Widok
WRZEŚNIOWO-PAŻDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013 (3)
No to witam w nowym, trzecim. Niech nam brzuchy lekkimi będą. ;)
W R Z E S I E Ń
mamtu - 03.09.2013 (syn)
narzeczonaaa - 03.09.2013
Arabelka - 07.09.2013
Madziulka - 10.09.2013
ania27 - 12.09.2013
haze01 - 13.09.2013
alkar82 - 19.09.2013
Mandi - 19.09.2013
Dora - 21.09.2013
meg - 23.09.2013
zonkaa - 23.09.2013
kristi 21 - 26.09.2013
Marta13 - 27.09.2013
Selene - 28.09.2013
dorotiii - 29.09.2013
P A Ź D Z I E R N I K
Annkkaa -10.10.2013
Julka - 11.10.2013
asia1611 - 12.10.2013
panda - 14.10.2013
Aga -18.10.2013
XXX - 18.10.2013
olimpia20111 - 19.10.2013
anavaw - 21.10.2013
sonia85 - 22.10.2013
Rudi26 - 22.10.2013
Patrycja - 25.10.2013
walerka - 26.10.2013
tessaja - 28.10.2013
1985sloneczko - 28.10.2013
Apoloniaa - 29.10.2013
I link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=450681&c=1&k=16&hl=8055708#op8055708
W R Z E S I E Ń
mamtu - 03.09.2013 (syn)
narzeczonaaa - 03.09.2013
Arabelka - 07.09.2013
Madziulka - 10.09.2013
ania27 - 12.09.2013
haze01 - 13.09.2013
alkar82 - 19.09.2013
Mandi - 19.09.2013
Dora - 21.09.2013
meg - 23.09.2013
zonkaa - 23.09.2013
kristi 21 - 26.09.2013
Marta13 - 27.09.2013
Selene - 28.09.2013
dorotiii - 29.09.2013
P A Ź D Z I E R N I K
Annkkaa -10.10.2013
Julka - 11.10.2013
asia1611 - 12.10.2013
panda - 14.10.2013
Aga -18.10.2013
XXX - 18.10.2013
olimpia20111 - 19.10.2013
anavaw - 21.10.2013
sonia85 - 22.10.2013
Rudi26 - 22.10.2013
Patrycja - 25.10.2013
walerka - 26.10.2013
tessaja - 28.10.2013
1985sloneczko - 28.10.2013
Apoloniaa - 29.10.2013
I link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=450681&c=1&k=16&hl=8055708#op8055708
Mamtu! Masz szczęście, bo akurat miałam pisać, że czeka Cię niezłe lańsko jak tylko się pojawisz! ;) Cieszę się , że wszystko ok :)
Hej nowe mamy! :) A ujawnicie skąd jesteście? Może ktoś zasili nasze skromne gdyńskie szeregi? ;)
Apoloniaa! I Ty nie czujesz, że jesteś w ciąży? ;) Ja nie mam (i nie miałam) żadnych mdłości, jedynie chwilowa bolesność piersi, no i senność (ale też bez przesady) ! :) Zresztą moja gin cały czas mi powtarza, że każda ciąża jest inna i nie ma co ich porównywać :)
Miłego (niestety śnieżnego) dnia! :)
Hej nowe mamy! :) A ujawnicie skąd jesteście? Może ktoś zasili nasze skromne gdyńskie szeregi? ;)
Apoloniaa! I Ty nie czujesz, że jesteś w ciąży? ;) Ja nie mam (i nie miałam) żadnych mdłości, jedynie chwilowa bolesność piersi, no i senność (ale też bez przesady) ! :) Zresztą moja gin cały czas mi powtarza, że każda ciąża jest inna i nie ma co ich porównywać :)
Miłego (niestety śnieżnego) dnia! :)
Cześć dziewczyny w pierwszy, śnieżny dzień wiosny!
super, że wczorajsze wizyty udane :)
Witam nowe mamy, wysyp na wiosnę :)
Co do tego barku czucia, że jest się w ciąży to normalne, ja za pierwszym razem i teraz też tak mam. Jak mi się brzuszek bardziej zaokrągli, a przede wszystkim jak już poczuje kopniaczki to wtedy zapewne to uczucie sie pojawi. Ale fakt, że z każdą ciążą inaczej.
Ja wczoraj znowu wydałam kasę, kupiłam buty. Niech ten piątek szybko przyjdzie bo inaczej majątek stracę przez te zakupy na pocieszanie hihihi.
super, że wczorajsze wizyty udane :)
Witam nowe mamy, wysyp na wiosnę :)
Co do tego barku czucia, że jest się w ciąży to normalne, ja za pierwszym razem i teraz też tak mam. Jak mi się brzuszek bardziej zaokrągli, a przede wszystkim jak już poczuje kopniaczki to wtedy zapewne to uczucie sie pojawi. Ale fakt, że z każdą ciążą inaczej.
Ja wczoraj znowu wydałam kasę, kupiłam buty. Niech ten piątek szybko przyjdzie bo inaczej majątek stracę przez te zakupy na pocieszanie hihihi.
