu - Julian piękne imię też je rozważałąm przy Olku bo Julek też fajnie:)
co do wyprawki to aktycznie dziewczyny macie dużo ja zacznę szykować wszystko w styczniu, odświeżę rzeczy Olka muszę jeszcze część dowieść od siostry... mam czas no i leniuch trochę ze mnie...
dzisiaj poszalałam spałam do 11 - to chyba mój rekord odkąd urodził się Olek...
Aniu - Julian piękne imię też je rozważałąm przy Olku bo Julek też fajnie:)
co do wyprawki to aktycznie dziewczyny macie dużo ja zacznę szykować wszystko w styczniu, odświeżę rzeczy Olka muszę jeszcze część dowieść od siostry... mam czas no i leniuch trochę ze mnie...
witam:)
devil, to muszę podzwonić i się dowiedzieć co z tą szkołą rodzenia, a masz nr tel do tej przy szpitalu?
co do kilogramów to ja mam 4 na plusie i już brzuszek trochę widać:)
micasia Ty się nie przejmuj ja też nie znam płci, więc nie jesteś sama, a kolejne usg mam dopiero w grudniu, więc nie wiem czy nie zrobić sobie niespodzianki do porodu, zobaczymy czy wytrzymam
devil, to muszę podzwonić i się dowiedzieć co z tą szkołą rodzenia, a masz nr tel do tej przy szpitalu?
co do kilogramów to ja mam 4 na plusie i już brzuszek trochę widać:)
micasia Ty się nie przejmuj ja też nie znam płci, więc nie jesteś sama, a kolejne usg mam dopiero w grudniu, więc nie wiem czy nie zrobić sobie niespodzianki do porodu, zobaczymy czy wytrzymam
no mnie też wszyscy się pytają o płeć i mi czasem to aż głupio, że nie wiem co będę miała, ale my z mężem to mamy takie dni, że chcemy mieć niespodziankę, a dzisiaj np to mój mąż powiedział, że nie wytrzyma i musi się dowiedzieć bo już nie wie jak mówić do brzucha, więc u nas to się codziennie zmienia :) a Ty kiedy masz usg?
dobrze devil że wzięłaś cytrynę bo ja byłam tak nieprzytomna że zapomniałam... musiałam dać radę bez - nie było łatwo ale ok :) najgorsze że lekarka mi powiedziała że dzień wcześniej ostatni posiłek miałam mieć do godz 19 no i miałam lody w Galerii z wami dziewczyny:) a potem chodziłam i myślałam co zjem jak już będę mogła... po badaniu od razu pobiegłam do baru mlecznego i zwariowałam bo nie wiedziałam za co łapać hihihi jak się dorwałąm do jedzenia to przez cały dzień jadłam i ciągle byłam głodna...
jestem padnięta wysprzątałam moje m teraz zabieram się za pieczenie chleba. Miłego dnia dziewczyny:))
jestem padnięta wysprzątałam moje m teraz zabieram się za pieczenie chleba. Miłego dnia dziewczyny:))
oooo a to ostatni posiłek to trzeba zjeść dzień przed nie później niż o 19??? nie miałam o tym zielonego pojęcia... (chyba że to indywidualny przykaz dla ciebie)
mmmhhhmm... pyszny, świeżutki, domowej roboty chlebuś :D z masełkiem i kakaukiem :D aż ślinka mi pociekła :P pomimo tego, że własnie obiad zjadłam :P mów o takich rzeczach wiecej, to nie znasz dnia ani godziny a zapukam ci do drzwi (a bywam czasem na tej waszej osowie) :P
mmmhhhmm... pyszny, świeżutki, domowej roboty chlebuś :D z masełkiem i kakaukiem :D aż ślinka mi pociekła :P pomimo tego, że własnie obiad zjadłam :P mów o takich rzeczach wiecej, to nie znasz dnia ani godziny a zapukam ci do drzwi (a bywam czasem na tej waszej osowie) :P
a ja dziś miałam USG,
synuś mój kochany to piękny, duży chłopak waży już 1700g :)
nawet pokazał buźkę bo do tej pory tylko klejnotami świecił,
ja od początku ciąży przytyłam 7 kg, co uważam nie jest wiele biorąc pod uwagę wiek ciąży i wagę synka, w poprzedniej ciąży przytyłam 12 kg które zgubiłam w połogu, mam nadzieję że tym razem będzie nie inaczej
zazdraszczam spotkania i smacznych lodów, całe szczęście że mnie nie było bo ten biedny kelner złamałby kręgosłup pod ciężarem mojego zamówienia :) uwielbiam lody
synuś mój kochany to piękny, duży chłopak waży już 1700g :)
nawet pokazał buźkę bo do tej pory tylko klejnotami świecił,
ja od początku ciąży przytyłam 7 kg, co uważam nie jest wiele biorąc pod uwagę wiek ciąży i wagę synka, w poprzedniej ciąży przytyłam 12 kg które zgubiłam w połogu, mam nadzieję że tym razem będzie nie inaczej
zazdraszczam spotkania i smacznych lodów, całe szczęście że mnie nie było bo ten biedny kelner złamałby kręgosłup pod ciężarem mojego zamówienia :) uwielbiam lody
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
ja mam wizytę na 3 listopada ale nie wiadomo czy będzie już USG naprawione.
Odkryłam dzisiaj że jak słucham muzyki to mój kurczaczek wariuje sobie, chyba tany tany robi :)
Ja przytyłam na razie 6,2kg i pewnie na tym się nie skończy bo ja zerwałam radykalnie dietę dukana którą stosowałam przed zajściem w ciąże i moja waga jest nieunormowana,
Odkryłam dzisiaj że jak słucham muzyki to mój kurczaczek wariuje sobie, chyba tany tany robi :)
Ja przytyłam na razie 6,2kg i pewnie na tym się nie skończy bo ja zerwałam radykalnie dietę dukana którą stosowałam przed zajściem w ciąże i moja waga jest nieunormowana,
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
magiczna ja rodzę kilka dni po Tobie i mam zamiar kupić kombinezon trochę większy niż wyjdzie dziecko na ostatnim USG żebym chociaż do wiosny miała :) taki jest plan a co z niego wyjdzie :)
Na dodatek słyszałam że ta zima ma być gorsza od zeszłorocznej, a jak same pamiętacie rok temu było niewesoło.
Na dodatek słyszałam że ta zima ma być gorsza od zeszłorocznej, a jak same pamiętacie rok temu było niewesoło.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
jak dzidzia zdrowa to najważniejsze!!! ja też się ciągle o to martwię...
koleżankę ostatnio też lekarz nastraszył i tylko niepotrzebnie bo też na szczęście jest wszystko ok.
a te wasze dzieciaczki to duże!! tak czytam że u wszystkich ponad kilo już... a mój miał 2 tygodnie temu 500 g i mi się wydawało że to dużo ale przy waszych to chyba z niego maluszek :)
No i mój mąż wrócił z tygodniowej delegacji i chyba go koledzy podburzyli bo ciągle mówi do dzidzi Olek i nie da powiedzieć już Maurycy :)
koleżankę ostatnio też lekarz nastraszył i tylko niepotrzebnie bo też na szczęście jest wszystko ok.
a te wasze dzieciaczki to duże!! tak czytam że u wszystkich ponad kilo już... a mój miał 2 tygodnie temu 500 g i mi się wydawało że to dużo ale przy waszych to chyba z niego maluszek :)
No i mój mąż wrócił z tygodniowej delegacji i chyba go koledzy podburzyli bo ciągle mówi do dzidzi Olek i nie da powiedzieć już Maurycy :)
tymi prognozami co do mroźnej zimy to ja bym się nie przejmowała, być może sprzedaż węgla nie idzie zbyt dobrze i trzeba poprawić obroty ;)
a co do kombinezonu to z doświadczenia jesienno-zimowej mamy polecam taki śpiworek-worek z dziurkami, który można zamontować w foteliku, u nas świetnie się sprawdził i w foteliku i w gondoli, szybko i wygodnie się wkłada, nie męczy się maluszka i nie ma możliwości żeby z jakiejś strony dzieciątko zawiało
magiczna cieszę się że z maluszkiem wszystko ok., wiem jaki to stres usłyszeć coś niepokojącego o zdrowiu kruszynki
mnie się już śni poród, znakiem tego termin tuż tuż
a co do kombinezonu to z doświadczenia jesienno-zimowej mamy polecam taki śpiworek-worek z dziurkami, który można zamontować w foteliku, u nas świetnie się sprawdził i w foteliku i w gondoli, szybko i wygodnie się wkłada, nie męczy się maluszka i nie ma możliwości żeby z jakiejś strony dzieciątko zawiało
magiczna cieszę się że z maluszkiem wszystko ok., wiem jaki to stres usłyszeć coś niepokojącego o zdrowiu kruszynki
mnie się już śni poród, znakiem tego termin tuż tuż
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
magoczna super :) też się cieszę, że to tylko straszenie doktorka :)
co do kombinezonu to ja kupiłam od forumki za grosze, właśnie chociażby po to, żeby mieć w czym go przywieźć ze szpitala... jak szybko z niego wyrośnie a zima nie odpuści to mam nieco większy kombinezonik po moim siostrzeńcu :) no i śpiwór do gondoli też odiediczyłam :) także może jak nie chcesz wydawać niewaidomo ile kasy na kombinezonik (albo jak mówi salambo na ten worek) bo nie wiadomo na ile się maleństwu przyda to może popatrz tu na forum :)
kurcze a ja już nie wiem co mam zrobić ze szkołą rodzenia :( chciałabym pochodzić z mężem (bo wiadomo jak to jest) ale jak patrzę na oferty szkół to albo drogie albo mają zajęcia w godzinach na których byłabym sama ;( byłam dzisiaj na majewskich u tej babeczki i w sumie takie średnie wrażenie (ale oleńka ostrzegała ze tak może być) ;) no i też nie na wszystkich zajęciach mężlkowi się uda być :(
i już sama nie wiem nic ;(;(;(
co do kombinezonu to ja kupiłam od forumki za grosze, właśnie chociażby po to, żeby mieć w czym go przywieźć ze szpitala... jak szybko z niego wyrośnie a zima nie odpuści to mam nieco większy kombinezonik po moim siostrzeńcu :) no i śpiwór do gondoli też odiediczyłam :) także może jak nie chcesz wydawać niewaidomo ile kasy na kombinezonik (albo jak mówi salambo na ten worek) bo nie wiadomo na ile się maleństwu przyda to może popatrz tu na forum :)
kurcze a ja już nie wiem co mam zrobić ze szkołą rodzenia :( chciałabym pochodzić z mężem (bo wiadomo jak to jest) ale jak patrzę na oferty szkół to albo drogie albo mają zajęcia w godzinach na których byłabym sama ;( byłam dzisiaj na majewskich u tej babeczki i w sumie takie średnie wrażenie (ale oleńka ostrzegała ze tak może być) ;) no i też nie na wszystkich zajęciach mężlkowi się uda być :(
i już sama nie wiem nic ;(;(;(
witam mamuśki
devil polecam ci szkołę rodzenia nawet jeśli byś miała chodzić sama. Będziesz czuła się pewniej bynajmniej ja się tak czułam no chyba że masz doświadczenie w opiece nad takimi maleństwami. Jeżeli chodzi o poród - to i tak położna cię trochę będzie instruowała przy porodzie, ale fajnie wiedzieć co robić żeby chociaż trochę ulżyć bólowi.
Ja jak pierwszy raz pojechałam na majewskichto moje pierwsze wrażenie też było takie... ale sporo dowiedziałam się nawet o banalnych rzeczach. Z tego co wiem to możesz nawet zapłacić w ratach za zajęcia. Ja z chęcią wybrałabym się jeszcze raz chociażby na ćwiczenia oddechowe ale kiepsko z czasem przez to moje nieszczęsne prawo jazdy...
devil polecam ci szkołę rodzenia nawet jeśli byś miała chodzić sama. Będziesz czuła się pewniej bynajmniej ja się tak czułam no chyba że masz doświadczenie w opiece nad takimi maleństwami. Jeżeli chodzi o poród - to i tak położna cię trochę będzie instruowała przy porodzie, ale fajnie wiedzieć co robić żeby chociaż trochę ulżyć bólowi.
Ja jak pierwszy raz pojechałam na majewskichto moje pierwsze wrażenie też było takie... ale sporo dowiedziałam się nawet o banalnych rzeczach. Z tego co wiem to możesz nawet zapłacić w ratach za zajęcia. Ja z chęcią wybrałabym się jeszcze raz chociażby na ćwiczenia oddechowe ale kiepsko z czasem przez to moje nieszczęsne prawo jazdy...
he he he... ja też mam ten sam problem jak jakaś szkoła rodzenia jest fajna to cena mnie automatycznie zniechęca. Więc muszę poradzi sobie sama przy porodzie bez nauki zdobytej w SR. Po prostu szkoda mi kasy zwłaszcza że jeszcze czeka nas troszkę wydatków.Dziewczyny a jak wygląda sprawa porodu u was dużo czytacie na ten temat???a może znacie coś co warto poczytać?
dziewczyny ale mnie zagięłyście nawet nie myślałam w czym przewiozę maleństwo ze szpitala do domu - mam kombiznezon ale to jest rozmiar chyba 62 jak nie 68 więc mały się tam utopi a poza tym ciężko w takim czymś wpiąć dziecko do nosidełka... Mam też spiworek taki jak pisałyście worek z otworkami na ręcę - więc do nosidełka do samochodu też nie wepnę...chyba zostanie mi ubrać maleństwo "na cebulę" i przykrycie kołderką. Na szczęscie jest jeszcze czas żeby to obmyśleć...
co do porodu - to chyba nic oprócz tych mądrych gazetek nie mogę poradzić ja nic nie czytałam... Jedyne co mogę powiedzieć to nie oglądajcie filmików i nie słuchajcie opowieści o strasznych porodach:)
co do porodu - to chyba nic oprócz tych mądrych gazetek nie mogę poradzić ja nic nie czytałam... Jedyne co mogę powiedzieć to nie oglądajcie filmików i nie słuchajcie opowieści o strasznych porodach:)
tak ja obejrzałam jeden taki filmik i wymiękłam, bo stwierdziłam że na 1000% ja bym nie dała rady.
A dzisiaj rano zjadłam śniadanie i tak mi głośno w brzuchu burczało że jak jechałam samochodem i słuchałam radia to słyszałam swój brzuch :) ciekawe czemu tak :)
A dzisiaj rano zjadłam śniadanie i tak mi głośno w brzuchu burczało że jak jechałam samochodem i słuchałam radia to słyszałam swój brzuch :) ciekawe czemu tak :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Hej dziewczyny! Ale dzisiaj pogoda... brrr...
Ja tak z innej beczki - Czy myślałyście może już, czy będziecie szczepić swoje maleństwa przeciwko pneumokokom, rotawirusom i meningokokom? Jakie macie na ten temat zdanie?
