Widok
Styczniowe mamy 2010 cz. 21
Zapraszam do nowego wątku
DWUPAKI
Gosiak 7 stycznia - chłopiec Alex :) - Wojewódzki
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Asia. - 11 styczeń - dziewczynka :) Monika :) - Swissmed
Kiti - 12 styczeń - dziewczynka :) - Zaspa
Łasiczka123 - 16 styczeń -chłopiec :)
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
marta245 - 19 styczeń-chłopiec :) Tymoteusz - kliniczna
OlaOleńka24- 19styczeń-chłopiec :) Nikodem- Swissmed
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :) - Nadia - Wejherowo
MamaMikołaja-3luty- chłopiec :) Mikołaj - Kliniczna
Pszczoła - ?? chłopiec -
muszki28-16 styczen-Pawełek,Wojewodzki
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
Weronka 13.01.2010- Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
NIEAKTYWNE
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
DWUPAKI
Gosiak 7 stycznia - chłopiec Alex :) - Wojewódzki
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Asia. - 11 styczeń - dziewczynka :) Monika :) - Swissmed
Kiti - 12 styczeń - dziewczynka :) - Zaspa
Łasiczka123 - 16 styczeń -chłopiec :)
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
marta245 - 19 styczeń-chłopiec :) Tymoteusz - kliniczna
OlaOleńka24- 19styczeń-chłopiec :) Nikodem- Swissmed
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :) - Nadia - Wejherowo
MamaMikołaja-3luty- chłopiec :) Mikołaj - Kliniczna
Pszczoła - ?? chłopiec -
muszki28-16 styczen-Pawełek,Wojewodzki
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
Weronka 13.01.2010- Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
NIEAKTYWNE
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
my walczyliśmy, żeby mały ssał od naszego powrotu ze szpitala. co 2-3 h karmiliśmy go przez strzykawkę, ale zawsze pierw przystawiałam do piersi. dziś mały już całkiem ładnie ssie i widać, że poprawnie, bo była u nas kobieta od laktacji i wytłumaczyła jak się układa buźka, gdy maluch prawidłowo ssie.
co do szczepień to rozmawialiśmy z jedną położną to polecała szczepienie na rotawirusy i pneumokoki, ale jeżeli chodzi o skojarzone to była średnio nastawiona, bo podobno za krótko są na rynku.
my jeszcze decyzji nie podjęlismy.
co do szczepień to rozmawialiśmy z jedną położną to polecała szczepienie na rotawirusy i pneumokoki, ale jeżeli chodzi o skojarzone to była średnio nastawiona, bo podobno za krótko są na rynku.
my jeszcze decyzji nie podjęlismy.
witam się w nowym wątku, może wreszcie na mnie przyjdzie kolej, zostało mi raptem 5 dni do terminu, ale jakoś niewiele się dzieje, żadnych wyraźnych objawów zbliżającego się porodu, choć ktg wykryło jakieś skórcze, to ja ich za bardzo nie czuję
gratuluję wszystkim kolejno rozpakowanym!
powodzenia życzę wszystkim oczekującym :)
gratuluję wszystkim kolejno rozpakowanym!
powodzenia życzę wszystkim oczekującym :)
Mam podobną sytuację...niewiele zostało mi do końca i niewiele się dzieje...
dodatkowo zastanawiam się, do którego szpitala jechać -planowałam Kliniczną ponieważ tam pracuje mój lekarz, jednak położna odradza mi wyjazd tam do końca tyg. podobno mają gronkowca. a jak to jest u Was z wyborem szpitala?
dodatkowo zastanawiam się, do którego szpitala jechać -planowałam Kliniczną ponieważ tam pracuje mój lekarz, jednak położna odradza mi wyjazd tam do końca tyg. podobno mają gronkowca. a jak to jest u Was z wyborem szpitala?
Dziewczyny wy już jesteście prawie wszystkie na mecie, ja natomiast muszę leżeć by nie urodzić wcześniej.
Mam do was pytanie, otóż mam od tygodnia okropny, kujący ból podbrzusza, jest on ciągły więc podejrzewam że to nie są skurcze,jak leżę w łóżku jest ok ale tylko jak wrócę do pionu po ok. pół godziny ten rwący,kujący ból wraca.
Czy któraś z was tak miała w 9 m-cu,ak myślę że może być to spowodowane uciskiem przez maluszka,wizyta u gin. dopiero we wtorek więc proszę o odpowiedz.
Mam do was pytanie, otóż mam od tygodnia okropny, kujący ból podbrzusza, jest on ciągły więc podejrzewam że to nie są skurcze,jak leżę w łóżku jest ok ale tylko jak wrócę do pionu po ok. pół godziny ten rwący,kujący ból wraca.
Czy któraś z was tak miała w 9 m-cu,ak myślę że może być to spowodowane uciskiem przez maluszka,wizyta u gin. dopiero we wtorek więc proszę o odpowiedz.
Melduje sie w nowym wątku...
MamoMikolaja mi podali,ale moze dlatego ze ja tam bylam dzien wczesniej i powinny byc wyniki,a nie bylo....no i ja miwszkam 30 km od swiss,recepte tez dzis maz odebrał,bo niedaleko byl i nie bylo problemu...pewnie lekarz,ktory mnie prowadzi cos powiedzial,zeby podali-nie wiem.....
Naszczescie,ten pozytywny wynik nie mam wplywu na dzidzusia i we wtorek cc...MamoMikolaja pozbadz sie dol...i sie usmiechnij...niedlugo takie szczescie w domku bedziesz miala...
Kasiu31 z ta kapiela to dobry pomysl....a co do stresu przed wtorkiem zero-tylko niecierpliwosc kiedy to moje cudo zobacze....ja sie cc nie boje,bo sama taki porod wybralam i bylabym hipokrytka-ja tylko chce,zeby Mlody dobrze zniósł cc...
MamoMikolaja mi podali,ale moze dlatego ze ja tam bylam dzien wczesniej i powinny byc wyniki,a nie bylo....no i ja miwszkam 30 km od swiss,recepte tez dzis maz odebrał,bo niedaleko byl i nie bylo problemu...pewnie lekarz,ktory mnie prowadzi cos powiedzial,zeby podali-nie wiem.....
Naszczescie,ten pozytywny wynik nie mam wplywu na dzidzusia i we wtorek cc...MamoMikolaja pozbadz sie dol...i sie usmiechnij...niedlugo takie szczescie w domku bedziesz miala...
Kasiu31 z ta kapiela to dobry pomysl....a co do stresu przed wtorkiem zero-tylko niecierpliwosc kiedy to moje cudo zobacze....ja sie cc nie boje,bo sama taki porod wybralam i bylabym hipokrytka-ja tylko chce,zeby Mlody dobrze zniósł cc...
Ja juz za kółko nie wsiadam.....ostatnio to nawet kolezance dalam prowadzic,bo mialam stresa jak sie dowiedzialam,ze mam rozwarcie...mam terenowke,ale juz i tak sie nie mieszcze...hihihi,wole nie ryzykowac....musze troche sie uspokoic,bo za duzo szaleje....czas odpoczac i do wtorku troche sfolgowac..
pszczoła,ale mi powiedzieli w swiss,ze jak cos bedzie sie wczesniej dzialo to mam przyjechać....termin to ma w ogole na 6 luty,a cc ustawili na 19-0moze dlatego,ze mam rozwarcie???Nie martw sie,wytrzymasz-mow do dzidziusia,ze ma siedziec w brzusiu mamy,bo tam jest najlepiej,hihihih....
POZDRAWIAM>>>
Twoje cc,rowniez na zyczenie????
POZDRAWIAM>>>
Twoje cc,rowniez na zyczenie????
Słyszałam że można przyjechać wcześniej jakby się coś działo,ale jakoś nie jest to dla mnie zadowalające bo podobno przed 37 tyg nie zrobią cc? ciekawe,a mi troszkę jeszcze do tego 37 tyg brakuje ;-(
chciała bym nie mieć skurczy tylko ze świętym spokojem iść na umówioną datę(boję się rodzić SN) pewnie to rozumiesz?
cc na życzenie,jutro mam wizytę zobaczymy jak to będzie ;-)
zdasz relacje po wszystkim prawda?
chciała bym nie mieć skurczy tylko ze świętym spokojem iść na umówioną datę(boję się rodzić SN) pewnie to rozumiesz?
cc na życzenie,jutro mam wizytę zobaczymy jak to będzie ;-)
zdasz relacje po wszystkim prawda?
Pszczoła pewnie,ze zdam....
dasz rade wytrzymac,ja bede w 38 tyg kiedy mi beda robic cc....a co do sn nie dziwie sie,ze sie boisz-ja nie boje sie tyle bolu tylko tego traktowania w szpitalach,pewnie za duzo sie naslyszalam-powinnam byla spieprzac gdzie pieprz rosnie,gdy kobiety opowiadaly o traumatycznych porodach...ciesze sie,ze mam wybor....
acha,ja slyszalam ze dobrze jest miec skorcze do cc,bo wtedy macica sie szybciej obkurcza,ale nie wiem czy to prawda..
dasz rade wytrzymac,ja bede w 38 tyg kiedy mi beda robic cc....a co do sn nie dziwie sie,ze sie boisz-ja nie boje sie tyle bolu tylko tego traktowania w szpitalach,pewnie za duzo sie naslyszalam-powinnam byla spieprzac gdzie pieprz rosnie,gdy kobiety opowiadaly o traumatycznych porodach...ciesze sie,ze mam wybor....
acha,ja slyszalam ze dobrze jest miec skorcze do cc,bo wtedy macica sie szybciej obkurcza,ale nie wiem czy to prawda..
witam w 21 wątku :)
co do szczepionek, my od razu postawiliśmy na te z NFZ, czyli najzwyklejsze. nie chodiz o to, że bezpłatne, ale o to, że jednak my byliśmy takimi szczepieni i póki co nie ma zadnych badań, które by stwierdzały jakieś nieprawidłowości. trudno, że dzidzia będzie więcej płakać przy większej ilości ukłuć, ale to większy stres dla rodzica, niż dla dziecka, ono szybko zapomni, a jednak efekt szczepionki jest ważniejszy. rozważamy jedynie dopłatę do do tych zwykłych szczepień za jakąs oczyszczoną wersję, mniej rtęci czy coś. płaci sie za to 60 zł.
na pneumo, meningo i rota nie szczepimy. to są zbyt liczne wirusy i występują zbyt powszechnie, chyba nie da sie przed nimi do końca zabezpieczyć, więc ja nie ingeruję. Mam nadzieję, że Miki będize naturalnie uodporniony :)
jeśli o butlę chodzi, to mi już ciężko stwierdzić, czy mały dobrze ssie czy nie. raz się najada, raz nie i nie wiem, czy to kwestia ilości pokarmu czy jego ciamkania. slyszę, że przełyka wicchyba dobrze ssie, ale jak dostanie raz dziennie butle TT to aż tak sapie z zachwytu, że dużo mu leci do buźki :)
Kasandra, zaciekawiłaś mnie tym smoczkiem. czy te z + to są te, które oryginalnie dołączają do buteleczki?
co do szczepionek, my od razu postawiliśmy na te z NFZ, czyli najzwyklejsze. nie chodiz o to, że bezpłatne, ale o to, że jednak my byliśmy takimi szczepieni i póki co nie ma zadnych badań, które by stwierdzały jakieś nieprawidłowości. trudno, że dzidzia będzie więcej płakać przy większej ilości ukłuć, ale to większy stres dla rodzica, niż dla dziecka, ono szybko zapomni, a jednak efekt szczepionki jest ważniejszy. rozważamy jedynie dopłatę do do tych zwykłych szczepień za jakąs oczyszczoną wersję, mniej rtęci czy coś. płaci sie za to 60 zł.
na pneumo, meningo i rota nie szczepimy. to są zbyt liczne wirusy i występują zbyt powszechnie, chyba nie da sie przed nimi do końca zabezpieczyć, więc ja nie ingeruję. Mam nadzieję, że Miki będize naturalnie uodporniony :)
jeśli o butlę chodzi, to mi już ciężko stwierdzić, czy mały dobrze ssie czy nie. raz się najada, raz nie i nie wiem, czy to kwestia ilości pokarmu czy jego ciamkania. slyszę, że przełyka wicchyba dobrze ssie, ale jak dostanie raz dziennie butle TT to aż tak sapie z zachwytu, że dużo mu leci do buźki :)
Kasandra, zaciekawiłaś mnie tym smoczkiem. czy te z + to są te, które oryginalnie dołączają do buteleczki?
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
No własnie, a jakie butelki i jakie smoczki do nich polecacie?
Mi zostało właściwie jeszcze zakupienie własnie tych powyższych i można powiedzieć, że wyprawke mam gotową. A i jeszcze jedno pytanie ; jak ubieracie do szpitala swoje maluchy? Ja zabrałam te kaftaniki , ale jakos nie umiem sobie wyobrazic tego ubrania. Kaftanik, na to pajacyk? Czy jak? Może bodziaki i na to pajacyk? A może bodziaki i na to spodenki i nic więcej. Boże , już zgłupiałam do reszty. Zauważyłam ,ze tak mnie stres zjada, że drobne rzezcy rozna do rangi mega problemu :(
Dól mnie dziś nie opuszcza...
Mi zostało właściwie jeszcze zakupienie własnie tych powyższych i można powiedzieć, że wyprawke mam gotową. A i jeszcze jedno pytanie ; jak ubieracie do szpitala swoje maluchy? Ja zabrałam te kaftaniki , ale jakos nie umiem sobie wyobrazic tego ubrania. Kaftanik, na to pajacyk? Czy jak? Może bodziaki i na to pajacyk? A może bodziaki i na to spodenki i nic więcej. Boże , już zgłupiałam do reszty. Zauważyłam ,ze tak mnie stres zjada, że drobne rzezcy rozna do rangi mega problemu :(
Dól mnie dziś nie opuszcza...
Dziewczyny ale lecicie z tymi wątkami. Jak tak dalej pójdzie to urodzę dopiero w następnym. Dziś byłam na ostatniej wizycie. Synek waży 3300 czyli taki średniaczek. CC już we wtorek. Olaoleńka Ty cała podekscytowana a ja jakoś tego nie widzę. Leżę w pokoju u małego i jakoś nie potrafię sobie wyobrazić że niebawem Tymoteusz będzie z nami. Dziwne jakieś to uczucie. Dziś skończyłam pisać pracę więc będę miała więcej czasu na rozmyślania, może jakoś też się nakręce. Kurcze ja mam cc na klinicznej, mam nadzieje, że do tego wtorku pozbędą się tego świństwa.
MamoMikołaja jutro będzie lepszy dzień! w szpitalu podobno jest gorąco. Ja zabieram bodziaki na krótki i na to założę pajacyk. Może głupie pytanie, ale tylko jedna z Was o tym pisała. idąc do szpitala robiłyście sobie makijaż? Bo ja jak się nie pomaluję, to wyglądam jak bym miała zaraz paść ;) no i jeszcze jedno: czy w ramach wdzięczności za prowadzenie ciąży dawałyście jakiś upominek swojemu lekarzowi? a tak w ogóle to dziś usłyszałam, że wyglądam jak czołg ;)
Mój lekarz dostaje ode mnie za każdym razem pieniądze, bo leczę się prywatnie, dlatego żadnego upominku nie planuję. Chociaż może jak juz Malutki się urodzi, to zaniesiemy mu jakieś zdjęcie czy cos z podziękowaniem, bo przeszliśmy wiele, a dr nam bardzo pomógł.
Make -up nie będę robiła, choc przyznam , że też wyglądam jak zombi bez. Nie mam pojęcia jak to będzie, bo ja mam sn wiec to inaczej. Gdybym miała cc pewnie delikatnie podkreśliłbym oczy, ale też bez przesady:) Głupio tak na operację w pełnej masce;)
Marta, a kto Cię będzie ciął i kto Cię prowadził? Masz wskazania do cc czy udało sie jakoś wyprosić ;)
Make -up nie będę robiła, choc przyznam , że też wyglądam jak zombi bez. Nie mam pojęcia jak to będzie, bo ja mam sn wiec to inaczej. Gdybym miała cc pewnie delikatnie podkreśliłbym oczy, ale też bez przesady:) Głupio tak na operację w pełnej masce;)
Marta, a kto Cię będzie ciął i kto Cię prowadził? Masz wskazania do cc czy udało sie jakoś wyprosić ;)
Ja mam wskazania do cc. Moją ciąże prowadzi dr Agnieszka Kowalewska-Włas wspaniały lekarz. Niestety nie pracuje już na klinicznej, ma dyżury w sweesmedzie. Też chodzę prywatnie i jestem bardzo zadowolona dlatego myślałam o jakiejś formie podziękowania.
co do butelek, to mam Tommee Tippee i smoczki 0+ naczytałam się, że mają fajny smoczek i przede wszystkim nie zawiera bisphenol-u.
Pisząc makijaż myślałam tylko o tuszu ;)
co do butelek, to mam Tommee Tippee i smoczki 0+ naczytałam się, że mają fajny smoczek i przede wszystkim nie zawiera bisphenol-u.
Pisząc makijaż myślałam tylko o tuszu ;)
Myśle, że jakis drobiazg będzie mile widziany, szczególnie, że jest za co:) a nasza wdzięcznośc przecież nie zna granic . Pewnie będzie jej miło, jak przy okazji usłyszy kilka ciepłych słów.
No własnie koleżanka mi mówiła o tych Tommee , pokazywała mi nawet taki bajer, że można wychodząc wlac wodę i w środek włożyc pojemniczek z odmierzonym mlekiem, a zmieszac dopiero jak jest potrzeba. Druga polecała mi avent. A ten bisphenol , to jakas substancja niezdrowa dla dziecka, czy jak?
No własnie koleżanka mi mówiła o tych Tommee , pokazywała mi nawet taki bajer, że można wychodząc wlac wodę i w środek włożyc pojemniczek z odmierzonym mlekiem, a zmieszac dopiero jak jest potrzeba. Druga polecała mi avent. A ten bisphenol , to jakas substancja niezdrowa dla dziecka, czy jak?
Tak to niby jakieś paskudztwo. Można o tym poczytać w internecie,nie jestem przedrażliwiona, ale swego czasu było o tym głośno. więc tym sposobem trafiłam na te butelki z TT i mi się bardzo spodobały. Tylko trzeba zwrócić uwagę na to, że pasują tylko do niektórych podgrzewaczy i termoopakowanie też musi być z tej firmy. Te pojemniczki o których piszesz też sobie nabyłam, bo pomyślałam,że fajna sprawa.
Cześć Laseczki. Kolejna nocka za nami, a ja z rana zawsze wpadam zobaczyć co wydarzyło się w nocy :)
Ja Ada najprawdopodobniej jak Ty nie zdecyduję się na płatne szczepienia i kompletnie nie chodzi tutaj o pieniądze, bo na zdrowiu się nie oszczędza.
Myślę, że szczepionki skojarzone za krótko są na rynku, nie będę ich testować na własnym dziecku.
Natomiast pneumo, rota itd. jakoś do mnie nie przemawiają.
Zasięgnęliśmy wczoraj kilku opinii ze służby zdrowia ( rodzina ) i wszystkie odpowiedzi były takie same
"Szczepcie Amelię szczepionką na NFZ " Tak więc w 99% jestem już przekonana.
