Widok
Styczniowe i Lutowe mamusie 2011 * 12*
Zrobie nowy wątek, bo tam długaśno:
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander;)
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander;)
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
na bóle krzyża polecam maść rozgrzewającą albo plastry,
ja stosuję bo mam krzywy kręgosłup i mięśnie mi nie wytrzymują, ale proponuję poradzić się ginekologa czy już możesz, niby wolno już po ukończeniu 13 tygodnia ale lepiej się upewnić
ja stosuję bo mam krzywy kręgosłup i mięśnie mi nie wytrzymują, ale proponuję poradzić się ginekologa czy już możesz, niby wolno już po ukończeniu 13 tygodnia ale lepiej się upewnić
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
devil no ja myślę że nie przepuścisz tej pizzy ale chodziło mi o to że zawsze jeszcze można potem podjechać do góry do kfc:) wkońcu teraz cały czas czujemy się nienażarte hihi:)
ale ten mój mały to jest wiercipięta, ale podobno jak w brzuchu szaleje to potem jest spokojne - sprawdzę tę teorię. Olek był spokojniejszy za to teraz jest straszliwy urwis...
ale ten mój mały to jest wiercipięta, ale podobno jak w brzuchu szaleje to potem jest spokojne - sprawdzę tę teorię. Olek był spokojniejszy za to teraz jest straszliwy urwis...
Ola- żadnego ADHD nie ma!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Nie taki smyk i nie ma opcji- ADHD to byś odczuła- nie miałabys nawet jednego postu na forum:)
Wybij to sobie z głowy!
Masz aktywnego bąbla i się ciesz,że nie gapa siedząca w kącie, bo dzisiaj była u kumpeli której synek 4 m młodszy od Jana- siedział jak stara babcia w rogu, zabawki nie dał rady po Janie przejąc, bał sie jak Jan udawał pociąg i spierdzielał do matki na kolana!!!!!!!!!
Dla mnie taki widok to dramat, bałabym sie o taką ciapę w przyszłości!
Wolę mojego- zagada na smierć i ciągle ma pomysły,,i to jakie!!!!!!!!!!!!
Wybij to sobie z głowy!
Masz aktywnego bąbla i się ciesz,że nie gapa siedząca w kącie, bo dzisiaj była u kumpeli której synek 4 m młodszy od Jana- siedział jak stara babcia w rogu, zabawki nie dał rady po Janie przejąc, bał sie jak Jan udawał pociąg i spierdzielał do matki na kolana!!!!!!!!!
Dla mnie taki widok to dramat, bałabym sie o taką ciapę w przyszłości!
Wolę mojego- zagada na smierć i ciągle ma pomysły,,i to jakie!!!!!!!!!!!!
hehe... tak - zawsze można podjechać (bo o wejściu na 1 piętro po takiej pizzy nie będzie mowy) ;P na stripsy z sosem czosnkowym :D mniami :D
dobra ale koniec o gadaniu bo się nakręcam :P i jeszcze do spotkania nie wytrzymam i co?? :P
pocieszyłaś mnie ta teorią, bo zawsze słyszałam, że po porodzie będzie taki jak w brzuchu... bo mój mały to ho ho... no ale zobaczymy jak to będzie :P
dobra ale koniec o gadaniu bo się nakręcam :P i jeszcze do spotkania nie wytrzymam i co?? :P
pocieszyłaś mnie ta teorią, bo zawsze słyszałam, że po porodzie będzie taki jak w brzuchu... bo mój mały to ho ho... no ale zobaczymy jak to będzie :P
Tak się dziś naczytałam o tych Waszych kfc, pizzy, tortilli, że jak tylko wyszłam od lekarza to pobiegliśmy z mężem na kebab w tortilli :) Nie mogłam się opanować :) I już czekam na pizze z Wami :)
A się pochwalę, że dziś miałam usg i z maluchem wszystko w porządku! Waży już 689 gram! Rośnie jak na drożdżach!
A się pochwalę, że dziś miałam usg i z maluchem wszystko w porządku! Waży już 689 gram! Rośnie jak na drożdżach!
a moje maleństwo ostatnio spokojne, mam nadzieję że wszystko w porządku u malucha. Mam taką nadzieję że w poniedziałek uda się namówić gin-endokrynologa na to USG bo coś zaczynam se wkręcać. Moja mam poroniła pierwsze dziecko w 7 miesiącu, ohhh głupie myśli a sio a sio uciekać.
A w czasie ciąży można na masaż iść?
A w czasie ciąży można na masaż iść?
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
chmurko cieszę się że wszystko w porządku :)
oleńka ja też uważam że chłopiec to musi mieć charakterek, a nie być taką małą ciapką :D zobaczymy jakie te nasze będą broje :P
micasia bez zbędnego wkręcania sobie - to zupełnie niepotrzebne :) może ma po prostu spokojniejsze chwile :) jak w poniedziałek u gina ci nie wyjdzie to zawsze jak pójdziesz do szkoły rodzenia to zawsze możesz poprosić jakąś położną, żeby ci dała serduszka posłuchać :)
a co do masażu to raczej można :) są przecież całe pakiety spa dla ciężarnych :) tylko chyba trzeba uprzedzić, ze się jest w ciąży :) tak się mnie wydaje ;p
oleńka ja też uważam że chłopiec to musi mieć charakterek, a nie być taką małą ciapką :D zobaczymy jakie te nasze będą broje :P
micasia bez zbędnego wkręcania sobie - to zupełnie niepotrzebne :) może ma po prostu spokojniejsze chwile :) jak w poniedziałek u gina ci nie wyjdzie to zawsze jak pójdziesz do szkoły rodzenia to zawsze możesz poprosić jakąś położną, żeby ci dała serduszka posłuchać :)
a co do masażu to raczej można :) są przecież całe pakiety spa dla ciężarnych :) tylko chyba trzeba uprzedzić, ze się jest w ciąży :) tak się mnie wydaje ;p
hejka. ominął mnie jakoś wątek nr 11.
ale teraz już się poprawię, od poniedziałku jestem w końcu na zwolnieniu. niestety jest to spowodowane okropnym bólem kości łonowych i najprawdopodobniej rozchodzącego się spojenia łonowego. jestem trochę przerażona bo naczytałam się o tym jak to mnie po porodzie mogą unieruchomić na 6 tyg i przykuć do łózka szpitalnego :(( no nic na razie się nie martwię, odpoczywam... zobaczymy co będzie
a tak poza tym to kupilimy wózek. po opowieściach o tym ile się czeka w bobowózkach zamówiliśmy już teraz aby nie było potem jaj. no i dzień po złożeniu zamówienia zadzwonili że wózek jest do odbioru :) wiec mamy juz wózek :)) zdecydowaliśmy sie na x-landera xa (gondola+spacerówka) + fotelik maxi cosi cabrio. ciesze się - wózek jest super (jak na razie na sucho)
ale teraz już się poprawię, od poniedziałku jestem w końcu na zwolnieniu. niestety jest to spowodowane okropnym bólem kości łonowych i najprawdopodobniej rozchodzącego się spojenia łonowego. jestem trochę przerażona bo naczytałam się o tym jak to mnie po porodzie mogą unieruchomić na 6 tyg i przykuć do łózka szpitalnego :(( no nic na razie się nie martwię, odpoczywam... zobaczymy co będzie
a tak poza tym to kupilimy wózek. po opowieściach o tym ile się czeka w bobowózkach zamówiliśmy już teraz aby nie było potem jaj. no i dzień po złożeniu zamówienia zadzwonili że wózek jest do odbioru :) wiec mamy juz wózek :)) zdecydowaliśmy sie na x-landera xa (gondola+spacerówka) + fotelik maxi cosi cabrio. ciesze się - wózek jest super (jak na razie na sucho)
micasia to super że się uspokoiłaś :) nie ma to jak nerwy w ciąży :/
mi 23 zdecydowanie pasuje :) no ale jak już wspomniałaś niech wypowiedzą się mamuśki pracujące :)
trzydziestko to oszczędzaj się jak tylko możesz no i staraj się może nie myśleć co będzie za jakiś czas... trzymamy kciuki, żeby te najczarniejsze wizje się nie sprawdziły :)
oooooo to już widzę poważne kroki - zamówienie wózka :D
a ja mam mega dylemat - robić remont w pokoju czy też nie :/
mi 23 zdecydowanie pasuje :) no ale jak już wspomniałaś niech wypowiedzą się mamuśki pracujące :)
trzydziestko to oszczędzaj się jak tylko możesz no i staraj się może nie myśleć co będzie za jakiś czas... trzymamy kciuki, żeby te najczarniejsze wizje się nie sprawdziły :)
oooooo to już widzę poważne kroki - zamówienie wózka :D
a ja mam mega dylemat - robić remont w pokoju czy też nie :/
cześć dziewczynky pogoda straszna ja nie długo muszę śmigać na jazdę:( zostały mi ostatnie 2 godziny, ale wiecie co nie sądzę żebym zdałą za pierwszym razem:(
jeżeli chodzi o spotkanie to 23 mi pasuje chociaż wolalabym wcześniejszą godzinę bo synuś chodzi spać ok 20 więc nieposiedzialabym długo (tak jak ostatnio) a jak już się doczłapię do wrzeszcza do chciałabym trochę z wami poplotkować a nie patrzeć na zegarek...
witamy nowe mamuśki
jeżeli chodzi o spotkanie to 23 mi pasuje chociaż wolalabym wcześniejszą godzinę bo synuś chodzi spać ok 20 więc nieposiedzialabym długo (tak jak ostatnio) a jak już się doczłapię do wrzeszcza do chciałabym trochę z wami poplotkować a nie patrzeć na zegarek...
witamy nowe mamuśki
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander;)
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander;)
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
dopiszę jeszcze Anię (AnDan)
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander;)
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
to zawsze można zrobićć tak, że spotkanie umówić na wcześniejszą godzinę, z założeniem, że posiedzimy tam troszkę i najwyżej dziewczyny dojdą nieco później... co wy na to??
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander;)
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
to zawsze można zrobićć tak, że spotkanie umówić na wcześniejszą godzinę, z założeniem, że posiedzimy tam troszkę i najwyżej dziewczyny dojdą nieco później... co wy na to??
kobietko głowa do góry :) a masz już termin wyznaczony czy najpierw musisz jazdy do końca wyjeździć??? i w ogóle w jakiej szkole się uczysz???
powiem ci coś, co powiedziały mi różne osoby przed moim egzaminem... nie myśl o tym że nie zdasz napewno (ja tak myślałam, bo robiłam wtedy, gdy z założenia się nie zdawało za pierwszym)... idź na pewniaka, że zdasz, bo w końcu nie po to się uczyłaś i jeździłaś 30 godz z instruktorem :) owszem, miej gdzieś w głowie świadomość, że możesz nie zdać, bo zarówno ty jak i egzaminator to tylko ludzie i albo ty możesz popełnić błąd, albo on się może przyczepić dosłownie do wszystkiego... ale nie myśl, ze napewno nie zdasz... (samospełniające się proroctwo - pamiętaj o tym)... no i mi pomogło jeszcze jedno... postanowiłam sobie, że tą jazdę potraktuję, jako kolejną jazdę, na którą po prostu mój instruktor zachorował i jeździłam z kimś na zastępstwie... ;p
i nie wiem, co mi pomogło, któa myśl, czy w ogóle podejście, bo calusieńki stres mi minął w momencie, gdy na egzaminie wsiadłam do autka (jak pokazywałam płyny to głos mi jeszcze nieco drżał) :D w każdym bądź razie udało się za pierwszym razem :D także jest to możliwe jak widac :P
zatem głowa do góry :)
powiem ci coś, co powiedziały mi różne osoby przed moim egzaminem... nie myśl o tym że nie zdasz napewno (ja tak myślałam, bo robiłam wtedy, gdy z założenia się nie zdawało za pierwszym)... idź na pewniaka, że zdasz, bo w końcu nie po to się uczyłaś i jeździłaś 30 godz z instruktorem :) owszem, miej gdzieś w głowie świadomość, że możesz nie zdać, bo zarówno ty jak i egzaminator to tylko ludzie i albo ty możesz popełnić błąd, albo on się może przyczepić dosłownie do wszystkiego... ale nie myśl, ze napewno nie zdasz... (samospełniające się proroctwo - pamiętaj o tym)... no i mi pomogło jeszcze jedno... postanowiłam sobie, że tą jazdę potraktuję, jako kolejną jazdę, na którą po prostu mój instruktor zachorował i jeździłam z kimś na zastępstwie... ;p
i nie wiem, co mi pomogło, któa myśl, czy w ogóle podejście, bo calusieńki stres mi minął w momencie, gdy na egzaminie wsiadłam do autka (jak pokazywałam płyny to głos mi jeszcze nieco drżał) :D w każdym bądź razie udało się za pierwszym razem :D także jest to możliwe jak widac :P
zatem głowa do góry :)
a ja mam dzisiaj zły dzień od nocy,
nie mogłam spać, nie wiedziałam w jaką pozycję się ułożyć bo co się na jakiś bok położę to mnie boli.
potem pani stomatolog powiedziała że mam 6 zębów do zrobienia, a ja się bardzo panicznie boję jak mi zaglądają w usta, a co dopiero jak tam robią, więc przeprosiłam panią doktor bo już mi się słabo zaczęło robić jak zobaczyłam igłę z znieczuleniem i umówiłam się na kiedy indziej.
potem gin-endokrynolog, zdziwił się że nie miałam obciążenia glukozą i jak mogłam do tego doprowadzić, to ja mówię że ja medycyny nie kończyłam i jest to moje pierwsze dziecko więc nie wiem jakie badania są konieczne. Oczywiście tarczyca leci mi na lep na szyję, muszę 125 Euthroxu brać.
A jak chciałam receptę na Euthyrox wykupić to pani w Aptece poinformowała mnie że ona nie wie co to jest za data czy 03, 05 czy 08/11/10 i że mi nie sprzeda tej recepty, to jej powiedziałam że chyba obojętnie jaka data by była i tak jest 30 dni na wykupienie recepty i najważniejszy powinien być miesiąc.
Płakać mi się cały dzień chce i popłakuję sobie wszystko mnie denerwuje. Jakiś masakryczny dzień.
nie mogłam spać, nie wiedziałam w jaką pozycję się ułożyć bo co się na jakiś bok położę to mnie boli.
potem pani stomatolog powiedziała że mam 6 zębów do zrobienia, a ja się bardzo panicznie boję jak mi zaglądają w usta, a co dopiero jak tam robią, więc przeprosiłam panią doktor bo już mi się słabo zaczęło robić jak zobaczyłam igłę z znieczuleniem i umówiłam się na kiedy indziej.
potem gin-endokrynolog, zdziwił się że nie miałam obciążenia glukozą i jak mogłam do tego doprowadzić, to ja mówię że ja medycyny nie kończyłam i jest to moje pierwsze dziecko więc nie wiem jakie badania są konieczne. Oczywiście tarczyca leci mi na lep na szyję, muszę 125 Euthroxu brać.
A jak chciałam receptę na Euthyrox wykupić to pani w Aptece poinformowała mnie że ona nie wie co to jest za data czy 03, 05 czy 08/11/10 i że mi nie sprzeda tej recepty, to jej powiedziałam że chyba obojętnie jaka data by była i tak jest 30 dni na wykupienie recepty i najważniejszy powinien być miesiąc.
Płakać mi się cały dzień chce i popłakuję sobie wszystko mnie denerwuje. Jakiś masakryczny dzień.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
no hej!
wczoraj wróciliśmy późno do domu, bo wizyta się przedłużyła i już nie siadałam do kompa.
a więc będziemy mieć córeczkę :) tak zaczęłam przypuszczać i jeszcze się z mężem założyłam i się sprawdziło, mała wstydnisia nie chciała się pokazać, ale w końcu się udało. chociaż mąż nie dowierza i jak dzwoniliśmy do rodziny poinformować to ciągle mówił, że jeszcze nie wiadomo na 100% :)
a lekarz super, byłam bardzo zadowolona i nie było wszystkiego widać, żeby zbadać dziecko więc w piątek idziemy jeszcze raz i wtedy będziemy mieć płytkę nagraną i to będzie w cenie.
a co do spotkania to ja się piszę i mi pasuje tak od 15.30
wczoraj wróciliśmy późno do domu, bo wizyta się przedłużyła i już nie siadałam do kompa.
a więc będziemy mieć córeczkę :) tak zaczęłam przypuszczać i jeszcze się z mężem założyłam i się sprawdziło, mała wstydnisia nie chciała się pokazać, ale w końcu się udało. chociaż mąż nie dowierza i jak dzwoniliśmy do rodziny poinformować to ciągle mówił, że jeszcze nie wiadomo na 100% :)
a lekarz super, byłam bardzo zadowolona i nie było wszystkiego widać, żeby zbadać dziecko więc w piątek idziemy jeszcze raz i wtedy będziemy mieć płytkę nagraną i to będzie w cenie.