My z mężem wczoraj podjęliśmy ten temat i chyba zaszczepimy, chociaż to kosztuje trochę, tylko nie wiem, czy na te wszystkie trzy, czy tylko pneumokoki i rotawirusy...
Ja tak z innej beczki - Czy myślałyście może już, czy będziecie szczepić swoje maleństwa przeciwko pneumokokom, rotawirusom i meningokokom? Jakie macie na ten temat zdanie?
My z mężem wczoraj podjęliśmy ten temat i chyba zaszczepimy, chociaż to kosztuje trochę, tylko nie wiem, czy na te wszystkie trzy, czy tylko pneumokoki i rotawirusy...
mami ja swojego synka szczepilam na rota i pneumokoki i nie żałuje. Zastanawialismy się długo z mężem bo opienie są różne ale powiem wam że wole zapłacić i zaszczepić niż [otem jak coś się stanie to siedzieć w szpitalu z dzieckiem i mieć wyrzuty sumienia dlaczego nie zaszczepiłam. Jak nie wydam tych pieniędzy na szczepienia to na jakieś inne rzeczy które w mkomencie choroby dziecka nie są istotne. Szczepienia nie gwarantują że dziecko nie zchoruje ale bardzo łagodzą przebieg choroby. Znajomy męża zaszczepił swoją córeczkę i okazało się że przeszła zakażenie rota ale skończyło się tylko biegunką. A wiemy dobrze jak straszna potrafi być tak choroba - dziecko nawadniane pod kroplówką nikt by chyba nie chciał tego dla swojego maleństwa - temat rzeka - ale ja wiem że teraz synka też zaszczepię...
Ja też sie ciesze że wszystko jest dobrze, kamień z serca mi spadł. Jedno co napewno to zawsze będę polecać to usg 3d (prenatalne tak?). U mojej pani doktor cały czas wszystko było ok, a jak pojechaliśmy do dr Leszczyńskiej to jednak coś było nie takNa szczęście wszystko skończyło się dobrze, ale jakby coś to musiałabym brać jakieś zastrzyki które zapewne by pomogły a tak żyłabym w niewiedzy i kto wie jakby to się mogło skończyć. Także moim zdanie nie wato żałować na to badanie pieniędzy.
kobitki nie wiem czemu piszecie tylko o płatnych SR, przecież macie SR za darmo na NFZ,
w sumie ze szpitala do auta i z auta do domu jest tak niewielki dystans że nie ma potrzeby kupować specjalnie kombinezonów lub śpiworków, ale i tak będzie potrzebne coś do wychodzenia na dwór, co polecam robić bardzo szybko, przy większych mrozach 4-5 dni werandowania i siup na przynajmniej półgodzinny spacerek, świetnie to wzmacnia odporność maluszka, najważniejsze tylko żeby w uszka nie nawiało
co do szczepień to my pójdziemy tym samym trybem co przy Emi, skojarzona 6 w 1 i pneumokoki,
ja nie wierzę w to że skojarzone szczepionki wywołują autyzm, dla mnie to jest naciągana teoria, gdyby tak było musiałby zostać wycofane ze sprzedaży i co drugie dziecko byłoby autystyczne,
pneumokoki jak dla mnie obowiązkowo, chronią min. przed zapaleniem ucha środkowego i sepsą,
rotawirusy uważam za zbędne, szczepionka chroni przed około 500-600 set szczepami a wirusów Rota jest kilka tysięcy, a szczepionka na meningokoki zawiera szczepy które prawie w ogóle nie występują u nas
w sumie ze szpitala do auta i z auta do domu jest tak niewielki dystans że nie ma potrzeby kupować specjalnie kombinezonów lub śpiworków, ale i tak będzie potrzebne coś do wychodzenia na dwór, co polecam robić bardzo szybko, przy większych mrozach 4-5 dni werandowania i siup na przynajmniej półgodzinny spacerek, świetnie to wzmacnia odporność maluszka, najważniejsze tylko żeby w uszka nie nawiało
co do szczepień to my pójdziemy tym samym trybem co przy Emi, skojarzona 6 w 1 i pneumokoki,
ja nie wierzę w to że skojarzone szczepionki wywołują autyzm, dla mnie to jest naciągana teoria, gdyby tak było musiałby zostać wycofane ze sprzedaży i co drugie dziecko byłoby autystyczne,
pneumokoki jak dla mnie obowiązkowo, chronią min. przed zapaleniem ucha środkowego i sepsą,
rotawirusy uważam za zbędne, szczepionka chroni przed około 500-600 set szczepami a wirusów Rota jest kilka tysięcy, a szczepionka na meningokoki zawiera szczepy które prawie w ogóle nie występują u nas
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
aha dziewczyny znalazłam fajny zewstaw startowy dla maluszków cena jest bardzo atrakcyjna a avent jest jedną z najlepszych firm w tej branży polecam. Ja już zamówiłam:)
http://moda.allegro.pl/zestaw-startowy-avent-0-bpa-but-szczotka-smoczki-i1275645881.html
http://moda.allegro.pl/zestaw-startowy-avent-0-bpa-but-szczotka-smoczki-i1275645881.html
Na pewno jeszcze zaciągnę rady u pediatry, do którego będziemy chodzić, a może i u kilku w tej sprawie. Zaczęłam o tym myśleć, bo to moje pierwsze maleństwo i wiadomo, że wszystko dla mnie jest nowe... :) a na samą myśl, że córcia miałaby spędzić jakiś czas w szpitalu pod kroplówką, dreszcz mnie przechodzi...
Salambo zgodzę się z Tobą ale tylko w części - też wzieliśmy 6w1 ale dodatkowo pneumokoki i rota. tak jak pisałam one tylko łagodzą przebieg choroby, a te szczepienia cały czas są ulepszane i nawet jeżeli miałoby chronić tylko na część szczepów to ja mimo wszystko zaszczepię bo widziałam jak dziecko może cierpieć.
A co do meningokoków to masz rację też sobie darowałam i teraz będę szczepić maluszka tym samym planem co Olka
A co do meningokoków to masz rację też sobie darowałam i teraz będę szczepić maluszka tym samym planem co Olka
zrozumiałe :) ja też przy Emi przepytałam chyba ze 4 lekarzy, mam też spore zaufanie do pediatry Emilki i dlatego w rezultacie podjęliśmy taką a nie inną decyzję, zapomniałam jeszcze dodać że po zaszczepieniu na wirusy rota nie ma żadnej gwarancji na to ze maluszek nie zachoruje na dany szczep, może zachorować jedynie przebieg będzie łagodniejszy, i jest to szczepionka doustna co wiąże się z tym że bobas może zwyczajnie wypluć nasze 200 zł ;)
co do tego zestawu aventu to faktycznie atrakcyjna cena :)
co do tego zestawu aventu to faktycznie atrakcyjna cena :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
mami bardzo dobrze że już teraz o tym myślisz bo nie ukrywajmy do tego trzeba się finansowo przygotować. Ja wolałam kupić tańszy wózek ale zaszczepić dziecko... Powiem ci że pediatrzy mają rózne opinie ale dobrze że chcesz spytać kilku. Ae radzę pytać tych szpitalnych bo to oni mają styczność z takimi dziećmi. W przychodniach często nie stykają się z tym. Jak dziecko ma rotawirusa to od razu jedzie się do szpitala - wysoka gorączka, biegunka, wymioty itp.
mój olek z chęcią wypił chyba wiedział ile to kosztowało hihi. Oczywiście nie gwarantuje że dziecko nie zachoruje ale łagodzi przebieg. Tak jak pisałam normalnie dzieci lądują w szpitalu pod kroplówką a zaszczepione często są w domu a czasem nawet rodzice nie wiedzą że dziecko miało rotawirusa bo zwalczyło je jak zwykłą infekcję. Ale mamuśki to wasza decyzja...
no ja juz tez powoli zaczynam sie zatsanawiac nad szczepionkami...coraz wiecej wyborow przed nami mamuśki :)) co do zestawu butek to faktycznie fajne tylko ja na razie sie wstrzymuje bo slyszalam ze dzieciaczki nie zawsze chca pic z takich butelek jakie im damy wiec ja na probe bede miala z 3 roznych firm ( dostaje butelki nieuzywane) i wtedy dopiero zadecyduje jakich kupic wiecej :)
no właśnie nawilżacz powietrza... ja już się nad nim zastanawiam bo od jakiegoś czasu mam tak sucho w ustach i nosie w nocy ze strasznie mi się spi, mimo że nie grzejemy w kaloryferach... a butelki dokładnie do wody sie przydadza, herbatki antykolkowe tez sa jakies takie od wczesnych tygodni zycia...(chyba, dokladnie nie wiem bo to moje pierwsze dziecko :)
oleńka... nie ma bata - do szkoły to ja pójdę ;) może o ile o pielęgnacji noworodka conieco wiem, bo miałam z tym doczynienia, o tyle o porodzie KOMPLETNIE nic, zatem wypadałoby się czegoś dowiedzieć... :) a na malewskich - potwierdzam - można płacić w ratach :)
co do szczepionek to jeszcze się nie zastanawiałam... mam mały dylemat (i nie chodzi tu i finanse, bo te jak będzie trzeba to się uzbiera) bo miałam w przedszkolu mamę, która jest technikiem farmacji i jak opowiedziała mi o tych firmach które produkują (i po co i na co i w ogóle o ich składzie) to mnie troszkę przestraszyła (chociaż to było ze 3 lata temu, to też może coś się pozmieniało)... no i też wiadomo, że one szczepią przeciwko konkretnym szczepom (a jak inny zaatakuje to nie chroni w żaden sposób - z resztą jak każda szczepionka, ta na grypę też)
z drugiej jednak strony, jak sobie pomyślę, że nie zaszczepienie maleństwa naraża go aż tak bardzo to... ehhh...
jednak na pneumokoki i rota chyba jednak trzeba będzie :)
co do butelek i tego zestawu to faktycznie fajna cena :) ja się jednak nastawiam na karmienie piersią (przynajmniej przez kilka miesięcy), ale że chciałabym to połączyć z butlą, to planuję kupić na wszelki wielki jedną dr brownsa, MAM i właśnie ewentualnie avent... na razie dorwałam na promocji TT to wzięłam... aczkolwiek narazie chyba na tym poprzestanę :) zobaczymy jeszcze :)
co do szczepionek to jeszcze się nie zastanawiałam... mam mały dylemat (i nie chodzi tu i finanse, bo te jak będzie trzeba to się uzbiera) bo miałam w przedszkolu mamę, która jest technikiem farmacji i jak opowiedziała mi o tych firmach które produkują (i po co i na co i w ogóle o ich składzie) to mnie troszkę przestraszyła (chociaż to było ze 3 lata temu, to też może coś się pozmieniało)... no i też wiadomo, że one szczepią przeciwko konkretnym szczepom (a jak inny zaatakuje to nie chroni w żaden sposób - z resztą jak każda szczepionka, ta na grypę też)
z drugiej jednak strony, jak sobie pomyślę, że nie zaszczepienie maleństwa naraża go aż tak bardzo to... ehhh...
jednak na pneumokoki i rota chyba jednak trzeba będzie :)
co do butelek i tego zestawu to faktycznie fajna cena :) ja się jednak nastawiam na karmienie piersią (przynajmniej przez kilka miesięcy), ale że chciałabym to połączyć z butlą, to planuję kupić na wszelki wielki jedną dr brownsa, MAM i właśnie ewentualnie avent... na razie dorwałam na promocji TT to wzięłam... aczkolwiek narazie chyba na tym poprzestanę :) zobaczymy jeszcze :)
ja też chcę karmić piersią, a w ogóle nie pomyślałam o tym żeby podawać wodę czy herbatkę, dobrze że tak sobie tu piszemy bo tyle rzeczy wychodzi, o których się nie ma pojęcia (przynajmniej ja nie mam) u mnie na pewno jeszcze sporo rzeczy wyjdzie, które trzeba będzie dokupić
wszystko wyjdzie w praniu :)
wszystko wyjdzie w praniu :)
Moje pierwsze dziecko chorowało na rotawirusa i spędziliśmy tydzień w szpitalu z kroplówkami, ile ona się wycierpiała, a ja naryczałam, ehh... Dlatego drugą dzidzię zaszczepię na rota. Na pnemokoki szczepiliśmy i córcię, więc i synka zaszczepimy.
Jeśli chodzi o karmienie piersią, to w pierwzsej ciąży bardzo chciałam karmić naturalnie, nie kupiłam ani butelki, ani smoczka nawet :) I choć nie było łatwo, miałam cesarkę, trochę mała za dużo straciła na wadze, bo nie miałam na początku aż tyle pokarmu, to raz w szpitalu dali mi strzykawkę ze sztucznym mlekiem, potem z zegarkiem w ręku karmiłam co 2 godziny piersią, tak jak kazały położne i było ok. Dodam, że do 5 miesiąca nie dawałam małej nic prócz piersi, żadnej wody, ani herbatek, pediatra powiedziała, że nie ma potrzeby i miała rację, a było upalne lato wtedy i faktycznie można karmić i poić tylko piersią na początku, do 5-6 miesiąca. Teraz też tak planuję i zobaczymy :)))
Jeśli chodzi o karmienie piersią, to w pierwzsej ciąży bardzo chciałam karmić naturalnie, nie kupiłam ani butelki, ani smoczka nawet :) I choć nie było łatwo, miałam cesarkę, trochę mała za dużo straciła na wadze, bo nie miałam na początku aż tyle pokarmu, to raz w szpitalu dali mi strzykawkę ze sztucznym mlekiem, potem z zegarkiem w ręku karmiłam co 2 godziny piersią, tak jak kazały położne i było ok. Dodam, że do 5 miesiąca nie dawałam małej nic prócz piersi, żadnej wody, ani herbatek, pediatra powiedziała, że nie ma potrzeby i miała rację, a było upalne lato wtedy i faktycznie można karmić i poić tylko piersią na początku, do 5-6 miesiąca. Teraz też tak planuję i zobaczymy :)))
no ja przy Emi nie dopuszczałam innej możliwości niż karmienie piersią, niestety życie chciało inaczej, ciężko to przeżyłam i w ogóle nie byłam przygotowana na taka ewentualność, na szczęście udało mi się w trybie pilnym pożyczyć laktator
a prawda jest taka że należy dobrze nawilżać powietrze i przy karmieniu piersią podawanie wody nie jest konieczne, chyba że temperatura powietrza latem przekracza 25 stopni, przy karmieniu piersią najlepiej nie używać butelki w ogóle, ponieważ przepływ w butli jest dużo szybszy i dzieci bardzo często odrzucają pierś - ale poczytajcie sobie fachową literaturę i porozmawiajcie ze specjalistą od laktacji
a to zdjęcie mojego synka
a prawda jest taka że należy dobrze nawilżać powietrze i przy karmieniu piersią podawanie wody nie jest konieczne, chyba że temperatura powietrza latem przekracza 25 stopni, przy karmieniu piersią najlepiej nie używać butelki w ogóle, ponieważ przepływ w butli jest dużo szybszy i dzieci bardzo często odrzucają pierś - ale poczytajcie sobie fachową literaturę i porozmawiajcie ze specjalistą od laktacji
a to zdjęcie mojego synka
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
salambo jakiego masz przystojaniaka:)
zgadzam się butlę wprowadzać jak najpóźniej bo dziecko jak każdy z nas szybko przyzwyczaja się do wygody... z butlą nie trzeba się tak męczyć jak z cycem... mi lekarka powiedziała że jesżeli chodzi o podawanie wody to czasem trzeba bo fakt pierś wystarczy ale mój Olek rósł tak szybko że nie chciałam go utuczyć jak małą świnkę i dostawał czasem wodę.