Dziewczyny natomiast dla maluszka weźcie jakieś cienkie ubranka. Moja w szpitalu była w body na krótki rękaw, do tego śpioszki bawełniane i zawinięta w rożek i wyszła ze szpitala z potówkami :/ Naprawdę w szpitalach jest bardzo ciepło, przynajmniej na Klinicznej grzali na maxa.
Ja Ada najprawdopodobniej jak Ty nie zdecyduję się na płatne szczepienia i kompletnie nie chodzi tutaj o pieniądze, bo na zdrowiu się nie oszczędza.
Myślę, że szczepionki skojarzone za krótko są na rynku, nie będę ich testować na własnym dziecku.
Natomiast pneumo, rota itd. jakoś do mnie nie przemawiają.
Zasięgnęliśmy wczoraj kilku opinii ze służby zdrowia ( rodzina ) i wszystkie odpowiedzi były takie same
"Szczepcie Amelię szczepionką na NFZ " Tak więc w 99% jestem już przekonana.
Dziewczyny natomiast dla maluszka weźcie jakieś cienkie ubranka. Moja w szpitalu była w body na krótki rękaw, do tego śpioszki bawełniane i zawinięta w rożek i wyszła ze szpitala z potówkami :/ Naprawdę w szpitalach jest bardzo ciepło, przynajmniej na Klinicznej grzali na maxa.
Dziewczyny jeszcze co do butelek. Ja mam TT, medeli, nuka, a teraz kupiłam butelkę antykolkową MAM i w sumie najbardziej jestem z niej zadowolona. Super mi się nią karmi, a przede wszystkim ma dno odkręcane więc umycie jej jest dużo łatwiejsze.
Butelka ma smoczek od 0 do 2 miesięcy.
W ogóle fajny sklep z rzeczami dla dzidzi otworzyli na Zaspie ( LOTNIA ) Bardzo fajne rzeczy tam mają od ubranek po akcesoria i obecnie bodziki z napisem KOCHAM BABCIĘ, KOCHAM DZIADKA :) W sam raz na zblizające się ich święto. My chcemy kupić jutro takie body, zrobić zdjęcie w nim, włożyć do rami i dać w prezencie :)
Mają tam też fajne kocyki na zamówienie z wyszyta datą urodzenia, wagą itd. super pamiątka np na chrzest dla dziecka :)
Butelka ma smoczek od 0 do 2 miesięcy.
W ogóle fajny sklep z rzeczami dla dzidzi otworzyli na Zaspie ( LOTNIA ) Bardzo fajne rzeczy tam mają od ubranek po akcesoria i obecnie bodziki z napisem KOCHAM BABCIĘ, KOCHAM DZIADKA :) W sam raz na zblizające się ich święto. My chcemy kupić jutro takie body, zrobić zdjęcie w nim, włożyć do rami i dać w prezencie :)
Mają tam też fajne kocyki na zamówienie z wyszyta datą urodzenia, wagą itd. super pamiątka np na chrzest dla dziecka :)
Witam...
Melduje sie z rana-a moze juz nie tak rano,hhehe.....
Marta no wlasnie Ty tez we wtorek cc,wiec niebawem malucha zobaczysz...
Kasia31 co do tych body to super sprawa,mi kolezanka zamowila w internecie z napisem: ''Moj tata jest lepszxy od twojego'' i '' Urode mam po mamusi,a rozum po tacie''-fajna sprawa...
Co do butelek,rowniez kupilam Tomm-iego,tak mi polecili...a ze ja nie mam doswiadczenia kupilam te...
Do wtorku 4 dni,ale luzik-wytrzymam...
Trzymajcie sie cieplutko...
Melduje sie z rana-a moze juz nie tak rano,hhehe.....
Marta no wlasnie Ty tez we wtorek cc,wiec niebawem malucha zobaczysz...
Kasia31 co do tych body to super sprawa,mi kolezanka zamowila w internecie z napisem: ''Moj tata jest lepszxy od twojego'' i '' Urode mam po mamusi,a rozum po tacie''-fajna sprawa...
Co do butelek,rowniez kupilam Tomm-iego,tak mi polecili...a ze ja nie mam doswiadczenia kupilam te...
Do wtorku 4 dni,ale luzik-wytrzymam...
Trzymajcie sie cieplutko...
:) czesc dziewczyny, widze, ze im blizej konca tym wiecej nowych mamus do nas dolacza:)
Powodzenia:)
My niestety chyba zaczynamy miec problem z kolkami:(:(. Filip od 2 dni nie robil kupki - ponoc to mozliwe na mleku modyfikowanym:(, ale prezy sie i placze - szczegolnie wieczorami, noce szczesciem sa ok. Natomiast dzis dopiero zaczyna zasypiac od 6 am!! W miedzy czasie karmilam go 2 razy. Jejku, zal serce sciska kiedy maluszek sie tak meczy. Obawiam sie, czy tak bedzie do 3 miesiaca... bo ponoc kolki sa od 3 tyg do 3 miesiaca.... buuu..
Powodzenia:)
My niestety chyba zaczynamy miec problem z kolkami:(:(. Filip od 2 dni nie robil kupki - ponoc to mozliwe na mleku modyfikowanym:(, ale prezy sie i placze - szczegolnie wieczorami, noce szczesciem sa ok. Natomiast dzis dopiero zaczyna zasypiac od 6 am!! W miedzy czasie karmilam go 2 razy. Jejku, zal serce sciska kiedy maluszek sie tak meczy. Obawiam sie, czy tak bedzie do 3 miesiaca... bo ponoc kolki sa od 3 tyg do 3 miesiaca.... buuu..
marta_245 - nie niby tylko jest i nazywa się to BISFENOL-A i dopiero zaczyna się o nim robić głośno. Polska to śmietnik gdzie z całej Europy wszyscy producenci wysyłają rzeczy dla dzieci zawierające ten specyfik.
Tak apropo to głośno o BISFENOLU w Polsce zrobiło się dzięki firmie MAM, która nagłośniła całą sprawę i zapoczątkowała kampanię STOPBPA
http://stopbpa.pl - czym niejako zmusiła innych producentów do wprowadzenia do naszego kraju produktów bez bisfenolu - to tak gwoli wyjaśnienia.
Z TT to też nie jest tak jak mówisz - bo np. moja butelka TT pasuje do termoopakowania MAM, które zresztą i tak jest zdecydowanie lepsze od TT - trzyma temperaturę jakieś 5-6 godzin a TT raptem 3 godziny dawało radę ;)
tak swoją drogą to zostałam FANKĄ MAM - i uważam, że obecnie nie ma lepszych butelek antykolkowych !!!! - a przetestowałam ich naprawdę sporo. To samo dotyczy smoczków - rewelacja - szczególnie ten MAM NIGHT, który świeci w nocy - 2 sekundy i smoczek zlokalizowany i po płaczu ;)
Tak apropo to głośno o BISFENOLU w Polsce zrobiło się dzięki firmie MAM, która nagłośniła całą sprawę i zapoczątkowała kampanię STOPBPA
http://stopbpa.pl - czym niejako zmusiła innych producentów do wprowadzenia do naszego kraju produktów bez bisfenolu - to tak gwoli wyjaśnienia.
Z TT to też nie jest tak jak mówisz - bo np. moja butelka TT pasuje do termoopakowania MAM, które zresztą i tak jest zdecydowanie lepsze od TT - trzyma temperaturę jakieś 5-6 godzin a TT raptem 3 godziny dawało radę ;)
tak swoją drogą to zostałam FANKĄ MAM - i uważam, że obecnie nie ma lepszych butelek antykolkowych !!!! - a przetestowałam ich naprawdę sporo. To samo dotyczy smoczków - rewelacja - szczególnie ten MAM NIGHT, który świeci w nocy - 2 sekundy i smoczek zlokalizowany i po płaczu ;)
MamoMikołaja,kolezanka jest teraz w gorach,ale dzis wieczorem,albo jutro wysle link do tej strony to podam tu na forum...Sprobuj tez w allegro wpisac body z napisami....
Jejku dziewczyny jaka zima u mnie za oknem,choinki oszronione,sniegu po kolana-pieknie...Widok jak z pocztowki-gdyby nie ten duzy brzuch poszlabym pochodzic po ogrodzie,ale ciezko po tych zaspach....popatrze przez okno....
Jejku dziewczyny jaka zima u mnie za oknem,choinki oszronione,sniegu po kolana-pieknie...Widok jak z pocztowki-gdyby nie ten duzy brzuch poszlabym pochodzic po ogrodzie,ale ciezko po tych zaspach....popatrze przez okno....
Dzięki. Ja własnie wybieram sie do swiss po wyniki, mam nadzieję, że dojade i wróce w jednym kawałku:)
Pati, a słyszałaś o Sab simplex? Ja się zaopatrzyłam na wszelki wypadek- podobno działa rewelacyjnie. Kupiłam od dziewczyny z przymorza, która sprowadziła z niemiec. Wiele moich kolezanek polecało mi te krople na kolki.Mówiły , że po kilku kropelkach problem zniknął. Poczytaj sobie może o tym na necie.Może warto się zaopatrzyć?
Pati, a słyszałaś o Sab simplex? Ja się zaopatrzyłam na wszelki wypadek- podobno działa rewelacyjnie. Kupiłam od dziewczyny z przymorza, która sprowadziła z niemiec. Wiele moich kolezanek polecało mi te krople na kolki.Mówiły , że po kilku kropelkach problem zniknął. Poczytaj sobie może o tym na necie.Może warto się zaopatrzyć?
Czy trudno dostać - no ja nie miałam problemu.
Kupiłam w aptece na grunwaldzkiej
Tu masz link gdzie można MAM-a kupić
http://www.mambaby.pl/lista_sklepow.html?district=11
Z tego co wiem to także można zamówić w QQ KIDS i Ci wyślą
Kupiłam w aptece na grunwaldzkiej
Tu masz link gdzie można MAM-a kupić
http://www.mambaby.pl/lista_sklepow.html?district=11
Z tego co wiem to także można zamówić w QQ KIDS i Ci wyślą
Dziewczyny butelki i inne akcesoria MAM można kupić w sklepie na Zaspie ( LOTNIA ) WŁAŚNIE TO TEN SKLEP QQ KIDS
Pati sab simplex chyba faktycznie działa. Nasz wczoraj miała jakiś atak kolki, bo prężyła strasznie nóżki :( i płakała. Podałam jej sab simplex i jak ręką odjął, po 20 minutach bączki śliczne robiła. Tak więc u nas też jakaś kolka już była :(
Nie wiem tylko ile razy dziennie można dziecku podać te kropelki ?? Orientuje się ktoś ??
Pati, jak mogę jeszcze doradzić, to może zaopatrz się w butelkę antykolkową. Naprawdę ta z MAM jest rewelacyjna. Ma odkręcane dno, które nie pozwala gromadzić się powietrza w środku butelki.
U mnie problem z kolkami raczej polega na tym co ja zjem :( Niestety wciąż testujemy co mi wolno co nie.
Podaje jeszcze raz jak coś linka do tych butelek, ja uważam, że warto się w nia zaopatrzyć ;)
http://allegro.pl/item870777119_mam_baby_butelka_antykolkowa_260_ml_0_bpa_gratisy.html
To jest właśnie ten sklep QQ KIDS który znajduje się na Zaspie
Pati sab simplex chyba faktycznie działa. Nasz wczoraj miała jakiś atak kolki, bo prężyła strasznie nóżki :( i płakała. Podałam jej sab simplex i jak ręką odjął, po 20 minutach bączki śliczne robiła. Tak więc u nas też jakaś kolka już była :(
Nie wiem tylko ile razy dziennie można dziecku podać te kropelki ?? Orientuje się ktoś ??
Pati, jak mogę jeszcze doradzić, to może zaopatrz się w butelkę antykolkową. Naprawdę ta z MAM jest rewelacyjna. Ma odkręcane dno, które nie pozwala gromadzić się powietrza w środku butelki.
U mnie problem z kolkami raczej polega na tym co ja zjem :( Niestety wciąż testujemy co mi wolno co nie.
Podaje jeszcze raz jak coś linka do tych butelek, ja uważam, że warto się w nia zaopatrzyć ;)
http://allegro.pl/item870777119_mam_baby_butelka_antykolkowa_260_ml_0_bpa_gratisy.html
To jest właśnie ten sklep QQ KIDS który znajduje się na Zaspie
Ola, pas kupiony, ale jeszcze do mnie nie dotarł. Mój brat był po niego i dopiero popołudniu mi go podrzuci, dam Ci znać co i jak :)
Pati nosi ten pas, to może co nieco nam o nim napisze. Czy jest wygodny ??
Da się w nim jakoś funkcjonować ??
No i czy coś daje ;) ?? Jejku wiele bym teraz dała, żeby pozbyć się wałeczka ;) :)
a fotkę Amelki, prosze bardzo :))))))))

Nadal z niej rozkoszny aniołek, ale już nie zasypia tak HOP po zjedzeniu mleczka. Uwielbia sufitować ;) i poznała co to rączki i bujanie na nich :/
Teraz na wszystkich będę krzyczeć, jak będą nosić Małą na rękach, w szczególności na tatusia, bo rozpieszcza nam córeczkę, a później to ja będę lulać do snu na rękach :) Choć z drugiej strony, człowiek jak patrzy na tak rozkoszne Maleństwo, to ciężko mu odmówić rozpieszczania, noszenia i lulania na rękach :)
Pati nosi ten pas, to może co nieco nam o nim napisze. Czy jest wygodny ??
Da się w nim jakoś funkcjonować ??
No i czy coś daje ;) ?? Jejku wiele bym teraz dała, żeby pozbyć się wałeczka ;) :)
a fotkę Amelki, prosze bardzo :))))))))

Nadal z niej rozkoszny aniołek, ale już nie zasypia tak HOP po zjedzeniu mleczka. Uwielbia sufitować ;) i poznała co to rączki i bujanie na nich :/
Teraz na wszystkich będę krzyczeć, jak będą nosić Małą na rękach, w szczególności na tatusia, bo rozpieszcza nam córeczkę, a później to ja będę lulać do snu na rękach :) Choć z drugiej strony, człowiek jak patrzy na tak rozkoszne Maleństwo, to ciężko mu odmówić rozpieszczania, noszenia i lulania na rękach :)
MamoMikołaja, babeczka w aptece ( w Niemczech ) powiedziała, żeby takiemu malcowi dawać mniej niż 15 tych kropelek. My wczoraj podaliśmy 8 i faktycznie brzusio przestał boleć. Mówiła jeszcze, żeby nie podawać zapobiegawczo, tylko dopiero wtedy kiedy kolka jest. Tylko teraz nie wiem ile razy dziennie mogę podawać te kropelki, czy do każdego posiłku ??
Kasia - jeżeli mogę coś zasugerować to spróbuj wyeliminować całkowicie ze swojej diety białko krowie (mleko, jogurt, masło idt oraz wołowinę i cielęcinę) w moim przypadku to pomogło. Przez 2 dni jadłam rosół z ryżem plus mięso z kurczaka. Graham z ramą OLIVIO (nie zawiera mleka i jego pochodnych) i dzemik. Efekt - Zuzka po 24 godzinach przestała płakać i widać było zdecydowaną poprawę.
Kasia, tak napisane jest na ulotce, ale ja też pewnie dawałabym mniej. Jestem zwolenniczką jak najmniejszej ilości leków. Zawsze można spróbowac mniejsz ilośc i sprawdzic czy działa. No i piszą tam, że co 4-6 h. Ja oczywiście zapobiegawczo tylko kupiłam, ale podawać będe tylko, jak będzie potrzeba. Chcę jak najszybciej zminimalizować cierpienie synka.
Martha_FANKA_MAM dobrze, że mi podsunęłaś te białko. Powiem szczerze, że rozmyślałam po czym mała może mieć kolkę, a ja uwielbiam nabiał i muszę przyznać, że zajadam się nim w sporej ilości.
Zrobię sobie tak jak piszesz dietkę i sprawdzę jak Amelka zareaguje. Może to faktycznie na nabiał tak zareagowała
Zrobię sobie tak jak piszesz dietkę i sprawdzę jak Amelka zareaguje. Może to faktycznie na nabiał tak zareagowała
Styczniowe mamy 2010 cz.21
Kasia31 Amelka rosnie-widac,jest taka slodka.Ja tez mowial ,ze malego na rekach nosic nie bede,bo sie przyzwyczai i jak bedzie wiekszy to bede miala problem,ale....no wlasnie jak takego slodziaka nie nosic,nie tulic???Wiec raczej slowa nie dotrzymam...
A w te kropelki to tez sie zabezpiecze,skoro pomagaja...mam nadzieje,ze nie bedzie problemu z ich zakupem...
Myslalyscie o basenie dla niemowlakow? Ja sie tak zastanawiam....
A w te kropelki to tez sie zabezpiecze,skoro pomagaja...mam nadzieje,ze nie bedzie problemu z ich zakupem...
Myslalyscie o basenie dla niemowlakow? Ja sie tak zastanawiam....
Cześć dziewczyny!
Dziś Oleńka skończyła MIESIĄC!!!! nawet nie wiem kiedy to zleciało i odpadł dziś w końcu pępek!!! więc będzie pamiętna data co prawda nie jest po odpadnięciu tam sucho więc jeszcze będę przemywać spirytusem i mam nadzieję że się zasuszy i nie będzie żadnych niespodzianek.
Co do butelek to ja dość sporo przetestowałam, bo córcia miała problemy ze ssaniem TT ma za miękki smoczek i w ogóle nam nie podpasowała ta butla, najlepiej medela i nuk. Tej MAM nie miałam ale też słyszałam super opinie.
A jeśli chodzi o szczepienia to nie wiem dlaczego słyszałyście że skojarzone szczepionki są krótko na rynku bo to nieprawda już jest wieloletnie doświadczenie zresztą cały zachód szczepi szczepionkami skojarzonymi z tą "DROBNĄ" różnicą że tam dzieci dostają je za darmo a u nas niestety trzeba za nie płacić ( brrr). Dziewczyny to są wasze decyzje ale ja nie dawałabym szczepionki DTPw jest to szczepionka bardzo stara i nieoczyszona przez co bardzo obciążą malucha jak nie chcecie kupować skojarzonych szczepionek to chociaż zakupcie DTPa szczepionkę acelularną która ma oczyszczony krztusiec. Naprawdę warto takie moje zdanie. Ale każda mama zrobi jak będzie uważała.
Dzisiaj byliśmy u okulisty z córcią mówię Wam myślałam że coś zrobię tej pani dr, bo wsadzała jej coś metalowego do oka i ogólnie badanie było masakrą aż się popłakałam tak było mi szkoda mojej kruszynki. Wiem że dr tak musiała ale dla mnie to był straszny widok. A za miesiąc znów musimy jechać bo dziś stwierdziła dr niewykształcone dno oka i trzeba to sprawdzić za 4 tygodnie.
Dziś Oleńka skończyła MIESIĄC!!!! nawet nie wiem kiedy to zleciało i odpadł dziś w końcu pępek!!! więc będzie pamiętna data co prawda nie jest po odpadnięciu tam sucho więc jeszcze będę przemywać spirytusem i mam nadzieję że się zasuszy i nie będzie żadnych niespodzianek.
Co do butelek to ja dość sporo przetestowałam, bo córcia miała problemy ze ssaniem TT ma za miękki smoczek i w ogóle nam nie podpasowała ta butla, najlepiej medela i nuk. Tej MAM nie miałam ale też słyszałam super opinie.
