Widok
no właśnie
a jak się urodzi to tez będzie wiele obaw
...... i tak całe życie ;) będziemy się bać o te nasze szkraby
ja im bliżej, tym bardziej jestem przerażona, tym czy podołam :/
wiem, że instynkt itd podpowie co robić, ale ja nigdy w życiu nie zajmowałam się dziećmi :/ nie mam o tym pojęcia
........... na pewno byłoby mi łatwiej gdyby żyła moja mama.....
ale cóż życie potoczyło się inaczej
więc trzeba będzie dać radę
a jak się urodzi to tez będzie wiele obaw
...... i tak całe życie ;) będziemy się bać o te nasze szkraby
ja im bliżej, tym bardziej jestem przerażona, tym czy podołam :/
wiem, że instynkt itd podpowie co robić, ale ja nigdy w życiu nie zajmowałam się dziećmi :/ nie mam o tym pojęcia
........... na pewno byłoby mi łatwiej gdyby żyła moja mama.....
ale cóż życie potoczyło się inaczej
więc trzeba będzie dać radę
Oczekując dnia narodzin, chłopiec zwraca się do Boga: Jutro posyłasz mnie na ziemie, ale jak ja tam będę żył? Jestem zbyt mały i bezbronny?
Bóg odpowiedział: “Spośród wielu aniołów wybrałem jednego dla Ciebie. Twój anioł będzie czekał na Ciebie i zaopiekuje się Tobą.
Chłopiec pyta dalej: Ale powiedz co będę tam robił? Tutaj w niebie nic nie robię, tylko śmieję się i śpiewam ze szczęścia.
Bóg odpowiedział:Twój anioł będzie śpiewał dla Ciebie i będzie się do Ciebie uśmiechał każdego dnia. Będziesz czuł jego miłość, a nieogarnione szczęście wypełni Twoje serce.
Ponownie chłopiec pyta: Jak ja zrozumiem ludzi, którzy będą mówić do mnie nieznanym językiem?
Bóg odpowiedzial: “Od twego anioła usłyszysz wiele cudownych i serdecznych słów, jakich nigdy nie słyszałeś. Z wielką cierpliwością i troską będzie Cię uczył jak je wymawiać.”
Chłopiec zapytuje: “A co powinienem zrobić, gdy zechce porozmawiać z Tobą?
Bóg odpowiedział: Twój anioł złoży Twoje rączki i będzie się modlił z Tobą.
Chłopiec zastanawia sie:;Słyszałem, że na ziemi jest wielu złych ludzi. Kto mnie przed nimi obroni?
Bóg odpowiedział: Twój anioł będzie Cię bronił, gotowy oddać życie za Ciebie.”
Mówi chłopiec: “Ale na zawsze pozostanę już smutny, bo nigdy Cię już nie zobaczę.”
Bóg odrzekł : “Twój anioł zawsze będzie Ci o mnie mówił i pokaże Ci drogę, którą wrócisz do mnie, chociaż ja i tak zawsze będę przy Tobie.”
W niebie zapanowała cisza, a na ziemi dały się słyszeć głosy i wtedy chłopiec pospiesznie zapytał: “Boże, jeśli już muszę opuścić niebo, to powiedz mi, jakie jest imię mojego anioła?”
Odpowiedział mu Bóg: “Jej imię nie jest ważne. Będziesz ją wołał po prostu –MAMO
Bóg odpowiedział: “Spośród wielu aniołów wybrałem jednego dla Ciebie. Twój anioł będzie czekał na Ciebie i zaopiekuje się Tobą.
Chłopiec pyta dalej: Ale powiedz co będę tam robił? Tutaj w niebie nic nie robię, tylko śmieję się i śpiewam ze szczęścia.
Bóg odpowiedział:Twój anioł będzie śpiewał dla Ciebie i będzie się do Ciebie uśmiechał każdego dnia. Będziesz czuł jego miłość, a nieogarnione szczęście wypełni Twoje serce.
Ponownie chłopiec pyta: Jak ja zrozumiem ludzi, którzy będą mówić do mnie nieznanym językiem?
Bóg odpowiedzial: “Od twego anioła usłyszysz wiele cudownych i serdecznych słów, jakich nigdy nie słyszałeś. Z wielką cierpliwością i troską będzie Cię uczył jak je wymawiać.”
Chłopiec zapytuje: “A co powinienem zrobić, gdy zechce porozmawiać z Tobą?
Bóg odpowiedział: Twój anioł złoży Twoje rączki i będzie się modlił z Tobą.
Chłopiec zastanawia sie:;Słyszałem, że na ziemi jest wielu złych ludzi. Kto mnie przed nimi obroni?