podałam wam tylko tego linka bo to dobra oferta nie uważam że musimy wszystkie od razu mieć butelki, po prostu czasem warto kupić coś jak jest okazja bo później napewno się przyda. A każda z nas zdecyduje jaki to będzie moment...
to dziewuszki kiedy następne spotkanie???
zgadzam się butlę wprowadzać jak najpóźniej bo dziecko jak każdy z nas szybko przyzwyczaja się do wygody... z butlą nie trzeba się tak męczyć jak z cycem... mi lekarka powiedziała że jesżeli chodzi o podawanie wody to czasem trzeba bo fakt pierś wystarczy ale mój Olek rósł tak szybko że nie chciałam go utuczyć jak małą świnkę i dostawał czasem wodę.
podałam wam tylko tego linka bo to dobra oferta nie uważam że musimy wszystkie od razu mieć butelki, po prostu czasem warto kupić coś jak jest okazja bo później napewno się przyda. A każda z nas zdecyduje jaki to będzie moment...
to dziewuszki kiedy następne spotkanie???
salambo jaki słodziak :)
prawda też jest taka, że prędzej czy później butla idzie w ruch :) zawsze jednak jest to sprawa indywidualna i zależy od wielu czynników :)
z resztą i tak czas pokaże... bo na dobrą sprawę, to my sobie możemy planować co i jak a życie i tak potoczy się swoim torem :P
co do spotkania to ja oczywiście jestem za :P ale co powiecie tym razem np na pizze?? :P no i przede wszystkim niech pracujące dziewczyny powiedzą kiedy im pasuje bo nam się będzie łatwiej dostosować :)
prawda też jest taka, że prędzej czy później butla idzie w ruch :) zawsze jednak jest to sprawa indywidualna i zależy od wielu czynników :)
z resztą i tak czas pokaże... bo na dobrą sprawę, to my sobie możemy planować co i jak a życie i tak potoczy się swoim torem :P
co do spotkania to ja oczywiście jestem za :P ale co powiecie tym razem np na pizze?? :P no i przede wszystkim niech pracujące dziewczyny powiedzą kiedy im pasuje bo nam się będzie łatwiej dostosować :)
w galerii bałtyckiej jest pizza hut, i dobry bar sałatkowy :) Ja jako studiująca zawsze od 17 jestem wolna.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
ooooooooo pizza jak najbardziej!!! co jest lepsze od pizzy - dwie pizze:))
micasia nie przejmuj się, wszystko wyjdzie w praniu. Ja przed urodzeniem Olka nie miłam nawet dziecka na rękach (takiego do 1roku). bo jak moja siostra urodeziła to mnie nie było w kraju a jak wróciłam Szymek miał już ponad rok... więc dopiero wtedy zobaczyłam na czym polega przewijanie, karmienie (już nie piersią) byłam totalnie zielona sporo dowiedziałam się od siostry, ze szkoły rodzenia no a tak naprawdę każda z nas ma instynkt macierzyński no i jakąś intuicję. Jestem pewna że sobie poradzisz - masz jeszcze nas:)))
micasia nie przejmuj się, wszystko wyjdzie w praniu. Ja przed urodzeniem Olka nie miłam nawet dziecka na rękach (takiego do 1roku). bo jak moja siostra urodeziła to mnie nie było w kraju a jak wróciłam Szymek miał już ponad rok... więc dopiero wtedy zobaczyłam na czym polega przewijanie, karmienie (już nie piersią) byłam totalnie zielona sporo dowiedziałam się od siostry, ze szkoły rodzenia no a tak naprawdę każda z nas ma instynkt macierzyński no i jakąś intuicję. Jestem pewna że sobie poradzisz - masz jeszcze nas:)))
bar sałatkowy- mają w pizza hut płacisz za talerzyk i jesz ile chcesz, sałatki tam są, kukurydza groszek, kalafior i wiele wiele innych....
Oleńka83 ja właśnie też nie miałam na rękach takiego maleństwa i najgorsze jest to że nikt w moim otoczeniu nie mam małego dziecka więc tylko na was będę mogła liczyć.
Oleńka83 ja właśnie też nie miałam na rękach takiego maleństwa i najgorsze jest to że nikt w moim otoczeniu nie mam małego dziecka więc tylko na was będę mogła liczyć.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
we wtorki niby deser kobitki dostają :) w pizza hut
http://www.pizzahut.pl/Oferty_specjalne/Kobiece_wtorki,96.html
http://www.pizzahut.pl/Oferty_specjalne/Kobiece_wtorki,96.html
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
hehe to widzę, że miejsce już mamy :) teraz tylko termin :)
micasia tak na dobrą sprawę to chyba każda pierworódka ma mega wątpliwości czy da sobie radę czy też nie - nawet jeśli miała wcześniej kontakt z jakimś maleństwem czy nie... bo przecież czymś innym jest opiekowanie się dzieciaczkiem (nie ważne jak często) a czymś innym bycie jego rodzicem :) oczywiście - taka osoba napewno jest nieco pewniejsza, ale i tak większość rzeczy jest dla niej nowością i i tak musi postawić na instynkt :D
takze mam nadzieję, ze krąg wsparcia forumkowego (albo juz i nie tylko) będzie się prężnie rozwijał :)
micasia tak na dobrą sprawę to chyba każda pierworódka ma mega wątpliwości czy da sobie radę czy też nie - nawet jeśli miała wcześniej kontakt z jakimś maleństwem czy nie... bo przecież czymś innym jest opiekowanie się dzieciaczkiem (nie ważne jak często) a czymś innym bycie jego rodzicem :) oczywiście - taka osoba napewno jest nieco pewniejsza, ale i tak większość rzeczy jest dla niej nowością i i tak musi postawić na instynkt :D
takze mam nadzieję, ze krąg wsparcia forumkowego (albo juz i nie tylko) będzie się prężnie rozwijał :)
a potwierdzam! deser we wtorki dla Pań w pizza hut gratis :) zalapalam sie już ze dwa razy na niego hihi Uwielbiam tamtejszą pizze więc tylko mówcie kiedy to napewno będę!
dziewczyny... ja chyba tutaj na równi z micasią jestem czyli o niczym nie mam pojęcia!
napiszcie mi proszę o tych szczepieniach - ile to kosztuje? kiedy trzeba zrobić? gdzie to się robi? Mi nawet taki temat przez głowę nie przeszedł :( ale nic nie załamuje się bo każda z nas będzie napewno dobrą mamą!!
za to na butelki to już nie raz zerkałam :) ja bym chciała kupić te z firmy Tommee Tipe razem z laktatorem i podgrzewaczem. Macie jakieś opinie odnośnie ich?
dziewczyny... ja chyba tutaj na równi z micasią jestem czyli o niczym nie mam pojęcia!
napiszcie mi proszę o tych szczepieniach - ile to kosztuje? kiedy trzeba zrobić? gdzie to się robi? Mi nawet taki temat przez głowę nie przeszedł :( ale nic nie załamuje się bo każda z nas będzie napewno dobrą mamą!!
za to na butelki to już nie raz zerkałam :) ja bym chciała kupić te z firmy Tommee Tipe razem z laktatorem i podgrzewaczem. Macie jakieś opinie odnośnie ich?
ja ze względu na moją walkę o karmienie piersią przy Emi, miałam wiele spotkań z doradcą laktacyjnym, stąd moja skromna wiedza akurat na ten temat :) jeżeli potrzebujecie laktator do sporadycznego ściągania mleka może być jakikolwiek, ale jeżeli chcecie podtrzymać laktację i ściągać tyle mleka żeby wykarmić malucha to musi być najlepszy czyli medela, co do butelek to najlepszy smoczek wbrew pozorom ma avent, odpowiednio wyprofilowany, dobrze dostosowany przepływ i odpowiednią twardość
co do podgrzewacza to ja mam z firmy top com kidzzz i bardzo sobie go chwalę, niezawodny a przy tym jednocześnie ze sterylizatorem, co jest konieczne przy karmieniu butlą przynajmniej przez pierwsze 3 miesiące
co do podgrzewacza to ja mam z firmy top com kidzzz i bardzo sobie go chwalę, niezawodny a przy tym jednocześnie ze sterylizatorem, co jest konieczne przy karmieniu butlą przynajmniej przez pierwsze 3 miesiące
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
micasia jeżeli chcesz karmić piersią niczego nie kupuj, niech tylko narzeczony będzie w pogotowiu żeby lecieć do sklepu i pokupować :) na wszelki wypadek popytaj czy ktoś nie miałby pożyczyć laktatora, bo to potrzebne jest na gwałt,
zrób spis na kartce wielkość, firma żeby facet wiedział co ma kupić i nie zawracał Ci głowy :)
jeżeli nie uda się karmić piersią to trzeba mieć:
- latator,
- podgrzewacz,
- sterylizator można mieć ale możesz też butelki gotować ok 5 min, sterylizator jest wygodniejszy i nie niszczy tak butelek,
- butelki na początek starczą dwie o małej pojemności, bo dzieciaczek na początku będzie spijał ok 30 ml - później będą na soczki i herbatki,
- pojemniki do mrożenia pokarmu - polecam zwykłe pojemniczki na mocz tylko takie zakręcane
sztuczne mleko wprowadzaj dopiero jak zabraknie Twojego, a póki będzie to ściągaj każdą kroplę i zamrażaj,
z rzeczy praktycznych do codziennego użytku to:
- przewijak jak największy, najwygodniejszy wg mnie nakładany na łóżeczko + przynajmniej 2 ochraniacze w razie zabrudzenia,
- wanienka jak największa i najprostsza, polecam do tego stelaż ulga dla pleców i wielka pomoc przy pierwszym samodzielnym kąpaniu, nie polecam foczki jak dla mnie nieporęczna i narażająca kręgosłup malucha - u nas się nie sprawdziła
- oczywiście łóżeczko najpraktyczniejsze jest drewniane (bo mam i turystyczne) + materac - najlepszy dla maluszka kokos - gryka, pościel jest zbędna przynajmniej do roczku ale za to
- rożek niezbędny w pierwszym miesiącu życia malucha, później polecam śpiworki do spania,
- po 5 pieluch tetrowych i flanelowych, super przy ulewaniu lub gdy trzeba osłonić malucha na spacerze,
- przynajmniej 2 kocyki jeden cienki drugi grubszy,
- warto mieć śpiworek do wózka, za to zbędna jest jakakolwiek pościel do wózka,
- przynajmniej dwa ręczniki
- nożyczki do obcinania paznokietków
- frida
- szczoteczka do czesania włosków, nawet jak bobas ma sam meszek to trzeba go czesać żeby nie dopuścić do ciemieniuchy
z kosmetyków na początek nie kupuj za wiele
- do kąpieli przez pierwsze 3 miesiące polecam Emolium, nie jest takie ale dobre i wydajne,
- płyn jaki sobie wybierzesz najlepiej od razu z szamponem, my używamy J&J od urodzenia
- maść do pupy - polecam Linomag, tani i rewalacyjny
- małe opakowanie Sudocremu - tylko na duże podrażnienia,
- oliwka również polecam Linomag, na bardzo suchą skórkę można używać parafiny,
- chusteczki nawilżane najlepiej tylko na spacerze i w razie wielkiej kupy, na co dzień dla takiego malucha najlepszy jest gazik zamoczony w czystej letniej wodzie
- na zimę tłusty kremik do buźki
- do prania proszek dla maluchów my używamy dzidziusia albo bobasa
z ubranek też bez szaleństw, maluszki tak szybko wyrastają
- najwygodniejsze są pajacyki rozpinane od góry do dołu, bardzo fajne wzory i przystępne cenowo mają w Tesco,
- kilka sztuk pajacyków welurowych na zimniejsze dni,
- bodziaki z długim rękawkiem rozpinane po całości,
- śpiochy koniecznie rozpinane w kroku
- kombinezon na dwór - polecam worek bo to opcja jednocześnie do fotelika samochodowego i do wózka,
- czapeczka zimowa, koniecznie wiązana pod szyją i z nausznikami - najlepiej kupić po urodzeniu malucha bo wtedy wiadomo jaki będzie obwód główki,
- do szpitala trzeb mieć niedrapki i czapeczkę bawełnianą - mieliśmy po sztuce, bo w domu nie używaliśmy,
- kilka par skarpetek
z doświadczenia: nie kupujcie maluchom "dorosłych" ciuszków, te ubranka fajnie wyglądają ale dziecko się w nich męczy, i trudno się je zakłada, sukienki dla dziewczynek odpadają całkowicie - naprawdę są koszmarne w użyciu, a taka mała kluseczka nie dość że nie może swobodnie się poruszać to jeszcze z każdej strony coś drapie i uwiera
nie pamiętam wszystkich pozycji, ale pytajcie :) chętnie podzielę się swoja wiedzą bo sama jeszcze nie dawno byłam zielona jak szczypior i nie wiedziałam nawet jak zmienić pieluchę :)
zrób spis na kartce wielkość, firma żeby facet wiedział co ma kupić i nie zawracał Ci głowy :)
jeżeli nie uda się karmić piersią to trzeba mieć:
- latator,
- podgrzewacz,
- sterylizator można mieć ale możesz też butelki gotować ok 5 min, sterylizator jest wygodniejszy i nie niszczy tak butelek,
- butelki na początek starczą dwie o małej pojemności, bo dzieciaczek na początku będzie spijał ok 30 ml - później będą na soczki i herbatki,
- pojemniki do mrożenia pokarmu - polecam zwykłe pojemniczki na mocz tylko takie zakręcane
sztuczne mleko wprowadzaj dopiero jak zabraknie Twojego, a póki będzie to ściągaj każdą kroplę i zamrażaj,
z rzeczy praktycznych do codziennego użytku to:
- przewijak jak największy, najwygodniejszy wg mnie nakładany na łóżeczko + przynajmniej 2 ochraniacze w razie zabrudzenia,
- wanienka jak największa i najprostsza, polecam do tego stelaż ulga dla pleców i wielka pomoc przy pierwszym samodzielnym kąpaniu, nie polecam foczki jak dla mnie nieporęczna i narażająca kręgosłup malucha - u nas się nie sprawdziła
- oczywiście łóżeczko najpraktyczniejsze jest drewniane (bo mam i turystyczne) + materac - najlepszy dla maluszka kokos - gryka, pościel jest zbędna przynajmniej do roczku ale za to
- rożek niezbędny w pierwszym miesiącu życia malucha, później polecam śpiworki do spania,
- po 5 pieluch tetrowych i flanelowych, super przy ulewaniu lub gdy trzeba osłonić malucha na spacerze,
- przynajmniej 2 kocyki jeden cienki drugi grubszy,
- warto mieć śpiworek do wózka, za to zbędna jest jakakolwiek pościel do wózka,
- przynajmniej dwa ręczniki
- nożyczki do obcinania paznokietków
- frida
- szczoteczka do czesania włosków, nawet jak bobas ma sam meszek to trzeba go czesać żeby nie dopuścić do ciemieniuchy
z kosmetyków na początek nie kupuj za wiele
- do kąpieli przez pierwsze 3 miesiące polecam Emolium, nie jest takie ale dobre i wydajne,
- płyn jaki sobie wybierzesz najlepiej od razu z szamponem, my używamy J&J od urodzenia
- maść do pupy - polecam Linomag, tani i rewalacyjny
- małe opakowanie Sudocremu - tylko na duże podrażnienia,
- oliwka również polecam Linomag, na bardzo suchą skórkę można używać parafiny,
- chusteczki nawilżane najlepiej tylko na spacerze i w razie wielkiej kupy, na co dzień dla takiego malucha najlepszy jest gazik zamoczony w czystej letniej wodzie
- na zimę tłusty kremik do buźki
- do prania proszek dla maluchów my używamy dzidziusia albo bobasa
z ubranek też bez szaleństw, maluszki tak szybko wyrastają
- najwygodniejsze są pajacyki rozpinane od góry do dołu, bardzo fajne wzory i przystępne cenowo mają w Tesco,
- kilka sztuk pajacyków welurowych na zimniejsze dni,
- bodziaki z długim rękawkiem rozpinane po całości,
- śpiochy koniecznie rozpinane w kroku
- kombinezon na dwór - polecam worek bo to opcja jednocześnie do fotelika samochodowego i do wózka,
- czapeczka zimowa, koniecznie wiązana pod szyją i z nausznikami - najlepiej kupić po urodzeniu malucha bo wtedy wiadomo jaki będzie obwód główki,
- do szpitala trzeb mieć niedrapki i czapeczkę bawełnianą - mieliśmy po sztuce, bo w domu nie używaliśmy,
- kilka par skarpetek
z doświadczenia: nie kupujcie maluchom "dorosłych" ciuszków, te ubranka fajnie wyglądają ale dziecko się w nich męczy, i trudno się je zakłada, sukienki dla dziewczynek odpadają całkowicie - naprawdę są koszmarne w użyciu, a taka mała kluseczka nie dość że nie może swobodnie się poruszać to jeszcze z każdej strony coś drapie i uwiera
nie pamiętam wszystkich pozycji, ale pytajcie :) chętnie podzielę się swoja wiedzą bo sama jeszcze nie dawno byłam zielona jak szczypior i nie wiedziałam nawet jak zmienić pieluchę :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
no to ta lista nam się przyda, bo ja też jestem zielona w tym co jest potrzebne, będziemy się uzupełniać co trzeba jeszcze kupić :)
oczywiście jestem chętna na spotkanie - z pizzą świetny pomysł :) jak coś to mi pasuje w tygodniu codziennie po 15.30, więc musimy tylko ustalić jakiś konkretny termin.