A jeśli chodzi o szczepienia to nie wiem dlaczego słyszałyście że skojarzone szczepionki są krótko na rynku bo to nieprawda już jest wieloletnie doświadczenie zresztą cały zachód szczepi szczepionkami skojarzonymi z tą "DROBNĄ" różnicą że tam dzieci dostają je za darmo a u nas niestety trzeba za nie płacić ( brrr). Dziewczyny to są wasze decyzje ale ja nie dawałabym szczepionki DTPw jest to szczepionka bardzo stara i nieoczyszona przez co bardzo obciążą malucha jak nie chcecie kupować skojarzonych szczepionek to chociaż zakupcie DTPa szczepionkę acelularną która ma oczyszczony krztusiec. Naprawdę warto takie moje zdanie. Ale każda mama zrobi jak będzie uważała.
Dzisiaj byliśmy u okulisty z córcią mówię Wam myślałam że coś zrobię tej pani dr, bo wsadzała jej coś metalowego do oka i ogólnie badanie było masakrą aż się popłakałam tak było mi szkoda mojej kruszynki. Wiem że dr tak musiała ale dla mnie to był straszny widok. A za miesiąc znów musimy jechać bo dziś stwierdziła dr niewykształcone dno oka i trzeba to sprawdzić za 4 tygodnie.
Dzieki Styczniowko...
No ja ma jeszcze troche czasu.maly we wtorek na swiecie,ale dobrze jest juz cos wiedziec...wiec piszcie jak najwiecej o szczepionkach.,ktore najlepsze itd...I wlasnie sie zastanawiam nad tymi pneumokokami,nie kazdy jest za ta szczepionka,duzo ludzi krytykuje,a ja sie kompletnie nie znam-czesto slysze,ze te szczepionki to zwykle naciąganie,nie wiem...
ja tam bym chciala,zeby dzidzus byl zdrowy i zrobie dla niego jak najlepiej,ale jest tylu przeciwnikow szczepionek,ze nie wiem co robic?Musze poradzic sie jakiegos pediatry i juz...
No ja ma jeszcze troche czasu.maly we wtorek na swiecie,ale dobrze jest juz cos wiedziec...wiec piszcie jak najwiecej o szczepionkach.,ktore najlepsze itd...I wlasnie sie zastanawiam nad tymi pneumokokami,nie kazdy jest za ta szczepionka,duzo ludzi krytykuje,a ja sie kompletnie nie znam-czesto slysze,ze te szczepionki to zwykle naciąganie,nie wiem...
ja tam bym chciala,zeby dzidzus byl zdrowy i zrobie dla niego jak najlepiej,ale jest tylu przeciwnikow szczepionek,ze nie wiem co robic?Musze poradzic sie jakiegos pediatry i juz...
MamaMikołaja- mam położną ze szkoły rodzenia, która nie pracuje na Klinicznej ale ma tam koleżanki i rozmawia z dziewczynami ze szkoły rodzenia, które stamtąd wracają. Zwykle ma informacje na bieżąco co się dzieje w szpitalach. Póki co nie mam swojej położnej do porodu, moja położna polecała mi p. Anetę z Klinicznej, podobno dziewczyny ją polecają, ale jakoś nie mogę się zdecydować żeby zadzwonić- jakoś ta idea dopłacania do "własnej położnej"nie do końca do mnie przemawia...
~Martha _FANA_MAM dzięki za informacje. Ja pisałam o tych butelkach bo takie mi polecano i się trochę naczytałam, że dobre. Swojego zdania nie mam bo maluszek przyjdzie na świat dopiero we wtorek. Dobrze jednak wiedzieć o tych butelkach MAM w razie gdybym musiała karmić butlą a TT okażą się klapą. Nastawiam się na pierś, ale z tego co widzę nie jest to takie proste.
Kasia Amelka słodziusia. Po jakim czasie po cc dostałaś posiłek? czy mogłaś coś dojadać, czy kazali być na diecie?
Styczniówko wszystkiego najlepszego dla Oleńki, bo to już prawdziwy niemowlaczek :)
Dziewczyny tutaj jest link do ubranek z różnymi napisami
http://www.dejna.pl/k13,dla-dzieci-body-dzieciece.html
Kasia Amelka słodziusia. Po jakim czasie po cc dostałaś posiłek? czy mogłaś coś dojadać, czy kazali być na diecie?
Styczniówko wszystkiego najlepszego dla Oleńki, bo to już prawdziwy niemowlaczek :)
Dziewczyny tutaj jest link do ubranek z różnymi napisami
http://www.dejna.pl/k13,dla-dzieci-body-dzieciece.html
Chyba ich w Polsce tak po prostu nie mozna kupic... Tylko od kogos kto je kupil w Niemczech. Tez profilaktycznie sie w nie zaopatrzylam:) Szkoda ze wczesniej nie pisalyscie bo moj maz wrocil we wt z Niemiec i moglby kupic:/ Bo to zawsze pewniej tak z apteki niz z internetu... Tak mi sie przynajmniej wydaje...
Dokładnie chyba tylko w niemczech można je kupić
Mi przyjaciółki mama przywiozła, bo też się bałam kupić z nieznanego źródła i właśnie farmaceutka w niemczech powiedziała, żeby nie dawać noworodkowi tyle kropelek ile jest zalecanych, tylko 11 albo jeszcze mniej. Ja podaję 7-8 kropli i Mała ładnie po nich puszcza bączki. Dziś musiałam również podać bo prężyła się i popłakiwała
Mi przyjaciółki mama przywiozła, bo też się bałam kupić z nieznanego źródła i właśnie farmaceutka w niemczech powiedziała, żeby nie dawać noworodkowi tyle kropelek ile jest zalecanych, tylko 11 albo jeszcze mniej. Ja podaję 7-8 kropli i Mała ładnie po nich puszcza bączki. Dziś musiałam również podać bo prężyła się i popłakiwała
MamoMikołaja może orientujesz się czy ta dziewczyna będzie miała jeszcze te krople na sprzedaż? Poproszę o numer. marta245@poczta.fm
Olaoleńka też jestem przerażona, że tak długo będę bez jedzenia, dobrze, że pić można wcześniej. Jeszcze zastanawiam się jak dam radę na czczo wytrzymać, bo do szpitala będę miała się stawić najprawdopodobniej o 14 :(
Olaoleńka też jestem przerażona, że tak długo będę bez jedzenia, dobrze, że pić można wcześniej. Jeszcze zastanawiam się jak dam radę na czczo wytrzymać, bo do szpitala będę miała się stawić najprawdopodobniej o 14 :(
Oryginalnego SAB SIMPLEX-a w legalnej dystrybucji nie ma - Firma po prostu nie postarała się dopuszczenie tego preparatu na nasz rynek.
Jest wiele "podróbek" ale skuteczny jest ten NIEMIECKI!!!.
Co do dawkowania to tu bywa różnie - raz pomaga podawanie 3xdziennie po 15 kropel, raz pomaga podawanie przed karmieniem - choć jak dobrze pamiętam to producent sugeruje dodanie 15 kropel do każdej butelki ;) - W przypadku karmienia piersią można podawać przed karmieniem lub przed.
SAB SIMLEX - nie jest złotym środkiem na kolki!!! - on tylko eliminuje jedną z przyczyn powstawania kolki !!!
Sab Simplex to przeciwpieniący preparat zapewniający rozkład piany, która zabrania wchłanianiu gazów w żołądku i jelitach. W ten o to sposób umożliwia odejście gazów w naturalny sposób lub ich wchłanianie poprzez ścianę jelita. W częściach układu pokarmowego jest obecne w różnych ilościach również powietrze ewentualnie gazy, które tu trafią podczas połykania wraz z pokarmem i powstają również podczas działania rozkładowego bakterii, obecnych w układzie pokarmowym. Połknięte powietrze częściowo odchodzi podczas odbijania, gazy są następnie częściowo wchłaniane poprzez ścianę jelit lub odchodzą przez odbyt z ciała. Jeżeli jest równowaga gromadzenia i wydalania gazów naruszona, dochodzi do produkcji bąbelków, które spienią powłokę błony śluzowej na ścianie przewodu pokarmowego i ta następnie zabrania naturalnemu wchłanianiu się i wydalaniu gazów. To jest następnie przyczyną wrażenia pełności, wzdęcia i napięcia w brzuchu. Do zwiększonej produkcji gazów w przewodzie pokarmowym dopomagają w dużym stopniu błędy w odżywianiu (wysoki udział tłuszczy i białka w pokarmie, itd.). Sab Simplex rozłoży bąbelki w spienionej powłoce błony śluzowej ściany jelita, ale nie jest wchłaniany i w stanie niezmienionym odchodzi z ciała.
Moja rada SAB SIMPLEX podawać dziecku max 3 x na dobę - i zmienić dietę !!!!
Jest wiele "podróbek" ale skuteczny jest ten NIEMIECKI!!!.
Co do dawkowania to tu bywa różnie - raz pomaga podawanie 3xdziennie po 15 kropel, raz pomaga podawanie przed karmieniem - choć jak dobrze pamiętam to producent sugeruje dodanie 15 kropel do każdej butelki ;) - W przypadku karmienia piersią można podawać przed karmieniem lub przed.
SAB SIMLEX - nie jest złotym środkiem na kolki!!! - on tylko eliminuje jedną z przyczyn powstawania kolki !!!
Sab Simplex to przeciwpieniący preparat zapewniający rozkład piany, która zabrania wchłanianiu gazów w żołądku i jelitach. W ten o to sposób umożliwia odejście gazów w naturalny sposób lub ich wchłanianie poprzez ścianę jelita. W częściach układu pokarmowego jest obecne w różnych ilościach również powietrze ewentualnie gazy, które tu trafią podczas połykania wraz z pokarmem i powstają również podczas działania rozkładowego bakterii, obecnych w układzie pokarmowym. Połknięte powietrze częściowo odchodzi podczas odbijania, gazy są następnie częściowo wchłaniane poprzez ścianę jelit lub odchodzą przez odbyt z ciała. Jeżeli jest równowaga gromadzenia i wydalania gazów naruszona, dochodzi do produkcji bąbelków, które spienią powłokę błony śluzowej na ścianie przewodu pokarmowego i ta następnie zabrania naturalnemu wchłanianiu się i wydalaniu gazów. To jest następnie przyczyną wrażenia pełności, wzdęcia i napięcia w brzuchu. Do zwiększonej produkcji gazów w przewodzie pokarmowym dopomagają w dużym stopniu błędy w odżywianiu (wysoki udział tłuszczy i białka w pokarmie, itd.). Sab Simplex rozłoży bąbelki w spienionej powłoce błony śluzowej ściany jelita, ale nie jest wchłaniany i w stanie niezmienionym odchodzi z ciała.
Moja rada SAB SIMPLEX podawać dziecku max 3 x na dobę - i zmienić dietę !!!!
Też mi się wydaje dziwne że tak późno. Czekam jeszcze na potwierdzenie godziny i modlę się, żeby udało się jednak trochę wcześniej.
Tak jak pisałam wcześniej jeszcze do mnie nie dociera, że pojawi się mała istotka. Niby miałam 9 miesięcy na oswojenie się z tą myślą, ale im bliżej finału tym jeszcze bardziej nie chce mi się wierzyć. Idę się pakować, by zamknąć torbę i otworzyć ją dopiero w szpitalu.
Tak jak pisałam wcześniej jeszcze do mnie nie dociera, że pojawi się mała istotka. Niby miałam 9 miesięcy na oswojenie się z tą myślą, ale im bliżej finału tym jeszcze bardziej nie chce mi się wierzyć. Idę się pakować, by zamknąć torbę i otworzyć ją dopiero w szpitalu.
olaolenka24 - na początku najlepiej całkowicie wyeliminować z diety białko krowie i odżywiać się bardzo ale to bardzo dietetycznie i z czasem wprowadzać nowe rzeczy do swojego jadłospisu i bacznie obserwować dziecko. To wariant ostrożny ;)
Wariant mniej ostrożny jeść wszystko jak leci i podawać dziecku SAB SIMPLEX ;)
Wariant "lajt" przejść na butelkę i podawać dziecku mleko i SAB SIMPLEX ;)
Wiem wiem trochę przesadziłam ;)
Wariant mniej ostrożny jeść wszystko jak leci i podawać dziecku SAB SIMPLEX ;)
Wariant "lajt" przejść na butelkę i podawać dziecku mleko i SAB SIMPLEX ;)
Wiem wiem trochę przesadziłam ;)
Ej,no nie to ja juz wole prawie nic nie jesc niz ciagle dawac te kropelki...dzieki tej diecie pewnie tez schudne troszke,co...
A Mlodego chcialabym karmic jednak...Zobaczymy,ale w razie czego dam rade...
Marta moze Ci godzine przesuną???bo to naprawde pozno-we wtorek trzymam za Was kciuki.....
juz nie moge sie wtorku doczekac,wstane o 5 rano,zrobie pedicura,ogole sie i pojade do swiss przywitac moje dziecie....Nie planuje zadnych klopotow wiec pewnie szybko do Was forumkowe Mamuski wrocimy z Mlodym i sie zameldujemy-ale jestem optymistka,he?
A Mlodego chcialabym karmic jednak...Zobaczymy,ale w razie czego dam rade...
Marta moze Ci godzine przesuną???bo to naprawde pozno-we wtorek trzymam za Was kciuki.....
juz nie moge sie wtorku doczekac,wstane o 5 rano,zrobie pedicura,ogole sie i pojade do swiss przywitac moje dziecie....Nie planuje zadnych klopotow wiec pewnie szybko do Was forumkowe Mamuski wrocimy z Mlodym i sie zameldujemy-ale jestem optymistka,he?
Oleńka BARDZO dziękuje forumowym ciociom za życzenia :)
dziewczyny póki nie urodziłyście to sobie pojedzcie jakieś smakołyki bo potem będzie kiepsko.
olaolenka24 jak tak lubisz jeść to masz jeszcze 3 dni aby się najeść ;) potem ani cytrusów ani czekolady ani smażonego... a czasem zero nabiału zero ciasta i słodkości tak jak ja mam teraz :( a tak bym sobie zjadła coś pysznego w ciąży nie mogłam ze względu na cukrzyce ciążową a teraz żeby córci nie uczulić, ale wszytko dla mojej cudownej kruszynki zrobię.
dziewczyny póki nie urodziłyście to sobie pojedzcie jakieś smakołyki bo potem będzie kiepsko.
olaolenka24 jak tak lubisz jeść to masz jeszcze 3 dni aby się najeść ;) potem ani cytrusów ani czekolady ani smażonego... a czasem zero nabiału zero ciasta i słodkości tak jak ja mam teraz :( a tak bym sobie zjadła coś pysznego w ciąży nie mogłam ze względu na cukrzyce ciążową a teraz żeby córci nie uczulić, ale wszytko dla mojej cudownej kruszynki zrobię.
Styczniówka ma rację :) Jedźcie dziewczyny bo coraz mniej czasu macie :)
Mi moja starsza córka zrobiła pyszną czekoladę do picia przed pójściem na cc :)
Teraz to tylko pomarzyć mogę.
Najgorsze, że mam wilczy apetyt, wciąż głodna jestem, a tu dużo rzeczy jeść nie można :)
a Ty Styczniówko to już w ogóle najpierw w ciąży zakazy, teraz karmienie, bidulo znikniesz w końcu tak Ci kilogramy polecą. :)
a jak w ogóle się czujesz ?? Dochodzisz do siebie ??
Mi moja starsza córka zrobiła pyszną czekoladę do picia przed pójściem na cc :)
Teraz to tylko pomarzyć mogę.
Najgorsze, że mam wilczy apetyt, wciąż głodna jestem, a tu dużo rzeczy jeść nie można :)
a Ty Styczniówko to już w ogóle najpierw w ciąży zakazy, teraz karmienie, bidulo znikniesz w końcu tak Ci kilogramy polecą. :)
a jak w ogóle się czujesz ?? Dochodzisz do siebie ??
Powoli dochodzę do siebie już umiem chodzić po płaskim!!!!! schody to jeszcze wielkie wyzwanie pół piętra przejdę i koniec dalej trzeba mnie wnieść, ale cały czas ćwiczę mięśnie i jest coraz lepiej. Wiecie śmieszne jest to że rano trzeba się ubrać :) 8 miesięcy w łóżku w piżamie a teraz nagle ubrania :) jakoś tak nie wygodnie w ciuchach heeheh
a kilogramy lecą ważę teraz 6kg mniej niż przed ciążą, ale to nerwy i stres mnie tak zjadł. Mam nadzieję że jakoś uda mi się trochę przytyć bo ciuchy z przed ciąży ze mnie spadają i sama widzę że źle wyglądam taka wychudzona anorektyczka :( tylko jak tu przytyć przy takiej rygorystycznej diecie? Jeśli któraś z Was ma za dużo to ja chętnie przyjęłabym kilka kg gdyby tylko tak można było... :)
a kilogramy lecą ważę teraz 6kg mniej niż przed ciążą, ale to nerwy i stres mnie tak zjadł. Mam nadzieję że jakoś uda mi się trochę przytyć bo ciuchy z przed ciąży ze mnie spadają i sama widzę że źle wyglądam taka wychudzona anorektyczka :( tylko jak tu przytyć przy takiej rygorystycznej diecie? Jeśli któraś z Was ma za dużo to ja chętnie przyjęłabym kilka kg gdyby tylko tak można było... :)
Kasia, jak generalnie nie mam problemow z brzuszkiem, bo wsyztsko mi predko spdlo. Ja bardzo malutko przytylam wciazy - mase robila mi woda. Teraz cala woda odeszla i gneralnie wygladam praktyczne jak przed ciaza. Pas nosze z medycznego powodu - mnie zaraz po cesarce po protu puscill szew wewnetrzny:(:( lub nie wszystkie powloki zostaly zszyte... bo rozne sa opinie. I krotko mowiac kiszki mi wylazly ze swojego miejsca. Moj waleczek to byla i jest przepuklina:(. Teraz musze odczekac jeszcze ok 2, 3 tyg i wtedy w Swiss beda mirobic zabieg, teraz juz prywatnie, by wszystko doprowadzic do normy.
POtem ten pas bede nosic jeszcze ok 4 tyg.
Postanowilam napisac ku przestodze - jak tylko was cos bedzie niepokoic po - od razu mowcie lekarzowi. Mnie wszszyscy ignorowali a pani doktor ktora mnie zszywala powiedziala, ze to tluszczyk i mam robic brzuszki:(. Dopiero dr Fiutowski prawidlowo nie zdiagnozowal.
Trzymajcie sie!!
POtem ten pas bede nosic jeszcze ok 4 tyg.
Postanowilam napisac ku przestodze - jak tylko was cos bedzie niepokoic po - od razu mowcie lekarzowi. Mnie wszszyscy ignorowali a pani doktor ktora mnie zszywala powiedziala, ze to tluszczyk i mam robic brzuszki:(. Dopiero dr Fiutowski prawidlowo nie zdiagnozowal.
Trzymajcie sie!!
Witam ,jestem po wizycie w swiss termin mam na 5 lutrgo( 3 tygodnie) chyba umrę do tego czasu dziewczyny pomóżcie bo wymiękam.
