Widok
mam nadzieje, ze dobra lista :)
Wrzesień:
wiper ----------- > termin na 2.09.2008,dziewczynka-Michalinka, Gliwice
emilka79 -------- > termin na 09.09.2008, ANTOŚ - Wejherowo
RoDka ----------- > termin na 12.09.2008 synek. Wejherowo
zuzka85--------- >termin na 15.09., dziewczynka, Puck
beatka7 -------- > termin na 16.09.2008
@gnieszka ------ > termin na 17.09.2008, dziewczynka-Zuzia, Zaspa
Jolkagda ------- > termin na 17.09.2008, dziewczynka, kliniczna
gabi25 ----------- > termin na 18.09-2008 Zuzia - swissmed/zaspa
AGATA82R--------- >termin na 20.09.2008, dziewczynka-Wiktoria
wiktoria----------- > termin na 22.09.2008, dziewczynka -Wiktoria ,Redłowo
MagMa-------------- >termin na 23.09.2008, chłopiec - Tobiasz, Zaspa
kanka ------------ > termin na 26.09.2008, dziewczynka- Marysia
Mała Misia ------ > termin na 28.09.2008, dziewczynka, swissmed
gusia1------------- >termin na 28.09.2008, chłopiec
październik:
olcia*------------ > termin na 01.10.2008, dziewczynka-Sandra, Zaspa (chyba)
Altea ------------ > termin na 6.10.2008, synek Jaś, Zaspa
Szapika---------- > termin na 7.10.2008, dziewczynka Kamila, Redłowo
ninia-------------- > termin na 8.10.2008, dziewczynka, Zaspa
lola -------------- > termin na 12.10.2008, dziewczynka, Matylda
Korolka----------- > termin na 12.10.2008
gosik14----------- > termin na 14.10.2008, dziewczynka-Marysia
moni1983 ------ > termin na 19.10.2008, Wejherowo, dziewczynka
tysiola ---------- > termin na 20.10.2008 Zaspa/Wejherowo
Martynka1987---- > termin na 22.10.2008
PysiaKrzysia------- >termin na 23.10.2008, chłopiec
dorota ---------- > termin na 25.10.2008 (chłopak )- Filipek
lusia31----------- >26.10.2008
kamila-t----------- >termin na 28.10.2008, bliźniaki!, Wejherowo
asienka--------- > termin na 31.10.2008, synek - Nikodem
rybkagd--------- > termin na 31.10.2008, na Klinicznej, synek- Jaś
Ania 1979---------------- > termin na 31.10.2008 chłopiec-Jasiu:)
aniaq ------------- > termin na 31.10.2008 dziewczynka
Wrzesień:
wiper ----------- > termin na 2.09.2008,dziewczynka-Michalinka, Gliwice
emilka79 -------- > termin na 09.09.2008, ANTOŚ - Wejherowo
RoDka ----------- > termin na 12.09.2008 synek. Wejherowo
zuzka85--------- >termin na 15.09., dziewczynka, Puck
beatka7 -------- > termin na 16.09.2008
@gnieszka ------ > termin na 17.09.2008, dziewczynka-Zuzia, Zaspa
Jolkagda ------- > termin na 17.09.2008, dziewczynka, kliniczna
gabi25 ----------- > termin na 18.09-2008 Zuzia - swissmed/zaspa
AGATA82R--------- >termin na 20.09.2008, dziewczynka-Wiktoria
wiktoria----------- > termin na 22.09.2008, dziewczynka -Wiktoria ,Redłowo
MagMa-------------- >termin na 23.09.2008, chłopiec - Tobiasz, Zaspa
kanka ------------ > termin na 26.09.2008, dziewczynka- Marysia
Mała Misia ------ > termin na 28.09.2008, dziewczynka, swissmed
gusia1------------- >termin na 28.09.2008, chłopiec
październik:
olcia*------------ > termin na 01.10.2008, dziewczynka-Sandra, Zaspa (chyba)
Altea ------------ > termin na 6.10.2008, synek Jaś, Zaspa
Szapika---------- > termin na 7.10.2008, dziewczynka Kamila, Redłowo
ninia-------------- > termin na 8.10.2008, dziewczynka, Zaspa
lola -------------- > termin na 12.10.2008, dziewczynka, Matylda
Korolka----------- > termin na 12.10.2008
gosik14----------- > termin na 14.10.2008, dziewczynka-Marysia
moni1983 ------ > termin na 19.10.2008, Wejherowo, dziewczynka
tysiola ---------- > termin na 20.10.2008 Zaspa/Wejherowo
Martynka1987---- > termin na 22.10.2008
PysiaKrzysia------- >termin na 23.10.2008, chłopiec
dorota ---------- > termin na 25.10.2008 (chłopak )- Filipek
lusia31----------- >26.10.2008
kamila-t----------- >termin na 28.10.2008, bliźniaki!, Wejherowo
asienka--------- > termin na 31.10.2008, synek - Nikodem
rybkagd--------- > termin na 31.10.2008, na Klinicznej, synek- Jaś
Ania 1979---------------- > termin na 31.10.2008 chłopiec-Jasiu:)
aniaq ------------- > termin na 31.10.2008 dziewczynka
Nie wiem czy powinnam o tym pisać, ale chyba nie mam komu się wyżalić.