oki, lecę się pakować bo wyjeżdżam na cały weekend
to się trzymajcie:)
oczywiście jestem chętna na spotkanie - z pizzą świetny pomysł :) jak coś to mi pasuje w tygodniu codziennie po 15.30, więc musimy tylko ustalić jakiś konkretny termin.
oki, lecę się pakować bo wyjeżdżam na cały weekend
to się trzymajcie:)
Salambo bardzo bardzo bardzo Ci dziękuje, wszytko zapisuję sobie w zeszyciku żeby o niczym nie zapomnieć.
Maluszek nawiązał wczoraj kontakt z narzeczonym chyba z dobre pół godziny mu odpukiwał jak on zapukał :) już coraz mocniej kopie.
Czyli tak mniej więcej GALERIA BAŁTYCKA w PIZZY HUT jakiś WTOREK żeby deser dostać za darmo na 17? Tylko mamuśki pracujące jak to widzicie?
Maluszek nawiązał wczoraj kontakt z narzeczonym chyba z dobre pół godziny mu odpukiwał jak on zapukał :) już coraz mocniej kopie.
Czyli tak mniej więcej GALERIA BAŁTYCKA w PIZZY HUT jakiś WTOREK żeby deser dostać za darmo na 17? Tylko mamuśki pracujące jak to widzicie?
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
dziewczyny co do laktatora to trzeba mieć na początek nie ważne czy karmicie tylko piersią...
ja w szpitalu trzecuej nocy miała taki nawał pokarmu że płakałam z bólu, trzeba było ściągać pokarm. Niektóre mamuśki wyciskają mleko ale przy takim bólu uwierzcie nie dacie rady bez laktatora. Ja miałam laktator medela z regulacją ciśnienia POLECAM!
http://allegro.pl/medela-mini-lactaset-base-laktator-reczny-i1286896532.html
nie drogi a naprawdę świetny! (chociaż mąż płacił w mama i ja ok.100) przy początkach karmienia niezbędan jest mać na brodawki np. bepanthen (sprawdza się również na odparzoną pupcię malca). Dla mnie niezbędną rzeczą na początek były nakładki synek strasznie mnie pogryzł. U was może to nie będzie potrzebne ale jak byście miały podobną sytuację to wysyłajcie mężulka po nakładki np. avent http://cokupic.pl/produkt/Avent-Oslonki-na-piersi-standardowe-12084-2-szt
no i pamietajcie o wkładkach do stanika, bo będzie się z was lało:)
pizza hut mi pasuje najlepiej wotrek żeby załapać się na deser:)
jeżeli chodzi o szczepienia to tu jest kalendarz
http://www.obejmijmnieszczepieniem.pl/kalendarz_szczepien.aspx
co do kosztu dodatkowych szczepień to dawka rotawirusa plus pneumokoki wychodzi ok 600-700 pln. Polecam program na 6 dzidzia jest kłuta kilka razy mniej(tzn 10 razy mniej) ja właśnie na to wydam becikowe a resztę dozbieram ale dla mnie te szczepienia to podstawa.
aha a nawilżacz powietrza wystarczy zwykły ja kupiłam na aalegro za jakieś 80 pln.
znowu się rozpisałam...
ja w szpitalu trzecuej nocy miała taki nawał pokarmu że płakałam z bólu, trzeba było ściągać pokarm. Niektóre mamuśki wyciskają mleko ale przy takim bólu uwierzcie nie dacie rady bez laktatora. Ja miałam laktator medela z regulacją ciśnienia POLECAM!
http://allegro.pl/medela-mini-lactaset-base-laktator-reczny-i1286896532.html
nie drogi a naprawdę świetny! (chociaż mąż płacił w mama i ja ok.100) przy początkach karmienia niezbędan jest mać na brodawki np. bepanthen (sprawdza się również na odparzoną pupcię malca). Dla mnie niezbędną rzeczą na początek były nakładki synek strasznie mnie pogryzł. U was może to nie będzie potrzebne ale jak byście miały podobną sytuację to wysyłajcie mężulka po nakładki np. avent http://cokupic.pl/produkt/Avent-Oslonki-na-piersi-standardowe-12084-2-szt
no i pamietajcie o wkładkach do stanika, bo będzie się z was lało:)
pizza hut mi pasuje najlepiej wotrek żeby załapać się na deser:)
jeżeli chodzi o szczepienia to tu jest kalendarz
http://www.obejmijmnieszczepieniem.pl/kalendarz_szczepien.aspx
co do kosztu dodatkowych szczepień to dawka rotawirusa plus pneumokoki wychodzi ok 600-700 pln. Polecam program na 6 dzidzia jest kłuta kilka razy mniej(tzn 10 razy mniej) ja właśnie na to wydam becikowe a resztę dozbieram ale dla mnie te szczepienia to podstawa.
aha a nawilżacz powietrza wystarczy zwykły ja kupiłam na aalegro za jakieś 80 pln.
znowu się rozpisałam...
u mnie mąż był w pogotowiu i krążył pomiędzy domem a sklepem :)
nie da się rady wszystkiego przewidzieć, smoczki, butelki podgrzewacz wszystko to co powiązane z karmieniem butlą kupował mąż, do tego poduszkę do karmienia która wydawała mi się zbędna i inne takie :) wiele rzeczy wyszło w praniu a nikt nie jest w stanie przewidzieć każdej sytuacji
nie warto kupować wszystkiego na początek bo wiele rzeczy jest nieprzydatnych, ale dobrze jest wybrać sobie te rzeczy i spisać na kartce żeby partner wiedział co kupić
do sutków uważam że lepsze jest własne mleko i wietrzenie, ale mogą później przydać się wkładki do biustonosza :)
i jeszcze mi się przypomniało w kwestii kąpieli, nie kupujcie komody kąpielowej bo szybko stanie się nie przydatna ze względu na wielkość, i tych wanienek z bajerami też nie, po miesiącu nagle okazuje się że są bardzo niepraktyczne a wydało się na nią stówę
szkoda że ja się nie załapię na pizzę, aż mi ślinka leci ;)
nie da się rady wszystkiego przewidzieć, smoczki, butelki podgrzewacz wszystko to co powiązane z karmieniem butlą kupował mąż, do tego poduszkę do karmienia która wydawała mi się zbędna i inne takie :) wiele rzeczy wyszło w praniu a nikt nie jest w stanie przewidzieć każdej sytuacji
nie warto kupować wszystkiego na początek bo wiele rzeczy jest nieprzydatnych, ale dobrze jest wybrać sobie te rzeczy i spisać na kartce żeby partner wiedział co kupić
do sutków uważam że lepsze jest własne mleko i wietrzenie, ale mogą później przydać się wkładki do biustonosza :)
i jeszcze mi się przypomniało w kwestii kąpieli, nie kupujcie komody kąpielowej bo szybko stanie się nie przydatna ze względu na wielkość, i tych wanienek z bajerami też nie, po miesiącu nagle okazuje się że są bardzo niepraktyczne a wydało się na nią stówę
szkoda że ja się nie załapię na pizzę, aż mi ślinka leci ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
olusia wielkie dzięki za info o tych szczepieniach. Mówisz że dawka kosztuje 600-700 zł a ile razy trzeba ją zrobić?
Ogólnie strasznie mnie w naszym kraju to denerwuje bo skoro można ulżyć maluszkom mniejszą ilością szczepień i jeszcze dodatkowo je chronić to z jakiej racji Państwo nasze tego nie finansuje! Ach... drażliwy temat! No nic dobrze że się teraz dowiedziałam że to taka droga sprawa to może będę też jeszcze miała szansę zebrać pieniążki.
Ogólnie strasznie mnie w naszym kraju to denerwuje bo skoro można ulżyć maluszkom mniejszą ilością szczepień i jeszcze dodatkowo je chronić to z jakiej racji Państwo nasze tego nie finansuje! Ach... drażliwy temat! No nic dobrze że się teraz dowiedziałam że to taka droga sprawa to może będę też jeszcze miała szansę zebrać pieniążki.
Dziewczyny pamiętam iż któraś z was pisała że ma toksoplazmozę. Dobrze pamiętam? Moja bardzo dobra koleżanka jest na samym początku ciąży (ok.9tydzień) i ma złe wyniki więc najprawdopodobniej też to ma. Co to oznacza? dziecko jest w jakikolwiek sposób zagrożone? bardzo proszę jeśli coś wiecie napiszcie mi bo obie się denerwujemy.
no cóż jak to w życiu bywa mam inne zdanie na pewne tematy niż Oleńka - oczywiście bez urazy,
oczywiście że brodawki będą poranione, dlatego trzeba je troszkę przed porodem zahartować i rozciągnąć, proponuję jednak nie stosować maści bo niektóre dzieci mogą mieć reakcje alergiczne a jedynie smarować sutki swoim mlekiem - naprawdę działa cuda, i nie radzę też używać nakładek, przy nakładkach brodawki się nie hartują a dziecko może się za bardzo do nich przyzwyczaić a na dłuższą metę nie jest to dobre - żadne doradca laktacyjny nie poprze nakładek
co do pielęgnacji pępka, to od roku obowiązuje zasada nie stosowania niczego, położne rodem z PRL nie są przekonane co do tej metody wg nich nowomodnej, ale myśmy zastosowali to przy Emi i wszystko było super,
trzeba czytać, pytać i samemu decydować - taki los matki, każda z nas od razu po zajściu w ciążę podejmuje szereg decyzji związanych z opieką nad maluszkiem i niestety z wiekiem tych decyzji jest co raz więcej,
trzymam kciuki za właściwe wybory Wasze i własne :)
oczywiście że brodawki będą poranione, dlatego trzeba je troszkę przed porodem zahartować i rozciągnąć, proponuję jednak nie stosować maści bo niektóre dzieci mogą mieć reakcje alergiczne a jedynie smarować sutki swoim mlekiem - naprawdę działa cuda, i nie radzę też używać nakładek, przy nakładkach brodawki się nie hartują a dziecko może się za bardzo do nich przyzwyczaić a na dłuższą metę nie jest to dobre - żadne doradca laktacyjny nie poprze nakładek
co do pielęgnacji pępka, to od roku obowiązuje zasada nie stosowania niczego, położne rodem z PRL nie są przekonane co do tej metody wg nich nowomodnej, ale myśmy zastosowali to przy Emi i wszystko było super,
trzeba czytać, pytać i samemu decydować - taki los matki, każda z nas od razu po zajściu w ciążę podejmuje szereg decyzji związanych z opieką nad maluszkiem i niestety z wiekiem tych decyzji jest co raz więcej,
trzymam kciuki za właściwe wybory Wasze i własne :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
dziewczyny no przecież po to jesteśmy tu w grupie, żeby dyskutować i wymieniać się poglądami :) a te mniej doświadczone mamuśki (czyli my - pierworódki) ;) mogą sobie korzystać z różnych punktów widzenia :D
a co do toksoplazmozy to gdzieś (w którejś gazecie) czytałam, żejeśli nawet jest i jest wykryta na początku ciąży to po prostu leki się dostaje i nic się nie dzieje... gorzej jeśli się jej nie wykryje... no ale głowy nie dam...
a co do toksoplazmozy to gdzieś (w którejś gazecie) czytałam, żejeśli nawet jest i jest wykryta na początku ciąży to po prostu leki się dostaje i nic się nie dzieje... gorzej jeśli się jej nie wykryje... no ale głowy nie dam...
na toksoplazmie się znam tyle że wiem że podwyższone wskaźniki nie zawsze świadczą o chorobie, czasem pokazują że tą chorobę się już miało,
ja jestem padnięta i szczerze zazdroszczę tym które mogą się wyspać
ja jestem padnięta i szczerze zazdroszczę tym które mogą się wyspać
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Salambo oczywiście nie musisz się ze mną zgadzać i nie mam tego za złe każda z nas ma inne ciało ja też nie polecam nakładek ale sytuacja mnie do tego zmusiła bo Olek tak mnie pogryzł że razem z mlekiem leciała krew, nakładki to złagodziły. Potiwerdzam mleko matki i wietrzenie sutków to najlepsze co może być dlatego super że na Zaspie w szpitalu nie ma odwiedzających wycieczek możesz biegać z cyckami na wierzchu hihihi:) Natomast czasami potrzebna jest maść (ja stosowałam bepanthen bo jej nawet nie trzeba zmywać zawsze zmywałam mlekiem ale jak się zapomni to nic się nie stanie a ma działanie chłodząco znieczulające).
