Widok
Bardzo fajnie wygląda laktator Neno Primo. Tutaj masz dokładną charakterystykę techniczną https://neno.pl/produkt/dwufazowy-laktator-elektroniczny-neno-primo/. Kompaktowy, ale bardzo dobrze pobiera pokarm. Naśladuje naturalne ssanie dziecka i nie uszkadza brodawek. Jeszcze warto wspomnieć o cichym działaniu i wielu rozmiarach lejków do wyboru w tym sklepie.
AgusiaGda przecież napisałam wyraźnie: ściągaj po nakarmieniu małej 8 min. laktatorem, lub użyj systemu 77-55-33, bo nie wiem czy autorka wątku ma aż tyle czasu, żeby poświęcać się po 30 min. po każdym karmieniu na ściąganie laktatorem. Mi doradca kazała dociągać po każdym karmieniu z każdej piersi po 4 min., lub właśnie (jeśli mam sporo wolnego czasu) -użyć systemu 77-55-33, co w moim przypadku było niemożliwe, gdyż pracuję.
Ja w ulotce od laktatora Medeli wyczytałam o relaktacji, że można ściągać kilka razy dziennie w systemie 10-10, czyli 10 minut z jednej piersi a potem z drugiej. U mnie to się sprawdzało ale jak już długo karmiłam, na początku przy pierwszym kryzysie system 77-55-33 był najlepszy, bo dawał piersiom odpocząć.
wow, szacun dla tych , ktore moga 2 dni w lozku spedzic z dzieckiem, ale czego nie robi sie dla dzidz...dla mnie byloby to niewykonalne, bo wokol 3ba sie obrobic
dla mnie koszmarem bylo karmienie, moze inaczej dla mojej corki karmienie piersia, a tak chcialam, tylko, ze ja nigdy nie mialam wystarczajaco pokarmu i moja corka jest z tych, co lubia duzo przestrzeni i wolnosc i nienawidzi byc ze mna w lozku...
dla mnie koszmarem bylo karmienie, moze inaczej dla mojej corki karmienie piersia, a tak chcialam, tylko, ze ja nigdy nie mialam wystarczajaco pokarmu i moja corka jest z tych, co lubia duzo przestrzeni i wolnosc i nienawidzi byc ze mna w lozku...
pchelapchela, to chwilowy kryzys, ale możesz sobie pomóc. Ja kiedy chciałam pobudzić laktację, to oprócz karmienia ściągałam co najmniej 2 razy dziennie.
Poza tym dużo picia, jak wspominały inne mamy, herbatki laktacyjne, kminek na mleku (fuuuj, ale skuteczne – gotujesz łyżkę kminku z szklance mleka i wypijasz odcedzone mleko) i odrobina relaksu, a zwłaszcza nie stresowanie się przy karmieniu i ściąganiu.
Poza tym dużo picia, jak wspominały inne mamy, herbatki laktacyjne, kminek na mleku (fuuuj, ale skuteczne – gotujesz łyżkę kminku z szklance mleka i wypijasz odcedzone mleko) i odrobina relaksu, a zwłaszcza nie stresowanie się przy karmieniu i ściąganiu.