Widok
Piggy - no zobacz, w każdym szpitalu inaczej.
Gabi - cykle mam 28-dniowe. Owu i @ zazwyczaj w czwartek. Czasami przesuwa się w jedna albo drugą stronę o 2 dni.
Słonko- szkoda, przykro mi. Faktycznie stracie się dość krótko. Jednak jakbyś chciała zrobić badania: to męża badanie nasienia (najlepiej w Invicie), a Twoje: prolaktyna na czczo i z obciążeniem - tylko tyle pamiętam - resztę sprawdzę w domu i napiszę Ci jutro. Ale prolaktyna na początek chyba najważniejsza.
Gabi - cykle mam 28-dniowe. Owu i @ zazwyczaj w czwartek. Czasami przesuwa się w jedna albo drugą stronę o 2 dni.
Słonko- szkoda, przykro mi. Faktycznie stracie się dość krótko. Jednak jakbyś chciała zrobić badania: to męża badanie nasienia (najlepiej w Invicie), a Twoje: prolaktyna na czczo i z obciążeniem - tylko tyle pamiętam - resztę sprawdzę w domu i napiszę Ci jutro. Ale prolaktyna na początek chyba najważniejsza.
ja @ powinnam mieć ok 3 sierpnia. więc jeszcze tydzień czekam, choć nie sądzę żeby się udało.
A jeśli chodzi o nasze dalsze plany to jeszcze w wakacje damy sobie szansę na naturalne starania i chyba we wrześniu IUI.
A jeśli chodzi o HSG to ja nie musiałam wyrzekać się jedzenia ani picia przed badaniem.Nawet rano zjadłam śniadanie.A jak czekałam w szpitalu aż będzie wolny rentgen to pani dr zaproponowała że mogę iść sobie na kawę do bufetu, bo po co mam siedzieć prawie godzinę na korytarzu.
A jeśli chodzi o nasze dalsze plany to jeszcze w wakacje damy sobie szansę na naturalne starania i chyba we wrześniu IUI.
A jeśli chodzi o HSG to ja nie musiałam wyrzekać się jedzenia ani picia przed badaniem.Nawet rano zjadłam śniadanie.A jak czekałam w szpitalu aż będzie wolny rentgen to pani dr zaproponowała że mogę iść sobie na kawę do bufetu, bo po co mam siedzieć prawie godzinę na korytarzu.
Słonko bardzo mi przykro, że się nie udało
Ja niestety nie odpowiem na Twoje pytania, bo żadnych badań nie robiłam, mimo, że staramy się długo, dziewczyny są bardziej doświadczone. Nie martw się jeszcze na zapas, 4 miesiące to nie jest długo, optymalny czas dla zdrowej pary to rok, także poczekaj jeszcze. Może nasienie męża nie jest tak silne i lepiej byłoby zrobić dłuższą przerwę? Lekarz mi doradzał 4 dniową abstynęcję przed owulacją, żeby plemniczki zdąrzyły dojrzeć i żeby było ich więcej. Spróbujcie tak zadziałać
Ja niestety nie odpowiem na Twoje pytania, bo żadnych badań nie robiłam, mimo, że staramy się długo, dziewczyny są bardziej doświadczone. Nie martw się jeszcze na zapas, 4 miesiące to nie jest długo, optymalny czas dla zdrowej pary to rok, także poczekaj jeszcze. Może nasienie męża nie jest tak silne i lepiej byłoby zrobić dłuższą przerwę? Lekarz mi doradzał 4 dniową abstynęcję przed owulacją, żeby plemniczki zdąrzyły dojrzeć i żeby było ich więcej. Spróbujcie tak zadziałać
Witajcie. Niestety mi też się nie udało :( Wczoraj @ przyszła, a miałam już dużą nadzieję. Chciałam się was poradzić od czego zacząć "sprawdzanie" czy wszystko jest z nami w porządku? Wiem że staramy się dość krótko, bo tylko 4 miesiące ale chciałabym iść na jakieś badania aby wykluczyć "podstawowe" -jeżeli można tak powiedzieć przyczyny. Przed poczatkiem starań robiłam tylko TSH FT3 i FT4 i wszystko wyszło w normie, oraz grupę krwi. Czy wpływ na to może mieć fakt że przedtem przez ok 2,5 roku brała tabletki anty? Odtsawiłam je w styczniu tak jak zaleciła mi moja lekarka i po 4 miesiącach zaczeliśmy starania. Zastanawiam się również czy jeżeli chodzi o mojego męża wpływu na jego płodność nie miał fakt że jako mały chłopiec miał robiony zabieg na chowające się jąderka? Sama już nie wiem co robić bo kochamy sie regularnie co 2 dni, nawet już robiłam "świecę" po, ale efektów brak. Zastanawiam się w czym tkwi przyczyna.