Co do pępka to ja przemywałam spirytusem i kikucik odpadł w niecały tydzień. Położne w szpitalu przemywają zawsze, mówiły że nie raz matki wracały z dzieckiem którym zaczęło się gnicie... także ja wolę przemywać:)
dorotii - idziesz wg kalendarza szczepień rota możesz wybrać czy chcesz dwie dawki za ok 350 jedna czy trzy za ok 200 jena cenowo wychodzi jakoś tam podobnie (podaję ceny w przybliżeniu bo za bardzo nie pamiętam). Pneumokoki masz trzy dawki.
Co do pępka to ja przemywałam spirytusem i kikucik odpadł w niecały tydzień. Położne w szpitalu przemywają zawsze, mówiły że nie raz matki wracały z dzieckiem którym zaczęło się gnicie... także ja wolę przemywać:)
dorotii - idziesz wg kalendarza szczepień rota możesz wybrać czy chcesz dwie dawki za ok 350 jedna czy trzy za ok 200 jena cenowo wychodzi jakoś tam podobnie (podaję ceny w przybliżeniu bo za bardzo nie pamiętam). Pneumokoki masz trzy dawki.
nie wiem jak jest teraz bo coś miało być takiego że musisz zostać objeta opieką lekarską do 10 tyg ciązy, więc pod tym względem nie wiem jak to jest...
jak maleństwo się urodzi szpital wysyła do urzędu "zaświadczenie" że dziecko się urodziło - ja wysłałam tam męża, potem odbierasz (albo mąż) akt urodzenia z tym aktem jedzeisz do MOPS-u wypełniasz formularz i czekasz jakiś miesiąc - to w skrócie...
jak maleństwo się urodzi szpital wysyła do urzędu "zaświadczenie" że dziecko się urodziło - ja wysłałam tam męża, potem odbierasz (albo mąż) akt urodzenia z tym aktem jedzeisz do MOPS-u wypełniasz formularz i czekasz jakiś miesiąc - to w skrócie...
ostatnio rozmawiałam z położną na temat becikowego i powiedziała, ze na chwilę obecną to się zmieniło - że wystarczy 1 wizyta u lekarza (i to jest to tzw bycie pod opieką) no i gdzieś tam w międzdyczasie po porodzie musisz wziąć zaświadczenie od lekarza że byłaś pod opieką (na stronce, tylko nie pamiętam dokładnie gdzie, jest formularz) bo nie może być karta ciąży (chociaż defacto jest to dokument medyczny) :/ ale to jest na chwilę obecną - czy po nowym roku tego nie zmienią, to ona nie potrafiła mi tego powiedzieć (z resztą decyzje naszych rządzących trudno przewidzieć)
bronka zwolnij trochę tępo żeby na maleństwu się to nie odbiło.
co do cmentarzy to już od rana na drogach pełno kierowców w mieście też, dużo ludzi groby podzieliło sobie na sobotę, niedzielę i poniedziałek.
Mnie od wczoraj boli podbrzusze mam nadzieje że po prostu coś się tam rozciąga dlatego boli.
co do cmentarzy to już od rana na drogach pełno kierowców w mieście też, dużo ludzi groby podzieliło sobie na sobotę, niedzielę i poniedziałek.
Mnie od wczoraj boli podbrzusze mam nadzieje że po prostu coś się tam rozciąga dlatego boli.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Hej mamuśki!
Dobrze, że w ten weekend nie mam zjazdu na studiach...uff..
Ja już 33 tydzień, 8 kg na plusie, nie czuję się narazie ciężka, z Jankiem już pękałam w szwach:)
Dzisiaj imprezka Halloween, także się pobujam troszkę na parkiecie;)hehe...
Głowy do góry, do końca roku niedługo, a ja już tylko do grudnia oby się doturlać:)
Szkoda,że czasu nie mam na forum, teraz z doskoku.
Dobrze, że w ten weekend nie mam zjazdu na studiach...uff..
Ja już 33 tydzień, 8 kg na plusie, nie czuję się narazie ciężka, z Jankiem już pękałam w szwach:)
Dzisiaj imprezka Halloween, także się pobujam troszkę na parkiecie;)hehe...
Głowy do góry, do końca roku niedługo, a ja już tylko do grudnia oby się doturlać:)
Szkoda,że czasu nie mam na forum, teraz z doskoku.
u mnie pogoda piękna, byłyśmy z córą na spacerku, niestety same bo mąż w pracy :( nie lubię samotnych weekendów ale co zrobić jak ma taka pracę
ja niedługo będę robić pierwsze urodzinki córy, ale osób będzie mniej bo 12 :) z tym że ja nie zamierzam robić wystawnego przyjęcia, nie mam w planach zachetać się na śmierć
micasia dolną część pasa wkłada się pod brzuch :)
możesz sobie poczytać ten artykuł, dokształcałam się w tym temacie w zeszłym roku, bo nie stać mnie na adapter http://www.biomedical.pl/ciaza/zapinanie-pasow-samochodowych-a-ciaza-275.html
ja niedługo będę robić pierwsze urodzinki córy, ale osób będzie mniej bo 12 :) z tym że ja nie zamierzam robić wystawnego przyjęcia, nie mam w planach zachetać się na śmierć
micasia dolną część pasa wkłada się pod brzuch :)
możesz sobie poczytać ten artykuł, dokształcałam się w tym temacie w zeszłym roku, bo nie stać mnie na adapter http://www.biomedical.pl/ciaza/zapinanie-pasow-samochodowych-a-ciaza-275.html
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
micasia dokładnie tak :) pod brzuszek :)
mi mąż zasponsorował adapter prawie na samym początku ciąży, bo nie wyobrażam sobie jeżdżenia bez zapiętych pasów :( chociaż wiem, że dziewczyny bardzo chętnie z tej możliwości korzystają... ja bym nie potrafiła :( (bo kobieta w ciąży nie ma obowiązku zapinania pasów)
mi mąż zasponsorował adapter prawie na samym początku ciąży, bo nie wyobrażam sobie jeżdżenia bez zapiętych pasów :( chociaż wiem, że dziewczyny bardzo chętnie z tej możliwości korzystają... ja bym nie potrafiła :( (bo kobieta w ciąży nie ma obowiązku zapinania pasów)
no włąśnie ja wychodzę z tego samego założenia... :/ jednak to jest za duże ryzyko... a jeśli mnie z wypadku nie odratują (tfu tfu) to dziedziolka tym bardziej... :( więc z dwojga złego wolę zapinać pasy :( chociaż moja sis miała wypadek na początku ciąży i brak pasów uratował maluszka - uderzenie było tak silne, że zgniotłoby go :(
także to jest wedle sumienia każdej kobiety... ja osobiście źle się czuję bez pasów... :/
także to jest wedle sumienia każdej kobiety... ja osobiście źle się czuję bez pasów... :/
witajcie,
ostatnio mało bywam bo zarobiona jestem :-)
u nas intensywny dzień, zakupy, wizyty i dopiero od godziny w domu.
zaraz chyba spać pójdę bo padam ze zmęczenia.
czy któraś z Was testowała taka wkładkę?
http://allegro.pl/bellyguard-extra-wstawka-do-spodni-i1235702418.html
ja mam od niedawna i w sumie tylko w jednych spodniach dałam radę zamontować, bo za krótka jest mój brzuch.
ale może niektóre z Was jeszcze wchodzą w swoje rzeczy tylko są lekko przyciasne, w tej sytuacji idealna, nie trzeba ciążówek kupować.
miłej nocki, jutro intensywny dzień znowu dlatego się zbieram.
ostatnio mało bywam bo zarobiona jestem :-)
u nas intensywny dzień, zakupy, wizyty i dopiero od godziny w domu.
zaraz chyba spać pójdę bo padam ze zmęczenia.
czy któraś z Was testowała taka wkładkę?
http://allegro.pl/bellyguard-extra-wstawka-do-spodni-i1235702418.html
ja mam od niedawna i w sumie tylko w jednych spodniach dałam radę zamontować, bo za krótka jest mój brzuch.
ale może niektóre z Was jeszcze wchodzą w swoje rzeczy tylko są lekko przyciasne, w tej sytuacji idealna, nie trzeba ciążówek kupować.
miłej nocki, jutro intensywny dzień znowu dlatego się zbieram.
witajcie dziewczyny :)
ja wczoraj groby odwiedziłam, więc dzisiaj nie będę już pchać się w ten tłum...
hehe fajna ta wstawka do spodni, ale to chyba raczej na pierwszą połowę ciąży niż na drugą (no chyba, że ktoś ma jeszcze malutki brzuszek) ja to mogę zapomnieć w dopięciu się w swoich spodniach :D
a co do pizzy to już mam smaka na nią :D
ja wczoraj groby odwiedziłam, więc dzisiaj nie będę już pchać się w ten tłum...
hehe fajna ta wstawka do spodni, ale to chyba raczej na pierwszą połowę ciąży niż na drugą (no chyba, że ktoś ma jeszcze malutki brzuszek) ja to mogę zapomnieć w dopięciu się w swoich spodniach :D
a co do pizzy to już mam smaka na nią :D
Dziewczyny wiem, że to może wcześnie, ale mam pytanie, jakie laktatory będziecie miały, chodzi mi czy ręczne czy elektryczne? Bo ja w okół słyszę różne opinie i już sama głupieje, a chciałam się już mniej więcej zorientować w cenach. A może mamusie, które już miały styczność coś podpowiedzą. Za wszystkie rady już dziękuję :)
cześć Chmurka ja miałam laktator ręczny z regulacją ciśnienia też wcześniej zastranawiałam się nad elektrycznym ale od kilku osób słyszałam że nie zawsze masz się gdzie z tym podłączyć, a prosty ręczny użyjesz zawsze wszędzie i niepopsuje Ci się a poza tym apsekt cenowy też robi swoje:)
http://allegro.pl/medela-mini-lactaset-base-laktator-reczny-i1282115153.html
z czystym sumieniem mogę Ci polecić:)
http://allegro.pl/medela-mini-lactaset-base-laktator-reczny-i1282115153.html
z czystym sumieniem mogę Ci polecić:)
ja "montuję" wstawkę Bellyguard tylko w 2 parach spodni, w pozostałych rozjeżdża mi się zamek przy odpiętym guziku, więc wstawka temu nie zaradzi ;) ale faktycznie, gdy brzuch "podrośnie", to może być za krótka. narazie jestem zadowolona, bo mogę śmigać w spodniach sprzed ciąży, czyli wstawka spełnia swoje zadanie :)
ja mam laktator elektryczny, przy ręcznym zarobiłabym się na śmierć i miała muskuł jak atleta - ponad 3 miesiące ściągania mleka 5 - 6 razy dziennie ;) mam model MEDELA MINI ELECTRIC i nie ma z nim problemu, ściągałam mleko nawet w podróży bo jest na baterię a przy tym lekki i poręczny
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
a dziewczyny rozmawiałam z ciocią bardzo dobrym pediatrą na temat szczepień dla naszych maluszków. Szczepienia na pneumokoki zaleca tylko i wyłącznie dla dzieci które przed 2 rokiem życia trafią do żłobka lub przedszkola. Jeśli dzidzia będzie z mamą, babcią lub opiekunką to ponoć więcej złego może zrobić szczepienie niż jego brak.
Jeśli chodzi o rotawirusy to jest to ponoć wielka ściema i super kampania reklamowa. Ponoć dziecko zaszczepione i niezaszczepione są w takim samym stopniu narażone na te wirusy. Tutaj też nie ma ograniczeń co do terminu szczepionki więc jedynie ponoć warto je zrobić jeśli się okaże że dziecko co chwile na coś choruje. Można je zrobić w każdej chwili.
Zaleca natomiast zrobienie szczepienia na meningokoki - po 6 miesiącu życia ponieważ to chroni przed bardzo poważnymi chorobami np. zapalenie mózgu.
A na początku warto dokupić tylko jakąś szczepionkę za 130 zł - ja gapa oczywiście nie pamiętam na co, ale daję się ją w 2,3 i 4 miesiącu życia a potem powtarza jeszcze raz gdy dziecko skończy rok.
Bardzo dużo mi zaczęła na ten temat opowiadać i muszę się przyznać że nie wszystko pamiętam, ale jestem umówiona że na bieżąco będzie mi podpowiadać także jestem spokojniejsza :)
Jeśli chodzi o rotawirusy to jest to ponoć wielka ściema i super kampania reklamowa. Ponoć dziecko zaszczepione i niezaszczepione są w takim samym stopniu narażone na te wirusy. Tutaj też nie ma ograniczeń co do terminu szczepionki więc jedynie ponoć warto je zrobić jeśli się okaże że dziecko co chwile na coś choruje. Można je zrobić w każdej chwili.
Zaleca natomiast zrobienie szczepienia na meningokoki - po 6 miesiącu życia ponieważ to chroni przed bardzo poważnymi chorobami np. zapalenie mózgu.
A na początku warto dokupić tylko jakąś szczepionkę za 130 zł - ja gapa oczywiście nie pamiętam na co, ale daję się ją w 2,3 i 4 miesiącu życia a potem powtarza jeszcze raz gdy dziecko skończy rok.
Bardzo dużo mi zaczęła na ten temat opowiadać i muszę się przyznać że nie wszystko pamiętam, ale jestem umówiona że na bieżąco będzie mi podpowiadać także jestem spokojniejsza :)
dorotiii nie chciałabym się z Tobą sprzeczać, ale wg kodeksu ruchu drogowego z 2010 r kobieta o widocznej ciąży nie musi zapinać pasów... (chyba, że wyszła jeszcze później jakaś nowelizacja - nie przeczę, że tak mogło być) ale w związku w tym, że powstały te adaptery to po prostu społeczne przyzwolenie na to się nieco zmniejszyło... no i z drugiej strony marketing dla producentów adapterów... (najtańszy jaki widziałam kosztował ok 140 zł i to pomnożyć przez ilość ciężarnych to łatwo sobie policzyć)
a co do kodeksu jeszcze to mówi o tym art 39 ust 2: "1. Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy, z zastrzeżeniem ust. 3.
2. Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa nie dotyczy:
1.osoby mającej orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do używania pasów;
2.kobiety o widocznej ciąży;
3.kierującego taksówką osobową podczas przewożenia pasażera;(...)"
heh... a ze szczepionkami to też na dobrą sprawę chyba nigdy się nie dowiemy, na ile są skuteczne a na ile to jest marketing :/ no ale przyjdzie czas, że każda z nas będzie musiała podjąć decyzję - szczepić czy nie :(
a co do kodeksu jeszcze to mówi o tym art 39 ust 2: "1. Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy, z zastrzeżeniem ust. 3.
2. Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa nie dotyczy:
1.osoby mającej orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do używania pasów;
2.kobiety o widocznej ciąży;
3.kierującego taksówką osobową podczas przewożenia pasażera;(...)"
heh... a ze szczepionkami to też na dobrą sprawę chyba nigdy się nie dowiemy, na ile są skuteczne a na ile to jest marketing :/ no ale przyjdzie czas, że każda z nas będzie musiała podjąć decyzję - szczepić czy nie :(
hehe dostosować do unii to y się musimy w wieeeeeeelu sprawach i jakoś nie do końca nam to wychodzi :P (a nawet jeśli to zawsze najpierw są przepisy przejściowe, które de facto mogą obowiązywać jeszcze ładnych kilka lat)
a co do tych adapterów to muszę powiedzieć, że ja mam BeSafe i jestem z niego zadowolona.tylko w razie czego nie sprawdzi się przy noszeniu spódnic, bo pas przechodzi między nogami - na początku miałam wrażenie jakbym jakąś pieluchę miała czy coś takiego :P
mam nadzieję, że nigdy nie będzie mi dane sprawdzić jego skuteczności, ale muszę przyznać, że ten dolny pas przytrzymuje naprawdę ładnie i niziutko :)
a co do tych adapterów to muszę powiedzieć, że ja mam BeSafe i jestem z niego zadowolona.tylko w razie czego nie sprawdzi się przy noszeniu spódnic, bo pas przechodzi między nogami - na początku miałam wrażenie jakbym jakąś pieluchę miała czy coś takiego :P
mam nadzieję, że nigdy nie będzie mi dane sprawdzić jego skuteczności, ale muszę przyznać, że ten dolny pas przytrzymuje naprawdę ładnie i niziutko :)
dziewczyny jakie łóżeczka polecacie? Bo ja będę musiała kupić dwa i tak myślałam żeby jedno turystyczne kupić a drugie to nie mam zielonego pojęcia. Ja będę często z maleństwem jeździć do narzeczonego i nie chce łóżeczka ciągle wozić, a praktycznie co tydzień na 3-4 dni będę do niego jechać.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
ja mam i takie i takie,
tzn. turystyczne stoi u moich rodziców :)
w domu jak dla mnie tylko drewniane, jest bardziej stabilne i można na nie bez obaw położyć duży przewijak, a pod spodem koniecznie szuflada
turystyczne w przypadku kiedy np. nie ma się zbyt wiele miejsca - bo można łatwo złożyć, ale szuflady pod nim nie umieścisz (bo ma nogę po środku), środek jest na siatce więc się buja i trzeba koniecznie dokupić normalny materac
każda opcja ma swoich zwolenników i przeciwników :)
tzn. turystyczne stoi u moich rodziców :)
w domu jak dla mnie tylko drewniane, jest bardziej stabilne i można na nie bez obaw położyć duży przewijak, a pod spodem koniecznie szuflada
turystyczne w przypadku kiedy np. nie ma się zbyt wiele miejsca - bo można łatwo złożyć, ale szuflady pod nim nie umieścisz (bo ma nogę po środku), środek jest na siatce więc się buja i trzeba koniecznie dokupić normalny materac
każda opcja ma swoich zwolenników i przeciwników :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
hehe dokładnie tak :)
zdecydowanie nie mam nic przeciwko łóżeczkom turystycznym tylko miałabym chyba wątpliwości czy w tej sytuacji się sprawdzi... bo co innego wykorzystywać go raz na jakiś czas, a co innego 3-4 razy w tygodniu (czyli de facto połowę życia maluszka) :) zwykłe wydaje mi się wygodniejsze - zwłaszcza na samym poczatku, kiedy materacyk możemy zainstalować na samej górze...
zdecydowanie nie mam nic przeciwko łóżeczkom turystycznym tylko miałabym chyba wątpliwości czy w tej sytuacji się sprawdzi... bo co innego wykorzystywać go raz na jakiś czas, a co innego 3-4 razy w tygodniu (czyli de facto połowę życia maluszka) :) zwykłe wydaje mi się wygodniejsze - zwłaszcza na samym poczatku, kiedy materacyk możemy zainstalować na samej górze...
drewniane zazwyczaj ma 3 poziomy położenia materaca, i możliwość podłożenia klocków pod nóżki w przypadku kiedy maluch ma refluks,
turystyczne zaś można wykorzystać jako kojec
na łóżeczko drewniane polecam kupić osłonki na barierki - w IKEA, po pierwsze chroni przed przewijakiem i przed ząbkami jak maluch trenuje wstawanie :)
turystyczne zaś można wykorzystać jako kojec
na łóżeczko drewniane polecam kupić osłonki na barierki - w IKEA, po pierwsze chroni przed przewijakiem i przed ząbkami jak maluch trenuje wstawanie :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
a powiedzcie mi kołyska to tak do którego miesiąca się sprawdza? bo już nawet myślałam żeby jedno drewniane i kołyskę.
Bo to będzie tak do czerwca do puki nie skończę mgr będziemy mieszkać u moich rodziców, ale żeby ich odciążyć będziemy często jeździć do mojego narzeczonego. ale już od czerwca na stałe do niego się przeprowadzimy.
A z drugiej strony się zastanawiam czy maleństwo nie zwariuje jak będzie miało różne łóżeczka, czy nie lepiej kupić takie same jednak.
Bo to będzie tak do czerwca do puki nie skończę mgr będziemy mieszkać u moich rodziców, ale żeby ich odciążyć będziemy często jeździć do mojego narzeczonego. ale już od czerwca na stałe do niego się przeprowadzimy.
A z drugiej strony się zastanawiam czy maleństwo nie zwariuje jak będzie miało różne łóżeczka, czy nie lepiej kupić takie same jednak.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
micasia faktyczne przy takiej częstotliwości przenosin dobrze byłoby zadbać żeby najbliższe otoczenie maluch miał takie samo, chociaż przez pierwsze 2 miesiące to raczej nie będzie mu to robiło różnicy :) najważniejsze żeby materacyk był odpowiedni
a kołyski sprawują się dobrze do około 3 miesiąca, chyba że maluszek będzie duży to wtedy wiadomo krócej, możesz w sumie kupić np. kosz mojżesza i wozić go ze sobą
devil z bólami brzucha to teraz tak będzie, co raz gorzej niestety - wszystko się naciąga, rozciąga i napina
jedynie na skórcze trzeba uważać i na wyciek ;) tzn. jak cieknie coś ciągle - bo może to oznaczać wyciek płynu owodniowego
a jak maluch fika znakiem tego jest mu dobrze :)
a kołyski sprawują się dobrze do około 3 miesiąca, chyba że maluszek będzie duży to wtedy wiadomo krócej, możesz w sumie kupić np. kosz mojżesza i wozić go ze sobą
devil z bólami brzucha to teraz tak będzie, co raz gorzej niestety - wszystko się naciąga, rozciąga i napina
jedynie na skórcze trzeba uważać i na wyciek ;) tzn. jak cieknie coś ciągle - bo może to oznaczać wyciek płynu owodniowego
a jak maluch fika znakiem tego jest mu dobrze :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
dzień dobry :)
a cóż to dzisiaj tu taka cisza??? gdzie się wszyscy podziali???
salambo dzięki - po przeczytaniu twoich słów "a jak maluch fika znakiem tego jest mu dobrze :)" aż się uśmiechnęłam :P
a ja dzisaj sobie nie pospałam :( bo musiałam po 8 wstać :/
ale idę za to go lekarza dzisiaj więc zobaczę mojego grzdylka :D już się doczekać nie mogę :)
a cóż to dzisiaj tu taka cisza??? gdzie się wszyscy podziali???
salambo dzięki - po przeczytaniu twoich słów "a jak maluch fika znakiem tego jest mu dobrze :)" aż się uśmiechnęłam :P
a ja dzisaj sobie nie pospałam :( bo musiałam po 8 wstać :/
ale idę za to go lekarza dzisiaj więc zobaczę mojego grzdylka :D już się doczekać nie mogę :)
hej. ja jakos mało czasu ostatnio na pisanie znów. po wizycie u siostry i kuzynki w weekend wróciłam do domu z 8 siatami przede wszystkim ciuchów ale tez innych gadżetów, teraz zastanawiam sie gdzie to wszystko upchnąć. wczoraj złożyłam komódke więc tam po wypraniu poukładam ciuszki(body, pajacyki itp) ale te grubsze rzeczy musze gdzie indziej, więc mam zajęcie na najbliższy czas :). co do bolącego brzucha, to mnie wczoraj coś złapało , najbardziej jednak przejmuje się tym że co kilka dni napina mi się, sczególnie nad ranem tak 2-3 razy, ale lekarz mówił że to normalne, że macica ćwiczy, sprawdził szyjkę i się nie skraca więc chyba wszystko ok... powoli zaczynam się stresować bo coraz więcej tych objawów, poza bólem brzucha to przede wszytskim czuję ucisk na plecach, po prawej stronie przede wszystkim, aż do nogi schodzi ból. ale jeszcze "tylko" 3 miesiące
hej dziewczyny!
ja po długim weekendzie jakoś nie mogę się zabrać do pracy, chociaż trochę mi się uzbierało roboty i muszę jakoś to ogarnąć. po takim wolnym to aż się chce na zwolnienie pójść, zobaczymy ile jeszcze wytrzymam.
nasz maluszek przez ten weekend się tak rozkręcił, że teraz ciągle się rusza, przynajmniej wiem że wszystko jest ok:)
ja po długim weekendzie jakoś nie mogę się zabrać do pracy, chociaż trochę mi się uzbierało roboty i muszę jakoś to ogarnąć. po takim wolnym to aż się chce na zwolnienie pójść, zobaczymy ile jeszcze wytrzymam.
nasz maluszek przez ten weekend się tak rozkręcił, że teraz ciągle się rusza, przynajmniej wiem że wszystko jest ok:)
Cześć dziewczyny,
Wracając do laktatorów, u mnie elektryczny nie zdał egzaminu, więc polecam ręczny, a łóżeczka będę mieć też dwa, jedno drewniane już mam, a dokupię chyba turystyczne właśnie. Jutro idę na badanie poziomu glukozy, trzeba przeżyć :(
Dodam jeszcze, że choć miałam laktator od początku, to nawał pokarmu skończył się u mnie zapaleniem piersi, gorączką 40 stopni i musiałam brać antybiotyk, ledwo byłam w stanie nakarmić swoje dziecko, koszmar! Niestety mimo tego, że czytałam o tym, że jest nawał pokarmu, to się nie zorientowałam co się święci, nawet jak już wieczorem bolała mnie trochę pierś, cóż zielona byłam :(
Wracając do laktatorów, u mnie elektryczny nie zdał egzaminu, więc polecam ręczny, a łóżeczka będę mieć też dwa, jedno drewniane już mam, a dokupię chyba turystyczne właśnie. Jutro idę na badanie poziomu glukozy, trzeba przeżyć :(
Dodam jeszcze, że choć miałam laktator od początku, to nawał pokarmu skończył się u mnie zapaleniem piersi, gorączką 40 stopni i musiałam brać antybiotyk, ledwo byłam w stanie nakarmić swoje dziecko, koszmar! Niestety mimo tego, że czytałam o tym, że jest nawał pokarmu, to się nie zorientowałam co się święci, nawet jak już wieczorem bolała mnie trochę pierś, cóż zielona byłam :(
ojej megamelka - współczuję byłam blisko zapalenia wiem jaki to straszny ból... Teraz będziemy mądrzejsze co?? trzeba wiedzieć kiedy robić ciepłe a kiedy zimne okłady żeby sobie nie zaszkodzić... no i że trzeba ściągać pokarm kiedy piersi są już nabrzmiałe a malec nie chce akurat jeść. Dlatego dziewczyny laktator, w moim przypadku, był niezbędny od samego początku:)
ja wczoraj byłam u lekarza odebrałam wyniki glukozy z obciążeniem - na szczęscie mieszczę się w normie chociaż glukoza na czczo przed obciążeniem jest bardzo blisko dolnej granicy...
aaaa i w dwa tygodnie przytyło mi się 1 kg - nic dziwnego pożeram mnóstwo śmieci (czekoladki, chipsy itp)
dzisiaj odwołałam wizytę u Olszewskiej nie zobaczę mojego malca, na usg wybieram się 15.12 to które trzeba wykona mdz 30-32 tyg.
Dzisiaj przyszedł zestaw butelek o którym wam pisałam jestem mega zadowolona:) Cieżko o dobrą szczotkę do czyszczenia butelek a ta jest świetna:)
ja wczoraj byłam u lekarza odebrałam wyniki glukozy z obciążeniem - na szczęscie mieszczę się w normie chociaż glukoza na czczo przed obciążeniem jest bardzo blisko dolnej granicy...
aaaa i w dwa tygodnie przytyło mi się 1 kg - nic dziwnego pożeram mnóstwo śmieci (czekoladki, chipsy itp)
dzisiaj odwołałam wizytę u Olszewskiej nie zobaczę mojego malca, na usg wybieram się 15.12 to które trzeba wykona mdz 30-32 tyg.
