Widok
Styczniowe mamy 2010 cz.12
Nowa lista :)
Kasia31 - 28 grudnia - dziewczynka Amelka :)
Kasandra 31 grudnia dziewczynka Kasieńka :)
Mnisia 3-4 styczeń - dziewczynka :)
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Curly 4styczeń - chłopiec :) Krzyś???
Gosiak 7 stycznia - chłopiec Alex :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :) Rafałek :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :) Michałek :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :) - Franek
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec :) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Marta- 25styczeń-chłopiec :) Tymoteusz
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :)
Weronka - 2 luty - dziewczynka :) - Zosia
Wpisałam siebie na grudzień i powoli muszę przywyknąć do myśli, że znam datę porodu :)
Czy któraś z Was chodzi do dr. Łukasiuk ?? Bo to ten lekarz wczoraj mnie przyjmował na IP i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Kasia31 - 28 grudnia - dziewczynka Amelka :)
Kasandra 31 grudnia dziewczynka Kasieńka :)
Mnisia 3-4 styczeń - dziewczynka :)
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Curly 4styczeń - chłopiec :) Krzyś???
Gosiak 7 stycznia - chłopiec Alex :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :) Rafałek :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :) Michałek :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :) - Franek
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec :) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Marta- 25styczeń-chłopiec :) Tymoteusz
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :)
Weronka - 2 luty - dziewczynka :) - Zosia
Wpisałam siebie na grudzień i powoli muszę przywyknąć do myśli, że znam datę porodu :)
Czy któraś z Was chodzi do dr. Łukasiuk ?? Bo to ten lekarz wczoraj mnie przyjmował na IP i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
cześć dziewczyny ja treż gadałąm z mężem i postanowi łam unikać skupisk ludzi trzeba dmuchać na zimne szczepionki w ciązy odpadają tak mipowiedział mój ginekolog bo nigdy nie wiadomo jak ciężarna zareaguje na antyciała i może skończyć się poronieniem nie neguje tej opini nie wiem czyjest dobra czy zła po prostu przekazuje informnacje powiedzice w końcu na którą jutro to spotkanie i w którym miejscu dokładnie ja teraz muszę sie zapisać na te usg do olszewskiego żeby pożądnie dzidzie pomierzyć i chyba się umówie w tym tyg
No to ja chyba też wybiorę się do apteki po jakieś zapobiegacze. Mam rutinoscorbin ale nie wiem czy mogę go brać. Wiem że w początkach ciąży jest niewskazany. Oprócz tego chyba muszę ruszy też miód, chociaż nie lubię.
Kasiu niestety nie wiem ila Mała waży bo moja P.doktor twierdzi że podawanie wagi teraz jest błędne:((( Dopiero tak za miesiąc zrobi dokałdne pomiary. Nie chciałam się z nią kłócić że każdy lekarz podaje itd.:( Mówiła tylko że patrząc po wilkości kości itp. to duża dzidzia będzie. Ale usg było niesamowite:) Mój mały słodziak:*
Kasiu dzięki za namiary na laktator od Larisy. Skontaktowałam się z nią podałą cenę i się zdecydowałam .Tylko cały czas czekam na konkretną odpowiedź bo nie wiem czy ona będzie chciała mi go wysłać bo mi cięzko będzie go odebrać osobiście.
Mam do Was małe pytanko. Czy spotlałyście się może z wysypką na brzuchu w ciąży? Bo ja dzisiaj rano zauważyłam takie małe czerwone krostki i swędzi mnie to:( Już zła jestem okropnie bo ciągle coś mnie łapie. NIe zmieniałam balsamów ani innych kosmetyków. Nowych rzeczy też nie jadłam. Normalnie jak nie urok to...
A spotkania też Wam bardzo zazdroszczę:( I też mam nadzieję że załapię się na oglądnięcie zdjęć:)
Kasiu niestety nie wiem ila Mała waży bo moja P.doktor twierdzi że podawanie wagi teraz jest błędne:((( Dopiero tak za miesiąc zrobi dokałdne pomiary. Nie chciałam się z nią kłócić że każdy lekarz podaje itd.:( Mówiła tylko że patrząc po wilkości kości itp. to duża dzidzia będzie. Ale usg było niesamowite:) Mój mały słodziak:*
Kasiu dzięki za namiary na laktator od Larisy. Skontaktowałam się z nią podałą cenę i się zdecydowałam .Tylko cały czas czekam na konkretną odpowiedź bo nie wiem czy ona będzie chciała mi go wysłać bo mi cięzko będzie go odebrać osobiście.
Mam do Was małe pytanko. Czy spotlałyście się może z wysypką na brzuchu w ciąży? Bo ja dzisiaj rano zauważyłam takie małe czerwone krostki i swędzi mnie to:( Już zła jestem okropnie bo ciągle coś mnie łapie. NIe zmieniałam balsamów ani innych kosmetyków. Nowych rzeczy też nie jadłam. Normalnie jak nie urok to...
A spotkania też Wam bardzo zazdroszczę:( I też mam nadzieję że załapię się na oglądnięcie zdjęć:)
witam Was w nowym wątku.
Ja dziś już bardziej do żywych wróciłam migrena minęła ale żeby nie było za różowo tak bolą mnie zęby że powietrze mi nawet przeszkadza brrr chyba już zadzwonię do dentysty i umówię się na luty bo pewnie z 10 dziur już mam!! tylko na którą godzinę się poumawiać jak ja nie wiem kiedy nasza kruszynka będzie miała pory karmienia? no cóż najwyżej odciągnę i z butli się da. A życie i tak pokaże jak to będzie :)
no już jutro spotkanie :) NIE ZAPOMNIJCIE APARATU :)
Ja dziś już bardziej do żywych wróciłam migrena minęła ale żeby nie było za różowo tak bolą mnie zęby że powietrze mi nawet przeszkadza brrr chyba już zadzwonię do dentysty i umówię się na luty bo pewnie z 10 dziur już mam!! tylko na którą godzinę się poumawiać jak ja nie wiem kiedy nasza kruszynka będzie miała pory karmienia? no cóż najwyżej odciągnę i z butli się da. A życie i tak pokaże jak to będzie :)
no już jutro spotkanie :) NIE ZAPOMNIJCIE APARATU :)
Kasiu Ty masz oko na te aukcje:))
Ja też mam już dwa kombinezony awięc nie skorzystal ale rzeczywiście jest śliczny.
Co do kocyków to z takich grubszych mi się podoba z babyono ale wolałabym obejrzeć na żywo. W tym tyg.jadę do Akpolu i może tam jakiś fajny znajdę. Kasiu a jaki to kocyk taki fajny właśnie z Akpolu?
Ale zobacz sobie: http://www.allegro.pl/item812548844_kocyk_babyono_mieciutki_80_x_110cm_6_kolorow.html
Kurcze dziewczyny zadrapię się chyba na śmierć. Piję calcium i mam nadzieję że ta cholerna wysypka zniknie.
Ja też mam już dwa kombinezony awięc nie skorzystal ale rzeczywiście jest śliczny.
Co do kocyków to z takich grubszych mi się podoba z babyono ale wolałabym obejrzeć na żywo. W tym tyg.jadę do Akpolu i może tam jakiś fajny znajdę. Kasiu a jaki to kocyk taki fajny właśnie z Akpolu?
Ale zobacz sobie: http://www.allegro.pl/item812548844_kocyk_babyono_mieciutki_80_x_110cm_6_kolorow.html
Kurcze dziewczyny zadrapię się chyba na śmierć. Piję calcium i mam nadzieję że ta cholerna wysypka zniknie.
Mnisia, takie same są w Akpolu :) za 44zł :)
Jak masz blizej do Smyka podjedź tam i zobacz, ale kup w Akopu :)
Masz chyba w 3 kolorach i różne wzory ( rysunki )
Zerknęłam na firmę, nazywa się bobas biz kocyk akrylowy.
Nawet w Mama i Ja nie mają takiego wyboru kocyków co w Akoplu, przynajmniej mieli miesiąc temu
Jak masz blizej do Smyka podjedź tam i zobacz, ale kup w Akopu :)
Masz chyba w 3 kolorach i różne wzory ( rysunki )
Zerknęłam na firmę, nazywa się bobas biz kocyk akrylowy.
Nawet w Mama i Ja nie mają takiego wyboru kocyków co w Akoplu, przynajmniej mieli miesiąc temu
O to super, będzie taniej niż z allegro:) Dizęki!
A macie jakas taka konkretna ostateczne liste zakupow na kompie? Bo ja ciagle dopisuje, potem skreslam. Moja szwagierka to juz wogole kazala mi polowe wyrzucic i mowila ze jakbym cos potzrebowala to pozniej sie dokupi.Ale kto wie jak to potem bedzie. Wole chyba wszystko juz pokupowac. Czy Wy np. kupowalyscie z kosmetykow dla dziecka wszysto-bo na poczatku za duzo i tak podobno nie mozna uzywac.
A macie jakas taka konkretna ostateczne liste zakupow na kompie? Bo ja ciagle dopisuje, potem skreslam. Moja szwagierka to juz wogole kazala mi polowe wyrzucic i mowila ze jakbym cos potzrebowala to pozniej sie dokupi.Ale kto wie jak to potem bedzie. Wole chyba wszystko juz pokupowac. Czy Wy np. kupowalyscie z kosmetykow dla dziecka wszysto-bo na poczatku za duzo i tak podobno nie mozna uzywac.
Mnisia ja mam jakąś wyprawkę z netu ściągniętą to wyślę Tobie zaraz na @.
Z kosmetyków to ja kupiłam:
żel do mycia ciała i włosków HIPP
oliwkę
krem do buźki
mokre chusteczki
patyczki do uszu (i przemywania pępuszka)
kupiłam HIPP bo jest o 1 dnia życia, a np nivea wszędzie piszę po 1 miesiącu życia. Nie wiem czy tak jest bo badań nie robili na noworodkach? pewnie tak. Choć sporo mam używa od narodzin, ale ja sama używam HIPPa i bardzo lubię tą firmę :)
jeszcze z apteki muszę kupić spirytus, gaziki i sól fizjologiczną.
Też patrzyłam na te kocyki na allegro ale do końca wzory mi nie pasują :/
Z kosmetyków to ja kupiłam:
żel do mycia ciała i włosków HIPP
oliwkę
krem do buźki
mokre chusteczki
patyczki do uszu (i przemywania pępuszka)
kupiłam HIPP bo jest o 1 dnia życia, a np nivea wszędzie piszę po 1 miesiącu życia. Nie wiem czy tak jest bo badań nie robili na noworodkach? pewnie tak. Choć sporo mam używa od narodzin, ale ja sama używam HIPPa i bardzo lubię tą firmę :)
jeszcze z apteki muszę kupić spirytus, gaziki i sól fizjologiczną.
Też patrzyłam na te kocyki na allegro ale do końca wzory mi nie pasują :/
dziewczynki niestety ale nie będzie mnie na jutrzejszym spotkanku,tak więc styczniówko nie zrobię foteczki którą ci obiecałam ;( no chyba, że któraś z was dziewczynki weźmie aparacik i cyknie brzuszkową fotkę.
Życzę udanego spotkanka, tak samo fajowego jak było pierwsze no i zróbcie miejsca na Wedlowskie pyszności ! czekam na relacyjkę :)
Życzę udanego spotkanka, tak samo fajowego jak było pierwsze no i zróbcie miejsca na Wedlowskie pyszności ! czekam na relacyjkę :)
No wlasnie, a ja chce kosmetyki nivea. Moze jeszcze podpytam polożnej w szkole rodzenia tylko że nie wiem kiedy beda zajecia bo prowadzaca hest juz od tygodnia w szpitalu:(
Jakby co to moj mail: mnisia_@buziaczek.pl
I wezcie liste jutro to ja moze faktycznie udoskonalicie wspolnymi silami a potem moze ktos to tutaj wrzuci:)
Jakby co to moj mail: mnisia_@buziaczek.pl
I wezcie liste jutro to ja moze faktycznie udoskonalicie wspolnymi silami a potem moze ktos to tutaj wrzuci:)
@ wysłane. Ja z nive mam tylko oliwkę, bo ta z Hippa jest mało tłusta i w związku z tym na ciemienuchę nie najlepsza. Myślę że tyle mam stosuje od urodzenia nivea i nic się nie dzieję wiec nie ma co rozmyślać jak bardziej pasuje nivea to stosować nivea :)
Kiti szkoda że nie będzie Cię na spotkaniu ale mam nadzieję że zdjęcie dziewczyny zrobicie :) bo już się nie mogę go doczekać przynajmniej sprawdzicie czy aparaty działają przed porodem :)
Kiti szkoda że nie będzie Cię na spotkaniu ale mam nadzieję że zdjęcie dziewczyny zrobicie :) bo już się nie mogę go doczekać przynajmniej sprawdzicie czy aparaty działają przed porodem :)
Witam po długim weekendzie.
Mieliśmy wrócić w niedzielę, ale mgła zasłaniała drogę, więc nie ryzykowaliśmy tak długiej podróży.
W sobotę kupiliśmy troszkę ciuszków - śliczne.
I wiecie co dziwne? Jak wydaję taką kasę na siebie to mam straszne wyrzuty sumienia, a jak na Maleństwo to jest ok.
Dziś przyszły pościele, które kupiłam na allegro. Bardzo ładne.
Mojemu bratu śniło się, że mała będzie ważyła jak się urodzi 3800 albo 4300. Dokładnie nie pamiętał :)
Byliśmy dziś w SR - przerażona jestem karmieniem piersią :( Nie dam rady...
Jutro mimo moich szczerych chęci nie spotkam się z Wami :( Ósemka (a włąściwie jej usunięcie) męża jest piorytem...
Pozdrawiam cieplutko. Życzę miłego spotkania i czekam na zdjęcia.
Mieliśmy wrócić w niedzielę, ale mgła zasłaniała drogę, więc nie ryzykowaliśmy tak długiej podróży.
W sobotę kupiliśmy troszkę ciuszków - śliczne.
I wiecie co dziwne? Jak wydaję taką kasę na siebie to mam straszne wyrzuty sumienia, a jak na Maleństwo to jest ok.
Dziś przyszły pościele, które kupiłam na allegro. Bardzo ładne.
Mojemu bratu śniło się, że mała będzie ważyła jak się urodzi 3800 albo 4300. Dokładnie nie pamiętał :)
Byliśmy dziś w SR - przerażona jestem karmieniem piersią :( Nie dam rady...
Jutro mimo moich szczerych chęci nie spotkam się z Wami :( Ósemka (a włąściwie jej usunięcie) męża jest piorytem...
Pozdrawiam cieplutko. Życzę miłego spotkania i czekam na zdjęcia.
Mnie niestety również jutro nie będzie:((
Mam od kilku dni okropne bóle brzucha,aż spać po nocach nie mogę.Boli mnie pod prawą piersią i mama twierdzi ze to może być ucisk na watrobę(być moze od tego tez ostatnio poranki zaczynam od wymiotów).A moja lekarz akurat zmieniła na jutro godz przyjmowania z 15 na 13 i nie opłaca mi się za bardzo taki kawał gnać tylko na dwie godzinki:((
Licze na fociaki ze spotkania i mam nadzieję że już przed kolejnym spotkaniem nic mnie nie powstrzyma.
Ta wysypka to faktycznie może być jakieś uczulenie,ale lepiej skonsultować to z lekarzem.Kiedyś coś tam wyczytałam że to może być od watroby ale nie pamiętam czy chodziło o plamy czy o wysypkę i nie chce wprowadzać w błąd.
Powiedzcie dziewczyny (te które zamierzają rodzic na zaspie) czy tam można wynająć sobie położną i jak jest ze znieczuleniem?
Mam od kilku dni okropne bóle brzucha,aż spać po nocach nie mogę.Boli mnie pod prawą piersią i mama twierdzi ze to może być ucisk na watrobę(być moze od tego tez ostatnio poranki zaczynam od wymiotów).A moja lekarz akurat zmieniła na jutro godz przyjmowania z 15 na 13 i nie opłaca mi się za bardzo taki kawał gnać tylko na dwie godzinki:((
Licze na fociaki ze spotkania i mam nadzieję że już przed kolejnym spotkaniem nic mnie nie powstrzyma.
Ta wysypka to faktycznie może być jakieś uczulenie,ale lepiej skonsultować to z lekarzem.Kiedyś coś tam wyczytałam że to może być od watroby ale nie pamiętam czy chodziło o plamy czy o wysypkę i nie chce wprowadzać w błąd.
Powiedzcie dziewczyny (te które zamierzają rodzic na zaspie) czy tam można wynająć sobie położną i jak jest ze znieczuleniem?
Gosiak, z położnymi jest problem. Po aferze ciężko coś załatwić. Znieczulenia chyba też nie dają na żądanie :( ale ogólnie jest ok :)
Szkoda, że Was nie będzie :( Ja nawaliłam na poprzednim, więc teraz nie mogę dać plamy ;) z resztą musze podejść do jednego sklepu w GB więc mobilizacja pełna, bo już się spotkania doczekać nie mogę :)
Szkoda, że Was nie będzie :( Ja nawaliłam na poprzednim, więc teraz nie mogę dać plamy ;) z resztą musze podejść do jednego sklepu w GB więc mobilizacja pełna, bo już się spotkania doczekać nie mogę :)
ja się nie wyłamuję :) choć w sumie pakujemy się w skupisko ludzi, ale...co ma byc to i tak będzie. ja piję te soki z vit. C, dodatkowo kiwi i ogórasy kiszone, chyba sie utzrymam bęz żadnego świństwa.
ja dziś w Akpolu byłam, szaleństwo :) znówu wydałam 2 razy tyle ile miałąm wydać :)
no nic, jutro sie podzielimy wrażeniami, a terazz spać, bo nieźle sobie w kość dałam.
aaa, postaram się wziąć aparat, co by nas ta nieobecna część poznała :)
do jutra babki!
ja dziś w Akpolu byłam, szaleństwo :) znówu wydałam 2 razy tyle ile miałąm wydać :)
no nic, jutro sie podzielimy wrażeniami, a terazz spać, bo nieźle sobie w kość dałam.
aaa, postaram się wziąć aparat, co by nas ta nieobecna część poznała :)
do jutra babki!
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
UWAGA NA DR PAWLACZYK!!!!!
Dziewczyny, uważajcie na tę miłą osobę. Ona tylko stwarza pozory i tuszuje w ten sposób brak kompetencji! Przez nią moja córeczka mogłaby nie otrzymać niezbędnej opieki med i umrzeć na zapalenie otrzewnej zaraz po urodzeniu! A prawdopodobnie jej choroba wynikła z brania przeze mnie leków zapisanych przez dr Pawlaczyk-leków hormonalnych niedozwolonych w ciąży. Najpierw gdy zgłosiłam się do niej z krwawieniami i objawami w ciązy, powiedziała mi, że to miesiączka i że nie jestem w ciąży i przepisała globulki hormonalne na rzekomą infekcję. W dziewiątym miesiącu trafiłam na Zaspę z zatruciem rotawirusem i ona mnie badała USG. Powiedziała że wszystko ok,choć było jej głupio że jestem w ciąży. W tym samym tygodniu,tuż po wyjściu ze szpitala poszłam do dr Chmielewskiego, bo na Zaspie nie chcieli mi powiedzieć czy z dzieckiem wszystko ok, bo jak stweirdził ordynator, trafiłam tam ze swoim problemem, a nie z dzieckiem.Dr Chmielewski zrobił nam USG i wykrył GUZA wielkości 4 cm u naszej córeczki. Oburzona wysłałam męża ze zdjęciem do dr Pawlaczyk, na co ona,że to może być smółka u dziecka! Poszłam jeszcze raz do dr Preisa i on potweirdził NOWOTWÓR!!!
