Widok

Świeżo upieczony kierowca

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej dziewczyny, niecały tydzień temu odebrałam prawko i nie ukrywam że strasznie się stresuję jak mam gdzieś sama jechać, z góry ustalam sobie trasę obmyślam co i jak...zastanawiam się czy też tak miałyście na początku?czy pewność siebie za kierownicą przyjdzie z czasem czy po prostu już tak mi zostanie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dobrze,że tu wpadłam na watek:)
AgusiaGda jestem tobie winna przeprosiny bo wtedy was zagadnęłam o auto,Mariusz Twój pewnie mnie łapał,a ja nie odbierałam,także przepraszam Was za zawracanie głowy,potem byłam na urlopie w sumie dopiero niedawno wróciłam no i kupiłam auto:) zdecydowałam się na Scenica,jak kupowałam to nie wiedziałam czy dobrze robie,ale znalazła sie okazja ponad 300km stad,zebrałam wszystkich i pojechalismy,kupiłam i teraz sie w nim zakochałam,nie oddałabym za żadne inne:)tylko problem leży gdzie indziej...nie wiem czy będę jeżdzic w ogóle,boje się panicznie,nie umiem przełamać lęku prędkości 40km/h to dla mnie prędkośc kosmiczna,prawko robiłam 1,5 roku temu i nie jezdziłam i w sumie boje sie,że będe musiałam auto sprzedać bo nie dam rady.Nie wiem jak się uczyć już,przyjaciółka ze mną jeżdzi wieczorami,ale w sumie na parkingu pod Realem tylko.Dobrze wiedzieć,że nie tylko ja się boje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam prawko już 12 lat...


i tyle samo nie jeżdżę ;)


więc właściwie jestem początkującym kierowcą :) wczoraj był mój "pierwszy samodzielny raz" od 12 lat(nie licząc przeparkowywania auta pod blokiem itp.) :))))

jutro znowu jadę :) na początek - krótkie trasy :) (z Przymorza na Zaspę - oczywiście wcześniej obmyślam jak jechać żeby było najłatwiej ;) np. wolę skręcić z Dąbrowszczaków w Czarny Dwór - lewoskręt, bo skręcając z Kołobrzeskiej w Olsztyńską mam mało miejsca i mogę nie zdążyć schować tyłka ;) jak piesi będą na przejściu ;P)

i zdecydowanie lepiej jeździ się samej niż z Mężem ;) dzisiaj byliśmy wreszcie przerejestrować auto na mnie ;) żeby w razie czego szło z mojej zniżki ubezpieczeniowej(przez te lata byłam współwłaścicielką auta mojej Mamy także mam maksymalną zniżkę), a nie z Teścia ;) (stare auto zostawiliśmy dla mnie do nauki ;) było kupione na Teścia, a Mąż był współwłaścicielem - żeby też leciały Mu zniżki) ;)


jestem współwłaścicielką 3 aut ;) i tym do nauki jeździ mi się najlepiej ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie wiem, ale chyba jestem urodzony kierowca :)

Zaraz po odebraniu prawka, pojechałam z dzieckiem pociągiem po samochód, a potem wracałam sama 800 km do Gdańska - rozłożyłam trasę na 2 dni :) Jechałam tylko nocą, tzn wyjeżdżałam w porze spania Tomka :) Fakt faktem że kupiłam Mitsubishi Lancera w Automacie, więc jest zupełnie inny komfort jazdy, miałam nawigację, w razie wypadku miałam assistance, także czułam się pewnie ;) Ogólnie jazda samej sprawia mi większą przyjemnosc, niż ktoś mi marudzi nad uchem, że za wolno, albo zły pas zajełam itp.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też tak miałam ale teraz jest już dobrzeee, najważniejsze to przełamać strach jedziesz wolno i do celu ;-) będzie coraz lepiej tylko musisz trenować ;-)
powodzenie i szerokiej drogi ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie przejmuj się - ja mam prawko 9lat i nie jeżdżę tzn jezdze jak mąż jest niedysponowany ;) ale to najczesciej są kursy nocne gdzie ruch jest znikomy...

nie jezdze bo sie po prostu nie moge przełamac...boje sie stluczki i podjezdzania pod górę...