Dzisiaj przyszedł zestaw butelek o którym wam pisałam jestem mega zadowolona:) Cieżko o dobrą szczotkę do czyszczenia butelek a ta jest świetna:)
a ja byłam dziś u lekarza i słyszałam serduszko maluszka :) coś cudownego. A ja znów obciążenia nie dostałam ale za to mam iść do internisty, stomatologa i okulisty. więc się do wszystkich już poumawiałam. Płci nadal nie znam, także jak nic chyba zostanie mi poznanie jej przy porodzie :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
to dziewczyny przekażecie nam tą tajemną wiedzę, żebyśmy też mogły postarać się uniknąć zapaleń co??? ;)
byłam u doktorka i widziałam swoje maleństwo :D brzdąc ma już 826 g :D malec jak zwykle rozbrykany :) ale skubany nie chciał dzisiaj nóg rozłożyć, żeby dać potwierdzić :P
no i dosyć długo się przyglądał serduszku - mam nadzieje, że to rutynowe działanie... ogólnie podsumowując usg powiedział, że wszystko jest w porządku, więc mam nadzieję, że tak właśnie jest...
niestety bez witamin się nie obejdzie :( bierzecie może jakieś? albo brałyście w poprzednich ciążach??? możecie jakieś polecić???
no i niestety jakieś bakterie w moczu mam więc kazał też urosept przez kilka dni brać... ponoć ziołowe to, więc nie zaszkodzi... ehhh... :(
byłam u doktorka i widziałam swoje maleństwo :D brzdąc ma już 826 g :D malec jak zwykle rozbrykany :) ale skubany nie chciał dzisiaj nóg rozłożyć, żeby dać potwierdzić :P
no i dosyć długo się przyglądał serduszku - mam nadzieje, że to rutynowe działanie... ogólnie podsumowując usg powiedział, że wszystko jest w porządku, więc mam nadzieję, że tak właśnie jest...
niestety bez witamin się nie obejdzie :( bierzecie może jakieś? albo brałyście w poprzednich ciążach??? możecie jakieś polecić???
no i niestety jakieś bakterie w moczu mam więc kazał też urosept przez kilka dni brać... ponoć ziołowe to, więc nie zaszkodzi... ehhh... :(
A propos wiedzy tajemnej, to u mnie było tak, że wieczorem leciutko bolała mnie pierś i nic poza tym co by mnie zastanowiło, a rano cycek cały czerwony, twardy, bolący i temperatura 38 stopni, potem rosła... A ja siadłam na kanapie i ryczałam, że nie mam siły :((( No i poszłam do przychodni do lekarza ogólnego, ona dała mi augmentin i kazała robić ciepłe okłady, no i karmić, żeby ulżyć. Ale potem zadzwoniła do mnie bratowa i kazała wysłać męża po kapustę. Liście kapusty włożyć do lodówki, potem je podziurawić widelcem lub tłuczkiem ( żeby puściły soki ) i włożyć do stanika! Tak zrobiłam i powiem REWELACJA! Zaraz tego samego dnia zszedł obrzęk, oczywiście liście wymieniamy co godzinkę mniej więcej. A poza tym to był czerwiec, ciepło a ja kilka dni z kapustą przy cycku :)) Ale liczy się efekt, potem jak już leciutko cycek mnie pobolewał, to kazałam mężowi lecieć po kapustę do sklepu i robiłam okłady i rozchodziło się po kościach :))))
ehhh micasia masz naprawdę małego uparciuszka :) albo po prostu małą wstydnisię :)
magamelka to troszku mnie uspokoiłaś, z tym, że mogę to brać bez większych stresów...
chmurko no właśnie lekarz mi też o prenatalu wspominał, więc się tak zastanawiam nad tym...
a co do tajemnej wiedzy, to myślę, że będziecie dla nas kopalnią wiedzy (na skalę diamentów) conajmniej od stycznia :) więc może już zacznijcie się nastawiać na miliony pytań z naszej strony :P
magamelka to troszku mnie uspokoiłaś, z tym, że mogę to brać bez większych stresów...
chmurko no właśnie lekarz mi też o prenatalu wspominał, więc się tak zastanawiam nad tym...
a co do tajemnej wiedzy, to myślę, że będziecie dla nas kopalnią wiedzy (na skalę diamentów) conajmniej od stycznia :) więc może już zacznijcie się nastawiać na miliony pytań z naszej strony :P
Nie, masz ":czas: do 28 tygodnia, tak, żeby było widac malucha.
Tylko nie idź do Olszewskiego- ma nowy sprzęcior i aby mu się zwróciła kasa za wydatek- naciąga na złe diagnozy- wymyśla wszystko, abys po wyjściu z zawiązanymi nogawkami ze strachu pojawiła się u niego znowu za 200zł na usg.
Przechodziłam przez to niedawno, aż wylądowałam u normalnego lekarza i okazało się,że wsio w porządku.
Nie tylko ja miałam z nim "przeboje".
A tani nie są, więc masz wybór!
Dr Brzóska podobno jest ok, i Doering dokładny.
Tylko nie idź do Olszewskiego- ma nowy sprzęcior i aby mu się zwróciła kasa za wydatek- naciąga na złe diagnozy- wymyśla wszystko, abys po wyjściu z zawiązanymi nogawkami ze strachu pojawiła się u niego znowu za 200zł na usg.
Przechodziłam przez to niedawno, aż wylądowałam u normalnego lekarza i okazało się,że wsio w porządku.
Nie tylko ja miałam z nim "przeboje".
A tani nie są, więc masz wybór!
Dr Brzóska podobno jest ok, i Doering dokładny.
Witajcie!
Dołączam się do lutowych mamuś. :) Termin na 20.02. W tej chwili zastanawiam się nad szpitalem, w którym chciałabym rodzić a tym samym szkołą rodzenia. Wahałam się czy iść do takiej szkoły, czy to nie jest tylko kwestia trendu. Ale jednak chyba się zdecyduję. ;)
Chodzę do dr Kulikowskiej-Ciecieląg i ostatnio też do dr Paszkiewicz z Invicty. Mieszkam w Gdańsku od ok dwóch lat. Teraz na Przymorzu ale od grudnia jeśli wszystko pójdzie dobrze to na Morenie.
Pozdrawiam,
Kasia
Dołączam się do lutowych mamuś. :) Termin na 20.02. W tej chwili zastanawiam się nad szpitalem, w którym chciałabym rodzić a tym samym szkołą rodzenia. Wahałam się czy iść do takiej szkoły, czy to nie jest tylko kwestia trendu. Ale jednak chyba się zdecyduję. ;)
Chodzę do dr Kulikowskiej-Ciecieląg i ostatnio też do dr Paszkiewicz z Invicty. Mieszkam w Gdańsku od ok dwóch lat. Teraz na Przymorzu ale od grudnia jeśli wszystko pójdzie dobrze to na Morenie.
Pozdrawiam,
Kasia
--------------------
Pozdrawiam,
Kasia
Pozdrawiam,
Kasia
ja już po glukozie.... ufffff....powiem tyle: miałam do wypicia 75g wiec caly kubek:( ale samo wypicie tego kubka to w sumie nic strasznego ( cytryna zdecydowanie pomogła), musiałam czekać 2 godziny, po godzinie pojawił się kryzys- zrobiło mi się niedobrze ale poszłam na dwór się dotlenić i wytrzymałam :) ale powiem Wam że przyszłam rano do laboratorium i tam karteczka, że pacjenci na test glukozy wchodzą bez kolejki więc mówię że ja właśnie na ten test... i nie dość że jeszcze w ciąży jestem- co widać i ta kartka wisiała to myślałam że mnie pozabijają że się tak wciskam:| potem siedziałam te 2h i przyszło kilka dziewczyn w bardzo widocznej ciąży i NIKT ich nie przepuścił, wręcz jak tylko się pojawiały to ludzie wstawali i przed drzwiami czatowali żeby przypadkiem nikt im nie wszedł w kolejkę, przyszła też dziewczyna z miesięcznym dzidziusiem i co- tez jej nikt nie chciał wpuścić...normalnie szok, co za ludzie..
heh tina o tym to niejedną książkę możnaby było napisać :/ nie ma co się stresować i przejmować, bo ludzie są naprawdę różni... :/
mi też cytryna życie uratowała, aczkolwiek ja nie siedziałam w przychodni (bo mam ją pod nosem i mogłam iść do domu) tylko musiałam przyjść po godzinie i po dwóch... ostatecznie wynik wyszedł super (a byłam przekonana, żewyjdzie zły) z czego się bardzo cieszę :)
jedyne wskazania po wczorajszej wizycie to jakieś witaminki z żelazem... (też chciałam tego uniknąć no ale trudno - jak mus to mus) ;)
witamy nową mamusię :) a znasz płeć dzieciaczka???
mi też cytryna życie uratowała, aczkolwiek ja nie siedziałam w przychodni (bo mam ją pod nosem i mogłam iść do domu) tylko musiałam przyjść po godzinie i po dwóch... ostatecznie wynik wyszedł super (a byłam przekonana, żewyjdzie zły) z czego się bardzo cieszę :)
jedyne wskazania po wczorajszej wizycie to jakieś witaminki z żelazem... (też chciałam tego uniknąć no ale trudno - jak mus to mus) ;)
witamy nową mamusię :) a znasz płeć dzieciaczka???
oj devil ja też po ostatniej wizycie dostałam tabletki z żelazem. Mi przepisał FemiFeral - dosyć drogi bo 25 zł a tabletek tam jest nie dużo ale konsultowałam to z sąsiadką farmaceutką i powiedziała że dla kobiet w ciąży jest bezsprzecznie najlepszy.
witam oczywiście nową koleżankę :)
ja za to dzisiaj nie spałam od 3 do 8 w nocy bo tak strasznie drętwiały mi ręcę i przeraźliwie bolały - tak się zdarza czy mam się martwić? wiecie coś na ten temat?
a tina jak ja byłam ostatnio na pobraniu krwi to ładnie w kolejkę się ustawiłam a jakaś Pani z kolejki zarządziła że mam iść pierwsza bo przecież widać że jestem w ciąży i nikt inny się nie burzył i nawet skrzywów nie było :) także i tak się trafia!
witam oczywiście nową koleżankę :)
ja za to dzisiaj nie spałam od 3 do 8 w nocy bo tak strasznie drętwiały mi ręcę i przeraźliwie bolały - tak się zdarza czy mam się martwić? wiecie coś na ten temat?
a tina jak ja byłam ostatnio na pobraniu krwi to ładnie w kolejkę się ustawiłam a jakaś Pani z kolejki zarządziła że mam iść pierwsza bo przecież widać że jestem w ciąży i nikt inny się nie burzył i nawet skrzywów nie było :) także i tak się trafia!
witamy nową ciężarówkę :)
mnie ostatnio w przychodni też nie chcieli wpuścić ale się wepchnęłam bez pardondu - byłam prywatnie ;)
też mam za mało żelaza i biorę dodatkowo biofer tak jak w poprzedniej ciąży, plus jest taki że poprzednio łykałam prawie od początku a teraz na sam koniec
micasia drętwienie rąk jest normalne, ja niestety cierpię na to prawie od samego początku :/ możesz łykać magneB6 trochę pomoże
ja w poprzedniej ciąży cierpiałam jeszcze na cieśń nadgarstka, ty razem jest lepiej pewnie dla tego że nie pracuję (czyt. 8 h przed kompem)
uważam że szkoła rodzenia to nie tylko sam bajer i moda, ja się np. wiele nauczyłam jak zapobiegać np. nawałom pokarmowym i co robić w przypadku zapalenia piersi - przykładowy trik z kapustą :)
mnie ostatnio w przychodni też nie chcieli wpuścić ale się wepchnęłam bez pardondu - byłam prywatnie ;)
też mam za mało żelaza i biorę dodatkowo biofer tak jak w poprzedniej ciąży, plus jest taki że poprzednio łykałam prawie od początku a teraz na sam koniec
micasia drętwienie rąk jest normalne, ja niestety cierpię na to prawie od samego początku :/ możesz łykać magneB6 trochę pomoże
ja w poprzedniej ciąży cierpiałam jeszcze na cieśń nadgarstka, ty razem jest lepiej pewnie dla tego że nie pracuję (czyt. 8 h przed kompem)
uważam że szkoła rodzenia to nie tylko sam bajer i moda, ja się np. wiele nauczyłam jak zapobiegać np. nawałom pokarmowym i co robić w przypadku zapalenia piersi - przykładowy trik z kapustą :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
witam nową mamuśkę, nasze grono już coraz większe:) fajnie
zapisałam się na poniedziałek na usg 3d do dr stencla, miał same dobre opinie więc mam nadzieje że będzie dobrze:) a może któraś u niego była? ja też będę się zapisywać do szkoły rodzenia, przynajmniej się czegoś dowiem
i zastanawiam się nad zwolnieniem, i mam pytanie do dziewczyn które są na zwolnieniu czy nie nudzą się w domu? bo boję się że będę tylko cały dzień w łóżku leżeć i się obżerać i w tą pogodę to jeszcze jakąś deprechę jesienną załapie
zapisałam się na poniedziałek na usg 3d do dr stencla, miał same dobre opinie więc mam nadzieje że będzie dobrze:) a może któraś u niego była? ja też będę się zapisywać do szkoły rodzenia, przynajmniej się czegoś dowiem
i zastanawiam się nad zwolnieniem, i mam pytanie do dziewczyn które są na zwolnieniu czy nie nudzą się w domu? bo boję się że będę tylko cały dzień w łóżku leżeć i się obżerać i w tą pogodę to jeszcze jakąś deprechę jesienną załapie
olice ja jestem na zwolnieniu jakieś 3 tygodnie dopiero i bardzo sobie chwalę a też się strasznie bałam nudy, telewizora etc.
Teraz się wysypiam i zanim wstanę, śniadanko zjem to już jest 12 więc już jak połowa czasu pracy :) I naprawdę jeszcze mam wrażenie że czasu mam za mało także mnie marazm nie dopadł.
A psychicznie tak odpoczywam że ani chwili zwolnienia nie żałowałam :)
Teraz się wysypiam i zanim wstanę, śniadanko zjem to już jest 12 więc już jak połowa czasu pracy :) I naprawdę jeszcze mam wrażenie że czasu mam za mało także mnie marazm nie dopadł.
A psychicznie tak odpoczywam że ani chwili zwolnienia nie żałowałam :)
moja szkoła rodzenia nie jest dla Was - a to dlatego że mieści się w Warszawie :) niemniej byłam zadowolona, oswoiłam się z tematyką :)
co do zwolnienia, to ja bym poszła :) naprawdę to ostatni czas na odpoczynek, wiele rzeczy możesz sobie przygotować na spokojnie i wcale nie trzeba siedzieć w domu, można pochodzić i obczaić przeceny na rzeczy dla maluszka, tudzież wygrzebać coś fajnego w komisie :)
co do zwolnienia, to ja bym poszła :) naprawdę to ostatni czas na odpoczynek, wiele rzeczy możesz sobie przygotować na spokojnie i wcale nie trzeba siedzieć w domu, można pochodzić i obczaić przeceny na rzeczy dla maluszka, tudzież wygrzebać coś fajnego w komisie :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
hehe salambo czemu nie dla nas?? ;> może któraś miałaby ochotę na 400 km podróże 2 razy w tygodniu?? :P
olice - ja jestem na zwolnieniu już dosyć długi czas i powiem ci, ze na początku byłam przerażona perspektywą tak długiego pobytu w domu, bo z natury nie lubię siedzieć bezczynnie i na początku broniłam się rękami i nogami przed zwolnieniem, ale powiem ci, że czas i tak przelatuje przez palce (wbrew pozorom) także jak masz taką możliwość to raczej się nie wahaj... a tym bardziej jak masz zajęcie w domku :) no i tak między bogiem a prawdą, to to jest ostatni moment, kiedy możemy pomyśleć tylko o sobie, o spaniu do południa, no i żeby się nacieszyć wolnym czasem - już niedługo ktoś nas będzie baaaaaardzo absorbował :)
olice - ja jestem na zwolnieniu już dosyć długi czas i powiem ci, ze na początku byłam przerażona perspektywą tak długiego pobytu w domu, bo z natury nie lubię siedzieć bezczynnie i na początku broniłam się rękami i nogami przed zwolnieniem, ale powiem ci, że czas i tak przelatuje przez palce (wbrew pozorom) także jak masz taką możliwość to raczej się nie wahaj... a tym bardziej jak masz zajęcie w domku :) no i tak między bogiem a prawdą, to to jest ostatni moment, kiedy możemy pomyśleć tylko o sobie, o spaniu do południa, no i żeby się nacieszyć wolnym czasem - już niedługo ktoś nas będzie baaaaaardzo absorbował :)
Dziękuję za miłe powitanie. :)
Płci dzidziusia nie znamy i chcemy aby pozostało to niespodzianką. :)
Zastanawiam się nad szpitalem na Klinicznej i tamtejszą szkołą rodzenia. Już druga doktor mi go poleca i chyba się wybiorę zobaczyć jak to jest.