Dziewczyny czy wasi faceci tez dostają takiego pierdolca jak mój. Od kilku tygodni unika mnie jak ognia, unika jakiegokolwiek kontaktu, nie przytula mnie , nie całuje, nie rozmawia ze mna... ogólnie jest oschły. nie wiem juz co mam robić, jak sie zachować...czuje sie jak żebrak proszący o troszkę uwagi i uczuć
Dziewczyny czy wasi faceci tez dostają takiego pierdolca jak mój. Od kilku tygodni unika mnie jak ognia, unika jakiegokolwiek kontaktu, nie przytula mnie , nie całuje, nie rozmawia ze mna... ogólnie jest oschły. nie wiem juz co mam robić, jak sie zachować...czuje sie jak żebrak proszący o troszkę uwagi i uczuć
No nie wiem RoDka oni tez na swój sposób przeżywaja narodziny dziecka,w sumie jak tak pomyślę to my już od dłuższego czasu za bardzo się nie przytulamy,całujemy i takie tam,chociaz nadal ze sobą gadamy:)..ale u nas to chyba ja nie czuje takiej potrzeby od jakiegoś czasu,oni się boją dużego brzucha,nieuchronnie zbliżającej sie godz 0,nie wiedzą jak z nami postępować a ja myślę o porodzie,Zuzce a nie o mężu ..
no właśnie a ja potrzebuję tego teraz jak chyba nigdy wcześniej, on o tym wie bo nadaje mu o tym cały czas, próbuję z nim rozmawiać i echo. Dalej to samo żadnego zainteresowania..ostatnio nawet usłyszałam od niego ze kiedyś byłam dobra a teraz już nie jestem...cokolwiek to znaczy nie próbował mi tego wytłumaczyć pomimo moich nalegań...Jestem w kropce nie wiem co dalej, jak dla mnie nie wróży to pozytywnie
Rodka, głowa do góry. Będzie dobrze!
Facet trochę inaczej postrzega ciążę.. może czuć się obco i to też trzeba zrozumieć (tak samo jak chociażby humory i różne zachcianki kobitki w czasie ciąży). On nie czuje takiej więzi emocjonalnej z maluszkiem jak przyszła mama. Jest wzrokowcem, więc Widzi głównie rosnący brzusio i to, że wszystko zaczyna się kręcić wokół maluszka, który niebawem przyjdzie na świat. Przez to może czuć się trochę zagrożony, odrzucony, obawiać się, ze zostanie zepchnięty na dalszy plan jak pojawi się dzidzia.
Wiadomo, każdy facet przeżywa takie rzeczy na swój sposób, ale to nie znaczy, że nie kocha lub przestał kochać.. on się najzwyczajniej w świecie boi zmian.
Jedyną receptą jest rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać - chociaż często to się nazywa niestety ciągnięciem za język. Ale trzeba próbować. W końcu wiele zmian czeka i to nie tylko Jego.. ale Was obojga.
Facet trochę inaczej postrzega ciążę.. może czuć się obco i to też trzeba zrozumieć (tak samo jak chociażby humory i różne zachcianki kobitki w czasie ciąży). On nie czuje takiej więzi emocjonalnej z maluszkiem jak przyszła mama. Jest wzrokowcem, więc Widzi głównie rosnący brzusio i to, że wszystko zaczyna się kręcić wokół maluszka, który niebawem przyjdzie na świat. Przez to może czuć się trochę zagrożony, odrzucony, obawiać się, ze zostanie zepchnięty na dalszy plan jak pojawi się dzidzia.