a co do spotkania to ja się piszę i mi pasuje tak od 15.30
to dopisuje naszą córeczkę do listy:
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander;)
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice - córeczka Marysia
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander;)
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice - córeczka Marysia
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
no na reszcie jakaś dziewuszka :) dziewczynki są super, wnioskuję po mojej córci :)
a ja ostatnio nie mam czasu, ta moja córa daje trochę popalić, a w sobotę robimy jej roczek, i moi rodzice przyjeżdżają na długi weekend więc mam pracy co nie miara
a ja ostatnio nie mam czasu, ta moja córa daje trochę popalić, a w sobotę robimy jej roczek, i moi rodzice przyjeżdżają na długi weekend więc mam pracy co nie miara
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
potwierdzam, córeczki to księżniczki swoich tatusiów nawet jak Ci wcześniej nie dopuszczali myśli ze mogliby mieć córkę,
dla dziewczynki tato jest najwspanialszym mężczyzną na świecie i tylko buc nie potrafi docenić tego faktu :)
dla dziewczynki tato jest najwspanialszym mężczyzną na świecie i tylko buc nie potrafi docenić tego faktu :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Hej dziewczynki już kiedyś odwiedzalam Was na forum, prosilam o dopisanie, ale sie nie stało:), wiec teraz sama się dopisuje z moja Julcią, Doroti mamy termin na ten sam dzień:)
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander;)
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice - córeczka Marysia
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander;)
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice - córeczka Marysia
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
hehe no to ładnie :P ale nie wpuści żadnego żadnego chłopa czy na jakiegoś fajnego "pożądnego" się zgodzi?? :>
no to miło z tym pokojnem :) przynajmniej troszkę energii i czasu zaoszczędzicie :)
ja mam niby niebieski pokój, więc też pod chłopca ale w sumie chciałam go przemalować na jakiś ciepły kolorek... ale już sama nie wiem czy się w to pakować :( mam tapety i nie chciałam ich zrywać tylko na nie nanieść farbę (jednym słowem chciałam iść na łatwiznę) ale boję się, że jednak klej tego nie wytrzyma i tapeta zacznie odchodzić i i tak i tak będę się musiała bawić w gruntowniejszy remont :( no a mąż pracuje w takim systemie, że nie damy rady zrobić tego w kilka dni :/ i już kurna nie wiem czy się w to pakować czy nie :/ jeśli teraz tego nie zrobię, to dopiero za jakiś czas będzie to mozliwe :/
a usg 3d to fajna sprawa :) ja zdjęcia swojego synka już wywołałam i mam powieszone na ścianie :D i codziennie na niego patrzę :D
no to miło z tym pokojnem :) przynajmniej troszkę energii i czasu zaoszczędzicie :)
ja mam niby niebieski pokój, więc też pod chłopca ale w sumie chciałam go przemalować na jakiś ciepły kolorek... ale już sama nie wiem czy się w to pakować :( mam tapety i nie chciałam ich zrywać tylko na nie nanieść farbę (jednym słowem chciałam iść na łatwiznę) ale boję się, że jednak klej tego nie wytrzyma i tapeta zacznie odchodzić i i tak i tak będę się musiała bawić w gruntowniejszy remont :( no a mąż pracuje w takim systemie, że nie damy rady zrobić tego w kilka dni :/ i już kurna nie wiem czy się w to pakować czy nie :/ jeśli teraz tego nie zrobię, to dopiero za jakiś czas będzie to mozliwe :/
a usg 3d to fajna sprawa :) ja zdjęcia swojego synka już wywołałam i mam powieszone na ścianie :D i codziennie na niego patrzę :D
heh... no własnie jestem niestety coraz bliżej zrezygnowania z tego :/ chociaż kurcze nastawiłam się na zmianę... ale jeśli nie wyjdzie z pomalowaniem tapet, to niestety po zorwaniu ich nie obejdzie się bez cekolowania i ogólnie większego remontu... (a my się na tym nie znamy, więc trzeba by było ekipę kołować) ;/ na chwilę obecną tragedii nie ma, więc teoretycznie mogłabym się powstrzymać, ale się już nastawiłam na tą zmianę :( ale z drugiej strony nie chce mi się teraz bawić w większe remonty :/ buuuuuuuu ;(
ja to w ogóle jestem strasznie niezdecydowana więc mnie się nie pytaj:)
musicie ocenić razem czy remont jest teraz konieczny
a w ogóle ja teraz w ciąży to mam jakieś zaniki pamięci i ostatnio chyba dwa razy podałam już mój stary nr telefonu, którego nie mam już prawie od roku . nie wiem skąd mi się to wzięło ...:)
musicie ocenić razem czy remont jest teraz konieczny
a w ogóle ja teraz w ciąży to mam jakieś zaniki pamięci i ostatnio chyba dwa razy podałam już mój stary nr telefonu, którego nie mam już prawie od roku . nie wiem skąd mi się to wzięło ...:)
hehe zaniki pamięci w ciąży to norma :P ostatnio rozmawiałam z położną na ten temat, bo aż się zaczęłam zastanawiać czy ze mną jest coś nie w porzadku, bo potrafiłam zapomnieć o tak oczywistych rzeczach, że szok... :P ale powiedziała, ze wszystko w normach :P
heh... no właśnie cały problem polega na tym że KONIECZNY to on nie jest :P stąd też moje wątpliwości :( bo gdyby był konieczny to nie byłoby w ogóle dyskusji... a tak to się waham... :P
heh... no właśnie cały problem polega na tym że KONIECZNY to on nie jest :P stąd też moje wątpliwości :( bo gdyby był konieczny to nie byłoby w ogóle dyskusji... a tak to się waham... :P
właśnie mówię mężowi że zaniki pamięci się zdarzają w ciąży, ale chyba jest przerażony że mi tak zostanie, he:)
nie wiem co z tym remontem, jeżeli masz siły to możesz robić, bo później na pewno przez najbliższy czas nie będzie mowy o remoncie.
ja to musiałam coś zrobić z pokojem, bo miałam stan surowy, więc nie miałam dylematu
nie wiem co z tym remontem, jeżeli masz siły to możesz robić, bo później na pewno przez najbliższy czas nie będzie mowy o remoncie.
ja to musiałam coś zrobić z pokojem, bo miałam stan surowy, więc nie miałam dylematu
hehe powiedz mężulkowi, ze aż tak źle to chyba jednak nie będzie :P ponoć jakieś 2 miesiące po porodzie wszystko wraca do względnej normy :P ale to się okaże jakoś w 2 połowie kwietnia :P także musi być cierpliwy :P mój się już nieco uodpornił na te moje zaniki :P
kurna nie ma co w domu robić... pogoda też nie nastraja na samotne spacery... ehhh... w ogóle jakiś dzień kijowy :/
kurna nie ma co w domu robić... pogoda też nie nastraja na samotne spacery... ehhh... w ogóle jakiś dzień kijowy :/
witam mamuśki:)
micasia zmień gnia jak najszybciej - co za bufon!!! Nie dopilnował i jeszcze ma do ciebie pretensje oż co za.... naprawdę jest różnica w leczeniu prywatnym... to kosztuje ale naprawdę warto zwłaszcza że tu chodzi o życie i zdrowie małej istotki no i twoje! wybierz się prywatnie, do jakiegoś fachowca! dobry lekarz od razu poda ci płeć!
Olice super gratuluję dziewczynki:)))
co do pamięci to w pierwszej ciąży mnie to przeraziło że tyle zapominam, nie mogę sie skupić no i niestety tak mi zostalo już:( ale da się żyć hihihi.
Dzisiaj oglądałm bardzo fajny program na tvn style 7 kobiet - ciąża. Napewno będą powtórki polecam!
A pogoda dzisiaj aktycznie do d... głowa mnie boli troszkę wypiłam kawę i nic dalej boli.
Salambo miłej imprezki i wszystkiego najlepszego dla Emi:)
Jeżeli chodzi o spotkanie to faktycznie popoludniami jest ciasno w pizza hut więc może faktycznie zadzwonimy. Ale musimy ustalić godzinę no i wpisać się na llistę żeby wiedzieć na ile osób zarezerwować stolik(i). Ja juz mogłabym być na 14 co wy proponujecie??
micasia zmień gnia jak najszybciej - co za bufon!!! Nie dopilnował i jeszcze ma do ciebie pretensje oż co za.... naprawdę jest różnica w leczeniu prywatnym... to kosztuje ale naprawdę warto zwłaszcza że tu chodzi o życie i zdrowie małej istotki no i twoje! wybierz się prywatnie, do jakiegoś fachowca! dobry lekarz od razu poda ci płeć!
Olice super gratuluję dziewczynki:)))
co do pamięci to w pierwszej ciąży mnie to przeraziło że tyle zapominam, nie mogę sie skupić no i niestety tak mi zostalo już:( ale da się żyć hihihi.
Dzisiaj oglądałm bardzo fajny program na tvn style 7 kobiet - ciąża. Napewno będą powtórki polecam!
A pogoda dzisiaj aktycznie do d... głowa mnie boli troszkę wypiłam kawę i nic dalej boli.
Salambo miłej imprezki i wszystkiego najlepszego dla Emi:)
Jeżeli chodzi o spotkanie to faktycznie popoludniami jest ciasno w pizza hut więc może faktycznie zadzwonimy. Ale musimy ustalić godzinę no i wpisać się na llistę żeby wiedzieć na ile osób zarezerwować stolik(i). Ja juz mogłabym być na 14 co wy proponujecie??
a tak na marginesie... oleńka i olice czy wiecie, że do terminu pozostało nam równe 100 dni??? czyli na dobrą sprawę powinnyśmy dzisiaj sobie bibę urządzić, jak na prawdziwą studniówkę przystało :P
no a co do spotkania, to ja się dostosuję, ponieważ mam wolny cały dzień i wieczór ;) zatem mi generalnie każda godzina będzie pasowała... ja proponuję może, żeby na tej liście każdy kto się dopisze to niech napisze od jakiej godziny mu pasuje i po prostu znajdziemy jakiś wspólny środek...
dziewczyny nie obrazicie się chyba jak was już wpiszę co??? ;)
SPOTKANIE:
olice (ok 15:30)
oleńka (ok 14)
devil (bez różnicy)
no a co do spotkania, to ja się dostosuję, ponieważ mam wolny cały dzień i wieczór ;) zatem mi generalnie każda godzina będzie pasowała... ja proponuję może, żeby na tej liście każdy kto się dopisze to niech napisze od jakiej godziny mu pasuje i po prostu znajdziemy jakiś wspólny środek...
dziewczyny nie obrazicie się chyba jak was już wpiszę co??? ;)
SPOTKANIE:
olice (ok 15:30)
oleńka (ok 14)
devil (bez różnicy)
Dziewczyny to ja się dopisuje
SPOTKANIE:
olice (ok 15:30)
oleńka (ok 14)
devil (bez różnicy)
chmurka (17.00)
Ja też cierpię na zaniki pamięci i jeszcze wszystko mi z rąk leci :) Ostatnio rozmawiałam z moją ginką i ona się śmiała, że po porodzie może być jeszcze gorzej, aj biedne te nasze 2 połówki :)
SPOTKANIE:
olice (ok 15:30)
oleńka (ok 14)
devil (bez różnicy)
chmurka (17.00)
Ja też cierpię na zaniki pamięci i jeszcze wszystko mi z rąk leci :) Ostatnio rozmawiałam z moją ginką i ona się śmiała, że po porodzie może być jeszcze gorzej, aj biedne te nasze 2 połówki :)
Hej Dziewczyny,
zaniki pamięci też u siebie dostrzegam... ale to chyba przez to, ze spac mi sie ciagle chce i mało mnie ineresuje ogólnie :)
Ale gorsze jest to, ze czasem za jakąś błahą rzecz mogłabym zabić! A małe dzieci znajomych mnie tak denerwują.. albo jak w sklepie słysze płacz dziecka- to normalnie agresja mnie zalewa... To chyba nie jest normalne... :(((
Pozdr...
zaniki pamięci też u siebie dostrzegam... ale to chyba przez to, ze spac mi sie ciagle chce i mało mnie ineresuje ogólnie :)
Ale gorsze jest to, ze czasem za jakąś błahą rzecz mogłabym zabić! A małe dzieci znajomych mnie tak denerwują.. albo jak w sklepie słysze płacz dziecka- to normalnie agresja mnie zalewa... To chyba nie jest normalne... :(((
Pozdr...
generalnie zdania na temat jaki wiek dzieciaczka na 3d jest najlepszy są podzielone... najlepiej by było gdybyś wybierając lekarza do którego chcesz iść na to usg zadzwoniła i się zapytała czy w takim tygodniu się jeszcze kalkuluje... w koncu dany lekarz wie jaki ma sprzęt i jakie zdjęcia na nim wychodzą w danym tygodniu ciąży...
olice ponawiam pytanie ile płaciłaś za wizytę? umówiłam się do tego samego ginekologa co ty i po prostu nie wiem ile pieniędzy mam wziąć a jak się umawiałam to oczywiście zapomniałam zapytać.
SPOTKANIE:
olice (ok 15:30)
oleńka (ok 14)
devil (bez różnicy)
chmurka (17.00)
micasia (po 17.00)
SPOTKANIE:
olice (ok 15:30)
oleńka (ok 14)
devil (bez różnicy)
chmurka (17.00)
micasia (po 17.00)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
hej,
dopiero wróciłam do domu a zaraz znowu wychodzimy, jacie co za tydzień codziennie mam coś.
micasia płaciłam 200 zł., napisałam to przed Twoim pytaniem dlatego później już nie powtarzałam, bo myślałam że już to przeczytałaś:)
a na kiedy się zapisałaś? bo ja będę w piątek jeszcze raz:)
to pozdrawiam i do "usłyszenia" później:)
dopiero wróciłam do domu a zaraz znowu wychodzimy, jacie co za tydzień codziennie mam coś.
micasia płaciłam 200 zł., napisałam to przed Twoim pytaniem dlatego później już nie powtarzałam, bo myślałam że już to przeczytałaś:)
a na kiedy się zapisałaś? bo ja będę w piątek jeszcze raz:)
to pozdrawiam i do "usłyszenia" później:)
olice przepraszam dopiero teraz zobaczyłam ze mi odpisałaś wcześniej, zapisałam się na jutro na 20:20
nie czuję się najlepiej już 2 dzień i jakoś umknęła mi twoja odpowiedź. jest mi niedobrze i nie chce mi się jeść, co powoduje że czuję się słabo i nie mam na nic siły, i boli mnie głowa, a od głowy jest mi niedobrze i kółko się zamyka.
nie wiem jak to przebić, dziewczyny na uczelni stwierdziły że jestem blada jak ściana tylko sine usta widać. Wciskam w siebie jakieś jedzenie ale potem bleee i tak w kółko. Czy to normalne w ciąży? A jeżeli tak to jak temu zaradzić?
nie czuję się najlepiej już 2 dzień i jakoś umknęła mi twoja odpowiedź. jest mi niedobrze i nie chce mi się jeść, co powoduje że czuję się słabo i nie mam na nic siły, i boli mnie głowa, a od głowy jest mi niedobrze i kółko się zamyka.
nie wiem jak to przebić, dziewczyny na uczelni stwierdziły że jestem blada jak ściana tylko sine usta widać. Wciskam w siebie jakieś jedzenie ale potem bleee i tak w kółko. Czy to normalne w ciąży? A jeżeli tak to jak temu zaradzić?
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
micasiu podzielam zdanie dziewczyn odpoczynek jest bardzo ważny, czy bierzesz jakies witaminy? koniecznie powiedz o tym lekarzowi jak się do niego wybierzesz. Bo wiem że takie dolegliwości są normą w ciąży ale raczej w pierwszym trymestrze - najlepiej jak lekarz to oceni:)
mnie dzis też bardzo bolałą głowa, jak byłam w ciąży z Olusiem to pamiętam kiedyś taki straszny migrenowy ból głowy że musiałam zasłonić okna i cały czas leżeć - nie mogłam się podnieść z łóżka, było mi nie dobrze bardzo bolały mnie oczy, ale jakoś wróciło mi do normy. Czy nie masz jakiś większych stresów teraz??
oj devil już tylko 100 dni - wow za sto dni będziemy mieć takie maleństwa przy sobie już nie mogę się doczekać!!! Niedługo będę musiaął się zabrać za przeglądanie ciuszków i innych gadżetów niezbędnych na początek... napewno będę musiałą dokupić kilka rzeczy...
devil dziękuję za wpisanie na listę:)))
mnie dzis też bardzo bolałą głowa, jak byłam w ciąży z Olusiem to pamiętam kiedyś taki straszny migrenowy ból głowy że musiałam zasłonić okna i cały czas leżeć - nie mogłam się podnieść z łóżka, było mi nie dobrze bardzo bolały mnie oczy, ale jakoś wróciło mi do normy. Czy nie masz jakiś większych stresów teraz??
oj devil już tylko 100 dni - wow za sto dni będziemy mieć takie maleństwa przy sobie już nie mogę się doczekać!!! Niedługo będę musiaął się zabrać za przeglądanie ciuszków i innych gadżetów niezbędnych na początek... napewno będę musiałą dokupić kilka rzeczy...
devil dziękuję za wpisanie na listę:)))
hej!
witam z rana:) jestem dzisiaj nieprzytomna, wróciliśmy wczoraj do domu przed 24, a dzisiaj po 5tej musiałam wstać:((( umieram, w przyszłym tygodniu biorę pare dni wolnego i jadę do koleżanki, więc trochę odpocznę.
micasia dziewczyny mają rację, ja sama widzę po sobie że jak teraz jestem przemęczona to od paru dni w ogóle mi się nie chce jeść i głowa mnie boli. musimy odpoczywać :)
też dziękuję za wpisanie, fajnie że będzie to spotkanie:)
witam z rana:) jestem dzisiaj nieprzytomna, wróciliśmy wczoraj do domu przed 24, a dzisiaj po 5tej musiałam wstać:((( umieram, w przyszłym tygodniu biorę pare dni wolnego i jadę do koleżanki, więc trochę odpocznę.
micasia dziewczyny mają rację, ja sama widzę po sobie że jak teraz jestem przemęczona to od paru dni w ogóle mi się nie chce jeść i głowa mnie boli. musimy odpoczywać :)
też dziękuję za wpisanie, fajnie że będzie to spotkanie:)
hello,
to i ja się dopisuje:
SPOTKANIE:
olice (ok 15:30)
oleńka (ok 14)
devil (bez różnicy)
chmurka (17.00)
micasia (po 17.00)
dorotiii (bez różnicy)
my zaczęliśmy gruby remont sypialni - i devil wierz mi ja bardzo lubię remontować i zmieniać ale w tym momencie nie wiem czy przez hormony czy przez co jak już kupiliśmy panele, farby, płyty to miałam taki kryzys że mi się go nie chce ze jak ty nie musisz zaczynać to nie zaczynaj! Ja tylko mam teraz jakiegoś doła przez to ...
a micasia jak chcesz to ja też polecam mojego lekarza - przyjmuje w Sopocie i naprawdę jest bardzo w porządku. Na każdej wizycie robi USG a koszt wynosi 100 zł więc o połowę taniej.
to i ja się dopisuje:
SPOTKANIE:
olice (ok 15:30)
oleńka (ok 14)
devil (bez różnicy)
chmurka (17.00)
micasia (po 17.00)
dorotiii (bez różnicy)
my zaczęliśmy gruby remont sypialni - i devil wierz mi ja bardzo lubię remontować i zmieniać ale w tym momencie nie wiem czy przez hormony czy przez co jak już kupiliśmy panele, farby, płyty to miałam taki kryzys że mi się go nie chce ze jak ty nie musisz zaczynać to nie zaczynaj! Ja tylko mam teraz jakiegoś doła przez to ...
a micasia jak chcesz to ja też polecam mojego lekarza - przyjmuje w Sopocie i naprawdę jest bardzo w porządku. Na każdej wizycie robi USG a koszt wynosi 100 zł więc o połowę taniej.
oleńka... jak sobie pomyślę że (teoretycznie) już za niecałe 100 dni będę tulić moje maleństwo to z jednej strony strasznie się cieszę, a z drugiej obawiam jak to będzie ;) no ale to chyba normalne takie uczucia :D
ale kurcze zawsze jak jestem gdzieś w podróży (trasie) i widzę znaki, że do gdańska jest 100 km i poniżej to już niemalże czuję to, że jestem w domku... a jak wczoraj zobaczyłam, że zostało 100 dni to normalnie szok... jak ten czas leci... :D
migrenowe bóle głowy to chyba jedne z najgorszych bóli :/ sama miałam kilka ataków w życiu (na szczęście nie za wiele) ale wiem co to znaczy... :(
a ja dzisiaj znowu spać nie mogłam :/ do 4 mi zeszło, zanim zasnęłam :/ mały tak mi w nocy fikał, że szok... :P kurcze mam nadzieję, że po narodzeniu nauczy się w miarę szybko rozpoznawać dzień i noc i w nocy nie będzie aż tak aktywny :P
co do remontu to dzisiaj postanowiliśmy z mężem, że dajemy sobie spokój z tym póki co... skoro nie jest to konieczne, to nie zamierzam się pakować w to teraz... on pracuje tak jak pracuje i niestety nie miałby możliwości kilku dni wolnego, więc ciągnęłoby się to jak flaki w oleju... :/ także olewka... :D postanowione i już :D
ale kurcze zawsze jak jestem gdzieś w podróży (trasie) i widzę znaki, że do gdańska jest 100 km i poniżej to już niemalże czuję to, że jestem w domku... a jak wczoraj zobaczyłam, że zostało 100 dni to normalnie szok... jak ten czas leci... :D
migrenowe bóle głowy to chyba jedne z najgorszych bóli :/ sama miałam kilka ataków w życiu (na szczęście nie za wiele) ale wiem co to znaczy... :(
a ja dzisiaj znowu spać nie mogłam :/ do 4 mi zeszło, zanim zasnęłam :/ mały tak mi w nocy fikał, że szok... :P kurcze mam nadzieję, że po narodzeniu nauczy się w miarę szybko rozpoznawać dzień i noc i w nocy nie będzie aż tak aktywny :P
co do remontu to dzisiaj postanowiliśmy z mężem, że dajemy sobie spokój z tym póki co... skoro nie jest to konieczne, to nie zamierzam się pakować w to teraz... on pracuje tak jak pracuje i niestety nie miałby możliwości kilku dni wolnego, więc ciągnęłoby się to jak flaki w oleju... :/ także olewka... :D postanowione i już :D
Hej dziewczyny
Tu można podobno zamówić próbki pampersów:
http://www.pamperspremium.pl/index.php/zamow-probke.html
Jest ich chyba 5 szt. Ja zamówiłam, co tam, może przyślą :)
Aha, na końcu trzeba wpisać kod: DRY MAX
Tu można podobno zamówić próbki pampersów:
http://www.pamperspremium.pl/index.php/zamow-probke.html
Jest ich chyba 5 szt. Ja zamówiłam, co tam, może przyślą :)
Aha, na końcu trzeba wpisać kod: DRY MAX
A więc oświadczam wszystkim mamusią że będę miała CÓRECZKĘ prawdopodobnie Martusię :) a wiec dopisuję się do listy :) ale córeczka jest bardzo wstydliwa lekarz walczył z nią ponad 30 minut.
