Widok

Styczniowe mamy 2010 cz.12

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Nowa lista :)

Kasia31 - 28 grudnia - dziewczynka Amelka :)
Kasandra 31 grudnia dziewczynka Kasieńka :)
Mnisia 3-4 styczeń - dziewczynka :)
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Curly 4styczeń - chłopiec :) Krzyś???
Gosiak 7 stycznia - chłopiec Alex :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :) Rafałek :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :) Michałek :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :) - Franek
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec :) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Marta- 25styczeń-chłopiec :) Tymoteusz
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :)
Weronka - 2 luty - dziewczynka :) - Zosia

Wpisałam siebie na grudzień i powoli muszę przywyknąć do myśli, że znam datę porodu :)

Czy któraś z Was chodzi do dr. Łukasiuk ?? Bo to ten lekarz wczoraj mnie przyjmował na IP i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Koleżanki mnie mobilizują, bo ja jeszcze nie mam prawie nic z wyprawki dla Młodego i tak sobie przeglądam, co powinnam kupić.

Chciałam Wam polecić stanik do karmienia Triumpha , taki z koronki. Nazwy nie pamiętam, ale kosztuje ok. 70-80 zł. Miałam b.duży biust w czasie karmienia i przez pierwsze 5 miesięcy nawet spałam w biustonoszu. Kilka staników zdążyłam wypróbować, czysto bawełniane bardzo szybko się rozciągają, a ten naprawdę trzyma pierś i wkładę latacyjną.

To tak w ramach darmowej reklamy dla Triumpha :-)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczynki to ja kitikat od dziś to jest mój nowy nick.Przypomniało mi się że kiedyś go używałam na weselniku i już mam rejestracje a tu jechałam bez rejestracji podpisując się troszku inaczej kitikat he, stwierdziłam że wkońcu trzeba z tym zrobić porządek i znalazłam swoje stare hasło więc znów jestem jako KITI :) tylko suwaczek ze ślubnego zmieniłam na ciążowy hihi.
Tylko nie umiem sobie poradzić z jedną rzeczą na babyboom mam jeszcze koło suwaczka zdjęcie niuni z usg i na końcowym etapie gdzie wyskakuja linki do umieszczania na forum mam podgląd na suwaczek i fotka jest z boczku suwaczka,a jak wklejam ten pierwszy link co zawsze to jak widac poniżej fotki nie ma? ktoś wie dlaczego? ;(

Kasia dzięki za namiar stanikowego Triumpha już koleżanka mi polecała, ja póki co kupie zwyklaka ale jak się potwierdzi po urodzeniu małej ,że z karmienim nie ma problemu i moge karmić to wtedy fundne sobie ten porządny o którym piszesz .wkońcu to inwestycja w nasze skarby he które potem będą dochodzić do formy po zakończonym karmieniu,tak więc trzeba im pomóc dobrym podtrzymaniem he ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie:)
Z tymi formalnościami to ja nie przypominam sobie jedynie, żebym coś ze szpitala dostawała... po prostu po 3-4 dniach od porodu mąż pojechał z dowodami osobistymi i odebrał akt urodzenia.
I żadnego wniosku o macierzyński w zakładzie pracy też nie musiałam składać, wystarczył sam akt urodzenia.

Koszule do karmienia to moim zdaniem wygodniejsze te z guzikami, tylko żeby koniecznie były dość głęboko rozpinane - ja kupuję tylko takie, które mają 4 guziki, bo 3 to za mało:) Fajne udało mi się dostać na rynku w Pruszczu za 30 złotych - 100% bawełna i ładne, nie jakieś krzykliwe i pstrokate. Pani miała tgeż jedne za 23 zlote, ale były z domieszką czegoś sztucznego i jakieś takie mało fajne w dotyku mi się przez to wydawały.

Z tymi szpitalami i tą grypą rzeczywiście kicha...
Ja porodu rodzinnego i tak nie planowałam, bo tatuś potrzebny do opieki nad córciami w tym czasie. Był przy pierwszym porodzie i dał radę, choć też cały czas miał spore wątpliwości. Ustaliliśmy sobie, że będzie ze mną siedział cały czas aż do godziny "0" i wtedy wyjdzie, ale jak ten moment nadszedł i mu przypomniałam, że miał wyjść - to po prostu został i wytrwał do końca:))) Także nie martwcie się, chłopaki dadzą radę (jak będzie taka możliwość oczywiście...)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czesc dziewczyny :)

z mezem wczesniej rozmawlaismy o porodzie rodzinnym i powiedzila ze bedzie ze mna ale jak przyjdzie wypieranie to on zmyka. I ok - mysle nie bede go zmuszac. A wczoraj po oddychaniu w SR juz gadal ze zostanie na wypieranie tylko przecinac pepowiny nie kce ... hihiihi ... jeszcze ze 2 spotkania w SR to i pepowine przecinac bedzie kcial i moze nawet rodzic za mnie :)

takze nie przejmowac sie - faceci do tego dorastają z czasem, a my poprostu nie denerwujmy ich naszymi wizjami porodu ... czego ucho nie slyszy to do mózgu nie dotrze ...