Wiadomo, każdy facet przeżywa takie rzeczy na swój sposób, ale to nie znaczy, że nie kocha lub przestał kochać.. on się najzwyczajniej w świecie boi zmian.
Jedyną receptą jest rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać - chociaż często to się nazywa niestety ciągnięciem za język. Ale trzeba próbować. W końcu wiele zmian czeka i to nie tylko Jego.. ale Was obojga.
teraz i tak nic nie zmienisz i nie zadreczaj sie tym jak Wam się układa bo nim targaja różne uczucia,Toba hormony i niepotrzebny stres,nie wiem o co chodzi w waszym związku ale może zdarzyło Ci sie w ciazy być nieznośną :) czego nie mógł zrozumiec Twój mąż bo ma w pamięci inna żonę,żadna Twoja w tym wina i dlatego trzeba przeczekać ,już niedługo dzidzia będzie na świecie i na pewno wszystko wróci do normalności,może nie w miesiąc ale czas akurat w tej kwestii nieważny,mówią poza tym że poród,dziecko łączą ludzi i wytwarzają niepowtarzalną więź no i tego musisz sie trzymać w sumie,ludzie są różni - no chociazby my - Ty potrzebujesz teraz uczuc a ja wręcz przeciwnie więc tym bardziej co innego czuja faceci
Moj maz pod tym wzgledem jest ok, lubi sie nadal przytulac, chyba to ja mam mniejsza na to ochote, bo mnie masa rzeczy denerwuje. Rodka nie mysl teraz o tym, mysl o dzidzi :) ona na pewno bedzie Waszym wspolnym szczesciem jak sie juz pojawi i jak mowi Gabi, pewnie scementuje zwiazek. Ciaza nie choroba, ale faktycznie jestesmy w niej inne niz zona ktora sie znalo do tej pory, faceci tego nie rozumieja
roDka-hmm....niewiem jak bym sie czula,ale slysząc taka odpowiedz to chyba bym sie wbiła w siedzenie albo zaczelabym sie zastanawiac czy dobrze slyszalam.... No,ale nie bede sie rozwijac w tym temacie,bo ...przeciez ja to nawet nie mam komu zadac tego pytania...Ale pewnie tez bym poplakała sie slysząc taką odpowiedź.
Gabi nie jesteśmy małżeństwem, ale mieszkamy razem. Ostatnio często kłociliśmy sie o kasę, ja wymagałam od niego kasy na zakupy dla dziecka, on twierdził ze nie ma itd. W trakcie jednej kłótni powiedziałam chyba troszke za dużo...zapytałam czy chce doprowadzić do tego ze przez to ze nie daje mi kasy bedę musiała podać go o alimenty, wtedy wyjaśniliśmy to sobie i dla mnie było ok, temat był zamknięty a teraz On twierdzi ze to stwierdzenie zmieniło jego nastawienie do mnie i od tego momentu dużo się zmieniło
RoDka-nie martw sie.mysle,ze wszystko sie ułoży...skoro on z Tobą jest i jestes w ciąży to chyba nagle Cie(Was) nie zostawi... Jakby byl draniem to zrobilby to na samym poczatku ciazy..(akurat w tym temacie wiem az za duzo:/).Myśle,ze po prostu zamknął sie w sobie po tym co uslyszal...i zwyczajnie czuje sie zraniony slowami...
w nerwach ludzie różne rzeczy mówią ...może zachowanie Twojego faceta jest przez niego przemyślane i ma Ci coś uświadomić,może to po prostu taka poza,nauczka dla Ciebie...chyba że taki wrazliwy jest albo nie wytłumaczyłaś mu że to nerwy i hormony,tak czy tak już za chwile będzie dzidzia i jeżeli ma być między Wami dobrze to właśnie po jej narodzinach,kasa to okropny powód do kłótni...
