Widok
teraz sie tak zastanawiam bo czasem jak się oksytocynę podaje i nie ma skurczy to robi sie to np 3 dni z rzędu ale chyba u mnie to niemożliwe bo skoro chodzi o zdrowie małej to jeżeli tych skurczy nie będzie jutro to zrobią mi cc..nie wiem,ale wiem na pewno że dziś oka nie zmrużę..modlę się cały czas żeby mała zdrowa była
Pozwolę sobie napisać kilka słów bo od jakiegoś czasu poczytuję sobie forum. Ja rodziłam w maju i też miałam wywoływany poród oksytocyną z powodu wysokiego ciśnienia i zagrożenia ciąży. Gabi to jest do przeżycia ! Podają Ci oksytocynę przez 3 godziny i jak nie ma postępu to CC. Dasz radę a myśl o dzidziusiu doda Ci sił. Zobaczysz!!!
dzięki dziewczyny,jestem dobrej myśli,nawet wypieki mi zniknęły:)musiałam się jeszcze szybko dopakować i łóżeczko ubrac i na bank czegoś zapomniałam:) o wywołaniu zadecydował mój lekarz prowadzący ,ciąża donoszona więc lepiej nie narazać małej,jeżeli uda się i jutro będę ją miała to oszaleję ze szczęścia! i tak dziś nie zasnę,zwłaszcza że malż będzie po 24:00 więc dopiero zaczniemy gadać..trzymajcie jutro kciuki,wiper odpisałam na II forum,dzieki
Gabi, trzymamy kciukasy!
Ja to nawet troszkę Ci zazdroszcze... Ja mam przykaz leżenia i wytrzymania w dwupaku jeszcze 2 tygodnie ;( A szyjka ma już 1 cm, skurczybyki mnie męczą... Dziś wstałam z nogami jak balony, a palce przypominają parówki:(
Do tego coś stopy mnie bardzo swędzą...
Ja to nawet troszkę Ci zazdroszcze... Ja mam przykaz leżenia i wytrzymania w dwupaku jeszcze 2 tygodnie ;( A szyjka ma już 1 cm, skurczybyki mnie męczą... Dziś wstałam z nogami jak balony, a palce przypominają parówki:(
Do tego coś stopy mnie bardzo swędzą...
Matyda, ur. 15.10.2008; 3430g, 54 cm