Jestem jak roślinka, całymi dniami leżę w łóżku i zwijam się z bólu,cały dzień ryczę bo nie potrafię sobie już z tym poradzić, lekarze niestety nie potrafią mi pomóc mówią że taka moja uroda,mam nieustanny,ostry ból podbrzusza który promieniuje na kręgosłup i niestety nie są to skurcze,nawet tabletki nie pomagają a nie chce się też aż tak nimi faszerować, czy któraś była lub jest w podobnej sytuacji-jak sobie z tym radzicie?
Jestem jak roślinka, całymi dniami leżę w łóżku i zwijam się z bólu,cały dzień ryczę bo nie potrafię sobie już z tym poradzić, lekarze niestety nie potrafią mi pomóc mówią że taka moja uroda,mam nieustanny,ostry ból podbrzusza który promieniuje na kręgosłup i niestety nie są to skurcze,nawet tabletki nie pomagają a nie chce się też aż tak nimi faszerować, czy któraś była lub jest w podobnej sytuacji-jak sobie z tym radzicie?
Cześć Dziewczyny ;-) My już w domku, dzisiaj nas wypisali. Monisia urodziła się 12.01 o 8.00 w swissie. Ważyła 3140, 54 cm, zdrowa, śliczna i włochata ;-))
Miałam stawić się o 7.30 rano, zabieg planowany był na 11. Ciężko mi było zasnąć w nocy przed zabiegiem, w końcu około północy udało się zmrużyć oko i co się okazało??? o 2 obudził mnie mega skórcz i wiedziałam już, że to napewno "te skórcze". Wzięłam no-spę i stwierdziłam że idę spać i zobaczymy co będzie dalej. od 3.00 skórcze były już co 10 minut, od 4.00 co 5 min, więc stwierdziłam że czas budzić męża i śmigać do szpitala. Trafiliśmy do swissu o 5.30, o 7.30 byłam już na sali operacyjnej, a o 8.00 przyszła na świat Monika.
Wszystko działo się bardzo szybko i sprawnie, od momentu wejścia na oddział byłam otoczona miłą, troskliwą opieką. Tak samo było na poporodówce - cudowne położne, naprwdę oddane, rodzinna atmosfera. Wróciłam wypoczęta i spokojna, malutka też kochana.
Najważniejsze jest to, że naprawili starą bliznę, wszystko goi się świetnie, jeszcze tego samego dnia byłam na nogach, bo dają tam inne znieczulenie, po którym nie trzeba leżeć plackiem.
Pozdrawiam wszystkie mamuśki i cieszę się, że lista rozpakowanych sukcesywnie się zwiększa.
Miałam stawić się o 7.30 rano, zabieg planowany był na 11. Ciężko mi było zasnąć w nocy przed zabiegiem, w końcu około północy udało się zmrużyć oko i co się okazało??? o 2 obudził mnie mega skórcz i wiedziałam już, że to napewno "te skórcze". Wzięłam no-spę i stwierdziłam że idę spać i zobaczymy co będzie dalej. od 3.00 skórcze były już co 10 minut, od 4.00 co 5 min, więc stwierdziłam że czas budzić męża i śmigać do szpitala. Trafiliśmy do swissu o 5.30, o 7.30 byłam już na sali operacyjnej, a o 8.00 przyszła na świat Monika.
Wszystko działo się bardzo szybko i sprawnie, od momentu wejścia na oddział byłam otoczona miłą, troskliwą opieką. Tak samo było na poporodówce - cudowne położne, naprwdę oddane, rodzinna atmosfera. Wróciłam wypoczęta i spokojna, malutka też kochana.
Najważniejsze jest to, że naprawili starą bliznę, wszystko goi się świetnie, jeszcze tego samego dnia byłam na nogach, bo dają tam inne znieczulenie, po którym nie trzeba leżeć plackiem.
Pozdrawiam wszystkie mamuśki i cieszę się, że lista rozpakowanych sukcesywnie się zwiększa.
DWUPAKI
Gosiak 7 stycznia - chłopiec Alex :) - Wojewódzki
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Kiti - 12 styczeń - dziewczynka :) - Zaspa
Łasiczka123 - 16 styczeń -chłopiec :)
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
marta245 - 19 styczeń-chłopiec :) Tymoteusz - kliniczna
OlaOleńka24- 19styczeń-chłopiec :) Nikodem- Swissmed
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :) - Nadia - Wejherowo
MamaMikołaja-3luty- chłopiec :) Mikołaj - Kliniczna
Pszczoła - ?? chłopiec -
muszki28-16 styczen-Pawełek,Wojewodzki
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
Asia 12.01.2010 - Monika 54 cm waga 3140
Weronka 13.01.2010- Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
NIEAKTYWNE
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
Gosiak 7 stycznia - chłopiec Alex :) - Wojewódzki
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Kiti - 12 styczeń - dziewczynka :) - Zaspa
Łasiczka123 - 16 styczeń -chłopiec :)
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
marta245 - 19 styczeń-chłopiec :) Tymoteusz - kliniczna
OlaOleńka24- 19styczeń-chłopiec :) Nikodem- Swissmed
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :) - Nadia - Wejherowo
MamaMikołaja-3luty- chłopiec :) Mikołaj - Kliniczna
Pszczoła - ?? chłopiec -
muszki28-16 styczen-Pawełek,Wojewodzki
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
Asia 12.01.2010 - Monika 54 cm waga 3140
Weronka 13.01.2010- Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
NIEAKTYWNE
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
Witajcie dziewczynki:)
Można mnie już umieścić na liście rozpakowanych:)
W poniedziałek zakończyłam dzień stymulacja brodawek(jak wam juz pisałam).e wtorek od południa złapały mnie skórcze.Na początku słabe z czasem się nasiliły,ale cały czas były nie regularne.O godz 21 odeszły mi wody.Do szpitala dotarliśmy o godz 22:30 a o 23:35 nasz Aleksio był już z nami ważył 4 300 i miał 62 cm długości.
Dzisiaj wróciliśmy do domku i dopadł mnie nawał pokarmu,a odciągacz jakiś mam kijowy i ręcznie muszę sobie radzić.
Można mnie już umieścić na liście rozpakowanych:)
W poniedziałek zakończyłam dzień stymulacja brodawek(jak wam juz pisałam).e wtorek od południa złapały mnie skórcze.Na początku słabe z czasem się nasiliły,ale cały czas były nie regularne.O godz 21 odeszły mi wody.Do szpitala dotarliśmy o godz 22:30 a o 23:35 nasz Aleksio był już z nami ważył 4 300 i miał 62 cm długości.
Dzisiaj wróciliśmy do domku i dopadł mnie nawał pokarmu,a odciągacz jakiś mam kijowy i ręcznie muszę sobie radzić.
Asiu gratuluję! Wspaniale, że jesteście już w domu i macie miłe wspomnienia.
Gosiak również gratuluję. Udało Ci się urodzić naturalnie?
No i jednak nie skończyłam pakowania, jakiś kiepski dzień mam dzisiaj :(
Pszczoła nie martw się te 3 tyg szybko zlecą. Ja też miałam silne bóle, brałam nospe forte i dużo leżałam. Dasz radę!
Gosiak również gratuluję. Udało Ci się urodzić naturalnie?
No i jednak nie skończyłam pakowania, jakiś kiepski dzień mam dzisiaj :(
Pszczoła nie martw się te 3 tyg szybko zlecą. Ja też miałam silne bóle, brałam nospe forte i dużo leżałam. Dasz radę!
DWUPAKI
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Kiti - 12 styczeń - dziewczynka :) - Zaspa
Łasiczka123 - 16 styczeń -chłopiec :)
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
marta245 - 19 styczeń-chłopiec :) Tymoteusz - kliniczna
OlaOleńka24- 19styczeń-chłopiec :) Nikodem- Swissmed
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :) - Nadia - Wejherowo
MamaMikołaja-3luty- chłopiec :) Mikołaj - Kliniczna
Pszczoła - ?? chłopiec -
muszki28-16 styczen-Pawełek,Wojewodzki
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
Asia 12.01.2010 - Monika 54 cm waga 3140
Gosiak 12.01.2010- Alex-Wojewódzki 62cm waga 4300
Weronka 13.01.2010- Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
NIEAKTYWNE
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
Dziewczyny serdecznie gratuluję. Gosiu, ale Alexio to kawał faceta :) Urodziłaś naturalnie ??
Pati, mi pozostały 2 kg na plusie, więc w sumie ogólnie czuję się ok. Przytyłam 9kg w ciąży 7 już poszło precz, ale ten wałek, sama już się zastanawiam czy to naturalne żeby taki wałeczek był.
Jest on bezpośrednio nad cięciem, do tego stopnia, że nie widzę swojego cięcia bo ten cholerny wałek zasłania.
Pati, jak u Ciebie ta przepuklina się objawiła, co zaczęło Cię niepokoić ??
Pszczoła, spokojnie. Wytrwałaś tak długo to 3tyg dasz radę wytrzymać.
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Kiti - 12 styczeń - dziewczynka :) - Zaspa
Łasiczka123 - 16 styczeń -chłopiec :)
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
marta245 - 19 styczeń-chłopiec :) Tymoteusz - kliniczna
OlaOleńka24- 19styczeń-chłopiec :) Nikodem- Swissmed
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :) - Nadia - Wejherowo
MamaMikołaja-3luty- chłopiec :) Mikołaj - Kliniczna
Pszczoła - ?? chłopiec -
muszki28-16 styczen-Pawełek,Wojewodzki
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
Asia 12.01.2010 - Monika 54 cm waga 3140
Gosiak 12.01.2010- Alex-Wojewódzki 62cm waga 4300
Weronka 13.01.2010- Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
NIEAKTYWNE
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
Dziewczyny serdecznie gratuluję. Gosiu, ale Alexio to kawał faceta :) Urodziłaś naturalnie ??
Pati, mi pozostały 2 kg na plusie, więc w sumie ogólnie czuję się ok. Przytyłam 9kg w ciąży 7 już poszło precz, ale ten wałek, sama już się zastanawiam czy to naturalne żeby taki wałeczek był.
Jest on bezpośrednio nad cięciem, do tego stopnia, że nie widzę swojego cięcia bo ten cholerny wałek zasłania.
Pati, jak u Ciebie ta przepuklina się objawiła, co zaczęło Cię niepokoić ??
Pszczoła, spokojnie. Wytrwałaś tak długo to 3tyg dasz radę wytrzymać.
Kasia, u mnie ten waleczek tez jest tuz nad cieciem, tyle tylko, ze to raczej walek niz waleczek. Na poczatku nie zwrocilam na niego uwagi - wiesz jak to jest po cc i litrach lekow przeciwbolowych. Jak spytalam lekarza, to powiedzial, ze sie wchlonie. Dodatkowo myslalam, ze to opuchlizna po cieciu ect - bo rana swieza i takie tam...
Ale w domu gdy schodzil mi brzuszek i ta moja opuchliznato ten waleczek sie powiekszal. Generalnie w domu wszystcy mysleli jak ja na poczatku - ze to po cieciu i sie wchlonie. TYlko bylo dziwnie bo jak lezalam to mialam plaski brzuszek a stojac - mialam walek:(.
W sylwestra poszlismy na IP gin i p. dr powiedziala, ze to luzne jeszcze powloki brzuszne i po 6 tyg mam zaczac cwiczyc... robic brzuszki 6 tyg po cc...
Nie bede tego naewt komentowac. 04.01 znowu poszlam na IP bo moj lekarz mial dyzur - on mnie szybko zbadal, zrobil usg i od razu skierowal mnie do chirurga. Mam po prostu w srodku dziure miedzy miesniami - chirurg mi nawet ja "pokazal".
A ta pani dr od brzuszkow to ta sama co mnie szyla..
Moja kolezanka po cc tez ma taki delikat niutki waleczek, ale jesli cie to denerwuje to moze tez sprawdz u lekarza czy na 1000% jest wsyztsko ok. Ja juz jestem przewrazliwiona.
Ale w domu gdy schodzil mi brzuszek i ta moja opuchliznato ten waleczek sie powiekszal. Generalnie w domu wszystcy mysleli jak ja na poczatku - ze to po cieciu i sie wchlonie. TYlko bylo dziwnie bo jak lezalam to mialam plaski brzuszek a stojac - mialam walek:(.
W sylwestra poszlismy na IP gin i p. dr powiedziala, ze to luzne jeszcze powloki brzuszne i po 6 tyg mam zaczac cwiczyc... robic brzuszki 6 tyg po cc...
Nie bede tego naewt komentowac. 04.01 znowu poszlam na IP bo moj lekarz mial dyzur - on mnie szybko zbadal, zrobil usg i od razu skierowal mnie do chirurga. Mam po prostu w srodku dziure miedzy miesniami - chirurg mi nawet ja "pokazal".
A ta pani dr od brzuszkow to ta sama co mnie szyla..
Moja kolezanka po cc tez ma taki delikat niutki waleczek, ale jesli cie to denerwuje to moze tez sprawdz u lekarza czy na 1000% jest wsyztsko ok. Ja juz jestem przewrazliwiona.
MamoMikołaja, nic się nie denerwuj. Masz pozytywny wynik na paciorkowca ??
Jeśli tak, to naprawdę nic strasznego. Przed porodem dostaniesz tylko antybiotyk żeby ochronić maleństwo. Wszystko będzie dobrze.
Pati, chyba to skontroluję bo nie podoba mi się ten wałeczek-wałek ;)
Jak dla mnie to on jest mega duży. Bardzo źle się z nim czuję :(
Wszędzie jestem szczupła i tylko ten wałek mam.
Jeśli tak, to naprawdę nic strasznego. Przed porodem dostaniesz tylko antybiotyk żeby ochronić maleństwo. Wszystko będzie dobrze.
Pati, chyba to skontroluję bo nie podoba mi się ten wałeczek-wałek ;)
Jak dla mnie to on jest mega duży. Bardzo źle się z nim czuję :(
Wszędzie jestem szczupła i tylko ten wałek mam.
Nie wiem co to takiego. Jakies łacińskie.
Candida species i Lactobacillus species.Te drugie to chyba dobrze, że są( z tego co wyczytałam gdzies w necie). Ale te pierwsze niepokoją.
Mam nadzieję, że to po prostu będzie wymagało dawki antybiotyku i tyle. Ale zobaczcie jak to jest, że zawsze się człowiek musi czyms zamartwiac...ech...A tak naprawdę , to te największe zmartwienia dopiero przed nami. Lęk o dziecko chyba towarzyszy matce juz do końca życia.
Candida species i Lactobacillus species.Te drugie to chyba dobrze, że są( z tego co wyczytałam gdzies w necie). Ale te pierwsze niepokoją.
Mam nadzieję, że to po prostu będzie wymagało dawki antybiotyku i tyle. Ale zobaczcie jak to jest, że zawsze się człowiek musi czyms zamartwiac...ech...A tak naprawdę , to te największe zmartwienia dopiero przed nami. Lęk o dziecko chyba towarzyszy matce juz do końca życia.
Kasiu, spokojnie, nie denerwuj sie, bo moze faktycznie u Ciebie to tylko pozostalosc po ciazy, ktora sie wchlonie. Ale uwazam, ze nie zaleznie od wszystkiego warto, jesli Cie to niepokoi, to warto pojsc do lekarza dla swietego spokoju. Ja juz teraz dmucham na zimne. Generalnie boje sie teraz troche przypadkowych lekarzy i braku kontroli - z malym tez trafilismy na IP w szpitalu - po wyjsciu ze szpitala nie chcial jesc, ciagle spal, byl mocno zolty - a ze porod w okresie siatecznym to zaden pryw. lekarz nie odbieral. Pani pediatra na IP nakrzyczala na nas, ze panikujemy bo dziecko moze nie jesc 24 godziny i takie tam brednie.i narazamy NFZ na koszty bo bobo moze nie jesc 24 godziny. Na jakakolwiek probe dyskusji, pytan ect zareagowala strasznie ostro krzyczac, ze wezwie ochroniarza bo my podwzamy jej zdanie a ona na swoim stanowisku sobie wyprasza. Szok. Moja noga wiecej w tym szpitalu nie postanie. I chyba w zadnym innym tez nie. Az zal mowic bo placimy co miesiac gruba kase, ale leczyc sie bede juz teraz prywatnie a protesujacym lekarzom to przez takich konowalow bede sie chyba smiac w nos...
no niestety... to byly moje pierwsze doswiadczenia z tego miejsca...i ostatnie. Nadal trudno uwierzyc, ze sa tam tacy ludzie. Pewnie niestety w innych spzitalach rowniez. Co do innych lekarzy czy poloznych nie mam zastrzezen. Wszystko ylo super.
Cale szczescie, ze nasz synek jest zdrowy a ja trafilam do dobrego i sprawdzonego lakarza.
Teraz juz wiem dlaczego warto rozwazyc porod czy leczenie w prywatnym szpitalu. Dlatego powie - Ada swiss to na 100% to byla super decyzja!!
No pozalilam sie i teraz wracam do pionu - ale dziewczyny uwazajcie i zawsze mowcie jak cos was niepokoi. A nawet jak jest ok to tez sie lepiej dopytac.
Cale szczescie, ze nasz synek jest zdrowy a ja trafilam do dobrego i sprawdzonego lakarza.
Teraz juz wiem dlaczego warto rozwazyc porod czy leczenie w prywatnym szpitalu. Dlatego powie - Ada swiss to na 100% to byla super decyzja!!
No pozalilam sie i teraz wracam do pionu - ale dziewczyny uwazajcie i zawsze mowcie jak cos was niepokoi. A nawet jak jest ok to tez sie lepiej dopytac.
MamoMikołaja dziękuję za maila. Skorzystałam z okazji, że na forum babka sprzedawała, więc już kupiłam :) Co prawda za 40zł, ale jakoś lepiej się czuję ze świadomością, że gdyby się coś działo to mam te kropelki. Tym paciorkowcem się nie martw, ważne, że zrobiłaś badanie i lekarze będą wiedzieli, że mają podać antybiotyk. Gorzej by było gdybyś owego badania nie zrobiła. I masz rację teraz to już do końca życia będziemy się martwić. Jak poczytuje dziewczyny to jestem pełna podziwu jak świetnie sobie radzą, potrafią wychwycić nieprawidłowości u swojego maluszka, a ja boję się, że czegoś nie zauważę, coś zaniedbam... ach...
MamoMikołaja, sporo dziewczyn tutaj z forum miało paciorkowca i zakończyło się tylko dawką antybiotyku przed rozwiązaniem, tak więc spokojnie. Najważniejsze, że wiesz o tym i lekarze będą mieli Cię pod kontrolą przy porodzie.
Pati, ja swoje dzieci leczę prywatnie. Lekarz na NFZ jest jak dla mnie tylko do przeziębienia.
Niestety kiedys lekarz z NFZ mało mi dziecka nie wysłał na tamten świat. Od tamtej pory dmucham na zimne i wolę wszystko co mnie niepokoi konsultować z zaufanym lekarze.
Od 11 lat mam swoją Panią doktor prywatnie i jak cos to dzwonię po nią.
Pomogła mi wiele razy, wyciągnęła syna z choroby.
Teraz również miałam przykład ginekologa na NFZ który chciał ściągnąć mi szwy rozpuszczalne.
Najbardziej przykre jest, że płacimy grube pieniądze na NFZ a tak naprawdę i tak korzystamy z prywatnych lekarzy i płacimy za usługi ich...
Pati, ja swoje dzieci leczę prywatnie. Lekarz na NFZ jest jak dla mnie tylko do przeziębienia.
