Widok
Mysiorka faceci potrzebują odskoczni, Oni pochodzą od innej małpy i inaczej widzą pewne rzeczy, moim zdaniem nie powinnaś mu zabraniać spotkań z kumplami, bądź też sprawiać wrażenia że jesteś z nich niezadowolona, nie sprawiaj że poczuje się osaczony i przywiązany, wykorzystaj ten czas tylko dla siebie - spotkaj się z psiapsiółą, obejżyj film którego On by nie chciał oglądać itd. to wychodzi tylko na zdrowie związkowi, a faceci jak babki też muszą poplotkować we własnym gronie
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
właśnie o to chodzi, że ja mu daję taką możliwość, nawet jego kumpel był pierwszą osobą zaproszoną do naszego mieszkania (nie rodzice, nie rodzeństwo, a jego kumpel!!!!) i został na noc, daję mu swobodę, ale jak ktoś się umawia, że wróci tak czy siak, to niech da znać, że będzie sporo później... ale żeby iść na noc do kumpla? myśmy nie mieszkali ze sobą przed ślubem, dopiero minęło 1,5 miesiąca a już go wyciągają ode mnie:(
ja myślę Mysiorka, że nie ma w tym nic strasznego, że Twój Mąż zanocuje u kumpla - na pewno Ci smutno, bo jeszcze się nie nacieszyłaś wspólnym mieszkaniem, ale to naprawdę nie jest nic takiego złego, żebyś miała mu zabraniać - zrób tak jak Dziewczyny radzą, też sobie zorganizuj ten wieczór jakoś :)
a jak jeszcze trochę razem pomieszkacie to pewnie czasem będziesz się cieszyć z wolnej chaty ;))
a jak jeszcze trochę razem pomieszkacie to pewnie czasem będziesz się cieszyć z wolnej chaty ;))
to i ja sie zamelduje, chociaz wkurza mnie ta nowa szata graficzna.
Dzisiaj mialam ciezki dzien - w nowej pracy zostalam sama bo moja tutorka chora i niezly chaos dzisiaj byl jak na zlosc.
Ale dorze, w takich momentach czlowiek sie najwiecej uczy, chociaz jestem wykonczona.
Dzis pop raz pierwszy poszlam tez na stolowke zakladowa - ale masakra towarzyska. Ktos tam nie doinformowany o moim stanie cywylnym polecial z jakims teksem i teraz ciagle baby mi przygaduja z wrednym usmieszkiem.Normalnie nie ma nic gorszego jak "plotki biurowe" ufff, przezyje chyba jakos.
Dzisiaj mialam ciezki dzien - w nowej pracy zostalam sama bo moja tutorka chora i niezly chaos dzisiaj byl jak na zlosc.
Ale dorze, w takich momentach czlowiek sie najwiecej uczy, chociaz jestem wykonczona.
Dzis pop raz pierwszy poszlam tez na stolowke zakladowa - ale masakra towarzyska. Ktos tam nie doinformowany o moim stanie cywylnym polecial z jakims teksem i teraz ciagle baby mi przygaduja z wrednym usmieszkiem.Normalnie nie ma nic gorszego jak "plotki biurowe" ufff, przezyje chyba jakos.
no widzisz Polciu tak wyszło ;)
Wrześniówki były takie aktywne na forum, zaglądałam do nich czasami, co jakiś czas się udzielałam, aż w końcu stałam się, jak to mówi Salambo "regularną wrześniówką" ;)
do tego stopnia, że nawet dziś założyłam nowy wątek :)
podobnie jak Ajeczka zresztą :)
ten wątek jest bardzo gościnny, więc jesli masz ochotę też tu bywać, na pewno wrześniówki mimo daty ślubu ciepło Cię tu powitają :)
Wrześniówki były takie aktywne na forum, zaglądałam do nich czasami, co jakiś czas się udzielałam, aż w końcu stałam się, jak to mówi Salambo "regularną wrześniówką" ;)
do tego stopnia, że nawet dziś założyłam nowy wątek :)
podobnie jak Ajeczka zresztą :)
ten wątek jest bardzo gościnny, więc jesli masz ochotę też tu bywać, na pewno wrześniówki mimo daty ślubu ciepło Cię tu powitają :)
bo i forum zrobilo sie beznadziejne, zle sie czyta, my nie przyzwyczajone a to nie sprzyja "silowaniu" sie na nowe warunki. Nam nie potrzeba juz watkow o oragniacji slubu, chociaz jak sie dowiedzialam ze w przyslym roku prawdopodobnie moja siostra sie zdecyduje na koscielny to az podskoczylam.
chociaz to nie to samo - ja chyba wezme rozwod zeby znow zrobic taka fajna impreze ;)
chociaz to nie to samo - ja chyba wezme rozwod zeby znow zrobic taka fajna impreze ;)
Mysiorka pierwsza rzecz jaka mialam Ci napsiac jak przyszlam to o tym ze nie mam tych cholernych kabli nigdzie, przewalilam doslownie 3 domy przez ten weekend:)dzis rano przed prysznicem usliowalam zrobic zdjecia komorka zeby potem sprobowac je bluethotheem przerzucic na kompa w pracy i mi sie telefon rozladowal i wogole prawie sie spoznilam do roboty :))
bardzo sie ciesze ze sie kuchnia robi, juz sie niepokoilam ze sie nie odzywasz, ale potem pomyslalam ze moze wracasz z dluzszego weekendau;)
i nie chce Cie amrtwic ale tez chcialam miec wrzos w domu ale ktos mi powiedzial, ze nie powinno sie trzymac wrzosow w domu tylko na zewnatrz bo to domownikom smierc przynosi....:/ takie glupie przesady
bardzo sie ciesze ze sie kuchnia robi, juz sie niepokoilam ze sie nie odzywasz, ale potem pomyslalam ze moze wracasz z dluzszego weekendau;)
i nie chce Cie amrtwic ale tez chcialam miec wrzos w domu ale ktos mi powiedzial, ze nie powinno sie trzymac wrzosow w domu tylko na zewnatrz bo to domownikom smierc przynosi....:/ takie glupie przesady
cześć dziewczyny!!!
Witam po długiej przerwie. już kilka dni temu wróciliśmy z podróży poślubnej, ale cały czas jeszcze nią żyjemy. no i klimat inny i inna strefa czasu!!
jednak najgordze jest to, że i mój urlop się skończył. dziś pierwszy dzień w pracy. nie jest najgorzej, ale.... oj wakacje mogłyby trwać wiecznie.
wiecie, ja tam nadal żyję ślubem. przed samym wyjazdem fotograf przyniósł nam zdjęcia. oczywiście jesteśmy zachwyceni.
ajj i w ogóle jak mi sie ta nowa szta graficzna niepodoba, albo raczej nie jestem jeszcze przyzwyczajona.
Pozdrawiam
Witam po długiej przerwie. już kilka dni temu wróciliśmy z podróży poślubnej, ale cały czas jeszcze nią żyjemy. no i klimat inny i inna strefa czasu!!
jednak najgordze jest to, że i mój urlop się skończył. dziś pierwszy dzień w pracy. nie jest najgorzej, ale.... oj wakacje mogłyby trwać wiecznie.
wiecie, ja tam nadal żyję ślubem. przed samym wyjazdem fotograf przyniósł nam zdjęcia. oczywiście jesteśmy zachwyceni.
ajj i w ogóle jak mi sie ta nowa szta graficzna niepodoba, albo raczej nie jestem jeszcze przyzwyczajona.
Pozdrawiam
ups..... to pisałam ja moka, tylko chyba gosiaro (koleżanka z pracy) była tu zalogowana, także przepraszam Gosiu!!
cześć dziewczyny!!!
Witam po długiej przerwie. już kilka dni temu wróciliśmy z podróży poślubnej, ale cały czas jeszcze nią żyjemy. no i klimat inny i inna strefa czasu!!
jednak najgordze jest to, że i mój urlop się skończył. dziś pierwszy dzień w pracy. nie jest najgorzej, ale.... oj wakacje mogłyby trwać wiecznie.
wiecie, ja tam nadal żyję ślubem. przed samym wyjazdem fotograf przyniósł nam zdjęcia. oczywiście jesteśmy zachwyceni.
ajj i w ogóle jak mi sie ta nowa szta graficzna niepodoba, albo raczej nie jestem jeszcze przyzwyczajona.
Pozdrawiam
cześć dziewczyny!!!
Witam po długiej przerwie. już kilka dni temu wróciliśmy z podróży poślubnej, ale cały czas jeszcze nią żyjemy. no i klimat inny i inna strefa czasu!!
jednak najgordze jest to, że i mój urlop się skończył. dziś pierwszy dzień w pracy. nie jest najgorzej, ale.... oj wakacje mogłyby trwać wiecznie.
wiecie, ja tam nadal żyję ślubem. przed samym wyjazdem fotograf przyniósł nam zdjęcia. oczywiście jesteśmy zachwyceni.
ajj i w ogóle jak mi sie ta nowa szta graficzna niepodoba, albo raczej nie jestem jeszcze przyzwyczajona.
Pozdrawiam
no to ja też się zamelduję, choć ja taka "przyłatana" wrześniówka ;)
No i dodam, że u mnie na górce (mam wrażenie, ze to najwyżej położone osiedle w Gdańsku) wreszcie chyba zaczyna schodzić mgła. Bo tu jest tak gęsta, że nie widziałam końca sąsiedniego budynku, teraz widzę już nawet kawałek lasu. A jak tam na dole? i w pozostałych rejonach?
No i dodam, że u mnie na górce (mam wrażenie, ze to najwyżej położone osiedle w Gdańsku) wreszcie chyba zaczyna schodzić mgła. Bo tu jest tak gęsta, że nie widziałam końca sąsiedniego budynku, teraz widzę już nawet kawałek lasu. A jak tam na dole? i w pozostałych rejonach?
jeśli chodzi o kuchenkę i płytę, okap to wybrałam amicę- zwracałam uwagę na klasę energetyczną, prowadnice żeby były teleskopowe, szybki nagrzew,termoobieg, funkcje nawet nie wiem jakie mam, bo i tak się używa może 2 regularnie... płytę wybrałam jak najzwyklejszą, podobały mi się dotykowe, ale coś się zachlapie, zadrapie, czujnik pójdzie i masz problem, poza tym taką samą płytę mają moi rodzice i mam ją obcykaną:) Amica ma bardzo słabe pralki, ale jeśli chodzi o piekarnik, płytę, okap to przez parę lat wypróbowałam je u rodziców- stąd mój wybór :)
Mój to może nie jakiś gigant, ale jest dużo miejsca i nas postawienie mikrofali, frytkownicy (jeśli sobie kiedyś kupimy:]) i na gotowanie. A szafek szafeczek i szafeniuczek mam mnóstwo:) tylko mam jakąś kijową deskę do prasowania, co mi się w szafce gospodarczej nie mieści- przynajmniej mam pretekst żeby kupić nową ;)
polecam frytkownice, jest bardzo ale to bardzo rpzydatna, jak dla mniej to nawet bardziej niz mikrofala, ale to zalezy co jadacie;) super ze masz full szafek, szefeczek itd:)niestety u nas wlasnie nie bylo pola do popisu zeby tak pokombinowac i teraz kombinuje ale w tym jak by tu wszystko pochowac to co nowego zakupuje :))
ale juz widze ze przydadza nam sie jeszcze na drugiej scianie dwie podluzne, otwierane szafki tak do gory, to wszystko wychodzi podczas uzytkowania, co jest funkcjonalne a co nie, i gdzie by sie ejszcze cos rpzydalo
ale juz widze ze przydadza nam sie jeszcze na drugiej scianie dwie podluzne, otwierane szafki tak do gory, to wszystko wychodzi podczas uzytkowania, co jest funkcjonalne a co nie, i gdzie by sie ejszcze cos rpzydalo
a frytki z peikarnika sa zdecydowanie bardziej zdrowe od pozostalych, to fakt:)co do tego ingenio to w fashion house na szadolkach jest sklep z wyposazeniem agd i tam zakupilismy nasze patelnie tefala oraz zelazko, o wiele taniej, i to ingenio tez tam widzialam:)
mi sie poki co marzy deska do rpasowania bo sie jeszcze nie dorobilismy a jak prasowalam w niedziele to po wyprasowaniu 2/3 zrezygnowalam bo nie moglam wstac z podlogi z moich kolan :))
mi sie poki co marzy deska do rpasowania bo sie jeszcze nie dorobilismy a jak prasowalam w niedziele to po wyprasowaniu 2/3 zrezygnowalam bo nie moglam wstac z podlogi z moich kolan :))
cześć wrześniówki :)
jakiś spadek formy u nas widzę,
ja już i po wolnym i po szkoleniu więc mogę się zająć konwersacją, oczywiście w przerwach w pracy ;)
nie udało nam się odebrać zdjęć, wychodzi na to że dostaniemy je w kwietniu :/
jakiś spadek formy u nas widzę,
ja już i po wolnym i po szkoleniu więc mogę się zająć konwersacją, oczywiście w przerwach w pracy ;)
nie udało nam się odebrać zdjęć, wychodzi na to że dostaniemy je w kwietniu :/
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Mam podobną sytuację z filmem z wesela, miał być w listopadzie a robią jeszcze lipiec, a film to jednak nie jest chop siup. Ale ja liczę, że w tym roku film dostanę:]
Dziewczyny jak miałyście nowy piekarnik to jak przygotowywałyście go do użytkowania? Wczoraj najpierw umyłam go ciepłą wodą z minimalną ilością płynu do mycia, potem wygrzałam tzn włączyłam sam piekarnik na 250stopni na 30min- smród niesamowity. Czy to wystarczy? Czy jeszcze zalać te blach wodą i z nimi włączyć?
