Widok
M_Lady,
ja w zeszlym roku w czerwcu również poronilam (10tc), martwy zarodek, bark akcji serca. Poddalam sie łyżeczkowaniu, i nie widzialam ani kropi krwi, no oprócz krwawienia po zabiegu.
Po 3 miesiacach pojechalismy z mezem na urlop i postaralismy sie kolejny raz ...
Dnia 19.05 tego roku powitałam moją cudna córeczkę i za nic w swiecie z tego bym nie zrezygnowała. Walczcie dziewczyny i nie myslcie za duzo o poprzedniej poronionej ciązy, było i sie nie odstanie a aniolek, któremu nie było dane wyjsc na swiat z pewnoscia został przyjety tam u góry :) i czeka na nas i swoje rodzenstwo :)
Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie i uszka do góry, nie dajcie sie :)
ja w zeszlym roku w czerwcu również poronilam (10tc), martwy zarodek, bark akcji serca. Poddalam sie łyżeczkowaniu, i nie widzialam ani kropi krwi, no oprócz krwawienia po zabiegu.
Po 3 miesiacach pojechalismy z mezem na urlop i postaralismy sie kolejny raz ...
Dnia 19.05 tego roku powitałam moją cudna córeczkę i za nic w swiecie z tego bym nie zrezygnowała. Walczcie dziewczyny i nie myslcie za duzo o poprzedniej poronionej ciązy, było i sie nie odstanie a aniolek, któremu nie było dane wyjsc na swiat z pewnoscia został przyjety tam u góry :) i czeka na nas i swoje rodzenstwo :)
Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie i uszka do góry, nie dajcie sie :)
hej, Laseczki, u mnie wyszło bardzo dużo ale sporo zostało i niestety byłam zmuszona poddać się zabiegowi gdyż nie byłam wstanie znieść bólu ( szczególnie tego w krzyżu- nie wiem od czego). Ale jestem już po czuje się świetnie i odliczam miesiące do następnego ataku ;)))) na moje komórki heh. Śmieje się bo co mi pozostało, załamać się nie mogę. Odczekam 3 miesiące nie pół roku i mam nadzieje, że się UDA !!! Buziaki Dla Was!!!