Widok
Trzymanie ubrań.. głupota..?
Wiele z Was sprzedaje ubrania po pociechach..
Osobiście mam ich sporo (z 2, 3 ost lat, reszta u rodziców).. Ubrania są w większości nie zniszczone w ogóle, na niektórych slady normalnego użytkowania.. Wiekszość oryginalnych (bez znaczenia większego jak dla mnie).. Obuwie to samo, niektóre kilka razy załozone..
Planujemy jeszcze potomstwo.. ;) ale nie w najbliższym czasie.. I moje mysli są takie "Moze trafi się dziewczynka, to nie bedę musiała kupować wszystkiego na nowo" ..
Czy moje myslenie ma sens..? Chodzi o to czy ubranka się nie zniszczą w "tym" czasie..? Moze też tak robiłyscie..? A sprzedajecie po prostu bo nie planujecie już dzieci..?
Osobiście mam ich sporo (z 2, 3 ost lat, reszta u rodziców).. Ubrania są w większości nie zniszczone w ogóle, na niektórych slady normalnego użytkowania.. Wiekszość oryginalnych (bez znaczenia większego jak dla mnie).. Obuwie to samo, niektóre kilka razy załozone..
Planujemy jeszcze potomstwo.. ;) ale nie w najbliższym czasie.. I moje mysli są takie "Moze trafi się dziewczynka, to nie bedę musiała kupować wszystkiego na nowo" ..
Czy moje myslenie ma sens..? Chodzi o to czy ubranka się nie zniszczą w "tym" czasie..? Moze też tak robiłyscie..? A sprzedajecie po prostu bo nie planujecie już dzieci..?
Ja osobiście nie uważam,że to głupota:) U mnie w rodzinie wiele osob tak robi, dzieki czemu jak ja urodziłam Szymka dostalam od cioć , kuzynek itp. calą wyprawkę. Ja też skladuje ubranka:) i choć nie chce juz wiecej dzieci (ale różnie to bywa) to wiem, że to co dostałam i troche dokupiłam oddam pierwszej dzidzi w rodzinie:)
my z mężem chcemy dla Zosieńki rodzenstwo tak za 2 lub 3 lata tak więc część ciuchów zostawiam ale pojedyńcze sztuki tylko te super a których szkoda mi się pozbyć a byłam z nich bardzo zadowolona ale większość jest przeznaczona na sprzedaż mam też takie śpioszki w które córcia była w szpitalu ubrana i mam zamiar nigdy ich sie nie pozbyć taka troche głupotka.
mam w planach wywozic potem te ciuszki do domu moich rodziców bo u nas ciężko z miejscem na przechowanie
mam w planach wywozic potem te ciuszki do domu moich rodziców bo u nas ciężko z miejscem na przechowanie
Ja także nie uważam że to głupota moja młodsza córka teraz nosi prawie wszystko po starszej. Obie urodziły się w okresie zimowym różnica jednego miesiąca. Cieszę się, że nie sprzedałam wszystkich ciuszków zostawiłam te najładniejsze i w najlepszym stanie. Raczej więcej dzieci nie planuje i właśnie niedługo zaczynam się brać za sprzedaż ciuszków tych najmniejszych aby mieć na ciuszki dla starszej córki :)
ja mam dużo po starszej córce i teraz po 6 latach bede miała druga dziewczynkę,nic nie sprzedawalam co najwyżej oddawałam niektórych rzeczy nigdy nie sprzedam mam jakis sentyment do pierwszych śpioszkow do pierwszego dresika :)
dodam że moje córki mają kaftaniki które są jeszcze po mnie także sentymentalizm mam rodzinny
jednoczesnie śmieszą mnie stwierdzenia, że jak stać na dziecko to na wszystko dla dziecka również.. różne są sytuacje w .. cieszę sie,że są na świecie szczęściarze którym wiatr wieje w plecy a życie jest jak bajka.. usłane różami tylko pozazdrości
dodam że moje córki mają kaftaniki które są jeszcze po mnie także sentymentalizm mam rodzinny
jednoczesnie śmieszą mnie stwierdzenia, że jak stać na dziecko to na wszystko dla dziecka również.. różne są sytuacje w .. cieszę sie,że są na świecie szczęściarze którym wiatr wieje w plecy a życie jest jak bajka.. usłane różami tylko pozazdrości
ewaaa ja nie zakladam ze zawsze bedzi mnie na wszystko stac ale te pierwsze ciuszki niemowlece wolalam miec nowe - czasami kupuje uzywane ale tylko dlatego ze mi sie podobaja - poza tym mimo ze mieszkam w domu nie chce skladowac ciuszkow dzieciecych bo nei wiem czy gust mi sie nie zmieni.