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander;)
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice - córeczka Marysia
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander;)
***STYCZEŃ***
04.01 Salambo - synek Szymon
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek
28.01 Iwonka32 - córeczka
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia Dominika
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek
08.02 gosiar - córeczka Weronika
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek
16.02 Oleńka83 - synek
16.02 Olice - córeczka Marysia
20.02 KamiKasia
21.02 Chmurka - synek
20.02 jus.tyna - synek Piotr
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
super micasiu gratulacje!!!!
dobry lekarz wypatrzy nawet u wstydziocha to co trzeba:))))
Marty to fajne dziewuszki:) czy lekarz coś mówil o tej glukozie?
teraz to już chyba wszystkie znamy płeć co?? czy jeszcze jakieś dzieciaczki się uchroniły??
Dawno Olusi nie było u nas... Mam nadzieję że nie zapomniała o nas:)))
miłego leniuchowania dziewczyny!
dobry lekarz wypatrzy nawet u wstydziocha to co trzeba:))))
Marty to fajne dziewuszki:) czy lekarz coś mówil o tej glukozie?
teraz to już chyba wszystkie znamy płeć co?? czy jeszcze jakieś dzieciaczki się uchroniły??
Dawno Olusi nie było u nas... Mam nadzieję że nie zapomniała o nas:)))
miłego leniuchowania dziewczyny!
hej dziewczyny!
właśnie wstałam, wczoraj byłam na imprezie u znajomych i wróciłam po 2 w nocy, a dzisiaj do nas wpadają goście, więc muszę ogarnąć mieszkanie, dobrze że jest ten wolny dzień, ale jutro do pracy :/
miciasia gratuluję dziewczynki!!! super, to moja mała będzie miała koleżankę. jednak te dziewczynki to są wstydliwe:) a jak wrażenia po wizycie u tego lekarza, zadowolona jesteś? byłaś razem z narzeczonym?
pozdrawiam i miłego dnia:)
właśnie wstałam, wczoraj byłam na imprezie u znajomych i wróciłam po 2 w nocy, a dzisiaj do nas wpadają goście, więc muszę ogarnąć mieszkanie, dobrze że jest ten wolny dzień, ale jutro do pracy :/
miciasia gratuluję dziewczynki!!! super, to moja mała będzie miała koleżankę. jednak te dziewczynki to są wstydliwe:) a jak wrażenia po wizycie u tego lekarza, zadowolona jesteś? byłaś razem z narzeczonym?
pozdrawiam i miłego dnia:)
super micasia :) gratulacje :)
co do ułożenia maluszka to nie wiem do kiedy się układa... ale ostatnio jak byłam u lekarza to mały leżał głową w dół i lekarz się śmiał, że już się ułożył... ale teraz jak się rusza i kopie, to mam wrażenie że jest inaczej ułożony... także może, póki jeszcze mają miejsce to się przenoszą z kąta w kąt :)
my wczoraj też byliśmy u znajomych (na parapecie) i wróciliśmy do domku ok 3:30 :) także też dzisiaj otworzyłam oczy dopiero przed 13 :P ale co tam - czasami można... ;) za to cały dzień się lenimy :)
co do ułożenia maluszka to nie wiem do kiedy się układa... ale ostatnio jak byłam u lekarza to mały leżał głową w dół i lekarz się śmiał, że już się ułożył... ale teraz jak się rusza i kopie, to mam wrażenie że jest inaczej ułożony... także może, póki jeszcze mają miejsce to się przenoszą z kąta w kąt :)
my wczoraj też byliśmy u znajomych (na parapecie) i wróciliśmy do domku ok 3:30 :) także też dzisiaj otworzyłam oczy dopiero przed 13 :P ale co tam - czasami można... ;) za to cały dzień się lenimy :)
olice z lekarza jestem zadowolona, mała jest ułożona miednicowo i lekarz miał problem żeby do niej się "dostać". NA początku było przyjemnie ale po 20 minutach naciskania na brzuch już zaczął mnie boleć, a jak próbował małą podejrzeć to z jednej strony USG a z drugiej strony lekarz przewracał mała rękoma. Jedyny minus to było to że lekarz bardzo cicho mówił, i ja będąc przy nim ledwo go słyszałam, a narzeczony wg go nie słyszał.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
My też x landera mamy, ale beżowo brązowego.
Miciasia- miałam ta okazje i widziałam Wasza furę- super , i ile gadzetów..hoho,,kolorek też fajny, mielismy ten sam model przy Janie w tym samym kolorze;)
Ja po USG- 33/34 tydzień zaczęłąm- jenki kiedy to zleciało:(??- i maluch waży 2100kg, takzę wielki nie jest .
Wszystkie parametry sa super.
Także szykowanko do porodu mi zostało;) hehe..
Torba jak zwykle dwa dni przed spakowana będzie, a resztę już mamy wsio i spokój.
Pozdrawiam,
Miciasia- miałam ta okazje i widziałam Wasza furę- super , i ile gadzetów..hoho,,kolorek też fajny, mielismy ten sam model przy Janie w tym samym kolorze;)
Ja po USG- 33/34 tydzień zaczęłąm- jenki kiedy to zleciało:(??- i maluch waży 2100kg, takzę wielki nie jest .
Wszystkie parametry sa super.
Także szykowanko do porodu mi zostało;) hehe..
Torba jak zwykle dwa dni przed spakowana będzie, a resztę już mamy wsio i spokój.
Pozdrawiam,
ja się witam po długim czasie,
ostatnio absorbuje mnie mocno szkołą rodzenia, poza tym ciągle praca, jeszcze 3 tygodnie i na L4.
dziś miałam urlop i zasmakowałam w wolnym dniu-cudownie.
wyspałam się do 10, poszłam do fryzjera, porobiłam zakupy i porządki w szafie, wyleżałam się i obejrzałam serialowe zaległości.
zaczynam też powoli zakupy, na allegro u jednego sprzedawcy kupie dużo rzeczy, część u położnej, trochę w aptece, w Ikei, myślę że damy radę :-)
serdecznie Was pozdrawiam i życzę udanego spotkania :-)
ostatnio absorbuje mnie mocno szkołą rodzenia, poza tym ciągle praca, jeszcze 3 tygodnie i na L4.
dziś miałam urlop i zasmakowałam w wolnym dniu-cudownie.
wyspałam się do 10, poszłam do fryzjera, porobiłam zakupy i porządki w szafie, wyleżałam się i obejrzałam serialowe zaległości.
zaczynam też powoli zakupy, na allegro u jednego sprzedawcy kupie dużo rzeczy, część u położnej, trochę w aptece, w Ikei, myślę że damy radę :-)
serdecznie Was pozdrawiam i życzę udanego spotkania :-)
Czesc mamuśki. Dziś zaniepokoiła mnie jedna rzecz. Będąc na zakupach miałam takie jakby "skurcze", nie potrafie tego nazwać. Porównałabym to do "bólu" podobnego przy zapaleniu pęcherza, jakby mnie coś od środka pchało. Jak szłam to aż nogi zaciskałam (ło matko jak to musiało wyglądać:) ) W każdym bądź razie nie było to nic przyjemnego. Macie/miałyście coś podobnego? Co to może być?
hehe micasia powodzenia :P jak tobie się uda to ja może też spróbuję :P
magiczna ja się z czymś takim nie spotkałam... może warto lekarza podpytać co?? a może to nic takiego :)
moja siostra mówiła że jak w zaawansowanej ciąży też była i jak jechała autem czy innym środkiem komunikacji to musiała siedzieć na wpół leżąco, bo przy każdym wstrząsie miała wrażenie, że mały jej wypadnie :P (działanie grawitacji)
magiczna ja się z czymś takim nie spotkałam... może warto lekarza podpytać co?? a może to nic takiego :)
moja siostra mówiła że jak w zaawansowanej ciąży też była i jak jechała autem czy innym środkiem komunikacji to musiała siedzieć na wpół leżąco, bo przy każdym wstrząsie miała wrażenie, że mały jej wypadnie :P (działanie grawitacji)
Myslę ze możesz do poniedziałku poczekać.
Jeśli ból nie jest taki powalający, uciskający, mocny, to weź Nospę i spokojnie do tego podejdź.
A jak będziesz czuła narastający, to podjedź na Kliniczną albo inny szpital.
Ja do tej pory a mam 34 tydzień ciąży, mam bóle przy chodzeniu, takie czasami nawet mocne, ale w 1 szej ciąży nie miałam nic, zero.
Nie ma co panikowac ale też ignorować.
Jeśli ból nie jest taki powalający, uciskający, mocny, to weź Nospę i spokojnie do tego podejdź.
A jak będziesz czuła narastający, to podjedź na Kliniczną albo inny szpital.
Ja do tej pory a mam 34 tydzień ciąży, mam bóle przy chodzeniu, takie czasami nawet mocne, ale w 1 szej ciąży nie miałam nic, zero.
Nie ma co panikowac ale też ignorować.
dobrze że w poniedziałek idziesz do lekarza i opisz tak jak nam to opisałaś, w końcu nie musisz się znać na nazewnictwie lekarskim.
A ja mam dzisiaj gości, w końcu wypadałoby skończyć te 23 lata :) robię sałatkę owocową :) a szwagierka mi ciasta piecze bo ja do tego nie jestem stworzona :)
A ja mam dzisiaj gości, w końcu wypadałoby skończyć te 23 lata :) robię sałatkę owocową :) a szwagierka mi ciasta piecze bo ja do tego nie jestem stworzona :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
magiczna koniecznie daj jutro znać, co ci lekarz powiedział... napewno wszystko będzie w porządku :)
micasia to najlepszego :) mój mężuś też dzisiaj kończy tylko że 29 :P w przyszłym roku okrągła trzydziecha... ehhh... na szczęście dzisiaj wpadnie tylko najbliższa rodzinka :) i mam podobnie do ciebie - taka ze mnie kucgarka że ho ho :( ja się chyba nigdy nie nauczę porządnie kucharzyć :( a już tym bardziej ciasta piec...
micasia to najlepszego :) mój mężuś też dzisiaj kończy tylko że 29 :P w przyszłym roku okrągła trzydziecha... ehhh... na szczęście dzisiaj wpadnie tylko najbliższa rodzinka :) i mam podobnie do ciebie - taka ze mnie kucgarka że ho ho :( ja się chyba nigdy nie nauczę porządnie kucharzyć :( a już tym bardziej ciasta piec...
no szwagierka jak zawsze przeszła samą siebie, bardzo dobre ciasta. Ja zrobiłam sałatkę owocową, i bardzo dużo sama jej zjadłam tak mi smakowała :) mnie 3dni nie będzie, jadę do Niemiec, mam kilka spraw do załatwienia. do przeczytania we wtorek :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
PRZYSZLE MAMUSIE, JESLI ZASTANAWIACIE SIE JESZCZE NAD ZAKUPEM WOZKA, TO ZAPRASZAM DO "TYGRYSKA" NA PRZYMORZU KOLO RYNKU ZIELONEGO. POSIADAM MIEDZY INNYMI WOZEK 3W1 (GONGOLA, SPACEROWKA, FOTELIK I ADAPTERY, SPIWOREK NA ZIME, TORBA) WSZYSTKO TO ZA 999ZL. JESLI ZALEZY WAM NA ZAOSZCZEDZENIU KILKU ZLOTYCH NA PRZESYLCE I PRZEZNACZENIU JE NA CO INNEGO TO ZAPRASZAM ;)
witam wszystkich po weekendzie :)
jak tam wam weekend minął?? mi dosyć dziwnie bo sobota mega aktywnie a niedziela tak sennie że szok :/ nie dość że spałam do 13:30 to potem w ciągu dnia jeszcze mnie zmuliło i zasnęłam... ehhh...
a dzisiaj nowy tydzień się zaczyna :D
jak tam wasze maleństwa?? dają popalić?? brzuszki się ruszają? przemieszczają z miejsca na mieksce?? :>
jak tam wam weekend minął?? mi dosyć dziwnie bo sobota mega aktywnie a niedziela tak sennie że szok :/ nie dość że spałam do 13:30 to potem w ciągu dnia jeszcze mnie zmuliło i zasnęłam... ehhh...
a dzisiaj nowy tydzień się zaczyna :D
jak tam wasze maleństwa?? dają popalić?? brzuszki się ruszają? przemieszczają z miejsca na mieksce?? :>
Cześć dziewczyny
Ja ten tydzień na L4. Jejku jak fajnie. W końcu się dziś wyspałam :)
Mój maluszek szaleje, szczególnie jest aktywny rano jak tylko zacznę mówić (chyba wie, że mamusia się obudziła - albo ja to sobie wkręcam), albo wieczorem. Fajny widok, jak brzuszek podskakuje, co? :) Teraz też daje o sobie znać
Ja korzystam z tygodnia wolnego i jadę na zakupy!
Miłego poniedziałku!!!
Ja ten tydzień na L4. Jejku jak fajnie. W końcu się dziś wyspałam :)
Mój maluszek szaleje, szczególnie jest aktywny rano jak tylko zacznę mówić (chyba wie, że mamusia się obudziła - albo ja to sobie wkręcam), albo wieczorem. Fajny widok, jak brzuszek podskakuje, co? :) Teraz też daje o sobie znać
Ja korzystam z tygodnia wolnego i jadę na zakupy!
Miłego poniedziałku!!!
cześć dziewczynki
Ja od wczoraj u rodziców z synusiem wypoczywam (chociaż przy moim synku nie można mówić o wypoczynku), wracam w poniedziałek także na spotkaniu się pojawię. tylko jeszcze pozostaal nam godzina do ustalenia:)
jeżeli chodzi o mój brzuszek to z soboty na niedzielę tak mnie coś strasznie kłuło, że aż się obudziłam i poszłam do łazienki sprawdzić czy wszystko ok, w niedzielę już było lepiej. Spokojna jestem o tyle, że mały szaleje więc wiem że jest ok. Teraz zajął miejscówkę po prawej stronie pod żebrami i daje o sobie znać co chwilkę. Jest bardzo aktywny.
czy wy też rośniecie w tak masakrycznym tempie?? wiem, że tycie wąłśnie rozpoczyna po 22 tyg c ale ja mam wrażenie że rosnę z minuty na minutę, a jeszcze tyle przede mną...
Ja od wczoraj u rodziców z synusiem wypoczywam (chociaż przy moim synku nie można mówić o wypoczynku), wracam w poniedziałek także na spotkaniu się pojawię. tylko jeszcze pozostaal nam godzina do ustalenia:)
jeżeli chodzi o mój brzuszek to z soboty na niedzielę tak mnie coś strasznie kłuło, że aż się obudziłam i poszłam do łazienki sprawdzić czy wszystko ok, w niedzielę już było lepiej. Spokojna jestem o tyle, że mały szaleje więc wiem że jest ok. Teraz zajął miejscówkę po prawej stronie pod żebrami i daje o sobie znać co chwilkę. Jest bardzo aktywny.
czy wy też rośniecie w tak masakrycznym tempie?? wiem, że tycie wąłśnie rozpoczyna po 22 tyg c ale ja mam wrażenie że rosnę z minuty na minutę, a jeszcze tyle przede mną...
chmurka mój mały to (zawsze się z tego śmieję) codziennie mówi mi dzień dobry i dobranoc :) rano nie zdąrzę z łóżka wstać, nawet czasem się dobudzić (więc o rozmowach nie ma nawet mowy) a mały już się ze mną wita :) w dzień bryka sobie po swojemu, a wieczorami to mi takie fikołki urządza że szok :) no i koniecznie przed samym zaśnięciem musi pogadać sobie ze mną i z tatusiem :P
oleńka odpuściłabyś pizze?? :> jak byś mogła?? ;P
a brzuchol to kurcze zaczyna rosnąć z dnia na dzień :) u mnie też widzą to zwłaszcza osoby, które mnie widzą raz na kilka dni :)
oleńka odpuściłabyś pizze?? :> jak byś mogła?? ;P
a brzuchol to kurcze zaczyna rosnąć z dnia na dzień :) u mnie też widzą to zwłaszcza osoby, które mnie widzą raz na kilka dni :)
a u mnie brzuszek rosnie powoli. wydaje mi sie czasem ze za wolno. niby jest juz piłka ładna ale jak patrze na inne dziewczyny w tym samym mniej wiecej okresie to mają wieksze brzuchy...
mloda_zonka co do zakupów to ja dokładni tak zrobiłam jak mówisz: kupiłam większość rzeczy u jednego sprzedawcy na allegro, reszte dokupiłam w hurtowni i Ikei. no i w zasadzie wieksze zakupy mam już za soba. to dobrze bo prawie chodzic nie moge taka jestem obolała :(
a wózek też kupiłam x-landera. w necie zamówiłam kolor volcano, ale jak zobaczyłam je na żywo to przy samym odbiorze zmieniliśmy kolor na niebieski. w internecie nie wyglądał ciekawie, a na żywo najbardziej mi się spodobał. na razie wszystko jeszcze leży zapakowane w piwnicy... :(
już nie moge doczekać sie aż mały przyjdzie na świat!
mloda_zonka co do zakupów to ja dokładni tak zrobiłam jak mówisz: kupiłam większość rzeczy u jednego sprzedawcy na allegro, reszte dokupiłam w hurtowni i Ikei. no i w zasadzie wieksze zakupy mam już za soba. to dobrze bo prawie chodzic nie moge taka jestem obolała :(
a wózek też kupiłam x-landera. w necie zamówiłam kolor volcano, ale jak zobaczyłam je na żywo to przy samym odbiorze zmieniliśmy kolor na niebieski. w internecie nie wyglądał ciekawie, a na żywo najbardziej mi się spodobał. na razie wszystko jeszcze leży zapakowane w piwnicy... :(
już nie moge doczekać sie aż mały przyjdzie na świat!
wiesz jak to jest - każdy brzuszek jest inny :) jedna kobieta ma mniejszy inna większy i oba są w jak najlepszym porządku... (a po niektórych nawet nie widać że są w ciąży) więc póki maluszek drowo rośnie, a lekarz nic nie mówi że jest za mało wód, to nie martwiłabym się :) z resztą wręcz uważam, że fajnie jest nie mieć za wielkiego brzucha, bo przynajmniej się za bardzo nie wymęczysz... :)
A ja po wizycie i w sumie wszystko ok. Najprawdopodobniej były to jakieś ukłucia, skurcze związane z rozciąganiem się macicy, wiązadeł itd. Co do tycia dziewczyny to ja jestem w cięzkim szoku - , najpierw mi waga spadła, potem po 2 kg na miesiąc, a teraz 4!!!!!!!!!!!!!! W sumie przytyłam 7 kg. Musze skończyć z łakociami, bo to się źle dla mnie skończy.
hej, ja dziś byłam na wizycie wszystko z mała ok tylko do mnie jakas infekcja sie przyplatala wiec musze brac jakies globulki;/... po drodze wjechalam do Mama i Ja no i mieli juz nowa kolekcje wozkow ktory mam zamiar kupic i w koncu moglam poogladac na zywo kolorki i juz sie zdecydowalam i nie moge sie doczekac az go kupie ale to dopiero po porodzie :) tez planuje wpasc za tydzien na spotkanie, pasuje mi kazda godzina :)
Hej,
Magiczna- ja mialam identycznie z tymi skórczami, najpierw na poczatku ciąży tak w 6-7tyg, a potem mniej wiecej w tym samym czasie co Ty. Nie ma się czym martwić, choć do przyjemnych to nie należy.
