Widok
Ale to chyba rzadkie przypadki...
Pogodzona jestem z obecnym stanem rzeczy i choć będę robiła w tym miesiącu testy owu, to postaram się nie myśleć o tym za dużo. Z resztą nie wiem jeszcze czy będziemy się starali w tym miesiącu - dowiem się jutro jak wygląda wynik powtórzonego badania na cytomegalię, bo albo ją mam teraz, albo już miałam. Jeśli nadal mam, to jasne, że starania wstrzymujemy, aż to cholerstwo się skończy.
Pogodzona jestem z obecnym stanem rzeczy i choć będę robiła w tym miesiącu testy owu, to postaram się nie myśleć o tym za dużo. Z resztą nie wiem jeszcze czy będziemy się starali w tym miesiącu - dowiem się jutro jak wygląda wynik powtórzonego badania na cytomegalię, bo albo ją mam teraz, albo już miałam. Jeśli nadal mam, to jasne, że starania wstrzymujemy, aż to cholerstwo się skończy.
Mam to samo. Od mega radości po mega strach, że coś się stanie.
Chyba w 8 tygodniu słychać serduszko. Głowa do góry Monisia- musi być dobrze. Pozytywne nastawienie działa cuda.
Pytałaś w którymś wątku o bóle brzucha. Ja miałam bardzo silne przez ponad 2 tygodnie- najczęściej wieczorem i w nocy. Gin przepisał luteinę i jest dużo lepiej.
Chyba w 8 tygodniu słychać serduszko. Głowa do góry Monisia- musi być dobrze. Pozytywne nastawienie działa cuda.
Pytałaś w którymś wątku o bóle brzucha. Ja miałam bardzo silne przez ponad 2 tygodnie- najczęściej wieczorem i w nocy. Gin przepisał luteinę i jest dużo lepiej.