Dziewczynki - ja jestem z Wejherowa, ale z mężem się śmiejemy, że tam tylko śpimy :) Tak naprawdę, to jesteśmy z Gdyni i tam często przebywamy.
Co do dolegliwości. No ja niestety nawet dziś miałam pobudkę o 5:15 i mdłości wywaliły mne z łózka do łazienki :(
Najgorzej jest rano....potem jak zjem jest ok. No i najgorzej się robi po 15:00.....mdłości, zgaga, już nawet nie mogę obiadu ugotować :/ O tym ,że śpię od 20:00, to już nie wspomnę ;)
Ale nie skarżę się :) tzn, trochę :) Tak chciałam tego bejbika, że teraz daje poprostu popalić :)
Co do dolegliwości. No ja niestety nawet dziś miałam pobudkę o 5:15 i mdłości wywaliły mne z łózka do łazienki :(
Najgorzej jest rano....potem jak zjem jest ok. No i najgorzej się robi po 15:00.....mdłości, zgaga, już nawet nie mogę obiadu ugotować :/ O tym ,że śpię od 20:00, to już nie wspomnę ;)
Ale nie skarżę się :) tzn, trochę :) Tak chciałam tego bejbika, że teraz daje poprostu popalić :)
ja dzisiaj umieram....ból głowy od samego rana, do tego katar...ehhh
wczoraj wieczorem wydawało mi sie ze czulam ''coś'' w brzuszku...ale pewna nie jestem... u mnie jak na poczatku mdlosci nie było tak teraz na maxa mnie mecza,do tego stopnia, ze zmywarki nie otwieram bo zaraz mnie bierze.... dzisiaj rano kakao córce robilam i zapach mleka az mnie podniósł..wiec ja leze a córka ma święto i bajki ogląda dla spokoju
wczoraj wieczorem wydawało mi sie ze czulam ''coś'' w brzuszku...ale pewna nie jestem... u mnie jak na poczatku mdlosci nie było tak teraz na maxa mnie mecza,do tego stopnia, ze zmywarki nie otwieram bo zaraz mnie bierze.... dzisiaj rano kakao córce robilam i zapach mleka az mnie podniósł..wiec ja leze a córka ma święto i bajki ogląda dla spokoju
będziecie grac w totka ???:P
Ja z domu nie wychodzę:/... u mnie zasypało świat totalnie !!!
Co do mdłości, to na początku miałam tylko popołudniami i pomagała mi gazowana woda i pomarańcze :) a teraz niestety już nic nie pomaga :( Tak jak miałąm zawsze apetyt rano i jadłam na zapas, bo wiedziałam, że nie zjem nic później, tak teraz nie jem od rana :/...schudłam już 2 kg:/....
Także nie jest wesoło :(
Ze względu na ta pogodę i te mdłości to Bogu dziękuję, że nie musze iśc do pracy, bo podczas mojej podróży do rpacy niestety pewnie zaliczyłabym jakaś "niespodziankę" i musiała wysiąść z pociągu :P
Ja z domu nie wychodzę:/... u mnie zasypało świat totalnie !!!
Co do mdłości, to na początku miałam tylko popołudniami i pomagała mi gazowana woda i pomarańcze :) a teraz niestety już nic nie pomaga :( Tak jak miałąm zawsze apetyt rano i jadłam na zapas, bo wiedziałam, że nie zjem nic później, tak teraz nie jem od rana :/...schudłam już 2 kg:/....
Także nie jest wesoło :(
Ze względu na ta pogodę i te mdłości to Bogu dziękuję, że nie musze iśc do pracy, bo podczas mojej podróży do rpacy niestety pewnie zaliczyłabym jakaś "niespodziankę" i musiała wysiąść z pociągu :P
Tak, ja już na L4.
Mój szef jak się dowiedział, że jestem w ciąży, to powiedział, że mam brać zwolnienie i on nie chce mnie widziec:/... więc wolałam się nie denerwować....
Poza tym ja w pracy dźwigam bardzo ciężkie rzeczy, skrzynie po 40 kg. i szef pomimo że wiedziała ze jestem w ciąży to nie pomógł ani razu!
No a jestem po jednym poronieniu więc lekarz na mnie chucha i dmucha i sam wyskoczył z tym zwolnieniem... nawet nie musiałam prosić.
Mój szef jak się dowiedział, że jestem w ciąży, to powiedział, że mam brać zwolnienie i on nie chce mnie widziec:/... więc wolałam się nie denerwować....
Poza tym ja w pracy dźwigam bardzo ciężkie rzeczy, skrzynie po 40 kg. i szef pomimo że wiedziała ze jestem w ciąży to nie pomógł ani razu!
No a jestem po jednym poronieniu więc lekarz na mnie chucha i dmucha i sam wyskoczył z tym zwolnieniem... nawet nie musiałam prosić.
wiecie...w sumie dobrze się stało, że lekarz od razu mi dał w zasadzie zwolnienie.... Ja dopiero "wysiaduję jajo" ;) od poniedziałju, ale już to odczuwam, że dobrze się stało.
