Widok
Marchew jak mogłaś nie dopilnować swojej kotki :) Moja ciocia zamkneła swoją kotkę zaraz jak zauważyła u niej ruje i ta biedna wariowała 2 tygodnie w zamknięciu, a po czasie okazało się, że ona i tak zdążyła przed izolacją pójść na randkę i były śliczne kotki rozdane po rodzinie.
A wogóle to się obrażam, bo tak dawno nie zakładałam wątku i jak wkońcu mi się udało to okzauje się, że nie cieszy się on wielkim powodzeniem :( Zabieram zabawki i idę do domu o!
A wogóle to się obrażam, bo tak dawno nie zakładałam wątku i jak wkońcu mi się udało to okzauje się, że nie cieszy się on wielkim powodzeniem :( Zabieram zabawki i idę do domu o!
mysle ze to kwestia weekendu, w poniedzialek sie rozrusza.
ja jestem po imprezie 3 latka, troche mnie glowa rozbolala od tego halasu.
no i mam wielkiego stresa, mala nie rosnie jak powinna, nie wiedza co sie dzieje, niby mam nie panikowac ale latwo im mowic. jest tydzien do tylu pomimo ze 10 dni bylo wsio ok
ja jestem po imprezie 3 latka, troche mnie glowa rozbolala od tego halasu.
no i mam wielkiego stresa, mala nie rosnie jak powinna, nie wiedza co sie dzieje, niby mam nie panikowac ale latwo im mowic. jest tydzien do tylu pomimo ze 10 dni bylo wsio ok
Dzień Dobry niedzielnie :)
Walerko nie martw się, napewno wszystko będzie dobrze, teraz akurat stres jest Ci najmniej potrzebny. Pamiętam jak moja koleżanka miała taki sam problem 3 miesiące przed porodem okazało się, że synek ma nieodpowiednie rozmiary. Tylko akurat jej lekarz innaczej podszedł do tego i nie mówił, żeby się nie martwiła tylko wymyślał choroby i ona biegała od lekarza do lekarza. Do końca ciąży w stresie, bo wymyślili jej jakąś rzadką chorobę, że jej synek ma i urodziła zdrowego synka, tylko, że malutki i drobniutki.
Walerko nie martw się, napewno wszystko będzie dobrze, teraz akurat stres jest Ci najmniej potrzebny. Pamiętam jak moja koleżanka miała taki sam problem 3 miesiące przed porodem okazało się, że synek ma nieodpowiednie rozmiary. Tylko akurat jej lekarz innaczej podszedł do tego i nie mówił, żeby się nie martwiła tylko wymyślał choroby i ona biegała od lekarza do lekarza. Do końca ciąży w stresie, bo wymyślili jej jakąś rzadką chorobę, że jej synek ma i urodziła zdrowego synka, tylko, że malutki i drobniutki.
Walerko - nie martw się... Ja miałam tak, że 15tc Hania miała termin na 30 listopada a miesiąc później wyszło już 6 grudnia... W okresie 20 - 25tc spada poziom hemoglobiny oraz krwinek czerwonych więc może dlatego ;/ Poza tym mojej koleżanki mała w tym okresie była o 2 tygodnie do tyłu - od tamtego momentu rozwija się prawidłowo - tylko ma nadal te 2 tygodnie do tyłu - a tak jak u Ciebie na początku rozwijała się równo... Zbadaj maleństwo za dwa tygodnie lub miesiąc i zobacz czy rośnie - nie ma co się martwić na zapas...
Podobno lekarze zalecają w takich przypadkach wcinać miód...
Podobno lekarze zalecają w takich przypadkach wcinać miód...
Witam niedzielnie, ale nieleniwie :)
czyli miód na to na żeby rósł płód? Ja dalej biorę leki na opóźnienie porodu, bo mój synek niby za malutki.
Dzisiaj miała być leniwa niedziela, plany były na wstanie o 10, później śniadanko, kościółek, obiadek u rodziców, no leniwie po prostu, ale moja 3 latka jak się o tym dowiedziała, to sie obudziła o 7:45 z bólem wszystkiego ( hipohondryczka), a pół godziny później zaczęla zwracać, ostatni zwrot 20 minut temu. Zobaczymy co dalej.
Marchew 30mam kciuki, żeby akcja porodowa się zaczęła - ja też chciałam w ten weekend, ale niestety, ze względu na za mały płód nie odstawiłam leków i dalej trwam w dwupaku.
Co do wątku niezapominajko - nie martw się - rozwinie się od jutra w końcu mamy leniwy weekend, a to wątek dla zapracowanych :)
czyli miód na to na żeby rósł płód? Ja dalej biorę leki na opóźnienie porodu, bo mój synek niby za malutki.
Dzisiaj miała być leniwa niedziela, plany były na wstanie o 10, później śniadanko, kościółek, obiadek u rodziców, no leniwie po prostu, ale moja 3 latka jak się o tym dowiedziała, to sie obudziła o 7:45 z bólem wszystkiego ( hipohondryczka), a pół godziny później zaczęla zwracać, ostatni zwrot 20 minut temu. Zobaczymy co dalej.
Marchew 30mam kciuki, żeby akcja porodowa się zaczęła - ja też chciałam w ten weekend, ale niestety, ze względu na za mały płód nie odstawiłam leków i dalej trwam w dwupaku.
Co do wątku niezapominajko - nie martw się - rozwinie się od jutra w końcu mamy leniwy weekend, a to wątek dla zapracowanych :)
walerka a ile waży Twoja mała, że Cię to tak martwi?? Bo ja też się martwiłam o wagę o cały czas.
Marchew - muszę to sprawdzić, bo generalnie przez ostatnie dwa miesiące jadłam miód codziennie, bo cały czas byłam przeziębiona - więc generalnie pobudki miałam inne. Może za mało jadłam jeśli chodzi o wzrost płodu lub w nieodpowiednim terminie, ale to dość ciekawy temat.
Mała nie zwracała od południa, ale teraz na wieczór dostała gorączkę.
Marchew - muszę to sprawdzić, bo generalnie przez ostatnie dwa miesiące jadłam miód codziennie, bo cały czas byłam przeziębiona - więc generalnie pobudki miałam inne. Może za mało jadłam jeśli chodzi o wzrost płodu lub w nieodpowiednim terminie, ale to dość ciekawy temat.
Mała nie zwracała od południa, ale teraz na wieczór dostała gorączkę.