Widok
cześć dziewczynki :)
pozwólcie, że się wtrącę :) Michałowa - brawo! bardzo dobrze napisałaś! to, co przeczytałam o bezdzietnych wnerwiło mnie strasznie... co niektóre panny chyba rozumy pozjadały przy dzieciach... nie kojarzę, by to forum było zarezerwowane wyłącznie dla dzieciatych rodzin. dziewczyna za bardzo popłynęła. ale wtrącać się nie będę, w koćcu co ja - bezdzietna, wiem o życiu... ;)))
pozdrowienia :)
pozwólcie, że się wtrącę :) Michałowa - brawo! bardzo dobrze napisałaś! to, co przeczytałam o bezdzietnych wnerwiło mnie strasznie... co niektóre panny chyba rozumy pozjadały przy dzieciach... nie kojarzę, by to forum było zarezerwowane wyłącznie dla dzieciatych rodzin. dziewczyna za bardzo popłynęła. ale wtrącać się nie będę, w koćcu co ja - bezdzietna, wiem o życiu... ;)))
pozdrowienia :)
Walerka trzymaj się!
Ja też się zgadzam z tym, że nie ma nic gorszego niż nawiedzona matka.
Na pewno, jak w końcu będziemy miały dziecko, będziemy zwariowane na jego punkcie, ale myślę, że nie aż tak, żeby nie dostrzegać niczego innego. Wydaje mi się, że takie "matki-polki" żyją tylko dzieckiem, bo nie mają po prostu innych zainteresowań, pasji i przyjaciół...
Ja też się zgadzam z tym, że nie ma nic gorszego niż nawiedzona matka.
Na pewno, jak w końcu będziemy miały dziecko, będziemy zwariowane na jego punkcie, ale myślę, że nie aż tak, żeby nie dostrzegać niczego innego. Wydaje mi się, że takie "matki-polki" żyją tylko dzieckiem, bo nie mają po prostu innych zainteresowań, pasji i przyjaciół...
o kurcze Walerka to trzymam mocno kciuki, żeby było ok!!! i też ofiaruję za Ciebie małą modlitwę - i za Twoje dzieciątko :)
nic nie wiedziałam, że jesteś w ciąży...
nie wiem, czy widziałaś, ale jedna forumka ostro pojechała z bezdzietnymi w tym wątku, nie ma dla nas miejsca na tym forum jej zdaniem, ech szkoda gadać i się wypowiadać, bo niestety sporo dziewczyn nie potrafi zachować dystansu i zaczynają się po prostu durne kłótnie...
nic nie wiedziałam, że jesteś w ciąży...
nie wiem, czy widziałaś, ale jedna forumka ostro pojechała z bezdzietnymi w tym wątku, nie ma dla nas miejsca na tym forum jej zdaniem, ech szkoda gadać i się wypowiadać, bo niestety sporo dziewczyn nie potrafi zachować dystansu i zaczynają się po prostu durne kłótnie...
jadwisia, udzielam sie w lutowo-marcowych mamusiach ale bylam dzis na usg i niestety nie wyglada to najlepiej, krotka szyjka, plamienie i dzieciatko nie rosnie, w piatek usg ostatniej szansy. a propo wypowiedzialam sie w tym watku, pewnie zaraz na mnie wsiada a ja zdania nie zmienie nie ma nic goszego niz nawiedzona matka polka. zycze wam wszystkim dziewczyny zebyscie byly normalnymi mamusiami bo po dluzszym staraniu to pewnie bedzie ciezko nie byc nadopiekuncza.
cześć Sheena :) witamy :)
my też się leczymy, u dra Piątkowskiego w Swissmedzie (wcześnej pracował w Invikcie). i też jesteśmy zadowoleni, ale też na razie bez efektów ;)
Walerko, bardzo dziękujemy za wsparcie :)
rzadko ostatnio bywasz na forum...
a co do tej wypowiedzi i kilku innych tam padających, to trochę też mam takie przemyslenia, i wiem, że mozna inaczej, bo widzę to na przykładzie mojej przyjaciółki, która w ogóle się nie zmieniła po urodzenu dziecka (no może tylko trochę się wyluzowała, bo wcześniej była niesamowitą perfekcjonistką we wszystkim:)), nadal z nia można pogadać o wszystkim, fakt, nawiązała blizsze znajomości z kilkoma koleżankami mającymi dzieci, ale wcale się to nie odbiło na naszej przyjaźni, wręcz zależy jej, żeby mieć też inne tematy itp. mam nadzieję, że ja też tak będę umiała, bo strasznie mi się to u niej podoba :)
my też się leczymy, u dra Piątkowskiego w Swissmedzie (wcześnej pracował w Invikcie). i też jesteśmy zadowoleni, ale też na razie bez efektów ;)
Walerko, bardzo dziękujemy za wsparcie :)
rzadko ostatnio bywasz na forum...
a co do tej wypowiedzi i kilku innych tam padających, to trochę też mam takie przemyslenia, i wiem, że mozna inaczej, bo widzę to na przykładzie mojej przyjaciółki, która w ogóle się nie zmieniła po urodzenu dziecka (no może tylko trochę się wyluzowała, bo wcześniej była niesamowitą perfekcjonistką we wszystkim:)), nadal z nia można pogadać o wszystkim, fakt, nawiązała blizsze znajomości z kilkoma koleżankami mającymi dzieci, ale wcale się to nie odbiło na naszej przyjaźni, wręcz zależy jej, żeby mieć też inne tematy itp. mam nadzieję, że ja też tak będę umiała, bo strasznie mi się to u niej podoba :)
sorry ze sie wtrace tak was troche podczytuje i kibicuje wam. co do tej dziewczyny co uwaza ze osoby bez dzieci sa ubozsze, nigdy nie slyszalam bardziej idiotycznej wypowiedzi. sama modle sie ze jak bede miala dziecko to i zupelnie na mozg ono nie padnie i bede miala jakies tematy poza kupkami i tymi podobne a jej zycze powodzenia w malzenstwie jezeli uwaza ze dziecko to wszystko o czym powinno sie rozmawiac. mam nadzieje ze nie macie nic przeciw ale ofiaruje za was moja mala modlitwe i wierze ze wam sie uda