I gila mnie to, że ktoś powie, że uciekłam od pracy czy coś takiego. Ja od zawsze uważałam, że jeśli matka chce psychicznie się przygotować do roli matki, to ma do tego prawo, bo później będzie wyczerpana i psychicznie i fizycznie.
A jak miałam za każdym razem po podniesieniu 40kg kartonu drżeć i latać do łazienki czy przypadkiem znów nie poroniłam....ehhh....chrzanię taki interes :/
I gila mnie to, że ktoś powie, że uciekłam od pracy czy coś takiego. Ja od zawsze uważałam, że jeśli matka chce psychicznie się przygotować do roli matki, to ma do tego prawo, bo później będzie wyczerpana i psychicznie i fizycznie.
A jak miałam za każdym razem po podniesieniu 40kg kartonu drżeć i latać do łazienki czy przypadkiem znów nie poroniłam....ehhh....chrzanię taki interes :/
Haha, Mamtu, ja też chętnie przygarnęłabym nawet ten "marny" milion ;)
Olimpia20111 - pewnie, że tak, nikt nie ma prawa Cię oceniać, a Ty musisz robić wszystko dla dobra siebie i malucha :). Ja też jestem po jednym poronieniu, ale u mnie sytuacja "zawodowa" jest inna, bo studiuję :)
Przed chwilą wróciłam ze spaceru z psem i nie miałabym nic przeciwko tej pogodzie gdyby był... grudzień! Ale podziwiam mojego kota, który z uporem maniaka siedzi na śniegu i moknie zamiast wejść do domu...
Olimpia20111 - pewnie, że tak, nikt nie ma prawa Cię oceniać, a Ty musisz robić wszystko dla dobra siebie i malucha :). Ja też jestem po jednym poronieniu, ale u mnie sytuacja "zawodowa" jest inna, bo studiuję :)
Przed chwilą wróciłam ze spaceru z psem i nie miałabym nic przeciwko tej pogodzie gdyby był... grudzień! Ale podziwiam mojego kota, który z uporem maniaka siedzi na śniegu i moknie zamiast wejść do domu...
jeśli ktoś ma możliwość pójścia na zwolnienie to czemu nie ;) ja pracuje ale jak mnie dolegliwości ciążowe dopadły to zazdrościłam tym co były na zwolnieniu. Na szczęscie prawie minęło. Ja jeszcze obiadów nie gotuje, tak mnie odrzuca, w lodówce , zmywarce pochłanicze zapachów.
Mamtu a miałaś jakieś podejrzenie że szyjka Ci się skraca????
Mamtu a miałaś jakieś podejrzenie że szyjka Ci się skraca????
Dziewczyny, dzisiaj od 10:00 na stronach Medeli odbędzie się czat z konsultantem laktacyjnym. Może któraś skorzysta? :)
http://medelapolska.pl/czat/
Madziulka, tak, miałam podejrzenia, bo połowę poprzedniej ciąży przeleżałam na lekach właśnie z powodu skracającej się i niewydolnej szyjki. Kilka tygodni temu zaczęły mi się skurcze i od razu wiedziałam, że coś jest nie tak.
http://medelapolska.pl/czat/
Madziulka, tak, miałam podejrzenia, bo połowę poprzedniej ciąży przeleżałam na lekach właśnie z powodu skracającej się i niewydolnej szyjki. Kilka tygodni temu zaczęły mi się skurcze i od razu wiedziałam, że coś jest nie tak.
Hej dziewczyny...
chyba się źle wyraziłam,
tak mam wszystkie książkowe dolegliwości jednak chodzi mi o stan ducha, o odczuwanie psychiczne "nowego stanu"... bycia w ciąży
Bo jakoś nie mogę się z tym "nowym" stanem "skontaktować" i zastanawiałam się czy to normalne, czy to coś w rodzaju wypierania bądź czegoś jeszcze?
Życzę miłego pierwszego dnia wiosny :)
20 minut odśnieżałam dziś samochód :/
chyba się źle wyraziłam,
tak mam wszystkie książkowe dolegliwości jednak chodzi mi o stan ducha, o odczuwanie psychiczne "nowego stanu"... bycia w ciąży
Bo jakoś nie mogę się z tym "nowym" stanem "skontaktować" i zastanawiałam się czy to normalne, czy to coś w rodzaju wypierania bądź czegoś jeszcze?
Życzę miłego pierwszego dnia wiosny :)
20 minut odśnieżałam dziś samochód :/
Wow ale nam się sporo nowych mam ujawniło :) Zapraszamy :)
Olimpia, miło Cię widzieć tutaj :) I nie miej wyrzutów sumienia przez to L4... Ja w twojej sytuacji też bym poszła, ale że mam lekką pracę to planuję jeszcze troszkę tam posiedzieć. Myślę, że jakoś w maju bym się wybrała na zwolnienie...
Meg mi się od wczoraj też wydaje, że coś czuję, ale tak wcześnie... Nie jestem pewna czy to to... Jest to takie jakby rozpychanie w dole brzuszka, a że nigdy wcześniej w ciąży nie byłam, to nie wiem czy powinno to być takie uczucie... A może to tylko tak dziwnie macica się rozciąga...