buziaki


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć styczniówki dzisiaj mamy śłiczną pogodę puki nie zjem śniadania jest ok mam energie i zapał jak zjem to odrazu wszytsko mija i chce mi się spać pogoda za oknem suuper może jednak się zmuszę a tak poazatym dzisja wstawiam ostatnie pranie małęj rzeczy o koniec nic więcej nie kupuje bo mała nie przenosi z powodu wyjazdu mojego męża rodzić będe z mamą troche to dziwne ale nie chce być sama no i mam pewność że ona nie ucieknie no i powiem wam że ogarnia mnie coraz większy strach z powodu tej grypy jak mi wczoraj w sklepie babka podawałą bułki kaszlałą i parchała to powiem wam że szybko sie rozmyśliłam i dosłownie uciekłam jakaś paranoja mnie ogarnia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej hej faktycznie przepiękny dziś dzionek trzeba korzystać i kolejne pranko zrobić a potem spacerek dotleniający hmm cudnie, ale będzie super jak nasze maluszki beda mieć po 5-6mies i zacznie się przepiękny maj,czerwiec słoneczne dni, spacerki nad morze suuupeer!
co do wspólnych porodów to faktycznie Dejwi nic na siłę,dla każdego jest to bardzo osobista sprawa i jak tatuś niechce brac w tym udziału to nie ma co się obrażać,bo nie każdy się czuje na siłach by przy tym być a niektórzy wlaśnie z czasem dojrzewają do tej decyzji.U mnie mąż będzie ale chyba też tylko w I fazie,a mi to wcale nie przeszkadza i jest okej ;))
kasandra a na te prychajdła to faktycznie trzeba uważać,ja też jak widzę że ktos zaczyna kaszleć i nawet nie raczy przysłonic buzi tylko "wali" na około jak armata he to się odwracam i wychodzę,trzeba uważac nie ma co! zwłaszcza że my już na finishu jesteśmy :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czesc dziewczynki.

No ja mojemu mężowi nie daję wyboru-musi być przy porodzie i koniec:) To nasze dziecko a nie tylko moje i razem je zrobiliśmy. Ja tak się boję porodu że nawet myśleć o tym nie chcę -a jakby mojego A nie było przy mnie to chyba bym umarła:)

Czy któaś z Was będzie miała może teraz na dniach jakąś wizytę u gina? Bo ja nie mogę się do swojej od wczoraj dodzwonić a wysypka postępuje-mam ją nawet na piersiach. A tak swędzi że ho ho. Jeśli któraś z Was pójdzie to czy może się o to zapytać? To takie małe czerwone swędzące krostki. Najpierw były tylko na brzuchu a teraz są nawet na piersiach. Piję wapno ale chyba nie pomaga. Poczytała trochę w necie i niby to nie jest niebezpieczne dla dzidzi ale wolałąbym usłydszeć od lekarza. A nie wiem czemu moja gin nie odbiera tel.:(

Pogoda cuuuudna:) Ja tez robię pranie ale swoje plius pościele. NIe mam komody na ciuszki Małej więc jak wypiorę nie będę miała gdzie ich włożyć. Ale Wy korzystajcie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja niestety będę dopiero za kilka dni i to u gina na NFZ a ten zawinięty jest ;)

Wyprałam dziś oczywiście kolejna praleczkę :) Myślę, że za jakis tydzień uporamy się z praniem ciuszków dla Małej :)

Dziś mam nadzieję, że Daniel rozłoży mi łózeczko, to zaraz zabieram się za pranie pościeli :)

Co do porodów, u mnie mojego D nie będzie, bo mam cesarkę, ale martwi mnie to wstrzymanie porodów rodzinnych i odwiedzin. Podobno taka sytuacja może potrwać nawet do stycznia :(

