Widok
Mysiorka faceci potrzebują odskoczni, Oni pochodzą od innej małpy i inaczej widzą pewne rzeczy, moim zdaniem nie powinnaś mu zabraniać spotkań z kumplami, bądź też sprawiać wrażenia że jesteś z nich niezadowolona, nie sprawiaj że poczuje się osaczony i przywiązany, wykorzystaj ten czas tylko dla siebie - spotkaj się z psiapsiółą, obejżyj film którego On by nie chciał oglądać itd. to wychodzi tylko na zdrowie związkowi, a faceci jak babki też muszą poplotkować we własnym gronie
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
właśnie o to chodzi, że ja mu daję taką możliwość, nawet jego kumpel był pierwszą osobą zaproszoną do naszego mieszkania (nie rodzice, nie rodzeństwo, a jego kumpel!!!!) i został na noc, daję mu swobodę, ale jak ktoś się umawia, że wróci tak czy siak, to niech da znać, że będzie sporo później... ale żeby iść na noc do kumpla? myśmy nie mieszkali ze sobą przed ślubem, dopiero minęło 1,5 miesiąca a już go wyciągają ode mnie:(
ja myślę Mysiorka, że nie ma w tym nic strasznego, że Twój Mąż zanocuje u kumpla - na pewno Ci smutno, bo jeszcze się nie nacieszyłaś wspólnym mieszkaniem, ale to naprawdę nie jest nic takiego złego, żebyś miała mu zabraniać - zrób tak jak Dziewczyny radzą, też sobie zorganizuj ten wieczór jakoś :)
a jak jeszcze trochę razem pomieszkacie to pewnie czasem będziesz się cieszyć z wolnej chaty ;))
a jak jeszcze trochę razem pomieszkacie to pewnie czasem będziesz się cieszyć z wolnej chaty ;))
to i ja sie zamelduje, chociaz wkurza mnie ta nowa szata graficzna.
Dzisiaj mialam ciezki dzien - w nowej pracy zostalam sama bo moja tutorka chora i niezly chaos dzisiaj byl jak na zlosc.
Ale dorze, w takich momentach czlowiek sie najwiecej uczy, chociaz jestem wykonczona.
Dzis pop raz pierwszy poszlam tez na stolowke zakladowa - ale masakra towarzyska. Ktos tam nie doinformowany o moim stanie cywylnym polecial z jakims teksem i teraz ciagle baby mi przygaduja z wrednym usmieszkiem.Normalnie nie ma nic gorszego jak "plotki biurowe" ufff, przezyje chyba jakos.
Dzisiaj mialam ciezki dzien - w nowej pracy zostalam sama bo moja tutorka chora i niezly chaos dzisiaj byl jak na zlosc.
Ale dorze, w takich momentach czlowiek sie najwiecej uczy, chociaz jestem wykonczona.
Dzis pop raz pierwszy poszlam tez na stolowke zakladowa - ale masakra towarzyska. Ktos tam nie doinformowany o moim stanie cywylnym polecial z jakims teksem i teraz ciagle baby mi przygaduja z wrednym usmieszkiem.Normalnie nie ma nic gorszego jak "plotki biurowe" ufff, przezyje chyba jakos.
no widzisz Polciu tak wyszło ;)
Wrześniówki były takie aktywne na forum, zaglądałam do nich czasami, co jakiś czas się udzielałam, aż w końcu stałam się, jak to mówi Salambo "regularną wrześniówką" ;)
do tego stopnia, że nawet dziś założyłam nowy wątek :)
podobnie jak Ajeczka zresztą :)
ten wątek jest bardzo gościnny, więc jesli masz ochotę też tu bywać, na pewno wrześniówki mimo daty ślubu ciepło Cię tu powitają :)
Wrześniówki były takie aktywne na forum, zaglądałam do nich czasami, co jakiś czas się udzielałam, aż w końcu stałam się, jak to mówi Salambo "regularną wrześniówką" ;)
do tego stopnia, że nawet dziś założyłam nowy wątek :)
podobnie jak Ajeczka zresztą :)
ten wątek jest bardzo gościnny, więc jesli masz ochotę też tu bywać, na pewno wrześniówki mimo daty ślubu ciepło Cię tu powitają :)