Olimpia, miło Cię widzieć tutaj :) I nie miej wyrzutów sumienia przez to L4... Ja w twojej sytuacji też bym poszła, ale że mam lekką pracę to planuję jeszcze troszkę tam posiedzieć. Myślę, że jakoś w maju bym się wybrała na zwolnienie...
Meg mi się od wczoraj też wydaje, że coś czuję, ale tak wcześnie... Nie jestem pewna czy to to... Jest to takie jakby rozpychanie w dole brzuszka, a że nigdy wcześniej w ciąży nie byłam, to nie wiem czy powinno to być takie uczucie... A może to tylko tak dziwnie macica się rozciąga...
ja wam nie pomoge bo mieszkam w Londynie ale orginalnie jestem z Oliwy. moze sie spotkamy jak zawitam z maluszkiem do Polski, pewnie w styczniu.
troche mi lepiej ale jestem strasznie zmeczona, choroba i ciaza jednak wyciagnela ze mnie.
teraz mam 4 dni wolnego to odpoczne.
ciezko jest sie psychicznie czuc w ciazy dopoki nie ma takich bardziej fizycznych oznak jak kopanie, usg te pozniejsze sa niesamowite, takze sie nie przejmuj, jeszcze to poczujesz a jak nie to i tez nie problem bo jak sie urodzi to poczujesz.
ja wlasnie siedzie i wspominam, 2 lata temu rodzilam (no urodziny cory jutro ale troche mi to zajelo).
troche mi lepiej ale jestem strasznie zmeczona, choroba i ciaza jednak wyciagnela ze mnie.
teraz mam 4 dni wolnego to odpoczne.
ciezko jest sie psychicznie czuc w ciazy dopoki nie ma takich bardziej fizycznych oznak jak kopanie, usg te pozniejsze sa niesamowite, takze sie nie przejmuj, jeszcze to poczujesz a jak nie to i tez nie problem bo jak sie urodzi to poczujesz.
ja wlasnie siedzie i wspominam, 2 lata temu rodzilam (no urodziny cory jutro ale troche mi to zajelo).
Apolonia ja też trochę czuję tak jak ty... czasem w dzień potrafię zapomnieć że mam lokatora w środku :)
Ja teraz mam fajną pracę - powiedziałam wczoraj głównemu szefowi o ciąży i jest ok. Szczere gratulacje od razu konstruktywne myśli, będę miała zastępstwo, jak mi się zacznie robić ciężko a będę chciała pracować to powiedzieli że dogadamy się żebym z domu pracowała także super. W pierwszej ciąży za to miałam inne relacje z szefową i tylko czekałam żeby czmychnąć na zwolnienie.
Ja wieczorami to zamulam masakrycznie, synek mój jest zaniedbany przeze mnie także trochę z tym mi źle. Przychodzę do domu i nic nie robię :( Jak mąż jest w domu to po 19 usypiam na kanapie masakra totalna.
A czy wy też macie strasznie wyraźne sny? ja co noc po prostu jak z filmu akcji ;/ masakra jakaś, zamiast odpocząć to ja jakieś przygody muszę przeżywać! do tego wczoraj miałam masakryczny sen że chodziłam po jakichś bunkrach i nagle brzuch mnie rozbolał i potem zaczęłam mega krwawić.... okropne to było :(
Ja teraz mam fajną pracę - powiedziałam wczoraj głównemu szefowi o ciąży i jest ok. Szczere gratulacje od razu konstruktywne myśli, będę miała zastępstwo, jak mi się zacznie robić ciężko a będę chciała pracować to powiedzieli że dogadamy się żebym z domu pracowała także super. W pierwszej ciąży za to miałam inne relacje z szefową i tylko czekałam żeby czmychnąć na zwolnienie.
Ja wieczorami to zamulam masakrycznie, synek mój jest zaniedbany przeze mnie także trochę z tym mi źle. Przychodzę do domu i nic nie robię :( Jak mąż jest w domu to po 19 usypiam na kanapie masakra totalna.
A czy wy też macie strasznie wyraźne sny? ja co noc po prostu jak z filmu akcji ;/ masakra jakaś, zamiast odpocząć to ja jakieś przygody muszę przeżywać! do tego wczoraj miałam masakryczny sen że chodziłam po jakichś bunkrach i nagle brzuch mnie rozbolał i potem zaczęłam mega krwawić.... okropne to było :(
Witam nowe mamusie,sporo nas tu się uzbierało,i pomysleć że to ja jestem sprawczynią całego zamieszania:)
Ja dziś chyba sukces w nocy odniosłam,obudziłam się na siusiu o 4.00 a nie tak jak zawsze 1.30-2.00 noi tym oto sposobem spałam ciągiem 5 godzin.Oby tak już zostało,bo jestem mega wykończona bezsennością,codziennie wstaję z bólem głowy albo po południu zaczyna pulsować od zmęczenia,a jeszcze chodzę na kurs niemieckiego dwa razy w tygodniu dość póżno o 18-19.30 więc często głowa daje się we znaki i zmęczenie.Poza tym kompletnie nie czuję się w ciąży,brzuszek ciążowy to maleństwo,prawie go nie ma,ruchów chyba nie czuję,nie wiem co jest,jutro o 10.00 mam wizytę,że z dzidzią wszystko dobrze.