Dobra kończę za bardzo się chyba rozpisałam.
Dobra kończę za bardzo się chyba rozpisałam.
Asiu masz cykle 26 dniowe?
U mnie jest dziwnie, tak jak Wam już pisałam, wcześniej działaliśmy jak miałam pozytywny test owu, staranka w ten sam dzień, czyli powinno być ok, ale nie wychodziło.
Ostatnią probę dzięki temu że byłam na usg zaczeliśmy dzień przed pozytywnym testem i coś w tym musiało widocznie być. Więc jak macie mozliwość weryfikacji to też Wam tak polecam. Może związane jest to z krótką żywotnością jajeczka?
U mnie jest dziwnie, tak jak Wam już pisałam, wcześniej działaliśmy jak miałam pozytywny test owu, staranka w ten sam dzień, czyli powinno być ok, ale nie wychodziło.
Ostatnią probę dzięki temu że byłam na usg zaczeliśmy dzień przed pozytywnym testem i coś w tym musiało widocznie być. Więc jak macie mozliwość weryfikacji to też Wam tak polecam. Może związane jest to z krótką żywotnością jajeczka?
Julia idź na bete, albo zaczekaj jeszcze 3 dni i zrób test, powinien wtedy wyjść
Albo zrób sobie test owu, jak Ci wyjdzie teraz pozytywny to jest nadzieja, że jesteś w ciąży. Przynajmniej u mnie tak było, więc chyba się sprawdza.
A najlepsze lecz mało możliwe wyjście, to wyluzuj, znajdź sobie jakieś zajęcie, jak Ci się spóźni tydzień okres to będziesz się zastanawiać czy się udało ;-)
Albo zrób sobie test owu, jak Ci wyjdzie teraz pozytywny to jest nadzieja, że jesteś w ciąży. Przynajmniej u mnie tak było, więc chyba się sprawdza.
A najlepsze lecz mało możliwe wyjście, to wyluzuj, znajdź sobie jakieś zajęcie, jak Ci się spóźni tydzień okres to będziesz się zastanawiać czy się udało ;-)
Asiu, nie zrozumiałysmy się, moja wypowiedź nie była ironiczna, naprawdę uważam, że powinnam się cieszyć bo tak jak pisałaś oznacza to, że mogę być w ciąży. W żaden sposób mnie nie uraziłaś, wręcz przeciwnie :) I dziewczyny nie rozmawiajmy już o mnie bo się zaczynam głupio czuć, tragedią jest jak się urodzi martwe dziecko, albo poroni się w 20 tygodniu, ja się lubię nad sobą użalać, więc mogę bez końca, ale wy weźcie mnie wgarść już ;P
Asiu masz rację, w sumie to powinnam się cieszyć, a nie martwić ;-)
Z tym jedzeniem i piciem to też bym miała problem bo jak jestem głodna to od razu robi mi się słabo i kręci w głowie.
Ale Ty pewnie masz to badanie całkowicie za sobą, skoro wyszło pozytywnie. Kiedy masz owu?
Ciekawe co tam u Slonka, dalej bez @? :)
Z tym jedzeniem i piciem to też bym miała problem bo jak jestem głodna to od razu robi mi się słabo i kręci w głowie.
Ale Ty pewnie masz to badanie całkowicie za sobą, skoro wyszło pozytywnie. Kiedy masz owu?
Ciekawe co tam u Slonka, dalej bez @? :)
Piggy - nareszcie się odezwałaś. :) Ale miałaś długi urlop. :) Co postanowiliście?
Gabi - przykro mi. Trzeba mieć nadzieję, ze następny raz będzie szczęśliwszy. :) A jest duzo plusów - skoro zaciążyłaś to: masz owu, plemniki Ok, drożność jest, nie ma wogiego śluzu. To już bardzo dużo.
Gabi - pytałaś jeszcze o HSG. Jeżeli ktoś mówi, że ból jest okropny i nie do wytrzymania, to naprawdę przesadza. Rozumiem, że każdego może boleć inaczej, ale jest to ból trwajacy co najwyżej 10 sekund. Szybko przechodzi i nie pozostawia po sobie śladu. Jedynym minusem jest to, że leży się na plecach na stole pod aparatem rtg i nie można się ruszyć, bo obsługa robi kilka zdjęć. Dla mnie największym problemem tego badania jest to, ze nie można od północy pić ani jeść. Teraz badanie miałam o 10, ale za pierwszym razem koło 12-ej i strasznie bolała mnie głowa z pragnienia i głodu.
Gabi - przykro mi. Trzeba mieć nadzieję, ze następny raz będzie szczęśliwszy. :) A jest duzo plusów - skoro zaciążyłaś to: masz owu, plemniki Ok, drożność jest, nie ma wogiego śluzu. To już bardzo dużo.