Moja córeczka żyje dzięki dr Chmielewskiemu i dr Czaudernie ze Szpitala Wojewódzkiego. Z dr Pawlaczyk prawdopodobnie spotkamy się w sądzie.
Dziewczyny, uważajcie na tę miłą osobę. Ona tylko stwarza pozory i tuszuje w ten sposób brak kompetencji! Przez nią moja córeczka mogłaby nie otrzymać niezbędnej opieki med i umrzeć na zapalenie otrzewnej zaraz po urodzeniu! A prawdopodobnie jej choroba wynikła z brania przeze mnie leków zapisanych przez dr Pawlaczyk-leków hormonalnych niedozwolonych w ciąży. Najpierw gdy zgłosiłam się do niej z krwawieniami i objawami w ciązy, powiedziała mi, że to miesiączka i że nie jestem w ciąży i przepisała globulki hormonalne na rzekomą infekcję. W dziewiątym miesiącu trafiłam na Zaspę z zatruciem rotawirusem i ona mnie badała USG. Powiedziała że wszystko ok,choć było jej głupio że jestem w ciąży. W tym samym tygodniu,tuż po wyjściu ze szpitala poszłam do dr Chmielewskiego, bo na Zaspie nie chcieli mi powiedzieć czy z dzieckiem wszystko ok, bo jak stweirdził ordynator, trafiłam tam ze swoim problemem, a nie z dzieckiem.Dr Chmielewski zrobił nam USG i wykrył GUZA wielkości 4 cm u naszej córeczki. Oburzona wysłałam męża ze zdjęciem do dr Pawlaczyk, na co ona,że to może być smółka u dziecka! Poszłam jeszcze raz do dr Preisa i on potweirdził NOWOTWÓR!!!
Moja córeczka żyje dzięki dr Chmielewskiemu i dr Czaudernie ze Szpitala Wojewódzkiego. Z dr Pawlaczyk prawdopodobnie spotkamy się w sądzie.
nioo teraz to pewnie dziewczynki popijają pyszną wedlowską czekoladą na gorąco lub przekąszają przepyszny desrek owocowo czekoladowy mniaam, aż sobie smaku narobiłam he chyba wieczorkiem fundne sobie cos pysznego na to konto ;))
kupiłam czosnek w tabletkach i tran Mollersa wiec od dzis zaczynam sie uodparniac..tylko chyba tran bede brac co 2 lub 3 dzień,bo w nim jest witamina A,no a jak sie przyjmuje tez inne witaminki to trzeba uwazac co by nie przedobrzyc.fajnie ze taka ladna pogoda teraz to mozna troszke wiecej pospacerowac i sie dotlenic,choc chyba juz bym chciala śnieg wtedy jest take fajne mroźne,czyste powietrze i pozabija te wszystkie zarazki hehe
Aaa Dejwi nadal czekamy z promocją w PBKM co nie? jakbyś widziała że coś ruszają z tematem to pisz odrazu, ja też dam znać jakby coś, wtedy może i styczniówka do nas dołączy czyli byłabyś ty, ja, styczniówka no i może jeszcze któraś z dziewczyn sie zdecyduje to łańcuszek poleci dalej,no i wszystkie na tym skorzystamy ;))))
kupiłam czosnek w tabletkach i tran Mollersa wiec od dzis zaczynam sie uodparniac..tylko chyba tran bede brac co 2 lub 3 dzień,bo w nim jest witamina A,no a jak sie przyjmuje tez inne witaminki to trzeba uwazac co by nie przedobrzyc.fajnie ze taka ladna pogoda teraz to mozna troszke wiecej pospacerowac i sie dotlenic,choc chyba juz bym chciala śnieg wtedy jest take fajne mroźne,czyste powietrze i pozabija te wszystkie zarazki hehe
Aaa Dejwi nadal czekamy z promocją w PBKM co nie? jakbyś widziała że coś ruszają z tematem to pisz odrazu, ja też dam znać jakby coś, wtedy może i styczniówka do nas dołączy czyli byłabyś ty, ja, styczniówka no i może jeszcze któraś z dziewczyn sie zdecyduje to łańcuszek poleci dalej,no i wszystkie na tym skorzystamy ;))))
Kiti ja powoli już swirowac zaczynam ze nie zdaze z ta krwią ... nie wiem ale juz siedzie jak na gwozdziach :)
Ciekawe jak tam spotkanko naszych styczniowek :)
kurde ale jestem zla ze mnie tam nie bylo, a nie pojechalam bo myslalm ze chora jestem (choć bylam już pod GB :( i wróciłam)
bo mnie pluca bola ale to chyba Rafał znow rosnie i uciska mi chyba macica na zebra i takie dziwne mam tam uczucie ...
bo grypa to procz tego dziwnego ucisku to jeszcze goraczka, lamanie w kosciach a ja tego nie mam ... hmmmm i jak tu teraz myśleć
polezalam i mi przeszlo - pewnie rafcio inaczej sie ulozyl ... ahhhh
A jak wam sie oddycha ? moze wy tez macie takie uczucie ??
Ciekawe jak tam spotkanko naszych styczniowek :)
kurde ale jestem zla ze mnie tam nie bylo, a nie pojechalam bo myslalm ze chora jestem (choć bylam już pod GB :( i wróciłam)
bo mnie pluca bola ale to chyba Rafał znow rosnie i uciska mi chyba macica na zebra i takie dziwne mam tam uczucie ...
bo grypa to procz tego dziwnego ucisku to jeszcze goraczka, lamanie w kosciach a ja tego nie mam ... hmmmm i jak tu teraz myśleć
polezalam i mi przeszlo - pewnie rafcio inaczej sie ulozyl ... ahhhh
A jak wam sie oddycha ? moze wy tez macie takie uczucie ??
witajcie dziewczyny,
no brzuchate mamy jeszcze nie wróciły ze spotkania? ciekawa jestem kto w końcu trafił i nie mogę doczekać się zdjęcia i relacji.
Magda daj znać po wizycie u lekarza ja jutro idę i już nie mogę się doczekać.
z krwią pępowinową mam coraz większe rozterki bo rozmawiałam z prof hematologii i jakoś z tego co mówił mało zachęcająco to brzmi, ale jeszcze nie pojęłam ostatecznej decyzji robię rozeznanie :)
no brzuchate mamy jeszcze nie wróciły ze spotkania? ciekawa jestem kto w końcu trafił i nie mogę doczekać się zdjęcia i relacji.
Magda daj znać po wizycie u lekarza ja jutro idę i już nie mogę się doczekać.
z krwią pępowinową mam coraz większe rozterki bo rozmawiałam z prof hematologii i jakoś z tego co mówił mało zachęcająco to brzmi, ale jeszcze nie pojęłam ostatecznej decyzji robię rozeznanie :)
Dejwi ja z oddychaniem mam strasznie dziwnie czasem oddechu nie mogę złapać tylko takie płytkie ale podobno to normalne bo dzidzia na przeponę wówczas uciska. Albo mam tak szybkie bicie serca że wygląda jakby zaraz miało mi wyskoczyć dziś w ogóle jakoś od rana ciężkie oddychanie mam i nie pomaga leżenie na boku jednym czy drugim ale takie uroki ciąży :)
Czesc Dziewczyny! Styczniowka - od razu dziekuje za checi pomocy z elektroniczna niania... podpytamy jeszcze naszych znajomych alb kupimy jakas uzywana..bo nowe faktycnzie drogie:(.
A teraz relacja ze spotkania - bylysmy we 4: Kasia, Ada, Kasandra i ja:), czas strasznie syzbko uplynal od tej 11 - spotkanie zakonczone ok 14.30!!
Zdjec niestety nie bylo:(.. ale nie martwcie sie, nadrobimy!!
Pozdrowienia dla wszytskich chorujacych... Dejwi lobuzie:):)
A teraz relacja ze spotkania - bylysmy we 4: Kasia, Ada, Kasandra i ja:), czas strasznie syzbko uplynal od tej 11 - spotkanie zakonczone ok 14.30!!
Zdjec niestety nie bylo:(.. ale nie martwcie sie, nadrobimy!!
Pozdrowienia dla wszytskich chorujacych... Dejwi lobuzie:):)
Dejwi nie ide bo dzis jest przewijanie... znowu:) Nawet moj maz powiedzial, ze on juz to umie:):) Przewijanie mamy zaliczone. Bedziemy chyba dopiero w przyszlym tygodniu - jak sie dowiemy co i jak, dam znac na 100% jak bedziemy isc na oddychanie! A moze wiesz cyz cos jest w piatek??
Acha, ale ja naprawde mam brzuszek:):) Dla mnie to on jest mega:)
milego wieczoru babeczki!!
Acha, ale ja naprawde mam brzuszek:):) Dla mnie to on jest mega:)
milego wieczoru babeczki!!
ale Wam dziewczyny zazdroszczę tego spotkania i pyszności które zajadałyście :) ale mąż dziś pojechał po nową dostawę ciasteczek :) szkoda że nie było zdjęcia :(
Pati a powiedz ile ma cm Twój brzuszek w obwodzie? napiszcie dziewczyny ile Wy macie cm ciekawa jestem czy ja jakoś bardzo odstaję muszę miarkę jakoś dorwać i się zmierzyć ale ja też mam mini brzuch, choć ostatnio naprawdę jakby urosło mu się :)
Pati a powiedz ile ma cm Twój brzuszek w obwodzie? napiszcie dziewczyny ile Wy macie cm ciekawa jestem czy ja jakoś bardzo odstaję muszę miarkę jakoś dorwać i się zmierzyć ale ja też mam mini brzuch, choć ostatnio naprawdę jakby urosło mu się :)
Dziewczyny teraz to już raczej spacerek z naszymi Maluszkami. Tak więc rozpakowujemy się i kolejne spotkanie :)
Co do brzusiów ja mam 94cm. Pati jak ma 85cm to dobrze :P:P :)
Właśnie Daniel skręca mi mebelki :) Jejku koniec remontu :) 4 miesiące w bałaganie kończy się :)
Teraz jeszcze pędzę do szkoły na zebranie ( a nie chce mi się okropnie ) :( i będę siedzieć i patrzeć na nowe meble :)
Co do brzusiów ja mam 94cm. Pati jak ma 85cm to dobrze :P:P :)
Właśnie Daniel skręca mi mebelki :) Jejku koniec remontu :) 4 miesiące w bałaganie kończy się :)
Teraz jeszcze pędzę do szkoły na zebranie ( a nie chce mi się okropnie ) :( i będę siedzieć i patrzeć na nowe meble :)
Pati oddychanie jest dziś na 19 w parach - ale nie ide bo poczekam do rana i zobacze czy sie cos wykluje czy nie z tego mojego dzisiejszego samopoczucia :(
a jutro jest na 17 oddychanie same panie
18 - oddychanie pary
19 - chyba kapiel
w poniedzilaek jest pediatra - tylko nie pamietam na ktora
Kasia super ze remoncik juz masz z glowy :) teraz sama przyjemnosc chowania rzeczy do szafek
ja probowalam sie dzis spakowac do szpitala - robilam 2 podejscie i ... NIEP POTRAFIE tego zrobic - normalnie szok
a jutro jest na 17 oddychanie same panie
18 - oddychanie pary
19 - chyba kapiel
w poniedzilaek jest pediatra - tylko nie pamietam na ktora
Kasia super ze remoncik juz masz z glowy :) teraz sama przyjemnosc chowania rzeczy do szafek
ja probowalam sie dzis spakowac do szpitala - robilam 2 podejscie i ... NIEP POTRAFIE tego zrobic - normalnie szok
Gosiak, ja Ci wczoraj napisałam, że odpadam - to chyba było jeszcze w poprzednim wątku.
Przede wszystkim boję się zarazków w szpitalu - a w Wojewódzkim ich na pewno niemało. Mąż też na mnie się denerwuje jak chcę się pchać w takie miejsca, gdzie łatwo się zarazić.
A tak poza tym to chyba jednak na tą Zaspę bym wolała jechać, mimo wszystko.
Sorki, mam nadzieję, że się nie pogniewasz.
Dziewczyny, fajnie że spotkanie udane. Teraz to już chyba rzeczywiście następne z Maluchami:)
Co do brzucha to mój ma 113 cm - to chyba rekordzistką jestem:)
Przede wszystkim boję się zarazków w szpitalu - a w Wojewódzkim ich na pewno niemało. Mąż też na mnie się denerwuje jak chcę się pchać w takie miejsca, gdzie łatwo się zarazić.
A tak poza tym to chyba jednak na tą Zaspę bym wolała jechać, mimo wszystko.
Sorki, mam nadzieję, że się nie pogniewasz.
Dziewczyny, fajnie że spotkanie udane. Teraz to już chyba rzeczywiście następne z Maluchami:)
Co do brzucha to mój ma 113 cm - to chyba rekordzistką jestem:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
witam sie i ja :)
spatkanie potwierdzam, że bardzo przyjemne, pośmiałyśmy się, podzieliłyśmy obawami, spożyłysmy troche kalorii :) fakt, że czas zleciał jak z bicza :) w kawiarni siedziałyśmy w zasadzie same, więc zagrożenie grypowe praktycznie żadne :))
Dejwi, żałuj kochaniutka, że zawróciłaś, bo na lodach byłyśmy, hiih :)
brak zdjęcia biorę na siebie, bo jeszcze wczoraj wieczorem pamiętałąm, żeby aparat wziąć, ale nockę miałam zarwaną i juz rano z pamięcią gorzej :(
co do oddychania, to ja coraz częściej mam takie bezdechy, a szczególnie jak na plecach chwilę poleżę, takie dziwne uczucie jakby mi sie słabo robiło. no ale co tu się dziwić, skoro i płuca i przepona ściśnięte...
apropo brzuuchów, to ja miałam dziś chyba największy :)) jeszcze miałam taki sweter gruby, że mi dodatkowo optycznie powiększał :) ja mam w obwodzie...102cm !! a pati faktycznie cos sciemnia :) chyba jej się poprostu u nas w wątku podoba, bo brzuszek to rozmiar wręcz petite :)) no ale wiesz pati, ja tak z zazdrości, bo mój brzuszek to juz brzucholec :)
zmykam dziołchy, później zajrzę, ide do przyjacióły mojej odebrać bujaczek dla nas po jej córeczce :)) fajnie, kolejna rzecz dla bejbika.
aha, Kasia, chciałam Ci komplement sypnąć, że świetnie wyglądasz jak na mamę już dwójki dzieci :) młodziutko i wogóle tak fajnie :) i masz niezwykle uspokajający głos, normalnie Krystyna Czubówna :))
spatkanie potwierdzam, że bardzo przyjemne, pośmiałyśmy się, podzieliłyśmy obawami, spożyłysmy troche kalorii :) fakt, że czas zleciał jak z bicza :) w kawiarni siedziałyśmy w zasadzie same, więc zagrożenie grypowe praktycznie żadne :))
Dejwi, żałuj kochaniutka, że zawróciłaś, bo na lodach byłyśmy, hiih :)
brak zdjęcia biorę na siebie, bo jeszcze wczoraj wieczorem pamiętałąm, żeby aparat wziąć, ale nockę miałam zarwaną i juz rano z pamięcią gorzej :(
co do oddychania, to ja coraz częściej mam takie bezdechy, a szczególnie jak na plecach chwilę poleżę, takie dziwne uczucie jakby mi sie słabo robiło. no ale co tu się dziwić, skoro i płuca i przepona ściśnięte...
apropo brzuuchów, to ja miałam dziś chyba największy :)) jeszcze miałam taki sweter gruby, że mi dodatkowo optycznie powiększał :) ja mam w obwodzie...102cm !! a pati faktycznie cos sciemnia :) chyba jej się poprostu u nas w wątku podoba, bo brzuszek to rozmiar wręcz petite :)) no ale wiesz pati, ja tak z zazdrości, bo mój brzuszek to juz brzucholec :)
zmykam dziołchy, później zajrzę, ide do przyjacióły mojej odebrać bujaczek dla nas po jej córeczce :)) fajnie, kolejna rzecz dla bejbika.
aha, Kasia, chciałam Ci komplement sypnąć, że świetnie wyglądasz jak na mamę już dwójki dzieci :) młodziutko i wogóle tak fajnie :) i masz niezwykle uspokajający głos, normalnie Krystyna Czubówna :))
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
noo to supcio że się udało spotkanko! widać fajne i zgrane z nas forumkowe mamusie skoro za każdym razem się udaje spotkać i jest tak milusio :)))) Ada a jak tak napisałaś o Kasi to dosłownie tak sobie ja wyobrażałam,bo tu z nas wszystkich najbardziej doświadczona mamusia i sporo wie i zawsze pomoże i dokładnie tak myślałam że głosik musi mieć ciepły a ty tu piszesz że Krysia Czubówna hihi moja intuicja mnie jednak nie zawiodła hihi
Dewji spokojnie zdążymy z tym bankiem,czuje że już na Mikołajki się ruszy he no zobaczymy ;) no i życzę zdrówka,pewnie to tylko synuś cię tam mocniej ciska a nie choróbsko
co do brzusia to ja mam 92cm taka kuleczka, choć zaczynają już ją dostrzegać bo zaczepiła mnie pani kasjerka pytając jak się czuje i kto zamieszkuje mój brzuszek he a pani w aptece też patrząc na mnie dała mi parę rad he więc już się rzucam w oczy wkońcu, przecież to 8 miesiąc hihi
Dewji spokojnie zdążymy z tym bankiem,czuje że już na Mikołajki się ruszy he no zobaczymy ;) no i życzę zdrówka,pewnie to tylko synuś cię tam mocniej ciska a nie choróbsko
co do brzusia to ja mam 92cm taka kuleczka, choć zaczynają już ją dostrzegać bo zaczepiła mnie pani kasjerka pytając jak się czuje i kto zamieszkuje mój brzuszek he a pani w aptece też patrząc na mnie dała mi parę rad he więc już się rzucam w oczy wkońcu, przecież to 8 miesiąc hihi
Liluś ja smaruje od 1m ciąży, 2 razy dziennie Perfecta Mama-przeciwdziałenie rozstępom, do tego raz na tydzień smaruje się oliwką dla dzieci a do kąpieli też wlewam pare kropelek oliwki.Na szczęście póki co rozstępów nie mam, no i swędzenie bardzo rzadko mnie spotykało a dodam że jestem szczupłą osobą więc mój brzusio naprawdę się nieźle rozciągnął bez żadnych problemków ;)))
a dodam że dziewczyny stosują też z powodzeniem Ziajkę lub z droższej półki Mustelle.
a dodam że dziewczyny stosują też z powodzeniem Ziajkę lub z droższej półki Mustelle.
hej, fajnie, że spotkanie się udało - zazdroszczę, a szczególnie tych wszystkich pyszności:)
Ja już po wizycie u dr i zdaję relację, jak to wygląda: w związku z tym, że narazie wszystko przebiega u mnie bez zastrzeżeń: cukry ok przepływy ok i reszta ok:) narazie nie wyznaczał mi żadnego terminu. Powiedział, że wiadomo, że najlepiej jak maluszek jak najdłużej w brzuszku posiedzi. Mam przyjść za dwa tygodnie wtedy sprawdzimy wszystko jeszcze raz, pewnie głównie chodzi tu o łozysko i przepływy, i gdyby coś to wtedy ustalimy termin. Fajnie jakbym dociągnęła do grudnia, ale nie wiem czy się uda. A więc czekam do 2 grudnia.
Co do mojego brzucholca to mam 105 cm.