Dziewczyny jak jecie,jak się odżywiacie?A te co schudły nie przejmujcie się,ja też w poprzedniej jak i w tej schudłam 2 kg,jeszcze trochę i waga będzie rosła,chociaż myślę że teraz dużo mniej przytyje,wogóle na nic nie mam ochoty,jeśli chodzi o jedzenia.
U was śnieg,zima,współczuje,u nas deszcz,pochmurno i wieje,ale temperatura 8 stopni.
Ja dziś chyba sukces w nocy odniosłam,obudziłam się na siusiu o 4.00 a nie tak jak zawsze 1.30-2.00 noi tym oto sposobem spałam ciągiem 5 godzin.Oby tak już zostało,bo jestem mega wykończona bezsennością,codziennie wstaję z bólem głowy albo po południu zaczyna pulsować od zmęczenia,a jeszcze chodzę na kurs niemieckiego dwa razy w tygodniu dość póżno o 18-19.30 więc często głowa daje się we znaki i zmęczenie.Poza tym kompletnie nie czuję się w ciąży,brzuszek ciążowy to maleństwo,prawie go nie ma,ruchów chyba nie czuję,nie wiem co jest,jutro o 10.00 mam wizytę,że z dzidzią wszystko dobrze.
Dziewczyny jak jecie,jak się odżywiacie?A te co schudły nie przejmujcie się,ja też w poprzedniej jak i w tej schudłam 2 kg,jeszcze trochę i waga będzie rosła,chociaż myślę że teraz dużo mniej przytyje,wogóle na nic nie mam ochoty,jeśli chodzi o jedzenia.
U was śnieg,zima,współczuje,u nas deszcz,pochmurno i wieje,ale temperatura 8 stopni.
Dorotiii - dziękuję, trochę mnie uspokoiłaś, bo miewałam wyrzuty sumienia, że coś ze mną jest nie tak... :)
Ehh, wyraźne sny... wczoraj mi się śniło calą noc, że chodzę w szpilkach takich super mega wygodnych, a wszyscy w koło mi mówią, że "nie można w ciąży chodzić w szpilkach"... ale sen był odzwierciedleniem rzeczywistości, kupiłam sobie piękne szpileczki w Prima Modzie i nasłuchałam się od "dobrych ciotek", że nie powinnam w ich chodzić :P
Ehh, wyraźne sny... wczoraj mi się śniło calą noc, że chodzę w szpilkach takich super mega wygodnych, a wszyscy w koło mi mówią, że "nie można w ciąży chodzić w szpilkach"... ale sen był odzwierciedleniem rzeczywistości, kupiłam sobie piękne szpileczki w Prima Modzie i nasłuchałam się od "dobrych ciotek", że nie powinnam w ich chodzić :P
Jak mi mdłości odpuszczają to też zapominam, że jestem w ciąży :) Ale jak brzuch urośnie to już na pewno się poczujemy 100% jak ciężarówki. Ja mam nadzieję nie przytyć tak masakrycznie jak w pierwszej ciąży.
Ja też jestem chętna na spotkanie jak coś ;)
Mamtu dobrze, że po wizycie wszystko ok i szyjka Ci się nie skraca!
Doroti wiem co czujesz, ja też mam takie sny, że chyba zacznę je zapisywać.
Ja też jestem chętna na spotkanie jak coś ;)
Mamtu dobrze, że po wizycie wszystko ok i szyjka Ci się nie skraca!
Doroti wiem co czujesz, ja też mam takie sny, że chyba zacznę je zapisywać.
A mnie się nic nie śni... Znowu odstaję ;)
Póki co nie odczuwam jako tako ciąży, czasem wręcz o niej zapominam i dopiero potem łapię się za głowę, że np. nie powinnam była tego podnosić ;). Co w sumie dziwne, bo chwilę się do niej przygotowywaliśmy itd. Ale myślę, że jeszcze kilka tygodni i się to zmieni :).
Póki co nie odczuwam jako tako ciąży, czasem wręcz o niej zapominam i dopiero potem łapię się za głowę, że np. nie powinnam była tego podnosić ;). Co w sumie dziwne, bo chwilę się do niej przygotowywaliśmy itd. Ale myślę, że jeszcze kilka tygodni i się to zmieni :).
slyszalam ze to jest jeden z objawow ciazy - bardzo realistyczne sny.
mnie tez zamula caly dzien. mam zamiar pracowac do konca 8 miesiaca, tak pracowalam w ostatniej ciazy, zreszta tu jest inne podejscie, poza wyjatkami wszyscy pracuja do konca i nie ma czegos takiego jak zwolnienie z powodu ciazy. sa po prostu procedury, ktore narzucaja pracodawcy obowiazk przeprowadzenia oceny ryzyka wykonywanych obowiazkow i wylaczniea tych ktore zagrazaja ciazy lub znalezienie pracy zastepczej na czas ciazy. i raczej wszyscy tego przestrzegaja bo sie boja placenia odszkodowania jakby cos sie stalo.