Nie wyobrażam sobie, zeby D nie mógł zobaczyć córki, żeby musiał czekać aż wyjdę ze szpitala do zobaczenia Maleństwa :( Przeraża mnie to, ale staram się o tym na razie nie myśleć, mam jeszcze 5 tygodni do porodu, więc wszystko może się zmienić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie dopuszczam tej mysli do siebie, ze mojego męża nie będzie, i to nie ze strachu, ale właśnie z racji tej więzi i wrażeń, jedynych w swoim rodzaju i takich, które nii cholery sie juz nie powtórzą...

w Polsce to tak zawsze, coś się musi dziać i musi być rozruba i przepychanki...ja szczerze mówiąc w tą grype nie wierzę i nie świruję za bardzo. od wiek wieków grypa była na świecie i od zawsze na powikłania ludzie umierali, ja juz w podstawówce wiedziałam, że grypę trzeba ddoleczyć...a teraz jakiś cyrk medialny! zawsze coś: najpierw choroba wscieklych krów, potem ptasia grypa, teraz swinska grypa..co to wogole ma byc? gtypa to grypa i w takim okresie jak teraz to przeciez oczywiste, ze sa zachorowania...

ja nie wiem, ludzie coraz sterylniej zaczynaja życ i potem jest wysyp zachorowan, i pandemia i epidemia i jeszcze Bóg wie co...
aleez sie wsciekłam...dla mnie wogole nie ma takiej opcji, mąz jedzie ze mną i nie dyskutuje z nimi, będę im na podjeździe pod izbę przyjęc rodzić, ale z mężem :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
az z tego poirytowania zapomniałąm sie z Wami przywitać dziewczynki :))

wybaczcie, że tak złośc wylałam...

generalnie znów nie spałam, juz 3 noc z rzędu, nie wiem co robić. taka zmęczona jestem, a w nocy wogóle spac nie moge, w dzień tez nie odsypiam i cała aż kipię ze złości w środku...

ale przynajmniej pogodę dzis mamy piękną :) ja też robie pranie, głownie nasze, ale jedna praleczka oczywiście dla Mikiego tez wstawiona, bo ostatnio w Akpolu nakupowałam czapeczek, pieluszki flanelowe kolorowe i myjkę :) teraz wszystko ślicznie pachnie.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no cześc dziewczynki ja mam wszytsko już poprasowane z wyjatkeim 24 tetrowych pieluch ale dzisja nie dam rady no ja już dzisiaj wiem że mąż wyjeżdża 10 grudnia i wraca na początku marca płakałąm dzisiaj cały dzień ale cóż przeżyje musi być dobrze wiem że jemu też będzie ciężko i tego się boję ale mała skończy tylko 4 tyg w samolot i jedziemy do tatusia po porodzie zleci szybko no a potem cały miesiąc dla nas tak to sobie tłumacze ale uwieżcie mi że jest mi cholernie ciężko życze miłego wieczorku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No, ja tam nie wiem czy to tylko zwykła panika, bo jedank chorych ludzi, i to poważnie, jednak zdecydowanie więcej wszędzie naokoło.
U mojego M w pracy mnóstwo chorych, a jeden chlopak od paru już dni z b. wysoką gorączką, był nawet w szpitalu i zrobili wymaz i potwierdzili A/H1N1:( Tak więc jest się chyba czego bać, choć oczywiście lepiej nie popadać w paranoję. Ja tam w każdym razie publicznych miejsc unikam. Dzisiaj z racji pięknej pogody wyszłam z dziewczynkami na spacer, ale po sklepach żadnych się nie włóczyłyśmy:)
W każdym razie trzymajmy kciuki i odczyniajmy uroki, coby nas i naszych najblizszych ominęło szerokim łukiem:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja powiem tak: Zamkneli mnie w domu z powodu tej grypy:))
Troszke boję się tych zachorowań bo w 5 miesiącu ciąży przez miesiąc prawie leżałam w łóżku w domu i naprawde żle to przechodziłam.Nie chce tego powtarzać:(

Pogoda naprawde nam dzisiaj dopisała:)

Odiedziła nas dzisiaj przyszła chrzestna Alexia:)) sympatycznie było.Poprałam większość ciuszków i teraz czeka nas prasowanko,ale to zostawie sobie na przyszły tydzień;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasandra, sama nie wiem co Ci napisać... Niby dobrze, że jedzie, bo kaskę zarobi i potem będzie łatwiej. Ale z drugiej strony tak strasznie przykro być samą...