Niestety kiedys lekarz z NFZ mało mi dziecka nie wysłał na tamten świat. Od tamtej pory dmucham na zimne i wolę wszystko co mnie niepokoi konsultować z zaufanym lekarze.
Od 11 lat mam swoją Panią doktor prywatnie i jak cos to dzwonię po nią.
Pomogła mi wiele razy, wyciągnęła syna z choroby.
Teraz również miałam przykład ginekologa na NFZ który chciał ściągnąć mi szwy rozpuszczalne.
Najbardziej przykre jest, że płacimy grube pieniądze na NFZ a tak naprawdę i tak korzystamy z prywatnych lekarzy i płacimy za usługi ich...
Oleńko, po cc w swissie możesz zacząć wstawać, jak tylko puści znieczulenie. Odzyskujesz czucie stopniowo - od stóp w górę. Jak tylko odzyskasz czucie w stopach, rób nimi małe kólka, potem za jakiś czas poczujesz kolana - ruszaj kolanami. Jak już nie czujesz zdrętwienia ciała (po ok. 5 godzinach) możesz zacząć uczyć się siadać. Jeśli jest z Tobą mąż - poproś męża o wsparcie, jeśli wolisz, to poproś położną. Jak już usiądziesz, możesz wstać - tylko ostrożnie, bo może Ci się zakręcić w głowie. Jeśli wstaniesz tzn, że jesteś dzielna i możesz się położyć, albo zrobić jeszcze 3 kroki (jeśli je zrobisz, jesteś superwoman) i wtedy naprawdę czas się położyć. Warto co jakiś czas powtarzać ćwiczenie no i powtarzać sobie, ze nic Ci nie ma prawa pęknąć (bo naprawdę nie ma prawa - moja rana przeżyła ostre napady kaszlu i żyję). Ważne jest żeby się pozbyć barier psychicznych, wtedy wszystko idzie łatwiej.
Jeśli chodzi o opiekę, jest fajnie. Położne nie wciskają się do Ciebie na siłę, ale jak tylko zadzwonisz przyjdą i z uśmiechem przyniąsą w mig to, o co poprosisz, porozmawiają, jeśli tego potrzebujesz, są naprawdę miłę i oddane.
Poza tym korzystałam z opcji zostawiania małej pod ich opiekę na noc - pilnują dzieciaczków lepiej, niż chyba sama byłabym w stanie, bo czuwają przy dzidziusiu (nie śpią, a Ty możesz spać i nabierać sił). Mozesz im powiedzieć, że chcesz, żeby Ci przynieśli dzidzę na karmienie cycuszkiem, a jak nie, to dadzą butlę z mieszanką Hipa.
Dla dziecka nic nie pakuj, to naprawdę nie potrzebne - wszystko mają i wszystko dają od pieluszek, poprzez husteczki, gaziki, kremy i inne takie rzeczy.
W razie dodatkowych pytań wal śmiało.
Jeśli chodzi o nazwiska lekarzy, toi sorki, ale nie pomogę, bo pamiętam tylko dr Karasia, który mnie z resztą operował i uważam, ze jest po prostu super sympatyczny, a przy tym bardzo kompetentny. To on zrobił mi "operację plastyczną" pamiątki z Zaspy.
Jeśli chodzi o opiekę, jest fajnie. Położne nie wciskają się do Ciebie na siłę, ale jak tylko zadzwonisz przyjdą i z uśmiechem przyniąsą w mig to, o co poprosisz, porozmawiają, jeśli tego potrzebujesz, są naprawdę miłę i oddane.
Poza tym korzystałam z opcji zostawiania małej pod ich opiekę na noc - pilnują dzieciaczków lepiej, niż chyba sama byłabym w stanie, bo czuwają przy dzidziusiu (nie śpią, a Ty możesz spać i nabierać sił). Mozesz im powiedzieć, że chcesz, żeby Ci przynieśli dzidzę na karmienie cycuszkiem, a jak nie, to dadzą butlę z mieszanką Hipa.
Dla dziecka nic nie pakuj, to naprawdę nie potrzebne - wszystko mają i wszystko dają od pieluszek, poprzez husteczki, gaziki, kremy i inne takie rzeczy.
W razie dodatkowych pytań wal śmiało.
Jeśli chodzi o nazwiska lekarzy, toi sorki, ale nie pomogę, bo pamiętam tylko dr Karasia, który mnie z resztą operował i uważam, ze jest po prostu super sympatyczny, a przy tym bardzo kompetentny. To on zrobił mi "operację plastyczną" pamiątki z Zaspy.
Mamo Mikołaja, nie masz paciorkowca :) ja miałam dokładnie taki sam wynik posiewu, robiłam w Swiss. Candida to zwykła grzybica :) brzmi obrzydliwie, ale to pospolita przypadłość w ciąży, ja sie z tym całą ciąże męczyłam i brałam globulki. Ja na 2 tyg przed porodem dostałam taki silniejszy lek, aby to wytepić i sie udało. To nic groźnego jesli jest leczone, a powstaje popros z powodu zmieniającego sie podczas ciąży ph w pochwie :))
Pati, dzięki za miłe słówka :) ja każdego dnia wspominam poród, a jak poszłam na zdjęcie szwów to tak mi sie sentymentalnie zrobiło jak weszłam na odział...
Gosiak, gratulacjje dzielna babo!! Jaki dorodny chłop!! i też tak szybciutko Ci poszło, super!!
Pati, dzięki za miłe słówka :) ja każdego dnia wspominam poród, a jak poszłam na zdjęcie szwów to tak mi sie sentymentalnie zrobiło jak weszłam na odział...
Gosiak, gratulacjje dzielna babo!! Jaki dorodny chłop!! i też tak szybciutko Ci poszło, super!!
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
GOSIAK i ASIA wielkie gratulacje dla Was super coraz więcej nas rozpakowanych!!!
MamaMikołaja nie martw się tymi wynikami sporo kobiet to dopada najważniejsze aby lekarz przy porodzie wiedział że miałaś pozytywny wynik. Będzie dobrze.
Pati biedulko jak czytałam co pisałaś to aż ciarki po ciele mi przeszły masakra jakaś!!!!!! jak sobie o tym myślę to aż mnie nerwy ponoszą jak tak można zszyć!!!! A teraz jeszcze musisz biedna do szpitala iśc to naprawiać zamiast siedzieć z dzidziulkiem w domu. Trzymam mocno kciuki za Ciebie żebyś szybko wróciła do formy a Ci którzy to Tobie zrobili niech poniosą konsekwencje!!!
MamaMikołaja nie martw się tymi wynikami sporo kobiet to dopada najważniejsze aby lekarz przy porodzie wiedział że miałaś pozytywny wynik. Będzie dobrze.
Pati biedulko jak czytałam co pisałaś to aż ciarki po ciele mi przeszły masakra jakaś!!!!!! jak sobie o tym myślę to aż mnie nerwy ponoszą jak tak można zszyć!!!! A teraz jeszcze musisz biedna do szpitala iśc to naprawiać zamiast siedzieć z dzidziulkiem w domu. Trzymam mocno kciuki za Ciebie żebyś szybko wróciła do formy a Ci którzy to Tobie zrobili niech poniosą konsekwencje!!!
Aktualizuję listę :-)
Re: Styczniowe mamy 2010 cz. 21
DWUPAKI
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Kiti - 12 styczeń - dziewczynka :) - Zaspa
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
marta245 - 19 styczeń-chłopiec :) Tymoteusz - kliniczna
OlaOleńka24- 19styczeń-chłopiec :) Nikodem- Swissmed
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :) - Nadia - Wejherowo
MamaMikołaja-3luty- chłopiec :) Mikołaj - Kliniczna
Pszczoła - ?? chłopiec -
muszki28-16 styczen-Pawełek,Wojewodzki
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
Asia 12.01.2010 - Monika 54 cm waga 3140
Gosiak 12.01.2010 - Alex-Wojewódzki 62cm waga 4300
Łasiczka123 12.01.2010 - Antoś - Kliniczna 56cm waga 3900
Weronka 13.01.2010 - Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
NIEAKTYWNE
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
Dzisiaj wróciliśmy do domu. Dla tych z Was, które nadal zastanawiają się nad szpitalem dodam tylko, że Kliniczna w 100% jest godna polecenia. Lekarze i położne naprawdę przerosły wszelkie moje oczekiwania. Wszyscy są cudownie życzliwi i każdą pacjentkę traktują bardzo osobiście, a nie taśmowo. Jeśli się chce, bez najmniejszych problemów można poprosić o znieczulenie podczas porodu, poród rodzinny etc. Pacjentki są na bieżąco informowane o planowanych działaniach/badaniach i decyzje podejmowane są po porozumieniu z pacjentkami. Także na oddziale położniczym wszyscy naprawdę dbają o dobro mamy i maluszka, jest wiele udogodnień m.in. dwie panie konsultantki laktacyjne, które robią świetną robotę, studentki położnictwa, które przez cały dzień się tam kręcą i są bardzo chętne do każdej pomocy, także przy niewdzięcznych czynnościach. Generalnie personel jest naprawdę wysokiej klasy i pacjentki są traktowane z godnością i dużą serdecznością.
Polecam!
Re: Styczniowe mamy 2010 cz. 21
DWUPAKI
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Kiti - 12 styczeń - dziewczynka :) - Zaspa
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
marta245 - 19 styczeń-chłopiec :) Tymoteusz - kliniczna
OlaOleńka24- 19styczeń-chłopiec :) Nikodem- Swissmed
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :) - Nadia - Wejherowo
MamaMikołaja-3luty- chłopiec :) Mikołaj - Kliniczna
Pszczoła - ?? chłopiec -
muszki28-16 styczen-Pawełek,Wojewodzki
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
Asia 12.01.2010 - Monika 54 cm waga 3140
Gosiak 12.01.2010 - Alex-Wojewódzki 62cm waga 4300
Łasiczka123 12.01.2010 - Antoś - Kliniczna 56cm waga 3900
Weronka 13.01.2010 - Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
NIEAKTYWNE
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
Dzisiaj wróciliśmy do domu. Dla tych z Was, które nadal zastanawiają się nad szpitalem dodam tylko, że Kliniczna w 100% jest godna polecenia. Lekarze i położne naprawdę przerosły wszelkie moje oczekiwania. Wszyscy są cudownie życzliwi i każdą pacjentkę traktują bardzo osobiście, a nie taśmowo. Jeśli się chce, bez najmniejszych problemów można poprosić o znieczulenie podczas porodu, poród rodzinny etc. Pacjentki są na bieżąco informowane o planowanych działaniach/badaniach i decyzje podejmowane są po porozumieniu z pacjentkami. Także na oddziale położniczym wszyscy naprawdę dbają o dobro mamy i maluszka, jest wiele udogodnień m.in. dwie panie konsultantki laktacyjne, które robią świetną robotę, studentki położnictwa, które przez cały dzień się tam kręcą i są bardzo chętne do każdej pomocy, także przy niewdzięcznych czynnościach. Generalnie personel jest naprawdę wysokiej klasy i pacjentki są traktowane z godnością i dużą serdecznością.
Polecam!
Dziekuje Ci Asiu za wyczerpujace informacje...
Ja wiem,ze dr Karaś Ci robil cc,bo jas bylam w swiss we wtorek jak mialas cc i z nim rozmawialam,powiedzial mi,ze urodzilas sliczna dziewczynke...Mnie tez On bedzie ciął i tez uwazam,ze super lekarz...Tak jak Ty mam we wtorek i tez mam byc na 7.30 no i ten sam lekarz...
Takze forumkowe Mamusie tydzien temu juz wiedzialy,ze masz córe,bo im napisalam.
Zazdroszcze Ci,ze jestes po....I zycze wszystkiego dobrego...Jak masz wklej Malutkiej jakies foty...
Ja wiem,ze dr Karaś Ci robil cc,bo jas bylam w swiss we wtorek jak mialas cc i z nim rozmawialam,powiedzial mi,ze urodzilas sliczna dziewczynke...Mnie tez On bedzie ciął i tez uwazam,ze super lekarz...Tak jak Ty mam we wtorek i tez mam byc na 7.30 no i ten sam lekarz...
Takze forumkowe Mamusie tydzien temu juz wiedzialy,ze masz córe,bo im napisalam.
Zazdroszcze Ci,ze jestes po....I zycze wszystkiego dobrego...Jak masz wklej Malutkiej jakies foty...
Pati25,zebys Ty wiedziala jak ja Cię rozumiem....
Ja sie lecze tylko prywatnie,bo sie najzwyczajniej w swiecie bole wlasnie takich lekarzy na jakich trafilas...dlatego wybralam swiss-a juz troche Mamusiek w swiss rodzilo i jak widac kazda zadowolona.
Mam nadzieje,ze dobrze trafisz nastepnym razem....Pozdrawiam
Ja sie lecze tylko prywatnie,bo sie najzwyczajniej w swiecie bole wlasnie takich lekarzy na jakich trafilas...dlatego wybralam swiss-a juz troche Mamusiek w swiss rodzilo i jak widac kazda zadowolona.
Mam nadzieje,ze dobrze trafisz nastepnym razem....Pozdrawiam
Łasiczka duze gratulacje:-)
Ale masz dobrze-juz z maluchem...
Aska bede musiala przepakowac torbe-za duzo zabralam,Twoje inf.o swiss sa na wage zlota...
A jak mozesz to napisz mi przy okazji ile taka cc trwa???Jeszcze 3 dni do mojego finalu-nerwy jednak juz sie pojawiaja.I co zrobic,zeby choc na chwile zasnac z poniedzialku na wtorek???Ta noc na pewno bedzie z glowy...
Ale masz dobrze-juz z maluchem...
Aska bede musiala przepakowac torbe-za duzo zabralam,Twoje inf.o swiss sa na wage zlota...
A jak mozesz to napisz mi przy okazji ile taka cc trwa???Jeszcze 3 dni do mojego finalu-nerwy jednak juz sie pojawiaja.I co zrobic,zeby choc na chwile zasnac z poniedzialku na wtorek???Ta noc na pewno bedzie z glowy...
Dziewczyny-konczac moje narzekania - my tez zawsze leczymy sie prywatnie, to byl jedyny raz bo nie przypuszczalam, ze oze byc az tak zle.
A pokii co - maluszek rozwija sie super i jest przeroskoszny.. musze w koncu wstawic jego zdjecie:). Dla nas jest najcudowniejszym bobaskiem na swiecie:)!!
Dziewczyny, czy wy juz balkonujecie maluchy? BO ja bym w koncu chciala go przygotowac do spacerku ale u nas ciagle jakos wiecej niz
-5.. a lekarz pozwolil nam wychodzic od tej temp.
A na dworzu takie piekne slonce!!!
pozadrwiam serdecznie:)
A pokii co - maluszek rozwija sie super i jest przeroskoszny.. musze w koncu wstawic jego zdjecie:). Dla nas jest najcudowniejszym bobaskiem na swiecie:)!!
Dziewczyny, czy wy juz balkonujecie maluchy? BO ja bym w koncu chciala go przygotowac do spacerku ale u nas ciagle jakos wiecej niz
-5.. a lekarz pozwolil nam wychodzic od tej temp.
A na dworzu takie piekne slonce!!!
pozadrwiam serdecznie:)
Asia, Gosiak, Łasiczka123 - Ogromne Gratulacje!!!!1
Gosiak jak znajdziesz chwilkę napisz coś o wrażeniach z Wojewódzkiego zamierzam tam rodzić więc będę baaaardzo wdzięczna:))
Olaolenka nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę:) wiesz juz że we wtorek zobaczysz swoje maleństwo, a ja mam dziś termin i....cisza to czekanie jest okropne
Gosiak jak znajdziesz chwilkę napisz coś o wrażeniach z Wojewódzkiego zamierzam tam rodzić więc będę baaaardzo wdzięczna:))
Olaolenka nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę:) wiesz juz że we wtorek zobaczysz swoje maleństwo, a ja mam dziś termin i....cisza to czekanie jest okropne
muszki29 masz racje Mamusie co rodzą siłami natury tak naprawde nie wiedza kiedy malec zechce przyjsc na swiat,,,a my,te co mają cc to jednak znaja date-no chyba,ze wydarzy sie cos wczesniej-ale mam nadzieje,ze synus poczeka....bo ostatnio jakis niecierpliwy-wierci sie,wypycha,malo spi,bo ciagle sie rusza....
angel338 ja tez mam juz jakies male skurcze(chyba)...ale jak jest tak jak pisza Dziewczyny,ze to boli jak na okres to jednak mam...no i wiezadla czasami tak dziwnie mnie bola....
Dzis cala sobote nic nie robie-pojade tylko na obiadek do jakies knajpki,nie chce mi sie gotowac,a po za tym juz nie bedzie tak czasu by gdzies wyskoczyc,hheheh-teraz najwazniejsze beda kupki,zupki i dzidzus...
Dzis cala sobote nic nie robie-pojade tylko na obiadek do jakies knajpki,nie chce mi sie gotowac,a po za tym juz nie bedzie tak czasu by gdzies wyskoczyc,hheheh-teraz najwazniejsze beda kupki,zupki i dzidzus...
Witam!mam tu duże zaległości,ale narazie nie mam czasu nawet was porzadnie poczytać.Myśle że do poniedziałku uwine sie z większością spraw i wtedy będę bardziej tutaj aktywna.
Ogólnie jeśli chodzi o poród,nawet nie wiem kiedy mały był już na świecie tak szybko się wszystko rozwineło.W książeczce dziecka mam napisane że czas 1 okresu porodu wynosił:2H15 min,a drugi okres 20 min.Ledwo trafiłam na łóżko porodowe usłyszeliśmy "pełne rozwarcie" i kazali mi przec.Po kilku parciach pękłam i chwile póżniej było słychać płacz Aleksia.Powiem jedno,bałam się pęknięcia(lub nacinania) jak cholercia,a przyniosło mi taka ulgę że w głowie się nie mieści.Za to szycie bolało.
Opieka podczas porodu świetna:) A póżniej to już wiadomo co zmiana to inni ludzie i różne charakterki,ale daliśmy rade i juz jesteśmy w domku:))
Mały stracił nam sporo na wadze od porodu.czoraj ważył 3kg 950 i teraz muszę go dokarmiac,a w poniedziałek do przychodni na ważenie.
Mam problemy z karmieniem i zastanawiam się nad zatrzymaniem laktacji i przejściem na mieszanki.Zobaczymy w poniedziałek po ważeniu.Bolą mnie strasznie piersi i nie wiem już co mam z nimi zrobić.
Ogólnie jeśli chodzi o poród,nawet nie wiem kiedy mały był już na świecie tak szybko się wszystko rozwineło.W książeczce dziecka mam napisane że czas 1 okresu porodu wynosił:2H15 min,a drugi okres 20 min.Ledwo trafiłam na łóżko porodowe usłyszeliśmy "pełne rozwarcie" i kazali mi przec.Po kilku parciach pękłam i chwile póżniej było słychać płacz Aleksia.Powiem jedno,bałam się pęknięcia(lub nacinania) jak cholercia,a przyniosło mi taka ulgę że w głowie się nie mieści.Za to szycie bolało.
Opieka podczas porodu świetna:) A póżniej to już wiadomo co zmiana to inni ludzie i różne charakterki,ale daliśmy rade i juz jesteśmy w domku:))
Mały stracił nam sporo na wadze od porodu.czoraj ważył 3kg 950 i teraz muszę go dokarmiac,a w poniedziałek do przychodni na ważenie.
Mam problemy z karmieniem i zastanawiam się nad zatrzymaniem laktacji i przejściem na mieszanki.Zobaczymy w poniedziałek po ważeniu.Bolą mnie strasznie piersi i nie wiem już co mam z nimi zrobić.
Ja juz nawet takie troche mocniejsze niz jak na okres ale widac jednak to nie to:P Matko jak jakis swir tylko sie zastanawiam czy to juz czy nie:P
Hehe ja tez mam lenia i od prawie 3h zabieram sie za porzadki i zabrac nie moge:)
To prawda ze juz niedlugo bedziemy mialy mniej czasu na wyjscia:) A my z mezem to lubimy sie szwedac:)
Hehe ja tez mam lenia i od prawie 3h zabieram sie za porzadki i zabrac nie moge:)
To prawda ze juz niedlugo bedziemy mialy mniej czasu na wyjscia:) A my z mezem to lubimy sie szwedac:)
Witam w ostatni weekend w dwupaku ;) Łasiczko gratuluję i cieszę się, że dobrze wspominasz czas spędzony w szpitalu. Ja również wybrałam kliniczną :)
Właśnie pakuję torbę i mam pytanie do Ciebie Kasiu, bo miałaś tam cc. Kiedy przekazuje się rzeczy dla maluszka? czy zabieram je ze sobą na salę operacyjną? i co musi być, czy od razu daję więcej pieluszek itp. czy czekam aż wołają o to.
Właśnie pakuję torbę i mam pytanie do Ciebie Kasiu, bo miałaś tam cc. Kiedy przekazuje się rzeczy dla maluszka? czy zabieram je ze sobą na salę operacyjną? i co musi być, czy od razu daję więcej pieluszek itp. czy czekam aż wołają o to.
MamoMikołaja, miałam znieczulenire i mysle, ze to naprawde bylo wybawienie, bo nie co oszukiwac - porod boli BARDZO.
Jesli chodzi o ciuszki, to zwykle od razu po porodzie ubierają w szpitalne (te na ktore my trafilismy calkiem niezle :-) ), a po pierwszym myciu juz na oddziale przebiera sie maluszka w swoje. Chyba, ze ktos sie upiera, to mozna od razu dac swoje, ale to chyba nie warto, bo te pierwsze sa oczywiscie potem strasznie brudne od krwi etc :-)
Jesli chodzi o ciuszki, to zwykle od razu po porodzie ubierają w szpitalne (te na ktore my trafilismy calkiem niezle :-) ), a po pierwszym myciu juz na oddziale przebiera sie maluszka w swoje. Chyba, ze ktos sie upiera, to mozna od razu dac swoje, ale to chyba nie warto, bo te pierwsze sa oczywiscie potem strasznie brudne od krwi etc :-)
Ze znieczuleniem nie ma najmniejszego problemu, nikt nie kwestionuje tego, czy Cię boli czy nie i jak bardzo. Jeśli tylko powiesz, że chcesz i nie ma przeciwwskazań, to nie ma problemu. Ja zdecydowałam się na znieczulenie już w trakcie trwania samego porodu i w ciągu 10 min była pani anestezjolog i podała znieczulenie, potem jeszcze kilka razy przychodzila i sprawdzala (oprocz ginekologa), czy dawka jest ok i w ogole jak przebiega porod.
Natomiast trzeba wiedziec, ze znieczulenie lagodzi bol, ale go nie znosi. Przede wszystkim po znieczuleniu ma sie wrazenie, ze skurcze sa troche krotsze. Mimo wszystko mysle, ze warto.
Natomiast trzeba wiedziec, ze znieczulenie lagodzi bol, ale go nie znosi. Przede wszystkim po znieczuleniu ma sie wrazenie, ze skurcze sa troche krotsze. Mimo wszystko mysle, ze warto.
Hej, Dziewczyny! Ja już po wizycie :) Miałyście rację, to nie jest paciorkowiec, a te bakterie to nawet wskazane jest, żeby były:) Druga wiadomośc , to to , że jednak będę miała cc. W poniedziałek poznam termin. Na pewno jeszcze w styczniu:) Bardzo mnie to uspokoiło. Dziekuję Wam za wsparcie. W ogóle widzę, że to forum bardzo dużo mi daje. Szkoda , że tak późno na nie trafiłam.
Mam w związku z powyższym kilka pytań do mam , które miały już na klinicznej cc. Może one jakieś głupawe te pytania, hhe, ale takie mnie nurtują:
1) Jakie rzeczy będą mi potrzebne, poza tymi, które standardowo są pakowane?
2) Co z moim maluchem , jak ja leżę na pooperacyjnej ?
3) Czy mąż ma brac wolny dzień następnego dnia, czy ja i tak będę
spała i wystarczy jak przyjedzie po pracy?
4) Kiedy można zjeśc pierwszy posiłek?
5) Jak długo utrzymuje się bół po cięciu?
6) Kiedy można wstac?
7) Brac butelkę dla dziecka?
8) Czy da się karmic piersią pierwszego dnia?
9) Czy są możliwe odwiedziny?
Jestem dziś pozytywnie nastwiona do życia. Jak to może wszystko sie w jednej chwili zmienić :):):) Już niedługo synek będzie z nami:)
Mam w związku z powyższym kilka pytań do mam , które miały już na klinicznej cc. Może one jakieś głupawe te pytania, hhe, ale takie mnie nurtują:
1) Jakie rzeczy będą mi potrzebne, poza tymi, które standardowo są pakowane?
2) Co z moim maluchem , jak ja leżę na pooperacyjnej ?
3) Czy mąż ma brac wolny dzień następnego dnia, czy ja i tak będę
spała i wystarczy jak przyjedzie po pracy?
4) Kiedy można zjeśc pierwszy posiłek?
5) Jak długo utrzymuje się bół po cięciu?
6) Kiedy można wstac?
7) Brac butelkę dla dziecka?
8) Czy da się karmic piersią pierwszego dnia?
9) Czy są możliwe odwiedziny?
Jestem dziś pozytywnie nastwiona do życia. Jak to może wszystko sie w jednej chwili zmienić :):):) Już niedługo synek będzie z nami:)
No widzisz MamoMikolaja,nie kazdy zly wynik badania to cos strasznego..No synus Ci rosnie-to juz spora waga,a wiadomo ze codziennie jeszcze przybiera...
No ja Ci niestety na Twoje pytania nie odpowiem..bo o Klinicznej nie wiem kompletnie nic...ale tu Dziewczyny jua duzo napisaly o tym szpitalu wiec poczytaj wczesniejsze posty...
Pewnie jestes zadowolona,ze masz cc-bo chyba chcialas???
A ja dzis caly dzxien czuje ból w wiezadłach,to normalne???
No ja Ci niestety na Twoje pytania nie odpowiem..bo o Klinicznej nie wiem kompletnie nic...ale tu Dziewczyny jua duzo napisaly o tym szpitalu wiec poczytaj wczesniejsze posty...
Pewnie jestes zadowolona,ze masz cc-bo chyba chcialas???
A ja dzis caly dzxien czuje ból w wiezadłach,to normalne???
Z tymi wiązadłami, to chyba normalne. Dzwigamy przecież trochę kilogramów;) Moja przyjaciółka największe problemy miała po porodzie. Kolana ja tak bolały, że chodzic nie mogła.
CC chciałam miec, bo czuję się spokojniejsza o dziecko.Wiem,ze to nie jest takie chop siup dla matki, że boli i że długo sie dochodzi, ale staram się myślec tylko o małym. Ja dam radę - mam nadzieję ;)
CC chciałam miec, bo czuję się spokojniejsza o dziecko.Wiem,ze to nie jest takie chop siup dla matki, że boli i że długo sie dochodzi, ale staram się myślec tylko o małym. Ja dam radę - mam nadzieję ;)
MamoMikołaja, dobrze, ze miałaś dziś wizytę i jesteś spokojniejsza.
Tu jest wątek co jest potrzebne na kliniczną, pod koniec dziewczyna pisała już po porodzie co jej się przydało.
http://forum.trojmiasto.pl/Mamina-wyprawka-do-szpitala-t120413,1,16.html?hl=kliniczna lista#hl
Łasiczko dziękujemy za dodatkowe informacje, dużo pomogły. Powiedz czy faktycznie tam jest tak ciepło? Dużo rodzących było? W ilu osobowym pokoju leżałaś?
Tu jest wątek co jest potrzebne na kliniczną, pod koniec dziewczyna pisała już po porodzie co jej się przydało.
http://forum.trojmiasto.pl/Mamina-wyprawka-do-szpitala-t120413,1,16.html?hl=kliniczna lista#hl
Łasiczko dziękujemy za dodatkowe informacje, dużo pomogły. Powiedz czy faktycznie tam jest tak ciepło? Dużo rodzących było? W ilu osobowym pokoju leżałaś?
Cześć dziewczyny.
Pati ja swoją Małą weranduję już, ale w pokoju przy otwartym oknie, nie wystawiam jej na balkon, a dziś byliśmy nawet w GB :) Tyle, ze mąż nagrzał auto wcześniej.
Nie obeszło się bez zdenerwowania. Wjeżdżając na parking do GB ochroniarz nas zatrzymał i kazał jechać na górny parking. Tłumaczę mu, że w aucie mamy noworodka i nie chcemy z nie w ten mróz wysiadac na dworze, a gościu dalej uparcie, że mamy jechać na górny parking. W końcu stanęliśmy a on uparcie wykłócał się. Dopiero jak Daniel powiedział, że chce porozmawiać z jego przełożonym to wpuścił nas na dolny parking.
Brzydko mówiąc jakiś debil, bo człowiek mówi mu o co chodzi, że w aucie mamy noworodka, a na dworze jest bardzo zimno, a on uparcie stał i kazał jechać na góre :/
MamoMikołaja co do Twoich pytań
1)
-Woda mineralna z dziubkiem w dużych ilościach ;)
-Coś do smarowania ust
2)
-Jest na noworodkach. Mąż może Ci go przynieść, bądź możesz poprosić kogoś z noworodków, żeby przynosili Ci Małego do czasu aż sama na nogi nie staniesz. ( Mi mąż przynosił Amelkę )
3)
-Ja nie spałam, mąż był ze mną. Bardzo mi pomógł mąż , bo następnego dnia kazali już chodzić, więc mi pomagał. Dali mi również Amelkę, więc pomagał mi przy niej. Cieszyłam się bardzo, ze jest przy mnie
4)
-Mi pozwolono zjeść śniadanie następnego dnia ( cc miałam o 12stej
w południe ) Mąż kupił mi jeszcze jakieś deserki bo byłam okrutnie głodna
5)
-Mnie bolało najbardziej 48h Później już ok, bez środków przeciwbólowych byłam.
6)
-j/w po około 20h mi kazano wstać
7)
-Nie, jeśli będziesz dokarmiać, to oni mają bebiko w jednorazowych butelkach
8)
-Da się, i postaraj się to robić. Nie łam się, zę nie amsz pokarmu. Weź laktator na rozruszanie laktacji po cc
9)
-Tak, a mąż może nawet wejść na salę pooperacyjną. Niech tylko kupi fartuch i buty
Pati ja swoją Małą weranduję już, ale w pokoju przy otwartym oknie, nie wystawiam jej na balkon, a dziś byliśmy nawet w GB :) Tyle, ze mąż nagrzał auto wcześniej.
Nie obeszło się bez zdenerwowania. Wjeżdżając na parking do GB ochroniarz nas zatrzymał i kazał jechać na górny parking. Tłumaczę mu, że w aucie mamy noworodka i nie chcemy z nie w ten mróz wysiadac na dworze, a gościu dalej uparcie, że mamy jechać na górny parking. W końcu stanęliśmy a on uparcie wykłócał się. Dopiero jak Daniel powiedział, że chce porozmawiać z jego przełożonym to wpuścił nas na dolny parking.
Brzydko mówiąc jakiś debil, bo człowiek mówi mu o co chodzi, że w aucie mamy noworodka, a na dworze jest bardzo zimno, a on uparcie stał i kazał jechać na góre :/
MamoMikołaja co do Twoich pytań
1)
-Woda mineralna z dziubkiem w dużych ilościach ;)
-Coś do smarowania ust
2)
-Jest na noworodkach. Mąż może Ci go przynieść, bądź możesz poprosić kogoś z noworodków, żeby przynosili Ci Małego do czasu aż sama na nogi nie staniesz. ( Mi mąż przynosił Amelkę )
3)
-Ja nie spałam, mąż był ze mną. Bardzo mi pomógł mąż , bo następnego dnia kazali już chodzić, więc mi pomagał. Dali mi również Amelkę, więc pomagał mi przy niej. Cieszyłam się bardzo, ze jest przy mnie
4)
-Mi pozwolono zjeść śniadanie następnego dnia ( cc miałam o 12stej
w południe ) Mąż kupił mi jeszcze jakieś deserki bo byłam okrutnie głodna
5)
-Mnie bolało najbardziej 48h Później już ok, bez środków przeciwbólowych byłam.
6)
-j/w po około 20h mi kazano wstać
7)
-Nie, jeśli będziesz dokarmiać, to oni mają bebiko w jednorazowych butelkach
8)
-Da się, i postaraj się to robić. Nie łam się, zę nie amsz pokarmu. Weź laktator na rozruszanie laktacji po cc
9)
-Tak, a mąż może nawet wejść na salę pooperacyjną. Niech tylko kupi fartuch i buty
Nie ma za co. Wiem jak to jest. Też nie wiedziałam co i jak. Cofnij się do wątków 18-19 tam pisałam sporo o cc na Klinicznej
Pamiętaj o jednym. Nie dopuszczaj do rozkręcenia się bólu po cc. Ja tylko troszkę zacznie boleć wołaj o przeciwbólowe środki. Ja co 3h prosiłam o coś, a niby co 4 można łykać, ale wolałam nie dopuścić do bólu takiego na maxa ( raz tak zrobiłam i myślałam, ze wytrzymam dłużej bez środków przeciwbólowych )
Pamiętaj o jednym. Nie dopuszczaj do rozkręcenia się bólu po cc. Ja tylko troszkę zacznie boleć wołaj o przeciwbólowe środki. Ja co 3h prosiłam o coś, a niby co 4 można łykać, ale wolałam nie dopuścić do bólu takiego na maxa ( raz tak zrobiłam i myślałam, ze wytrzymam dłużej bez środków przeciwbólowych )
Tak też mam cc i to już we wtorek, ale dopiero w poniedziałek będę wiedział na którą się stawić. powiem szczerze, że tak jak nie czułam tego wszystkiego tak teraz zaczynam się bać!
Na szczęście spakowałam torbę, bo wczoraj wieczorem się denerwowałam, że nie jestem gotowa. Zmykam bo muszę jeszcze trochę ogarnąć mieszkanko, przez to moje leżenie w łóżku trochę zarosło ;)
Spokojnego wieczoru!
Na szczęście spakowałam torbę, bo wczoraj wieczorem się denerwowałam, że nie jestem gotowa. Zmykam bo muszę jeszcze trochę ogarnąć mieszkanko, przez to moje leżenie w łóżku trochę zarosło ;)
Spokojnego wieczoru!
Ciuszków nie dajesz w ogóle. Jak będziesz na sali pooperacyjnej to przyjdzie babeczka od noworodków i zapyta się czy któraś z mam chce dac dla swojego Maleństwa ubranka i kosmetyki.
Ja dałam swoje ubranka, kosmetyki i nic nie zginęło.
Babeczka sama z torby wszystko wyciągała, tak więc pamiętaj co gdzie wkładasz, bo będzie pytać co gdzie masz :)
albo spakuj sobie od razu z dwie pary śpioszków, skarpeteczki, body/kaftanik, czapeczkę, oliwkę, kremik i nie będzie kłopotu w szukaniu, bo Ty nie będziesz miała jak się ruszyć :)
Przed CC nie idziesz już pod prysznic. Ja leżałam na sali porodowej i czekałam na wyniki badań ( krzepliwość krwi ) podłączona pod KTG
Później przyszła położna, podłączyła mnie pod oksytocynę i później zabrali na cięcie :)
Natomiast na IP przychodzi lekarz, robi wywiad ( wiek, wykształcenie, przebyte choroby, ostatnia miesiączka, pierwsza
miesiączka itd. )
Następnie badanie ginekologiczne i pobranie wymazu
I położna z IP prowadzi Cię na porodówkę ( mojemu mężowi nie pozwolono wejść, ze względu na dużą ilość rodzących a ja w sumie porodówkę miałam jako poczekalnię )
Śmiało pytaj jak coś :) Postaram się w miarę szybko odpowiedzieć na pytania
Ja dałam swoje ubranka, kosmetyki i nic nie zginęło.
Babeczka sama z torby wszystko wyciągała, tak więc pamiętaj co gdzie wkładasz, bo będzie pytać co gdzie masz :)
albo spakuj sobie od razu z dwie pary śpioszków, skarpeteczki, body/kaftanik, czapeczkę, oliwkę, kremik i nie będzie kłopotu w szukaniu, bo Ty nie będziesz miała jak się ruszyć :)
Przed CC nie idziesz już pod prysznic. Ja leżałam na sali porodowej i czekałam na wyniki badań ( krzepliwość krwi ) podłączona pod KTG
Później przyszła położna, podłączyła mnie pod oksytocynę i później zabrali na cięcie :)
Natomiast na IP przychodzi lekarz, robi wywiad ( wiek, wykształcenie, przebyte choroby, ostatnia miesiączka, pierwsza
miesiączka itd. )
Następnie badanie ginekologiczne i pobranie wymazu
I położna z IP prowadzi Cię na porodówkę ( mojemu mężowi nie pozwolono wejść, ze względu na dużą ilość rodzących a ja w sumie porodówkę miałam jako poczekalnię )
Śmiało pytaj jak coś :) Postaram się w miarę szybko odpowiedzieć na pytania
Juz od 19-nastej nie jesc???Jezzzu,ale to ostatni wieczor,zeby wlasnie pojesc....oj coraz gorzej to widze-i wiecie co?....Ja nigdy nie lezalam w szpitalu-nie mam doswiadczenia,rzadko kiedy choruje totez z lekarzami tez prawie przez cale zycie malo stycznosci-najczesciej to gin i w ogole to przez cala ciaze zrobilam wiecej badan biz przez cale zycie,co ja pisze ja w ogole nie robilam ZADNYCH BADAN.
Kasia, super, dziękuję za wyczerpujące informacje. Ale data pierwszej miesiączki! - nie mam pojęcia. A kartę ciąży, legitymację i książeczkę ma się przy sobie, czy zostawia na IP ?
Co do lewatywy to ja chyba bym wolała mieć. rok temu przed zabiegiem mi robili, i niby wcześniej biegałam do toalety, a po tej lewatywie byłam jeszcze z 2 razy tyle.
spokojnej nocy, Ola oby nasze maluszki poczekały do wtorku :)
Co do lewatywy to ja chyba bym wolała mieć. rok temu przed zabiegiem mi robili, i niby wcześniej biegałam do toalety, a po tej lewatywie byłam jeszcze z 2 razy tyle.
spokojnej nocy, Ola oby nasze maluszki poczekały do wtorku :)
Marta 245 rowniez Ci zycze spokojnej nocy...wytrzymaja,wytrzymaja..(mam nadzieje,hihih). Oooo moj maly wlasnie szaleje w brzuszku-to jego pora,a forumkowe Mamuski to chyba wszystkie spia,taka tu cisza,co Marta???