ma to plusy i minusy, ja sobie chwalilam prace w ciazy, bylam do konca bardzo aktywna, lubie swoja prace, bylam miedzy ludzmi, nie siedzielam i nie rozmyslalam o glupotach, bo mam to w zwyczaju i wlasciwie ta ciaza mi dosc szyko przeleciala a ja nie cierpie byc w ciazy.
mam nadzieje ze uda mi sie tak samo, zreszta, zajmowanie sie moja dwulatka to ciezsza fizycznie praca niz bycie w mojej pracy.
nie mowie jeszcze w pracy, czekam na usg genetyczne, zreszta znowu tu jest taki zwyczaj. nie bedzie to przyjete radosnie ale mam to gdzies, nie moge dopasowywac zycia do pracy bo to zawsze mozna zmienic. u mnie jest tylko problem ze pracuje w labie wiec musze uwazac na odczynniki, na szczescie sa tylko 2 ktorych nie powinnam wdychac i sama ich nie uzywam.
mnie tez zamula caly dzien. mam zamiar pracowac do konca 8 miesiaca, tak pracowalam w ostatniej ciazy, zreszta tu jest inne podejscie, poza wyjatkami wszyscy pracuja do konca i nie ma czegos takiego jak zwolnienie z powodu ciazy. sa po prostu procedury, ktore narzucaja pracodawcy obowiazk przeprowadzenia oceny ryzyka wykonywanych obowiazkow i wylaczniea tych ktore zagrazaja ciazy lub znalezienie pracy zastepczej na czas ciazy. i raczej wszyscy tego przestrzegaja bo sie boja placenia odszkodowania jakby cos sie stalo.
ma to plusy i minusy, ja sobie chwalilam prace w ciazy, bylam do konca bardzo aktywna, lubie swoja prace, bylam miedzy ludzmi, nie siedzielam i nie rozmyslalam o glupotach, bo mam to w zwyczaju i wlasciwie ta ciaza mi dosc szyko przeleciala a ja nie cierpie byc w ciazy.
mam nadzieje ze uda mi sie tak samo, zreszta, zajmowanie sie moja dwulatka to ciezsza fizycznie praca niz bycie w mojej pracy.
nie mowie jeszcze w pracy, czekam na usg genetyczne, zreszta znowu tu jest taki zwyczaj. nie bedzie to przyjete radosnie ale mam to gdzies, nie moge dopasowywac zycia do pracy bo to zawsze mozna zmienic. u mnie jest tylko problem ze pracuje w labie wiec musze uwazac na odczynniki, na szczescie sa tylko 2 ktorych nie powinnam wdychac i sama ich nie uzywam.
Dziewczyny... ja strasznie przeżywam ciążę... ale właśnie dlatego że chce się mocno wczuć, bo teraz jeszcze tak jakby...hmmm...no poprostu do mnie nie dociera:) Ale tez myślę, że jak brzuszek zacznie być widoczny, a wogóle jak poczuje kopniaki to wtedy będę czuła się już "mamą" ;P
Co do snów - faktycznie... też mi się ostatnio snią sny bardzo długie i o dziwno wszystko pamiętam :)
Co do snów - faktycznie... też mi się ostatnio snią sny bardzo długie i o dziwno wszystko pamiętam :)
Witam nowe mamusie!
Ja niestety caly czas zdycham; mdłości, zmęczenie, zgaga, zawroty głowy, bóle głowy i sporadyczne wymioty. To juz 14tc. a dolegliwości nie słabną. Mam już dosyć. Wczoraj piscilam pawia jak zblizylam sie do zlweu z brudnymi naczyniami. Lodowki tez nie moge otworzyc. Nie wiem jak Wy ale na sex to ja juz dawno nie mam siły ani ochoty- wspolczuje tylko mojemu m.
Ta pogoda pewnie Was tak samo dobija?!
Wlasnie wyczytalam ze od II trymestru nalezy przyjmowac wit. D3,ktorej 90% ciezarnych ma za malo- bo jest jej za malo w preparatach witaminowych dla ciezaenych!
Wczoraj mialam miec kolejne usg ale lekarka sie pochorowala i mi przelozyli wizyte na jutro- do jakiegos innego lekarza.Ciekawe jaki bedzie.
Ja niestety caly czas zdycham; mdłości, zmęczenie, zgaga, zawroty głowy, bóle głowy i sporadyczne wymioty. To juz 14tc. a dolegliwości nie słabną. Mam już dosyć. Wczoraj piscilam pawia jak zblizylam sie do zlweu z brudnymi naczyniami. Lodowki tez nie moge otworzyc. Nie wiem jak Wy ale na sex to ja juz dawno nie mam siły ani ochoty- wspolczuje tylko mojemu m.
Ta pogoda pewnie Was tak samo dobija?!
Wlasnie wyczytalam ze od II trymestru nalezy przyjmowac wit. D3,ktorej 90% ciezarnych ma za malo- bo jest jej za malo w preparatach witaminowych dla ciezaenych!
