Widok
oj nie, nie jestes sama:) najwieksza bzdura bylo dla mnie to ze studiowalam zaocznie i nie bylam w stanie nic zalatwic w dziekanacie podczas zjazdow gdyz na wydziale go nie bylo tylko w jelitkowie a w weekendy byl zamnkiety:)
nie ma to jak dorbe rozplanowanie, brawo dla logistyki tego wydzialu- brak slow :))
nie ma to jak dorbe rozplanowanie, brawo dla logistyki tego wydzialu- brak slow :))
sunny1984: to o urlopie to chyba do mnie bylo? ;)
Ja już miałam przepracowane prawie 2 lata w innej firmie po skończeniu studiów. Poprzednia firma nie nalegała na pokazanie dyplomu, więc nie pokazywałam, z resztą nie miałam, bo leżał w dziekanacie :). W kolejnej firmie po przepracowaniu 3 miesięcy "stuknęło" mi 2 lata pracy po studiach i wtedy dostałam automatycznie 26 dni.
Ja już miałam przepracowane prawie 2 lata w innej firmie po skończeniu studiów. Poprzednia firma nie nalegała na pokazanie dyplomu, więc nie pokazywałam, z resztą nie miałam, bo leżał w dziekanacie :). W kolejnej firmie po przepracowaniu 3 miesięcy "stuknęło" mi 2 lata pracy po studiach i wtedy dostałam automatycznie 26 dni.
Mysiorka, a gdzie studiowałaś?
Ja swoją magisterkę obroniłam w marcu i dopiero mi teraz przypomniałyście, ze muszę dyplom odebrać :D
Ja-dwisia - a dlaczego po skończeniu studiów odrazu przyznali Ci 26 dni urlopu? W kodeksie pracy jest napisane, ze jak skończysz studia (magisterskie) to liczy Ci się 8 lat i musisz jeszcze 2 lata po skończeniu studiów przepracować. Jak pracowałaś w czasie studiów to nic to nie daje, bo się tego nie sumuje tylko się podaje co się bardziej opłaca... Także ja chociaż skończyłam w marcu studia, a pracuję już 3,5 roku to i tak dopiero za 1,5 roku będę miała 26 dni urlopu...
Czy może coś się zmieniło? Fajnie by było mieć już 26 dnia zamiast 20 :)
Ja swoją magisterkę obroniłam w marcu i dopiero mi teraz przypomniałyście, ze muszę dyplom odebrać :D
Ja-dwisia - a dlaczego po skończeniu studiów odrazu przyznali Ci 26 dni urlopu? W kodeksie pracy jest napisane, ze jak skończysz studia (magisterskie) to liczy Ci się 8 lat i musisz jeszcze 2 lata po skończeniu studiów przepracować. Jak pracowałaś w czasie studiów to nic to nie daje, bo się tego nie sumuje tylko się podaje co się bardziej opłaca... Także ja chociaż skończyłam w marcu studia, a pracuję już 3,5 roku to i tak dopiero za 1,5 roku będę miała 26 dni urlopu...
Czy może coś się zmieniło? Fajnie by było mieć już 26 dnia zamiast 20 :)
ja broniłam się w czerwcu Tripgirl, ale że legitka do października była aktualna, to chciałam na zniżce pojeździć;)
jak sobie myślę o tej obiegówce i ile kasy wydam na bilety, to wrrrr... muszę zdobyć pieczątki z miejsc, w których nigdy nie byłam nawet :/
Jakby nie mogli takich danych mieć w systemie i tylko sprawdzić czy wszystko gra :/
jak sobie myślę o tej obiegówce i ile kasy wydam na bilety, to wrrrr... muszę zdobyć pieczątki z miejsc, w których nigdy nie byłam nawet :/
Jakby nie mogli takich danych mieć w systemie i tylko sprawdzić czy wszystko gra :/
mi ten dyplom nie był do szczęścia potrzebny. W pracy uznali taki świstek z dziekanatu, że jestem mgr i na tej podstawie dali mi 26 dni urlopu. Ale jak odchodziłam z firmy to wredne kadrowe uparły się, że nie mam dyplomu i nie należy mi się 26 dni i poobcinały mi rok wstecz urlop. Dopiero jak go przyniosłam, to powiedziały że za ten rok mam 26 dni, ale za zeszły nie, 2 lata wstecz już nie mogły mi obciąć urlopu i musiałam iść na zwolnienie, bo zamiast 10 dni, dostałam chyba 5. A już się ze wszystkimi pożegnałam, posprzątałam biurko, to one się dopiero obudziły, że jeszcze nie mogę odejść, masakra....
Mysiorka ja swojego mgra tez jeszcze nie odebralam, a bronilam w lipcu;) i nie bede miaal keidy tam pojechac bo dziekanat w jelitkowie a czynny w tak bzdurnych godzinach ze musialabym sie albo zwolnic albo wziasc wolne....
a co do nastroju to wypilam super slodkie cappuccinko milki i przeprosilam sie z mezem na smsach i juz mi lepiej ;)
a co do nastroju to wypilam super slodkie cappuccinko milki i przeprosilam sie z mezem na smsach i juz mi lepiej ;)