Mnie cos sen nie chce zlapac,ale mam fajna ksiazke wiec bolu nie ma..
Spijcie dobrze Laski:-)
Mnie cos sen nie chce zlapac,ale mam fajna ksiazke wiec bolu nie ma..
Spijcie dobrze Laski:-)
Marta, po dacie ostatniej miesiączki masz ustalony termin porodu :)
Torba, "idzie" z Tobą na porodówkę, a później albo położna Ci ją przyniesie, albo poproś męża żeby po nią poszedł :) Mój sam mi ją przywlekł :) Nic się nie martw, wszystko pilnują :)
Kartę ciąży, książeczkę itd dajesz an IP ale później Ci ja oddają.
Mi zabrali tylko kartę ciąży i skierowanie na CC
Skierowanie zostawili sobie do dokumentów, a kartę ciąży oddali przy wypisie.
Torba, "idzie" z Tobą na porodówkę, a później albo położna Ci ją przyniesie, albo poproś męża żeby po nią poszedł :) Mój sam mi ją przywlekł :) Nic się nie martw, wszystko pilnują :)
Kartę ciąży, książeczkę itd dajesz an IP ale później Ci ja oddają.
Mi zabrali tylko kartę ciąży i skierowanie na CC
Skierowanie zostawili sobie do dokumentów, a kartę ciąży oddali przy wypisie.
Kasiu, ostatnia miesiączka to wiem kiedy była, ale pisałaś, że pytają też o pierwszą (chyba, że źle zrozumiałam) a tego nie pamiętam. Jeszcze raz dziękuję za wyczerpujące informacje.
Ola jak tam po wizycie, mam nadzieję, że wszystko po Twojej myśli
Byłam dziś na chwilę w galerii, niestety dałam radę wejść tylko do jednego sklepu :( Mam już dosyć bolesne skurcze, ale są nieregularne. Jeszcze tylko 2 dni muszę wytrzymać :)
Ola jak tam po wizycie, mam nadzieję, że wszystko po Twojej myśli
Byłam dziś na chwilę w galerii, niestety dałam radę wejść tylko do jednego sklepu :( Mam już dosyć bolesne skurcze, ale są nieregularne. Jeszcze tylko 2 dni muszę wytrzymać :)
Pszczoła pierwszy raz bylam w czwartek około godz.15-stej i wtedy poraz pierwszy spotkalam dr.Karasia,ktory kazal mi byc we wtorek o godz.12 i rowniez byl on,dzisiaj byl jakis inny lekarz taki opalony,ale tez sympatyczny-pytal dlaczego ma byc cc to powiedzialam,ze ma byc i juz...
Faktycznie dla Malucha wszystko maja,wiec zabierajcie tylko dla siebie...
Marta wszystko dobrze-serducho zdrowe Malego,ktg idealne...A Ty jak sie czujesz???
Faktycznie dla Malucha wszystko maja,wiec zabierajcie tylko dla siebie...
Marta wszystko dobrze-serducho zdrowe Malego,ktg idealne...A Ty jak sie czujesz???
Kasia31 tak sie ciagle zastanawiam,na tym malym zdjeciu z Amelka to jestes Ty???Bardzo mlodo wygladasz,ale to akurat plus.
Dzisiaj w tym Swissmedzie to zero ludzi,cisza,puste korytarze-spotkalam tylko ochroniarza,ktory oglądal Familiade,hehe....
zupełnie nie jakl w szpitalu..zajrzalamn tez do Kapliczki sie za synka pomodlic...w ogole ten swiss malo przypomina mi szpital.
Dzisiaj w tym Swissmedzie to zero ludzi,cisza,puste korytarze-spotkalam tylko ochroniarza,ktory oglądal Familiade,hehe....
zupełnie nie jakl w szpitalu..zajrzalamn tez do Kapliczki sie za synka pomodlic...w ogole ten swiss malo przypomina mi szpital.
Olu super, że mały dobrze się czuje i że termin cc się nie zmienił. U mnie najgorsze są te skurcze, bo nawet budzą mnie w nocy, ale mam nadzieję, że jeszcze jutro dam radę i do szpitala dopiero we wtorek ;) jutro będę wiedziała na którą się stawić. Póki co na razie się nie denerwuję i wciąż nie mogę uwierzyć, że to koniec. Dziś mąż nagrał mój brzusio, chcemy zrobić jeszcze parę zdjęć na pamiątkę.
Sorry Pszczoła,ze dopiero teraz Ci odpowiadam,ale konczylam pokoj Mlodemu...
ten dzisiaj nie mial wasow,byl niezbyt wysoki i siwy..
moze zadzwon tam najlepiej i zapytaj kiedy Dr.Karas ma dyzur na oddziale i juz,napewno Ci podadza kiedy i wtedy pojedziesz...a coi do cc to naprawde nie robia problemow...
Mi on wyznaczyl date cc od razu,za pierwszym razem jak tam bylam...
Nic sie nie martw,bedziesz miala to cc...
ten dzisiaj nie mial wasow,byl niezbyt wysoki i siwy..
moze zadzwon tam najlepiej i zapytaj kiedy Dr.Karas ma dyzur na oddziale i juz,napewno Ci podadza kiedy i wtedy pojedziesz...a coi do cc to naprawde nie robia problemow...
Mi on wyznaczyl date cc od razu,za pierwszym razem jak tam bylam...
Nic sie nie martw,bedziesz miala to cc...
Olaoleńka, na tym zdjęciu to chyba jest Amelka i Ada, starsza córa Kasi :) ale Kasia też młodziutko wygląda :)
a co do kapliczki, to ja też weszłam przed samym porodem, jak szlismy na porodówkę :) nie było za wiele czasu i ledwo przyklęknęłam na skurczach, ale chyba mnie Aniołki wysłuchaały, bo poród miałam super i Michaś taki ładny i zdrowy...
a co do kapliczki, to ja też weszłam przed samym porodem, jak szlismy na porodówkę :) nie było za wiele czasu i ledwo przyklęknęłam na skurczach, ale chyba mnie Aniołki wysłuchaały, bo poród miałam super i Michaś taki ładny i zdrowy...
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Hej,
Pozytywnie zaskoczyłyscie mnie , ze w takim prywatnym szpitalu jest kaplica. Fajnie, że pomyśleli o niej. Dla ludzi wierzących to naprawde ważna rzecz i ogromne wsparcie. Ja tez jak dzisiaj byłam w kościele poszłam do spowiedzi. Łatwiej mi teraz z taką świadomością, że oddałam to Matce Bożej. Mam nadzieję, że uda się spokojnie przejśc przez wszystko i wrócic w zdrowiu szczęśliwie do domku.
Marta, a wiesz, że jest szansa , że się w szpitalu spotkamy:)
Pozytywnie zaskoczyłyscie mnie , ze w takim prywatnym szpitalu jest kaplica. Fajnie, że pomyśleli o niej. Dla ludzi wierzących to naprawde ważna rzecz i ogromne wsparcie. Ja tez jak dzisiaj byłam w kościele poszłam do spowiedzi. Łatwiej mi teraz z taką świadomością, że oddałam to Matce Bożej. Mam nadzieję, że uda się spokojnie przejśc przez wszystko i wrócic w zdrowiu szczęśliwie do domku.
Marta, a wiesz, że jest szansa , że się w szpitalu spotkamy:)
MamoMikołaja a już wiesz kiedy będziesz miała cc? ja mam nadzieje, że nie będą mnie długo trzymali ale fajnie by było się spotkać.
Właśnie skończyłam prasowanie wszystkiego co możliwe i jestem padnięta. Macie już pościel dla maluszka ubraną?
a ze smakołyków na które się skusiłam wczoraj i dziś znów mam chęć to kaszka mleczno-ryżowa z bananami ;) mniam :p
Właśnie skończyłam prasowanie wszystkiego co możliwe i jestem padnięta. Macie już pościel dla maluszka ubraną?
a ze smakołyków na które się skusiłam wczoraj i dziś znów mam chęć to kaszka mleczno-ryżowa z bananami ;) mniam :p
no karmimy :) fakt, że Miki zasypia na cycku, a potem w łóżeczku się kręci i piszczy. w nocy zdaża mi się przysypiaćazem z nim, a potem w dzień ja zamiast odsypiać to mam masę rzeczy do zrobienia :)
no ale nie moge narzekac, bo Mikus i tak grzeczniutki, nie krzyczy za wiele, a wiadomo, że teraz jest coraz bardziej aktywny i lubi sobie popatrzeć na świat.
a co do jedzenia, to ja póki co nie jem jakoś wymyslnie, bo mi sie zupełnie smaki pozmieniały :) zamiast czekolady, którą uwielbiam, chce mi sie teraz biszkoptów :) a obiady to takie najnormalniejsze najbardziej mi smakują :)
no ale nie moge narzekac, bo Mikus i tak grzeczniutki, nie krzyczy za wiele, a wiadomo, że teraz jest coraz bardziej aktywny i lubi sobie popatrzeć na świat.
a co do jedzenia, to ja póki co nie jem jakoś wymyslnie, bo mi sie zupełnie smaki pozmieniały :) zamiast czekolady, którą uwielbiam, chce mi sie teraz biszkoptów :) a obiady to takie najnormalniejsze najbardziej mi smakują :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Witam wieczornie :)
Na zdjęciu jest moja starsza córka :) Ja ciemnowłosa jestem ;) a córa blondi :)
Jak się ciężaróweczki czujecie ?? Jak psychiczne nastawienie, że zaraz będziecie tulić maleństwa :)
Kiti coś się nie odzywa, czyżby rozpakowana :)
U mnie z czasem coraz bardziej krucho. Amelka aktywna się robi i nie zasypia już w minutę ;)
Jutro idziemy na USG bioderek, tak więc bardzo prosimy o trzymanie kciuków za zdrowe bioderka.
Na zdjęciu jest moja starsza córka :) Ja ciemnowłosa jestem ;) a córa blondi :)
Jak się ciężaróweczki czujecie ?? Jak psychiczne nastawienie, że zaraz będziecie tulić maleństwa :)
Kiti coś się nie odzywa, czyżby rozpakowana :)
U mnie z czasem coraz bardziej krucho. Amelka aktywna się robi i nie zasypia już w minutę ;)
Jutro idziemy na USG bioderek, tak więc bardzo prosimy o trzymanie kciuków za zdrowe bioderka.
Ada ze smakami to już tak chyba jest :) Mnie wzięło na nabiał, jejku mogłabym żyć na kaszce mannej ;) serkach wiejskich i wszelkiego rodzaju jogurty, budynie, deserki itd. tylko właśnie wyłączyłam nabiał z diety bo coś mi Mała koleg dostała i muszę dojść od czego.
Uciekam lulku bo długo nie pośpię ;)
Uciekam lulku bo długo nie pośpię ;)
Styczniówko idę do Sieliwończyka we Wrzeszczu, podobno najlepszy ortopeda dla noworodków.
a idę tak szybko bo Pan doktor uważa, że to jest bardzo dobry moment na USG
2-3 tygodnie
druga sprawa, ja jestem po dwu krotnej operacji biodra, więc dla mnie w ogóle czym szybciej tym lepiej w razie gdyby coś było nie tak.
a idę tak szybko bo Pan doktor uważa, że to jest bardzo dobry moment na USG
2-3 tygodnie
druga sprawa, ja jestem po dwu krotnej operacji biodra, więc dla mnie w ogóle czym szybciej tym lepiej w razie gdyby coś było nie tak.
mam już właściwie w razie czego Pana - ja go nazywam "Terminator" kt w czasie np choroby wyprowadza psa ale qurcze muszę sobie sama poradzić ! to co mnie przeraża to wychodzenie i wchodzenie z dzieciakiem i dosyć energicznym psem na 4 piętro bez windy!! ale co tam jakoś muszę sobie poradzić bo chyba też będę się bala zostawić dzieciaka samego
Kasia, kiedy idziesz na biderka? My idziemy w srode na 11.15. Mam nadzieje, ze wsyztsko bedzie ok.
Dejwi, ja malemu damawlam i K i D - teraz kiedy jest praktycznie na modyfikowanym mleku lekarz zalecil odstawienie K. WIec Filip praktycznie dostajje tylko D.
Ale osttanio slyszalam od lekarza, ze wit. K tez moze powodowac kolki... hmmm.
Kiti - gratulacje!!!
Rany, dziewczyny, jak zybko zbliza sie termin kiedy sie znowu spotkamy - z maluszkami:)!! Mam nadzieje, ze nam wypali tez spacrek:)
Acha - a jutro nas termin z USG i dopiero jutro Filip powinien sie rodzic.. a to juz miesieczny koles:):)!!
milego dzionka:)
Dejwi, ja malemu damawlam i K i D - teraz kiedy jest praktycznie na modyfikowanym mleku lekarz zalecil odstawienie K. WIec Filip praktycznie dostajje tylko D.
Ale osttanio slyszalam od lekarza, ze wit. K tez moze powodowac kolki... hmmm.
Kiti - gratulacje!!!
Rany, dziewczyny, jak zybko zbliza sie termin kiedy sie znowu spotkamy - z maluszkami:)!! Mam nadzieje, ze nam wypali tez spacrek:)
Acha - a jutro nas termin z USG i dopiero jutro Filip powinien sie rodzic.. a to juz miesieczny koles:):)!!
milego dzionka:)
Kasia, a jeszcze cztery pytanka do Ciebie:)
Pisałas ,ze wymiotowałas - ale dlaczego podawali Ci tlen?
Kiedy zakładają cewnik, po czy przed znieczuleniem?
Boli jak zakładają i zdejmują?
Mój mąz się martwi ,ze nie będzie wiedział kiedy i gdzie po malego pójśc- ktoś tam o niego zadba, jak ja będe szyta itd. czy musi sam zawalczyc ?
Pisałas ,ze wymiotowałas - ale dlaczego podawali Ci tlen?
Kiedy zakładają cewnik, po czy przed znieczuleniem?
Boli jak zakładają i zdejmują?
Mój mąz się martwi ,ze nie będzie wiedział kiedy i gdzie po malego pójśc- ktoś tam o niego zadba, jak ja będe szyta itd. czy musi sam zawalczyc ?
Witam Dziewczynki...
MamoMikolaja Laktator to chyba wystarczy wyparzyc czyli zalac goraca woda...ooo to juz niedlugo Twoj Final takze,troche ponad tydzien..
Jejku ja juz jutro-nie moge sie zebrac w sobie,ciagle mam wrazenie,ze sie nie dokładnie spakowalam-dla mlodego to dwa kombinezony wzięłam,bo nie wiem ktory rozmiarowo bedzie dobry...Caly dzien a nerwach,ale i przeogromna radosc...
MamoMikolaja Laktator to chyba wystarczy wyparzyc czyli zalac goraca woda...ooo to juz niedlugo Twoj Final takze,troche ponad tydzien..
Jejku ja juz jutro-nie moge sie zebrac w sobie,ciagle mam wrazenie,ze sie nie dokładnie spakowalam-dla mlodego to dwa kombinezony wzięłam,bo nie wiem ktory rozmiarowo bedzie dobry...Caly dzien a nerwach,ale i przeogromna radosc...
Kasik, u nas w sumie dobrze, tylko Miki też cos niespokojny zaczyna być. No i tez zaczynam wykluczać różne rzeczy z diety, bo sama nie wiem, czy to od jedzenia mojego, cczy to od tych pojedynczych porcji Bebilonu, czy może poprostu mały ma tzw "trzydniówki" :) i sobie marudzi.
ja nabiał wciągałam litrami w czasie ciąży, teraz to tylko twarożku mi sie chce, ale odstawiłam na razie, no i odstawiłam też Bebilon, więc karmimy co chwila...
dzisiaj pierwszy raz dziecko się werandowało na balkonie, bo tylko -4 stopnie :)
Dejwi, ja właśnie nie wiem co z tą wit. K i D. mam kupione, ale nie wime kiedy zacząć podawać, więc poczekam na wizyte u pediatry i wtedy zaczniemy.
aha, KITI, wielkie gratuulacje!! tak zamilkłaś, że juz się powoli domyślałąm, że chyba nadszedł Twój czas :)
aa, Kasia, ile ta wizyta u Sielwończyka? ja chciałam iść w 6 tyg, tak jak zalecają, ale może faktycznie warto szybciej, skoro specjalista tak twierdzi.
ja nabiał wciągałam litrami w czasie ciąży, teraz to tylko twarożku mi sie chce, ale odstawiłam na razie, no i odstawiłam też Bebilon, więc karmimy co chwila...
dzisiaj pierwszy raz dziecko się werandowało na balkonie, bo tylko -4 stopnie :)
Dejwi, ja właśnie nie wiem co z tą wit. K i D. mam kupione, ale nie wime kiedy zacząć podawać, więc poczekam na wizyte u pediatry i wtedy zaczniemy.
aha, KITI, wielkie gratuulacje!! tak zamilkłaś, że juz się powoli domyślałąm, że chyba nadszedł Twój czas :)
aa, Kasia, ile ta wizyta u Sielwończyka? ja chciałam iść w 6 tyg, tak jak zalecają, ale może faktycznie warto szybciej, skoro specjalista tak twierdzi.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Ola to już jutro! Ja też już chodzę jak nakręcona, nie wiem czy to z nerwów ale rano "zwróciłam" całe śniadanie. Może to takie moje pożegnanie z tym uroczym stanem ;) No i najważniejsze udało się! mam się stawić w szpitalu na 9.00 :)
MamoMikołaja, to na pewno się spotkamy :) Tylko ja się zastanawiam nad jedynką lub dwójką, o ile oczywiście będą wolne.
MamoMikołaja, to na pewno się spotkamy :) Tylko ja się zastanawiam nad jedynką lub dwójką, o ile oczywiście będą wolne.
Dzięki Kasiu za info mi tez lekarka mówiła żeby do niego pójść na usg że najlepiej robi. W Twoim wypadku to rozumiem dlaczego tak szybko nam doktor mówiła że jeśli nie ma wskazań to najlepiej w drugim-trzecim miesiącu życia. Jakbyś mogła napisać namiary na tego doktora byłabym wdzięczna i napisz jak wrażenia po wizycie.
Jeśli chodzi o witaminkę K i D to my podajemy. Wit K to podaje się tyko gdy dziecko karmione jest piersią. Tak jak któraś z Was pisała wyżej podaje się od 8 i 15 dnia życia.
w tym tygodniu to nam się trochę mamusiek rozpakuje :) sporo planowanych cesarek TRZYMAM KCIUKI
Jeśli chodzi o witaminkę K i D to my podajemy. Wit K to podaje się tyko gdy dziecko karmione jest piersią. Tak jak któraś z Was pisała wyżej podaje się od 8 i 15 dnia życia.
w tym tygodniu to nam się trochę mamusiek rozpakuje :) sporo planowanych cesarek TRZYMAM KCIUKI
DWUPAKI
Gosiak 7 stycznia - chłopiec Alex :) - Wojewódzki
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Asia. - 11 styczeń - dziewczynka :) Monika :) - Swissmed
Kiti - 12 styczeń - dziewczynka :) - Zaspa
Łasiczka123 - 16 styczeń -chłopiec :)
aniella - 19 styczeń - dziewczynka :)
marta245 - 19 styczeń-chłopiec :) Tymoteusz - kliniczna
OlaOleńka24- 19styczeń-chłopiec :) Nikodem- Swissmed
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :) Pawełek
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń- dziewczynka :) - Nadia - Wejherowo
MamaMikołaja-20 styczen- chłopiec :) Mikołaj - Kliniczna
Pszczoła - ?? chłopiec -
muszki28-16 styczen-Pawełek,Wojewodzki
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
Weronka 13.01.2010- Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
NIEAKTYWNE
Kasia O 4 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
Poprawilam liste MamoMikolaja....