Wczoraj mialam miec kolejne usg ale lekarka sie pochorowala i mi przelozyli wizyte na jutro- do jakiegos innego lekarza.Ciekawe jaki bedzie.
Ja się przyznam, że nie zmieniłam jakoś swojej diety. Odżywiam się tak jak przed ciążą i nawet tak mi polecił lekarz gin. Jedynie co to staram się jeść więcej ryb bo wtedy ponoć dziecko urodzi się mądrzejsze :) Tak powiedziała Kasia Bosacka w nowym programie na TVN Style "O Matko" oglądacie ten program? jest rewelacyjny :) wszystko Kasia opowiada od początku ciąży. Polecam :) Wiele wątpliwości tam wyjaśnia.
Przy okazji aktualizuje swoją datę na liście wg USG.
W R Z E S I E Ń
mamtu - 03.09.2013 (syn)
narzeczonaaa - 03.09.2013
Arabelka - 07.09.2013
Madziulka - 10.09.2013
ania27 - 12.09.2013
haze01 - 13.09.2013
alkar82 - 19.09.2013
Mandi - 19.09.2013
Dora - 21.09.2013
meg - 23.09.2013
zonkaa - 23.09.2013
kristi 21 - 26.09.2013
Marta13 - 27.09.2013
Selene - 28.09.2013
dorotiii - 29.09.2013
P A Ź D Z I E R N I K
Annkkaa -10.10.2013
Julka - 11.10.2013
asia1611 - 13.10.2013
panda - 14.10.2013
Aga -18.10.2013
XXX - 18.10.2013
olimpia20111 - 19.10.2013
anavaw - 21.10.2013
sonia85 - 22.10.2013
Rudi26 - 22.10.2013
Patrycja - 25.10.2013
walerka - 26.10.2013
tessaja - 28.10.2013
1985sloneczko - 28.10.2013
Apoloniaa - 29.10.2013
Przy okazji aktualizuje swoją datę na liście wg USG.
W R Z E S I E Ń
mamtu - 03.09.2013 (syn)
narzeczonaaa - 03.09.2013
Arabelka - 07.09.2013
Madziulka - 10.09.2013
ania27 - 12.09.2013
haze01 - 13.09.2013
alkar82 - 19.09.2013
Mandi - 19.09.2013
Dora - 21.09.2013
meg - 23.09.2013
zonkaa - 23.09.2013
kristi 21 - 26.09.2013
Marta13 - 27.09.2013
Selene - 28.09.2013
dorotiii - 29.09.2013
P A Ź D Z I E R N I K
Annkkaa -10.10.2013
Julka - 11.10.2013
asia1611 - 13.10.2013
panda - 14.10.2013
Aga -18.10.2013
XXX - 18.10.2013
olimpia20111 - 19.10.2013
anavaw - 21.10.2013
sonia85 - 22.10.2013
Rudi26 - 22.10.2013
Patrycja - 25.10.2013
walerka - 26.10.2013
tessaja - 28.10.2013
1985sloneczko - 28.10.2013
Apoloniaa - 29.10.2013
W sobotę o 17. Przesyłam link jakby ktoś tak jak ja nie miał TVN style :)
http://tvnplayer.pl/programy-online/o-matko-odcinki,1211/odcinek-2,nie-jem-za-dwoje,S00E02,18457.html
http://tvnplayer.pl/programy-online/o-matko-odcinki,1211/odcinek-2,nie-jem-za-dwoje,S00E02,18457.html
Chodzi mi czy bardzo urozmaicacie dietę,bo ja mam wyrzuty sumienia że np.na śniadanie jem w kółko to samo,bułki z serkiem,serem żółtym lub twarożkiem,nie jem jajek ani żadnych wędlin,kiełbas.Co do obiadu to jem przeważnie drób,choć czasem wieprzowinę,a na kolację kanapkę z wędliną,pastą jajeczną,między czasie jakiś owoc,warzywo.Noi tak sobie myślę że uboga ta moja dieta,ale ja na nic innego ochoty nie mam,a co do ryb to żadko je jemy bo są cholernie drogie.
ja za dużo też diety nie zmieniłam. Staram się jeść więcej warzyw i owoców. Ograniczyłam chipsy, paluszki itp. przekąski i gazowane napoje kolorowe choć z tym ciężko bo do chipsów i coli mnie ciągnie jak nie wiem co. Czekam na wiosnę z utęsknieniem, na pomidory i truskawki :) I też staram się jeść więcej ryb. Także rewolucji na talerzu nie mam.
"O matko" i "Wiem co jem" też oglądam, uwielbiam oba programy :)
"O matko" i "Wiem co jem" też oglądam, uwielbiam oba programy :)
Ja dietę zmieniłam o tyle, że nie piję alkoholu i staram się nie jeść śmieciowych rzeczy typu chipsy, słodycze itp.
Poza tym jem na co mam ochotę. Oczywiście z wyłączeniem mięsa surowego.