Mój facet ma już jedno dziecko, córeczkę ona ma 10 lat i na nią płaci alimenty. O to są wieczne kłótnie, bo pomimo ze płaci jej matce całkiem niezłą kasę, daje im dodatkowe pieniądze, do tego dochodzą dojazdy (Mała mieszka 170 km od nas) i koszty spotkań z nią (kino, kręgle itp) i robi sie całkiem niezła kwota. To dlatego tak sie piekle o kase jak słyszę ze on nie ma. Moze faktycznie macie racje i po urodzeniu wszystko sie zmieni. Bardzo bym tego chciała...to wkońcu jego upragniony synuś....zaraz sie rozryczę pewnie ;(((
Rodka mam nadzieje ze dzisiaj juz będziesz miał lepszy humorek! Ja dołączam sie do dziewczyn wszystko się zmieni jak zobaczy synusia!
ja z moim tez nie miałam łatwo pod względem okazywania uczuć w ciąży ,przytulańska jak na lekarstwo,kiedys miałam gorszy dzień i niewiele trzeba było zeby wyłuskac kilka łez i tak zrobiłam ,rozpłakałam się jak bóbr mówiąc że nikt mnie nie kocha,że jestem zmeczona bo nikt mi nie pomaga,że czujęsię i wyglądam jak słoń,troche nim wstrzasnęło.
Ale dzisiaj nowy dzień do narodzinek juz nie dużo nam zostało i na tym trzeba się skupić!
ja z moim tez nie miałam łatwo pod względem okazywania uczuć w ciąży ,przytulańska jak na lekarstwo,kiedys miałam gorszy dzień i niewiele trzeba było zeby wyłuskac kilka łez i tak zrobiłam ,rozpłakałam się jak bóbr mówiąc że nikt mnie nie kocha,że jestem zmeczona bo nikt mi nie pomaga,że czujęsię i wyglądam jak słoń,troche nim wstrzasnęło.
Ale dzisiaj nowy dzień do narodzinek juz nie dużo nam zostało i na tym trzeba się skupić!
wiper a masz już ten fotel? A tak w ogóle to te herbatki to położne polecają czy to taki pomysł ciężarówek,którym można sobie w jakiś sposób zaszkodzić?
@gnieszka super sprawa z ta wyprawą - oczywiście dla Twojego taty bo dla Ciebie pewnie nie..
Zmierzyłam się dziś w pasie i nie wiem czy to normalne ale mam 1 cm mniej niż w 35 i 36 tyg...ważę tyle samo co 2 tyg temu ,mam nadzieję że to nie jest nienormalne
@gnieszka super sprawa z ta wyprawą - oczywiście dla Twojego taty bo dla Ciebie pewnie nie..
Zmierzyłam się dziś w pasie i nie wiem czy to normalne ale mam 1 cm mniej niż w 35 i 36 tyg...ważę tyle samo co 2 tyg temu ,mam nadzieję że to nie jest nienormalne
czesć dziewczyny,
co za tragiczna noc ... myslałam, że pojadę ...
bylismy wczoraj u mojej siostry i tak od 19.00 zaczął mnie strasznie boleć krzyż, ból nasilał sie z godziny na godzinę. O 23.00 w domu był juz nie do wytrzymania, nie dało się ani siedzieć, ani leżeć - tylko chodzić.
do tego mały strasznie się wiercił i doszło niesamowite parcie na stolec.
połozyłam się ok. 24.30 i do 2.00 spałam, ale krzyz cały czas bolał i brzuch zaczął sie mocno napinać.
od.2.00 do 6.00 nie spałam, ból był nie do zniesienie i do tego biegałam do kibelka się wypróżniać ("dwójka"). To nadchodziło takimi skurczami, które o 5.00 rano były dokładnie co 10 minut i trwały tak do 1 minuty.
Juz czekałam czy się nasilą i chciałam juz robic kanapki do szpitala i isć myc głowę.
ale ok.6.00 byłam w toalecie ostatni raz i udało mi się zasnąć. wstałam ok.10.30, trochę wyczerpana, bo ten krzyż mnie naprawdę bolał już od. 19.00
co za tragiczna noc ... myslałam, że pojadę ...
bylismy wczoraj u mojej siostry i tak od 19.00 zaczął mnie strasznie boleć krzyż, ból nasilał sie z godziny na godzinę. O 23.00 w domu był juz nie do wytrzymania, nie dało się ani siedzieć, ani leżeć - tylko chodzić.
do tego mały strasznie się wiercił i doszło niesamowite parcie na stolec.
połozyłam się ok. 24.30 i do 2.00 spałam, ale krzyz cały czas bolał i brzuch zaczął sie mocno napinać.
od.2.00 do 6.00 nie spałam, ból był nie do zniesienie i do tego biegałam do kibelka się wypróżniać ("dwójka"). To nadchodziło takimi skurczami, które o 5.00 rano były dokładnie co 10 minut i trwały tak do 1 minuty.
