Widok
ja tez lubie srodki komunikacji publicznej, a co do samochodu to mam go, ale i bez niego da sie zyc i poruszać sie po świecie :), ostatnio pojechałam z kolezanka do gdyni połazic i przy okazji pozałatwiać kilka spraw, ja jak zawsze zostawiam samochód w jednym miejscu i wtedy ide gdzie chce i łaże po całym centrum nawet na odległość jakiś 20-30 minut od auta, a ona szalona myślała, że my pod kazdy sklep i każdy urząd, bank będziemy co chwile podjeżdżać :P, to jest dopiero uzależnienie :)
A co tam dokumenty....
Ja-dwisiu miło coś takiego przeczytać, wokół mnie są raczej osoby, które byle kawałeczek wolą jechać samochodem, a do tego mają pewne poczucie wyższości wobec tych bez samochodu, nie rozumiejąc że brak samochodu jest często świadomym wyborem (w moim przypadku chodzi głównie o mały wkład w ekologię, fakt że nie przepadam za jazdą małym samochodem to powód nie najważniejszy).
Pisząc, że stwierdziłam że mojemu przydałoby się auto, miałam na uwadze właśnie ułatwienie mu życia, ale mam nadzieję, że da się je ułatwić inaczej.
Ja-dwisiu miło coś takiego przeczytać, wokół mnie są raczej osoby, które byle kawałeczek wolą jechać samochodem, a do tego mają pewne poczucie wyższości wobec tych bez samochodu, nie rozumiejąc że brak samochodu jest często świadomym wyborem (w moim przypadku chodzi głównie o mały wkład w ekologię, fakt że nie przepadam za jazdą małym samochodem to powód nie najważniejszy).
Pisząc, że stwierdziłam że mojemu przydałoby się auto, miałam na uwadze właśnie ułatwienie mu życia, ale mam nadzieję, że da się je ułatwić inaczej.
Napisałam w poprzednim wątku, be.
Co d oHelu, to nasze próby kupienia bilketu również spełzły na niczym. A samochód lubię z tego wzgledu, ze mogę mimo korków do wielu miejsc duzo szybciej dotrzeć. Chociażby do rodziców jak jadę, to komunikacja ze wzgledu na przesiadki zajmuje 1,5 godziny. Samochodem stojąc w korkach 45min. Nie wspominając, zę jak chcę pojechac do siostry to w godfzinejestem na miejscu, a komunikacja zajęłoby mi chyab ze 3. Pod warunkiem, ze jechałby PKS, bo jeżdżą 2 w ciągu dnia.
Co d oHelu, to nasze próby kupienia bilketu również spełzły na niczym. A samochód lubię z tego wzgledu, ze mogę mimo korków do wielu miejsc duzo szybciej dotrzeć. Chociażby do rodziców jak jadę, to komunikacja ze wzgledu na przesiadki zajmuje 1,5 godziny. Samochodem stojąc w korkach 45min. Nie wspominając, zę jak chcę pojechac do siostry to w godfzinejestem na miejscu, a komunikacja zajęłoby mi chyab ze 3. Pod warunkiem, ze jechałby PKS, bo jeżdżą 2 w ciągu dnia.
witam dziewczyny!
ale się motoryzacyjne zrobiło;P ja nie lubiłam jeździć póki się nie nauczyłam... bałam się strasznie prowadzić... paniczny strach, że kogoś zabiję jadąc samochodem... aż w końcu musiałam zamieszkać na wsi z brakiem komunikacji do miejsc pracy aby przemóc strach... a w UK muszę przyznać strach był większy - te ich małe uliczki z zaparkowanymi samochodami po obu stronach jezdni... wrrr - no i nie ta strona jezdni!!
ale się motoryzacyjne zrobiło;P ja nie lubiłam jeździć póki się nie nauczyłam... bałam się strasznie prowadzić... paniczny strach, że kogoś zabiję jadąc samochodem... aż w końcu musiałam zamieszkać na wsi z brakiem komunikacji do miejsc pracy aby przemóc strach... a w UK muszę przyznać strach był większy - te ich małe uliczki z zaparkowanymi samochodami po obu stronach jezdni... wrrr - no i nie ta strona jezdni!!