Koleżanki mówią mi, że poza walorami edukacyjnymi i poznawczymi wartościową rzeczą jest to, że poznaje się dziewczyny w podobnej sytuacji. Czasami kontakt pozostaje też po porodzie. Zawsze jest z kim pogadać o zielonych kupkach itd. ;) Moja praca nie sprzyja nawiązywaniu kontaktów więc w Trójmieście prawie nikogo nie znam. Fajnie, że tutaj mogę się trochę wygadać. ;)
Co do zwolnień to ktoś przypomniał mi, że dla osób prowadzących działalność gospodarczą może to być przecież obniżką kosztów o ubezpieczenie! Oczywiście wtedy nie można wystawiać faktur. ;)
Tutaj więcej o tym: http://www.vat.pl/choroba_zus_przedsiebiorcow_2437.php
Płci dzidziusia nie znamy i chcemy aby pozostało to niespodzianką. :)
Zastanawiam się nad szpitalem na Klinicznej i tamtejszą szkołą rodzenia. Już druga doktor mi go poleca i chyba się wybiorę zobaczyć jak to jest.
Koleżanki mówią mi, że poza walorami edukacyjnymi i poznawczymi wartościową rzeczą jest to, że poznaje się dziewczyny w podobnej sytuacji. Czasami kontakt pozostaje też po porodzie. Zawsze jest z kim pogadać o zielonych kupkach itd. ;) Moja praca nie sprzyja nawiązywaniu kontaktów więc w Trójmieście prawie nikogo nie znam. Fajnie, że tutaj mogę się trochę wygadać. ;)
Co do zwolnień to ktoś przypomniał mi, że dla osób prowadzących działalność gospodarczą może to być przecież obniżką kosztów o ubezpieczenie! Oczywiście wtedy nie można wystawiać faktur. ;)
Tutaj więcej o tym: http://www.vat.pl/choroba_zus_przedsiebiorcow_2437.php
--------------------
Pozdrawiam,
Kasia
Pozdrawiam,
Kasia
Kasia rozumiem Cię, sama się przeniosłam do męża 400 km od mojego ukochanego Gdańska i nie mam nikogo znajomego, tutaj warunki są niesprzyjające na zawieranie znajomości, każdy ma swój ogródek i nie ma potrzeby szwendania się po ulicy :(
ale Ty masz szczęście, dziewczyny organizują już drugie spotkanie w realu, będziesz miała szczęście poznać babki :)
ale Ty masz szczęście, dziewczyny organizują już drugie spotkanie w realu, będziesz miała szczęście poznać babki :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
pozwolę zatem sobie dopisać cię do listy ;)
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
kurcze chcieć niespodziankę - podziwiam :) też mam znajomych którzy nie chcą wiedzieć :) a ona już za jakiś miesiąc rodzi :) ja bym chyba nie wytrzymała... :) także podziwiam :)
jednakże i tak najważniejsze jest to, czy wszystko jest w porządku - płeć jest gdzieś na drugim planie :)
no i oczywiście masz rację :) w kupie zawsze raźniej :) można rozwiać wszelkie wątpliwości, a przynajmniej się czasem wygadać, a nie dusić w sobie i się niepotrzebnie stresować :)
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
kurcze chcieć niespodziankę - podziwiam :) też mam znajomych którzy nie chcą wiedzieć :) a ona już za jakiś miesiąc rodzi :) ja bym chyba nie wytrzymała... :) także podziwiam :)
jednakże i tak najważniejsze jest to, czy wszystko jest w porządku - płeć jest gdzieś na drugim planie :)
no i oczywiście masz rację :) w kupie zawsze raźniej :) można rozwiać wszelkie wątpliwości, a przynajmniej się czasem wygadać, a nie dusić w sobie i się niepotrzebnie stresować :)
Salambo a długo już mieszkasz poza Gdańskiem? Może uda się z czasem znaleźć bratnie dusze gdzieś bliżej. Życzę tego z całego serca!
A co do spotkania Trójmiejskich Dziewczyn to nie mogę się doczekać! Tylko żebym tego tematu nie przegapiła. Wiadome są już jakieś szczegóły?
Devil :) z niepoznaniem płci dzidzi największy problem miała moja ciocia bo nie wiedziała jakie ubranko ma zrobić na drutach. ;) Różowe czy niebieskie. A ja mówię, że uniwersalne! Z resztą maluszkowi będzie wszystko jedno jaką i czyjego projektanta kreację włoży. Najważniejsze aby było praktyczne i wygodne. :D
A co do spotkania Trójmiejskich Dziewczyn to nie mogę się doczekać! Tylko żebym tego tematu nie przegapiła. Wiadome są już jakieś szczegóły?
Devil :) z niepoznaniem płci dzidzi największy problem miała moja ciocia bo nie wiedziała jakie ubranko ma zrobić na drutach. ;) Różowe czy niebieskie. A ja mówię, że uniwersalne! Z resztą maluszkowi będzie wszystko jedno jaką i czyjego projektanta kreację włoży. Najważniejsze aby było praktyczne i wygodne. :D
--------------------
Pozdrawiam,
Kasia
Pozdrawiam,
Kasia
tematu spotkania napewno nie przegapisz :) jak na razie to wiadome jest tyle, że spotkamy się w galerii bałtyckiej w pizzy hut w jakiś wtorek (żeby załapać się na deserek dla kobiet) ale jeszcze nie wiemy dokładnie w który :)
hehe a co do ciuszków to masz rację :) wszelkie dodatki są tylko dla naszych oczu :) maleństwom wszystko jedno w czym są (kolorki czy wzorki) byleby wygodnie i ciepło było :)
hehe a co do ciuszków to masz rację :) wszelkie dodatki są tylko dla naszych oczu :) maleństwom wszystko jedno w czym są (kolorki czy wzorki) byleby wygodnie i ciepło było :)
a mnie dziś kości bolą, normalnie czuję jak chodzę że mnie bolą nogi i że to chyba kości. Takie głupie :)
my ostatnio też doszliśmy do wniosku że jeżeli w poniedziałek endokrynolog-ginekolog nie zrobi mi USG albo maleństwo się znów odwróci to też dopiero przy porodzie, bo potem mam dopiero wizytę na początku grudnia a to przecież już tylko 2 miesiące do rozwiązania :)
witam nowe mamuśki :)
my ostatnio też doszliśmy do wniosku że jeżeli w poniedziałek endokrynolog-ginekolog nie zrobi mi USG albo maleństwo się znów odwróci to też dopiero przy porodzie, bo potem mam dopiero wizytę na początku grudnia a to przecież już tylko 2 miesiące do rozwiązania :)
witam nowe mamuśki :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
dokładnie zdania co do porodówek są podzielone. I myślę że tak będzie zawsze. Ja akurat zastanawiam się między zaspą a kliniczną, i chyba wyjdzie jednak zaspa, zobaczymy po szkole rodzenia do której mam zamiar się zapisać, własnie do szpitala więc też zobaczę co i jak.
Kobitki czy wy też ciągle głodne chodzicie? ja bym ciągle coś zjadła, burczy mi w brzuchu nawet po jedzeniu.
Kobitki czy wy też ciągle głodne chodzicie? ja bym ciągle coś zjadła, burczy mi w brzuchu nawet po jedzeniu.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
oj micasia TAK!!!!!! ostatnio się najeść nie mogę :/ tzn mam takie dni (rzuty), że mogłabym jeść cały dzień, a mimo to jestem jakaś niedojedzona :/
a kiedy się do szkoły zapisujesz???
kurcze... obudziłam się przed 7 jak mężuś do pracy wychodził i już zasnąć nie mogłam :/ ale spać mi się chce i to nawet bardzo :/
a kiedy się do szkoły zapisujesz???
kurcze... obudziłam się przed 7 jak mężuś do pracy wychodził i już zasnąć nie mogłam :/ ale spać mi się chce i to nawet bardzo :/
hejka:)
oj devil ja to codziennie po 5tej wstaję, ale chyba do końca listopada pochodzę do pracy, a od grudnia na zwolnienie
a jeść oczywiście mi się chce, wczoraj byliśmy w kfc na kubełku, a później jeszcze słodyczami się obżerałam. ale teraz jeszcze możemy jeść, później jak będziemy karmić to trzeba będzie się ograniczać z niektórymi produktami
oj devil ja to codziennie po 5tej wstaję, ale chyba do końca listopada pochodzę do pracy, a od grudnia na zwolnienie
a jeść oczywiście mi się chce, wczoraj byliśmy w kfc na kubełku, a później jeszcze słodyczami się obżerałam. ale teraz jeszcze możemy jeść, później jak będziemy karmić to trzeba będzie się ograniczać z niektórymi produktami
mi lepiej o tego typu jedzeniu nie mówcie, bo najchętniej to co chwilę bym w kfc siedziała :D a jeszcze ostatnio dodatkowo chodzi za mną tortilla z mcdonalda :/ zapieram się jak mogę, żeby się nie skusić, ale im bardziej walczę, tym bardziej mi się jej chce, więc chyba dzisiaj przestanę się opierać pokusie :P
olice podzwiam codzienne wstawanie o takiej porze... już abstrachując od naszego stanu obecnego... na codzień na szczęście pracuję na zmiany i to mi życie ratuje... nie potrafiłabym się przestawić na codzienne wstawanie o tak nieludzkich porach :(
olice podzwiam codzienne wstawanie o takiej porze... już abstrachując od naszego stanu obecnego... na codzień na szczęście pracuję na zmiany i to mi życie ratuje... nie potrafiłabym się przestawić na codzienne wstawanie o tak nieludzkich porach :(
no ja mam na odwrót :) jak pracowałam normalnie, to wiecznie nieprzytomna byłam i nie potrafiłam się przestawić na "dany rytm dnia" :/ potem pracowałam tydzień na tydzień (na rano i popołudnie) to już było lepiej :) do tego się przyzwyczaiłam :) a teraz mam i dniówki i nocki i to jak dla mnie jest rewelacyjne :D nie wiem tylko jak ten system sprawdzi się przy małym dziecku... zobaczymy jak to będzie :)
cześć dziewczyny!
Dorotiii współczuję jeżeli chodzi o rękę ja mam to z nogami nie mogę do 3 w nocy spać! biorę magnez z wit b6 ale jest tylko nie wiele lepiej...
zgadzam się dziewczyny trzeba ustalić termin spotkania:))) miejsce już mamy Galeria Bałtycka pizza hut - jakby co micasia i devil to do kfc też jest blisko hihihi:)
witamy nowe mamusie - super że jest nas coraz więcej -dopiszcie się do listy:) No i zapraszamy na spotkanie:))))
Dorotiii współczuję jeżeli chodzi o rękę ja mam to z nogami nie mogę do 3 w nocy spać! biorę magnez z wit b6 ale jest tylko nie wiele lepiej...
zgadzam się dziewczyny trzeba ustalić termin spotkania:))) miejsce już mamy Galeria Bałtycka pizza hut - jakby co micasia i devil to do kfc też jest blisko hihihi:)
witamy nowe mamusie - super że jest nas coraz więcej -dopiszcie się do listy:) No i zapraszamy na spotkanie:))))
dzisiaj już byłam tak zmęczona że przespałam całą noc i nie mam pojęcia czy mnie bolało czy nie :)
natomiast byłam wczoraj w tej szkole rodzenia i bardzo aktywny listopad nam się zapowiada. Wczoraj zajęcia trwały 2 godziny, w poniedziałek są ćwiczenia a w czwartek już następne zajęcia. Czasem coś jeszcze we wtorki jest dodatkowo także ostro..... No a wczorajsze zajęcia były ok. Prowadziła je położna z wojewódzkiego - przemiła kobitka :) dla mnie o tyle fajnie że bardzo dużo opowiadała jak to jest tam u nich w szpitalu, co dokładnie trzeba mieć a czego absolutnie nie brać.
natomiast byłam wczoraj w tej szkole rodzenia i bardzo aktywny listopad nam się zapowiada. Wczoraj zajęcia trwały 2 godziny, w poniedziałek są ćwiczenia a w czwartek już następne zajęcia. Czasem coś jeszcze we wtorki jest dodatkowo także ostro..... No a wczorajsze zajęcia były ok. Prowadziła je położna z wojewódzkiego - przemiła kobitka :) dla mnie o tyle fajnie że bardzo dużo opowiadała jak to jest tam u nich w szpitalu, co dokładnie trzeba mieć a czego absolutnie nie brać.
super dorotiii bedziesz czuła się pewniej po takich zajęciach:) zawsze czegoś się dowiesz:)
dla dziewczyn chcących rodzic na zaspie ciekawostka - trzeba mieć swoje sztućce:))))
matko ale mi się nic nie chce a mam sporo rzeczy do zrobienia...
miłego dnia dziewczynki.
czekam na info w sprawie spotkania:)
dla dziewczyn chcących rodzic na zaspie ciekawostka - trzeba mieć swoje sztućce:))))
matko ale mi się nic nie chce a mam sporo rzeczy do zrobienia...
miłego dnia dziewczynki.
czekam na info w sprawie spotkania:)
hej dziołszki :)
no i głód na tortillę zaspokojony :P wiedziałam, że dzisiaj już nie wytrzymam i ją wszamam :P no ale tak to już jest z tymi zachciankami :)
oleńka - nie ma mowy... z kfc to sobie codziennie mogę skorzystać, a nie przepuszczę okazji zjedzenia smacznej pizzy z pizzy hut w tak doborowym towarzystwie :D
z tymi sztućcami to coś tam słyszałam :P chociaż na dobrą sprawę i tak idąc do szpitala na ogół bierzesz swoje, bo szpitalne to takie nie do końca są sympatyczne :P
bronka nie stresuj się (chociaż wiem, że łatwo się mówi)... stres w niczym nie pomoże a może tylko zaszkodzić... dietka i troszkę ruchu i nie będzie źle...
no i głód na tortillę zaspokojony :P wiedziałam, że dzisiaj już nie wytrzymam i ją wszamam :P no ale tak to już jest z tymi zachciankami :)
oleńka - nie ma mowy... z kfc to sobie codziennie mogę skorzystać, a nie przepuszczę okazji zjedzenia smacznej pizzy z pizzy hut w tak doborowym towarzystwie :D
z tymi sztućcami to coś tam słyszałam :P chociaż na dobrą sprawę i tak idąc do szpitala na ogół bierzesz swoje, bo szpitalne to takie nie do końca są sympatyczne :P
bronka nie stresuj się (chociaż wiem, że łatwo się mówi)... stres w niczym nie pomoże a może tylko zaszkodzić... dietka i troszkę ruchu i nie będzie źle...
http://forum.trojmiasto.pl/Styczniowe-i-Lutowe-mamusie-2011-12-t192192,1,16.html
kontynuacja ....
kontynuacja ....
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013