Juz czekałam czy się nasilą i chciałam juz robic kanapki do szpitala i isć myc głowę.
ale ok.6.00 byłam w toalecie ostatni raz i udało mi się zasnąć. wstałam ok.10.30, trochę wyczerpana, bo ten krzyż mnie naprawdę bolał już od. 19.00
uuuu emilka tak ostro to organizm sie oczyszcza chyba tuż tuż przed więc może dzisiaj albo jutro...często tak jest że w jeden dzień juz myślisz że to to ale przechodzi a zaczyna sie za 24 h:)) mnie wczorja to tylko godzinkę trzymało a na krzyz pomagało mi masowanie - sama sobie masowałam ale nacisk przynosił ulgę,
czyżbyś wyprzedziła wiperka??:))
czyżbyś wyprzedziła wiperka??:))
tego nie wiem nikt .... :-)
dziwi mnie tylko, że przeszło wszystko w ciągu pół godziny. Chociaż może i dobrze, że mogłam sobie pospać.
juz miałam taki plan w głowie ułożony, co robić w pierwszej kolejności, jeszcze psa do taty zawieźć po drodze i takie tam rzeczy.
oczywiście to może przepowiadać poród za dobę lub dwie, a może aż za tydzień... i bądź tu człowieku mądrym.
boję się co bedzie dziś ...
dziwi mnie tylko, że przeszło wszystko w ciągu pół godziny. Chociaż może i dobrze, że mogłam sobie pospać.
juz miałam taki plan w głowie ułożony, co robić w pierwszej kolejności, jeszcze psa do taty zawieźć po drodze i takie tam rzeczy.
oczywiście to może przepowiadać poród za dobę lub dwie, a może aż za tydzień... i bądź tu człowieku mądrym.
boję się co bedzie dziś ...
ja za to nie miałam żadnego planu,leżałam w tej wannie ,masowałam krzyż i myslałam sobie że za cholere to skurczy nie przypominało -najlepsze że przecież nie wiem jak skurcz wygląda:)) znajdowalam tylko dobre strony tego że może to juz te bóle i cieszyłam się że małż w domu a jak przestało bolec to poczułam i ulgę i rozczarowanie heh:)))
uwielbiam dzikowe pierogi!! mam wrażenie że mi się Zuzka poprzecznie ułożyła...we wtorek mam gina to sie dowiem ale mam takie przeczucie a poza tym to czuję ją po bokach ..no chyba że nadal jest główka w dół ale jakos tak że nie mogę sobie wyobrazić,no bo wczesniej nie czułam takich kształtów w poprzek brzucha..no cóż do wtorku mogę mieć tylko przypuszczenia
babka mi pekła wzdłuż,chyba mam foremkę za niską - taka rynienkę bo normalnie 3 x urosła i pekła..co tam,byle smaczna była
babka mi pekła wzdłuż,chyba mam foremkę za niską - taka rynienkę bo normalnie 3 x urosła i pekła..co tam,byle smaczna była
Rodka pracuję w domu i czasem muszę jechać do firmy, bo nie mają nikogo na moje miejsce
ale to nie jest kłopot, można się czasem wyrwać z domu ;) na kilka godzin
tylko czasem jest dużo spraw i się schodzi cały dzień w biurze
pewnie to moje ostanie podrygi w pracy ;) już niedługo przestanę się tam pojawiać
ale to nie jest kłopot, można się czasem wyrwać z domu ;) na kilka godzin
tylko czasem jest dużo spraw i się schodzi cały dzień w biurze
pewnie to moje ostanie podrygi w pracy ;) już niedługo przestanę się tam pojawiać
Emilka atmosfera przyjazna ;)))) Lech wspierał Areczkę, Areczka Lecha, tylko Cracovia duchem obecna była. Zakrzewski strzelił dwie bramki ;D .../następnego meczyku pewnie już nie doczekam.