Mój brzuch przez ostatnie 2 tyg zrobil sie ogromny i spuchła mi buzia... Jak patrze w lustro to pierwszy raz lepiej czuje sie fizycznie niż wyglądam :) No i dopada mnie powoli przeraźliwy lęk przed porodem i tym bólem i wogóle... jestem przez to dość nieznośna dla otoczenia...
Pozdrowienia :)
Magiczna- ja mialam identycznie z tymi skórczami, najpierw na poczatku ciąży tak w 6-7tyg, a potem mniej wiecej w tym samym czasie co Ty. Nie ma się czym martwić, choć do przyjemnych to nie należy.
Mój brzuch przez ostatnie 2 tyg zrobil sie ogromny i spuchła mi buzia... Jak patrze w lustro to pierwszy raz lepiej czuje sie fizycznie niż wyglądam :) No i dopada mnie powoli przeraźliwy lęk przed porodem i tym bólem i wogóle... jestem przez to dość nieznośna dla otoczenia...
Pozdrowienia :)
witam dziewczyny chciałoby się rzec z rana, ale ranek to już raczej nie jest :)
faktycznie ostatnio to tu cisza... :( no ale to się pewnie jeszcze zmieni :D
dzisiaj mam mężulka w domu więc zamierzam go wykorzystać do porządków w szafach, więc mam nadzieję, że chociaż jedna sprawa będzie z głowy :)
andan a gdzie będziesz rodzić?? (bo nie pamiętam czy pisałaś)
faktycznie ostatnio to tu cisza... :( no ale to się pewnie jeszcze zmieni :D
dzisiaj mam mężulka w domu więc zamierzam go wykorzystać do porządków w szafach, więc mam nadzieję, że chociaż jedna sprawa będzie z głowy :)
andan a gdzie będziesz rodzić?? (bo nie pamiętam czy pisałaś)
Cały czas się zastanawiam... Położna poleciła "jak własnej córce" Redłowo albo Zaspę. Jestem z Osowy, wiec i tu i tu taka sama droga. Moja Teściowa pracowala dlugie lata na Zaspie i mówi, ze lepiej tam nie... Więc chyba redłowo. Kilka moich kolezanek tam rodzilo osatnio i mówily, ze nie ma sie czym martwić... A co do Klinicznej, to tam ponoć jest taki ruch, że nie maja czasu się porządnie zainteresowac każdą z osobna.
yhmmm... ja ci powiem, że uważam, że ile osób tyle opinii, a jeśli chodzi o poród to już w ogóle opinia w dużej mierze zależy od tego czego kobieta oczekuje po porodówce i jaki ma próg bólu... dla mnie do redłowa zdecydowanie za daleko więc pozostaje wybór spośród trzech gdańskich... a z nich jak dla mnie góruje zaspa :)
Hej dziewczyny!
Ja się cały czas zastanawiam gdzie rodzić. Zastanawiam się nad Wojewódzkim albo Kliniczna, bo tam kusi mnie alternatywa znieczulenia albo dodatkowo w Wojewódzkim poród do wody. Ale moja lekarka powiedziała, że zobaczymy tak gdzieś w 8 m-cu jak ciąża będzie przebiegać i wtedy mnie podpowie.
A ja od 3 dni jakaś nerwowa-nie wiem czemu :(
Ja się cały czas zastanawiam gdzie rodzić. Zastanawiam się nad Wojewódzkim albo Kliniczna, bo tam kusi mnie alternatywa znieczulenia albo dodatkowo w Wojewódzkim poród do wody. Ale moja lekarka powiedziała, że zobaczymy tak gdzieś w 8 m-cu jak ciąża będzie przebiegać i wtedy mnie podpowie.
A ja od 3 dni jakaś nerwowa-nie wiem czemu :(
no to fakt - brak alternatywy znieczulenia na zaspie jest po prostu straszny... :(
kiedyś też mnie nęciła ta wanna w wojewódzkim, ale generalnie są niewielkie szanse na nią bo nie dość, ze ty musisz być "idealna" (ciśnienie itd) to jeszcze poród musi przebiegać idealnie, no i wanna musi być wolna - a że jest tylko jedna (przynajmniej jeszcze niedawano była jedna, ale może się coś zmieniło) a rodzących sporo to wiesz jak to się może skończyć... ;)
kiedyś też mnie nęciła ta wanna w wojewódzkim, ale generalnie są niewielkie szanse na nią bo nie dość, ze ty musisz być "idealna" (ciśnienie itd) to jeszcze poród musi przebiegać idealnie, no i wanna musi być wolna - a że jest tylko jedna (przynajmniej jeszcze niedawano była jedna, ale może się coś zmieniło) a rodzących sporo to wiesz jak to się może skończyć... ;)
hej hej babki znieczulenie dają jeżeli jest potrzebne, tylko na życzenie nie ma , a moja ciotka która była położną wszystkich 4 chłopaków rodziła w wojewódzkim, jakbym miała rodzić w Gda to też bym chyba go wybrała :)
byłam dziś w mopsie po dokumenty do becikowego i dowiedziałam się że pogłoski o likwidacji to póki co ściema, tak więc załapiemy się na ten tysiąc - na pieluchy będzie :)
ja zaczynam 33 tydzień i jestem gruba jak dynia, przez ostatnie 3 tygodnie przytyłam 2 kg - chyba od powietrza bo mało jem,
i mam jakieś wielkie parcie na spakowanie torby do szpitala i w związku z tym obawiam się że urodzę wcześniej
byłam dziś w mopsie po dokumenty do becikowego i dowiedziałam się że pogłoski o likwidacji to póki co ściema, tak więc załapiemy się na ten tysiąc - na pieluchy będzie :)
ja zaczynam 33 tydzień i jestem gruba jak dynia, przez ostatnie 3 tygodnie przytyłam 2 kg - chyba od powietrza bo mało jem,
i mam jakieś wielkie parcie na spakowanie torby do szpitala i w związku z tym obawiam się że urodzę wcześniej
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Lekarz, który mnie prowadzi, mówi że jest jakis wyż demograficzny ostatnio. Jak bylismy razem u lekarza, to powiedział, do mojego narzeczonego ze ma troche pocwiczyc, bo teraz ciężko o miejsce w całym Gdańsku na porodówkach... :)
A nerwowa to ja jestem strasznie od jakiegos czasu, wszystko mnie wkurza! Ta moja ciąża to nie była planowana i chyba jej jeszcze do końca nie zaakceptowałam :( A złosliwa jestem tak, że normalnie sie boje ze mi to nie minie po porodzie.. i nie wiem czy mój Daniel to wytrzyma ;(
A nerwowa to ja jestem strasznie od jakiegos czasu, wszystko mnie wkurza! Ta moja ciąża to nie była planowana i chyba jej jeszcze do końca nie zaakceptowałam :( A złosliwa jestem tak, że normalnie sie boje ze mi to nie minie po porodzie.. i nie wiem czy mój Daniel to wytrzyma ;(
trzeba się stawić w MOPS-ie odpowiednim do zameldowania jednego z rodziców, trzeba przedstawić zaświadczenie lekarskie (na ich druku), wniosek o ustalenie prawa do zasiłku (na ich druku), oświadczenie o niepobieraniu zasiłku za granicą dla każdego z rodziców osobno (na ich druku), deklarację o sposobie wypłaty środków (na ich druku), kserokopie dowodów obojga rodziców (oryginał do wglądu) i kserokopię aktu urodzenia z wpisanym nr PESEL (oryginał do wglądu) - i to by było na tyle :) o ile dobrze pamiętam wniosek złożony do 10-tego danego miesiąca jest płatny na koniec tego miesiąca, po 10-tym na koniec miesiąca następnego
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
też słyszałam o wyżu demograficznym. ale to chyba dlatego że my wszystkie jestesmy z wyżu. a poza tym mroźna zima była i wszyscy sie wtedy śmiali ze będzie baby boom :)) no i sie sprawdzlo.
u mnie minął etap strachu i niepokoju przed porodem i przed szpitalem i przed tym że sobie nie poradze z maluchem. teraz juz jestem na etapie ze nie moge sie doczekać az mały przyjdzie na swiat.
a porod.. jakos sie przezyje - w koncu kazda mama go przechodzi i jakos wszystkie zyja i maja sie swietnie... trzeba myslec pozytywnie i optymistycznie!
u mnie minął etap strachu i niepokoju przed porodem i przed szpitalem i przed tym że sobie nie poradze z maluchem. teraz juz jestem na etapie ze nie moge sie doczekać az mały przyjdzie na swiat.
a porod.. jakos sie przezyje - w koncu kazda mama go przechodzi i jakos wszystkie zyja i maja sie swietnie... trzeba myslec pozytywnie i optymistycznie!
Tak, to prawda, ze przeciez wszystkie mamy to przechodzą... ale jednak gdzieś głęboko czuje strach, moze mi przejdzie.
A kolejnym powodem moich obaw jest forma po ciąży. Bedę mieć pół roku na dojście do siebie, bo mamy zaplanowane wesele :) Problem dośc banalny, ale boje sie, że nie będe mogła dojść conajmniej do rozmiaru z przed ciąży... ehhh....
A kolejnym powodem moich obaw jest forma po ciąży. Bedę mieć pół roku na dojście do siebie, bo mamy zaplanowane wesele :) Problem dośc banalny, ale boje sie, że nie będe mogła dojść conajmniej do rozmiaru z przed ciąży... ehhh....
kurna przed chwilką chciałam napisać posta ale coś się zblokowało i mi nie wysłało :/ a się nieco rozpisałam :P więc może to i lepiej :P
no no salambo to ty słuchaj swojego instynktu ;) moja siostra się ociągała ze spakowaniem torby i w końcu się zebrała w sobie (na niecały miesiąc przed terminem) i spakowała w piątek a w niedzielę urodziła ;) także może coś w tym jest... ;)
a ty już teraz zaczynasz becikowe załatwiać???
trzydziestka faktycznie - my wszystkie jesteśmy z wyżu, więc chcąc nie chcąc dzieciaczków z założenia powinno być więcej... :)
no a poza tym, to nasze brzdące poczęte są w cieplutkie wiosenne wieczory lub poranki :) a nie w te długie, zimne i brzydkie wieczory... :)
AnDan spokojnie :) pół roku to jest kupa czasu, więc dasz radę :) poza tym bieganina przy dzieciaczku i stres przed ślubem zrobią swoje i samo z ciebie zejdzie :P
no no salambo to ty słuchaj swojego instynktu ;) moja siostra się ociągała ze spakowaniem torby i w końcu się zebrała w sobie (na niecały miesiąc przed terminem) i spakowała w piątek a w niedzielę urodziła ;) także może coś w tym jest... ;)
a ty już teraz zaczynasz becikowe załatwiać???
trzydziestka faktycznie - my wszystkie jesteśmy z wyżu, więc chcąc nie chcąc dzieciaczków z założenia powinno być więcej... :)
no a poza tym, to nasze brzdące poczęte są w cieplutkie wiosenne wieczory lub poranki :) a nie w te długie, zimne i brzydkie wieczory... :)
AnDan spokojnie :) pół roku to jest kupa czasu, więc dasz radę :) poza tym bieganina przy dzieciaczku i stres przed ślubem zrobią swoje i samo z ciebie zejdzie :P
no i wróciłam, dla kobiety w ciąży taka podróż samochodem to jest jednak uciążliwa, co chwila musiałam mojego prosić o postój na WC :)
AnDan witaj w klubie ja też będę miała ok 6 miesięcy na wrócenie do formy, żeby na ślubie wyglądać jakoś :) ale mam nadzieje że zejdzie ze mnie co nie co przy załatwianiu i organizowaniu sobie przyszłego życia :) A ślub tak swoją drogą to porządna motywacja do zrzucenia zbędnych kg :)
AnDan witaj w klubie ja też będę miała ok 6 miesięcy na wrócenie do formy, żeby na ślubie wyglądać jakoś :) ale mam nadzieje że zejdzie ze mnie co nie co przy załatwianiu i organizowaniu sobie przyszłego życia :) A ślub tak swoją drogą to porządna motywacja do zrzucenia zbędnych kg :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
micasia to zależy dla kogo :P ja też przed ślubem postawiłam sobie zadanie zrzucenia tych własnie oto zbędnych kilogramów :P i na tym się skończyło :P
fakt faktem, ze z tymi kilogramami pociążowymi też może być różnie, więc motywacja może być o tyle większa, ale ślub sam w sobie to tak średnio ;)
no chyba że naprawdę kobieta jest bardzo niezadowolona z wyglądu, to też inaczej...
fakt faktem, ze z tymi kilogramami pociążowymi też może być różnie, więc motywacja może być o tyle większa, ale ślub sam w sobie to tak średnio ;)
no chyba że naprawdę kobieta jest bardzo niezadowolona z wyglądu, to też inaczej...
ja to jakoś szczególnie się nie odchudzałam przed ślubem a mam rozmiar stogu siana ;)
przez te kilka lat zaakceptowałam swój wygląd, chociaż było mi bardzo ciężko na początku, ale już dawno przestałam liczyć na powrót do rozmiaru 36
becikowego jeszcze nie załatwiam, ale tylko dla tego że Szymek nie ma jeszcze nr PESEL ;) wzięłam tylko dokumenty ponieważ mops mieści się u nas bliziutko przychodni i nie chce mi się później tam wracać, a wiadomo jak będzie z dwójką małych dzieci
przez te kilka lat zaakceptowałam swój wygląd, chociaż było mi bardzo ciężko na początku, ale już dawno przestałam liczyć na powrót do rozmiaru 36
becikowego jeszcze nie załatwiam, ale tylko dla tego że Szymek nie ma jeszcze nr PESEL ;) wzięłam tylko dokumenty ponieważ mops mieści się u nas bliziutko przychodni i nie chce mi się później tam wracać, a wiadomo jak będzie z dwójką małych dzieci
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
witam mamuśki:)
devil oczywiście że bym nie odpuścila tej pizzy:)))
AnDan - z jakiej części osowej jesteś??
Jeżeli chodzi o porod to oczywiście też się go boję ale staram sie o tym nie myślec bo po co się stresować... bedzie co ma być. A z doświadczenia wiem ze już po 35 tygodniu bedę marzyć o rozwiązaniu i o tym by już mieć maleństwo przy sobie. Tym bardziej że już teraz odczuwam ból pleców...
Salambo - a jeżeli chodzi o becikowe to czy mówili coś o przedstawieniu jakiś dokumentów że jest się objętym leczeniem przed 10 tyg ciąży? Bo kiedyś coś takiego miało wejść ale nie wiem czy to przeszło.
devil oczywiście że bym nie odpuścila tej pizzy:)))
AnDan - z jakiej części osowej jesteś??
Jeżeli chodzi o porod to oczywiście też się go boję ale staram sie o tym nie myślec bo po co się stresować... bedzie co ma być. A z doświadczenia wiem ze już po 35 tygodniu bedę marzyć o rozwiązaniu i o tym by już mieć maleństwo przy sobie. Tym bardziej że już teraz odczuwam ból pleców...
Salambo - a jeżeli chodzi o becikowe to czy mówili coś o przedstawieniu jakiś dokumentów że jest się objętym leczeniem przed 10 tyg ciąży? Bo kiedyś coś takiego miało wejść ale nie wiem czy to przeszło.
jak dla mnie to to całe zaświadczenie jest psu na budę i dodatkowa papierologia... każda kobieta ma założoną kartę ciąży na któej są pieczątki zarówno ogólna przychodni jak i lekarza prowadzącego... więc co za różnica czy dałybyśmy kartę ciąży do wglądu (przecież to jest dokument) czy lekarz napisze że pacjętka jest pod opieką lekarską i tam postawi pieczątkę??? :/ no ale dla mopsu karta ciąży nie jest dokumentem :/ bo jakby świeżo upieczona mama (czy ogólnie rodzice) mieli nadmiar czasu żeby jeszcze dodatkowo po zaświadczenia do lekarza biegać... (jak ktoś ma blisko to jeszcze pół biedy, ale specjalnie jechać gdzieś tam to tak srednio) :/
AnDan, nie wiem jeszcze zobaczę jak wyjdzie w praniu, jeżeli mała będzie chciała żeby ją karmić dłużej, niż pół roku to na pewno będę ją karmić. Nie wiem jak to wszystko wyjdzie. Od poniedziałku szkołę rodzenia zaczynamy na zaspie, zobaczymy co to będzie.
A teraz spać, bo jutro zajęcia o 8 a dzisiaj cały dzień w samochodzie i zmęczenie daje się we znaki.