Dziewczyny jak miałyście nowy piekarnik to jak przygotowywałyście go do użytkowania? Wczoraj najpierw umyłam go ciepłą wodą z minimalną ilością płynu do mycia, potem wygrzałam tzn włączyłam sam piekarnik na 250stopni na 30min- smród niesamowity. Czy to wystarczy? Czy jeszcze zalać te blach wodą i z nimi włączyć?
Salambo - ja robię dosyć często, bo mój mąż i teściowie to uwielbiają :)
Robię na dwa sposoby:
1/ mielone podsmażam na patelni, dodaję do tego mieszankę meksykańską, na ten placek nakładam najpierw listek sałaty, a potem ten farsz... no i można to sosem dowolnym polać (do środka)
2/ pierś z kurczaka kroją w paski, podsmażam, kroję w plastry pomidora, ogórka świeżego i kiszonego i znowu na placek nakładam sałatę, mięsko, warzywa i zawijam :) No i sosik :)
Życzę smacznego :)
Robię na dwa sposoby:
1/ mielone podsmażam na patelni, dodaję do tego mieszankę meksykańską, na ten placek nakładam najpierw listek sałaty, a potem ten farsz... no i można to sosem dowolnym polać (do środka)
2/ pierś z kurczaka kroją w paski, podsmażam, kroję w plastry pomidora, ogórka świeżego i kiszonego i znowu na placek nakładam sałatę, mięsko, warzywa i zawijam :) No i sosik :)
Życzę smacznego :)
Mysiorka - bo właśnie lepsze są takie domowe ;) Dajesz to co chcesz i ile chcesz ;) Poza tym ta w Mc i KFC to jest bardzo grubo zawinięta, a ja w domu zawijam tak jak dziecko się w becik zawija i ten naleśnik wtedy jest cieniutki, a składników mnóstwo :) Mniam... :)
Aha... Salambo - naleśniki oczywiście przed zawinięciem w nie farszu musisz podgrzać na rozgrzanej patelni (bez dodatku tłuszczu) po jakieś 30 sek. z każdej strony :)
Aha... Salambo - naleśniki oczywiście przed zawinięciem w nie farszu musisz podgrzać na rozgrzanej patelni (bez dodatku tłuszczu) po jakieś 30 sek. z każdej strony :)
ja do tortilli albo sandwiczy dodaje zrobiony przez siebie sosik czosnkowy - robie go zawsze z tego kefiru ktory ma na rysunku takiego pana ułana, jest bardzo gesty, dodaje odrobine jogurtu naturalnego lub smeitany, wciskam z 3 zabki czosnku i dodal sol, pieprz i ziolaprowanslaskie :D
jestem glodna teraz aaaa!!
jestem glodna teraz aaaa!!
mmm jakie smakowitości :)
tortille to ja dobrą robiłam jak pracowałam w hamburger factory - firma padła (i dobrze im tak, wyzyskiwacze nie zapłacili mi za 2 tyg harówki), ale jeden z właścicieli prowadzi w tym samym miejscu kebabownię. Tam tortille faszerowało się warzywkami: pomidor, sałata, kapustka pekińska, fetą i indykiem, ale my go dostawałyśmy już przyprawionego, był obtoczony takim żółto-pomarańczowym sosikiem, jak się go piekło, pachniał cynamonem, coś wspaniałego.
tortille to ja dobrą robiłam jak pracowałam w hamburger factory - firma padła (i dobrze im tak, wyzyskiwacze nie zapłacili mi za 2 tyg harówki), ale jeden z właścicieli prowadzi w tym samym miejscu kebabownię. Tam tortille faszerowało się warzywkami: pomidor, sałata, kapustka pekińska, fetą i indykiem, ale my go dostawałyśmy już przyprawionego, był obtoczony takim żółto-pomarańczowym sosikiem, jak się go piekło, pachniał cynamonem, coś wspaniałego.
my mamy bez tych zdjęć na początku, bo nie chcialiśmy tego. a o muzykę nas nie pytał - a sama nie myślałam o tym jakoś, ale fajne kawałki podłożył, zresztą nie robił dużo podkładów. tylko jeden mi się nie podoba, śmialiśmy się, że wzięty z płyty "najlepsze piosenki na wesele";)) jakiś Piasek albo Stachurski nie znam się, ale tak mi brzmi ;) ale tylko krótki fragment na szczęście, poza tym są takie a'la jazziki, które lubię :)
zresztą możemy jeszcze zgłosić parę zmian, i tak sobie myślę, że może tego Piaska czy też Stachurskiego wyrzucimy ;)
zresztą możemy jeszcze zgłosić parę zmian, i tak sobie myślę, że może tego Piaska czy też Stachurskiego wyrzucimy ;)
a my nadal czekamy na zdjecia od fotografa, filmu nie bedzie bo nie bylo kamerzysty:) zdjecia dostaniemy tak pozno bo dopiero neidawno robilismy plener a nasza p. kasia da nam juz calosc, z wesela i pleneru:)
nie moge sie doczekac:) tylko glupio bedzie wygladalo bo slubne i weselne w dlugich i pokreconych wlosach a z pleneru jak inna osoba - nie bede mogla wyslac w formie podziekowan tych plenerowych bo sie goscie zdziwia :))
chcialabym juz je miec i sobie powkladac do ramek :D
nie moge sie doczekac:) tylko glupio bedzie wygladalo bo slubne i weselne w dlugich i pokreconych wlosach a z pleneru jak inna osoba - nie bede mogla wyslac w formie podziekowan tych plenerowych bo sie goscie zdziwia :))
chcialabym juz je miec i sobie powkladac do ramek :D
czesc babole :)
widze, ze typowe pogawedki zonek ...dziwnie jakos tak. Ja bym chciala jeszcze jedno wesele zorganizowac, moze sie uda siostrze zrobic wesele. dla niej to nie szalenstwo, bo sa po cywilnym, dla mnie zacznie sie zabawa - zaproszenia, umowy itd.
ale z drugiej strony to nie to samo co swoje...
pojemnik na proszek - popatrz dobrze w sklpepach - ja kupilam proszek w plynie a do butelki byl przyczepiony wlasnie taki pojemnik.
jak nie znajdziesz to ci przysle ;)
widze, ze typowe pogawedki zonek ...dziwnie jakos tak. Ja bym chciala jeszcze jedno wesele zorganizowac, moze sie uda siostrze zrobic wesele. dla niej to nie szalenstwo, bo sa po cywilnym, dla mnie zacznie sie zabawa - zaproszenia, umowy itd.
ale z drugiej strony to nie to samo co swoje...
pojemnik na proszek - popatrz dobrze w sklpepach - ja kupilam proszek w plynie a do butelki byl przyczepiony wlasnie taki pojemnik.
jak nie znajdziesz to ci przysle ;)
maxaga trzymam Cię za słowo :) takie pojemniki wiem, że są dokładane do żeli do prania, a ja potrzebuję go by wyprać sweterki, delikatne rzeczy, a taki żel to się do tego raczej nie nadaje... chyba że się nie znam;)
A i witam wszystkie wrześniówki z uśmiechem i zapaleniem pęcherza, które osiągnęło dziś apogeum :/
A i witam wszystkie wrześniówki z uśmiechem i zapaleniem pęcherza, które osiągnęło dziś apogeum :/
Mysiorka ja jestem ekspertka od pecherza:) z lekow ktore sa bez recepty to pomoze Ci urinal lub cos takiego jak fenjal - on jest z konika morskiego, lekko zabarwia mocz na niebiesko ale pomaga;))
wiadomo ze najszybciej by pomogl najstarszy na swiecie furosemid ale on jest na recepte, jakbys blizej mieszkala lub pracowala to bym Ci dala bo mam;)
musisz duzo pic plynow zeby duzo siusiac - wiem ze jest dyskomfort ale wtedy sie przefiltruje wszystko ladnie, no i oczywiscie co? CIEPLE MAJTY!
wiadomo ze najszybciej by pomogl najstarszy na swiecie furosemid ale on jest na recepte, jakbys blizej mieszkala lub pracowala to bym Ci dala bo mam;)
musisz duzo pic plynow zeby duzo siusiac - wiem ze jest dyskomfort ale wtedy sie przefiltruje wszystko ladnie, no i oczywiscie co? CIEPLE MAJTY!
Wzięłam właśnie o 8 Urosall i czuję już ulgę- piję też bardzo gęsty sok z żurawiny i wzięłam Urinal. Ja miałam bardzo często problemy z nerkami, różnymi bakteriami, więc musiałam uderzyć czymś mocnym od razu aby się nie rozwinęło. A jeśli chodzi o ciepłe majty, to zawsze takie mam plus rajstopki:P Nie cierpię stringów:P
Tripgirl ja też miałam zapelenie nerek- gdzieś przez kilka miesięcy i wzięłam z rzędu 6 opakowań antybiotyków a pomogła mi na sam koniec żurawina :] Byłam wyjałowiona, chora, hospitalizowana :/ Lekarze są do bani- pchają antybiotyki, bo skoro bolą nerki to szkoda kasy na posiew. Dopiero pomógł mi urolog dr Szcześniak- wyleczył mnie urinalem.
no wiec na przystawke wezme sobie zupke krem z pomidorow:) potem na glowne z pieczonymi ziemniakami i warzywkami zawijanca - kurczak ze szpinakiem i szparagami, na deser wezme gruwszke na cieplo polana czekolada:) a w tak zwanym miedzy czasie w ramach drinkow bede pila margarite truskawke, ktora jest wprost pyszna :D
oo, na 7 stronie dzis watek znalazlam.
No ale wiadomo weekend rodzinnie sie teraz spedza ;)
pochwale sie, ze wczoraj odebralam film!
Jest po prstu super, 25 minut migawek zrobione w stylu reporterskim. Jestesmy zadowoleni, bo mam gwarancje ze nikt nie bedzie przewijal filmu do przodu, bo po co komu nudy w kosciele, albo godzine patrzenia na tance.
fajowo ;)
No ale wiadomo weekend rodzinnie sie teraz spedza ;)
pochwale sie, ze wczoraj odebralam film!
Jest po prstu super, 25 minut migawek zrobione w stylu reporterskim. Jestesmy zadowoleni, bo mam gwarancje ze nikt nie bedzie przewijal filmu do przodu, bo po co komu nudy w kosciele, albo godzine patrzenia na tance.
fajowo ;)
Widać, że wrześniówki miały udany długi weekend ;) Taka tu cisza była jak nigdy :) No i też na 7 stronie dopiero znalazłam wątek :)
My w poniedziałek wieczorem odebraliśmy fotki - sa boskie! Ponad 2 tyś. zdjęć! Ale najbardziej podoba mi się plener :) Zazwyczaj jestem bardzo samokrytyczna, ale w tym wypadku jest po prostu idealnie! :)
My w poniedziałek wieczorem odebraliśmy fotki - sa boskie! Ponad 2 tyś. zdjęć! Ale najbardziej podoba mi się plener :) Zazwyczaj jestem bardzo samokrytyczna, ale w tym wypadku jest po prostu idealnie! :)
ogolne dzien dobry:)
spokojnie Salambo - nie jestes sama, ja tez sie codziennie podpieram nosem tak mi sie spac chce:))
u nas w sumie wszystko po staremu, troszke mnie dobila informacja ze na zdjecia musimy jeszcze poczekac 2-3 tygodnie:( wiem ze to i tak nie jest az tak dlugo ale myslalam ze moze juz w przyszlym tygodniu beda i sie troche rozczarowalam:)
poza tym chce zebysmy juz za nie zaplacili bo potem moge niemiec z czego :D
spokojnie Salambo - nie jestes sama, ja tez sie codziennie podpieram nosem tak mi sie spac chce:))
u nas w sumie wszystko po staremu, troszke mnie dobila informacja ze na zdjecia musimy jeszcze poczekac 2-3 tygodnie:( wiem ze to i tak nie jest az tak dlugo ale myslalam ze moze juz w przyszlym tygodniu beda i sie troche rozczarowalam:)
poza tym chce zebysmy juz za nie zaplacili bo potem moge niemiec z czego :D
ja zamarzam w pracy, cos sie stalo z ogrzewaniem i strasznie zimno dzis u nas:) zapracowana wcale nie jestem wyjatkowo, ale tak nic nikt nie pisze na forum to mi sie samej z soba gadac nie chce:)
wlasnie sobie przypomnialam ze nie wyrobilam zadnych swoich nowych dokumentow, ani dowodu, ani paszportu, nie zglosilam do urzedu skarbowego nic:) ja jestem chyba jakas nienormalna...;)
wlasnie sobie przypomnialam ze nie wyrobilam zadnych swoich nowych dokumentow, ani dowodu, ani paszportu, nie zglosilam do urzedu skarbowego nic:) ja jestem chyba jakas nienormalna...;)
U mnie w pracy gorąco :) Ale tutaj zawsze tak jest, bo pacjenci przecież marznąć nie mogą ;)
A z dokumentów to dopiero niedawno złożyłam wniosek o nowy dowód, do odebrania 5.12.08 :) Jak będę miała dowód to załatwię prawko i inne sprawy typu zmiana danych w banku itp. Ale strasznie mi się nie chce, za dużo tej papierologii ;P
A z dokumentów to dopiero niedawno złożyłam wniosek o nowy dowód, do odebrania 5.12.08 :) Jak będę miała dowód to załatwię prawko i inne sprawy typu zmiana danych w banku itp. Ale strasznie mi się nie chce, za dużo tej papierologii ;P
u mnie to chodzi tez o to ze na sama mysl ze mam isc do fotografa zrobic zdjecia do tych wszystkich dokumentow to mnie to jakos spowalnia:)
sunny a ze zmiana pracy to nie jest tak latwo w sensie dojrzewania do tej decyzji, bo jesli jest fajna atmosfera to ejst bardzo ciezko;)
ale fakt ze kiedys tez pracowalam w sopocie i zeby dojechac z mojego poprzedniego domu na cisowej rano do sopotu na 7:30 to musialam wstawiac 5:20, tobyly straszne czasy;) ale konczylam o 15:30 i bylam w stanie jeszcze cokolwiek zalatwic a nie tak jak teraz o 17ej to moge juz sobie pogwizdac w sumie;)
sunny a ze zmiana pracy to nie jest tak latwo w sensie dojrzewania do tej decyzji, bo jesli jest fajna atmosfera to ejst bardzo ciezko;)
ale fakt ze kiedys tez pracowalam w sopocie i zeby dojechac z mojego poprzedniego domu na cisowej rano do sopotu na 7:30 to musialam wstawiac 5:20, tobyly straszne czasy;) ale konczylam o 15:30 i bylam w stanie jeszcze cokolwiek zalatwic a nie tak jak teraz o 17ej to moge juz sobie pogwizdac w sumie;)
tripgirl - u mnie było identycznie. Dawno temu załatwiłabym te wszystkie dokumenty, gdyby nie to, że musiałam do nich zrobić fotki :D W końcu mąż mnie wyciągnął i nie było wyjścia ;) Ale dobrze, że mam to z głowy :)
A co do pracy to rozumiem, że atmosfera jest bardzo ważna. Ja już dawno mogłabym zmienić pracę na lepiej płatną, ale tu jest mi tak wygodnie, że jakoś nie mogę się zdecydować z własnej woli tego zostawić :) Zaczynam o 7, kończę o ok. 14:20. Jak chcę się zwolnić to nie ma problemu, nawet jeśli jest to kilka razy w tygodniu po kilka godzin... i nic nie muszę odpracowywać. Stresu prawie żadnego, atmosfera koleżeńska nawet z kierowniczką... żyć nie umierać :)
A co do pracy to rozumiem, że atmosfera jest bardzo ważna. Ja już dawno mogłabym zmienić pracę na lepiej płatną, ale tu jest mi tak wygodnie, że jakoś nie mogę się zdecydować z własnej woli tego zostawić :) Zaczynam o 7, kończę o ok. 14:20. Jak chcę się zwolnić to nie ma problemu, nawet jeśli jest to kilka razy w tygodniu po kilka godzin... i nic nie muszę odpracowywać. Stresu prawie żadnego, atmosfera koleżeńska nawet z kierowniczką... żyć nie umierać :)
wiecie dojazdy nie są najgorsze-bo wsiadam w kolejkę i jadę te 45minut- jak mam miejsce siedzące i książkę to jest fajnie, ale jak przyjedzie taka stara kolejka, co 6 miejsc siedzących na przedział, to masakra :/ zawsze jest polowanie na miejsce i walka :P
ja w pracy mam ogólnie ciepło, ale siedzę przy drzwiach wejściowych i ciągle mi zimno, dlatego grzeje sobie takim nawiewem dodatkowo i wtedy się robi aż za ciepło:P skomplikowane to :P
oglądał ktoś wczoraj Gotowe na wszystko? Bo ja zasnęłam i przegapiłam:]
ja w pracy mam ogólnie ciepło, ale siedzę przy drzwiach wejściowych i ciągle mi zimno, dlatego grzeje sobie takim nawiewem dodatkowo i wtedy się robi aż za ciepło:P skomplikowane to :P
oglądał ktoś wczoraj Gotowe na wszystko? Bo ja zasnęłam i przegapiłam:]
sunny świetne zdjęcia :)
my niestety nie mieliśmy takiej pięknej pogody na plener :(
chyba mogę się już pochwalić bo rzecz już w toku, dostałam mały awansik i przenoszę się do innego oddziału naszej firmy :))
to wiąże się ze zwiększeniem obowiązków służbowych a co za tym idzie pewnie ze spadkiem mojej aktywności na forum w ciągu dnia, ale nie martwcie się nie zamierzam was opuszczać ;)
my niestety nie mieliśmy takiej pięknej pogody na plener :(
chyba mogę się już pochwalić bo rzecz już w toku, dostałam mały awansik i przenoszę się do innego oddziału naszej firmy :))
to wiąże się ze zwiększeniem obowiązków służbowych a co za tym idzie pewnie ze spadkiem mojej aktywności na forum w ciągu dnia, ale nie martwcie się nie zamierzam was opuszczać ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Mysiorka bo Ty jestes taka obowiazkowa dziewczyna ;)
ja nie ogladalam bo po 1 wogole tego nie ogladam :D po 2 bylismy w ikei ;)
ja jestem uzalezniona od stacji comedy central :))
aaa ale za to moge na pewno oplecic najnowszego bonda, bo bylismy na premierze i polecam goraco, bardzo dobry jest:)
nie polecam tajne przez poufne z bradem pittem i clooneyem, szkoda kasy na bilet:)
ja nie ogladalam bo po 1 wogole tego nie ogladam :D po 2 bylismy w ikei ;)
ja jestem uzalezniona od stacji comedy central :))
aaa ale za to moge na pewno oplecic najnowszego bonda, bo bylismy na premierze i polecam goraco, bardzo dobry jest:)
nie polecam tajne przez poufne z bradem pittem i clooneyem, szkoda kasy na bilet:)
też byłam na Bondzie i też mi się podobał:) ogólnie ten nowy Bond jest zupełnie inny niż te serie z Brosmanem- też mi się podobały, ale teraz Bond ma ludzką twarz i też go czasem coś za boli:)
A podobała się piosenka wprowadzająca? Mi bardzo:)
co do comedy central to też byłam uzależniona jak jeszcze mieszkałam z rodzicami,a teraz nie mam tego:(
A podobała się piosenka wprowadzająca? Mi bardzo:)
co do comedy central to też byłam uzależniona jak jeszcze mieszkałam z rodzicami,a teraz nie mam tego:(
ja jestem zachwycona rola tego daniela craiga, uwazam ze jest rewelacyjny, wreszcie bond jest ludzki cierpiacy a nie taki alfons lowelas:) o wiele bardziej trafia do mnie klimat tych dwoch ostatnich bondow niz poprzednich:)
a glowna piosenka z alicia keys i jackiem whitem jest super:)
ale podoba mi sie rowniez taki kawalek, ktory byl juz w tym poprzednim bondzie i w tym rowniez sie pojawia taka wersja instrumentalna:) bardzo bym chciala miec z tego muzyke ale nie mam neta w domu a w pracy nie wolno mi instalowac programow do sciagania...chcialabym sobie ustawic ta melodie jako dzwonek :P
ja mam teraz comedy central bo sprawilismy sobie ntv:) i teraz mamy jakies 600 programow :D pomijam fakt zeogladamy moze z 5 ale za to mamy cos takiego jak videoteka:) mzoemy sobie ogladac filmy dostepne tam i seriale i dodatkowo zamawiac najnowsze jakies, ktore niedawno byly w kinie tylko ze za te ostatnie to sie juz placi :)
a glowna piosenka z alicia keys i jackiem whitem jest super:)
ale podoba mi sie rowniez taki kawalek, ktory byl juz w tym poprzednim bondzie i w tym rowniez sie pojawia taka wersja instrumentalna:) bardzo bym chciala miec z tego muzyke ale nie mam neta w domu a w pracy nie wolno mi instalowac programow do sciagania...chcialabym sobie ustawic ta melodie jako dzwonek :P
ja mam teraz comedy central bo sprawilismy sobie ntv:) i teraz mamy jakies 600 programow :D pomijam fakt zeogladamy moze z 5 ale za to mamy cos takiego jak videoteka:) mzoemy sobie ogladac filmy dostepne tam i seriale i dodatkowo zamawiac najnowsze jakies, ktore niedawno byly w kinie tylko ze za te ostatnie to sie juz placi :)
Salambo - GRATULACJE!! :) Tylko nam stąd nie uciekaj ;)
Ja kiedyś oglądałam mnóstwo seriali, ale teraz to już jakoś czasu szkoda na oglądanie TV :)
Jejuś... ja już się nie mogę doczekać wiosny, a wy? :D
A macie już jakieś pomysły na prezenty dla mężów na święta? ;> Ja już od jakiegoś czasu myślę co kupić mojemu... zazwyczaj było to coś ze sprzętu... ale teraz to już prawie wszystko mamy, więc muszę wymyślić coś innego ;)
Ja kiedyś oglądałam mnóstwo seriali, ale teraz to już jakoś czasu szkoda na oglądanie TV :)
Jejuś... ja już się nie mogę doczekać wiosny, a wy? :D
A macie już jakieś pomysły na prezenty dla mężów na święta? ;> Ja już od jakiegoś czasu myślę co kupić mojemu... zazwyczaj było to coś ze sprzętu... ale teraz to już prawie wszystko mamy, więc muszę wymyślić coś innego ;)
oczywiscie jestem slepa i nie zauwazylam wypowiedzi Salambo ani sunny.... :? tak wiec Salambo moje gratulacje, ze Cie pracodawca docenil:)
sunny- nie mam zielonego pojecia co mu kupic pod choinke:)problem jeszcze polega na tym ze 5 grudnia ma urodziny a 6ego imieniny ;)) mysle ze na imieniny dam mu perfumy lacoste, ktore mu sie bardzo podobaja - tylko musze kaske uciulac:)) a na urodziny to mu zorgaizuje jakies male rpzyjecie, wraca jego przyjaciel z morza, wiec moze uda mi sie zaranzowac jego odqwiedziny u nas w tym czasie:) i mam zamiar mu zalatwic tort ze zdjeciem, musze poprosic tesciowa o jakies smieszne zdjecie w pieluszce itp :D
ale co z prezentem swiatecznym - NIE MAM POJECIA :)
sunny- nie mam zielonego pojecia co mu kupic pod choinke:)problem jeszcze polega na tym ze 5 grudnia ma urodziny a 6ego imieniny ;)) mysle ze na imieniny dam mu perfumy lacoste, ktore mu sie bardzo podobaja - tylko musze kaske uciulac:)) a na urodziny to mu zorgaizuje jakies male rpzyjecie, wraca jego przyjaciel z morza, wiec moze uda mi sie zaranzowac jego odqwiedziny u nas w tym czasie:) i mam zamiar mu zalatwic tort ze zdjeciem, musze poprosic tesciowa o jakies smieszne zdjecie w pieluszce itp :D
ale co z prezentem swiatecznym - NIE MAM POJECIA :)
prezenty to dla mnie zawsze ciemna magia :)
mój twierdzi że ja zawsze go wyczuję i trafiam od razu w sedno, ale nawet nie wie ile ja się muszę nagłówkować :)
na imieniny prezent już mam, kupiłam mu zaplniczkę zippo, a na gwiazdkę chyba kupię mu golarkę
mój twierdzi że ja zawsze go wyczuję i trafiam od razu w sedno, ale nawet nie wie ile ja się muszę nagłówkować :)
na imieniny prezent już mam, kupiłam mu zaplniczkę zippo, a na gwiazdkę chyba kupię mu golarkę
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
co to jest p3?:]
Ja myślałam o jakimś fajnym zegarku, poduszce z moim zdjęciem;), golarce extra, krawacie z koszulą, torbie sportowej na ramie na co dzień, fajnej kurtce takiej w góry, sokowirówce (tak, tak, sokowirówka- on marzy o świeżych soczkach i shake'ach;), pianka do nurkowania (na to bym musiała trochę zbierać:P), strój na rower, suplement diety dla sportowców takie opak parę kilo, aparat fotograficzny, zestaw filmów ze schwarzennegerem lub innym super bohaterem :P mogłabym tak długo wymieniać :P może którąś zainspiruje:)
Ja myślałam o jakimś fajnym zegarku, poduszce z moim zdjęciem;), golarce extra, krawacie z koszulą, torbie sportowej na ramie na co dzień, fajnej kurtce takiej w góry, sokowirówce (tak, tak, sokowirówka- on marzy o świeżych soczkach i shake'ach;), pianka do nurkowania (na to bym musiała trochę zbierać:P), strój na rower, suplement diety dla sportowców takie opak parę kilo, aparat fotograficzny, zestaw filmów ze schwarzennegerem lub innym super bohaterem :P mogłabym tak długo wymieniać :P może którąś zainspiruje:)
ps3 to playstation 3;)w sumie ten zegarek to jest dobry pomysl tylko ze moj malzonek nosi zawsze bardzo drogie zegarki, ktore sobie zazwyczaj kupuje za granica i chyba musialabym pojsc pod latarnie zeby taka kwote skombinowac do grudnia :P golarke ma, krawatow nie nosi, ksozule ma ladne, torbe dostal jakis miesiac temu:) kurtke w sumie ale to musielibysmy pojsc razem a ja bym chciala zeby to byla niespodzianka:)aparat ma bardzo dobry w telefonie a taki cyfrowy to juz tez jest:) jedyne co to jakies gry na ta ps3 ale to takie jakies nie wydaje mi sie swiateczne:)aa poza tym w zeszlym roku dalam mu gre o :)
musze wysilic mozg, potem tu wstawie moje przemyslenia i to wspolnie skomentujemy :D
musze wysilic mozg, potem tu wstawie moje przemyslenia i to wspolnie skomentujemy :D
ja pewnie bym kupiła coś takiego przydatnego, ale i fajnego i do tego jakiś gadżet w stylu koszulki albo poduszki z moim zdjęciem ;) koszulkę z wyznaniem mi miłości już ma- kiedyś pokazywałam na forum- więc albo zamówię kubek albo poduszkę z fotką:)
Napisz jakie ma Twój mężuś upodobania, to coś wymyślimy:)
Ja się zastanawiam też nad karnetem na jakiś super masaż, bo go plecki bolą ostatnio.
Napisz jakie ma Twój mężuś upodobania, to coś wymyślimy:)
Ja się zastanawiam też nad karnetem na jakiś super masaż, bo go plecki bolą ostatnio.
tiaaa jasne uklada...;)
mi sie tez marzy taki, w jakims spa, takie rozpieszczanie ahhh :)
a co do upodoban mojego meza no to interesuje sie morzem, o kurde i wlasnie mnie olsnilo! wiem co moglbym chciec! wczoraj w ikei bylismy na dziale obrazow i tam byla taka ogromna wielka prawie na cala sciane mapa plocienna swiata i mowil ze chcialby miec taka zawieszona w sypilani zeby sobie mogl zaznaczac gdzie juz byl :D i fakt ze jest bardzo ladna i w sumie nawet by nam pasowala:) tylko ze nie bylo jej wczoraj a tak w sumie to nie wiem jakbym miala sie udac do ikei w tajemnicy przed nim i to zakupic :)
no wiec wracam do tematu, moj maz interesuje sie morzem z racji swojego zawodu:) interesuje sie grami i gotowaniem,marzy o swojej lodce lub ewentualnie zaglowce:)interesuje sie oczywiscie samochodami jak to facet:)
to sa te najwazniejsze rzeczy, ktore mi przyszly na mysl:)
mi sie tez marzy taki, w jakims spa, takie rozpieszczanie ahhh :)
a co do upodoban mojego meza no to interesuje sie morzem, o kurde i wlasnie mnie olsnilo! wiem co moglbym chciec! wczoraj w ikei bylismy na dziale obrazow i tam byla taka ogromna wielka prawie na cala sciane mapa plocienna swiata i mowil ze chcialby miec taka zawieszona w sypilani zeby sobie mogl zaznaczac gdzie juz byl :D i fakt ze jest bardzo ladna i w sumie nawet by nam pasowala:) tylko ze nie bylo jej wczoraj a tak w sumie to nie wiem jakbym miala sie udac do ikei w tajemnicy przed nim i to zakupic :)
no wiec wracam do tematu, moj maz interesuje sie morzem z racji swojego zawodu:) interesuje sie grami i gotowaniem,marzy o swojej lodce lub ewentualnie zaglowce:)interesuje sie oczywiscie samochodami jak to facet:)
to sa te najwazniejsze rzeczy, ktore mi przyszly na mysl:)
Mój mąż też kocha morze i wszystko co z nim związane- najbardziej nurkowanie. Jak przypadkiem trafi na jakimś discovery program o nurkowaniu, to koniec, oglądamy jak panowie bili rekordy schodząc pod wodę itd... :] Mu się najbardziej marzy ta pianka do nurkowania, ale to wydatek przynajmniej 500zł.
Skoro często wypływa to bym mu sprawiła poduszkę ze zdjęciem, żeby się mógł do Ciebie przytulać jak śpi:)
Skoro często wypływa to bym mu sprawiła poduszkę ze zdjęciem, żeby się mógł do Ciebie przytulać jak śpi:)
ja to mam inny problem z prezentami - mój Mąż zawsze wie dokładnie, co che dostać i ja mam to tylko kupić - nie lubi i nie chce niespodzianek. ja zawsze jakąś tam od siebie dorzucę, ale on mi już tak wyczerpuje budżet swoją listą (na której na ogół jest zestaw płyt i książek), że już niewiele kasy zostaje na niespodzianki...
w zeszłym roku do jego zestawu dorzuciłam od siebie skórzany kubek i tacę do gry w kości z Piatnika - niby się ucieszył, ale parę miesięcy potem powiedział mi (świnia;)) że miał inny kubek upatrzony - ja wybrałam z ciemnej skóry, on wolał z jasnej (mi się ta jasna ze świńską kojarzy;))
no i tak to jest, on sobie sam prezenty wybiera i nie lubi niespodzianek. a ja lubię je robić... :(
w zeszłym roku do jego zestawu dorzuciłam od siebie skórzany kubek i tacę do gry w kości z Piatnika - niby się ucieszył, ale parę miesięcy potem powiedział mi (świnia;)) że miał inny kubek upatrzony - ja wybrałam z ciemnej skóry, on wolał z jasnej (mi się ta jasna ze świńską kojarzy;))
no i tak to jest, on sobie sam prezenty wybiera i nie lubi niespodzianek. a ja lubię je robić... :(
Salambo gratuluje awansu :)
moj mąż równiez zawsze wybrzydza jeśli chodzi o prezenty... teraz jak kupiłam mu pada bo xboksa to sie zapytał czy nie bylo czarnych ( ja kupiłam oczywiscie biały... )
dziewczyny a powiedzcie mico trzeba załatwic w skarbówce?? musze ich poinformowac ozmianie nazwiska, zamieszkania?? jakie papaiery musz wypełnic ?
moj mąż równiez zawsze wybrzydza jeśli chodzi o prezenty... teraz jak kupiłam mu pada bo xboksa to sie zapytał czy nie bylo czarnych ( ja kupiłam oczywiscie biały... )
dziewczyny a powiedzcie mico trzeba załatwic w skarbówce?? musze ich poinformowac ozmianie nazwiska, zamieszkania?? jakie papaiery musz wypełnic ?
Nikita trzeba wysłać odpowiedni PIT do nich, na stronie ministerstwa finansów w dziale podatki jest do ściągnięcia- w nawiasie pisze, że do zmiany danych...
Dziewczyny jeśli się przeprowadziłyście i zmieniłyście nazwisko to nie zapomnijcie o wydrukowaniu nowej książeczki RUM z nowymi danymi, bo ze starymi mogą Was nie przyjąć do nowej przychodni... ja tak miałam, musiałam najpierw biegać po książeczkę, żeby podlegać pod nowy rejon NFZ
Dziewczyny jeśli się przeprowadziłyście i zmieniłyście nazwisko to nie zapomnijcie o wydrukowaniu nowej książeczki RUM z nowymi danymi, bo ze starymi mogą Was nie przyjąć do nowej przychodni... ja tak miałam, musiałam najpierw biegać po książeczkę, żeby podlegać pod nowy rejon NFZ
ogolnie dzien dobry , chociaz wcale dzis dla mnie nie jest :)
mam okres i jestem w iscie bojowym nastroju do tego stopnia, ze sie z moim M. rano poklocilam, nawet nie tyle poklocilam co po prostu bylam niedobra i naburmuszona podczas tego gdy on wokol mnie skakal usmiechal sie i robil mi sniadanie do pracy...:?
a w pracy chyba dzisiaj wszystkich pozabijam jak tak dalej pojdzie
mam okres i jestem w iscie bojowym nastroju do tego stopnia, ze sie z moim M. rano poklocilam, nawet nie tyle poklocilam co po prostu bylam niedobra i naburmuszona podczas tego gdy on wokol mnie skakal usmiechal sie i robil mi sniadanie do pracy...:?
a w pracy chyba dzisiaj wszystkich pozabijam jak tak dalej pojdzie
Tripgirl to hormony i tyle, trzeba Ci wybaczyć :)
Ja odkąd biorę tabletki jestem coraz bardziej do przeżycia podczas tych dni- chociaż jestem bardziej łzawa niż wcześniej... :]
A ja podczas przeprowadzki zgubiłam obiegówkę, a bez niej nie odbiorę dyplomu i teraz dzwonię i dzwonię do dziekanatu i nikt nie odbiera- najlepsze że czynny jest jedynie w środę do 16 i będę musiała się zwolnić kilka razy żeby to załatwić :/
Ja odkąd biorę tabletki jestem coraz bardziej do przeżycia podczas tych dni- chociaż jestem bardziej łzawa niż wcześniej... :]
A ja podczas przeprowadzki zgubiłam obiegówkę, a bez niej nie odbiorę dyplomu i teraz dzwonię i dzwonię do dziekanatu i nikt nie odbiera- najlepsze że czynny jest jedynie w środę do 16 i będę musiała się zwolnić kilka razy żeby to załatwić :/
Witam dziewczynki po weekendzie :)
Mysiorka współczuję obiegówki, nie zanotowałam gdzie studiowałaś, ale na UG skompletowanie obiegówki to niezły wysiłek. Ja odebrałam dyplom 4 lata po obronie , między innymi ze względu na brak kompletnej obiegówki ;)
A w piątek miałam zdawać na prawko, niestety nie dojechaliśmy, gdyż strzeliła nam chłodnica w samochodzie, a do miejsca egzaminowania zostało 200 km :(
Mysiorka współczuję obiegówki, nie zanotowałam gdzie studiowałaś, ale na UG skompletowanie obiegówki to niezły wysiłek. Ja odebrałam dyplom 4 lata po obronie , między innymi ze względu na brak kompletnej obiegówki ;)
A w piątek miałam zdawać na prawko, niestety nie dojechaliśmy, gdyż strzeliła nam chłodnica w samochodzie, a do miejsca egzaminowania zostało 200 km :(
Mysiorka ja swojego mgra tez jeszcze nie odebralam, a bronilam w lipcu;) i nie bede miaal keidy tam pojechac bo dziekanat w jelitkowie a czynny w tak bzdurnych godzinach ze musialabym sie albo zwolnic albo wziasc wolne....
a co do nastroju to wypilam super slodkie cappuccinko milki i przeprosilam sie z mezem na smsach i juz mi lepiej ;)
a co do nastroju to wypilam super slodkie cappuccinko milki i przeprosilam sie z mezem na smsach i juz mi lepiej ;)
mi ten dyplom nie był do szczęścia potrzebny. W pracy uznali taki świstek z dziekanatu, że jestem mgr i na tej podstawie dali mi 26 dni urlopu. Ale jak odchodziłam z firmy to wredne kadrowe uparły się, że nie mam dyplomu i nie należy mi się 26 dni i poobcinały mi rok wstecz urlop. Dopiero jak go przyniosłam, to powiedziały że za ten rok mam 26 dni, ale za zeszły nie, 2 lata wstecz już nie mogły mi obciąć urlopu i musiałam iść na zwolnienie, bo zamiast 10 dni, dostałam chyba 5. A już się ze wszystkimi pożegnałam, posprzątałam biurko, to one się dopiero obudziły, że jeszcze nie mogę odejść, masakra....
ja broniłam się w czerwcu Tripgirl, ale że legitka do października była aktualna, to chciałam na zniżce pojeździć;)
jak sobie myślę o tej obiegówce i ile kasy wydam na bilety, to wrrrr... muszę zdobyć pieczątki z miejsc, w których nigdy nie byłam nawet :/
Jakby nie mogli takich danych mieć w systemie i tylko sprawdzić czy wszystko gra :/
jak sobie myślę o tej obiegówce i ile kasy wydam na bilety, to wrrrr... muszę zdobyć pieczątki z miejsc, w których nigdy nie byłam nawet :/
Jakby nie mogli takich danych mieć w systemie i tylko sprawdzić czy wszystko gra :/
Mysiorka, a gdzie studiowałaś?
Ja swoją magisterkę obroniłam w marcu i dopiero mi teraz przypomniałyście, ze muszę dyplom odebrać :D
Ja-dwisia - a dlaczego po skończeniu studiów odrazu przyznali Ci 26 dni urlopu? W kodeksie pracy jest napisane, ze jak skończysz studia (magisterskie) to liczy Ci się 8 lat i musisz jeszcze 2 lata po skończeniu studiów przepracować. Jak pracowałaś w czasie studiów to nic to nie daje, bo się tego nie sumuje tylko się podaje co się bardziej opłaca... Także ja chociaż skończyłam w marcu studia, a pracuję już 3,5 roku to i tak dopiero za 1,5 roku będę miała 26 dni urlopu...
Czy może coś się zmieniło? Fajnie by było mieć już 26 dnia zamiast 20 :)
Ja swoją magisterkę obroniłam w marcu i dopiero mi teraz przypomniałyście, ze muszę dyplom odebrać :D
Ja-dwisia - a dlaczego po skończeniu studiów odrazu przyznali Ci 26 dni urlopu? W kodeksie pracy jest napisane, ze jak skończysz studia (magisterskie) to liczy Ci się 8 lat i musisz jeszcze 2 lata po skończeniu studiów przepracować. Jak pracowałaś w czasie studiów to nic to nie daje, bo się tego nie sumuje tylko się podaje co się bardziej opłaca... Także ja chociaż skończyłam w marcu studia, a pracuję już 3,5 roku to i tak dopiero za 1,5 roku będę miała 26 dni urlopu...
Czy może coś się zmieniło? Fajnie by było mieć już 26 dnia zamiast 20 :)
sunny1984: to o urlopie to chyba do mnie bylo? ;)
Ja już miałam przepracowane prawie 2 lata w innej firmie po skończeniu studiów. Poprzednia firma nie nalegała na pokazanie dyplomu, więc nie pokazywałam, z resztą nie miałam, bo leżał w dziekanacie :). W kolejnej firmie po przepracowaniu 3 miesięcy "stuknęło" mi 2 lata pracy po studiach i wtedy dostałam automatycznie 26 dni.
Ja już miałam przepracowane prawie 2 lata w innej firmie po skończeniu studiów. Poprzednia firma nie nalegała na pokazanie dyplomu, więc nie pokazywałam, z resztą nie miałam, bo leżał w dziekanacie :). W kolejnej firmie po przepracowaniu 3 miesięcy "stuknęło" mi 2 lata pracy po studiach i wtedy dostałam automatycznie 26 dni.
oj nie, nie jestes sama:) najwieksza bzdura bylo dla mnie to ze studiowalam zaocznie i nie bylam w stanie nic zalatwic w dziekanacie podczas zjazdow gdyz na wydziale go nie bylo tylko w jelitkowie a w weekendy byl zamnkiety:)
nie ma to jak dorbe rozplanowanie, brawo dla logistyki tego wydzialu- brak slow :))
nie ma to jak dorbe rozplanowanie, brawo dla logistyki tego wydzialu- brak slow :))
zmywarka to podstawa dla mnie- mimo że we dwoje jesteśmy, to po 1 nigdy nie wiadomo, co się może stać;) po 2 dużo gotuję i jakbym miała to zmywać, albo po gościach... nieeeeeee:P
Ja nie mam póki co firanki, ale rolety wystarczą na jakiś czas... moja kuchnia jest boska, tylko jeszcze troszkę na około zostało do wykończenia, domalować ściany, doczyścić, wstawić listwy przy ościeżnicy... no i w całym mieszkaniu przede wszystkim listwy i cholerna zwracana już 3 razy górna listwa nad drzwiami do łazienki... jest za krótka! nie wiem jak oni to robią, że kilka razy okazała się za krótka, przecież wymiary są stałe, standardowa.. kiepska firma:/ pech jak zawsze ;) no i nie mam firanek w salonie i zawalony balkon-składzik ;)
Ja nie mam póki co firanki, ale rolety wystarczą na jakiś czas... moja kuchnia jest boska, tylko jeszcze troszkę na około zostało do wykończenia, domalować ściany, doczyścić, wstawić listwy przy ościeżnicy... no i w całym mieszkaniu przede wszystkim listwy i cholerna zwracana już 3 razy górna listwa nad drzwiami do łazienki... jest za krótka! nie wiem jak oni to robią, że kilka razy okazała się za krótka, przecież wymiary są stałe, standardowa.. kiepska firma:/ pech jak zawsze ;) no i nie mam firanek w salonie i zawalony balkon-składzik ;)
mi w mieszkaniu jeszcze brakuje firanek w duzym pokoju bo nie mam tam karnisza;) i jeszcze drobne poprawki w duzym przy suficie tzreba pomalowac a jako ze to moje zadanie jest to jeszcze do tej pory nie zostalo zrobione:) w malym pokoju mielismy taki mega skladzik burdel ale w koncu w zeszlym tygodniu to ogarnelam i posprzatalam i pokoj jest zaskakujaco duzy :D
a najsmieszniejsze jest to ze nigdzie nie znalazlam ani aldowarki ani kabla do aparatu :P
a najsmieszniejsze jest to ze nigdzie nie znalazlam ani aldowarki ani kabla do aparatu :P
no mi właśnie mam nadzieje będzie pasował :)
podoba mi się, ze jest ciemny front i ta rączka taka ładnie wygięta. Właście sugerowałam się tylko ceną i wyglądem przy wyborze, no i musiał mieć zegar.
Dodatkowo jestem bardzo ciekawa opcji samoczyszczenia. Bo to się podobno nagrzewa do 500 st. i wszystko samo odpada, wystarczy potem pozamiatać :)
podoba mi się, ze jest ciemny front i ta rączka taka ładnie wygięta. Właście sugerowałam się tylko ceną i wyglądem przy wyborze, no i musiał mieć zegar.
Dodatkowo jestem bardzo ciekawa opcji samoczyszczenia. Bo to się podobno nagrzewa do 500 st. i wszystko samo odpada, wystarczy potem pozamiatać :)
Ja też jestem wielka fanką zmywarki :) Również jesteśmy tylko w dwójkę i zmywarkę zapuszczamy raz na 2-3 dni ;)
Mnie już te wszystkie tematy urządzania nie dotyczą... teraz to ew. jeszcze maleńkie zmiany wprowadzam od czasu do czasu... np. ostatnio kupiłam szablon z drzewkiem bonsai i namalowaliśmy to nad komodą w salonie - świetnie wygląda! Teraz się przymierzam do kupna takiego OGROMNEGO szablonu z jakimś drzewkiem i chcę to namalować w okolicach sofy - od podłogi między sofą a stołem ma iść pień, a korona ma być nad sofą... może widziałyście takie wzory na allegro - nazywa się drzewo na sawannie. Z tym, ze te na allegro to są naklejki, a ja szukam takiego szablonu... może któraś z was widziała?
No, a z kuchennych rzeczy to szukamy teraz ekspresu ciśnieniowego do kawy - któraś z was ma i może polecić jakiś?
A poza tym to chyba wszystko mamy :) Teściowie nawet stwierdzili, że nie wiedzą co nam kupić na święta, bo już przecież wszystko mamy :)
Mnie już te wszystkie tematy urządzania nie dotyczą... teraz to ew. jeszcze maleńkie zmiany wprowadzam od czasu do czasu... np. ostatnio kupiłam szablon z drzewkiem bonsai i namalowaliśmy to nad komodą w salonie - świetnie wygląda! Teraz się przymierzam do kupna takiego OGROMNEGO szablonu z jakimś drzewkiem i chcę to namalować w okolicach sofy - od podłogi między sofą a stołem ma iść pień, a korona ma być nad sofą... może widziałyście takie wzory na allegro - nazywa się drzewo na sawannie. Z tym, ze te na allegro to są naklejki, a ja szukam takiego szablonu... może któraś z was widziała?
No, a z kuchennych rzeczy to szukamy teraz ekspresu ciśnieniowego do kawy - któraś z was ma i może polecić jakiś?
A poza tym to chyba wszystko mamy :) Teściowie nawet stwierdzili, że nie wiedzą co nam kupić na święta, bo już przecież wszystko mamy :)
sunny to fajnie, że już macie skompletowane mieszkanko:) Tu znajdziesz może jakieś szablony: http://www.newmedia-art.pl/
http://www.twojewnetrze.com.pl/index.php
Też mam w planach jakieś drzewko, ale poczekam na meble, bo tak bezsensu;)
Tripgirl- ja karnisza dorobię się w przyszłym roku;) ale marzą mi się garnki- najlepiej tefal ingenio... bo mam tylko 2 takie stare i jeden malutki i mi to nie wystarcza :(
http://www.twojewnetrze.com.pl/index.php
Też mam w planach jakieś drzewko, ale poczekam na meble, bo tak bezsensu;)
Tripgirl- ja karnisza dorobię się w przyszłym roku;) ale marzą mi się garnki- najlepiej tefal ingenio... bo mam tylko 2 takie stare i jeden malutki i mi to nie wystarcza :(
Ja się zastanawiam nad kupnem jednego z tych:
http://www.allegro.pl/item476752957_bonsai_szablon_tylko_u_nas_px78_158x133_duzy.html
http://www.allegro.pl/item478885341_naklejki_tatuaze_scienne_drzewa_xxl_17_wzorow.html - z tych podoba mi się właśnie to drzewo na sawannie, ale to naklejka więc odpada :(
Na tych stronach co podałaś już kiedyś byłam, ale mają mały wybór (tego co mnie akurat interesuje) i są drogie... taki szablon XXL u nich to 160 zł.
A garnki Tefal Ingenio polecam jak najbardziej - dostaliśmy na ślub komplet garnków i 2 patelnie - są super i zajmują mało miejsca ;)
http://www.allegro.pl/item476752957_bonsai_szablon_tylko_u_nas_px78_158x133_duzy.html
http://www.allegro.pl/item478885341_naklejki_tatuaze_scienne_drzewa_xxl_17_wzorow.html - z tych podoba mi się właśnie to drzewo na sawannie, ale to naklejka więc odpada :(
Na tych stronach co podałaś już kiedyś byłam, ale mają mały wybór (tego co mnie akurat interesuje) i są drogie... taki szablon XXL u nich to 160 zł.
A garnki Tefal Ingenio polecam jak najbardziej - dostaliśmy na ślub komplet garnków i 2 patelnie - są super i zajmują mało miejsca ;)
Mysiorka - jak będziesz chciała już malować jakieś drzewko to daj znać ;) My już mamy taki szablon "Bonsai nr 2" z tej strony http://www.dekorujemydom.pl/www/index.php?option=com_content&task=view&id=142&Itemid=43 one są wielokrotnego użytku, więc możemy się dogadać jakby wam się spodobał :) Na ścianie wygląda super ;) No i chyba zdecydujemy się na to duże drzewko bonsai :) A te szablony po spłukaniu wodą są jak nowe, szkoda że nie można ich tylko wypożyczać :)
A jakbyś chciała jakiś inny z tych szablonów to daj znać, bo mój mąż pracuje w sklepie gdzie je sprzedają i ma je ze zniżką 10 zł. taniej niż w tym sklepie i-netowym i zwykłych sklepach (np. w OBI i Leroy Merlin też je możesz dostać) :)
A jakbyś chciała jakiś inny z tych szablonów to daj znać, bo mój mąż pracuje w sklepie gdzie je sprzedają i ma je ze zniżką 10 zł. taniej niż w tym sklepie i-netowym i zwykłych sklepach (np. w OBI i Leroy Merlin też je możesz dostać) :)
przywieźli!!
piekarnik boski! trochę za elegancki do wybranych mebli, ale trudno, wcześniej na żywo go nie widziałam, ten uchwyt.... mmmmmm.... az szkoda używać go do pieczenia, mąż stwierdził, ze skoro taki piękny to postawimy w dużym pokoju ;)
Okap trochę toporny, ale za tą cenę trudno się dziwić, ze byłby inny. Jest brązowy będzie pasował do mebli
piekarnik boski! trochę za elegancki do wybranych mebli, ale trudno, wcześniej na żywo go nie widziałam, ten uchwyt.... mmmmmm.... az szkoda używać go do pieczenia, mąż stwierdził, ze skoro taki piękny to postawimy w dużym pokoju ;)
Okap trochę toporny, ale za tą cenę trudno się dziwić, ze byłby inny. Jest brązowy będzie pasował do mebli
hej Dziewczyny :)
ja też jestem fanką zmywarki, na nas dwoje co 2 dni średnio chodzi.
nasz remont wreszcie dobiega końca, przedpokój już skończony, piękna szafa w nim stoi, wreszcie nie mamy takiej ciasnoty w jedynej do tej pory szafie w sypialni, no i wreszcie są wieszaki na kurtki! :)
teraz została tylko jedna "regałowa" ściana w salonie do skończenia, rolety w oknach w salonie i wykładzina do przedpokoju - już kupiliśmy, jeszcze trzeba połozyć. mialiśmy w planie kupić tańszą do przedpokoju, ale jak pojechaliśmy do sklepu to oczywiście zakochałam się w kolorze jednej z droższych i na tej się skończyło ;)
ja też jestem fanką zmywarki, na nas dwoje co 2 dni średnio chodzi.
nasz remont wreszcie dobiega końca, przedpokój już skończony, piękna szafa w nim stoi, wreszcie nie mamy takiej ciasnoty w jedynej do tej pory szafie w sypialni, no i wreszcie są wieszaki na kurtki! :)
teraz została tylko jedna "regałowa" ściana w salonie do skończenia, rolety w oknach w salonie i wykładzina do przedpokoju - już kupiliśmy, jeszcze trzeba połozyć. mialiśmy w planie kupić tańszą do przedpokoju, ale jak pojechaliśmy do sklepu to oczywiście zakochałam się w kolorze jednej z droższych i na tej się skończyło ;)
jesli chodzi o szybkosc grzania to zdecydowanie nie polecam naszego Mastercooka - batrdzo wolniutko mu to idzie :/
a tak nawiazujac do watku sunny z sukienka to to zdjecie pierwsze bodajze gdzie widac ta czesc pokoju z oknem i kanapa jest super, widac ladne wyposazenie pokoju i jest taki sunny-efekt ;)
a tak nawiazujac do watku sunny z sukienka to to zdjecie pierwsze bodajze gdzie widac ta czesc pokoju z oknem i kanapa jest super, widac ladne wyposazenie pokoju i jest taki sunny-efekt ;)
Meble w salonie mamy z szynaki :) www.szynaka.pl - kiedyś Ci Mysiorka pokazywałam tą stronę jak szukałaś stołu - my mamy od nich i spisuje się świetnie ;) A kuchnia taka sobie, bo w sumie wszusyko dostaliśmy od szwagierki, która zmieniała swoją kuchnię, więc nie wybrzydzaliśmy i braliśmy co nam dała (czyli wszystko) włącznie z kuchenką, lodówką i zmywarką :) A kiedyś jak nas będzie stać to zmienimy sobie tą kuchnię, ale narazie się nieźle spisuje ;)
my właśnie oglądaliśmy wczoraj przed ostatni odcinek- ale akcja była:) wiesz Sunny i tak masz lepiej, bo ja wstaję i wychodzę jak ciemno i wracam jak ciemno :] najgorsze, że nie ma tam żadnych świateł, lamp i jest dość niebezpiecznie- ale zawsze kilka osób idzie, przynajmniej z tej kolejki co zwykle wracam, bo z późniejszych to różnie;)
U mnie nie jest źle, bo teraz jak mój mąż ma do pracy 2 minuty spacerkiem to ja mogę jeździć samochodem ;) Najlepsze w tym jest to, ze w domku jestem już o 14:30 (a teoretycznie o 14:35 kończę pracę) :D Ale to, że jest tak ciemno strasznie męczy i już się nie mogę doczekać wiosny, żeby znowu się zaczęło rano jasno robić :)
Ja też uwielbiam gotować :) Ale najbardziej to lubię piec różne słodkości :) Ciasta, ciasteczka, rogaliki... a teściowie jak wiedzą, ze coś robię to przychodzą jeszcze na ciepłe ;) Ostatnio zrobiłam 3 makowce - wszystko zeszło tego samego dnia :)
Dzisiaj na obiadek zrobię chyba cannelloni, bo mój mąż uwielbia, a mi zostało mięsko mielone z sosem bo wczoraj robiłam spagetti po bolońsku :)
Dzisiaj na obiadek zrobię chyba cannelloni, bo mój mąż uwielbia, a mi zostało mięsko mielone z sosem bo wczoraj robiłam spagetti po bolońsku :)
ja w ciastach dopiero się szkolę- chociaż 2 ostatnie mi całkiem dobrze poszły:) ostatnio robiłam lazanię, ale zapomniałam zalać makaron zimną wodą i posklejał mi się strasznie :(
a masz jakiś fajny przepis na ciasto francuskie? Chciałam zrobić rogaliki z czekoladą... ale może masz coś lepszego w zanadrzu?:)
a masz jakiś fajny przepis na ciasto francuskie? Chciałam zrobić rogaliki z czekoladą... ale może masz coś lepszego w zanadrzu?:)
Ja rogaliki zawsze robię z ciasta drożdżowego - wychodzą takie puszyste i mięciutkie. Najbardziej szaleje za nimi mój teść :) I robię je z twarogiem, z czekoladą, owocami...a ostatnio zrobiłam też z masą która mi została z tych makowców - też było super ;) jak chcesz to napisze Ci przepis ;) A na ciasto francuskie mam przepis, ale jest bardzo czasochłonne...
oj ciasto francuskie to kupę rzeczy można robić, przede wszystkim nadziewać na słodko dżemem, twarożkiem, owocami...
ale ja z francuza robię greckie rożki ze szpinakiem i feta, my to uwielbiamy
przepis:
500 g mrożonego szpinaku
200 g sera feta
2 ząbki czosnku
sok z połowy cytryny
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
Szpinak rozmrozić i dusić przez ok. 15 minut bez przykrycia. Dodać sok z cytryny, sól, pieprz i gałkę. Wymieszać z rozgniecionym widelcem serem feta. Dokładnie wymieszać.
Z płatów ciasta wycinać kwadraty o boku ok. 5 cm. Na środek każdego z nich nakładać łyżeczkę nadzienia. Składać w trójkąty, dokładnie zlepiając rogi, a boki lekko, dekoracyjnie ponacinać. Piec ok. 15 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.
na zimno i na ciepło są pyszne, to jest porcja farszu na 2 ciasta, ale jak zostaje to można bez problemu zamrozić, ja czasem robię naleśniki z tym farszem :)
ale ja z francuza robię greckie rożki ze szpinakiem i feta, my to uwielbiamy
przepis:
500 g mrożonego szpinaku
200 g sera feta
2 ząbki czosnku
sok z połowy cytryny
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
Szpinak rozmrozić i dusić przez ok. 15 minut bez przykrycia. Dodać sok z cytryny, sól, pieprz i gałkę. Wymieszać z rozgniecionym widelcem serem feta. Dokładnie wymieszać.
Z płatów ciasta wycinać kwadraty o boku ok. 5 cm. Na środek każdego z nich nakładać łyżeczkę nadzienia. Składać w trójkąty, dokładnie zlepiając rogi, a boki lekko, dekoracyjnie ponacinać. Piec ok. 15 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.
na zimno i na ciepło są pyszne, to jest porcja farszu na 2 ciasta, ale jak zostaje to można bez problemu zamrozić, ja czasem robię naleśniki z tym farszem :)
Przepis na te rogaliki drożdżowe:
ciasto:
4-5 łyżek cukru
4 szklanki mąki
1/3 szklanki mleka
0,5 drożdży
szczypta soli
2 jajka
0,5 szklanki oleju
Do miski wsypujemy mąkę robimy "gniazdko" wlewamy do niego letnie mleko, kruszymy drożdże, szczyptę soli i cukier...
ciasto zostawiamy w ciepłym miejscu na 10 minut.
dodajemy 1 całe jajo i 1 białko - żółtko zostawiamy do
smarowania rogalików...
Dodajemy następnie olej, zagniatamy ciasto i odstawiamy do wyrośnięcia, jak się klei dosypać mąki.
Po wyrośnięciu zawijamy rogaliki z dowolnym nadzieniem. Może to być czekolada, owoce, albo twaróg.
Przepis na farsz z twarogu:
kostka sera białego 250 g + cukier puder do smaku + zapach cytrynowy- miksujemy i do tego twarogu dodałam serek waniliowy, ale niecały, żeby nie był za rzadki.
ciasto:
4-5 łyżek cukru
4 szklanki mąki
1/3 szklanki mleka
0,5 drożdży
szczypta soli
2 jajka
0,5 szklanki oleju
Do miski wsypujemy mąkę robimy "gniazdko" wlewamy do niego letnie mleko, kruszymy drożdże, szczyptę soli i cukier...
ciasto zostawiamy w ciepłym miejscu na 10 minut.
dodajemy 1 całe jajo i 1 białko - żółtko zostawiamy do
smarowania rogalików...
Dodajemy następnie olej, zagniatamy ciasto i odstawiamy do wyrośnięcia, jak się klei dosypać mąki.
Po wyrośnięciu zawijamy rogaliki z dowolnym nadzieniem. Może to być czekolada, owoce, albo twaróg.
Przepis na farsz z twarogu:
kostka sera białego 250 g + cukier puder do smaku + zapach cytrynowy- miksujemy i do tego twarogu dodałam serek waniliowy, ale niecały, żeby nie był za rzadki.
A robiłaś może krówkowe szyszki? Są bardzo proste i szybkie do zrobienia, a pyszne właśnie na zimno, jak już wystygną...
Przepis:
1/2 kg krówek (miękkich i ciągnących)
1/2 kostki Kasi
2 łyżki kakao
12-15 dag ryżu preparowanego
Krówki rozpuścić na małym ogniu. Dodać margarynę i kakao. Wszystko rozpuścić na jednolitą masę.
Wsypać ryż preparowany, wymieszać. Formować szyszki. Odstawić do wystygnięcia :)
Przepis:
1/2 kg krówek (miękkich i ciągnących)
1/2 kostki Kasi
2 łyżki kakao
12-15 dag ryżu preparowanego
Krówki rozpuścić na małym ogniu. Dodać margarynę i kakao. Wszystko rozpuścić na jednolitą masę.
Wsypać ryż preparowany, wymieszać. Formować szyszki. Odstawić do wystygnięcia :)
ja sie ogarnelam w koncu z najwieksza robota i wsunelam kawalek pizzy z pizzy hut:)
ale mi narobilyscie smaku:) wpedzacie mnie w kompleksy bo ja jestem beztalenciem kulinarnym i moj maz jest o niebo lepszy w gotowaniu, ja sie poki co czuje w kuchni raczej nieswojo:)
ale wychodza mi takie dania do ktorych nie trzeba talentu czyli jestem dobra w lazaniach i roznych zapiekankach:)
ostatnio swoja rozmowa mnie nakrecilyscie i zrobilam tortille, melazonkowi smakowaly:))
sunny ja ejstem w domu dokladnie 3 godziny po Tobie, to jest dopiero masakra...:/
ale mi narobilyscie smaku:) wpedzacie mnie w kompleksy bo ja jestem beztalenciem kulinarnym i moj maz jest o niebo lepszy w gotowaniu, ja sie poki co czuje w kuchni raczej nieswojo:)
ale wychodza mi takie dania do ktorych nie trzeba talentu czyli jestem dobra w lazaniach i roznych zapiekankach:)
ostatnio swoja rozmowa mnie nakrecilyscie i zrobilam tortille, melazonkowi smakowaly:))
sunny ja ejstem w domu dokladnie 3 godziny po Tobie, to jest dopiero masakra...:/
I jeszcze przepis na takie ciastka a'la jeżyki :) Też bardzo szybko i łatwo się robi :)
Przepis:
10 dkg mlecznej lub gorzkiej czekolady
5 dkg Kasi
2 szklanki preparowanego ryżu
½ szklanki rodzynek
W rondlu ogrzewanym na łaźni wodnej rozpuścić czekoladę i Kasię. Do płynnej zawartości rondla dodać ryż i rodzynki (można też dodać pokruszone herbatniki, orzechy itp.), dokładnie, delikatnie wymieszać. Łyżeczką nabierać czekoladowej mieszanki i układać porcje na półmisku wyłożonym papierem do pieczenia. Odstawić do lodówki aż czekolada stężeje. Skład można modyfikować dodając wiórka kokosowe, kandyzowane owoce, orzechy itp. :)
Przepis:
10 dkg mlecznej lub gorzkiej czekolady
5 dkg Kasi
2 szklanki preparowanego ryżu
½ szklanki rodzynek
W rondlu ogrzewanym na łaźni wodnej rozpuścić czekoladę i Kasię. Do płynnej zawartości rondla dodać ryż i rodzynki (można też dodać pokruszone herbatniki, orzechy itp.), dokładnie, delikatnie wymieszać. Łyżeczką nabierać czekoladowej mieszanki i układać porcje na półmisku wyłożonym papierem do pieczenia. Odstawić do lodówki aż czekolada stężeje. Skład można modyfikować dodając wiórka kokosowe, kandyzowane owoce, orzechy itp. :)
Kiedyś też nie wiedziałam jak formować rogaliki, spoko ;)
No więc bierzesz część z tego ciasta co Ci wyrośnie, rozwałkowujesz cieniutko tak żeby mniej więcej z tego ciasta był płaski okrąg. Potem wycinasz z tego trójkąty (tak jak się kroi okrągłe ciasto albo pizze) :) Potem na te trójkąty nakładasz trochę nadzienia i zawijasz je :)
No więc bierzesz część z tego ciasta co Ci wyrośnie, rozwałkowujesz cieniutko tak żeby mniej więcej z tego ciasta był płaski okrąg. Potem wycinasz z tego trójkąty (tak jak się kroi okrągłe ciasto albo pizze) :) Potem na te trójkąty nakładasz trochę nadzienia i zawijasz je :)
to ja mam jeszcze jeden przepis, banalny, szybki i właściwie bez cukru ;)
250 dkg twarogu mielonego
250 dkg mąki
250 dkg masła roślinnego takiego w pudełeczku, albo bardzo miękkiej margaryny, myślę że mogłaby być delma
4 jabłka
Ugniatamy wszystko, jak się lepi do rąk, to dajemy trochę mąki, jak się rozpada można dodać śmietany. Wałkujemy na grubość ok 5 mm. Wycinamy szklanką krążki. Jabłka obieramy, dzielimy na ósemki (ja dzielę na 10 części, bo 8 są wg mnie za grube) Kawałki jabłka kładziemy na połówce krążka ciasta, tak wiecie żeby się okrągłe brzegi stykały i składamy krążek przykrywając jabłko pozostała polówką krążka. Wiecie o co mi chodzi? Są takie ciastka - omlety z kremem w cukierniach, podobny efekt wizualny. W przepisie nie ma, ale ja posypuję jabłko cynamonem. Wsadzam do nagrzanego piekarnika i piekę na złoto. Potem jak lekko przestygną niestety sypie się cukrem pudrem ;)
Najlepsze lekko ciepłe. Ciasto jest kruche i smakuje podobnie do francuskiego. Pyszności! I szybko się robi.
Aha w przepisie jest żeby ciasto poleżało godzinę w lodówce, ale zawsze zapominam, myślę że wtedy lepiej się wałkuje, bo margaryna trochę tężeje.
250 dkg twarogu mielonego
250 dkg mąki
250 dkg masła roślinnego takiego w pudełeczku, albo bardzo miękkiej margaryny, myślę że mogłaby być delma
4 jabłka
Ugniatamy wszystko, jak się lepi do rąk, to dajemy trochę mąki, jak się rozpada można dodać śmietany. Wałkujemy na grubość ok 5 mm. Wycinamy szklanką krążki. Jabłka obieramy, dzielimy na ósemki (ja dzielę na 10 części, bo 8 są wg mnie za grube) Kawałki jabłka kładziemy na połówce krążka ciasta, tak wiecie żeby się okrągłe brzegi stykały i składamy krążek przykrywając jabłko pozostała polówką krążka. Wiecie o co mi chodzi? Są takie ciastka - omlety z kremem w cukierniach, podobny efekt wizualny. W przepisie nie ma, ale ja posypuję jabłko cynamonem. Wsadzam do nagrzanego piekarnika i piekę na złoto. Potem jak lekko przestygną niestety sypie się cukrem pudrem ;)
Najlepsze lekko ciepłe. Ciasto jest kruche i smakuje podobnie do francuskiego. Pyszności! I szybko się robi.
Aha w przepisie jest żeby ciasto poleżało godzinę w lodówce, ale zawsze zapominam, myślę że wtedy lepiej się wałkuje, bo margaryna trochę tężeje.
My z moim mężem kochamy włoską kuchnię :D Ja jeszcze mam makarony przywiezione z Włoch i włoskie winko :D Już dzisiaj pisałam, ze wczoraj robiłam spagetti po bolońsku - bardzo proste i szybkie. Dzisiaj zrobię cannelloni. No i jak chcesz to dam ci przepis na domową pizzę - jak ją robię to zawsze przychodzą teściowie i pizza znika raz dwa :) A robię ja na tej dużej blasze z piekarnika :)
ooo makarony, a lubisz cukinię? ja uwielbiam :)
kolejny przepis, nie pamiętam proporcji dokładnie:
pół opakowania makaronu-kokardek
cukinia, taka średni
czosnek chyba 2 ząbki ale ja daję więcej bo kochamy czosnek
pół szklanki białego wina
śmietana z kartonika 18% chyba, ale jak będzie tłustsza to nic się nie stanie
oregano
kroisz cukinie w półplasterki, czosnek posiekany podsmażasz chyba cholerka jednak z cebulą... dorzucasz cukinię, choć ja to już właściwie robię w garnku bo mi się na patelni nie mieści. dusisz z winem do miękkości, dodajesz oregano, sól, pieprz (ja dodaję też cayenne), zalewasz śmietaną i jeszcze chwilę dusisz żeby śmietana zgęstniała.
Potem doprawiasz jeszcze, żeby na pewno było nieco za ostre, jak trzeba to daję czosnku w granulkach. Potem mieszasz z makaronem i gotowe :)
We Włoszech podają na to ostrygi, ale to już jak kto woli ;)
kolejny przepis, nie pamiętam proporcji dokładnie:
pół opakowania makaronu-kokardek
cukinia, taka średni
czosnek chyba 2 ząbki ale ja daję więcej bo kochamy czosnek
pół szklanki białego wina
śmietana z kartonika 18% chyba, ale jak będzie tłustsza to nic się nie stanie
oregano
kroisz cukinie w półplasterki, czosnek posiekany podsmażasz chyba cholerka jednak z cebulą... dorzucasz cukinię, choć ja to już właściwie robię w garnku bo mi się na patelni nie mieści. dusisz z winem do miękkości, dodajesz oregano, sól, pieprz (ja dodaję też cayenne), zalewasz śmietaną i jeszcze chwilę dusisz żeby śmietana zgęstniała.
Potem doprawiasz jeszcze, żeby na pewno było nieco za ostre, jak trzeba to daję czosnku w granulkach. Potem mieszasz z makaronem i gotowe :)
We Włoszech podają na to ostrygi, ale to już jak kto woli ;)
uwielbiam cukinie :D dodaje ja zawsze do jakiegos smazonego mieska z makaronem albo do lazanii nawet czy jakiejs zapiekanki :)
Mysiorka musisz sprobowac:)
czasem nawet jem np tylko frytki i do tego podsmazona cukinie posypana ziolami prowansalskimi, pycha:)
tylko teraz juz cukinia podrozala jak inne warzywa na zime i kg kosztuje jakies 8 zlotych, w lato kosztuje 1 albo 2 :)
Mysiorka musisz sprobowac:)
czasem nawet jem np tylko frytki i do tego podsmazona cukinie posypana ziolami prowansalskimi, pycha:)
tylko teraz juz cukinia podrozala jak inne warzywa na zime i kg kosztuje jakies 8 zlotych, w lato kosztuje 1 albo 2 :)
kobitki ewidentnie rozpieszczacie swoich mężów :))
gorzej jak wam się odechce pitraszenia albo zwyczajnie nie będziecie miały na to czasu, a mężowie będą niezadowoleni bo przecież zawsze było ;)
ja lubię gotować, ale nie mam na to czasu a czasami i ochoty, więc bywa i tak że mąż sam musi sobie radzić bo obiadu nie ma, za to większość przyjemnośc ma jak od czasu do czasu ugotuje coś ekstra :)
przepis na szyszki wydaje mi się całkiem fajny, muszę wypróbować, tylko jak się formuje te szyszki ??
gorzej jak wam się odechce pitraszenia albo zwyczajnie nie będziecie miały na to czasu, a mężowie będą niezadowoleni bo przecież zawsze było ;)
ja lubię gotować, ale nie mam na to czasu a czasami i ochoty, więc bywa i tak że mąż sam musi sobie radzić bo obiadu nie ma, za to większość przyjemnośc ma jak od czasu do czasu ugotuje coś ekstra :)
przepis na szyszki wydaje mi się całkiem fajny, muszę wypróbować, tylko jak się formuje te szyszki ??
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Tripgirl właśnie ważne jest to, że umiesz zrobić na szybko coś dobrego:) nie sztuka spędzić w kuchni parę godzin i stworzyć coś smacznego- a takie szybkie obiady są zawsze najlepsze! Powinnam się już zbierać normalnie... :/ chcieliśmy iść na basen dziś, ale jakoś tego nie widzę... Mój mąż nie rozumie, że kobieta na basen to musi się odpowiednio przygotować :P
ZAPROSZENIE NA WARSZTATY DLA MĘŻCZYZN
Kurs jest dwudniowy i obejmuje następujące zagadnienia:
DZIEN PIERWSZY
1. JAK WYKONAĆ KOSTKI LODU?
Instrukcja krok po kroku wraz z prezentacją.
2. PAPIER TOALETOWY - CZY WYRASTA NA UCHWYTACH?
Dyskusja.
3. RÓŻNICE POMIEDZY KOSZEM NA PRANIE A PODŁOGĄ.
Ćwiczenia praktyczne z pomocą zdjęć i wykresów.
4. NACZYNIA I SZTUĆCE: CZY LEWITUJĄ, SAMODZIELNIE KIERUJĄC SIĘ DO ZMYWARKI ALBO ZLEWU?
Debata panelowa z udziałem ekspertów.
5. PILOT DO TELEWIZORA - UTRATA PILOTA.
Linia pomocy i grupy wsparcia.
6. NAUKA ODNAJDYWANIA RZECZY.
Otwarte forum tematyczne - Strategia szukania we właściwych miejscach a przewracanie domu do góry nogami w takt rytmicznego pokrzykiwania.
7. ZAPAMIETYWANIE WAŻNYCH DAT I POWIADAMIANIE W WYPADKU SPÓŹNIENIA.
Pamiętaj o zabraniu własnego kalendarza lub telefonu komórkowego.
DZIEN DRUGI
1. PUSTE KARTONY I BUTELKI - LODÓWKA CZY KOSZ?
Dyskusja w grupach i ćwiczenia praktyczne.
2. ZDROWIE - PRZYNOSZENIE JEJ KWIATÓW NIE JEST GROŹNE DLA ZDROWIA.
Prezentacja PowerPoint.
3. PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI PYTAJĄ O KIERUNEK, KIEDY SIĘ ZGUBIĄ.
Wspomnienia tych, którzy przeżyli
4. CZY MOŻNA SIEDZIEĆ CICHO, GDY ONA PROWADZI?
Gra na symulatorze.
5. DOROSŁE ŻYCIE - PODSTAWOWE RÓŻNICE POMIĘDZY TWOJĄ MATKĄ A TWOJĄ PARTNERKĄ.
Ćwiczenia praktyczne i odgrywanie ról.
6. JAK BYĆ IDEALNYM PARTNEREM NA ZAKUPACH.
Ćwiczenia relaksacyjne, medytacja i techniki oddechowe.
7. TECHNIKI PRZEŻYCIA - JAK ZYĆ, BEDAC CAŁY CZAS W BŁĘDZIE?
Dostępni indywidualni psychoterapeuci.
8. CHOINKA - CZY MUSI STAĆ DO WIELKANOCY.
Telekonferencja z udziałem Świętego Mikołaja.
POZDRAWIAM OCZYWIŚCIE
Kurs jest dwudniowy i obejmuje następujące zagadnienia:
DZIEN PIERWSZY
1. JAK WYKONAĆ KOSTKI LODU?
Instrukcja krok po kroku wraz z prezentacją.
2. PAPIER TOALETOWY - CZY WYRASTA NA UCHWYTACH?
Dyskusja.
3. RÓŻNICE POMIEDZY KOSZEM NA PRANIE A PODŁOGĄ.
Ćwiczenia praktyczne z pomocą zdjęć i wykresów.
4. NACZYNIA I SZTUĆCE: CZY LEWITUJĄ, SAMODZIELNIE KIERUJĄC SIĘ DO ZMYWARKI ALBO ZLEWU?
Debata panelowa z udziałem ekspertów.
5. PILOT DO TELEWIZORA - UTRATA PILOTA.
Linia pomocy i grupy wsparcia.
6. NAUKA ODNAJDYWANIA RZECZY.
Otwarte forum tematyczne - Strategia szukania we właściwych miejscach a przewracanie domu do góry nogami w takt rytmicznego pokrzykiwania.
7. ZAPAMIETYWANIE WAŻNYCH DAT I POWIADAMIANIE W WYPADKU SPÓŹNIENIA.
Pamiętaj o zabraniu własnego kalendarza lub telefonu komórkowego.
DZIEN DRUGI
1. PUSTE KARTONY I BUTELKI - LODÓWKA CZY KOSZ?
Dyskusja w grupach i ćwiczenia praktyczne.
2. ZDROWIE - PRZYNOSZENIE JEJ KWIATÓW NIE JEST GROŹNE DLA ZDROWIA.
Prezentacja PowerPoint.
3. PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI PYTAJĄ O KIERUNEK, KIEDY SIĘ ZGUBIĄ.
Wspomnienia tych, którzy przeżyli
4. CZY MOŻNA SIEDZIEĆ CICHO, GDY ONA PROWADZI?
Gra na symulatorze.
5. DOROSŁE ŻYCIE - PODSTAWOWE RÓŻNICE POMIĘDZY TWOJĄ MATKĄ A TWOJĄ PARTNERKĄ.
Ćwiczenia praktyczne i odgrywanie ról.
6. JAK BYĆ IDEALNYM PARTNEREM NA ZAKUPACH.
Ćwiczenia relaksacyjne, medytacja i techniki oddechowe.
7. TECHNIKI PRZEŻYCIA - JAK ZYĆ, BEDAC CAŁY CZAS W BŁĘDZIE?
Dostępni indywidualni psychoterapeuci.
8. CHOINKA - CZY MUSI STAĆ DO WIELKANOCY.
Telekonferencja z udziałem Świętego Mikołaja.
POZDRAWIAM OCZYWIŚCIE
właśnie skończyłam szyszki, ziemniaki się gotują, kotlety mam z wczoraj, sałatka przechodzi pysznym samorobnym sosem winegret.
A z tymi szyszkami to nie tak łatwo, bo masa jest bardzo gorąca i ja robiłam tak, ze porcjowałam sobie łyżką na talerzu i jak przestygło to dopiero turlałam kulki w rękach wytłuszczonych margaryną
A z tymi szyszkami to nie tak łatwo, bo masa jest bardzo gorąca i ja robiłam tak, ze porcjowałam sobie łyżką na talerzu i jak przestygło to dopiero turlałam kulki w rękach wytłuszczonych margaryną
Hej Dziewczyny... obudziłam się dziś z przekonaniem, że jutro sobota, zachwycałam się jak to cudownie będzie pospać dłużej jutro... no i mąż niestety przywrócił mnie do rzeczywistości :/ Jestem wykończona poranną jazdą kolejką- dawno nie było tak źle, ścisk, gorąco, parno i śmierdząco... a szyby zaparowane jak z titanica :( oj nie mam dziś humorku
z tego co widzę to zamiast szyszek zrobię nieforemne glutki, ważne że smak będzie ten sam ;)
ale to nie wiem kiedy bo teraz w 3 weekendy pod rząd mam szkolenie :)
wpadłam na pomysł prezentu gwiazdkowego dla psióły, i jestem z tego powodu zadowolona, jeden problem z głowy ;)
ja to na całe szczęście jeżdżę sobie autkiem, ale w taką pogodę jak u mnie to też nie jest wcale takie przyjemne, jedynie na głowę nie pada ;)
ale to nie wiem kiedy bo teraz w 3 weekendy pod rząd mam szkolenie :)
wpadłam na pomysł prezentu gwiazdkowego dla psióły, i jestem z tego powodu zadowolona, jeden problem z głowy ;)
ja to na całe szczęście jeżdżę sobie autkiem, ale w taką pogodę jak u mnie to też nie jest wcale takie przyjemne, jedynie na głowę nie pada ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
dzien dobry, bo chyba nie mowilam:)
ja sie dzis juz 3 dzien z rzedu obudzilam z bolem glowy - ta pogoda nie jest dla mnie :/
ale dobra wiadomosc jest taka ze jeszcze tylko jeden dzien do weekendu, i ze zrobilam wczoraj na obiad to co napisalam i mezulek powiedzial ze bylo bardzo dobre:) i ze dzis mi sie okres skonczyl i wreszcie mam komfort :D
ja mam prawko od jakis 8 lat ale praktycznie wogole nie jezdzilam autem, pare miesiecy temu moj M. wsadzil mnie sila do auta, co zostalo najpierw poprzedzone moim 15to minutowym placzem ze strachu, pojezdzilismy po parkingu gemini i lidla i nawet mi sie podobalo:)
po nowym rku wykupie sobie chyba jakies jazdy dla odswizenia i moze sie odwaze wyjechac potem na ulice:))
ja sie dzis juz 3 dzien z rzedu obudzilam z bolem glowy - ta pogoda nie jest dla mnie :/
ale dobra wiadomosc jest taka ze jeszcze tylko jeden dzien do weekendu, i ze zrobilam wczoraj na obiad to co napisalam i mezulek powiedzial ze bylo bardzo dobre:) i ze dzis mi sie okres skonczyl i wreszcie mam komfort :D
ja mam prawko od jakis 8 lat ale praktycznie wogole nie jezdzilam autem, pare miesiecy temu moj M. wsadzil mnie sila do auta, co zostalo najpierw poprzedzone moim 15to minutowym placzem ze strachu, pojezdzilismy po parkingu gemini i lidla i nawet mi sie podobalo:)
po nowym rku wykupie sobie chyba jakies jazdy dla odswizenia i moze sie odwaze wyjechac potem na ulice:))
















