Widok
witajcie kobitki :) ja miałam super weekend, wyrwałam się z tej wsi i oderwałam się na chwilkę od tego co tutaj: odwiedziłam koleżanką która też mieszka w nowym domku na "wsi" (w Mostach), połaziłam po Gdyni, byłam u lekarza i dostałam kilka skierowań na badania, nagadałam się z mamusią za wszystkie czasy, w sobotę byłam u żony kuzyna i ich malutkiego synka, a wieczorem na imprezie - wróciłam w niedzielę o 5 rano skuta jak św.... i jeszcze dziś troszkę cierpię hi hi ale było tak fajnie i tak miło, że nie żałuję :) :) :)
a my rozpakowalismy kuchnie i ciuchy. duzo idzie na poddasze bo nie uzywamy - wszystko ladnie zapakowane w plastikowe pudelka takze mam nadzieje w 2 tygodnie bedzie po sprawie. jedynie musimy kupic szafke na ksiazki i dvd i jedna szafe bo sie nie do konca miescimy. ja juz tez kombinuje jak tu ustawic sypialnie jak junior sie zjawi itd.