Poza tym czemu mam sobie odbierac przyjemnosc kupowania nowych ;)
Poza tym czemu mam sobie odbierac przyjemnosc kupowania nowych ;)
Moja Mloda ma 3 lata ponad, a ja nie sprzedalam po niec nic a nic :)
Niektore rzeczy po prostu odddałam, ale wiekszosc zostawiam
Nawet dzis o tym myslalam bo odkladalam za małe do kartonów kolejnych :)
Nie sprzedaje bo planujemy jeszcze dziecko wiec jesli bedzie dziewczynka bedzie jak znalazł :)
A poza tym duzo nowych ciuszkow dostalismy od siostry meza, ktora dzieci nie ma poki co wiec trzymam tez je dla niej!
A teraz uzbierało sie tego tyyyle, ze sprzedaz to byłoby ogromne przedsięwzięcie :D :D
Ja uwazam, ze sprzedając ciuszki po córce kasa mi sie rozejdzie na pierdoły, a tak w razie czego mam gotową wyprawkę na 3 lata :)
Niektore rzeczy po prostu odddałam, ale wiekszosc zostawiam
Nawet dzis o tym myslalam bo odkladalam za małe do kartonów kolejnych :)
Nie sprzedaje bo planujemy jeszcze dziecko wiec jesli bedzie dziewczynka bedzie jak znalazł :)
A poza tym duzo nowych ciuszkow dostalismy od siostry meza, ktora dzieci nie ma poki co wiec trzymam tez je dla niej!
A teraz uzbierało sie tego tyyyle, ze sprzedaz to byłoby ogromne przedsięwzięcie :D :D
Ja uwazam, ze sprzedając ciuszki po córce kasa mi sie rozejdzie na pierdoły, a tak w razie czego mam gotową wyprawkę na 3 lata :)
Ja również zostawiam wszystkie ciuszki po córci dla następnego potomka, chociaż kolejną dzidzię planujemy dopiero za kilka lat. Tez nie mam gdzie tego trzymać więc wszystko ładnie pakuję i wywożę do rodziców. Zostawiłam też po małej zabawki, matę edukacyjną. Tylko wózek zamierzam sprzedać po zimie -chociaż mąż nie chce bo jemu nadal się podoba:)
Ja dzięki takiemu trzymaniu ciuszków przez kogoś otrzymałam ich bardzo dużo. Nawet ciuszki które były wieksze dostałam kolejno od 0-3, 3-6,6-9,9-12 mcy jeszcze przed narodzinami małej. Poprałam, poukładałam i jak mała wyrasta z obecnych miło wyjąć paczki z szafy i wyciągnąć następne. Sama nie trzymam bo po prostu nie mam na nie miejsca ale gdybym w najblizszym czasie planowała dziecko to myślę że bym zachowała te uniwersalne. :)
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
Moja najstarsza miała duuuużo ciuszków i w sumie- choć marzyłam o chłopcu- ucieszyłam sie , ze pod sercem noszę dwie dziewczynki :)
Wiecie ile ja mam po nich ciuchów????????????
ZATRZĘSIENIE :)
Właśnie wracam ze strychu, porządkowałam ciuszki i podzieliłam na 3 części- część mąż wywiezie do pracy dla dziewczyny której w listopadzie urodzi się dziewczynka a bieda w domku :(- a pozostałe po połowie jedną sprzedam a drugą zostawiam dla siorki lub szwagierki :)
Wiecie ile ja mam po nich ciuchów????????????
ZATRZĘSIENIE :)
Właśnie wracam ze strychu, porządkowałam ciuszki i podzieliłam na 3 części- część mąż wywiezie do pracy dla dziewczyny której w listopadzie urodzi się dziewczynka a bieda w domku :(- a pozostałe po połowie jedną sprzedam a drugą zostawiam dla siorki lub szwagierki :)