Bóg odpowiedział: Twój anioł będzie Cię bronił, gotowy oddać życie za Ciebie.”
Mówi chłopiec: “Ale na zawsze pozostanę już smutny, bo nigdy Cię już nie zobaczę.”
Bóg odrzekł : “Twój anioł zawsze będzie Ci o mnie mówił i pokaże Ci drogę, którą wrócisz do mnie, chociaż ja i tak zawsze będę przy Tobie.”
W niebie zapanowała cisza, a na ziemi dały się słyszeć głosy i wtedy chłopiec pospiesznie zapytał: “Boże, jeśli już muszę opuścić niebo, to powiedz mi, jakie jest imię mojego anioła?”
Odpowiedział mu Bóg: “Jej imię nie jest ważne. Będziesz ją wołał po prostu –MAMO
Ja juz tez nie moge się doczekać chociaż mam z czasem coraz większe obawy z dnia na dzień tak to się zmiania najpierw martwiłam się czy będzie zdrowa amniopunkcja wyszła ok potem martwiłam sie że jeszcze nie czuje ruchów a teraz martwie sie kidy mało sie rusza,za chwile bedę sie martwiła żeby juz sie okresliła z położeniem bo jak narazie poprzeczne ,no i tu znowu strach im mniej miejsca na obrót tym blizej do pępowiny ........rozterki ciężarówki.
Wyśle wam zaraz piękne opowiadanie o aniele......
Wyśle wam zaraz piękne opowiadanie o aniele......
dzien doberek
grrr awarię netu mieliśmy na szczęście już działa
męczyłam pana strasznie od netu przez telefon ;) ale wyszło, że to coś z ich strony, a próbował mi wmówić, że to coś z kompem :/
a co do czasu do pojawienia się maleństwa, to też jestem w szoku, że to tak leci szybko za 3 mce świat nam się przekręci o 360 stopni ;))
grrr awarię netu mieliśmy na szczęście już działa
męczyłam pana strasznie od netu przez telefon ;) ale wyszło, że to coś z ich strony, a próbował mi wmówić, że to coś z kompem :/
a co do czasu do pojawienia się maleństwa, to też jestem w szoku, że to tak leci szybko za 3 mce świat nam się przekręci o 360 stopni ;))
nie wiem czy nas to będzie dotyczyło bo prawo nie działa wstecz ale jeżeli w okresie wejścia ustawy nasz macierzyński będzie jeszcze trwał to mam nadzieję że będzie on automatycznie przedłużony ale ustawa dokładnie określi warunki skorzystania z tego macierzyńskiego..no ja mam ciągle nadzieję:) a co do tego że wszystko będzie nowe to my też z mężem czasami się zastanawiamy jak to nowe będzie wyglądało,bo my dosyc długo żyliśmy sobie sami we dwoje i raczej wygodne to bardzo było i człowiek się przyzwyczaił ale taka kolej rzeczy!
staram się o tym nie myśleć bo mnie krew zalewa takie mamy prawo..my planujemy przeprowadzkę i sprzedaż mieszkania tak wiec jeżeli wszystko sie pieknie ułoży to wyprowadzamy sie na czas budowy domu do rodziców a ja zostaję sobie na jakis czas jeszcze z Zuzką i to byłoby super, a potem zaczne szukac pracy a z małą mamą, w najgorszej wersji mama przyjeżdża do mnie,ja wracam do pracy po 4 m-cach a dalej się pomyśli...może w styczniu wejdzie ustawa o dłuższym macierzyńskim,to byłoby super 24 tyg..
anti jakie całe lato?to juz zaraz ,zobaczysz...mi się wydaje że do porodu tyle czasu a tu upss za 8 tyg mogę już rodzić he he wczoraj gin mi mówi - to na nastepnej wizycie porozmawiamy o ktg,cos tam o posiewie,powiem Pani czy poród będzie łatwy czy trudny,pyta czy chcę znieczulenie a ja do niego- jak to jużż?jakie ktg,posiew?:)) a on się śmieje że to już 34 tc ciąży będzie i poród przestaje być w sferze wyobrażeń a zaczyna byc coraz bardziej realny,rety jak ten czas leci...
czy dasz radę?kurcze ja w ogóle o tym nie myślę,jak mogę nie dać rady!!po prostu ją przywieziemy i zaczniemy nowe życie,na bank sobie poradzę w końcu to moja cząstka,wynoszona pod serduchem,ja się nastawiam że łatwo nie będzie,nieprzespane noce,kolki itd ale wiem że sobie poradzę,byle tylko zdrowa była,ja chcę już ją mieć,wiedzieć że jest zdrowa i nie mieć już zgagi he he no i chcę juz poród mieć za sobą bo tego bardzo się boję