A teraz spać, bo jutro zajęcia o 8 a dzisiaj cały dzień w samochodzie i zmęczenie daje się we znaki.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
obowiązuje zaświadczenie lekarskie na druku ministerstwa zdrowia, który wydają w mopsie, zaświadczenie mówi o tym że kobieta była pod opieką lekarską min. od 10 tygodnia ciąży, do tego lekarz musi wypisać daty wizyt po jednej w każdym trymestrze,
przerabiałam ten temat w tym roku, bo wniosek składaliśmy w styczniu i od tamtej pory nic nie uległo zmianie
przerabiałam ten temat w tym roku, bo wniosek składaliśmy w styczniu i od tamtej pory nic nie uległo zmianie
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
micasia to do zobaczenia w poniedziałek ;)
a ćwiczenia pierwsze kiedy masz???
salambo, co prawda nie byłam w mopsie i się nie dowiadywałam bezpośrednio tam, ale rozmawiałam ostatnio z położną u mojego lekarza i ona powiedziała mi że to właśnie zmienili... już nie musisz być pod opieką od conajmniej 10 tyg ciąży (bo to był absurd - przecież niejedna kobieta nawet jeszcze nie wie że jest w ciąży, bo to różnie bywa) i ze wystarczy 1 wizyta u lekarza i to dla nich jest dokumentem zaświadczającym że kobieta była pod opieką lekarza... (to też co prawda nonsens, ale u nas chyba nic nie jest normalne)
a ćwiczenia pierwsze kiedy masz???
salambo, co prawda nie byłam w mopsie i się nie dowiadywałam bezpośrednio tam, ale rozmawiałam ostatnio z położną u mojego lekarza i ona powiedziała mi że to właśnie zmienili... już nie musisz być pod opieką od conajmniej 10 tyg ciąży (bo to był absurd - przecież niejedna kobieta nawet jeszcze nie wie że jest w ciąży, bo to różnie bywa) i ze wystarczy 1 wizyta u lekarza i to dla nich jest dokumentem zaświadczającym że kobieta była pod opieką lekarza... (to też co prawda nonsens, ale u nas chyba nic nie jest normalne)
no to dowiemy się czegoś wspólnie... jeszcze olice chodzi :) już na jednych wykładach byłyśmy ale z ćwiczeniami to się rozjeżdżamy póki co...
właśnie olice jak tam wczorajsze ćwiczenia???
ja tam będę chodzić niestety głównie bez męża, bo pracuje w takich godzinach, że koliduje jedno z drugim... mam nadzieję, że chociaż na kilka zajęć uda mu się przybyć...
właśnie olice jak tam wczorajsze ćwiczenia???
ja tam będę chodzić niestety głównie bez męża, bo pracuje w takich godzinach, że koliduje jedno z drugim... mam nadzieję, że chociaż na kilka zajęć uda mu się przybyć...
a ja już chodzę od początku listopada na sr i prowadzą ją położne z wojewódzkiego. I poruszany był już temat porodu w wannie i ponoć moda mineła i teraz wanna stoi pusta i ponoć prawie jest niemożliwe nie mieć jej wolnej jeśli będzie się chciało rodzić w wannie. Co do przyjęć na porodówkę w wojewódzkim to ponoć też jest ok i panie mówią że nikogo nie odsyłają gdzie indziej. Czasem może się zdarzyć że na chwilę kogoś położą na patologię (godzine, dwie max) bo wiedzą że zaraz sala będzie wolna.
ja niestety ze spotkania się wypisuje bo mamy zajęcia w sr i to ważne bo będziemy lalki kąpać :)
i chciałam się spytać o wasze zdanie w kwestii pobierania ktwi pępowinowej - w ogóle to rozważacie?
Ja się zaczełam zastanawiać czy to ma sens i może macie jakieś mocne argumenty za albo przeciw?
ja niestety ze spotkania się wypisuje bo mamy zajęcia w sr i to ważne bo będziemy lalki kąpać :)
i chciałam się spytać o wasze zdanie w kwestii pobierania ktwi pępowinowej - w ogóle to rozważacie?
Ja się zaczełam zastanawiać czy to ma sens i może macie jakieś mocne argumenty za albo przeciw?
hej dziewczyny!!!
ja po paru dniach przerwy od komputera. byłam na babskim wypadzie u kolezanki w ostródzie i dzisiaj wrocilam do domu. ale fajnie bylo tak sobie odpoczac:) az nie chce sie wracac do pracy, wiec raczej na 100% od grudnia ide na zwolnienie:)
devil wczoraj nie bylam na cwiczeniach, wlasnie przez ten wyjazd. bede teraz w czwartek i chyba w pon na wykladzie, bo nie wiem czy to jest moj termin wykladu ale chyba tak, jeszcze sie dowiem w czwartek.
i co na ktorą robimy spotkanie? devil a Ty nie masz we wtorek cwiczen?
ja po paru dniach przerwy od komputera. byłam na babskim wypadzie u kolezanki w ostródzie i dzisiaj wrocilam do domu. ale fajnie bylo tak sobie odpoczac:) az nie chce sie wracac do pracy, wiec raczej na 100% od grudnia ide na zwolnienie:)
devil wczoraj nie bylam na cwiczeniach, wlasnie przez ten wyjazd. bede teraz w czwartek i chyba w pon na wykladzie, bo nie wiem czy to jest moj termin wykladu ale chyba tak, jeszcze sie dowiem w czwartek.
i co na ktorą robimy spotkanie? devil a Ty nie masz we wtorek cwiczen?
olice to super że wypoczęłaś :) każdemu to potrzebne :) a nad zwolnieniem się nawet nie zastanawiaj - już jesteś na takim etapie ciąży, ze nikt nie będzie z tego robił problemu :)
no ja w poniedziałek idę na wykład a ćwiczenia mam od czwartku (od 25 listopada) a powiedz mi czy się orientujesz jak to jest jak nie będzie się na zajęciach (głównie ćwiczeniach) to one przepadają czy można iść kiedy indziej?? pytałaś może o to???
dorotiii co do krwi pępowinowej to kiedyś bardzo chciałam, ale ostatecznie raczej się nie zdecyduję... po pierwsze to oby nigdy w życiu się nie przydała, a po drugie, to gdzieś kiedyś czytałam, że i tak nie zawsze udaje się wytworzyć, tego co potrzeba... więc na dobrą sprawę raczej się nie zdecydujemy...
no ja w poniedziałek idę na wykład a ćwiczenia mam od czwartku (od 25 listopada) a powiedz mi czy się orientujesz jak to jest jak nie będzie się na zajęciach (głównie ćwiczeniach) to one przepadają czy można iść kiedy indziej?? pytałaś może o to???
dorotiii co do krwi pępowinowej to kiedyś bardzo chciałam, ale ostatecznie raczej się nie zdecyduję... po pierwsze to oby nigdy w życiu się nie przydała, a po drugie, to gdzieś kiedyś czytałam, że i tak nie zawsze udaje się wytworzyć, tego co potrzeba... więc na dobrą sprawę raczej się nie zdecydujemy...
chmurka o kosztach to ja już nie wspomnę bo są kolosalne :/
micasia... ja sie panicznie boję dentysty (niemalże do tego stopnia, że na sam przegląd nie usiądę bez znieczulenia) :P
a tak poważnie to przed każdą wizytą się mega stresuję...
ale pomyśl sobie, że teraz robisz to przede wszystkim dla maleństwa... bo ubytki w zębach niestety mogą maluszkowi zagrozić... :/
micasia... ja sie panicznie boję dentysty (niemalże do tego stopnia, że na sam przegląd nie usiądę bez znieczulenia) :P
a tak poważnie to przed każdą wizytą się mega stresuję...
ale pomyśl sobie, że teraz robisz to przede wszystkim dla maleństwa... bo ubytki w zębach niestety mogą maluszkowi zagrozić... :/
no wlasnie ja pomijając aspekt finansowy który jest masakryczny w ogóle zastanawiam się nad ideą. Jakbym strasznie była przekonana to wtedy może i finanse bym kombinowała...
na szkole rodzenia była pani która opowiadała o tylu możliwościach tej krwi, była z banku krwi który działa od chyba 13 lat i ciągle się chwaliła że mieli aż 3 wykorzystania tej krwi! ona ciągle to powtarzała i się tym szczyciła a co to jest tak naprawdę za wynik?
Do tego opowiadała jak to z najmniejszej dawki tej krwi można wytworzyć np. nową tarczycę albo zastawkę do serca.... ale wyobrażacie sobie to w naszym kraju? niedaj boże któryś dzieciaczek zachoruje, ma zamrożoną krew pępowinową i co? nasz NFZ bierze tą krew i choduje sztucznie tarczycę? Dlatego też pytam was o zdanie co o tym słyszałyście bo im więcej ta Pani mówiła to tym większą ściemą mi to zalatywało....
no i do tego te koszty.... ach....
ale jeśli kiedyś ta krew faktycznie miałaby pomóc???
na szkole rodzenia była pani która opowiadała o tylu możliwościach tej krwi, była z banku krwi który działa od chyba 13 lat i ciągle się chwaliła że mieli aż 3 wykorzystania tej krwi! ona ciągle to powtarzała i się tym szczyciła a co to jest tak naprawdę za wynik?
Do tego opowiadała jak to z najmniejszej dawki tej krwi można wytworzyć np. nową tarczycę albo zastawkę do serca.... ale wyobrażacie sobie to w naszym kraju? niedaj boże któryś dzieciaczek zachoruje, ma zamrożoną krew pępowinową i co? nasz NFZ bierze tą krew i choduje sztucznie tarczycę? Dlatego też pytam was o zdanie co o tym słyszałyście bo im więcej ta Pani mówiła to tym większą ściemą mi to zalatywało....
no i do tego te koszty.... ach....
ale jeśli kiedyś ta krew faktycznie miałaby pomóc???
taaaaa już widzę jak nasz NFZ wręcz pędzi, żeby wydać zapewne niemałe pieniądze na zwykłego, małego, szarego "robaczka" i zafundować mu wytworzenie nowego narządu :/ założe się że wychodzą z założenia, że skoro kogoś stać na utrzymanie przez tyle lat zamrożonej krwi, to napewno stać go też na całą resztę :/
a poza tym 3 zastosowania krwi w ciągu 13 lat??? kurcze z jednej strony to szczęście, ze ta krew się nie przydaje, ale z drugiej to nie jest to imponujący wynik, którym jest się warto szczycić...
poza tym transplantologia w naszym kraju jest na takim poziomie jakim jest więc to mówi samo za siebie...
pozostaje mieć nadzieję, że nie będzie potrzeby zastanawiania się nad tym, "czy dobrze zrobiłam nie mrożąc tej krwi"...
a poza tym 3 zastosowania krwi w ciągu 13 lat??? kurcze z jednej strony to szczęście, ze ta krew się nie przydaje, ale z drugiej to nie jest to imponujący wynik, którym jest się warto szczycić...
poza tym transplantologia w naszym kraju jest na takim poziomie jakim jest więc to mówi samo za siebie...
pozostaje mieć nadzieję, że nie będzie potrzeby zastanawiania się nad tym, "czy dobrze zrobiłam nie mrożąc tej krwi"...
myśmy zdecydowali już przy pierwszym dziecku nie mrozić krwi, po pierwsze aspekt finansowy, po drugie stosunkowo niewielkie zastosowanie, po trzecie te wszystkie firmy są prywatne, jak jakaś splajtuje to co wtedy z moją krwią ? w lodówce mam trzymać ?
w sumie jakbyśmy byli bogaci to byśmy się zabezpieczyli na wszelki słuczaj, ale niestety :)
jeszcze co do becikowego, proponuje póki jesteście sprawne i na chodzie przejść się do odpowiedniego mopsu, wziąć dokumenty i wszystkiego dokładnie dopytać żeby później nie latać,
w moim przypadku było tak że w pierwszej ciąży niby nie miałam obowiązku przedstawiać zaświadczenia lekarskiego ponieważ kiedy ustawa weszła w życie byłam już dawno po 10 tygodniu ciąży, niestety mops wymagał tego zaświadczenia, bez tego nie chcieli przyjąć wniosku - i nie było gadania, nie i już
tak więc proponuję dopytać w swoim wg rejonu mopsie
dentysty też się strasznie boję, w sumie zawsze daję radę bez znieczulenia ale stresuję się na maxa :/
w sumie jakbyśmy byli bogaci to byśmy się zabezpieczyli na wszelki słuczaj, ale niestety :)
jeszcze co do becikowego, proponuje póki jesteście sprawne i na chodzie przejść się do odpowiedniego mopsu, wziąć dokumenty i wszystkiego dokładnie dopytać żeby później nie latać,
w moim przypadku było tak że w pierwszej ciąży niby nie miałam obowiązku przedstawiać zaświadczenia lekarskiego ponieważ kiedy ustawa weszła w życie byłam już dawno po 10 tygodniu ciąży, niestety mops wymagał tego zaświadczenia, bez tego nie chcieli przyjąć wniosku - i nie było gadania, nie i już
tak więc proponuję dopytać w swoim wg rejonu mopsie
dentysty też się strasznie boję, w sumie zawsze daję radę bez znieczulenia ale stresuję się na maxa :/
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
co do krwi pepowinowej to my tez mielismy wyklad na szkole rodzenia. mnie zaskoczyło że powodzenie zastosowania tej krwi u rodzeństwa wynosi 50% a u rodziców tylko 20%. To jak dla mnie baaardzo mały procent.
No ale podobno genetyka rozwija się jak kiedys informatyka - w ogromnym tempie. kto wie co bedzie mozna z ta krwia zrobic za pare(nascie) lat.
a koszty... to oczywiscie kwestia względna, ale 400 pln rocznie to nie az taka duza kasa. 2000 pln za pobranie i badania to juz wiekszy wydatek, no ale zdrowie i zycie w sumie jest bezcenne.
mnie na razie nie przekonuje własnie mała skuteczność zastosowania, ale bede sie jeszcze zastanawiac...
No ale podobno genetyka rozwija się jak kiedys informatyka - w ogromnym tempie. kto wie co bedzie mozna z ta krwia zrobic za pare(nascie) lat.
a koszty... to oczywiscie kwestia względna, ale 400 pln rocznie to nie az taka duza kasa. 2000 pln za pobranie i badania to juz wiekszy wydatek, no ale zdrowie i zycie w sumie jest bezcenne.
mnie na razie nie przekonuje własnie mała skuteczność zastosowania, ale bede sie jeszcze zastanawiac...
ehhh taki burdel to może być tylko u nas :/ a co by zrobili (mops) jeśli byś nie była pod opieką przed 10 tc??? przecież wtedy nie miałas takiego obowiązku (albo mogłaś jeszcze o dzidzi nic nie wiedzieć)... nie wypłaciliby ci pieniążków?? od kiedy to prawo działa wstecz??? :/ z tego co wiem, to u nas nie działa to w ten sposób (a przynajmniej nie powinno), ale jak widać socjal działa wg własnych zasad :/
salambo to jak dajesz radę bez znieczulenia to do tych dzielnych należysz :)
salambo to jak dajesz radę bez znieczulenia to do tych dzielnych należysz :)
ja chodzę do Doroty Chechłacz 587693803 przyjmuje w przychodni na jagiellońskiej w pokoju 40
niestety zeszło znieczulenie i teraz pobolewa, ja nie mogłabym bez znieczulenia u dentysty, po prostu mam głupie uczucie że mi zęba przewierci albo że już w czaszce jest, takie porąbane ja wiem ale prawdziwe niestety :)
niestety zeszło znieczulenie i teraz pobolewa, ja nie mogłabym bez znieczulenia u dentysty, po prostu mam głupie uczucie że mi zęba przewierci albo że już w czaszce jest, takie porąbane ja wiem ale prawdziwe niestety :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
dziewczyny a tak zmieniając troszkę temat to macie jakiś fajny ale prosty pomysł na jakiś obiad??? kurna kucharka to niestety ze mnie żadna więc zawsze wymiguję się jak tylko mogę (albo coś na wpół gotowego, albo się pod mamę podczepiamy), ale czasami mnie coś bierze i mam ochotę coś normalnego zrobić... i własnie szukam czegoś na jutro, ale kompletnie nie mam pomysłu...
podczytuję ten wątek "co szykujecie na obiad" i fajne przepisy tam wrzucają, ale jak to czytam to mam wrażenie, że tym przepisom niestety nie podołam... :( może macie coś fajnego, a prostego w swoim manu??? jeśli tak to bardzo proszę ;)
micasia ja bez znieczulenia też nie mam szans usiąść na fotelu dentystycznym :P także znam ten ból... :(
podczytuję ten wątek "co szykujecie na obiad" i fajne przepisy tam wrzucają, ale jak to czytam to mam wrażenie, że tym przepisom niestety nie podołam... :( może macie coś fajnego, a prostego w swoim manu??? jeśli tak to bardzo proszę ;)
micasia ja bez znieczulenia też nie mam szans usiąść na fotelu dentystycznym :P także znam ten ból... :(
oj trzydziestka to ty zupełnie inne statystyki słyszałaś niż ja. U nas Pani powiedziała że zgodność tej krwi u rodzeństwa to 25 % a u rodziców spada do 8% !!! także kolosalna różnica....
a ja też niby w to nie wierzę do końca ale jak pomyśle że leki są takie strasznie drogie to wtedy te koszty wydają się nie być nie do przeskoczenia i tak nie wiem...
a devil proste i pyszne dania jak dla mnie to:
spaghetti carbonara
kurczak zapiekany w pesto
łosoś pieczony w krakersach
jakbyś miała smaka to mów napiszę jak się robi :)
a ja też niby w to nie wierzę do końca ale jak pomyśle że leki są takie strasznie drogie to wtedy te koszty wydają się nie być nie do przeskoczenia i tak nie wiem...
a devil proste i pyszne dania jak dla mnie to:
spaghetti carbonara
kurczak zapiekany w pesto
łosoś pieczony w krakersach
jakbyś miała smaka to mów napiszę jak się robi :)
devil ja ostatnio zrobiłam z winiar pomysł na roladki schabowe, prostacki przepis: rozklepujesz kotlet bardzo cienko, układasz na nim plaster szynki wędzonej, plaster sera żółtego, pasek papryki konserwowej i zawijasz, układasz w naczyniu zalewasz tym pomysłem i zapiekasz,
albo gulasz na bogato też prosty a jaki smaczny, ja podsmażam w garnku cebulkę, później zalewam wodą, wrzucam chleb i duszę, przez ten czas podsmażam wołowinę pokrojoną w kostkę i wrzucam do garnka razem z całym sosem, a na koniec to już co kto lubi, ja wrzucam dużo czyli: papryka, ogórek kiszony, fasola czerwona, pieczarki i pomidory (takie rozbabrane)
a chleb to po to żeby sos był gęsty :)
co do dentysty to ja nie biorę znieczulenia, że panicznie się go boję :) jest dla mnie gorsze niż ból przy borowaniu
kiedyś chodziłam na piaskowanie, było droższe ale nic nie bolało
albo gulasz na bogato też prosty a jaki smaczny, ja podsmażam w garnku cebulkę, później zalewam wodą, wrzucam chleb i duszę, przez ten czas podsmażam wołowinę pokrojoną w kostkę i wrzucam do garnka razem z całym sosem, a na koniec to już co kto lubi, ja wrzucam dużo czyli: papryka, ogórek kiszony, fasola czerwona, pieczarki i pomidory (takie rozbabrane)
a chleb to po to żeby sos był gęsty :)
co do dentysty to ja nie biorę znieczulenia, że panicznie się go boję :) jest dla mnie gorsze niż ból przy borowaniu
kiedyś chodziłam na piaskowanie, było droższe ale nic nie bolało
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
heh... te twoje statystyki (tzn te które podałaś) są zatrważające... może kasa na utrzymanie tej krwi nie jest aż taka wielka tylko wyobraźcie sobie co muszą czuć rodzice którzy zamrożą tą krew z nadzieją, ze jak będzie potrzebna to ją wykorzystają, a tu lipa :/ i okaże się, że jednak nie da rady jej użyć :/ nie wyobrażam sobie takiej sytuacji :(
ten kurczak i łosoś nieźle brzmią (spaghetti mam już jedno opanowane i jego się będę trzymać) ;) także zapodaj przepis (co prawda już z nazwy wydają się nie za proste ale może mi się uda) :)
ten kurczak i łosoś nieźle brzmią (spaghetti mam już jedno opanowane i jego się będę trzymać) ;) także zapodaj przepis (co prawda już z nazwy wydają się nie za proste ale może mi się uda) :)
kurna salambo ten gulasz brzmi smakowicie ale mój mąż za takimi rzeczami (póki co) nie przepada (piszę póki co, bo od czasu jak mieszka z nami nauczył się jeść już wiele, także pewnie wszystko przed nami) może kiedyś się skuszę... :)
na razie mężulek wrócił z pracy i zapytany co chciałby zjeść jutro na obiad powiedział, że coś z makaronem... także pewnie jakaś zapiekanka makaronowo-kurczakowa wpadnie :)
na razie mężulek wrócił z pracy i zapytany co chciałby zjeść jutro na obiad powiedział, że coś z makaronem... także pewnie jakaś zapiekanka makaronowo-kurczakowa wpadnie :)
apropo pysznych dań z makaronów to polecam panne z czosnkiem, pomidorami i serem brie. bez miesa wiec nie wiem czy wszystkim podpasuje ale danie naprawde pycha i bardzo proste i szybkie:
podsmaza się czosnek (1-2 zabki), dodaje 2-3 pokrojone pomidory i jak calkowicie zmiekną dodaje sie serek valbone (2 duze). Do tak przygotowanego sosu oczywiscie bazylia no i makaron.
polecam. pycha.
podsmaza się czosnek (1-2 zabki), dodaje 2-3 pokrojone pomidory i jak calkowicie zmiekną dodaje sie serek valbone (2 duze). Do tak przygotowanego sosu oczywiscie bazylia no i makaron.
polecam. pycha.