Olcia przyznam się bez bicia że też ze mnie rasowy pracoholik i pomimo zwolnienia zaglądam do firmy, tak sama dla siebie żeby nie wypaść z obiegu. U nas na bieżąco zmiana goni zmianę, ciągle wprowadzają nowe produkty itd
Olcia przyznam się bez bicia że też ze mnie rasowy pracoholik i pomimo zwolnienia zaglądam do firmy, tak sama dla siebie żeby nie wypaść z obiegu. U nas na bieżąco zmiana goni zmianę, ciągle wprowadzają nowe produkty itd
Ja na nogach od 9 :) zjadlam juz sniadanko :) jakas jestem ostatnio obolala po nocy. Mi sie tez zaczynaja takie sny o porodzie, a wlasciwie przedporodowe, bo dzis mi sie snilo, ze poszlam do wc, a tam krew na wkladce i pozniej jak rzeczyuwiscie poszlam na siusiu to juz zasnac nie moglam jakas bylam zestresowana :/
Hej, ja już po kawce,mielone posmażone,posprzatane,ale jakos burczy mi w brzuchu więc cos zaraz przegryze ,później wybieram się na zakupy na ryneczek.Nocka się udała wstawałam raptem 3 razy,poduszka miedzy nogami chyba pomogła na ból pleców,całkiem pozytywnie.Myślę czy kupować ciasto czy może cos upiec na srode bo mamy z mężem 3 rocznice slubu,ale nie mam pomysłu,podrzućcie coś!
a ja byłam rano na ktg,chyba nie będę brała małża bo tylko mnie wkurza,siedzi - a ja nie widzę monitora i nagle mówi- Boże jak rośnie - 156,177,185,192 a teraz 88 ooo i ...nic nie pokazuje a ja oczywiście zaraz cała w nerwach i krzyczę do niego żeby sobie zachował spostrzeżenia dla siebie i się nie podniecał bo przez to tylko moje tętno skacze:) dopóki położna mówi że jest ok to nie chce sie jego odczytami stresować:)
byliśmy tez na zakupach a teraz pojechał do pracy ,moja siostra dzisiaj przyjeżdża i muszę chatkę ogarnąć! aaa i wiecie co w miejscu pępka i naokoło niego takie płaskie mi się zrobiło..a pępka nie widac nawet tzn wklęsły nawet jest..dobrze że jutro lekarz bo na koniec sie filmuję niepotrzebnie..
byliśmy tez na zakupach a teraz pojechał do pracy ,moja siostra dzisiaj przyjeżdża i muszę chatkę ogarnąć! aaa i wiecie co w miejscu pępka i naokoło niego takie płaskie mi się zrobiło..a pępka nie widac nawet tzn wklęsły nawet jest..dobrze że jutro lekarz bo na koniec sie filmuję niepotrzebnie..
Wróciłam od Ginki i jestem zła, wściekła i smutna. Ja tu licze na to że ona mi powie że to już niedługo, a ona mi wypala że głowka jest nisko ale szyjka jeszcze nie otwarta ble ble ble i na dodatek mówi do mnie o jakimś dziwnym terminie z I USG na ....21 września. Q....wa skad ona wzieła ten termin, pierwszy raz go słyszę buuuuuuuu
odebrałam ciuszki od Elizki -kombinezon i ogrodniczki,sliczne,a kombinezonik no po prostu idealny do moich potrzeb:))nie za gruby ,nie za cienki,super po prostu!
ja jutro idę do gina,ciekawe co mi powie..ale mam takie dziwne uczucie jakby mniejszego nacisku w kroczu niż wczesniej i nie puchne tak - nie wiem czy możliwe żeby dziecko ułożone do porodu nagle zmieniło pozycję ale mam nadzieję że mnie to nie spotkało hehe
ja jutro idę do gina,ciekawe co mi powie..ale mam takie dziwne uczucie jakby mniejszego nacisku w kroczu niż wczesniej i nie puchne tak - nie wiem czy możliwe żeby dziecko ułożone do porodu nagle zmieniło pozycję ale mam nadzieję że mnie to nie spotkało hehe
emilka, ja mam cały czas zwolnienie...na razie do 5 wrzesnia a jak nie urodzę to będe miała dalej
przecież daty porodu nie można przewidzieć dokładnie co do dnia, no chyba że masz cesarke ;)
wiem, ze niektórzy ginekolodzy nie chcą dalej wypisywać zwolnień, agu_pe chyba o tym pisała, ze jest jakiś przepis że kobieta w 40 tyg ciąży ma już ciążę niezagrożoną i teoretycznie moze wracać do pracy :D
aga, wzięła chyba zwolnienie od zwykłego lekarza wtedy
natomiast mój bez problemu wypisuje
nikt nie moze Cię zmusić, żebyś poszła na macierzyński jeszcze przed porodem
przecież daty porodu nie można przewidzieć dokładnie co do dnia, no chyba że masz cesarke ;)
wiem, ze niektórzy ginekolodzy nie chcą dalej wypisywać zwolnień, agu_pe chyba o tym pisała, ze jest jakiś przepis że kobieta w 40 tyg ciąży ma już ciążę niezagrożoną i teoretycznie moze wracać do pracy :D
aga, wzięła chyba zwolnienie od zwykłego lekarza wtedy
natomiast mój bez problemu wypisuje
nikt nie moze Cię zmusić, żebyś poszła na macierzyński jeszcze przed porodem
ok, to dokładnie dowiem się z tym zwolnieniem.