Ja już po wizycie u dr i zdaję relację, jak to wygląda: w związku z tym, że narazie wszystko przebiega u mnie bez zastrzeżeń: cukry ok przepływy ok i reszta ok:) narazie nie wyznaczał mi żadnego terminu. Powiedział, że wiadomo, że najlepiej jak maluszek jak najdłużej w brzuszku posiedzi. Mam przyjść za dwa tygodnie wtedy sprawdzimy wszystko jeszcze raz, pewnie głównie chodzi tu o łozysko i przepływy, i gdyby coś to wtedy ustalimy termin. Fajnie jakbym dociągnęła do grudnia, ale nie wiem czy się uda. A więc czekam do 2 grudnia.
Co do mojego brzucholca to mam 105 cm.
Liluś ja smaruję się gdzieś od 4 miesiąca oliwką dla dzieci i kilka razy w tygodniu Vichy na rozstępy, bo zapach mi przeszkadza niby piszą że bezzapachowy a jak dla mnie to klejem szkolnym śmierdzi :/. Ale nie jestem solidna w smarowaniu, bo niestety często się źle czuję i czasami kilka dni się nie smaruję. Póki co rozstępów nie mam :)
Curly wzięłam miarkę i sobie odmierzyłam 113 cm, ale masz piękny brzusio:) Ada też nieźle 102 cm :) ja Wam się pochwalę, zszokowałam się bo naprawdę urosło się mojemu brzuszkowi, bo mam 89 cm w szoku jestem :) ale mierzę w najbardziej odstającym miejscu hihi. Mam nadzieje że nasza córcia urosła i przytyła trochę już się jutra doczekać nie mogę aż się dowiem, że wszytko ok i ładnie niunia rośnie :)
Magda i co dowiedziałaś się czegoś u lekarza?
Curly wzięłam miarkę i sobie odmierzyłam 113 cm, ale masz piękny brzusio:) Ada też nieźle 102 cm :) ja Wam się pochwalę, zszokowałam się bo naprawdę urosło się mojemu brzuszkowi, bo mam 89 cm w szoku jestem :) ale mierzę w najbardziej odstającym miejscu hihi. Mam nadzieje że nasza córcia urosła i przytyła trochę już się jutra doczekać nie mogę aż się dowiem, że wszytko ok i ładnie niunia rośnie :)
Magda i co dowiedziałaś się czegoś u lekarza?
kurcze Magda ja też mam tą cukrzycę ale nawet nie myślę że urodzę wcześnie, powiedziałam małej że do stycznia szlaban na wychodzenie :).
Moja koleżanka była w ciąży bliźniaczej i też miała cukrzycę i lekarze też jej mówili że dużo szybciej urodzi po pierwsze bo ciąża bliźniacza po drugie cukrzyca i urodziła w 37 albo 38 tygodniu więc normalnie tak jak rodzą kobiety z bliźniakami :) liczę że uda nam się dotrwać do stycznia :)
Moja koleżanka była w ciąży bliźniaczej i też miała cukrzycę i lekarze też jej mówili że dużo szybciej urodzi po pierwsze bo ciąża bliźniacza po drugie cukrzyca i urodziła w 37 albo 38 tygodniu więc normalnie tak jak rodzą kobiety z bliźniakami :) liczę że uda nam się dotrwać do stycznia :)
nioo brawo styczniówko doganiasz mnie hihi a wiesz od 2 tyg.mierze cukier po jedzonku i mieszcze się ładnie w normie,jem wszystko ale z zamiennikami typu ciemne pieczywo,jogurty nat.itp.po 1,5 tyg.spróbowałam normalnego obiadu (wcześniej uikałam ziemniaków,schabowego) i nawet skusiłam się na zwykłą drożdzówkę i miałam też w normie, więc myślę że ja poprostu nie toleruje glukozy a z samym cukrem jest okej.Jednak nadal uważam co jem i w jakich ilosciach,wolę chuchać na zimne ;)
Madzia superek,że wszystko dobrze,aż sama jestem ciekawa jak to u ciebie będzie z terminem czy będziesz z nas pierwsza ;)))
Madzia superek,że wszystko dobrze,aż sama jestem ciekawa jak to u ciebie będzie z terminem czy będziesz z nas pierwsza ;)))
no cześć dziewczyny ja dopieo po spotkaniu dotarłam do domku hm mna spotkanku było super i powiem wam że to ja mam największy brzuchol a po tych lodach karmelowych to wogle odstresowałam się na tym spotkanku ale jak to jest w życiu raz jest ok a potem kolejne wiadomości nas szokują mąż ma 2 grudnia wyjechać na 4 miesięczny kontrakt do końca tygodnia ma dac odpowiedż więc domyście sie jaką mam teraz myślówe ale na pocieszenie wybraliśmy sie dzisiaj do akpolu no i poszalałam teraz ja klikam a mąż walczy z łóżeczkiem no i baldachimem nie wiem co bardziej jest skomplikowane dla niego mam nadzieje że jutro z tym wyjazdem się wyjaśni bo nie wiem jak ja sobie dam sama rade aż do marca
no kasandra...nie zazdroszczę :( ja jak mój mąż na 3 dni teraz wyjechał to dół, i poprosiłam go, aby jak to możliwe z szefem ustalił, że żadnych delegacji aż do porodu..
wiadomo, że czasem zdarzają sie sytuacje podbramkowe, ale ja sobie nie wyobrażam, żeby męża nie była ani przy porodzie ani potem, kiedy jest chyba najtrudniej...no i kiedy tatus tez nawiązuje ten wyjątkowy kontakt z dzieckiem..
nie wiem...ja bym się sie chyba poprostu nie zgodziła...więc chyba słaby ze mnie doradca, bo pewnie nie myslę racjonalnie.
wiadomo, że czasem zdarzają sie sytuacje podbramkowe, ale ja sobie nie wyobrażam, żeby męża nie była ani przy porodzie ani potem, kiedy jest chyba najtrudniej...no i kiedy tatus tez nawiązuje ten wyjątkowy kontakt z dzieckiem..
nie wiem...ja bym się sie chyba poprostu nie zgodziła...więc chyba słaby ze mnie doradca, bo pewnie nie myslę racjonalnie.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Witam.
Oczywiście miałam szerokie plany wybrać się na spotkanie, ale moja Ewka coś jakaś niewyraźna była i nie bardzo chciałam ją narażać.
Trochę się jednak obawiam tej grypy, chociaż do tej pory obyło się u mojego dziecka bez antybiotyku. I wczoraj się jeszcze naczytałam w necie ...
Co do rozstępów to po Ewie wyszły dopiero po porodzie, wcześniej nic nie widziałam. U mnie jednak brzucho rośnie dopiero pod koniec, może to tym spowodowane.
Czy któraś z sznownych Pań zamierza może rodzić w Wejherowie. Bo ja zamierzam, jeśli się oczywiście uda :-)))
Oczywiście miałam szerokie plany wybrać się na spotkanie, ale moja Ewka coś jakaś niewyraźna była i nie bardzo chciałam ją narażać.
Trochę się jednak obawiam tej grypy, chociaż do tej pory obyło się u mojego dziecka bez antybiotyku. I wczoraj się jeszcze naczytałam w necie ...
Co do rozstępów to po Ewie wyszły dopiero po porodzie, wcześniej nic nie widziałam. U mnie jednak brzucho rośnie dopiero pod koniec, może to tym spowodowane.
Czy któraś z sznownych Pań zamierza może rodzić w Wejherowie. Bo ja zamierzam, jeśli się oczywiście uda :-)))
Nie wiem czy uda mi się na wszystko odpowiedzieć, bo się rozpisałyście :)
Ada, dziękuję za komplementy, aż się zarumieniłam :) Uśmiałam się z porównania do Czubównej, żeby ten głos działał uspokajająco na moje dzieciaki ;)
Magda, najważniejsze, ze u dzidzi wszystko dobrze. U mnie łożysko również II stopnia, przynajmniej takie było 2 tyg temu.
Kasandra, troszkę lipa z takim wyjazdem na tyle czasu jak dzidzia ma przyjść na świat :( Ja chyba bym swojego nie puściła, bo chyba, że to mus.
Co do rozstępów, mam je po Mikim :( a niby prawie w ogóle nie przytyłam.
Teraz nowych nie mam, zobaczymy bo z Mikim mi wylazły zaraz po porodzie.
Smaruję się zajką i oliwką.
W ogóle jestem padnięta :( W szkole spędziłam 2 h bo panuje zasada, ze po wywiadówce jeszcze idzie się porozmawiać z nauczycielami z innych przedmiotów, a że mój Miki załapał kiepskie oceny i uwaga z czego ;)
Z MUZYKI !! To musiałam iść porozmawiać z nauczycielką :/
No nic muszę go przypilnować, co by nauczył się nut. :/
Przy okazji porozmawiałam z innymi nauczycielami, bo nie wiem kiedy teraz będę miała okazje iść do szkoły i tak zleciały 2h
Niestety, mebelki do końca nie są skręcone :( Daniel z lampą wojował 1,5h ;) i nie zdążył wszystkich mebli poskręcać, ale przeżyję ten jeszcze jeden dzień bałaganu :)
No nic późno już, czas iść lulkać. Amelka zasnęła już to i ja muszę, bo to ostatnie chwile bez wstawania na przewijanie i karmienie :)
...Czasem mnie to przeraża, szczególnie, że muszę wstawać codziennie o 6:30 bo dzieciaki idą do szkoły :(
Ada, dziękuję za komplementy, aż się zarumieniłam :) Uśmiałam się z porównania do Czubównej, żeby ten głos działał uspokajająco na moje dzieciaki ;)
Magda, najważniejsze, ze u dzidzi wszystko dobrze. U mnie łożysko również II stopnia, przynajmniej takie było 2 tyg temu.
Kasandra, troszkę lipa z takim wyjazdem na tyle czasu jak dzidzia ma przyjść na świat :( Ja chyba bym swojego nie puściła, bo chyba, że to mus.
Co do rozstępów, mam je po Mikim :( a niby prawie w ogóle nie przytyłam.
Teraz nowych nie mam, zobaczymy bo z Mikim mi wylazły zaraz po porodzie.
Smaruję się zajką i oliwką.
W ogóle jestem padnięta :( W szkole spędziłam 2 h bo panuje zasada, ze po wywiadówce jeszcze idzie się porozmawiać z nauczycielami z innych przedmiotów, a że mój Miki załapał kiepskie oceny i uwaga z czego ;)
Z MUZYKI !! To musiałam iść porozmawiać z nauczycielką :/
No nic muszę go przypilnować, co by nauczył się nut. :/
Przy okazji porozmawiałam z innymi nauczycielami, bo nie wiem kiedy teraz będę miała okazje iść do szkoły i tak zleciały 2h
Niestety, mebelki do końca nie są skręcone :( Daniel z lampą wojował 1,5h ;) i nie zdążył wszystkich mebli poskręcać, ale przeżyję ten jeszcze jeden dzień bałaganu :)
No nic późno już, czas iść lulkać. Amelka zasnęła już to i ja muszę, bo to ostatnie chwile bez wstawania na przewijanie i karmienie :)
...Czasem mnie to przeraża, szczególnie, że muszę wstawać codziennie o 6:30 bo dzieciaki idą do szkoły :(
cześc dziewczyny ja dzisiaj z powodu tego wyjazdu nie spałąm całą noc mąż zresztą chyba też nie bo wstaliśmy razem o 5 a o 6 zawiozłąm go nawet do pracy bo się jakoś podnieść nie mogliśmy aż głowa boli od myślenia dzisja będziemy wiedzieć coś więcej ale czas leci mus nie mus wiadomo jak jest rozmawialiśmy na spotkaniu bo jeżeli biorę wszytskei za i sprzeciw to jasne żeby nie jechał ale jak popatrze troszeczke dalej i 3 miesiące wzamian za siedzenie z małą i nie oddawanie jej do żlobka zmienia perspektywe bo te 5 miesięcy macierzyńskiego minął jak z bicza strzelił i jakoś chyba nie mam serca małej do żłobka oddać sama nie będe przyleci mama a ateny też nie są na końcu świata więć może mężowi uda sie wyrwać na chociaż tydzień a jak nie to po miesiącu zapakuje małą i polece do niego tłumacze sobie że takie jest życie że nieraz trzeba dokonać pewnych wyborów i poświęceń ale chyba cel uświęća środki a może jeszce uda mu się jakoś wykręcić zobaczymy
Kasandra bedzie dobrze ... Ty dasz rade i mąż da... życie juz takie scenariusze nam pisze ... choć Ci współczuje NO ale głowa do góry !!
Będziesz mieć swojego dzidziola przecież :)
ja sie zmiezylam i mam w brzuchu ok 97 cm ... jakoś mało ... a mąż mówi ze grubasek juz jestem ... grgrgrg ... pogryze go nastepnym razem za to :)hihih
Co do płucek dziś nic nie boli ... alez mialam pecha wczoraj poprostu !!
Buziaki ide nakarmic dziecko :)
Będziesz mieć swojego dzidziola przecież :)
ja sie zmiezylam i mam w brzuchu ok 97 cm ... jakoś mało ... a mąż mówi ze grubasek juz jestem ... grgrgrg ... pogryze go nastepnym razem za to :)hihih
Co do płucek dziś nic nie boli ... alez mialam pecha wczoraj poprostu !!
Buziaki ide nakarmic dziecko :)
Dzieńdoberek :)
Przyleciałam się przywitać :) bo uzależniona chyba już jestem od styczniówek 2010 :)
Zaraz brat mi przywiezie zasłonki :) i okna będę miała udekorowane :)
Właśnie nastawiłam pranie do którego wrzuciłam torbę do szpitala :) bo cała zakurzona przez remont była ;)
I wiecie co, ja nie wiem co mam do niej spakować ;)
Szlafrok, dwie koszule, kapcie pod prysznic i kapcie zwykłe, paczkę pieluch,chusteczki, ciuszki dla Młodej, laktator ( ale to na sam koniec bo muszę go wyparzyć przed szpitalem ), jakieś dla siebie kosmetyki, ręczniki ( jeden czy dwa ?? ) :)
Czy coś jeszcze ??
Przyleciałam się przywitać :) bo uzależniona chyba już jestem od styczniówek 2010 :)
Zaraz brat mi przywiezie zasłonki :) i okna będę miała udekorowane :)
Właśnie nastawiłam pranie do którego wrzuciłam torbę do szpitala :) bo cała zakurzona przez remont była ;)
I wiecie co, ja nie wiem co mam do niej spakować ;)
Szlafrok, dwie koszule, kapcie pod prysznic i kapcie zwykłe, paczkę pieluch,chusteczki, ciuszki dla Młodej, laktator ( ale to na sam koniec bo muszę go wyparzyć przed szpitalem ), jakieś dla siebie kosmetyki, ręczniki ( jeden czy dwa ?? ) :)
Czy coś jeszcze ??
Kasia poslalm Ci liste szpitalnych rzeczy od styczniówki ale już w Wordzie
+ ten link co kiedys umieszczlam wam - ale sama juz go nie mam
Masakra - ja tez nie moge sie spakowac - to jestjakis dramat
jak tu sie pakowac jak wiele rzeczy mozesz schowac dopiero w trakcie skórczy ... echhhhhhhh a ja tak nie lubie: robić cos do połowy ... grggr
+ ten link co kiedys umieszczlam wam - ale sama juz go nie mam
Masakra - ja tez nie moge sie spakowac - to jestjakis dramat
jak tu sie pakowac jak wiele rzeczy mozesz schowac dopiero w trakcie skórczy ... echhhhhhhh a ja tak nie lubie: robić cos do połowy ... grggr
Witam się też:)
Ja dodatkowo jeszce biorę: majtki jednorazowe, wkładki poporodowe, wkładki laktacyjne, stanik do karmienia, ręcznik papierowy, papier toaletowy, ładowarkę do telefonu, klapki pod prysznic, dokumenty (dowód, legitymację ubezpieczeniową, kartę ciąży i wyniki badań), ze 2 pieluszki tetrowe, irygator i kilka saszetek tantum rose (ale to Tobie akurat się nie przyda po cc:)
Dzisiaj już 2 dzień z rzędu obudziłam się z drapaniem w gardle, więc od rana mleczko z miodem i masłem popijam i mam nadzieję, że nic więcej się nie rozwinie...
Ja dodatkowo jeszce biorę: majtki jednorazowe, wkładki poporodowe, wkładki laktacyjne, stanik do karmienia, ręcznik papierowy, papier toaletowy, ładowarkę do telefonu, klapki pod prysznic, dokumenty (dowód, legitymację ubezpieczeniową, kartę ciąży i wyniki badań), ze 2 pieluszki tetrowe, irygator i kilka saszetek tantum rose (ale to Tobie akurat się nie przyda po cc:)
Dzisiaj już 2 dzień z rzędu obudziłam się z drapaniem w gardle, więc od rana mleczko z miodem i masłem popijam i mam nadzieję, że nic więcej się nie rozwinie...
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
hej dziewczęta :)
kurcze, tak w nocy wiało, że znów spać nie mogłam..i jeszcze mi przez drzwi z klatki tak ciągnęło, że czuje jak mnie w gardle drapie :/
ah lipa...
ja dzis też poprosiłam mame, żeby mi walizke przywiozła, to zrobie przymiarkę do pakowania.
a Dejwi, Tanum Rosa koniecznie, kilka saszetek na podmywanie rano i wieczorem. nam babeczka w SR poradziła, aby to rozrobić w butelce od wody mineralnej z tym sportowym kapslem. mówi, że wtedy wygodniej jest sie poprostu polewac, bo z irygatorem nam nie wolno w środku walczyć! a tantum rosa działą antybakteryjnie plus lekko znieczulająco.
Kasia, Twoja lista jest ok, plus to co dopisała curly - koniecznie ręcznik papierowy i staniki dla karmiących, papier toaletowy, u mnie na liści e z SR były jeszcze sztuće i kubek, bo z tym słabo w szpitalu :)
a co do kosmetyków, to polożna zasugerowała bezzapachowe, alboumyć się żelem tym co dzidziusia, żeby maluch czuł naturalny zapach skóry mamy...wkońcu taki szkrabik to jeszcze nie widzi dobrze, tylko wącha i po tym nas rozpoznaje.
ja na razie znalazłam bezzapacchowy sztyft po pachy AA, ale muszę poszukać czy żel pod prysznic też mają.
kurcze, tak w nocy wiało, że znów spać nie mogłam..i jeszcze mi przez drzwi z klatki tak ciągnęło, że czuje jak mnie w gardle drapie :/
ah lipa...
ja dzis też poprosiłam mame, żeby mi walizke przywiozła, to zrobie przymiarkę do pakowania.
a Dejwi, Tanum Rosa koniecznie, kilka saszetek na podmywanie rano i wieczorem. nam babeczka w SR poradziła, aby to rozrobić w butelce od wody mineralnej z tym sportowym kapslem. mówi, że wtedy wygodniej jest sie poprostu polewac, bo z irygatorem nam nie wolno w środku walczyć! a tantum rosa działą antybakteryjnie plus lekko znieczulająco.