Devil, jak mi się nie chce gotować to robię coś na szybko, żeby nie musieć za dużo przy tym siedzieć np. spagetti (czasem dodaje sos bolognese Knora-jest super, ale ja dodaję do niego trochę cukru, ketchupu i papryki ostrej), albo schabowe z ziemniaczkami, albo właśnie jak Salambo gulasz, ale ja taki bez dodatków, bo mój mężulek uwielbia taki najprostszy
no ja już sobie skopiowałam wasze pomysły i zapewniam was, że nie omieszkam ich wypróbować :D
jak jeszcze komuś przyjdzie coś fajnego do głowy to szczerze zachęcam do wypisywania :) bo wzięło mnie na kucharzenie... :P
a że jak już wcześmniej wspomniałam kucharka ze mnie żadna, to swoje kuchenne raczkowanie (bo nawet nie pierwszekroki) będę stawiać na waszych przepisach :P
jak jeszcze komuś przyjdzie coś fajnego do głowy to szczerze zachęcam do wypisywania :) bo wzięło mnie na kucharzenie... :P
a że jak już wcześmniej wspomniałam kucharka ze mnie żadna, to swoje kuchenne raczkowanie (bo nawet nie pierwszekroki) będę stawiać na waszych przepisach :P
Hej,
a mnie ani na kucharzenie ani na jedzenie ostatnio nie bierze. Wczoraj zadowoliłam sie zupka chinska a dzis u mamy "normalny" obiad też mi nie wchodził. Za to wszelkie kwasne owoce moglabym jesc i jesc...
Gotowac perfekcyjnie to sie chyba nigdy nie naucze, bo mój Luby :) jest kucharzem i jak mi cos nie idzie to on przejmuje inicjatywe. Ma to swoje dobre strony.. Ale przez niego przytyłam 7kg i nie mogłam tego zrzucić... teraz to i tak nie ma znaczenia :)
Dziewczyny, dużo juz więcej ważycie? Bo dla mnie ostatnie tygodnie to jakis "wielki wybuch" :)
Dobranocka :)
a mnie ani na kucharzenie ani na jedzenie ostatnio nie bierze. Wczoraj zadowoliłam sie zupka chinska a dzis u mamy "normalny" obiad też mi nie wchodził. Za to wszelkie kwasne owoce moglabym jesc i jesc...
Gotowac perfekcyjnie to sie chyba nigdy nie naucze, bo mój Luby :) jest kucharzem i jak mi cos nie idzie to on przejmuje inicjatywe. Ma to swoje dobre strony.. Ale przez niego przytyłam 7kg i nie mogłam tego zrzucić... teraz to i tak nie ma znaczenia :)
Dziewczyny, dużo juz więcej ważycie? Bo dla mnie ostatnie tygodnie to jakis "wielki wybuch" :)
Dobranocka :)
no to moje przepisy
kurczak w pesto:
na naczynie zaroodporne wylewamy troche oliwy, piersi z kurczaka kroimy wzdłuż na średnio cienkie kawałki, solimy, maczamy w tej oliwie i rozkladamy jeden kolo drugiego zeby do siebie przylegaly. Bierzemy zielone pesto ze sloiczka i lyzka rozprowadzamy po miesku. Pieczemy z pol godziny po czym zasypujemy starkowanym zoltym serem, czekamy az ser sie rozpusci i jemy :)
losos w krakersach:
filet z lososia przyprawiamy przyprawa do ryb, kladziemy w naczyniu zaroodpornym. Krakersy bierzemy do osobnego woreczka i je rozgniatamy (nie na mial ale na male kawalki), wysypujemy na rybe, maselko kroimy na cienkie plastry i kladziemy na to wszystko i do pieca :)
az mi sie smak zrobil!
kurczak w pesto:
na naczynie zaroodporne wylewamy troche oliwy, piersi z kurczaka kroimy wzdłuż na średnio cienkie kawałki, solimy, maczamy w tej oliwie i rozkladamy jeden kolo drugiego zeby do siebie przylegaly. Bierzemy zielone pesto ze sloiczka i lyzka rozprowadzamy po miesku. Pieczemy z pol godziny po czym zasypujemy starkowanym zoltym serem, czekamy az ser sie rozpusci i jemy :)
losos w krakersach:
filet z lososia przyprawiamy przyprawa do ryb, kladziemy w naczyniu zaroodpornym. Krakersy bierzemy do osobnego woreczka i je rozgniatamy (nie na mial ale na male kawalki), wysypujemy na rybe, maselko kroimy na cienkie plastry i kladziemy na to wszystko i do pieca :)
az mi sie smak zrobil!
AnDan to masz fajnie :) mój mężuś to co prawda geny kucharskie ma (jego ojczulek był kucharzem), ale tak średnio kwapi się do wchodzenia do kuchni... no ale to może miec dokładnie taką samą przyczynę, jaką ja mam... więc mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni...
dorotiii już sobie zapisałam :D także prędzej czy później napewno zrobię :D
a ja dzisiaj znowu miałam bezsenną noc :/ MASAKRA jakaś :/ oczy przymknęłam dopiero ok 9 :/ a otworzyłam je po 12 :/
a teraz trzeba się szykowac i z domu wyjść bo ileż można w tych czterech ścianach siedzieć :/
dorotiii już sobie zapisałam :D także prędzej czy później napewno zrobię :D
a ja dzisiaj znowu miałam bezsenną noc :/ MASAKRA jakaś :/ oczy przymknęłam dopiero ok 9 :/ a otworzyłam je po 12 :/
a teraz trzeba się szykowac i z domu wyjść bo ileż można w tych czterech ścianach siedzieć :/
ja co do snu to różnie, bo jak mała jest wierci to ja nie zasnę bo się boje ze jej coś zrobię, dopiero jak mała przestaje się wiercić to i ja zasypiam. co do gotowania to ja nie mam na nic ochoty, ale dzisiaj byłam w lidlu i gruszki do mnie mówiły więc je kupiłam, :) mam nadzieje że będą dobre.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
witam z rana:)
wczoraj bylam na cwiczeniach w szkole rodzenia, w sumie cwiczen nie bylo bo sala jest w remoncie, ale byla pogadanka na temat cesarskiego cięcia. najgorsze, że następne cwiczenia mam we wtorek i nie wiem co ze spotkaniem :(
devil jak kogos nie ma na cwiczeniach to te zajecia przepadaja, nie mozna ich odrobic.
w ogole cos mnie dzisiaj glowa boli, nie wiem jak wysiedze w pracy :/
wczoraj bylam na cwiczeniach w szkole rodzenia, w sumie cwiczen nie bylo bo sala jest w remoncie, ale byla pogadanka na temat cesarskiego cięcia. najgorsze, że następne cwiczenia mam we wtorek i nie wiem co ze spotkaniem :(
devil jak kogos nie ma na cwiczeniach to te zajecia przepadaja, nie mozna ich odrobic.
w ogole cos mnie dzisiaj glowa boli, nie wiem jak wysiedze w pracy :/
a u nas nadal spokojnie, nie wiem myślę że na 17, lub 16:30 można się umówić, dziewczyny które później przyjdą to będą dochodziły, tylko można by było zadzwonić do Pizzy Hut żeby ich poinformować że przyjdzie kilka ciężarnych i że trzeba im miejsce przygotować :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
olice dzięki za info :) szkoda że nie możena tego odrobić :( i co?? te ćwiczenia są wtedy co tydzień czy co dwa??? bo skoro ty masz w tym tyg a my w następnym to jak to jest?? na zmianę czy jak??? mówili coś na ten temat???
no to może wtedy spotkajmy się jakoś ok 16-16:30 co?? te, które będą dochodzić to dojdą po 17, a ten deser i tak jest dopiero po 18 z tego co widziałam... także jak chcemy się na niego załapać to i tak musimy sobie troszkę posiedzieć :) olice a o której te ćwiczenia się kończą??? może po nich zdołasz jeszcze dołączyć?? chociaż na chwilkę, to część dziewczyn poznasz :) miło jest :) także zachęcam :)
no to może wtedy spotkajmy się jakoś ok 16-16:30 co?? te, które będą dochodzić to dojdą po 17, a ten deser i tak jest dopiero po 18 z tego co widziałam... także jak chcemy się na niego załapać to i tak musimy sobie troszkę posiedzieć :) olice a o której te ćwiczenia się kończą??? może po nich zdołasz jeszcze dołączyć?? chociaż na chwilkę, to część dziewczyn poznasz :) miło jest :) także zachęcam :)
wlasnie nie wiem jak to jest z tymi cwiczeniami, bo babeczka powiedziala ze bedzie z zajec na zajecia mowic kiedy beda kolejne i co bedziemy robic, wiec nie wiem czy bede miala teraz co tydzien.
a zajecia bede miala we wtorek na 16tą do 18tej:( wiec nie wiem bylabym dopiero gdzies o 18.30 to troche pozno, a nie chce opuszczac kolejnych cwiczen skoro nie mozna ich pozniej odrabiac
a zajecia bede miala we wtorek na 16tą do 18tej:( wiec nie wiem bylabym dopiero gdzies o 18.30 to troche pozno, a nie chce opuszczac kolejnych cwiczen skoro nie mozna ich pozniej odrabiac
Chmurka niestety nie masz racji.
Pizza Hut znajduję się na -1, koło szydłowskiego. jak będziecie zjeżdzały środkowymi długimi "schodami" na wprost macie carrefour to kierujecie się na prawo macie rosamna, i dalej jest nowak chyba, potem szydłowki no i mamy Pizze Hut.
Pizza Hut znajduję się na -1, koło szydłowskiego. jak będziecie zjeżdzały środkowymi długimi "schodami" na wprost macie carrefour to kierujecie się na prawo macie rosamna, i dalej jest nowak chyba, potem szydłowki no i mamy Pizze Hut.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
witam dziewczynki:)
ok to umówmy się na 16.30 w galerii bałtyckiej przy pizza hut to jest na parterze. Pasuje wam?? wiadomo że trochę tam posiedzimy więc te które przyjdą później to już będą mialy miejsce zaklepane bo zajmiemy stolik:)
napiszcie proszę o której możecie być zaczynam listę:
Oleńka83 - 16.30
ok to umówmy się na 16.30 w galerii bałtyckiej przy pizza hut to jest na parterze. Pasuje wam?? wiadomo że trochę tam posiedzimy więc te które przyjdą później to już będą mialy miejsce zaklepane bo zajmiemy stolik:)
napiszcie proszę o której możecie być zaczynam listę:
Oleńka83 - 16.30
witam dziołszki :)
jeśli chodzi o mnie, to jak już pisałam godzina mi nie gra roli, więc będę również na 16:30 zatem się dopisuję do olenki
oleńka83 - 16:30
devil - 16:30
olice to najwyżej jak skończysz zajęcia to się odezwij, i zobaczymy , bo może jeszcze będziemy :D a z zaspy do galerii to rzut beretem także spoko luzik :) a z mężulkiem idziesz na te ćwiczenia???
jeśli chodzi o mnie, to jak już pisałam godzina mi nie gra roli, więc będę również na 16:30 zatem się dopisuję do olenki
oleńka83 - 16:30
devil - 16:30
olice to najwyżej jak skończysz zajęcia to się odezwij, i zobaczymy , bo może jeszcze będziemy :D a z zaspy do galerii to rzut beretem także spoko luzik :) a z mężulkiem idziesz na te ćwiczenia???
mi mój synuś daje popalić że nawet pogadać zx wami nie mam kiedy... na szczęście został teraz porwany na spacerek... u rodziców nie pada ale i tak samopoczucie kiepskie cały czas chce się spać.
Mam nadzieję, że pozostałe mamuśki też są zajęte i nie mają czasu dopisać się do listy bo myślę że będzie nas więcej co??
pozdrawiam - do kolejnej wolnej chwili....
Mam nadzieję, że pozostałe mamuśki też są zajęte i nie mają czasu dopisać się do listy bo myślę że będzie nas więcej co??
pozdrawiam - do kolejnej wolnej chwili....
witam
Może któraś z pań była by zainteresowana ciuszkami ceny do negocjacji
http://picasaweb.google.com/109064463961861021548/Ciuszki5662cm?authkey=Gv1sRgCKOwjKTxyKiVxQE#
Może któraś z pań była by zainteresowana ciuszkami ceny do negocjacji
http://picasaweb.google.com/109064463961861021548/Ciuszki5662cm?authkey=Gv1sRgCKOwjKTxyKiVxQE#
hej dziewczyny!
ja kolejny weekend poza gdańskiem i w dodatku bez komputera, ale widzę że tu trochę cicho, chyba jesienne lenistwo nas złapało, trzeba to nadrobić:) fajnie, że jutro się spotkacie, ja zobaczę co uda się zrobić z tymi ćwiczeniami, może jednak będę mogła to jakoś odrobić, dzisiaj jeszcze podpytam.
devil teraz na te ćwiczenia to jeszcze bez męża, na razie to jest tylko gimnastyka później mają być jakieś zajęcia razem.
ja kolejny weekend poza gdańskiem i w dodatku bez komputera, ale widzę że tu trochę cicho, chyba jesienne lenistwo nas złapało, trzeba to nadrobić:) fajnie, że jutro się spotkacie, ja zobaczę co uda się zrobić z tymi ćwiczeniami, może jednak będę mogła to jakoś odrobić, dzisiaj jeszcze podpytam.
devil teraz na te ćwiczenia to jeszcze bez męża, na razie to jest tylko gimnastyka później mają być jakieś zajęcia razem.
witam :)
ja ostatnie dnie takzamulam, że masakra... :/ aż sama się zastanawiam od czego tak... :/ wczoraj pół dnia przespałam, a dzisiaj i tak otworzyłam oczy dopiero po 12 :/
też się ogromnie cieszę, że się jutro zobaczymy... olice też napewno dasz radę :) od szpitala to jest rzut beretem, więc chociaż na chwilkę zapewne zdążysz :)
micasia, to jak jesteś w temacie (telefonu) to może dryndnij tam jak możesz co??? zawsze lepiej rezerwować osobiście, ale zapewne nikt dzisiaj do galerii jechać nie będzie...
ja ostatnie dnie takzamulam, że masakra... :/ aż sama się zastanawiam od czego tak... :/ wczoraj pół dnia przespałam, a dzisiaj i tak otworzyłam oczy dopiero po 12 :/
też się ogromnie cieszę, że się jutro zobaczymy... olice też napewno dasz radę :) od szpitala to jest rzut beretem, więc chociaż na chwilkę zapewne zdążysz :)
micasia, to jak jesteś w temacie (telefonu) to może dryndnij tam jak możesz co??? zawsze lepiej rezerwować osobiście, ale zapewne nikt dzisiaj do galerii jechać nie będzie...
kobitki w sumie mnie oświeciło, przecież ja też mam do sprzedania ciuszki po Emilce,
może któraś z mamuś by reflektowała ? w końcu porobiłabym zdjęcia ;) mam późno-zimowe komplety (kurteczka spodenki), sukieneczki, szydełkowy komplecik do chrztu i do tego płaszczyk polarowy
może któraś z mamuś by reflektowała ? w końcu porobiłabym zdjęcia ;) mam późno-zimowe komplety (kurteczka spodenki), sukieneczki, szydełkowy komplecik do chrztu i do tego płaszczyk polarowy
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Cześć dziewczyny!
Ja dziś wróciłam do pracy po 2-tyg zwolnieniu. Ale zamulałam, koncentracja zerowa. Ale to chyba przez pogodę trochę.
Dziś jak mnie w pracy zobaczyli to powiedzieli, że brzuch mi mocno urósł,a ja tego tak nie widzę. No troszkę już mi ciężko przewracać się z boku na boku :)
Już się cieszę na jutrzejsze spotkanko
Ja dziś wróciłam do pracy po 2-tyg zwolnieniu. Ale zamulałam, koncentracja zerowa. Ale to chyba przez pogodę trochę.