Jeśli chodzi o grypę, to profilaktycznie jem miód i idę dziś po tran.

Mój mąż po usunięciu ósemki strasznie puchnie i ma gorączkę. Niby bierze antybiotyk i środki przeciwbólowe, ale jest coraz gorzej....

A ja jakoś tak się boję o Małą. Przedwczoraj cały dzień się ruszała. A wczoraj i dziś jakoś tak nie, bardzo mało. W zeszłym tygodniu też tak było. A jak jest u Was - maleństwa dużo się ruszają każdego dnia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Weronka nie przejmuj się. Nasz Franio też czasami tak ma, że dwa dni szaleje i mam wrażenie, że w ogóle nie śpi, a potem jeden dzień cisza i raz na jakiś czas małe wiercenie. Ale ja wtedy też się o niego martwię. Wiadomo każda z nas tak ma:)

Kasandra, trzymaj się. Jak już decyzja podjęta to trzeba się z tym pogodzić. Chociaż ja nie wyobrażam sobie u nas takiej sytuacji. Napewno to nie możesz się denerwować i płakać, bo maluszek wszystko odczuwa. Dacie radę!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Magda - czyli Franio to też leniwiec ;)

A powiedz mi, jaką zaliczkę trzeba dać przy zamówieniu wózka (bo zamawiamy tam gdzie Wy - ten sam model tylko czerwony)? Muszę wiedzieć ile zabrać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Weronka nasza Iza tez slabo sie rusza... Jak leze to jeszcze ewentualnie troche powierzga ale ogolnie to caly dzien potrafi cicho siedziec;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Weronka nic się nie martw, dzieciaczki tak mają :) U mnie było podobnie w takich TC jak Ty obecnie jestes.
Teraz to już troszkę inaczej. Czuję małą praktycznie 24 na dobę. co nie zawsze jest przyjemne :) Tak się wierci, że mam wrażenie jakby chciała wyjść przez brzuch :)
No i u mnie już lekarz kazał liczyć ruchy Młodej.
W ogóle dziś dopatrzyłam się, ze mój gin wpisał mi coś w uwagach po łacinie ( teraz na ostatniej wizycie ) troszkę się wkurzyłam bo nic mi nie mówił, ze coś wpisuje a wcześniej coś mówił o przodującym łożysku i teraz nie wiem co tam jest napisane :(

Kasandra, bidulo współczuję, ale jak podjęliście taka decyzję to nie ma co się łamać- będzie dobrze !!

U mnie to chyba by nie przeszło, ale ja znam smak wyjazdów męża i po prostu troszkę inaczej jestem na dłuższe wyjazdy nastawiona.

aaa i dziś Daniel skręci mi łóżeczko :) w końcu, choc i tak jeszcze pościeli nie mam popranej, ale choć łóżeczko będzie stało :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze dziewczyny czy wybiera sie ktoras z Was a najblizszym czasie do gina, bo nie pisałyście? Błagam napiszcie:( Jestem coraz bardziej obsypana. A moja gin nie odbiera znow dzis tel. cały dzień:(( Martwie sie coraz bardziej, bo Mała tez dzis mniej ruchliwa a wczoraj caly dzien szlala jak nigdy. Co za szajs mi sie przyplatal:( Najgorsze jest to ze nie moge jechac do gina na slepo bo ona pracuje wszedzie-w szpitalu, Invikcie i u siebie prywatnie i niewiadomo co gdzie kiedy. Do mojej rodzinnej to zapisuja dopiero na przyszly wtorek. A jak to rózyczka czy polpasiec?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnisiu, ja niestety nie mogę pomóc :( Idę dopiero za kilka dni. Ja na Twoim miejscu pojechałabym na IP niech Cię lekarz zobaczy, szkoda Twoich nerwów. Uważam, ze jak wysypka nie ustaje to powinnas to skonsultować. Pułpasiec to raczej nie jest ( to chyba w jednym miejscu występuje ) a różyczka. Robiłaś badanie krwi czy masz odporność ?? Tylko z tego co wiem i pocieszę Cię, to różyczka w takim TC nie jes niebezpieczna, w przeciwieństwie do przejścia jej w I trymestrze, ale bądź co bądź jedź może lepiej na IP i nich ktoś wejdzie pierwszy żebyś nie siedziała na IP ( a z ta grypą teraz to strach pchać się do szpitala)
Bezpiecznie jest pojechać na Kliniczna bo to typowo położniczy więc nie ma masy ludzi na IP przynajmniej taka moja teoria
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry