Widok
uwielbiam cukinie :D dodaje ja zawsze do jakiegos smazonego mieska z makaronem albo do lazanii nawet czy jakiejs zapiekanki :)
Mysiorka musisz sprobowac:)
czasem nawet jem np tylko frytki i do tego podsmazona cukinie posypana ziolami prowansalskimi, pycha:)
tylko teraz juz cukinia podrozala jak inne warzywa na zime i kg kosztuje jakies 8 zlotych, w lato kosztuje 1 albo 2 :)
Mysiorka musisz sprobowac:)
czasem nawet jem np tylko frytki i do tego podsmazona cukinie posypana ziolami prowansalskimi, pycha:)
tylko teraz juz cukinia podrozala jak inne warzywa na zime i kg kosztuje jakies 8 zlotych, w lato kosztuje 1 albo 2 :)
ooo makarony, a lubisz cukinię? ja uwielbiam :)
kolejny przepis, nie pamiętam proporcji dokładnie:
pół opakowania makaronu-kokardek
cukinia, taka średni
czosnek chyba 2 ząbki ale ja daję więcej bo kochamy czosnek
pół szklanki białego wina
śmietana z kartonika 18% chyba, ale jak będzie tłustsza to nic się nie stanie
oregano
kroisz cukinie w półplasterki, czosnek posiekany podsmażasz chyba cholerka jednak z cebulą... dorzucasz cukinię, choć ja to już właściwie robię w garnku bo mi się na patelni nie mieści. dusisz z winem do miękkości, dodajesz oregano, sól, pieprz (ja dodaję też cayenne), zalewasz śmietaną i jeszcze chwilę dusisz żeby śmietana zgęstniała.
Potem doprawiasz jeszcze, żeby na pewno było nieco za ostre, jak trzeba to daję czosnku w granulkach. Potem mieszasz z makaronem i gotowe :)
We Włoszech podają na to ostrygi, ale to już jak kto woli ;)
kolejny przepis, nie pamiętam proporcji dokładnie:
pół opakowania makaronu-kokardek
cukinia, taka średni
czosnek chyba 2 ząbki ale ja daję więcej bo kochamy czosnek
pół szklanki białego wina
śmietana z kartonika 18% chyba, ale jak będzie tłustsza to nic się nie stanie
oregano
kroisz cukinie w półplasterki, czosnek posiekany podsmażasz chyba cholerka jednak z cebulą... dorzucasz cukinię, choć ja to już właściwie robię w garnku bo mi się na patelni nie mieści. dusisz z winem do miękkości, dodajesz oregano, sól, pieprz (ja dodaję też cayenne), zalewasz śmietaną i jeszcze chwilę dusisz żeby śmietana zgęstniała.
Potem doprawiasz jeszcze, żeby na pewno było nieco za ostre, jak trzeba to daję czosnku w granulkach. Potem mieszasz z makaronem i gotowe :)
We Włoszech podają na to ostrygi, ale to już jak kto woli ;)
My z moim mężem kochamy włoską kuchnię :D Ja jeszcze mam makarony przywiezione z Włoch i włoskie winko :D Już dzisiaj pisałam, ze wczoraj robiłam spagetti po bolońsku - bardzo proste i szybkie. Dzisiaj zrobię cannelloni. No i jak chcesz to dam ci przepis na domową pizzę - jak ją robię to zawsze przychodzą teściowie i pizza znika raz dwa :) A robię ja na tej dużej blasze z piekarnika :)
to ja mam jeszcze jeden przepis, banalny, szybki i właściwie bez cukru ;)
250 dkg twarogu mielonego
250 dkg mąki
250 dkg masła roślinnego takiego w pudełeczku, albo bardzo miękkiej margaryny, myślę że mogłaby być delma
4 jabłka
Ugniatamy wszystko, jak się lepi do rąk, to dajemy trochę mąki, jak się rozpada można dodać śmietany. Wałkujemy na grubość ok 5 mm. Wycinamy szklanką krążki. Jabłka obieramy, dzielimy na ósemki (ja dzielę na 10 części, bo 8 są wg mnie za grube) Kawałki jabłka kładziemy na połówce krążka ciasta, tak wiecie żeby się okrągłe brzegi stykały i składamy krążek przykrywając jabłko pozostała polówką krążka. Wiecie o co mi chodzi? Są takie ciastka - omlety z kremem w cukierniach, podobny efekt wizualny. W przepisie nie ma, ale ja posypuję jabłko cynamonem. Wsadzam do nagrzanego piekarnika i piekę na złoto. Potem jak lekko przestygną niestety sypie się cukrem pudrem ;)
Najlepsze lekko ciepłe. Ciasto jest kruche i smakuje podobnie do francuskiego. Pyszności! I szybko się robi.
Aha w przepisie jest żeby ciasto poleżało godzinę w lodówce, ale zawsze zapominam, myślę że wtedy lepiej się wałkuje, bo margaryna trochę tężeje.
250 dkg twarogu mielonego
250 dkg mąki
250 dkg masła roślinnego takiego w pudełeczku, albo bardzo miękkiej margaryny, myślę że mogłaby być delma
4 jabłka
Ugniatamy wszystko, jak się lepi do rąk, to dajemy trochę mąki, jak się rozpada można dodać śmietany. Wałkujemy na grubość ok 5 mm. Wycinamy szklanką krążki. Jabłka obieramy, dzielimy na ósemki (ja dzielę na 10 części, bo 8 są wg mnie za grube) Kawałki jabłka kładziemy na połówce krążka ciasta, tak wiecie żeby się okrągłe brzegi stykały i składamy krążek przykrywając jabłko pozostała polówką krążka. Wiecie o co mi chodzi? Są takie ciastka - omlety z kremem w cukierniach, podobny efekt wizualny. W przepisie nie ma, ale ja posypuję jabłko cynamonem. Wsadzam do nagrzanego piekarnika i piekę na złoto. Potem jak lekko przestygną niestety sypie się cukrem pudrem ;)
Najlepsze lekko ciepłe. Ciasto jest kruche i smakuje podobnie do francuskiego. Pyszności! I szybko się robi.
Aha w przepisie jest żeby ciasto poleżało godzinę w lodówce, ale zawsze zapominam, myślę że wtedy lepiej się wałkuje, bo margaryna trochę tężeje.