Dziś jak mnie w pracy zobaczyli to powiedzieli, że brzuch mi mocno urósł,a ja tego tak nie widzę. No troszkę już mi ciężko przewracać się z boku na boku :)
Już się cieszę na jutrzejsze spotkanko
śpijcie kobitki do 10 a nawet 12 póki możecie, bo się Wam to niedługo utnie :)
pamiętam z początków życia Emilki jak mąż ją usypiał do 1 w nocy a o 4 wstawał do pracy bidulek, no ale na całe szczęście długo to nie trwało, za to teraz On się wysypia a ja o 6.00 na nogach i do tego jeszcze wstaję parę razy w nocy bo mała źle śpi, no ale jak się Szymek urodzi to tez mu się utnie ;)
pamiętam z początków życia Emilki jak mąż ją usypiał do 1 w nocy a o 4 wstawał do pracy bidulek, no ale na całe szczęście długo to nie trwało, za to teraz On się wysypia a ja o 6.00 na nogach i do tego jeszcze wstaję parę razy w nocy bo mała źle śpi, no ale jak się Szymek urodzi to tez mu się utnie ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
witajcie,
próbowałam i wczoraj i dzisiaj się dodzwonić i nikt nie odbiera. Spróbuję jeszcze za chwilkę kilka razy może wtedy ktoś tam łaskawie odbierze.
mój narzeczony gdy ja się przekręcam na drugi bok już nie śpi i pyta się czy wszystko w porządku :) ciekawe czy jak mała się urodzi też tak będzie :)
próbowałam i wczoraj i dzisiaj się dodzwonić i nikt nie odbiera. Spróbuję jeszcze za chwilkę kilka razy może wtedy ktoś tam łaskawie odbierze.
mój narzeczony gdy ja się przekręcam na drugi bok już nie śpi i pyta się czy wszystko w porządku :) ciekawe czy jak mała się urodzi też tak będzie :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
cześc dziewczyny
fajnie że dziś się spotkamy:)
z tym przewaracaniem na drugi bok to też już mam problem. Mężulka przeprowadziłam do salonu i całe łoże w sypialni jest dla mnie także mogę się rzucać jak wieloryb hihi. Ale dziś mnie strasznie bolą plecy... a w weekend walczyłam ze zgagą (chyba teraz zacznie się ten etap, w pierwszym trym walczyło się z mdlościami a teraz będzie trzeba walczyć ze zgagą bleeeeeee)
fajnie że dziś się spotkamy:)
z tym przewaracaniem na drugi bok to też już mam problem. Mężulka przeprowadziłam do salonu i całe łoże w sypialni jest dla mnie także mogę się rzucać jak wieloryb hihi. Ale dziś mnie strasznie bolą plecy... a w weekend walczyłam ze zgagą (chyba teraz zacznie się ten etap, w pierwszym trym walczyło się z mdlościami a teraz będzie trzeba walczyć ze zgagą bleeeeeee)
dobra dodzwoniłam się na 16:30 mamy rezerwację na 6 osób stolik ma być wygodny żebyśmy mogły się zmieścić. Pan jest poinformowany że wszystkie Panie są okrąglejsze i że potrzebują więcej miejsca. Wystarczy jak przyjdziecie i powiedzie że miałyście z koleżankami rezerwację na stolik dla 6 osób. Także do zobaczenia dziewczyny :) postaram się też być na 16:30 ale nie wiem jak to wyjdzie :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
hehe oleńka to jak męża wyprowadziłaś z sypialni to kogo będziesz budzić, żeby cię przewrócił??? :P ale za to całe wyrko dla siebie... hmmm... można leżeć w zdłuż i w szerz (czy jak to tam się pisze) ;p
oj zgaga :/ teraz to się dopiero zacznie :/ chociaż mnie przez całą ciążę męczy... fak faktem, że z różnym nasileniem, ale jednak... (czasami raz na kilka dni a czasami kilka razy dziennie) :/
micasia to fajnie że twój narzeczony taki czujny :) to zapewne mu tak zostanie jak i już maleństwo się pojawi :) to chwała mu za to :) przynajmniej ty będziesz mogła być mniej czujna (chociaż pewnie to tak nie działa) ;)
oj zgaga :/ teraz to się dopiero zacznie :/ chociaż mnie przez całą ciążę męczy... fak faktem, że z różnym nasileniem, ale jednak... (czasami raz na kilka dni a czasami kilka razy dziennie) :/
micasia to fajnie że twój narzeczony taki czujny :) to zapewne mu tak zostanie jak i już maleństwo się pojawi :) to chwała mu za to :) przynajmniej ty będziesz mogła być mniej czujna (chociaż pewnie to tak nie działa) ;)
devil pewnie będę też czujna, mam nadzieję że mu nie minie bo przyda mi się przy pomocy do szkraba naszego kochanego, z jednej strony nie mogę się doczekać jak będzie wyglądała, a z drugiej mam wątpliwości czy dam radę. Bo to takie całkiem skomplikowane, a u mnie matczyne odruchy żadne nie chcą się ujawnić. może później się to zmieni.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
oj micasia :) czujności to nam zapewne nie zabraknie... pamiętam jak mój chrześniak był maleńki i jak się nim zajmowałam, to pomimo tego, że na codzień mam twardy sen to jego najmniejsze poruszenie się mnie budziło (jak zdarzyło mi się w dzień przysnąć)... a co dopiero z naszymi własnymi maleństwami... :)
a wątpliwości to chyba najnormalniejsza rzecz na świecie - zwłaszcza przy pierwszym bobasku :) zapewne każda z nas to przechodzi - te mieszane uczucia (mega radość ale i strach przed tą odpowiedzialnością) ale napewno dasz radę :)
heh... a mnie ten wczorajszy wykład zaczął pokazywać jak wiele jeszcze nie wiem :/ to co to kurna będzie na kolejnych zajęciach??? :(
a wątpliwości to chyba najnormalniejsza rzecz na świecie - zwłaszcza przy pierwszym bobasku :) zapewne każda z nas to przechodzi - te mieszane uczucia (mega radość ale i strach przed tą odpowiedzialnością) ale napewno dasz radę :)
heh... a mnie ten wczorajszy wykład zaczął pokazywać jak wiele jeszcze nie wiem :/ to co to kurna będzie na kolejnych zajęciach??? :(
też miałam takie odczucia... lęk czy dam radę, czy się obudzę jak mały bedzie mnie potrzebował... często brałam go do siebie do łóżka i spałąm tak czujnie bo bałam się że go zgniotę... ale dziewczyny nie martwcie się bo same siebie zaskoczycie - jakie jesteście silne i zaradne a tatusiowe też potrafią nas zaskoczyć nawet te największe śpiochy:)
ale tu devil masz rację - ja też po każdych zajęciach wychodziłam oświecona z przerażeniem jak to wszystko ogarnę - ale będzie dobrze jestem pewna:)))
ale tu devil masz rację - ja też po każdych zajęciach wychodziłam oświecona z przerażeniem jak to wszystko ogarnę - ale będzie dobrze jestem pewna:)))
hej dziewczyny,
dlugo sie nie odzywalam. Ta pogoda mnie dobija! Spię do 14... Najchętniej nażarłabym sie czekolady i poszła na solarium- to zawsze poprawialo mi humor jakbyły takie kiepskie dni, a tu ani tego ani tego. Lekarz nie pozwolil mi jesc slodkosci, bo jak byłam w 29 tyg u niego, to moj malec wazył niby 1,8kg, a to o poł kg za dużo... :) wiec mam ograniczyc cukry, aby masa tak maleństwa nie rosła.
Nie bedzie mnie dziś, bo musze zapisac sie do lekarza i przedłuzyć zwolnienie, a moj dr tylko we wtorki popołudniu przyjmuje. Mam nadzieje, ze bedzie jeszcze okazja. Pozdrowionka
dlugo sie nie odzywalam. Ta pogoda mnie dobija! Spię do 14... Najchętniej nażarłabym sie czekolady i poszła na solarium- to zawsze poprawialo mi humor jakbyły takie kiepskie dni, a tu ani tego ani tego. Lekarz nie pozwolil mi jesc slodkosci, bo jak byłam w 29 tyg u niego, to moj malec wazył niby 1,8kg, a to o poł kg za dużo... :) wiec mam ograniczyc cukry, aby masa tak maleństwa nie rosła.
Nie bedzie mnie dziś, bo musze zapisac sie do lekarza i przedłuzyć zwolnienie, a moj dr tylko we wtorki popołudniu przyjmuje. Mam nadzieje, ze bedzie jeszcze okazja. Pozdrowionka
Witam Was kochane po bardzo długiej nieobecności.
Fajnie, że się tak spotykacie...może takie spotkanka będą jak już się rozpakujemy?
Widzę, że dużo nowych mamusiek nam przybyło. Witam serdecznie
U mnie na okrągło coś. Mam cukrzyce ciążową i jestem na diecie od jakiegoś miesiąca. Myślałam, że wystarczy jak odstawie to co słodkie-ale poprawa była prawie nie zauważalna, więc nie było wyjścia. Co 12 dni chodzę do diabetologa i pokazuję wyniki. Póki co jest bez insuliny-więc się cieszę.
Oprócz tego mam leukocyty w moczu :-((( Jak je zobaczyłam to ręce mi zaczęły drżeć. Znowu infekcja dróg moczowych. Przez leukocyty urodziłam Tomka w 32tc więc rozumiecie...I tak jak poprzednim razem nic nie czułam, żeby coś się działo z pęcherzem :-(((
Powtóka z rozrywki. Całe szczeście miałam wizytę tego dnia u gina i dał mi leki. Mam nadzieję, że jak powtórzę badanie moczu to już będzie ok.
Jezu ta moja druga ciąża to wiczne pasmo jakiś kiepskich wiadomości...a może wiem czego muszę pilnować. Oj dziewuchy-to na bank moja ostatnia ciąża. Mój organizm nie nadaje się na takie rzeczy bo same problemy ciągle.
Ehhh musiałam się wyżalić
Fajnie, że się tak spotykacie...może takie spotkanka będą jak już się rozpakujemy?
Widzę, że dużo nowych mamusiek nam przybyło. Witam serdecznie
U mnie na okrągło coś. Mam cukrzyce ciążową i jestem na diecie od jakiegoś miesiąca. Myślałam, że wystarczy jak odstawie to co słodkie-ale poprawa była prawie nie zauważalna, więc nie było wyjścia. Co 12 dni chodzę do diabetologa i pokazuję wyniki. Póki co jest bez insuliny-więc się cieszę.
Oprócz tego mam leukocyty w moczu :-((( Jak je zobaczyłam to ręce mi zaczęły drżeć. Znowu infekcja dróg moczowych. Przez leukocyty urodziłam Tomka w 32tc więc rozumiecie...I tak jak poprzednim razem nic nie czułam, żeby coś się działo z pęcherzem :-(((
Powtóka z rozrywki. Całe szczeście miałam wizytę tego dnia u gina i dał mi leki. Mam nadzieję, że jak powtórzę badanie moczu to już będzie ok.
Jezu ta moja druga ciąża to wiczne pasmo jakiś kiepskich wiadomości...a może wiem czego muszę pilnować. Oj dziewuchy-to na bank moja ostatnia ciąża. Mój organizm nie nadaje się na takie rzeczy bo same problemy ciągle.
Ehhh musiałam się wyżalić
zagdzam się dziewczyny spotkanie było super!
następnym razem może ustawimy się na wcześniejsza godzinę żeby móc posiedzieć bez patrzenia na zegarek... ale byłam najedzona - masakra dobrze że to sałatka więc jakoś tak nie miałam wyrzutów sumienia. Ale następnym razem nie dam się namówić na sałatkę biorę pizzę z serowymi bokami, - devil nie przepuścimy co?!
oj gosiar faktycznie masz troszkę na głowie mam nadzieję że wszystko się wyprostuje ale musimy wierzyć że będzie dobrze:) to już wkońcu trzeci trymestr (masakra co? jak to szybko zleciało)
następnym razem może ustawimy się na wcześniejsza godzinę żeby móc posiedzieć bez patrzenia na zegarek... ale byłam najedzona - masakra dobrze że to sałatka więc jakoś tak nie miałam wyrzutów sumienia. Ale następnym razem nie dam się namówić na sałatkę biorę pizzę z serowymi bokami, - devil nie przepuścimy co?!
oj gosiar faktycznie masz troszkę na głowie mam nadzieję że wszystko się wyprostuje ale musimy wierzyć że będzie dobrze:) to już wkońcu trzeci trymestr (masakra co? jak to szybko zleciało)
Oj, gosiar, ale biedna musisz sie teraz denerwować, ale z tego co piszesz jesteś pod opieką, więc myślę, że wszytko dobrze sie skończy. Trzymam kciuki, żeby maleństwo jak najdłużej mieszkało w brzuszku
Dziewczyny, a ja wczoraj się tak na pizzę napatrzałam, że następnym razem to na pewno ją wezmę, aż mi ślinka leci, mniam...
Dziewczyny, a ja wczoraj się tak na pizzę napatrzałam, że następnym razem to na pewno ją wezmę, aż mi ślinka leci, mniam...
gosiu... najważniejsze, że jesteś pod opieką lekarza i że znaleźli to świństwo u ciebie... przynajmniej będzie można to monitorować i wiedzieć, na co zwracać uwagę... wierzę, że maluszek spędzi u ciebie w brzuszku jeszcze kilka słodkich tygodni i pokaże się wam dopiero, kiedy przyjdzie na niego czas :)
oleńka oczywiście że nie odpuścimy :D a jak się chmurka dołączy, to już siła przebicia będzie na tyle duża, że nie damy się (nawet najfajniejszemu) kelnerowi przekonać :D
a jeśli chodzi o gogosy to się podłączyłam, aczkolwiek się "po angielsku" wycofałam, bo stwierdziłam że przecież nie będę podbierać komuś (czyt. autorce wątku)... ;) ale jeśli jakieś masz to baaaardzo chętnie :) mały będzie przeszczęśliwy :D uwielbia je :P (chociaż nie wiem co w nich fajnego) :P
a czas leci... oj leci :D i pomyśleć, że już w 3 trymestr weszłyśmy... toć to powoli możemy zacząć już odliczać :D kurcze kiedy to zleciało??? ;)
oleńka oczywiście że nie odpuścimy :D a jak się chmurka dołączy, to już siła przebicia będzie na tyle duża, że nie damy się (nawet najfajniejszemu) kelnerowi przekonać :D
a jeśli chodzi o gogosy to się podłączyłam, aczkolwiek się "po angielsku" wycofałam, bo stwierdziłam że przecież nie będę podbierać komuś (czyt. autorce wątku)... ;) ale jeśli jakieś masz to baaaardzo chętnie :) mały będzie przeszczęśliwy :D uwielbia je :P (chociaż nie wiem co w nich fajnego) :P
a czas leci... oj leci :D i pomyśleć, że już w 3 trymestr weszłyśmy... toć to powoli możemy zacząć już odliczać :D kurcze kiedy to zleciało??? ;)
Dzięki kochane za słowa otuchy...
U nas na pewno nie będzie Weroniki...prawdopodobnie Sylwia. Ale nie zmieniam nic na liście hehe. Bo nie dam sobie głowy uciąć czy i Sylwia nie pójdzie do lamusa.
Z Tomkiem też tak mieliśmy..niby już imię wybrane na 100% a potem nam już jakoś nie pasowało i szukanie od nowa. Teraz jak przerabiamy to po raz drugi-to przyznaje, że zaczyna być męczące.
U nas na pewno nie będzie Weroniki...prawdopodobnie Sylwia. Ale nie zmieniam nic na liście hehe. Bo nie dam sobie głowy uciąć czy i Sylwia nie pójdzie do lamusa.
Z Tomkiem też tak mieliśmy..niby już imię wybrane na 100% a potem nam już jakoś nie pasowało i szukanie od nowa. Teraz jak przerabiamy to po raz drugi-to przyznaje, że zaczyna być męczące.
justyna a czemu miałoby być za wcześnie??? przecież 3 miesiące to wcale nie jest aż tak dużo czasu, a jeszcze wliczając że po drodze są święta i sylwester (które sprawią, że czas nam nieco przyspieszy) to już w ogóle niewiele pozostaje... a po sylwestrze to już na dobrą sprawę to po 1 wszystkiego się będzie można spodziewać, a po 2 to nawet wyłączając ten pierwszy wariant, to nie wiem czy będzie się komukolwiek chciało latać z mega wielkim brzuchem po sklepach, żeby hurtowo zakupy robić... (już nie wspominając że rozkładanie zakupów w czasie daje możliwość rozłożenia wydatków)
u nas pozostaje Szymek :) mógłby być jeszcze Mikołaj po tatusiu, ale mężu twierdzi że byłby to zbytni narcyzm,
Gosia trzymaj się, grunt że wszystko zostało na czas zdiagnozowane
monitoring to podstawa i wszystko będzie dobrze
ja zaś wczoraj od 17 do połowy nocy miałam obrzydliwe skurcze, napędziły mi stracha bo jak na przepowiadające były zbyt intensywne, nospa nie pomogła za wiele :/
Gosia trzymaj się, grunt że wszystko zostało na czas zdiagnozowane
monitoring to podstawa i wszystko będzie dobrze
ja zaś wczoraj od 17 do połowy nocy miałam obrzydliwe skurcze, napędziły mi stracha bo jak na przepowiadające były zbyt intensywne, nospa nie pomogła za wiele :/
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Salambo współczuję, ale się strachu najadłaś! Niech Szymuś jeszcze troszkę pomieszka w brzuszku.
Jus.tyna ja tam też teraz kupuje rzeczy dla naszego bąbla. Tak, jak mówi devil, potem to nie będziemy miały sił. Szczególnie, że już niedługo będziemy się rozglądać za prezentami świątecznymi.
Jej, dziewczyny, równo za miesiąc będzie Wigilia!!! Chyba już czas pomyśleć o prezentach, ja pewnie jak co roku będę mieć z tym problem :(
Jus.tyna ja tam też teraz kupuje rzeczy dla naszego bąbla. Tak, jak mówi devil, potem to nie będziemy miały sił. Szczególnie, że już niedługo będziemy się rozglądać za prezentami świątecznymi.
Jej, dziewczyny, równo za miesiąc będzie Wigilia!!! Chyba już czas pomyśleć o prezentach, ja pewnie jak co roku będę mieć z tym problem :(
salambo w takich chwilach spokój jest najważniejszy (chociaż jak tu go zachować w podobnych sytuacjach??) :/ a jeśli zdarzą się ponownie, to może warto do jakiegoś lekarza (szpitala) podjechać, żeby ciebie zbadali, to przynajmniej jak lekarz ci powie co i jak to będziesz spokojniejsza???
chmurko ty mi nic nie mów na temat prezentów, bo ja co roku mam z tym problem :p co prawda dzisiaj kupiliśmy mojemu siostrzeńcowi taką"grę-zabawkę" (nie mam pojęcia jak to nazwać) i można do tego dokupować kolejne części (figurki) więc prezent chociaż dla niego będzie z bani ;) za kilka dni ma urodziny, więc dzisiejszy zakup to na teraz na prezent, a pod choinkę dostanie jakąś dodatkową figurkę czy coś tam z tej serii ;)
chmurko ty mi nic nie mów na temat prezentów, bo ja co roku mam z tym problem :p co prawda dzisiaj kupiliśmy mojemu siostrzeńcowi taką"grę-zabawkę" (nie mam pojęcia jak to nazwać) i można do tego dokupować kolejne części (figurki) więc prezent chociaż dla niego będzie z bani ;) za kilka dni ma urodziny, więc dzisiejszy zakup to na teraz na prezent, a pod choinkę dostanie jakąś dodatkową figurkę czy coś tam z tej serii ;)
no prezenty to ciężka sprawa, ja bynajmniej się do tego nie nadaję :)
co do skurczy to tez mnie coś wczoraj złapało ale na szczęście na chwilkę, pod prysznicem byłam i się aż kaskady złapałam.
u mnie za oknem śnieg prószy tak delikatnie :)
a to dla tych którzy mają jeszcze wątpliwości co do imion, najczęściej nadawane imiona w 2009 :)
Najpopularniejsze męskie imiona w 2009 roku:
1. Jakub 13.799
2. Kacper 9.719
3. Szymon 8.551
4. Mateusz 8.014
5. Filip 7.986
6. Michał 6.951
7. Bartosz 6.909
8. Wiktor 5.240
9. Piotr 5.198
10. Dawid 4.976
11. Adam 4.295
12. Maciej 4.249
13. Jan 4.234
14. Igor 4.127
15. Mikołaj 3.971
16. Patryk 3.918
17. Paweł 3.670
18. Dominik 3.630
19. Oskar 3.575
20. Antoni 3.489
21. Wojciech 3.475
22. Kamil 3.313
23. Aleksander 3.260
24. Krzysztof 3.053
25. Oliwier 2.996
26. Marcel 2.951
27. Karol 2.936
28. Franciszek 2.820
29. Tomasz 2.808
30. Maksymilian 2.787
31. Hubert 2.758
32. Bartłomiej 2.562
33. Adrian 2.399
34. Alan 2.325
35. Sebastian 2.307
36. Miłosz 2.220
37. Krystian 2.145
38. Łukasz 2.036
39. Nikodem 1.920
40. Gabriel 1.701
41. Marcin 1.693
42. Stanisław 1.640
43. Damian 1.600
44. Konrad 1.384
45. Daniel 1.336
46. Fabian 1.244
47. Błażej 1.154
48. Rafał 1.126
49. Tymoteusz 1.097
50. Ksawery 1.046
Najpopularniejsze imiona wśród dziewcząt:
1. Julia 14.761
2. Maja 10.963
3. Zuzanna 9.996
4. Wiktoria 8.875
5. Oliwia 8.092
6. Amelia 7.347
7. Natalia 7.121
8. Aleksandra 6.566
9. Lena 5.472
10. Nikola 5.156
11. Zofia 4.910
12. Martyna 4.827
13. Weronika 4.241
14. Anna 4.067
15. Emilia 4.066
16. Magdalena 3.917
17. Hanna 3.731
18. Karolina 3.661
19. Gabriela 3.555
20. Alicja 3.187
21. Maria 3.013
22. Nadia 2.892
23. Kinga 2.783
24. Paulina 2.632
25. Milena 2.557
26. Patrycja 2.532
27. Klaudia 2.416
28. Agata 2.148
29. Marta 2.000
30. Laura 1.903
31. Dominika 1.887
32. Katarzyna 1.884
33. Antonina 1.871
34. Małgorzata 1.575
35. Michalina 1.535
36. Daria 1.347
37. Roksana 1.326
38. Kornelia 1.295
39. Joanna 1.252
40. Iga 1.161
41. Kamila 1.135
42. Jagoda 1.066
43. Sandra 1.061
44. Nina 1.033
45. Izabela 998
46. Pola 848
47. Barbara 847
48. Malwina 841
49. Justyna 817
50. Blanka 803
co do skurczy to tez mnie coś wczoraj złapało ale na szczęście na chwilkę, pod prysznicem byłam i się aż kaskady złapałam.
u mnie za oknem śnieg prószy tak delikatnie :)
a to dla tych którzy mają jeszcze wątpliwości co do imion, najczęściej nadawane imiona w 2009 :)
Najpopularniejsze męskie imiona w 2009 roku:
1. Jakub 13.799
2. Kacper 9.719
3. Szymon 8.551
4. Mateusz 8.014
5. Filip 7.986
6. Michał 6.951
7. Bartosz 6.909
8. Wiktor 5.240
9. Piotr 5.198
10. Dawid 4.976
11. Adam 4.295
12. Maciej 4.249
13. Jan 4.234
14. Igor 4.127
15. Mikołaj 3.971
16. Patryk 3.918
17. Paweł 3.670
18. Dominik 3.630
19. Oskar 3.575
20. Antoni 3.489
21. Wojciech 3.475
22. Kamil 3.313
23. Aleksander 3.260
24. Krzysztof 3.053
25. Oliwier 2.996
26. Marcel 2.951
27. Karol 2.936
28. Franciszek 2.820
29. Tomasz 2.808
30. Maksymilian 2.787
31. Hubert 2.758
32. Bartłomiej 2.562
33. Adrian 2.399
34. Alan 2.325
35. Sebastian 2.307
36. Miłosz 2.220
37. Krystian 2.145
38. Łukasz 2.036
39. Nikodem 1.920
40. Gabriel 1.701
41. Marcin 1.693
42. Stanisław 1.640
43. Damian 1.600
44. Konrad 1.384
45. Daniel 1.336
46. Fabian 1.244
47. Błażej 1.154
48. Rafał 1.126
49. Tymoteusz 1.097
50. Ksawery 1.046
Najpopularniejsze imiona wśród dziewcząt:
1. Julia 14.761
2. Maja 10.963
3. Zuzanna 9.996
4. Wiktoria 8.875
5. Oliwia 8.092
6. Amelia 7.347
7. Natalia 7.121
8. Aleksandra 6.566
9. Lena 5.472
10. Nikola 5.156
11. Zofia 4.910
12. Martyna 4.827
13. Weronika 4.241
14. Anna 4.067
15. Emilia 4.066
16. Magdalena 3.917
17. Hanna 3.731
18. Karolina 3.661
19. Gabriela 3.555
20. Alicja 3.187
21. Maria 3.013
22. Nadia 2.892
23. Kinga 2.783
24. Paulina 2.632
25. Milena 2.557
26. Patrycja 2.532
27. Klaudia 2.416
28. Agata 2.148
29. Marta 2.000
30. Laura 1.903
31. Dominika 1.887
32. Katarzyna 1.884
33. Antonina 1.871
34. Małgorzata 1.575
35. Michalina 1.535
36. Daria 1.347
37. Roksana 1.326
38. Kornelia 1.295
39. Joanna 1.252
40. Iga 1.161
41. Kamila 1.135
42. Jagoda 1.066
43. Sandra 1.061
44. Nina 1.033
45. Izabela 998
46. Pola 848
47. Barbara 847
48. Malwina 841
49. Justyna 817
50. Blanka 803
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
hej dziewczyny!
a ja jestem załamana, byłam wczoraj u lekarza i okazało się że dziecko jest bardzo nisko i mam skurcze co jakiś czas. od dziś jestem na zwolnieniu, muszę leżeć i brać leki co 2godz. babka powiedziała, że jak się nie zmieni to wyląduję w szpitalu. jestem cała zestresowana bo to dopiero 28 tydzień. całą noc nie mogłam zasnąć :(((
a ja jestem załamana, byłam wczoraj u lekarza i okazało się że dziecko jest bardzo nisko i mam skurcze co jakiś czas. od dziś jestem na zwolnieniu, muszę leżeć i brać leki co 2godz. babka powiedziała, że jak się nie zmieni to wyląduję w szpitalu. jestem cała zestresowana bo to dopiero 28 tydzień. całą noc nie mogłam zasnąć :(((
Olice duuuuuużo leżenia, zero wstawania. I od czasu do czasu ułóż się nóżkami do góy-tak, żeby odciążyć macicę z dzieciątkiem. Sama tak leżałam w szpitalu jak mi te wody ciekły. Mam nadzieję, że maluszek grzecznie będzie siedział w brzuszku
Salambo: no to Ty też masz przeboje. Pogadaj ze swoim szkrabem, że ma siedzieć w brzuchu i jaj sobie nie robić. Ja nie wiem czemu te dzieciaczki tak na ten świat się pchają...
Dziewczyny trzymam kciuki, żeby wszystko było ok.
Ja już prezenty mam kupione. Zaczęłam miesiąć temu i wszytsko prawie przez allegro zamówiłam. Ja się nie nadaje do tych wszystkich centr handlowych...za dużo ludzi pchających się na innych, za dużo dymu papierosowego i za dużo nerwów mnie to kosztuje. A zmęczona jak pies wracam.
Wyprawkę też mam ku końcowi..ale to tylko dlatego, że ten mój pierwszy poród był wcześniejszy. Wtedy nic nie miałam..NIC, zero-nawet koszuli. Teraz nie chce być zaskoczona i wolę się przygotować. Na dniach poporę rzeczy dla małej i się spakuje
Salambo: no to Ty też masz przeboje. Pogadaj ze swoim szkrabem, że ma siedzieć w brzuchu i jaj sobie nie robić. Ja nie wiem czemu te dzieciaczki tak na ten świat się pchają...
Dziewczyny trzymam kciuki, żeby wszystko było ok.
Ja już prezenty mam kupione. Zaczęłam miesiąć temu i wszytsko prawie przez allegro zamówiłam. Ja się nie nadaje do tych wszystkich centr handlowych...za dużo ludzi pchających się na innych, za dużo dymu papierosowego i za dużo nerwów mnie to kosztuje. A zmęczona jak pies wracam.
Wyprawkę też mam ku końcowi..ale to tylko dlatego, że ten mój pierwszy poród był wcześniejszy. Wtedy nic nie miałam..NIC, zero-nawet koszuli. Teraz nie chce być zaskoczona i wolę się przygotować. Na dniach poporę rzeczy dla małej i się spakuje
olice przede wszystkim to staraj się nie stresować i nie myśleć o tym, co się może złego stać... bo nie daj boże ciśnienie jeszcze zacznie ci skakać ze stresu, a to dla dzidziusia nie jest fajne... :( napewno wszystko będzie dobrze :) leż, wypoczywaj no i przede wszystkim stosuj się do zaleceń lekarza... trzymamy kciuki i wierzymy, ze twoja niunia nie zrobi ci psikusa i posiedzi w brzuszku jeszcze długie tygodnie :) no a przede wszystkim powiedz jej, że nie może nas zawieść - przecież jesteśmy umówione na porodówce :D i tam się mamy po raz pierwszy zobaczyć :)
a tak poważnie to głowa do góry i staraj się nie myśleć o złym... będzie dobrze :)
a tak poważnie to głowa do góry i staraj się nie myśleć o złym... będzie dobrze :)
Mnie bardzo relaksuje kontakt z naturą. A że w mieście o niego trudno (i nie wszyscy też mogą sobie teraz pozwolić na wycieczki) to zaprosiłam część tej pierzastej natury do siebie, na parapet. I mam zamiast telewizora. ;)
http://www.youtube.com/user/KamikaziPL?feature=mhum#p/a/u/2/5Rz_-a0ve00
http://www.youtube.com/user/KamikaziPL?feature=mhum#p/a/u/1/OYcXBhwr5LQ
Pozdrawiam i trzymajcie się dziewczyny!
http://www.youtube.com/user/KamikaziPL?feature=mhum#p/a/u/2/5Rz_-a0ve00
http://www.youtube.com/user/KamikaziPL?feature=mhum#p/a/u/1/OYcXBhwr5LQ
Pozdrawiam i trzymajcie się dziewczyny!
--------------------
Pozdrawiam,
Kasia
Pozdrawiam,
Kasia
hello dziewczyny,
ja też od jakiegoś czasu odczuwam bolesne skurcze. nie wiem juz sama co o tym myslec. jak bylam u lekarza to zrobiła mi KTG gdzie zmierzyli czestotliwosc i moc skurczy. byly niewielkie i nie niepokojące, ale ja ich podczas badania nawet nie czułam. a wieczorami czuję je duuuuzo mocniej. powtarzaja sie co kilkanascie minut i co wieczor mysle czy to już dziś sie wydarzy! czy to normalne?? czy mam się martwić?
lekarka mówiła że szyjka trzyma świetnie, wiec co z tymi skurczami?
ja też od jakiegoś czasu odczuwam bolesne skurcze. nie wiem juz sama co o tym myslec. jak bylam u lekarza to zrobiła mi KTG gdzie zmierzyli czestotliwosc i moc skurczy. byly niewielkie i nie niepokojące, ale ja ich podczas badania nawet nie czułam. a wieczorami czuję je duuuuzo mocniej. powtarzaja sie co kilkanascie minut i co wieczor mysle czy to już dziś sie wydarzy! czy to normalne?? czy mam się martwić?
lekarka mówiła że szyjka trzyma świetnie, wiec co z tymi skurczami?
kurna przez tą całą cholerną bombę jeszcze się martwię o męża w jaki sposób wróci do domu :/ o 162 to można zapomnieć a od strony gdańska wszystko dosłownie stoi... :/ i na chwilę obecną żaden autobus do nas nie dojeżdża :/ kurna mam nadzieję, ze zanim on skończy pracę, to się rozluzuje na tyle, że będzie można przejeżdżać... :(
sorki za zejście z tematu ale chyba musiałam "se pogadać" :/
sorki za zejście z tematu ale chyba musiałam "se pogadać" :/
wiesz... wywalić to jej nie wywali... gdyby istniało realne zagrożenie to napewno by nie czekali :/ chyba, że z jakichś powodów po prostu wcześniej nie uda się ich sprowadzić (w co jakoś nie za bardzo chce mi się wierzyć)... tylko ja dziękuję przespać noc na miejscu ludzi w bliku bezpośrednio przyjegłym)
ale paraliż straszny... :/
ale paraliż straszny... :/
były dwa ćwiczenia, na pierwszym oglądałyśmy film o laktacji o naturalnym karmieniu piersią, a na drugich ćwiczeniach pani sprawdziła każdej z nas czy serduszko maleństwa bije, i rozmawiałyśmy o fazach porodu. Czyli bardziej taki wykład a nie typowe ćwiczenia.
A 6 grudnia na wykładzie idziemy zwiedzać porodówkę, trzeba było zapisać się na godzinę z tego co wiem to jeszcze na 17 są wolne godziny. I nie można wtedy partnerów wziąć.
A i trzeba dzwonić jeżeli nie można dotrzeć na ćwiczenia bo jak kogoś nie ma dwa razy bez telefonu to skreślają z listy, można dzwonić od 15-15:50
A 6 grudnia na wykładzie idziemy zwiedzać porodówkę, trzeba było zapisać się na godzinę z tego co wiem to jeszcze na 17 są wolne godziny. I nie można wtedy partnerów wziąć.
A i trzeba dzwonić jeżeli nie można dotrzeć na ćwiczenia bo jak kogoś nie ma dwa razy bez telefonu to skreślają z listy, można dzwonić od 15-15:50
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
kurna nie wiedziałam o tym :/:/:/ będę musiała w poniedziałek pogadać z babeczką :/ no i ciekawe czy jak będzi mi dane z tą babeczką pogadać, to czy jeszcze będą miejsca na tą "wycieczkę" bo na niej mi mega zależy ;(;(;( no i szkoda mi w sumie tych faz porodu... no trudno... :( mam tylko nadzieję, że jak pogadam z tą położną to potraktuje to jednak jako nieobecność usprawiedliwioną :(
devil83 spokojnie napewno w poniedziałek jeszce będą miejsca na obejść porodówki bo to wszystkie muszą iść, a fazy porodu wydaje mi się ze będą jeszcze na wykładzie.
a i Pani nas pocieszyła 99,8% pierworódek jest nacinana przy porodzie :) także jest beznadziejnie, i ogólnie że poród to pikuś a połóg ciężka sprawa.
a i Pani nas pocieszyła 99,8% pierworódek jest nacinana przy porodzie :) także jest beznadziejnie, i ogólnie że poród to pikuś a połóg ciężka sprawa.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
heh... to widać, że prowadzą praktykę nacinania pierworódek... no cóż... z jednej strony się nie dziwię, bo zawsze nacięcie jest bezpieczniejsze niż potencjalne pęknięcie ale... ehhh... raczej nas to nie ominie :( chyba że zaopatrzyć się w te olejki do masażu i smarować się codziennie, to może conieco pomoże... ciekawe na ile one działają :)
zobaczę - może jutro w dzień uda mi się podjechać i pogadać z babeczką... a jeśli nie to ostatecznie w poniedziałek...
zobaczę - może jutro w dzień uda mi się podjechać i pogadać z babeczką... a jeśli nie to ostatecznie w poniedziałek...
dziewczyny tak sobie myślałam że może też bym się przeszła do tej szkoły rodzenia, chciałbym sobie przypomnieć kilka rzeczy tzn oddychanie itd. ale nie wiem czy nie bedzie za późno bo pisałyscie że trzeba mieć zaświadczenie od lekarza a wizytę mam dopiero 3.12.
coś mam taki strasznie melancholijny nastrój wręcz depresyjny, nic mi się nie chce nie wiem czy to ta pogoda??
coś mam taki strasznie melancholijny nastrój wręcz depresyjny, nic mi się nie chce nie wiem czy to ta pogoda??
ehhh oleńka ja wczoraj miałam taki melancholijny wieczór :( na chwilę obecną mi przeszło ;) zobaczymy na jak długo :P
pamiętaj, że póki co myślimy macicą, więc mamy prawo do takich wahań ;p
a co do szkoły rodzenia, to myślę, że jeżeli czujesz, ze chcesz sobie poprzypominać to warto spróbować :) w końcu 3.12 to nie aż tak daleko :)
micasia ja mam podobny problem :( też muszę się zabrać za sprzątanie i to w szafach, więc troszkę tego będzie a straaaaaasznie mi się nie chce :P
pamiętaj, że póki co myślimy macicą, więc mamy prawo do takich wahań ;p
a co do szkoły rodzenia, to myślę, że jeżeli czujesz, ze chcesz sobie poprzypominać to warto spróbować :) w końcu 3.12 to nie aż tak daleko :)
micasia ja mam podobny problem :( też muszę się zabrać za sprzątanie i to w szafach, więc troszkę tego będzie a straaaaaasznie mi się nie chce :P
http://www.nowamatkapolka.pl/informator/?group=14 znalazłam fajną stronkę jak dal mnie oczywiście ale che się nią z wami podzielić może którejś się też przyda :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
heh oleńko ja smarkam krwią już od dobrego miesiąca :( kiedyś pytałam lekarza (co prawda ogólnego) to powiedział, że tak raczej nie powinno być, ale z drugiej strony rozmawiałam z niejedną ciężarną (tudzież młodą mamusią) i zdecydowana większość uskarżała się na tego typu dolegliwości i że niewiele z tym dało się zrobić...
także nie wiem co o tym myśleć, ale staram się tym nie przejmować...
także nie wiem co o tym myśleć, ale staram się tym nie przejmować...
Dziewczyny a co myślcie o monitorach oddechu? My się właśnie zastanawiamy i jak na razie to chyba jesteśmy za. W naszym otoczeniu niestety 2 maluszków już się nie obudziło. Ja sobie tego nie wyobrażam, nawet nie chcę myśleć o takie sytuacji.Tylko nie wiem czy takie monitory naprawdę spełniają swoją rolę. Może wiecie coś na ten temat?
no ja ostatnio kupiłam od jednej z forumek :) co prawda mam wielką nadzieję, że nigdy nie będzie musiał spełniać swojej roli i że kupiliśmy go czysto profilaktycznie... sporo się nad tym zastanawiałam, bo to jednak wydatek (spory lub nie - zależy jak na to spojrzeć), ale stwierdziliśmy, że będziemy nieco spokojniejsi...
no mój mąż to od razu, bez wahania powiedział, żeby go kupić... ja się wahałam ze względu na kasę... (jednak przy małym dziecku każda złotówka się przydaje) ale przekonał mnie, że na bezpieczeństwie małego nie ma co aż tak oszczędzać i że nigdy nie wybaczyłabym sobe sytuacji w której coś nie daj boże by się stało, a ja mając okazję kupić, nie zrobiłam tego, bo chciałałam odłożyć na co innego... :/ i miał kurcze rację :( także też przestałam się wahać... nie kupowałam nowego, bo to już bardzo duży wydatek, ale używany działający także... :)
a przyznam ci się szczerze, że jeśli miałabym w swoim otoczeniu chociaż jedno dziecko, które się nie wybudziło, to nie byłoby mowy o tym, żeby nie kupić... :(
a przyznam ci się szczerze, że jeśli miałabym w swoim otoczeniu chociaż jedno dziecko, które się nie wybudziło, to nie byłoby mowy o tym, żeby nie kupić... :(
chmurko korzystając z tego, ze rozpoczęłaś nowy temat, to przyciłam nas w nowy wątek, bo ten to już długaśny nieco się zrobił... ;)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=196674&c=1&k=16
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=196674&c=1&k=16
