I idę o zakład, że nawet łóżka nie pościeli... Nie mówiąc o pozmywaniu, o które prosiłam wczoraj... O tych pilnych sprawach, które ma do załatwienia i przez które wziął wolny dzień nawet nie wspominam!!!!!!!!!
Izulucha dokładnie!!! Dokładnie to mówię mojemu Pawłowi, gdy mówi, że chciałby za jakiś czas mieć dziecko! Potem ja będę się zajmowała jednym przez cały dzień, a drugim wieczorem, jak z pracy wróci! Nic z tego! Mam tylko 2 ręce :)