Widok
a my nadal czekamy na zdjecia od fotografa, filmu nie bedzie bo nie bylo kamerzysty:) zdjecia dostaniemy tak pozno bo dopiero neidawno robilismy plener a nasza p. kasia da nam juz calosc, z wesela i pleneru:)
nie moge sie doczekac:) tylko glupio bedzie wygladalo bo slubne i weselne w dlugich i pokreconych wlosach a z pleneru jak inna osoba - nie bede mogla wyslac w formie podziekowan tych plenerowych bo sie goscie zdziwia :))
chcialabym juz je miec i sobie powkladac do ramek :D
nie moge sie doczekac:) tylko glupio bedzie wygladalo bo slubne i weselne w dlugich i pokreconych wlosach a z pleneru jak inna osoba - nie bede mogla wyslac w formie podziekowan tych plenerowych bo sie goscie zdziwia :))
chcialabym juz je miec i sobie powkladac do ramek :D
my mamy bez tych zdjęć na początku, bo nie chcialiśmy tego. a o muzykę nas nie pytał - a sama nie myślałam o tym jakoś, ale fajne kawałki podłożył, zresztą nie robił dużo podkładów. tylko jeden mi się nie podoba, śmialiśmy się, że wzięty z płyty "najlepsze piosenki na wesele";)) jakiś Piasek albo Stachurski nie znam się, ale tak mi brzmi ;) ale tylko krótki fragment na szczęście, poza tym są takie a'la jazziki, które lubię :)
zresztą możemy jeszcze zgłosić parę zmian, i tak sobie myślę, że może tego Piaska czy też Stachurskiego wyrzucimy ;)
zresztą możemy jeszcze zgłosić parę zmian, i tak sobie myślę, że może tego Piaska czy też Stachurskiego wyrzucimy ;)
mmm jakie smakowitości :)
tortille to ja dobrą robiłam jak pracowałam w hamburger factory - firma padła (i dobrze im tak, wyzyskiwacze nie zapłacili mi za 2 tyg harówki), ale jeden z właścicieli prowadzi w tym samym miejscu kebabownię. Tam tortille faszerowało się warzywkami: pomidor, sałata, kapustka pekińska, fetą i indykiem, ale my go dostawałyśmy już przyprawionego, był obtoczony takim żółto-pomarańczowym sosikiem, jak się go piekło, pachniał cynamonem, coś wspaniałego.
tortille to ja dobrą robiłam jak pracowałam w hamburger factory - firma padła (i dobrze im tak, wyzyskiwacze nie zapłacili mi za 2 tyg harówki), ale jeden z właścicieli prowadzi w tym samym miejscu kebabownię. Tam tortille faszerowało się warzywkami: pomidor, sałata, kapustka pekińska, fetą i indykiem, ale my go dostawałyśmy już przyprawionego, był obtoczony takim żółto-pomarańczowym sosikiem, jak się go piekło, pachniał cynamonem, coś wspaniałego.