Gabi - pytałaś jeszcze o HSG. Jeżeli ktoś mówi, że ból jest okropny i nie do wytrzymania, to naprawdę przesadza. Rozumiem, że każdego może boleć inaczej, ale jest to ból trwajacy co najwyżej 10 sekund. Szybko przechodzi i nie pozostawia po sobie śladu. Jedynym minusem jest to, że leży się na plecach na stole pod aparatem rtg i nie można się ruszyć, bo obsługa robi kilka zdjęć. Dla mnie największym problemem tego badania jest to, ze nie można od północy pić ani jeść. Teraz badanie miałam o 10, ale za pierwszym razem koło 12-ej i strasznie bolała mnie głowa z pragnienia i głodu.
witaj po urlopie piggy :)
Ja byłam wczoraj u lekarza powiedział mi "straciliśmy tą ciąże" no i mam już całkowitą jasność. Obecne dolegliwości to same hormony, mam nadzieje, że niedługo miną, bo chciałabym już wrócić do normalności, a znów dziś rano nie mogłam wstać z łóżka.
Odradził mi narazie badania, powiedział, że takie przypadki się zdarzają i że następnym razem może być ok, a jak nie to będziemy się martwić. Nie nalegałam bo jestem już zmęczona tym wszystkim. Możemy się już starać, niby dni płodne wypadają mi w sobote, na 11 dzień cyklu, ale cholera wie jak to będzie w tym, skoro poprzedni trwał ponad 30 dni. Także trochę odpuszczam tym razem, poszalejemy w weekend, ale testów owu nie robie w tym miesiącu
Ja byłam wczoraj u lekarza powiedział mi "straciliśmy tą ciąże" no i mam już całkowitą jasność. Obecne dolegliwości to same hormony, mam nadzieje, że niedługo miną, bo chciałabym już wrócić do normalności, a znów dziś rano nie mogłam wstać z łóżka.
Odradził mi narazie badania, powiedział, że takie przypadki się zdarzają i że następnym razem może być ok, a jak nie to będziemy się martwić. Nie nalegałam bo jestem już zmęczona tym wszystkim. Możemy się już starać, niby dni płodne wypadają mi w sobote, na 11 dzień cyklu, ale cholera wie jak to będzie w tym, skoro poprzedni trwał ponad 30 dni. Także trochę odpuszczam tym razem, poszalejemy w weekend, ale testów owu nie robie w tym miesiącu
Witam wszystkich po urlopie:) już jestem w domu i dziś pierwszy dzień pracy za mną:/
Widzę że się troszkę tu działo jak mnie nie było, zaczęłam czytać wszystko od początku i cieszyłam się razem z Gabi, że się udało, ale potem przeczytałam, że jesdnak nie jest dobrze. Bardzo mi przykro Gabi.
Asia-Makarena widzę że u Ciebie HSG wyszło dobrze:) i dzięki za maila o inseminacji.
Michalowa wreszcie źle sie nie czuje po CLO:)
więcej już nie pamiętam co miałam napisać, za dużo informacji na raz przec zytałam i już mi się wszystko poplątało, co, kto i jak:) ale jakoś powoli będę nadrabiać zaległości.
Żałuję tylko że już sie nie załapałam do XIII wątku, bo miał być dla mie szczęśliwy, ale i tak długo przetrwał:)
Widzę że się troszkę tu działo jak mnie nie było, zaczęłam czytać wszystko od początku i cieszyłam się razem z Gabi, że się udało, ale potem przeczytałam, że jesdnak nie jest dobrze. Bardzo mi przykro Gabi.
Asia-Makarena widzę że u Ciebie HSG wyszło dobrze:) i dzięki za maila o inseminacji.
Michalowa wreszcie źle sie nie czuje po CLO:)
więcej już nie pamiętam co miałam napisać, za dużo informacji na raz przec zytałam i już mi się wszystko poplątało, co, kto i jak:) ale jakoś powoli będę nadrabiać zaległości.
Żałuję tylko że już sie nie załapałam do XIII wątku, bo miał być dla mie szczęśliwy, ale i tak długo przetrwał:)
z tarczycą ok, już miałam przypadkowo badnia pod tym kątem
Żałuje, że nie zaczęłam łykać luteiny po pierwszym teście, akurat mam w domu całe opakowanie, eh.
Dobrze, że Twoje badanie wyszło ok, a z opiniami na jego temat jest róznie, czytałam na necie takie, że byłam w szoku. Wygladało na gorsze od porodu ;-)
Żałuje, że nie zaczęłam łykać luteiny po pierwszym teście, akurat mam w domu całe opakowanie, eh.
Dobrze, że Twoje badanie wyszło ok, a z opiniami na jego temat jest róznie, czytałam na necie takie, że byłam w szoku. Wygladało na gorsze od porodu ;-)