A ja się nasprzątałam i modlę się tylko, by nie przyspieszyło to porodu. Zawsze tak mam ,że jak gdzieś się wybieram lubię zostawić porządek ;) Torba niby spakowana, ale na pewno jeszcze trochę w niej poszperam ;) Mam nadzieję, że uda mi się zasnąć i przespać do rana.
MamoMikołaja ja laktator włożyłam do zmywarki, później jeszcze wyparzyłam wrzątkiem. Ola a Ty malujesz rzęsy jutro do szpitala, wiem, że to głupie pytanie, ale nie wiem czy można.
MamoMikołaja ja laktator włożyłam do zmywarki, później jeszcze wyparzyłam wrzątkiem. Ola a Ty malujesz rzęsy jutro do szpitala, wiem, że to głupie pytanie, ale nie wiem czy można.
Olaoleńka, dzięki za zaktualizowanie listy :)
Dziewczyny ja sobie wyobrażam co Wy czujecie, bo ja już umieram se stresu... Ale w sumie to Wam zazdroszcze, że jutro juz będziecie po wszytkim. Skończy sie jeden stres, a zacznie drugi ( o Maleństwa ) ha ha hahahaha...i tak do końca życia...Zawsze coś;)
Życzę Wam powodzenia i spokojnego porodu, mało bólu i zdrowych bobasów. Mam nadzieję, że już za kilka dni będziemy mogły się wymieniac samymi pozytywnymi wrażeniami.
No a nocki to ja już mam od kilku dni przechlapane.
Dziewczyny ja sobie wyobrażam co Wy czujecie, bo ja już umieram se stresu... Ale w sumie to Wam zazdroszcze, że jutro juz będziecie po wszytkim. Skończy sie jeden stres, a zacznie drugi ( o Maleństwa ) ha ha hahahaha...i tak do końca życia...Zawsze coś;)
Życzę Wam powodzenia i spokojnego porodu, mało bólu i zdrowych bobasów. Mam nadzieję, że już za kilka dni będziemy mogły się wymieniac samymi pozytywnymi wrażeniami.
No a nocki to ja już mam od kilku dni przechlapane.
Marta, ja też tak mam , dokładnie tak samo:) Lubie zostawic porządek. Tylko, ze mąż tu przeciez zostaje więc nie wiem czy warto się zajeżdżac, bo i tak nabudzi przez te dni hi hi.Ja mu powiedziałam, że jak wrócimy to ma tu błyszczeć , bo szłu dostanę:):):)
A tusz i lekki podkład sobie zapodam chyba, ale bardzo dyskretnie, żeby mnie nie pogonili:)
A tusz i lekki podkład sobie zapodam chyba, ale bardzo dyskretnie, żeby mnie nie pogonili:)
hmm nie ryzykowałabym z tuszem, bo jakby się rozmazał to efekt gorszy niż przed...
właśnie dostałam sms-em zdjęcie bliźniaczków kuzynki, dziś się urodziły:)
teraz jestem ostatnia do rozpakowania w rodzinie i zaczynam się niecierpliwić...chyba to zniecierpliwienie jest większe nawet niż lęk przed nieznanym....
właśnie dostałam sms-em zdjęcie bliźniaczków kuzynki, dziś się urodziły:)
teraz jestem ostatnia do rozpakowania w rodzinie i zaczynam się niecierpliwić...chyba to zniecierpliwienie jest większe nawet niż lęk przed nieznanym....
Dziewczyny nie mam czasu poczytać wszystkiego, więc na szybko odpisuję.
Styczniówko, byłam dziś na USG. Pan doktor zaleca przyjście z dzieckiem w wieku 2-3 tygodnia życia najlepiej.
Dlaczego??
Bo jeśli okaże się, ze dziecko ma dysplazję to w tak szybko wykrytym wieku można masażami i odpowiedania gimnastyką wyprowadzic dziecko z dysplazji, natomiast później jest bardzo ciężko.
Styczniówko, zadzwon i zapytaj, ale lekarz sam mi dziś mowił, że bez różnicy czy w rodzinie są obciązenia czy nie, warto jak najszybciej przyjść z dzieckiem
U nas bioderka idealne. Pan doktor powiedział, że takie biodra powinien mieć każdy noworodek :)
Natomiast co do samego Pana doktora. REWELACJA !! Przesympatyczny Pan, uwielbiający narty i Włochy, mówiący po Włosku. Wyszlismy tak zadowoleni, że szok. Dawno z tak sympatyczną osobą nie rozmawiałam. Badanie kosztuje 90zł i Pan doktor poświęca nam i dziecku max czasu, an wszytsko odpowie, wytłumaczy. Jestem pod ogromnym wrażeniem
AAA co do cc i Klinicznej :)
Tak więc zakadanie cewnika jest nieprzyjemne, ale nie boli. To takie dziwne uczucie ;) Jak już go będziesz miała, to uczucie jest jakby Ci się siusiu chciło. Wkądanie cewnika jest przed znieczuleniem, ale później jak juz znieczulenie zejdzie, to nie masz już uczucia, że się chce siusiu :)
Tlen nie wiem dlaczego mi podawano, czy dają zawsze, czy dlatego, ze miałam odjazd ;) Traciłam przytomność i coś ciśnienie an maxa mi spadło ;)
A dzidzię to i tak będzie mąż mógł wziąć po jakiejś godzince. Najpierw na noworodkach muszą je poobserwować. I niech sie nie martwi, że nie znajdzie. Jest napisane ODDZIAŁ NOWORODKÓW :) Tak niech szuka swojego Skarbu :)
Styczniówko, byłam dziś na USG. Pan doktor zaleca przyjście z dzieckiem w wieku 2-3 tygodnia życia najlepiej.
Dlaczego??
Bo jeśli okaże się, ze dziecko ma dysplazję to w tak szybko wykrytym wieku można masażami i odpowiedania gimnastyką wyprowadzic dziecko z dysplazji, natomiast później jest bardzo ciężko.
Styczniówko, zadzwon i zapytaj, ale lekarz sam mi dziś mowił, że bez różnicy czy w rodzinie są obciązenia czy nie, warto jak najszybciej przyjść z dzieckiem
U nas bioderka idealne. Pan doktor powiedział, że takie biodra powinien mieć każdy noworodek :)
Natomiast co do samego Pana doktora. REWELACJA !! Przesympatyczny Pan, uwielbiający narty i Włochy, mówiący po Włosku. Wyszlismy tak zadowoleni, że szok. Dawno z tak sympatyczną osobą nie rozmawiałam. Badanie kosztuje 90zł i Pan doktor poświęca nam i dziecku max czasu, an wszytsko odpowie, wytłumaczy. Jestem pod ogromnym wrażeniem
AAA co do cc i Klinicznej :)
Tak więc zakadanie cewnika jest nieprzyjemne, ale nie boli. To takie dziwne uczucie ;) Jak już go będziesz miała, to uczucie jest jakby Ci się siusiu chciło. Wkądanie cewnika jest przed znieczuleniem, ale później jak juz znieczulenie zejdzie, to nie masz już uczucia, że się chce siusiu :)
Tlen nie wiem dlaczego mi podawano, czy dają zawsze, czy dlatego, ze miałam odjazd ;) Traciłam przytomność i coś ciśnienie an maxa mi spadło ;)
A dzidzię to i tak będzie mąż mógł wziąć po jakiejś godzince. Najpierw na noworodkach muszą je poobserwować. I niech sie nie martwi, że nie znajdzie. Jest napisane ODDZIAŁ NOWORODKÓW :) Tak niech szuka swojego Skarbu :)
O, dziekuje za rady, przekażę mężowi. Jak mu zazdroszczę, że on może z małym byc , a ja muszę czekac na tę chwilę. Ale cóz, takie jest życie;) Niech się tatuś też poczuje ważny. Ja miałam już cewnik zakładany , ale to było po wypadku i wtedy wszytko mnie bolało tak, że wspomnienia mam nieciekawe. Mam nadzieję, że tym razem sprawnie i w miarę bezbolesnie.
Hejka Dziewczyny....
Marta z Makijazem to nie wiem,bo ja i tak sie praktycznie mało maluje...moze troche podru na policzki(lekko).....
Ja rez mam nadzieje,ze tej nocy zasnę.....jestem narazie spokojna...lekko nerwowa..a i tez mezowi powiedzialam,ze jak wroce to ma byc CZYYYSTO.Na jutrzejszy wieczor mąż zaprosil kilku kolegow wiec mam obawy,jak bedzie wyglądał dom....
Marta z Makijazem to nie wiem,bo ja i tak sie praktycznie mało maluje...moze troche podru na policzki(lekko).....
Ja rez mam nadzieje,ze tej nocy zasnę.....jestem narazie spokojna...lekko nerwowa..a i tez mezowi powiedzialam,ze jak wroce to ma byc CZYYYSTO.Na jutrzejszy wieczor mąż zaprosil kilku kolegow wiec mam obawy,jak bedzie wyglądał dom....
Jestem juz gotowa....pediciura i manicura zrobilam...spakowana jestem i co dalej???Nudzi mi sie:) Moze zjem cos pysznego,bo jutro to glodowka...poczytam ksiazke i sprobuje zasnac,tylko czy mi sie uda..?
No DZiewczyny jak nastroje???Marta jestes???Denerwujesz sie??
Ty MamoMikiego tez masz blisko...opoczywaj przez te dwz dni...ja zamiast odpoczywac sprzatalam jak glupia...
No DZiewczyny jak nastroje???Marta jestes???Denerwujesz sie??
Ty MamoMikiego tez masz blisko...opoczywaj przez te dwz dni...ja zamiast odpoczywac sprzatalam jak glupia...
Ja zaraz idę do wanienki, i do internetu wejdę pewnie po powrocie ze szpitala. Zjadłam już ostatni posiłek i teraz głodówka. Zastanawiam się tylko jak małego ubrać na wyjście ze szpitala. Pajacyk, dresik i kombinezon+kocyk? czy to za dużo?
Ola ja już nie mogę się doczekać :) Mały skacze w brzuszku,że ho, ho... ciekawe czy coś czuje, że jutro spotka swoich rodziców ;)
Ola ja już nie mogę się doczekać :) Mały skacze w brzuszku,że ho, ho... ciekawe czy coś czuje, że jutro spotka swoich rodziców ;)
Moj wyjatkowo spokojny dzisiaj.....:)
Ja zabralam kombinezon,czapeczke-wloze go w fotelik i przykryje kocykiem,mysle,ze to wystarczy...
Naprawde denerwowac to ja sie bede jutro...
Marta,zycze Ci wszystkiego dobrego..szybkego dojscia do siebie i zdrowego bobasa...Jutro rano pewnie cos napisz,a tymczasem poczytam-to mnie uspokaja...
Ja zabralam kombinezon,czapeczke-wloze go w fotelik i przykryje kocykiem,mysle,ze to wystarczy...
Naprawde denerwowac to ja sie bede jutro...
Marta,zycze Ci wszystkiego dobrego..szybkego dojscia do siebie i zdrowego bobasa...Jutro rano pewnie cos napisz,a tymczasem poczytam-to mnie uspokaja...
Witajcie kobietki:)
Coraz mniej zaglądam,ale mam nadzieje że juz od jutra będę miała troszkę więcej czasu.
Dziewczyny ja na liście wciąż jako dwupak,a juz od tyg rozpakowana.Może któraś przy okazji poprawić listę?Sama nie umiem:(
Dziewczyny mam pytanko dotyczące tego urlopu macieżyńskiego.W szpitalu przy wypisie dostałam zaświadczenie lekarskie o urodzeniu dziecka wydane w celu przyznania urlopu macieżyńskiego.Co z tym dalej zrobić?zawieżć do zakładu pracy?pisac do tego jakieś podanie czy to wystarczy?
Załatwialiśmy dzisiaj rejestrację dziecka w urzędzie miejskim.Naczekaliśmy się jak cholercia,ale mamy to już za sobą:) teraz miesiąc czekania na pesel i becikowe.
Zajrzę do was jutro,poczytam troszkę i może wkońcu uda mi się nadrobić zaległości:)
Coraz mniej zaglądam,ale mam nadzieje że juz od jutra będę miała troszkę więcej czasu.
Dziewczyny ja na liście wciąż jako dwupak,a juz od tyg rozpakowana.Może któraś przy okazji poprawić listę?Sama nie umiem:(
Dziewczyny mam pytanko dotyczące tego urlopu macieżyńskiego.W szpitalu przy wypisie dostałam zaświadczenie lekarskie o urodzeniu dziecka wydane w celu przyznania urlopu macieżyńskiego.Co z tym dalej zrobić?zawieżć do zakładu pracy?pisac do tego jakieś podanie czy to wystarczy?
Załatwialiśmy dzisiaj rejestrację dziecka w urzędzie miejskim.Naczekaliśmy się jak cholercia,ale mamy to już za sobą:) teraz miesiąc czekania na pesel i becikowe.
Zajrzę do was jutro,poczytam troszkę i może wkońcu uda mi się nadrobić zaległości:)
Kasiu Bardzo dziękuję za podpowiedzi. Zadzwoniłam do pani doktor i zapytałam o te usg i coś źle chyba ostatnio zrozumiałam bo dzis powiedziała mi że najlepiej robić jak dzieciątko ma około miesiąca, a Olcia już skończyła miesiąc. Więc jutro od rana będę dzwonić i rejestrować mam nadzieję że nie czeka się jakoś długo.
DZiewczyny trzymam kciuki za Was jutro !!!! Pomyślcie że dziś jesteście jeszcze w ciąży a od jutra już nie będziecie :) Mi ciężko było się przyzwyczaić do myśli że już nie jestem w ciąży co chwile łapałam się na tym że zaczynam się wsłuchiwać czy dzidzia się rusza a już dzidzia na świecie była :) dziwne uczucie, ale może dlatego tak miałam że nie byłam przygotowana na to że tak szybko urodzę i to wszystko było dla mnie ogromnym szokiem.
Gosiak ja to zaświadczenie wysłałam do pracy i nic więcej ode mnie nie chcieli
nowy wątek trzeba założyć bo ten bardzo dłuuugi
DZiewczyny trzymam kciuki za Was jutro !!!! Pomyślcie że dziś jesteście jeszcze w ciąży a od jutra już nie będziecie :) Mi ciężko było się przyzwyczaić do myśli że już nie jestem w ciąży co chwile łapałam się na tym że zaczynam się wsłuchiwać czy dzidzia się rusza a już dzidzia na świecie była :) dziwne uczucie, ale może dlatego tak miałam że nie byłam przygotowana na to że tak szybko urodzę i to wszystko było dla mnie ogromnym szokiem.
Gosiak ja to zaświadczenie wysłałam do pracy i nic więcej ode mnie nie chcieli
nowy wątek trzeba założyć bo ten bardzo dłuuugi
Jezu, jak ja sie denerwuję za dziewczyny. Pewnie juz śpią, mimo to POWODZENIA JUTRO! Zmówię za Was Zdrowaśkę przed snem.
Ja też dzisiaj sprzątałam cały dzień, rozebraliśmy choinkę i jakoś tak wyszło.Ja w ten sposób zabijam stres. W ogóle taki zabiegany dzień, dopinanie ostatnich spraw. Jutro to pewnie umrę ze stresu, bo sprzatac nie będzie co;)
Ja też dzisiaj sprzątałam cały dzień, rozebraliśmy choinkę i jakoś tak wyszło.Ja w ten sposób zabijam stres. W ogóle taki zabiegany dzień, dopinanie ostatnich spraw. Jutro to pewnie umrę ze stresu, bo sprzatac nie będzie co;)
Dzieki Styczniowko...
No wlasnie to takie dziwne,dzis jestem w ciazy,jutro Maly na swiecie...czy ja dzis zasnę???
Gosiak nie wiem czy Ci gratulowałam Dzidzi wiec z Mocno Gratuluje...tyle tu mam sie ostatnio rozpakowalo:) ze nie nadążam...Napewno ktos Cie przepisze do rozpakowanych w nowym Rano pewnie przed cc cos napisze:)
No wlasnie to takie dziwne,dzis jestem w ciazy,jutro Maly na swiecie...czy ja dzis zasnę???
Gosiak nie wiem czy Ci gratulowałam Dzidzi wiec z Mocno Gratuluje...tyle tu mam sie ostatnio rozpakowalo:) ze nie nadążam...Napewno ktos Cie przepisze do rozpakowanych w nowym Rano pewnie przed cc cos napisze:)
Witam moje Drogie,spiace kolezanki z Forum...
Za pół godzinki spadam rodzic moje Dziecie...Czy sie boję?Owszem,ale dam rade-w koncu twarda jestem...Wyprostuje wlosy...i jestem gotowa...Trzymajcie za nas kciuki,a Wam zycze milego dnia dzisiaj...
Jeszcze kilka slow do Mamy Mikolaja i Marty:Dziewczyny trzymam za Was kciuki,wierze głeboko,ze urodzicie zdrowe,piekne DZIDZIE....ale sie tkliwa zrobilam przed samym finalem....POZDRAWIWM-odezwe sie....
Za pół godzinki spadam rodzic moje Dziecie...Czy sie boję?Owszem,ale dam rade-w koncu twarda jestem...Wyprostuje wlosy...i jestem gotowa...Trzymajcie za nas kciuki,a Wam zycze milego dnia dzisiaj...
Jeszcze kilka slow do Mamy Mikolaja i Marty:Dziewczyny trzymam za Was kciuki,wierze głeboko,ze urodzicie zdrowe,piekne DZIDZIE....ale sie tkliwa zrobilam przed samym finalem....POZDRAWIWM-odezwe sie....
Gosiu, Łaskiczko nie wiem czy gratulowałam bo nie nadążam już :)
Dziewczyny ja do macierzyńskiego potrzebowałam te zaświadczenie ze szpitala, oryginał aktu urodzenia i podanie do pracodawcy z prośba o udzielenie macierzyńskiego.
Takie informacje przekazała mi kobieta w ZUSie, że potrzebuję i co najważniejsze oryginał aktu.
Jak mi się uda, zaraz zrobię nowy wątek i wstawię Was dziewczyny do rozpakowanych :)
Styczniówko, nie czeka się na USG długo, chyba 2-3 dni :)
Nagraj się na sekretarkę, to oddzwonią do Ciebie
Dziewczyny ja do macierzyńskiego potrzebowałam te zaświadczenie ze szpitala, oryginał aktu urodzenia i podanie do pracodawcy z prośba o udzielenie macierzyńskiego.
Takie informacje przekazała mi kobieta w ZUSie, że potrzebuję i co najważniejsze oryginał aktu.
Jak mi się uda, zaraz zrobię nowy wątek i wstawię Was dziewczyny do rozpakowanych :)
Styczniówko, nie czeka się na USG długo, chyba 2-3 dni :)
Nagraj się na sekretarkę, to oddzwonią do Ciebie