wiperku, a jak Ty się czujesz? żadnych objaw ?
mi sie wydaje, że u Ciebie wszystko się rozegra jednego dnia, wieczoru.
o 20.00 bedziesz jeszcze pisała co będziesz piekła następnego dnia a rano dowiemy sie już już urodziłaś.
zobaczysz kochana - tak to będzie.
wiperku, a jak Ty się czujesz? żadnych objaw ?
mi sie wydaje, że u Ciebie wszystko się rozegra jednego dnia, wieczoru.
o 20.00 bedziesz jeszcze pisała co będziesz piekła następnego dnia a rano dowiemy sie już już urodziłaś.
zobaczysz kochana - tak to będzie.
do mnie tez wszyscy dzwonią i zaczynają od pytania "jak sie czujesz?" fajnie ... chociaż czasami to denerwujące. Każdy prognozuje mi inną datę porodu i to mnie wkurza chwilami, np. moja mama ma urodziny 16 wrzesnia i uważa, że mały może i przyjdzie na świat tego własnie dnia.
dzis robie lajtowy obiadek, czyli makaron z twarogiem.
dzis robie lajtowy obiadek, czyli makaron z twarogiem.
do diabetologa chodzę do ośrodka tam gdzie kiedyś był szpital chyba kolejowy ulica w prawo od kartuskiej. Ja nie mam stwierdzonej cukrzycy wiec nie mam insuliny. Miałam poprostu czasami troche podwyzszone cukry i musze mierzyc je i chodzic na kontrole. teoretycznie powinnam przestrzegac diety tzn uwazac na to co jem bo konkretnej diety nie mam. Ale ja to tak raczej nie stosuje się do nieczego a i tak te cukry to mam tak różne że w zasadzie to nie wiem od czego mi czasami skaczą.
hej wam, od 2 dni mam tak, że jak zaspyiam ok 22 to budzę się dopiero ok 8 i to z chrapaniem:D (jak nigdy wcześniej niechrapałam). Czyżby organizm przygotowywał się do .... ;). Na początku ciąży niemiałam problemów z zasypianiem od początku trzeciego trymestru zaczęły mi się problemy a teraz znowu śpię jak suseł.
ja po 75 glukozy bo tylko taka miałam 50 nie miałam 139 a granica to 139 ;-). Więc lekarz kazał mi sobie sprawdzać no i okazało się że faktycznie czasami po niektórych posiłkach mam troche za wysokie cukry choć nigdy nie miałam jakiś do 180 czy coś. No i wysłał mnie do diabetologa i tam się zaczęło. mierzenie 4 razy dziennie i kontrole co jakiś czas. dziś miałam ostatnią wizytę w ciąży i jest ok. i teraz dopiero w listopadzie to już taka sprawdzająca czy po ciąży przeszło.
Czy cukrzyca ciężarnych rzeczywiści zanika zaraz po porodzie?
Tak. Nadmiar cukru (glukozy) we krwi oraz chorobowe zaburzenia gospodarki węglowodanowej, objawy niedocukrzenia, itp. - zanikają po porodzie u kobiet z tym rodzajem cukrzycy. Wówczas można zrezygnować z podawania wstrzyknięć insuliny. Matki te karmią dzieci już bez obciążeń cukrzycowych.
Tak. Nadmiar cukru (glukozy) we krwi oraz chorobowe zaburzenia gospodarki węglowodanowej, objawy niedocukrzenia, itp. - zanikają po porodzie u kobiet z tym rodzajem cukrzycy. Wówczas można zrezygnować z podawania wstrzyknięć insuliny. Matki te karmią dzieci już bez obciążeń cukrzycowych.