Kasia, Twoja lista jest ok, plus to co dopisała curly - koniecznie ręcznik papierowy i staniki dla karmiących, papier toaletowy, u mnie na liści e z SR były jeszcze sztuće i kubek, bo z tym słabo w szpitalu :)
a co do kosmetyków, to polożna zasugerowała bezzapachowe, alboumyć się żelem tym co dzidziusia, żeby maluch czuł naturalny zapach skóry mamy...wkońcu taki szkrabik to jeszcze nie widzi dobrze, tylko wącha i po tym nas rozpoznaje.
ja na razie znalazłam bezzapacchowy sztyft po pachy AA, ale muszę poszukać czy żel pod prysznic też mają.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
dokumenty juz tez sobie w jedną sterte złożyłam, żeby jak cos to tylko wrzucic i nie martwic sie czy sa wszystkie. fakt, że jeszcze na ostatnia morfologię trzeba poczekać, pewnie tez paciorkowca zrobie...no i jak nie macie legitymacji ubezpieczeniowej podbitej, to ostatni druk RMUA. podobno mozna w ciągu 7 dni dostarczyc dowód, że ma sie ubezpieczenie, a jak nie to szpital przysyła fakturkę :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Curly ja też odpuściłam sobie dzisiaj szpital bo jestem poprostu wykończona.
Cierpię na bezsenność :( Na dodatek te wczorajsze wiatry:(( Tak mi po oknach wiało że przeniosłam się do pokoju brata(dobrze że go nie było)
Jejku,wy tu juz się pakować zaczynacie... A ja dopiero wczoraj zamówiłam sobie na allegro szlafrok i koszulkę nocną...
Może mi któraś też raz jeszcze przesłać tą listę do szpitala?(gosia19852@amorki.pl)
Zamawiać sobie laktator czy poczekać i zobaczyć czy będzie mi potrzebny?-jak myślicie?
Nie mam dzisiaj na nic siły:(Wypompowana jestem kompletnie.
Dzisiaj zdałam sobie sprawę że w przyszłym tyg wchodzę już 34 tydzień ciązy...Zaczynam się bać....
Zdałam sobie sprawę że muszę kupić sobie na święta i sylwestra jakąś tuniczkę żeby jak człowiek wyglądać ;)
Cierpię na bezsenność :( Na dodatek te wczorajsze wiatry:(( Tak mi po oknach wiało że przeniosłam się do pokoju brata(dobrze że go nie było)
Jejku,wy tu juz się pakować zaczynacie... A ja dopiero wczoraj zamówiłam sobie na allegro szlafrok i koszulkę nocną...
Może mi któraś też raz jeszcze przesłać tą listę do szpitala?(gosia19852@amorki.pl)
Zamawiać sobie laktator czy poczekać i zobaczyć czy będzie mi potrzebny?-jak myślicie?
Nie mam dzisiaj na nic siły:(Wypompowana jestem kompletnie.
Dzisiaj zdałam sobie sprawę że w przyszłym tyg wchodzę już 34 tydzień ciązy...Zaczynam się bać....
Zdałam sobie sprawę że muszę kupić sobie na święta i sylwestra jakąś tuniczkę żeby jak człowiek wyglądać ;)
Gosiak! Uff, całe szczęście, że się wreszcie odezwałaś... Już się zaczynałam martwić, że będziesz na mnie gdzieś pod szpitalem czekać, a ja Cię wystawiłam:(((
Ada, ja irygatora też nie mam zamiaru wewnętrznie używać, ale kupiłam go sobie, bo z niego najwygodniejsze jednak to polewanie:)
O sztućcach i kubku rzeczywiście zapomniałam - też zawsze zabierałam.
U mnie to już za 2 dni 35 tydzień będzie - aż w szoku jestem:)
Ada, ja irygatora też nie mam zamiaru wewnętrznie używać, ale kupiłam go sobie, bo z niego najwygodniejsze jednak to polewanie:)
O sztućcach i kubku rzeczywiście zapomniałam - też zawsze zabierałam.
U mnie to już za 2 dni 35 tydzień będzie - aż w szoku jestem:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Gosiak, ja kupiła laktator, podobno warto mieć go w szpitalu bo te szpitalne są rozchwytywane a i z tego co czytałam to tylko do odciągnięcia i wylania, bo wiadomo nie są odparzane po każdym odciągnięciu. Tak więc ja mam swój.
Ja też właśnie muszę sobie kupić jakąś tuniczkę na święta, gdybyś coś fajnego wypatrzyła daj znać ;) Ja widziałam śliczną w C&A chyba za 50zł ale to miesiąc temu i nie wiem czy jeszcze są.
Dzięki dziewczyny za resztę listy ;) Mi też brakuje jeszcze szlafroka i jednej koszuli, ale to w tym tygodniu ma mi bratowa podrzucić bo kupiła w prezencie.
Właśnie rozwiesiłam pierwsze pranie :) Same różowe :D Jak to cudnie wygląda. Pierwszy raz nie przeszkadza mi pranie w pokoju ;) hi-hi
W domu mam masę roboty i nie wiem co co się wziąć, jednak takie końcowe porządki pod koniec ciąży są diabelsko wyczerpujące.
Brat mi przed chwilą przywiózł zasłonki bo mama skracała je i od razu powiesił :) Zaczyna być ładniutko :) Tylko ławę taką niską co by stała koło łóżka kupiliśmy za szeroką :( no, ale cóż w wielkim sklepie, wszystko się jakieś mniejsze wydaje ;)
Ja też właśnie muszę sobie kupić jakąś tuniczkę na święta, gdybyś coś fajnego wypatrzyła daj znać ;) Ja widziałam śliczną w C&A chyba za 50zł ale to miesiąc temu i nie wiem czy jeszcze są.
Dzięki dziewczyny za resztę listy ;) Mi też brakuje jeszcze szlafroka i jednej koszuli, ale to w tym tygodniu ma mi bratowa podrzucić bo kupiła w prezencie.
Właśnie rozwiesiłam pierwsze pranie :) Same różowe :D Jak to cudnie wygląda. Pierwszy raz nie przeszkadza mi pranie w pokoju ;) hi-hi
W domu mam masę roboty i nie wiem co co się wziąć, jednak takie końcowe porządki pod koniec ciąży są diabelsko wyczerpujące.
Brat mi przed chwilą przywiózł zasłonki bo mama skracała je i od razu powiesił :) Zaczyna być ładniutko :) Tylko ławę taką niską co by stała koło łóżka kupiliśmy za szeroką :( no, ale cóż w wielkim sklepie, wszystko się jakieś mniejsze wydaje ;)
Ja do szpitala laktatora akurat nie zabieram. Mam, ale korzystać planuję jedynie w razie awaryjnych sytuacji, typu dłuższe wyjście:) W szpitalu nie był mi potrzebny, na początku mleczka mało, więc maluszek sam wszystkow wyciągnie, a przy nawale to już przeważnie w domu się jest - a jak nie to można parę kropelek "ręcznie" wypuścić, żeby piersi nie bolały.
Poza tym nie wiem czy znacie metody na przepełnione piersi z prykładaniem mrożonych liści kapusty i mrożonych pieluch (uprzednio zamoczonych w wodzie) - to naprawdę pomaga i nie powoduje kolejnego narastania mleka w przeciwieństwie do sytuacji po odciągnięciu.
Poza tym nie wiem czy znacie metody na przepełnione piersi z prykładaniem mrożonych liści kapusty i mrożonych pieluch (uprzednio zamoczonych w wodzie) - to naprawdę pomaga i nie powoduje kolejnego narastania mleka w przeciwieństwie do sytuacji po odciągnięciu.
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
kurcze dziewczyny ja ma w sumie dwie torby jedną dla siebie jedną dla małej w przyszłym tyg spotykam sie z koleżanką która 3 tyg temurodziła na klinicznej i da mi liste to co potrzebuje bo co szpital to inne wymagania tu chca pampersy tu nie tu oliwki tu nie a najlepsze jest to że wczoraj marcin złożył łózeczko wygląda super ale mam mega problem z zawiązaniem baldahimu kurde nie sądziłą że to tak skomplikowane macie jakieś instrukcje
hejka dziewczynki..oj fakt Kasiu rozwieszone bebikowe ciuszki wyglądają przesłodko, u mnie tez przewazają różowiusie i fioletkowe kolorki he laktator mam i tak smao podchodze jak Kasia wolę mieć swój niz czekać w kolejce na szpitalny, a ze wzgledu u mnie na ksztalt brodawek to tym bardziej zdecydowałam o kupieniu Medeli co by mi pomogła w karmieniu ;))
a dziewczynki ważna sprawa ! dziś w Dzień Dobry Tvn był temat śmierci łóżeczkowej,jak się ustrzec itp.jest wątek na forum na ten temat więc warto się z nim zapoznać kto nie widział programu, żeby wiedzieć jakie dzidzia powinna mieć warunki do spania,żeby było bezpiecznie ;)))
a dziewczynki ważna sprawa ! dziś w Dzień Dobry Tvn był temat śmierci łóżeczkowej,jak się ustrzec itp.jest wątek na forum na ten temat więc warto się z nim zapoznać kto nie widział programu, żeby wiedzieć jakie dzidzia powinna mieć warunki do spania,żeby było bezpiecznie ;)))
Curly,wczoraj przeczytałam że rezygnujesz,ale nie miałam juz siły nawet nic pisac :(
Kasik jak upatrze coś fajnego to dam namiary:)) Rozglądałam się na allegro,ale nie ma nic super:(
Deji dziękuję ci za listę:))
Dziewczyny powiedzcie mi jeszcze jak ma wyglądać koszula do porodu??
a odpis urodzenia dziecka dostaje się w szpitalu czy w jakimś urzędzie?
Jak ma wyglądać ten wniosek o udzielenie urlopu macierzyńskiego?
Niestety mam takiego szefa że niczego się od niego nie dowiem:(
Kompletnie zielona jestem i przerażona tym po porodowym załatwianiem :(
I tak sobie mysle że chyba jednak kupie sobie laktator,tak na wszelki wypadek.
Kasik jak upatrze coś fajnego to dam namiary:)) Rozglądałam się na allegro,ale nie ma nic super:(
Deji dziękuję ci za listę:))
Dziewczyny powiedzcie mi jeszcze jak ma wyglądać koszula do porodu??
a odpis urodzenia dziecka dostaje się w szpitalu czy w jakimś urzędzie?
Jak ma wyglądać ten wniosek o udzielenie urlopu macierzyńskiego?
Niestety mam takiego szefa że niczego się od niego nie dowiem:(
Kompletnie zielona jestem i przerażona tym po porodowym załatwianiem :(
I tak sobie mysle że chyba jednak kupie sobie laktator,tak na wszelki wypadek.
Gosia, ja będę w weekend w C&A dam Ci znać czy są jeszcze te tuniki po 50zł. naprawdę bardzo ładne były.
No właśnie podłączam się pod pytanie. Odpis urodzenia to z urzędu ?? Bo kurczę będę chciała jak najszybciej wszystko do ZUS dostarczyć, zeby kase dostawać.
Jutro idę na imprezę firmową ( tzn. pojadę na chwilę przywitać się ) i przy okazji dowiem się co i jak z tymi wszystkimi dokumentami.
Co do laktatora, polecam medela elektroniczny. Można w fajnej cenie dostac używany na allegro. Ja taki właśnie kupiłam i sporo dziewczyn od nas z forum też :)
No właśnie podłączam się pod pytanie. Odpis urodzenia to z urzędu ?? Bo kurczę będę chciała jak najszybciej wszystko do ZUS dostarczyć, zeby kase dostawać.
Jutro idę na imprezę firmową ( tzn. pojadę na chwilę przywitać się ) i przy okazji dowiem się co i jak z tymi wszystkimi dokumentami.
Co do laktatora, polecam medela elektroniczny. Można w fajnej cenie dostac używany na allegro. Ja taki właśnie kupiłam i sporo dziewczyn od nas z forum też :)
Kozula do samego porodu może Gosiu nie wyglądać :P Możesz nawet wziąć koszulke męża :)
Później juz po wszystkim to takie najlepsze z rozcięciem na cycka ;)
Ja do porodu mam ( jeszcze bratowa nie przywiozła ) ;) koszulę z rynku za 30zł.
Drugą juz po porodzie mam lepszą, ale to od rodziców dostałam i ona nie ma rozcięcia tylko guziczki przy szyi :)
Później juz po wszystkim to takie najlepsze z rozcięciem na cycka ;)
Ja do porodu mam ( jeszcze bratowa nie przywiozła ) ;) koszulę z rynku za 30zł.
Drugą juz po porodzie mam lepszą, ale to od rodziców dostałam i ona nie ma rozcięcia tylko guziczki przy szyi :)
Możesz mieć najzwyklejsza koszulę nocną. Ja swoją doprałam bez problemu i teraz też jej użyję.
Z koszulką męża nie ryzykowałabym, bo na sali porodowej leży się jakieś 2 godziny i tak głupio w takiej krótkiej leżeć.
Tak z mojego doświadczenia ( tylko, że po porodzie leżałam 7 dni przez paciorkowca) to trzeba mieć kilka tych koszul. Po samym porodzie to chyba 3 razy zmieniałam ,bo tak bardzo krwawiłam.
Jejku, cały poród mi się przypomniał, a starałam się o tym nie myśleć :-))).
Serio, to nie jest tak źle, da się przeżyć.
Z koszulką męża nie ryzykowałabym, bo na sali porodowej leży się jakieś 2 godziny i tak głupio w takiej krótkiej leżeć.
Tak z mojego doświadczenia ( tylko, że po porodzie leżałam 7 dni przez paciorkowca) to trzeba mieć kilka tych koszul. Po samym porodzie to chyba 3 razy zmieniałam ,bo tak bardzo krwawiłam.
Jejku, cały poród mi się przypomniał, a starałam się o tym nie myśleć :-))).
Serio, to nie jest tak źle, da się przeżyć.
co do szpitala na Zaspie to faktycznie tak jest, że ogólnie wprowadzili zakaz odwiedzin,mówili to dziś w Panoramie.No ale to dla dobra obu stron,myślę że to nie potrwa długo tylko teraz przy tej panice z grypą,a za parę tygodni rozejdzie się i będzie normalnie.
Gosiu co do piżamek to kupisz je w każdym piżamkowym sklepie,są specjalne koszule typu z dwoma rozcięciami w okolicach piersi albo na guziczki albo tylko na zakładki tak by cała pierś nie wychodziła i można było dyskretnie karmić lub można się zaopatrzyć w zwykłą koszulę z rozcięciem i guzikami po środku i też będzie dobrze ;) spory wybór masz na allegro,ja akurat swoją kupiłam typowo do karmmienia w sklepie piżamkowym za 30zł.A do porodu to zwykła koszula może być nawet t-shirt dłuższy.
Gosiu co do piżamek to kupisz je w każdym piżamkowym sklepie,są specjalne koszule typu z dwoma rozcięciami w okolicach piersi albo na guziczki albo tylko na zakładki tak by cała pierś nie wychodziła i można było dyskretnie karmić lub można się zaopatrzyć w zwykłą koszulę z rozcięciem i guzikami po środku i też będzie dobrze ;) spory wybór masz na allegro,ja akurat swoją kupiłam typowo do karmmienia w sklepie piżamkowym za 30zł.A do porodu to zwykła koszula może być nawet t-shirt dłuższy.
czesc Dziewczyny!! No a ja sie dzis w koncu wybralam na zakupy - no i mam kilka butelek, pogrzewacz, koctk babyono;). Kupilam jeszcze wklady poporodowe:) Takie troche od sasa do lasa te zakupy, ale chcialam Was podpytac co do poscieli - bedziemy mieli lozeczko 120/60. Jaki rozmiar poscieli kupowalyscie do takich lozeczek?? Bo ja dzis troche zglupialam:(:(...
Acha - Curly i Gosiak - jak bedziecie szly do wojewodzkiego to dajcie znac, tez chce pojsc na to spotkanie... jak juz odwolaja zakaz naturalnie..
Acha - Curly i Gosiak - jak bedziecie szly do wojewodzkiego to dajcie znac, tez chce pojsc na to spotkanie... jak juz odwolaja zakaz naturalnie..
Pati,ja napewno będę głośno "pisała" że się wybieram,napewno zauwarzysz:)) Tylko myśle że najpierw zadzwonie do szpitala żeby zorientować się jak to wygląda z tą "kwarantanną"
Ja zostawiłam zakupy łóżeczka,pościeli,wanienki itd Jackowi i teściowej.Nie pozwalają mi z domu wychodzić,ale jak tu wysiedzieć całymi dniami na tyłku? (podziwiam nasza styczniówkę za wytrwałość)
Ja wkłady poporodowe kupiłam na alegro,majtki jednorazowe również.Teraz tylko czekam aż mi to wszystko prześlą.Kupiłam też jedna koszulę poporodową i zamomęt rozejrze się za jeszcze jedna
Czas nas juz goni.....Co niektórym to tylko miesiąc został...
Ja zostawiłam zakupy łóżeczka,pościeli,wanienki itd Jackowi i teściowej.Nie pozwalają mi z domu wychodzić,ale jak tu wysiedzieć całymi dniami na tyłku? (podziwiam nasza styczniówkę za wytrwałość)
Ja wkłady poporodowe kupiłam na alegro,majtki jednorazowe również.Teraz tylko czekam aż mi to wszystko prześlą.Kupiłam też jedna koszulę poporodową i zamomęt rozejrze się za jeszcze jedna
Czas nas juz goni.....Co niektórym to tylko miesiąc został...
a co do formalnosci już jak nasze dzidzie będą z nami to wygląda to w skrócie tak:
- dziecko trzeba zarejestrować - idziemy z wypisem ze szpitala do USC w ciągu 14 dni i tam dostajemy akt urodzenia.
- W UM składamy wniosek o nadanie PESEL a w niektórych urzędach odrazu w USC przy okazji aktu urodz.(na pesel czekamy ok.30dni).
- Książeczkę RUM dla dziecka wyrabia się dopiero po otrzymaniu PESELA - do czasu otrzymania peselu wszystkie recepty zapisuje się w książeczkę mamy, tak więc dobrze wcześniej przygotować sobie nowe druki.
- Z aktem urodzenia oraz wnioskiem o macierz.idziemy do siebie do pracy, żeby zacząć dostawać macierzyński.
- u pracodawcy należy również zgłosić dziecko do ubezpiecz.zdrowotnego czyli kadrowa wypełni ZCNA jeśli dzidzia ma byc ubezpieczona przy mamie, a jeśli przy tacie (bo np.mama nie pracuje) to oczywiście ten fakt tata zgłasza u siebie w firmie oraz również u pracodawcy możemy wyrobić odrazu legitymację dla członka rodziny.
- Z aktem urodz., z dowodem os. oraz po nowych przepisach z zaświadcz.prowadzenia ciąży u ginekologa od przynajmniej 10tyg. idziemy do MOPSu i dam dostajemy becikowe :)
- Jeśli jesteśmy ubezpieczone prywatnie, to zakład ubezpieczeniowy wypłaca też świadczenie za urodzenie dziecka na podstawie aktu urodzenia.
Uffff ..end.. ;)))
- dziecko trzeba zarejestrować - idziemy z wypisem ze szpitala do USC w ciągu 14 dni i tam dostajemy akt urodzenia.
- W UM składamy wniosek o nadanie PESEL a w niektórych urzędach odrazu w USC przy okazji aktu urodz.(na pesel czekamy ok.30dni).
- Książeczkę RUM dla dziecka wyrabia się dopiero po otrzymaniu PESELA - do czasu otrzymania peselu wszystkie recepty zapisuje się w książeczkę mamy, tak więc dobrze wcześniej przygotować sobie nowe druki.
- Z aktem urodzenia oraz wnioskiem o macierz.idziemy do siebie do pracy, żeby zacząć dostawać macierzyński.
- u pracodawcy należy również zgłosić dziecko do ubezpiecz.zdrowotnego czyli kadrowa wypełni ZCNA jeśli dzidzia ma byc ubezpieczona przy mamie, a jeśli przy tacie (bo np.mama nie pracuje) to oczywiście ten fakt tata zgłasza u siebie w firmie oraz również u pracodawcy możemy wyrobić odrazu legitymację dla członka rodziny.
- Z aktem urodz., z dowodem os. oraz po nowych przepisach z zaświadcz.prowadzenia ciąży u ginekologa od przynajmniej 10tyg. idziemy do MOPSu i dam dostajemy becikowe :)
- Jeśli jesteśmy ubezpieczone prywatnie, to zakład ubezpieczeniowy wypłaca też świadczenie za urodzenie dziecka na podstawie aktu urodzenia.
Uffff ..end.. ;)))
o Kitkat super spis
:)
a ksiazeczki RUM zalatwcie poki macie brzuszki. ja ostatnio tam polazlam i byla kolejka na 30-40 minut stania a ja wlazlam bez z racji Rafcia :)
wiec wykorzystajcie brzuszki póki są. a i ja poprosiłam o wiecej tych druków i dostałam 2 sztuki :) lepiej miec wiecej wlasnie z racji recept dla maluchów :)
:)
a ksiazeczki RUM zalatwcie poki macie brzuszki. ja ostatnio tam polazlam i byla kolejka na 30-40 minut stania a ja wlazlam bez z racji Rafcia :)
wiec wykorzystajcie brzuszki póki są. a i ja poprosiłam o wiecej tych druków i dostałam 2 sztuki :) lepiej miec wiecej wlasnie z racji recept dla maluchów :)
hmm z tego co wiem to w każdym urzędzie inaczej praktykują,bo w jednym wystarczy twoje upoważnienie do załatwienia wszelkich formalności a w innym robią problem i może to być tylko osoba z rodziny,tak więc Gosiu będziesz musiała sama przedzwonić do swojego urzędu i się dowiedzieć.
a co do wyrobienia książeczki RUM dla dzidzi potrzebny jest jej Pesel a oni w swoim systemie już wszystko powinni mieć i innych danych nie potrzebują - ale niewiem czy dokładnie o to pytasz,czy dobrze zrozumiałam pytanko :))
a co do wyrobienia książeczki RUM dla dzidzi potrzebny jest jej Pesel a oni w swoim systemie już wszystko powinni mieć i innych danych nie potrzebują - ale niewiem czy dokładnie o to pytasz,czy dobrze zrozumiałam pytanko :))
Hejka:)
Oj z tą okropną grypą.mam nadzieję że zanim my zaczniemy się rozpakowywać to ta cała afera się skończy. Bo nie wyobrażam sobie rodzić bez Andrzeja-chociaż on tak się boi że pewnie byłoby mu to na rękę:)) No właśnie dziewczęta ćzy wasi partnerzy boją sie rodzinnego?Czy chętnie idą?Bo mój A.to jest przerażony jak tylko o tym pomyśli i czasami po nocach spać nie może.Mówi że nie wie czy da radę.Ja mu mówię że ja też się boję ale wyjścia nie ma-trzeba urodzić:))
Nie pojechałam na zakupy do Akpolu bo tak ostzregają brzuchate że naprawdę sie przestraszyłam. Zostało mi allegro. Znalazałam jednego sprzedawcę który ma dużo artykułów-kosmetyki, pieluchy podkłady, kocyki,ręczniki itp.A za przesyłkę płacę tylko 13 zł.Na ksometykach nivea ma czasami 3zł mniej niż u mnie w najtańszej chemii.Pieluchy i kocyki też tanio. Także chyba nie będę czekać na odwołanie alarmu grypowego bo jeszcze urodzę i moje dzieciatko nie będzie miało nawet łóżeczka:)
Czy ktoś może tu wkleić tą listę-razem z rxzeczmi do szpitala? Albo wysłąć mi na maila: mnisia_@buziaczek.pl
Na laktator ciągle poluję bo niestety Larisa sprzedała komuś innemu, kto przede mną zdążył go zaklepać. A te ostatnie co licytowałam to dochodziły do 180zł plus przesyłka jeszcze więc dla mnie za drogo.Kurcze ludzie sami tak podbijają ceny że szok.Licytują nawet dwa dni przed i dlatego ta cena winduje w górę.
Szkoda dziewczynki że nie porobiłyście zdjęć.Ale mam nadzieję że nic straconego:)
Jechałąm dzis z Wejherowa a w Rumii mega korek bo otworzyli Galerię Rumia.Ludzie z balonikami chodzili:) Pwnie ceny na początku promocyjne.Ale bałąm się oczywiście takiego tłumu.
Co do oddychania to też mam z tym problemy.Czuję jakby mi ktoś na przeponę położył jakiś kamień:) Wkońcu jakis dwukilogramowy mi tam siedzi nie?:) Brzuch nadal obsypany i swędzący ale nie zamierzam się wybierać do lekarza bo przez tą grypę przychodnie całe przepełnione. Piję wapno,smaruję oliwka i musi przejść. Ale i tak mimo tych wszystkich dolegliwości uwielbiam być w ciąży:)) Mogłabym tak póltora roku chodzić.Już mi żal że niedługo to się skończy:(
Oj z tą okropną grypą.mam nadzieję że zanim my zaczniemy się rozpakowywać to ta cała afera się skończy. Bo nie wyobrażam sobie rodzić bez Andrzeja-chociaż on tak się boi że pewnie byłoby mu to na rękę:)) No właśnie dziewczęta ćzy wasi partnerzy boją sie rodzinnego?Czy chętnie idą?Bo mój A.to jest przerażony jak tylko o tym pomyśli i czasami po nocach spać nie może.Mówi że nie wie czy da radę.Ja mu mówię że ja też się boję ale wyjścia nie ma-trzeba urodzić:))
Nie pojechałam na zakupy do Akpolu bo tak ostzregają brzuchate że naprawdę sie przestraszyłam. Zostało mi allegro. Znalazałam jednego sprzedawcę który ma dużo artykułów-kosmetyki, pieluchy podkłady, kocyki,ręczniki itp.A za przesyłkę płacę tylko 13 zł.Na ksometykach nivea ma czasami 3zł mniej niż u mnie w najtańszej chemii.Pieluchy i kocyki też tanio. Także chyba nie będę czekać na odwołanie alarmu grypowego bo jeszcze urodzę i moje dzieciatko nie będzie miało nawet łóżeczka:)
Czy ktoś może tu wkleić tą listę-razem z rxzeczmi do szpitala? Albo wysłąć mi na maila: mnisia_@buziaczek.pl
Na laktator ciągle poluję bo niestety Larisa sprzedała komuś innemu, kto przede mną zdążył go zaklepać. A te ostatnie co licytowałam to dochodziły do 180zł plus przesyłka jeszcze więc dla mnie za drogo.Kurcze ludzie sami tak podbijają ceny że szok.Licytują nawet dwa dni przed i dlatego ta cena winduje w górę.
Szkoda dziewczynki że nie porobiłyście zdjęć.Ale mam nadzieję że nic straconego:)
Jechałąm dzis z Wejherowa a w Rumii mega korek bo otworzyli Galerię Rumia.Ludzie z balonikami chodzili:) Pwnie ceny na początku promocyjne.Ale bałąm się oczywiście takiego tłumu.
Co do oddychania to też mam z tym problemy.Czuję jakby mi ktoś na przeponę położył jakiś kamień:) Wkońcu jakis dwukilogramowy mi tam siedzi nie?:) Brzuch nadal obsypany i swędzący ale nie zamierzam się wybierać do lekarza bo przez tą grypę przychodnie całe przepełnione. Piję wapno,smaruję oliwka i musi przejść. Ale i tak mimo tych wszystkich dolegliwości uwielbiam być w ciąży:)) Mogłabym tak póltora roku chodzić.Już mi żal że niedługo to się skończy:(
Koleżanki mnie mobilizują, bo ja jeszcze nie mam prawie nic z wyprawki dla Młodego i tak sobie przeglądam, co powinnam kupić.
Chciałam Wam polecić stanik do karmienia Triumpha , taki z koronki. Nazwy nie pamiętam, ale kosztuje ok. 70-80 zł. Miałam b.duży biust w czasie karmienia i przez pierwsze 5 miesięcy nawet spałam w biustonoszu. Kilka staników zdążyłam wypróbować, czysto bawełniane bardzo szybko się rozciągają, a ten naprawdę trzyma pierś i wkładę latacyjną.
To tak w ramach darmowej reklamy dla Triumpha :-)))
Chciałam Wam polecić stanik do karmienia Triumpha , taki z koronki. Nazwy nie pamiętam, ale kosztuje ok. 70-80 zł. Miałam b.duży biust w czasie karmienia i przez pierwsze 5 miesięcy nawet spałam w biustonoszu. Kilka staników zdążyłam wypróbować, czysto bawełniane bardzo szybko się rozciągają, a ten naprawdę trzyma pierś i wkładę latacyjną.
To tak w ramach darmowej reklamy dla Triumpha :-)))
Dziewczynki to ja kitikat od dziś to jest mój nowy nick.Przypomniało mi się że kiedyś go używałam na weselniku i już mam rejestracje a tu jechałam bez rejestracji podpisując się troszku inaczej kitikat he, stwierdziłam że wkońcu trzeba z tym zrobić porządek i znalazłam swoje stare hasło więc znów jestem jako KITI :) tylko suwaczek ze ślubnego zmieniłam na ciążowy hihi.
Tylko nie umiem sobie poradzić z jedną rzeczą na babyboom mam jeszcze koło suwaczka zdjęcie niuni z usg i na końcowym etapie gdzie wyskakuja linki do umieszczania na forum mam podgląd na suwaczek i fotka jest z boczku suwaczka,a jak wklejam ten pierwszy link co zawsze to jak widac poniżej fotki nie ma? ktoś wie dlaczego? ;(
Kasia dzięki za namiar stanikowego Triumpha już koleżanka mi polecała, ja póki co kupie zwyklaka ale jak się potwierdzi po urodzeniu małej ,że z karmienim nie ma problemu i moge karmić to wtedy fundne sobie ten porządny o którym piszesz .wkońcu to inwestycja w nasze skarby he które potem będą dochodzić do formy po zakończonym karmieniu,tak więc trzeba im pomóc dobrym podtrzymaniem he ;)
Tylko nie umiem sobie poradzić z jedną rzeczą na babyboom mam jeszcze koło suwaczka zdjęcie niuni z usg i na końcowym etapie gdzie wyskakuja linki do umieszczania na forum mam podgląd na suwaczek i fotka jest z boczku suwaczka,a jak wklejam ten pierwszy link co zawsze to jak widac poniżej fotki nie ma? ktoś wie dlaczego? ;(
Kasia dzięki za namiar stanikowego Triumpha już koleżanka mi polecała, ja póki co kupie zwyklaka ale jak się potwierdzi po urodzeniu małej ,że z karmienim nie ma problemu i moge karmić to wtedy fundne sobie ten porządny o którym piszesz .wkońcu to inwestycja w nasze skarby he które potem będą dochodzić do formy po zakończonym karmieniu,tak więc trzeba im pomóc dobrym podtrzymaniem he ;)
Witajcie:)
Z tymi formalnościami to ja nie przypominam sobie jedynie, żebym coś ze szpitala dostawała... po prostu po 3-4 dniach od porodu mąż pojechał z dowodami osobistymi i odebrał akt urodzenia.
I żadnego wniosku o macierzyński w zakładzie pracy też nie musiałam składać, wystarczył sam akt urodzenia.
Koszule do karmienia to moim zdaniem wygodniejsze te z guzikami, tylko żeby koniecznie były dość głęboko rozpinane - ja kupuję tylko takie, które mają 4 guziki, bo 3 to za mało:) Fajne udało mi się dostać na rynku w Pruszczu za 30 złotych - 100% bawełna i ładne, nie jakieś krzykliwe i pstrokate. Pani miała tgeż jedne za 23 zlote, ale były z domieszką czegoś sztucznego i jakieś takie mało fajne w dotyku mi się przez to wydawały.
Z tymi szpitalami i tą grypą rzeczywiście kicha...
Ja porodu rodzinnego i tak nie planowałam, bo tatuś potrzebny do opieki nad córciami w tym czasie. Był przy pierwszym porodzie i dał radę, choć też cały czas miał spore wątpliwości. Ustaliliśmy sobie, że będzie ze mną siedział cały czas aż do godziny "0" i wtedy wyjdzie, ale jak ten moment nadszedł i mu przypomniałam, że miał wyjść - to po prostu został i wytrwał do końca:))) Także nie martwcie się, chłopaki dadzą radę (jak będzie taka możliwość oczywiście...)
Z tymi formalnościami to ja nie przypominam sobie jedynie, żebym coś ze szpitala dostawała... po prostu po 3-4 dniach od porodu mąż pojechał z dowodami osobistymi i odebrał akt urodzenia.
I żadnego wniosku o macierzyński w zakładzie pracy też nie musiałam składać, wystarczył sam akt urodzenia.
Koszule do karmienia to moim zdaniem wygodniejsze te z guzikami, tylko żeby koniecznie były dość głęboko rozpinane - ja kupuję tylko takie, które mają 4 guziki, bo 3 to za mało:) Fajne udało mi się dostać na rynku w Pruszczu za 30 złotych - 100% bawełna i ładne, nie jakieś krzykliwe i pstrokate. Pani miała tgeż jedne za 23 zlote, ale były z domieszką czegoś sztucznego i jakieś takie mało fajne w dotyku mi się przez to wydawały.
Z tymi szpitalami i tą grypą rzeczywiście kicha...
Ja porodu rodzinnego i tak nie planowałam, bo tatuś potrzebny do opieki nad córciami w tym czasie. Był przy pierwszym porodzie i dał radę, choć też cały czas miał spore wątpliwości. Ustaliliśmy sobie, że będzie ze mną siedział cały czas aż do godziny "0" i wtedy wyjdzie, ale jak ten moment nadszedł i mu przypomniałam, że miał wyjść - to po prostu został i wytrwał do końca:))) Także nie martwcie się, chłopaki dadzą radę (jak będzie taka możliwość oczywiście...)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Czesc dziewczyny :)
z mezem wczesniej rozmawlaismy o porodzie rodzinnym i powiedzila ze bedzie ze mna ale jak przyjdzie wypieranie to on zmyka. I ok - mysle nie bede go zmuszac. A wczoraj po oddychaniu w SR juz gadal ze zostanie na wypieranie tylko przecinac pepowiny nie kce ... hihiihi ... jeszcze ze 2 spotkania w SR to i pepowine przecinac bedzie kcial i moze nawet rodzic za mnie :)
takze nie przejmowac sie - faceci do tego dorastają z czasem, a my poprostu nie denerwujmy ich naszymi wizjami porodu ... czego ucho nie slyszy to do mózgu nie dotrze ...
buziaki
z mezem wczesniej rozmawlaismy o porodzie rodzinnym i powiedzila ze bedzie ze mna ale jak przyjdzie wypieranie to on zmyka. I ok - mysle nie bede go zmuszac. A wczoraj po oddychaniu w SR juz gadal ze zostanie na wypieranie tylko przecinac pepowiny nie kce ... hihiihi ... jeszcze ze 2 spotkania w SR to i pepowine przecinac bedzie kcial i moze nawet rodzic za mnie :)
takze nie przejmowac sie - faceci do tego dorastają z czasem, a my poprostu nie denerwujmy ich naszymi wizjami porodu ... czego ucho nie slyszy to do mózgu nie dotrze ...
buziaki
Cześć styczniówki dzisiaj mamy śłiczną pogodę puki nie zjem śniadania jest ok mam energie i zapał jak zjem to odrazu wszytsko mija i chce mi się spać pogoda za oknem suuper może jednak się zmuszę a tak poazatym dzisja wstawiam ostatnie pranie małęj rzeczy o koniec nic więcej nie kupuje bo mała nie przenosi z powodu wyjazdu mojego męża rodzić będe z mamą troche to dziwne ale nie chce być sama no i mam pewność że ona nie ucieknie no i powiem wam że ogarnia mnie coraz większy strach z powodu tej grypy jak mi wczoraj w sklepie babka podawałą bułki kaszlałą i parchała to powiem wam że szybko sie rozmyśliłam i dosłownie uciekłam jakaś paranoja mnie ogarnia
hej hej faktycznie przepiękny dziś dzionek trzeba korzystać i kolejne pranko zrobić a potem spacerek dotleniający hmm cudnie, ale będzie super jak nasze maluszki beda mieć po 5-6mies i zacznie się przepiękny maj,czerwiec słoneczne dni, spacerki nad morze suuupeer!
co do wspólnych porodów to faktycznie Dejwi nic na siłę,dla każdego jest to bardzo osobista sprawa i jak tatuś niechce brac w tym udziału to nie ma co się obrażać,bo nie każdy się czuje na siłach by przy tym być a niektórzy wlaśnie z czasem dojrzewają do tej decyzji.U mnie mąż będzie ale chyba też tylko w I fazie,a mi to wcale nie przeszkadza i jest okej ;))
kasandra a na te prychajdła to faktycznie trzeba uważać,ja też jak widzę że ktos zaczyna kaszleć i nawet nie raczy przysłonic buzi tylko "wali" na około jak armata he to się odwracam i wychodzę,trzeba uważac nie ma co! zwłaszcza że my już na finishu jesteśmy :)))
co do wspólnych porodów to faktycznie Dejwi nic na siłę,dla każdego jest to bardzo osobista sprawa i jak tatuś niechce brac w tym udziału to nie ma co się obrażać,bo nie każdy się czuje na siłach by przy tym być a niektórzy wlaśnie z czasem dojrzewają do tej decyzji.U mnie mąż będzie ale chyba też tylko w I fazie,a mi to wcale nie przeszkadza i jest okej ;))
kasandra a na te prychajdła to faktycznie trzeba uważać,ja też jak widzę że ktos zaczyna kaszleć i nawet nie raczy przysłonic buzi tylko "wali" na około jak armata he to się odwracam i wychodzę,trzeba uważac nie ma co! zwłaszcza że my już na finishu jesteśmy :)))
Czesc dziewczynki.
No ja mojemu mężowi nie daję wyboru-musi być przy porodzie i koniec:) To nasze dziecko a nie tylko moje i razem je zrobiliśmy. Ja tak się boję porodu że nawet myśleć o tym nie chcę -a jakby mojego A nie było przy mnie to chyba bym umarła:)
Czy któaś z Was będzie miała może teraz na dniach jakąś wizytę u gina? Bo ja nie mogę się do swojej od wczoraj dodzwonić a wysypka postępuje-mam ją nawet na piersiach. A tak swędzi że ho ho. Jeśli któraś z Was pójdzie to czy może się o to zapytać? To takie małe czerwone swędzące krostki. Najpierw były tylko na brzuchu a teraz są nawet na piersiach. Piję wapno ale chyba nie pomaga. Poczytała trochę w necie i niby to nie jest niebezpieczne dla dzidzi ale wolałąbym usłydszeć od lekarza. A nie wiem czemu moja gin nie odbiera tel.:(
Pogoda cuuuudna:) Ja tez robię pranie ale swoje plius pościele. NIe mam komody na ciuszki Małej więc jak wypiorę nie będę miała gdzie ich włożyć. Ale Wy korzystajcie:)
No ja mojemu mężowi nie daję wyboru-musi być przy porodzie i koniec:) To nasze dziecko a nie tylko moje i razem je zrobiliśmy. Ja tak się boję porodu że nawet myśleć o tym nie chcę -a jakby mojego A nie było przy mnie to chyba bym umarła:)
Czy któaś z Was będzie miała może teraz na dniach jakąś wizytę u gina? Bo ja nie mogę się do swojej od wczoraj dodzwonić a wysypka postępuje-mam ją nawet na piersiach. A tak swędzi że ho ho. Jeśli któraś z Was pójdzie to czy może się o to zapytać? To takie małe czerwone swędzące krostki. Najpierw były tylko na brzuchu a teraz są nawet na piersiach. Piję wapno ale chyba nie pomaga. Poczytała trochę w necie i niby to nie jest niebezpieczne dla dzidzi ale wolałąbym usłydszeć od lekarza. A nie wiem czemu moja gin nie odbiera tel.:(
Pogoda cuuuudna:) Ja tez robię pranie ale swoje plius pościele. NIe mam komody na ciuszki Małej więc jak wypiorę nie będę miała gdzie ich włożyć. Ale Wy korzystajcie:)
Ja niestety będę dopiero za kilka dni i to u gina na NFZ a ten zawinięty jest ;)
Wyprałam dziś oczywiście kolejna praleczkę :) Myślę, że za jakis tydzień uporamy się z praniem ciuszków dla Małej :)
Dziś mam nadzieję, że Daniel rozłoży mi łózeczko, to zaraz zabieram się za pranie pościeli :)
Co do porodów, u mnie mojego D nie będzie, bo mam cesarkę, ale martwi mnie to wstrzymanie porodów rodzinnych i odwiedzin. Podobno taka sytuacja może potrwać nawet do stycznia :(
Nie wyobrażam sobie, zeby D nie mógł zobaczyć córki, żeby musiał czekać aż wyjdę ze szpitala do zobaczenia Maleństwa :( Przeraża mnie to, ale staram się o tym na razie nie myśleć, mam jeszcze 5 tygodni do porodu, więc wszystko może się zmienić
Wyprałam dziś oczywiście kolejna praleczkę :) Myślę, że za jakis tydzień uporamy się z praniem ciuszków dla Małej :)
Dziś mam nadzieję, że Daniel rozłoży mi łózeczko, to zaraz zabieram się za pranie pościeli :)
Co do porodów, u mnie mojego D nie będzie, bo mam cesarkę, ale martwi mnie to wstrzymanie porodów rodzinnych i odwiedzin. Podobno taka sytuacja może potrwać nawet do stycznia :(
Nie wyobrażam sobie, zeby D nie mógł zobaczyć córki, żeby musiał czekać aż wyjdę ze szpitala do zobaczenia Maleństwa :( Przeraża mnie to, ale staram się o tym na razie nie myśleć, mam jeszcze 5 tygodni do porodu, więc wszystko może się zmienić
ja nie dopuszczam tej mysli do siebie, ze mojego męża nie będzie, i to nie ze strachu, ale właśnie z racji tej więzi i wrażeń, jedynych w swoim rodzaju i takich, które nii cholery sie juz nie powtórzą...
w Polsce to tak zawsze, coś się musi dziać i musi być rozruba i przepychanki...ja szczerze mówiąc w tą grype nie wierzę i nie świruję za bardzo. od wiek wieków grypa była na świecie i od zawsze na powikłania ludzie umierali, ja juz w podstawówce wiedziałam, że grypę trzeba ddoleczyć...a teraz jakiś cyrk medialny! zawsze coś: najpierw choroba wscieklych krów, potem ptasia grypa, teraz swinska grypa..co to wogole ma byc? gtypa to grypa i w takim okresie jak teraz to przeciez oczywiste, ze sa zachorowania...
ja nie wiem, ludzie coraz sterylniej zaczynaja życ i potem jest wysyp zachorowan, i pandemia i epidemia i jeszcze Bóg wie co...
aleez sie wsciekłam...dla mnie wogole nie ma takiej opcji, mąz jedzie ze mną i nie dyskutuje z nimi, będę im na podjeździe pod izbę przyjęc rodzić, ale z mężem :)
w Polsce to tak zawsze, coś się musi dziać i musi być rozruba i przepychanki...ja szczerze mówiąc w tą grype nie wierzę i nie świruję za bardzo. od wiek wieków grypa była na świecie i od zawsze na powikłania ludzie umierali, ja juz w podstawówce wiedziałam, że grypę trzeba ddoleczyć...a teraz jakiś cyrk medialny! zawsze coś: najpierw choroba wscieklych krów, potem ptasia grypa, teraz swinska grypa..co to wogole ma byc? gtypa to grypa i w takim okresie jak teraz to przeciez oczywiste, ze sa zachorowania...
ja nie wiem, ludzie coraz sterylniej zaczynaja życ i potem jest wysyp zachorowan, i pandemia i epidemia i jeszcze Bóg wie co...
aleez sie wsciekłam...dla mnie wogole nie ma takiej opcji, mąz jedzie ze mną i nie dyskutuje z nimi, będę im na podjeździe pod izbę przyjęc rodzić, ale z mężem :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
az z tego poirytowania zapomniałąm sie z Wami przywitać dziewczynki :))
wybaczcie, że tak złośc wylałam...
generalnie znów nie spałam, juz 3 noc z rzędu, nie wiem co robić. taka zmęczona jestem, a w nocy wogóle spac nie moge, w dzień tez nie odsypiam i cała aż kipię ze złości w środku...
ale przynajmniej pogodę dzis mamy piękną :) ja też robie pranie, głownie nasze, ale jedna praleczka oczywiście dla Mikiego tez wstawiona, bo ostatnio w Akpolu nakupowałam czapeczek, pieluszki flanelowe kolorowe i myjkę :) teraz wszystko ślicznie pachnie.
wybaczcie, że tak złośc wylałam...
generalnie znów nie spałam, juz 3 noc z rzędu, nie wiem co robić. taka zmęczona jestem, a w nocy wogóle spac nie moge, w dzień tez nie odsypiam i cała aż kipię ze złości w środku...
ale przynajmniej pogodę dzis mamy piękną :) ja też robie pranie, głownie nasze, ale jedna praleczka oczywiście dla Mikiego tez wstawiona, bo ostatnio w Akpolu nakupowałam czapeczek, pieluszki flanelowe kolorowe i myjkę :) teraz wszystko ślicznie pachnie.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
no cześc dziewczynki ja mam wszytsko już poprasowane z wyjatkeim 24 tetrowych pieluch ale dzisja nie dam rady no ja już dzisiaj wiem że mąż wyjeżdża 10 grudnia i wraca na początku marca płakałąm dzisiaj cały dzień ale cóż przeżyje musi być dobrze wiem że jemu też będzie ciężko i tego się boję ale mała skończy tylko 4 tyg w samolot i jedziemy do tatusia po porodzie zleci szybko no a potem cały miesiąc dla nas tak to sobie tłumacze ale uwieżcie mi że jest mi cholernie ciężko życze miłego wieczorku
No, ja tam nie wiem czy to tylko zwykła panika, bo jedank chorych ludzi, i to poważnie, jednak zdecydowanie więcej wszędzie naokoło.
U mojego M w pracy mnóstwo chorych, a jeden chlopak od paru już dni z b. wysoką gorączką, był nawet w szpitalu i zrobili wymaz i potwierdzili A/H1N1:( Tak więc jest się chyba czego bać, choć oczywiście lepiej nie popadać w paranoję. Ja tam w każdym razie publicznych miejsc unikam. Dzisiaj z racji pięknej pogody wyszłam z dziewczynkami na spacer, ale po sklepach żadnych się nie włóczyłyśmy:)
W każdym razie trzymajmy kciuki i odczyniajmy uroki, coby nas i naszych najblizszych ominęło szerokim łukiem:)
U mojego M w pracy mnóstwo chorych, a jeden chlopak od paru już dni z b. wysoką gorączką, był nawet w szpitalu i zrobili wymaz i potwierdzili A/H1N1:( Tak więc jest się chyba czego bać, choć oczywiście lepiej nie popadać w paranoję. Ja tam w każdym razie publicznych miejsc unikam. Dzisiaj z racji pięknej pogody wyszłam z dziewczynkami na spacer, ale po sklepach żadnych się nie włóczyłyśmy:)
W każdym razie trzymajmy kciuki i odczyniajmy uroki, coby nas i naszych najblizszych ominęło szerokim łukiem:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Ja powiem tak: Zamkneli mnie w domu z powodu tej grypy:))
Troszke boję się tych zachorowań bo w 5 miesiącu ciąży przez miesiąc prawie leżałam w łóżku w domu i naprawde żle to przechodziłam.Nie chce tego powtarzać:(
Pogoda naprawde nam dzisiaj dopisała:)
Odiedziła nas dzisiaj przyszła chrzestna Alexia:)) sympatycznie było.Poprałam większość ciuszków i teraz czeka nas prasowanko,ale to zostawie sobie na przyszły tydzień;)
Troszke boję się tych zachorowań bo w 5 miesiącu ciąży przez miesiąc prawie leżałam w łóżku w domu i naprawde żle to przechodziłam.Nie chce tego powtarzać:(
Pogoda naprawde nam dzisiaj dopisała:)
Odiedziła nas dzisiaj przyszła chrzestna Alexia:)) sympatycznie było.Poprałam większość ciuszków i teraz czeka nas prasowanko,ale to zostawie sobie na przyszły tydzień;)
Kasandra, sama nie wiem co Ci napisać... Niby dobrze, że jedzie, bo kaskę zarobi i potem będzie łatwiej. Ale z drugiej strony tak strasznie przykro być samą...
Jeśli chodzi o grypę, to profilaktycznie jem miód i idę dziś po tran.
Mój mąż po usunięciu ósemki strasznie puchnie i ma gorączkę. Niby bierze antybiotyk i środki przeciwbólowe, ale jest coraz gorzej....
A ja jakoś tak się boję o Małą. Przedwczoraj cały dzień się ruszała. A wczoraj i dziś jakoś tak nie, bardzo mało. W zeszłym tygodniu też tak było. A jak jest u Was - maleństwa dużo się ruszają każdego dnia?
Jeśli chodzi o grypę, to profilaktycznie jem miód i idę dziś po tran.
Mój mąż po usunięciu ósemki strasznie puchnie i ma gorączkę. Niby bierze antybiotyk i środki przeciwbólowe, ale jest coraz gorzej....
A ja jakoś tak się boję o Małą. Przedwczoraj cały dzień się ruszała. A wczoraj i dziś jakoś tak nie, bardzo mało. W zeszłym tygodniu też tak było. A jak jest u Was - maleństwa dużo się ruszają każdego dnia?
Weronka nie przejmuj się. Nasz Franio też czasami tak ma, że dwa dni szaleje i mam wrażenie, że w ogóle nie śpi, a potem jeden dzień cisza i raz na jakiś czas małe wiercenie. Ale ja wtedy też się o niego martwię. Wiadomo każda z nas tak ma:)
Kasandra, trzymaj się. Jak już decyzja podjęta to trzeba się z tym pogodzić. Chociaż ja nie wyobrażam sobie u nas takiej sytuacji. Napewno to nie możesz się denerwować i płakać, bo maluszek wszystko odczuwa. Dacie radę!
Kasandra, trzymaj się. Jak już decyzja podjęta to trzeba się z tym pogodzić. Chociaż ja nie wyobrażam sobie u nas takiej sytuacji. Napewno to nie możesz się denerwować i płakać, bo maluszek wszystko odczuwa. Dacie radę!
Weronka nic się nie martw, dzieciaczki tak mają :) U mnie było podobnie w takich TC jak Ty obecnie jestes.
Teraz to już troszkę inaczej. Czuję małą praktycznie 24 na dobę. co nie zawsze jest przyjemne :) Tak się wierci, że mam wrażenie jakby chciała wyjść przez brzuch :)
No i u mnie już lekarz kazał liczyć ruchy Młodej.
W ogóle dziś dopatrzyłam się, ze mój gin wpisał mi coś w uwagach po łacinie ( teraz na ostatniej wizycie ) troszkę się wkurzyłam bo nic mi nie mówił, ze coś wpisuje a wcześniej coś mówił o przodującym łożysku i teraz nie wiem co tam jest napisane :(
Kasandra, bidulo współczuję, ale jak podjęliście taka decyzję to nie ma co się łamać- będzie dobrze !!
U mnie to chyba by nie przeszło, ale ja znam smak wyjazdów męża i po prostu troszkę inaczej jestem na dłuższe wyjazdy nastawiona.
aaa i dziś Daniel skręci mi łóżeczko :) w końcu, choc i tak jeszcze pościeli nie mam popranej, ale choć łóżeczko będzie stało :)
Teraz to już troszkę inaczej. Czuję małą praktycznie 24 na dobę. co nie zawsze jest przyjemne :) Tak się wierci, że mam wrażenie jakby chciała wyjść przez brzuch :)
No i u mnie już lekarz kazał liczyć ruchy Młodej.
W ogóle dziś dopatrzyłam się, ze mój gin wpisał mi coś w uwagach po łacinie ( teraz na ostatniej wizycie ) troszkę się wkurzyłam bo nic mi nie mówił, ze coś wpisuje a wcześniej coś mówił o przodującym łożysku i teraz nie wiem co tam jest napisane :(
Kasandra, bidulo współczuję, ale jak podjęliście taka decyzję to nie ma co się łamać- będzie dobrze !!
U mnie to chyba by nie przeszło, ale ja znam smak wyjazdów męża i po prostu troszkę inaczej jestem na dłuższe wyjazdy nastawiona.
aaa i dziś Daniel skręci mi łóżeczko :) w końcu, choc i tak jeszcze pościeli nie mam popranej, ale choć łóżeczko będzie stało :)
Kurcze dziewczyny czy wybiera sie ktoras z Was a najblizszym czasie do gina, bo nie pisałyście? Błagam napiszcie:( Jestem coraz bardziej obsypana. A moja gin nie odbiera znow dzis tel. cały dzień:(( Martwie sie coraz bardziej, bo Mała tez dzis mniej ruchliwa a wczoraj caly dzien szlala jak nigdy. Co za szajs mi sie przyplatal:( Najgorsze jest to ze nie moge jechac do gina na slepo bo ona pracuje wszedzie-w szpitalu, Invikcie i u siebie prywatnie i niewiadomo co gdzie kiedy. Do mojej rodzinnej to zapisuja dopiero na przyszly wtorek. A jak to rózyczka czy polpasiec?
Mnisiu, ja niestety nie mogę pomóc :( Idę dopiero za kilka dni. Ja na Twoim miejscu pojechałabym na IP niech Cię lekarz zobaczy, szkoda Twoich nerwów. Uważam, ze jak wysypka nie ustaje to powinnas to skonsultować. Pułpasiec to raczej nie jest ( to chyba w jednym miejscu występuje ) a różyczka. Robiłaś badanie krwi czy masz odporność ?? Tylko z tego co wiem i pocieszę Cię, to różyczka w takim TC nie jes niebezpieczna, w przeciwieństwie do przejścia jej w I trymestrze, ale bądź co bądź jedź może lepiej na IP i nich ktoś wejdzie pierwszy żebyś nie siedziała na IP ( a z ta grypą teraz to strach pchać się do szpitala)
Bezpiecznie jest pojechać na Kliniczna bo to typowo położniczy więc nie ma masy ludzi na IP przynajmniej taka moja teoria
Bezpiecznie jest pojechać na Kliniczna bo to typowo położniczy więc nie ma masy ludzi na IP przynajmniej taka moja teoria
mnisia, rózyczka to raczej na pewno nie jest, bo dziewczynki w podstawówce sa na to obowiązkowo szczepione, co do innych szajsów to nie wiem. miej nadzieję, że to tylko alergia pokarmowa. próbowałaś obserwować czy to sie nasila po jakimś jedzeniu?
dzidzi nic nie będzie, ona jest bezpieczna w swoim worku płodowym :)) nie martw się na zapas. fakt, że też bym sie denerwowała, gdybym nie mogła się z lekarzem skontaktowac...ja ide do swojego dopiero za tydzień, więc nie pomoge teraz :(
kasandra, ja Cię dziewczyno podziwiam...ja bym się bez kitu nie zgodziła...strasznie nie lubie samotności, wręcz sie jej boje, a tu jeszcze poród i pierwsze tygodnie po...
przy okazji, napisałaś, że jak tylko mała skończy 4 tygodnie to wsiadasz w samolot i do tatusia..ja pewnie też bym strasznie chciałą, ale czy to dobry pomysł z takim malcem w dość mocno odmienny klimat? plus, dowiedz się u pediatry jak wygląda sprawa szczepień. nie wiem na ile się wybieracie, zdaje sie, że na miesiąc, a z tego co wiem pierwsze sczepienia robi sie po 6 tygodniach, tak samo jest z usg bioderek...
pogadaj jeszcze z kims kompetentym i potwierdź co możesz, zanim sie wpakujesz do samolotu...a tatus nie ma opcji przyjazdu?
dzidzi nic nie będzie, ona jest bezpieczna w swoim worku płodowym :)) nie martw się na zapas. fakt, że też bym sie denerwowała, gdybym nie mogła się z lekarzem skontaktowac...ja ide do swojego dopiero za tydzień, więc nie pomoge teraz :(
kasandra, ja Cię dziewczyno podziwiam...ja bym się bez kitu nie zgodziła...strasznie nie lubie samotności, wręcz sie jej boje, a tu jeszcze poród i pierwsze tygodnie po...
przy okazji, napisałaś, że jak tylko mała skończy 4 tygodnie to wsiadasz w samolot i do tatusia..ja pewnie też bym strasznie chciałą, ale czy to dobry pomysł z takim malcem w dość mocno odmienny klimat? plus, dowiedz się u pediatry jak wygląda sprawa szczepień. nie wiem na ile się wybieracie, zdaje sie, że na miesiąc, a z tego co wiem pierwsze sczepienia robi sie po 6 tygodniach, tak samo jest z usg bioderek...
pogadaj jeszcze z kims kompetentym i potwierdź co możesz, zanim sie wpakujesz do samolotu...a tatus nie ma opcji przyjazdu?
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Mnisia pewnie ciężko będzie lekarzowi coś powiedzieć nie widząc tej wysypki, bo to w sumie może być i uczuleniowe i jakaś choroba. Może podjedź na pogotowie albo do szpitala w Redłowie na wewnętrzny - też się tam kiedyś z wysypką wybrałam.
Weronka, leniwiec, ale wiercipięta, chyba ma już coraz mniej miejsca na ostre kopanie. A co do wózka to mogliśmy dać zaliczki ile chcieliśmy i daliśmy 100. Napisz jak będziesz wiedziała czy mają już foteliki do tego wózka, bo ostatnio nie mieli, a my chcemy coś sprawdzić i porównać do naszego. A kupujecie też na skrętnych kołach? Naprawdę dobry wybór:)
Weronka, leniwiec, ale wiercipięta, chyba ma już coraz mniej miejsca na ostre kopanie. A co do wózka to mogliśmy dać zaliczki ile chcieliśmy i daliśmy 100. Napisz jak będziesz wiedziała czy mają już foteliki do tego wózka, bo ostatnio nie mieli, a my chcemy coś sprawdzić i porównać do naszego. A kupujecie też na skrętnych kołach? Naprawdę dobry wybór:)
Ja bym pojechała z tą wysypką na IP - szkoda nerw.
Magda, wózek na skrętnych kołach GTX, ale bez fotelika. Fotelik mamy od Kasi (nie mogłam odnaleźć opinii o tym espiro i stwierdziliśmy, że bezpieczeństwo małej jest ważniejsze od tego czy będzie pasował do stelaża wózka -fotelik ma być do auta).
Też myślę, że to dobry wybór :)
Magda, wózek na skrętnych kołach GTX, ale bez fotelika. Fotelik mamy od Kasi (nie mogłam odnaleźć opinii o tym espiro i stwierdziliśmy, że bezpieczeństwo małej jest ważniejsze od tego czy będzie pasował do stelaża wózka -fotelik ma być do auta).
Też myślę, że to dobry wybór :)
W końcu moja P.ginekolog do mnie oddzwoniła. Mówiła że mam pić wapno bo to może być jakaś wysypka pokarmowa bo podobno pod koniec ciąży często się to zdarza że uczula coś co wcześniej nie uczulało. Mówiła coś o lekach ze sterydami-np hydrokortyzon ale przeciąz sterydów podobno w ciąży nie można.No nic zapytam się jeszcze o to bo na wszelki wypadek kazała mi pójść do rodzinnego żeby wykluczyć ospę,odrę,różyczkę itp. Jutro przejadę się do przychodni gdzie należę na dyżur w pogotowiu bo jak wcześniej pisałam do mojego rodzinnego to w życiu teraz się nie dostanę, a gdybym poszła tutaj w Kartuzach to czekałabym pewnie ze trzy godziny w tłumie ludzi tak jak wtedy gdy poszłam tam z anginą na początku ciąży. Czego ja się wtedy nie naoglądałąm ;p
Dzięki dziewczyny za odzew:)
Dzięki dziewczyny za odzew:)
Mnisia no dobrze że się ginka odezwała, choć powiem ci że tak na telefon to jak dla mnie nie powinna wystawiać diagnozy nie widząc cię,no i tym bardziej że mówiłaś że wapno bierzesz a nadal nie przechodzi, więc ja i tak na twoim miejscu wybrałabym sie do innego lekarza tak żeby mieć spokojną głowę.pocieszę cie że moja koleżanka miała bardzo podobne objawy do twoich i była u dermatologa i właśnie okazało się że to uczulenie pokarmowe,próbowała po kolei odstawiać wszsystko ale i tak nie doszła co to więc do końca porodu piła wapno i robiła sobie chłodne prysznice i kąpiele w krochmalu to jej bardzo pomagało i przynosiło ulgę.
Kasandra jesteś dzielna!!! mi też by było ciężko ale jakbym była w takiej sytuacji co ty też byśmy pewnie taką decyzje podjeli i wytrwali jakoś do marca,no i tym bardziej są telefony,internet choc wiadomo że to nie to samo ale tak się życie układa że nie zawsze jest po naszemu.najważniejsza jest Wasza miłość i ona pomoże wam przetrwać te miesiące.a jak tylko zaszczepisz dzidzie,porobisz badania to faktycznie wsiądziesz w samolocik i wasza dzidzia zobaczy się z tatusiem ;)))
Kasia u mnie mała to bardzo podobna do twojej córuni he,ja też swoją czuje 24 na dobę,i tak jak u ciebie nieraz tak się rozciąga,obkręca że aż nie daje mi poleżeć spokojnie nie mówiąc już o spaniu hihi śmiechowe to że co dzidzia to inny ma temperament,takie maleństwa a każde już ma swój charakterek hihi
Kasandra jesteś dzielna!!! mi też by było ciężko ale jakbym była w takiej sytuacji co ty też byśmy pewnie taką decyzje podjeli i wytrwali jakoś do marca,no i tym bardziej są telefony,internet choc wiadomo że to nie to samo ale tak się życie układa że nie zawsze jest po naszemu.najważniejsza jest Wasza miłość i ona pomoże wam przetrwać te miesiące.a jak tylko zaszczepisz dzidzie,porobisz badania to faktycznie wsiądziesz w samolocik i wasza dzidzia zobaczy się z tatusiem ;)))
Kasia u mnie mała to bardzo podobna do twojej córuni he,ja też swoją czuje 24 na dobę,i tak jak u ciebie nieraz tak się rozciąga,obkręca że aż nie daje mi poleżeć spokojnie nie mówiąc już o spaniu hihi śmiechowe to że co dzidzia to inny ma temperament,takie maleństwa a każde już ma swój charakterek hihi
dziewwczyny na pewno potwierdze polece tylko na weekend bo on tam musi pracować i wracam tutaj wiem że muszę mała poszczepić i wogle a co do decyzji albo wyjazd albo bezrobocie więć my nie mamy nadczym sie zastanawaić bo małej pampersów z samego przytulania nie kupimy moja mama dzisiaj zarezerwowała bilet więć będzie u mnie 27 grudnia wieć sama będe przez 10 dni bo na święta do rodzinki sie przeniose powiem wam że ta grypa bez kitu jest straszna co chwile ktoś choruje no i powiedzcie mi jak to jets teraz u olszewskiego bo się chcemy wybrać na to usg on już robi w kolorze słyszałąm że 200zł już kosztuje
Witajcie w weekend!
Mój Maluszek nie jest specjalnie ruchliwy - zdecydownie mniej od dziewczynek się wierci w każdym razie. Czuję go takimi seriami 1-2 razy dziennie:)
Z rana się obudziłam i pomyślałam, że znowu czeka nas piękna pogoda, a tu już się zachmurzyło i ze słońca pewnie nici:(
Właśnie załadowałam sobie ostatnią pralkę ciuszków Małego, jak wyschną biorę się wreszcie za prasowanie. Jakoś strasznie długo to się ciągnie - przy lipcowych dzieciaczkach było zdecydowanie łatwiej jak pranie schło na słoneczku:)
Mój Maluszek nie jest specjalnie ruchliwy - zdecydownie mniej od dziewczynek się wierci w każdym razie. Czuję go takimi seriami 1-2 razy dziennie:)
Z rana się obudziłam i pomyślałam, że znowu czeka nas piękna pogoda, a tu już się zachmurzyło i ze słońca pewnie nici:(
Właśnie załadowałam sobie ostatnią pralkę ciuszków Małego, jak wyschną biorę się wreszcie za prasowanie. Jakoś strasznie długo to się ciągnie - przy lipcowych dzieciaczkach było zdecydowanie łatwiej jak pranie schło na słoneczku:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
hejka dziewczynki w słoneczne przedpołudnie ;)) kasandra co do usg u dr Olszewskiego, to ja byłam jakieś 2 tyg,temu,miał już nowy sprzęt i właśnie na nim wyszło to niesamowite zdjęcie w 4D niuni i płaciłam tyle co zawsze 150zł,więc bez żadnej podwyżki.Chyba najlepiej jak przedzwonisz i się upewnisz ile kosztuje,bo może faktycznie przez ten czas cena się podniosła.
a co do prania to faktycznie już gorzej schnie i się ciągnie, ja naszczęście tylko jakies drobiazgi mam, ale 99% mam poprane i ciesze się że to zrobiłam wczesniej w cieplusie dni bo pralam takie rzeczy jak środek wypełnienia wózka czy fotelika a to wiadomo grubsze gąbkowane rzeczy więc teraz na ich wyschnięcie chyba bym czekała tydzień hihi
a co do prania to faktycznie już gorzej schnie i się ciągnie, ja naszczęście tylko jakies drobiazgi mam, ale 99% mam poprane i ciesze się że to zrobiłam wczesniej w cieplusie dni bo pralam takie rzeczy jak środek wypełnienia wózka czy fotelika a to wiadomo grubsze gąbkowane rzeczy więc teraz na ich wyschnięcie chyba bym czekała tydzień hihi
Cześć dziewczyny:)
Ja dzisiaj od rana szalałam z prasowaniem i praniem.Już się praie ze wszystkim uporałam...uff...
Mój Alexio to wiercioszek :) kręci się całymi dniami,a w nocy spać mi czasem nie daje.Już mi kopniaki w rzebra zasadza,najgorzej boli jak siedzę w trakcie jego kopniaków.
Nie mam już dzisiaj na nic siły......
Ja dzisiaj od rana szalałam z prasowaniem i praniem.Już się praie ze wszystkim uporałam...uff...
Mój Alexio to wiercioszek :) kręci się całymi dniami,a w nocy spać mi czasem nie daje.Już mi kopniaki w rzebra zasadza,najgorzej boli jak siedzę w trakcie jego kopniaków.
Nie mam już dzisiaj na nic siły......
ja wam powiem że też nie wiem w poniedziałek się umówie do olszewskiego to będe wiedzieć co i jak nie wiem co to dzisiaj był za dzień ale w każdym sklepie dzikie tłumy nie mówiąc już o akpolu jagby wszytsko za darmo rozdawali jeszce się strasznie wkurzyłam bo stałam dzisja na poczcie godzine czasu nawet nikt nie wspomniał żeby ciężarną przepuścić zero zrozumienia jeszce to zrozumiem ale te prychające babcie masakra eszce troche to bakterie grypy będe widzieć gołym okiem
kasandra ale co Ty oczekujesz ze znajdzie sie ktos kto zauwazy brzuch??
nie licz zna to ...
ja podchodzę na początek i głośno mowie "czy mogę stanąć na początku jako ze jestem w ciąży i słabo mi ..." nikt nic nie furczy, a niech furknie to wezwę kierownictwo i nadal będę na początku
jak nie po dobroci to młotek wyjmujesz z kieszeni :)
nie licz zna to ...
ja podchodzę na początek i głośno mowie "czy mogę stanąć na początku jako ze jestem w ciąży i słabo mi ..." nikt nic nie furczy, a niech furknie to wezwę kierownictwo i nadal będę na początku
jak nie po dobroci to młotek wyjmujesz z kieszeni :)
Cześć dziewczyny,
Na sekundę udało mi się wejść w interneti i niestety nie mam dobrych wieści:( jak byłam u lekarza na usg okazało się ze dzidzia w ogóle nie przybiera na wadzie i ze mam mało wód płodowych i od razu dostałam skierowanie do szpitala, tak wiec jestem od wczoraj rana w szpitalu mam stwierdzona hipotrofie asymetryczna płodu. Lekarz powiedział że nie jest dobrze, ale że ma nadzieję że ciąża się obroni nie wiem co chciał przez to powiedzieć jestem złamana.
Teraz mam dużo badań i szukają przyczyny. trzymajcie za nas kciuki.
Na sekundę udało mi się wejść w interneti i niestety nie mam dobrych wieści:( jak byłam u lekarza na usg okazało się ze dzidzia w ogóle nie przybiera na wadzie i ze mam mało wód płodowych i od razu dostałam skierowanie do szpitala, tak wiec jestem od wczoraj rana w szpitalu mam stwierdzona hipotrofie asymetryczna płodu. Lekarz powiedział że nie jest dobrze, ale że ma nadzieję że ciąża się obroni nie wiem co chciał przez to powiedzieć jestem złamana.
Teraz mam dużo badań i szukają przyczyny. trzymajcie za nas kciuki.
Czesc Dziewczyny:):) a ja sie musze pochwalic, ze mocno przyspieszylismy:) i zaczynam Was doganiac z zakupami dla maluszka:):). Pokoik dla Filipa w koncu wymalowany a dodatkowo dzisiaj kupilismy lozeczko i juz stoi!!! Nasze kociaki od razu przeniosly sie do pokoju malego:) W zabkach przeniosly swoja zabawke i juz sie nie chca ruszyc:) Tylko placz koci, bo nie moga sie dostac do lozeczka:).
A z ta grypka to faktycznie jakis cyrk medialny... mam nadzieje, ze do czasu naszych porodow wszytsko wroci do normy!!!
Moze w tym tyg uda sie wejsc do wojewodzkiego??
Dejwi - na ktora ten pediatra w poniedzialek, wiesz??
Trzymajcie sie cieplo dziewczyny!!
A z ta grypka to faktycznie jakis cyrk medialny... mam nadzieje, ze do czasu naszych porodow wszytsko wroci do normy!!!
Moze w tym tyg uda sie wejsc do wojewodzkiego??
Dejwi - na ktora ten pediatra w poniedzialek, wiesz??
Trzymajcie sie cieplo dziewczyny!!
witajcia dziewczyny!!wpadłam zobaczyć co u was a raczej poczytać..no i jestem przerażona tą HIPOTROFIĄ ASYMETRYCZNĄ U STYCZNIÓWKI, kurczę 32 tydz ciąży wydawałoby się że mamy już z górki,zaczynamy odliczanie do porodu a tu taka wiadomość,najgorsze że tą hipotrofię to najczęściej wykrywają dopiero po 30 tyg że dziecko nie rośnie i nie przybiera na wadze tak jak powinno i tak do końca nie wiadomo jakie są przyczyny,tzn są pewne czynniki które sprzyjają powstawaniu ale nie zawsze!styczniówko trzymam kciuki za ciebie i maleńką i ufam że wszystko będzie dobrze!!u mnie końcówka 29 tyg,brzuszek w obwodzie ma już 95 cm a malutka nadal ułożona pośladkowo,mam nadzieję że się odwróci mamy jeszcze czas ale po doświadczeniach z moim synem który się wcale nie odwrócił jestem przygotowana na taka niespodziankę!!pozdrawiam was cieplutko mamuśki!
Styczniówko weszłam tutaj poczytać i załamałam się Twoją wiadomością :(
Ile Twoje Maleństwo waży ?? Ja wierzę, że teraz będąc pod kontrolą i zapewne masz często USG okaże się, że Mała przybiera na wadze i po prostu będzie drobnym dzieckiem.
Pati, to się wzieliście do roboty :) U nas łóżeczko również stoi :) Kot tylko wlazł powąchał i poszedł :) W poniedziałek piorę pościel i łóżeczko będzie całkiem gotowe :) Już się doczekać nie mogę :)
Weroniczka, dezerterko ;) Jak się czujesz ??Jam Mała :) ??
U mnie dziś była przyszła chrzestna Amelii i pyta się co chcemy dostać dla Małej z okazji narodzin. Kurczę tyle nakupowaliśmy, że sama nie wiem, ale chyba poproszę o dobry termometr, bo jeszcze nie mamy. Możecie jeszcze raz podrzucić linki do polecanych przez Was, bo pamiętam, że już pisałyśmy o termometrach
Ile Twoje Maleństwo waży ?? Ja wierzę, że teraz będąc pod kontrolą i zapewne masz często USG okaże się, że Mała przybiera na wadze i po prostu będzie drobnym dzieckiem.
Pati, to się wzieliście do roboty :) U nas łóżeczko również stoi :) Kot tylko wlazł powąchał i poszedł :) W poniedziałek piorę pościel i łóżeczko będzie całkiem gotowe :) Już się doczekać nie mogę :)
Weroniczka, dezerterko ;) Jak się czujesz ??Jam Mała :) ??
U mnie dziś była przyszła chrzestna Amelii i pyta się co chcemy dostać dla Małej z okazji narodzin. Kurczę tyle nakupowaliśmy, że sama nie wiem, ale chyba poproszę o dobry termometr, bo jeszcze nie mamy. Możecie jeszcze raz podrzucić linki do polecanych przez Was, bo pamiętam, że już pisałyśmy o termometrach
kurcze, ale się zrobiło niefajnie...bez kitu, jest mi tak smutno jakoś :(
dzis mnie mocno plecy bolały i się położyłam na kilka godzin, żeby troche kręgosłup odciązyć i tak sobie własnie o naszej styczniówce myślałam...że ona bidulka tak juz leży tyle miesięcy, a i tak tyle pogody ducha w niej...a tu teraz takie wieści!
trzeba wierzyć, że im się uda, i że przy jej stanie to tak jakby nieodłączne, że mała ma problem z przybieraniem...tyle się wcześniaczkow rodzi, dziś nawet czytałam jak dziewczyna pisała, że jej maleństwo jest z 26 tyg! i żę dziś jest zdrowym 2 latkiem :)
mam nadzieję, że styczniówki maleństwo poradzi sobie...
ah, aż mi się juz więcej pisać nic nie chce...kurcze, i ona bidulka jeszcze sama, bez odwiedzin w szpitalu, bo przecież zakazy wprowadzili :( dramat.
śpijcie dobrze dziewuszki...
dzis mnie mocno plecy bolały i się położyłam na kilka godzin, żeby troche kręgosłup odciązyć i tak sobie własnie o naszej styczniówce myślałam...że ona bidulka tak juz leży tyle miesięcy, a i tak tyle pogody ducha w niej...a tu teraz takie wieści!
trzeba wierzyć, że im się uda, i że przy jej stanie to tak jakby nieodłączne, że mała ma problem z przybieraniem...tyle się wcześniaczkow rodzi, dziś nawet czytałam jak dziewczyna pisała, że jej maleństwo jest z 26 tyg! i żę dziś jest zdrowym 2 latkiem :)
mam nadzieję, że styczniówki maleństwo poradzi sobie...
ah, aż mi się juz więcej pisać nic nie chce...kurcze, i ona bidulka jeszcze sama, bez odwiedzin w szpitalu, bo przecież zakazy wprowadzili :( dramat.
śpijcie dobrze dziewuszki...
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Styczniówko trzymamy mocno kciuki.Informuj nas jak często ci się tylko uda co u was i jak tam nasz okruszek.
Pomocy kobitki!!u mnie chyba właśnie zaczeły się zmiany nastrojów:(
Przed chwilką wstałam z łóżka bo nie mogłam zasnąć,popłakałam się i poszłam z psem się przejść żeby troszkę powietrza łyknąć.
Jackowi już dzisiaj zakomunikowałam że go jutro pakuje....za co?bo był na meczu,wypił z kolegami kilka piwek.Zaczełam czepiać się drobiazgów na które do tej pory nie zwracałam uwagi.....Sama,siebie mam już dosyć:(
Jejku!jak ja bym chciała mieć już łóżeczko,ale Jacek ma zawsze na wszystko czas,a póżniej na wariata wszystko.Kupienie łóżeczka,wanienki,przewijaka i kilku innych rzeczy zostawiłam mu na głowie.Ja już i tak dużo kupiłam(całą wyprawkę,włącznie z wózkiem).Niech teraz on się troszeczkę poczuje...U mnie portfelu wiecznie przeciąg a on kisi pieniądze po kątach.Ja wam mówie życie z dusi groszem nie jest kolorowe
Pomocy kobitki!!u mnie chyba właśnie zaczeły się zmiany nastrojów:(
Przed chwilką wstałam z łóżka bo nie mogłam zasnąć,popłakałam się i poszłam z psem się przejść żeby troszkę powietrza łyknąć.
Jackowi już dzisiaj zakomunikowałam że go jutro pakuje....za co?bo był na meczu,wypił z kolegami kilka piwek.Zaczełam czepiać się drobiazgów na które do tej pory nie zwracałam uwagi.....Sama,siebie mam już dosyć:(
Jejku!jak ja bym chciała mieć już łóżeczko,ale Jacek ma zawsze na wszystko czas,a póżniej na wariata wszystko.Kupienie łóżeczka,wanienki,przewijaka i kilku innych rzeczy zostawiłam mu na głowie.Ja już i tak dużo kupiłam(całą wyprawkę,włącznie z wózkiem).Niech teraz on się troszeczkę poczuje...U mnie portfelu wiecznie przeciąg a on kisi pieniądze po kątach.Ja wam mówie życie z dusi groszem nie jest kolorowe
i jeszce zanim pójde spróbować zasnąć opowiem wam jak wyglądał poród mojej koleżanki w tym tyg w Wojewódzkim.
Zaczeła rodzić w poniedziałek.Wody odeszły jej jeszcze w domu,więc zadzwoniła po karetkę.Oni przyjechali i odmówili jej zabrania jej do szpitala.Usłyszała: "To że odeszły pani wody wcale nie znaczy że pani musi rodzić"--totalny absurd!!
Siostra zawlekła ją do Wojewódzkiego,gdzie czekała na nią bardzo nie miła położna,która nawet nie chciała obolałej bidulce pomuc torbe nieść.Siostra znajomej się wku....iła wzieła torbę i weszła razem z nimi na oddział....i tu nasówa mi się pytanie: o jaką kwarantannę chodzi?
Nie miała ani robionej lewatywy,ani cięcia krocza.Po 11 godz męczarni wkońcu urodziła....
Wciąż nie rozumiem jak mogą mówić o kwarantannie dla odwiedzających skoro troszeczkę mija się to z prawdą?Nie wiem czy to był pojedyńczy przypadek,ale wydaje mi się że skoro chcą chronić pacjentów to wogóle takich przypadków nie powinno być.
Napisałam się aż palce bolą;)teraz gorącą herbacie i dobrej nocki wszystkim brzuchatkom życzę:)
Zaczeła rodzić w poniedziałek.Wody odeszły jej jeszcze w domu,więc zadzwoniła po karetkę.Oni przyjechali i odmówili jej zabrania jej do szpitala.Usłyszała: "To że odeszły pani wody wcale nie znaczy że pani musi rodzić"--totalny absurd!!
Siostra zawlekła ją do Wojewódzkiego,gdzie czekała na nią bardzo nie miła położna,która nawet nie chciała obolałej bidulce pomuc torbe nieść.Siostra znajomej się wku....iła wzieła torbę i weszła razem z nimi na oddział....i tu nasówa mi się pytanie: o jaką kwarantannę chodzi?
Nie miała ani robionej lewatywy,ani cięcia krocza.Po 11 godz męczarni wkońcu urodziła....
Wciąż nie rozumiem jak mogą mówić o kwarantannie dla odwiedzających skoro troszeczkę mija się to z prawdą?Nie wiem czy to był pojedyńczy przypadek,ale wydaje mi się że skoro chcą chronić pacjentów to wogóle takich przypadków nie powinno być.
Napisałam się aż palce bolą;)teraz gorącą herbacie i dobrej nocki wszystkim brzuchatkom życzę:)
witam w niedzielny poranek,nie wiem jak u was ale u mnie mgła opada i już nieśmiało wychodzi słonko,miło będzie pospacerować!!co do nastrojów to normalne na tym etapie ciąży każda na swój sposób odczuwa lęk,niepokój,obawy i tzw ciśnienie i tylko od mądrości naszych PARTNERÓW zależy czy sobie z tym poradzą i staną na wysokości zadania czy nie....mój mimo że to już doświadczony "stary koń"zachowuje się jakby 1 raz mial zostać ojcem,trzeba mu wyraźnie powiedzieć czego od niego oczekuję,co ma w danej chwili zrobić no i robi nie powiem ale ale ja zawsze muszę być tą SZYJĄ która tą głową kręci ha,ha!ja jestem bardzo spokojna na razie ale boję się....że nie donoszę malutkiej ,że urodzi się za wcześnie itp,co prawda wszystko u nas przebiega do tej pory jak należy czuję się bardzo dobrze ale te koszmarne LĘKI mam wciąż z tyłu głowy...miłej i pogodnej niedzieli życzę wszystkim mamuśką!!
Gosia, mam nadzieje, z eprzypadek twojej kolezanki byl po prostu przypakdiem.. W sumie ile kobiet tyle opinii, pewnie tez miala pecha trafiajc na niefajna polozna...
Styczniowaka - glowa do gory!!! Podejrzewam, ze lekarz malo szczesliwie sie wyrazil i malenswto bedzie zdrowe.... tylko moze bedzie nalezec do tych mniejszych.
Chyba w grudniowych mamach tez byla dziewczyna, ktora musiala lezec w szpitalu z taka sama diagnoza - ale bobo urodzone calkiem zdrowe, ma tydzien i wszystko jest super. A maluszek byl po prostu ponizej 3 kg (chyba ok 2800). Bedzie dobrze dziewczyno!!!! I tylko postaraj sie zachowac spokoj.. na ile to mozliwe!!
Styczniowaka - glowa do gory!!! Podejrzewam, ze lekarz malo szczesliwie sie wyrazil i malenswto bedzie zdrowe.... tylko moze bedzie nalezec do tych mniejszych.
Chyba w grudniowych mamach tez byla dziewczyna, ktora musiala lezec w szpitalu z taka sama diagnoza - ale bobo urodzone calkiem zdrowe, ma tydzien i wszystko jest super. A maluszek byl po prostu ponizej 3 kg (chyba ok 2800). Bedzie dobrze dziewczyno!!!! I tylko postaraj sie zachowac spokoj.. na ile to mozliwe!!
Witajcie!
Widzę, ze wczoraj to wszystkie spać nie moglyście...
Ja też poszlam dosyć późno spać, ale kompa nie włączałam, więc dopiero dzisiaj przeczytałam te smutne wieści od styczniówki.
Trzymaj się, Kochana, nie martw się za dużo, bo tym Malutkiej nie pomożesz... Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze - niech będzie malutka, ale zdrowa!!!
Co do pogotowia to znajomy pracujacy w pogotowiu mówił mi, że nie wożą kobiet do porodu - to normalne, trzeba dotrzeć samemu:)
A co do położnej to na IP zawsze trafiałam do tej pory na niezbyt sympatyczną, a potem na porodówce już były ok. Lewatywy też mi nigdy nie zaproponowali, ale ja zawsze robiłam sobie sama w domu przed wyjazdem do szpitala.
Acha, a torbę to też zawsze musiałam sobie sama wnieść:)
Widzę, ze wczoraj to wszystkie spać nie moglyście...
Ja też poszlam dosyć późno spać, ale kompa nie włączałam, więc dopiero dzisiaj przeczytałam te smutne wieści od styczniówki.
Trzymaj się, Kochana, nie martw się za dużo, bo tym Malutkiej nie pomożesz... Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze - niech będzie malutka, ale zdrowa!!!
Co do pogotowia to znajomy pracujacy w pogotowiu mówił mi, że nie wożą kobiet do porodu - to normalne, trzeba dotrzeć samemu:)
A co do położnej to na IP zawsze trafiałam do tej pory na niezbyt sympatyczną, a potem na porodówce już były ok. Lewatywy też mi nigdy nie zaproponowali, ale ja zawsze robiłam sobie sama w domu przed wyjazdem do szpitala.
Acha, a torbę to też zawsze musiałam sobie sama wnieść:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Dołączam dziś do tych których dopadają smutki :(
Ada, mam to samo odczucie co Ty jeśli chodzi o Styczniówkę, ale również pomyślałam o tej dziewczynie z listopadowo-grudniowych mam. Jak dobrze pamiętam Bogosiaa ma nika. Urodziła chłopca, coś około 3kg.
Wiecie co to jest różnie, bo moja mała ważyła pod koniec 31TC 1860
Mojej koleżanki córeczka jakoś pod koniec 32 ważyła 2100 ( czy coś takiego ) i lekarz powiedział, że jest za mała. Ten sam lekarz do którego ja chodzę, więc dziwne. U mnie mówi, ze średniak, a u niej, że za mała.
Gosiak, nie martw sie zachowaniami Jacka, faceci myślą bardzo prostyki kategoriami. Mój jest bardzo kochany, ale jak coś czasami walnie to tylko usiąść i płakać. Kiedyś pewnie bym nie zwróciła na to uwagi, a teraz ten ostatni okres przed porodem robi swoje i łatwo nas wyprowadzić z równowagi.
Ja też miałam wczoraj mały zgrzyt z Danielem, bo zaprosił moją bratową ( przyszłą chrzestną Amelki ) bez porozumienia się ze mną.
Miał ochotę na piwo, a nie miał z kim go wypić więc zadzwonił po Basię nie pytając się mnie jak się czuję i czy mam chęć na wieczornych gości.
Później dolał oliwy do ognia i powiedział, że jestem nieznośna, ale ja staram się wytłumaczyć samej sobie, że to tylko facet ;)
Tak jak Weroniczka napisała, najczęściej my jesteśmy szyją i musimy kręcić głową bo inaczej nasi kochani Panowie nie wpadną na pewne rzeczy.
Również marzy mi się, zeby ten mój D był bardziej zaskakujący, ale cóż takiego go poznałam i takiego toleruję :) Wiem, że będzie dobrym ojcem a to dla mnie najważniejsze, tak więc Gosiu, głowa do góry, faceci to proste istotki, prosto myślące, jak nie wskażesz palcem to nie wpadnie sam na to co ma zrobić.
Polecam Ci zrobić listę i wręczyć Jackowi, niech jedzie i kupuje wyprawkę dla dzidzi. Dziecko jest Was obojga i obowiązki również trzeba podzielić sprawiedliwie. Ja Amelce też kupiłam masę rzeczy za pieniążków które dostaje na chorobowym, ale również Daniela obarczyłam kosztami ;)
Ada, mam to samo odczucie co Ty jeśli chodzi o Styczniówkę, ale również pomyślałam o tej dziewczynie z listopadowo-grudniowych mam. Jak dobrze pamiętam Bogosiaa ma nika. Urodziła chłopca, coś około 3kg.
Wiecie co to jest różnie, bo moja mała ważyła pod koniec 31TC 1860
Mojej koleżanki córeczka jakoś pod koniec 32 ważyła 2100 ( czy coś takiego ) i lekarz powiedział, że jest za mała. Ten sam lekarz do którego ja chodzę, więc dziwne. U mnie mówi, ze średniak, a u niej, że za mała.
Gosiak, nie martw sie zachowaniami Jacka, faceci myślą bardzo prostyki kategoriami. Mój jest bardzo kochany, ale jak coś czasami walnie to tylko usiąść i płakać. Kiedyś pewnie bym nie zwróciła na to uwagi, a teraz ten ostatni okres przed porodem robi swoje i łatwo nas wyprowadzić z równowagi.
Ja też miałam wczoraj mały zgrzyt z Danielem, bo zaprosił moją bratową ( przyszłą chrzestną Amelki ) bez porozumienia się ze mną.
Miał ochotę na piwo, a nie miał z kim go wypić więc zadzwonił po Basię nie pytając się mnie jak się czuję i czy mam chęć na wieczornych gości.
Później dolał oliwy do ognia i powiedział, że jestem nieznośna, ale ja staram się wytłumaczyć samej sobie, że to tylko facet ;)
Tak jak Weroniczka napisała, najczęściej my jesteśmy szyją i musimy kręcić głową bo inaczej nasi kochani Panowie nie wpadną na pewne rzeczy.
Również marzy mi się, zeby ten mój D był bardziej zaskakujący, ale cóż takiego go poznałam i takiego toleruję :) Wiem, że będzie dobrym ojcem a to dla mnie najważniejsze, tak więc Gosiu, głowa do góry, faceci to proste istotki, prosto myślące, jak nie wskażesz palcem to nie wpadnie sam na to co ma zrobić.
Polecam Ci zrobić listę i wręczyć Jackowi, niech jedzie i kupuje wyprawkę dla dzidzi. Dziecko jest Was obojga i obowiązki również trzeba podzielić sprawiedliwie. Ja Amelce też kupiłam masę rzeczy za pieniążków które dostaje na chorobowym, ale również Daniela obarczyłam kosztami ;)
Witajcie kochane,
Dziękuję Wam za wsparcie i słowa otuchy teraz są mi OGROMNIE potrzebne, bo mimo mojego optymizmu łatwo nie jest, choć bardzo się staram. Niestety wagi o których piszecie to mogę pomarzyć. Nasza córeczka w 32tc waży 1139g w (ciągu 3 tygodni nic nie przybrała) :( Jest mi strasznie ciężko wciąż tylko bym płakała i jeszcze sama muszę się z tym wszystkim uporać, bo niestety nie ma możliwości żadnych odwiedzin tylko telefon więc jest BARDZO ciężko. Bo nawet męża nie mogę zobaczyć ani wtulić się w jego ramiona żeby było łatwiej. Tak bardzo boję się o naszą córeczkę. Staram się myśleć tylko pozytywnie ale powiem wam że jak leży się na PC i się człowiek napatrzy i nasłucha to naprawdę ciężko o pozytywne myślenie. Ale tłuamaczę sobie że tyle już z córcią wytrwałyśmy i tyle przeszłyśmy że i tym razem damy radę i pokonamy wszysttkie trudności nie może być inaczej. Trzymajcie za nas kciuki.
Dziękuję Wam za wsparcie i słowa otuchy teraz są mi OGROMNIE potrzebne, bo mimo mojego optymizmu łatwo nie jest, choć bardzo się staram. Niestety wagi o których piszecie to mogę pomarzyć. Nasza córeczka w 32tc waży 1139g w (ciągu 3 tygodni nic nie przybrała) :( Jest mi strasznie ciężko wciąż tylko bym płakała i jeszcze sama muszę się z tym wszystkim uporać, bo niestety nie ma możliwości żadnych odwiedzin tylko telefon więc jest BARDZO ciężko. Bo nawet męża nie mogę zobaczyć ani wtulić się w jego ramiona żeby było łatwiej. Tak bardzo boję się o naszą córeczkę. Staram się myśleć tylko pozytywnie ale powiem wam że jak leży się na PC i się człowiek napatrzy i nasłucha to naprawdę ciężko o pozytywne myślenie. Ale tłuamaczę sobie że tyle już z córcią wytrwałyśmy i tyle przeszłyśmy że i tym razem damy radę i pokonamy wszysttkie trudności nie może być inaczej. Trzymajcie za nas kciuki.
Styczniowko trzymaj sie dzielnie na pewno wszystko sie dobrze skonczy:*
Heh widze ze u wiekszosci brzuchatek humory sredniawe:/ Ci faceci... Mi tez powoli zaczyna konczyc sie cierpliwosc do meza. Wczoraj wieczorem wrocil po 4 dniach nieobecnosci i dzis od rana tez pracuje:/ Wiem ze robi to dla nas ale juz mam dosyc siedzenia samej albo szwedania sie po kolezankach czy rodzicach:( No ale on tego nie potrafi chyba zrozumiec...
Przepraszam za smecenie ale mam mega zly dzien;-)
Heh widze ze u wiekszosci brzuchatek humory sredniawe:/ Ci faceci... Mi tez powoli zaczyna konczyc sie cierpliwosc do meza. Wczoraj wieczorem wrocil po 4 dniach nieobecnosci i dzis od rana tez pracuje:/ Wiem ze robi to dla nas ale juz mam dosyc siedzenia samej albo szwedania sie po kolezankach czy rodzicach:( No ale on tego nie potrafi chyba zrozumiec...
Przepraszam za smecenie ale mam mega zly dzien;-)
Styczniówko, jestem z Tobą wciąż myślami. Będzie dobrze !! Pisz proszę na bieżąco ci się dzieje u Ciebie, bo się zamartwię !
angel, nie marudzisz...Chyba każda z Nas już przechodzi ten etap. Myślę, że to spowodowane jest zbliżającym sie porodem. Ja dziś starałam sobie wyobrazić cesarkę i zakończyło sie na bólu brzucha z nerwów :)
Która zakłada kolejny wątek ??
angel, nie marudzisz...Chyba każda z Nas już przechodzi ten etap. Myślę, że to spowodowane jest zbliżającym sie porodem. Ja dziś starałam sobie wyobrazić cesarkę i zakończyło sie na bólu brzucha z nerwów :)
Która zakłada kolejny wątek ??
Ale mamy kichowatą pogodę:( echh...
Już od rana musialam awanture zrobić żeby uzyskać troszkę pomocy w domu od tego mojego lenia..... nie mam już na niego siły....
Styczniówko trzymaj się i maleńką.Musi wszystko być dobrze:)
Ale mam od kilku dni nerwa....Wszystko na mojej głowie,na dodatek nie śpie po nocach i jestem wykończona :(
Nie będę wam już smucić bo pewnie i tak macie dosyć swoich problemów i nerwów.Jak uda mi się troszkę ogarnąć to zajrze tu jeszcze.
Już od rana musialam awanture zrobić żeby uzyskać troszkę pomocy w domu od tego mojego lenia..... nie mam już na niego siły....
Styczniówko trzymaj się i maleńką.Musi wszystko być dobrze:)
Ale mam od kilku dni nerwa....Wszystko na mojej głowie,na dodatek nie śpie po nocach i jestem wykończona :(
Nie będę wam już smucić bo pewnie i tak macie dosyć swoich problemów i nerwów.Jak uda mi się troszkę ogarnąć to zajrze tu jeszcze.
witam dziewczynki..na wstępie powiem ci styczniówko że bardzo mnie ta twoja wiadomosc o dzidzi zasmcila..niby za dużo wszystkie się nie znamy, ale to takie nasze forum pogawędkowe sprawiło że bardzo się z wami zżyłam dziewczyny,zawsze sobie pomagamy,doradzamy taka mausiowa mini rodzinka ;) i jak któraś ma problem to odbieram jak by to był problem mojej dobrej koleżanki,stąd styczniówko bardzo ci współczuje i myślami jestem przy tobie,pomodlę się za twoją dzidzię żeby zaczeła ładnie przybierać i byla zdrowiusia..będzie dobrze styczniowko, musi być dobrze ;)
A propo dziewczynki mam pytanko czy łapie was twardnienie brzuszka? bo mi od paru dni coś takiego zaczęło się zdarzać,nic nie boli ale brzusio staje się napiety przez ok.3minuty i puszcza.i to tak mi się zdarza ze 3-4 razy w ciągu dnia.czyżby to były te skurcze jak to mówili na SR takie przygotowujące macice i są na tym etapie normalne? będe u swojej gin w przyszł.poniedz.to się dowiem,ale póki co obserwuje ten mój kofany brzusiek ;)
A propo dziewczynki mam pytanko czy łapie was twardnienie brzuszka? bo mi od paru dni coś takiego zaczęło się zdarzać,nic nie boli ale brzusio staje się napiety przez ok.3minuty i puszcza.i to tak mi się zdarza ze 3-4 razy w ciągu dnia.czyżby to były te skurcze jak to mówili na SR takie przygotowujące macice i są na tym etapie normalne? będe u swojej gin w przyszł.poniedz.to się dowiem,ale póki co obserwuje ten mój kofany brzusiek ;)
Dobrze, Styczniowko, że piszesz, bo my tu chyba wszystkie czekamy na wieści od Ciebie i modlimy się za Ciebie i za Malutką! Zresztą, dzięki temu, że masz dostęp do neta możemy Ci przekazać chociaż wirtualne uściski:) Na pewno się przydadzą, zwłaszcza w tej sytuacji z brakiem możliwości odwiedzin...
Co do twardnienia brzucha to mi się nie zdarza, za to dosyć często pojawiają się takie typowe skurcze przepowiadające - coś jak przy @, ale to chyba to samo, bo macica po prostu kurczy się i napina,a Ciebie to po prostu nie boli:)
Ja mam do Was pytanie. Właśnie M przyniósł mi z piwnicy materac do łóżeczka, żebym mogła go wyprać. Ale tam niestety nie ma żadnej wszywki z przepisem prania. Wiem, że też kupowałyście ten kokos-pianka-gryka - wiecie może w jakiej temperaturze można go prać? I czy u Was też jest tak, że ta łuska gryczana jest w tej zdejmowanej części? Pytam, bo z tego wynika, że muszę go wyprać z tą gryką i jakieś mi się to dziwne wydaje...
Co do twardnienia brzucha to mi się nie zdarza, za to dosyć często pojawiają się takie typowe skurcze przepowiadające - coś jak przy @, ale to chyba to samo, bo macica po prostu kurczy się i napina,a Ciebie to po prostu nie boli:)
Ja mam do Was pytanie. Właśnie M przyniósł mi z piwnicy materac do łóżeczka, żebym mogła go wyprać. Ale tam niestety nie ma żadnej wszywki z przepisem prania. Wiem, że też kupowałyście ten kokos-pianka-gryka - wiecie może w jakiej temperaturze można go prać? I czy u Was też jest tak, że ta łuska gryczana jest w tej zdejmowanej części? Pytam, bo z tego wynika, że muszę go wyprać z tą gryką i jakieś mi się to dziwne wydaje...
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)