żałuje ze nie jezdzilam duzo zaraz po zdaniu prawka bo na kursie i zaraz po zdaniu szło mi super i zero stresu a teraz po prostu wyszlam z wprawy i nie wiem jak to bedze... bardzo chce ale przemoc sie nie moge heh...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
będzie coraz mniejszy stres ... zobaczysz

NAJWAŻNIEJSZA RADA: jedź ostrożnie, wolno, myśl i PRZEDEWSZYSTKIM!!!!!!! NIEDENERWUJ SIE JAK KTOS CIĘ STRĄBI BO JEDZIESZ ZA WOLNO !! Masz prawo jechac po mieście max 50 km i jak sie komus nie podoba to trudno ... olej to - nie denerwuj sie bo potem zwalisz dużo więcej ze stresu

powtarzaj sobie że to trąbiący sie zdenerwował a Ty nie :)

ja na poczatku stres wielki, potem po kilku latach czułam sie za kółkiem jak ryba w wodzie az do kilka stłuczek (jako pasażer byłam 2 razy, raz jako kierowca - nigdy z naszej winy) i od tamtej pory bałam sie za kółko wsiadac okolo roku

teraz znów kółka nie oddaje :)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dodam że w dniu zakupu auta wsiadłam po miesiącu czasu od zdania prawka. Od punktu odbioru auta do pierwszego skrzyżowania oczywiście lewoskrętu ale sygnalizacja kierunkowa dlatego pojechałam ;). Noga mi drżała mega i nie mogłam opanować, potem w drodze do domu na rondzie pomyliły mi się biegi szczęśliwie dojechaliśmy do celu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja sie stresowałam na początku jak jechałam z kimś... ale stresował mnie bardziej ten ktoś niż sama jazda... ;)
Prawo jazdy mam prawie 3 lata i do tej pory wygodniej mi sie jezdzi samej, szczególnie jak jade dalej niż 50km ;)

Powodzenia!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za słowa otuchy...myślałam że tylko ja tak mam, ze może jednak nie nadaję się na kierowcę skoro się stresuję, ale widzę że większość z Was tak miała :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no niestety... samodzielna jazda to zupełnie inna bajka niż z instruktorem... ale podejdź do tego spokojnie i na luzie... nie taki diabeł straszny... trasy sobie ustalaj - nikt ci tego nie zabroni, a będziesz czuła się pewniejsza...

ja osobiście akurat nigdy nie miałam problemu z prowadzeniem auta... zarówno na kursie jak i już po... no dobra... miałam maleńkiego stresa jak miałam pierwszy raz wsiąść za kierownicę, a samochód należał do kumpla :P

a tak to luzik... :)

także powodzenia życzę... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pamiętam jak ja na początku unikałam lewoskrętów i nawet teraz po 9 m-cach wybieram trasy tak aby było jak najmniej ;).
Do tej pory nie lubię parkować tyłem między dwoma autami.
Drugi dzień po zakupie auta pojechaliśmy do Tczewa to raczej ja męża wyciągnęłam na taką długa pierwszą moją trasę ;).

Jak napisała Agnieszka83. wytwarzać sobie sytuację żeby gdzieś pojechać.

Nauka czyni mistrza- powtórzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokladnie Ciebie rozumiem.
Mialam to samo, ale po jakims m-cu bylo juz lepiej... do czasu stluczki. Od tamtego momentu bylo jeszcze gorzej.
Ale w koncu sie przelamalam i staram sie jezdzic co raz czesciej, zreszta czasami nie mam wyboru.
Wiiem ze z dnia na dzien ten strach bedzie mniejszy.
Tak ze jedno co moge doradzic to jak najczesciej jezdzic, nie unikac tego. Nauka czyni mistrza.

Powodzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry