Widok
Tak, oranżadki w proszku i pieczący język :))
Ja tęsknię za słońcem.. i za beztroska lat dziecięcych :)
A koleżankom i kolegom z forum chciałam podziękować za wiele życzliwych rad i nie tylko rad i życzyć wszystkiego dobrego, tak samo założycielce wątku :)) Tak na Nowy Rok :)
Pozdrawiam i miłego dnia :)
Ja tęsknię za słońcem.. i za beztroska lat dziecięcych :)
A koleżankom i kolegom z forum chciałam podziękować za wiele życzliwych rad i nie tylko rad i życzyć wszystkiego dobrego, tak samo założycielce wątku :)) Tak na Nowy Rok :)
Pozdrawiam i miłego dnia :)
KUKURUKU to jesto nowe cudo z masy kakaowej!!! to był hit :))) Gumy Donald, vibovit itp. - cudowne wspomnienia. A nam kiedyś wkręcano też takie głupoty, że gumy Turbo są rakotwórcze ;))) Pamiętam jeszcze lody z maszyny, ale nie takie jak są teraz. Oranżada w szklanych butelkach, piłeczki z wiórami w środku na gumce (takie niby jo-jo). Skakanie w gumę cała masą ludzi z bloku, od najmłodszego do najstarszego, bez względu na płeć. No i zabawy w chowanego... Ale było cudownie!!! Teraz też nie jest źle :) Miłego dnia, krótkiego piątku, a dłuuugiegi weekendu!!!
vibovit też pamiętam i to własnie wyjadany językiem z torebki, potem był visolvit :) i takie fajne cukierki kawowe w kształcie prostokąta niestety nie pamietam nazwy - ale to smak mojego dzieciństwa :) ach może i biedniejsze były to czasy, ale zdecyodwanie lepsze, ludzie byli inni, fajnie się wtedy żyło