No ale niestety przestałam na śniadanie jadac jajka... jem tylko kanapki włąsnie z serem, twarogiem, wędliną, pomidorem ... nic innego nie przełknę :(
Poza tym jem na co mam ochotę. Oczywiście z wyłączeniem mięsa surowego.
No ale niestety przestałam na śniadanie jadac jajka... jem tylko kanapki włąsnie z serem, twarogiem, wędliną, pomidorem ... nic innego nie przełknę :(
ja wyrzucilam rzeczy zabronione czyli owoce morza, wedzone wedliny, pasztetowa, smierdzace sery i niepasteryzowane, surowe mieso i jajka. oczywiscie na to mam na to najwieksza ochote, jak bym sobie zjadla tatara z jajkiem i cebulka.
jem wiecej owocow i warzyw. wiem ze nalezy unikac za duzo lososia i tunczyka bo maja metale ciezkie, chyba mozna puszke tunczyka tygodniowo o dzwonko lososia. no i wedzonego nie mozna.
no i nie pije alkoholu aczkolwiek okazjonalnie wypijam maly kieliszek czerwonego wina tzn wypilam raz odkad sie dowiedzialam.
mam tez straszna chcice na frytki i pieczone ziemniaki i zero ochoty na slodycze.
jem wiecej owocow i warzyw. wiem ze nalezy unikac za duzo lososia i tunczyka bo maja metale ciezkie, chyba mozna puszke tunczyka tygodniowo o dzwonko lososia. no i wedzonego nie mozna.
no i nie pije alkoholu aczkolwiek okazjonalnie wypijam maly kieliszek czerwonego wina tzn wypilam raz odkad sie dowiedzialam.
mam tez straszna chcice na frytki i pieczone ziemniaki i zero ochoty na slodycze.
Też nie mam urozmaiconej diety. Może dlatego, że nic mi się nie chce jeść, mam mdłości. W pierwszej ciąży miałam dużo ograniczeń - teraz tak bardzo się nie ograniczam - unikam surowego mięsa i jajek, a tak poza tym jem wszystko to na co mam ochotę (czyli praktycznie nic). A i tak tyję - po 2 kg na miesiąc. Boję się że pewnie znów cukrzyca ciążowa na mnie czeka - ale to za wcześnie na próbę obciążenia 50 mg glukozy, chyba ok 20 tc...ale już mnie zaczyna swędzieć skóra, no i to tycie...jeśli się okaże że cukrzyca to wtedy będę musiała być na rygorystycznej diecie :(
A u mnie w pracy oczywiście problemy robią z przedłużeniem umowy do dnia porodu...tak jak sądziłam...kadrowa twierdzi że absolutnie nie ma takiej opcji...ehh...
A u mnie w pracy oczywiście problemy robią z przedłużeniem umowy do dnia porodu...tak jak sądziłam...kadrowa twierdzi że absolutnie nie ma takiej opcji...ehh...
Ja to nie ma ???!!! oczywiście że jest !!! Ja to własnie u siebie w pracy przerabiam.... Masz umowę o pracę na czas określony tak ?
Jak Ci robią takie problemy, to idź do Państwowej inspekcji pracy..... Niech Ci wydadzą taki świstek z artykułem z kodeksu gdzie jest to napisane. Podpiszą i zanieś to swojej kadrowej.
Jak Ci robią takie problemy, to idź do Państwowej inspekcji pracy..... Niech Ci wydadzą taki świstek z artykułem z kodeksu gdzie jest to napisane. Podpiszą i zanieś to swojej kadrowej.
Cześć dziewczyny, długo się nie odzywałam, ale często podczytuje ;))
Współczuje wam tych mdłośći i wymiotów, bo ja tak szczerze mówiąc tylko jeden jedyny raz zwymiotowałam, a poza tym zero mdłośći i wymiotów ; )
Przepraszam że tu, ale..
Mam do was prośbę, moja siostrzenica bierze udział w konkursie, mogłybyście na nią zagłosować ?:)
Nastawiła się że wygra, więc staramy się z siostrą jej pomóc ;)
Z góry dzięki ;))
http://www.miniminiplus.pl/minisite/mylittlepony/konkurs/udekoruj-palac/pokaz/8409/hania-3-lata.html
Współczuje wam tych mdłośći i wymiotów, bo ja tak szczerze mówiąc tylko jeden jedyny raz zwymiotowałam, a poza tym zero mdłośći i wymiotów ; )
Przepraszam że tu, ale..
Mam do was prośbę, moja siostrzenica bierze udział w konkursie, mogłybyście na nią zagłosować ?:)
Nastawiła się że wygra, więc staramy się z siostrą jej pomóc ;)
Z góry dzięki ;))
http://www.miniminiplus.pl/minisite/mylittlepony/konkurs/udekoruj-palac/pokaz/8409/hania-3-lata.html
U mnie też słodycze leżą nie ruszane,a normalnie to już braki by były,noi od kawy mnie odzuciło,ale nie tak całkiem bo taką z ekpresu chętnię wypiję,niestety mam tylko ten zwykły a to nie to samo.
Julka nie dla wszystkich,dla niektórych to była ciężka walka przez długie miesiące.My się staraliśmy 7 miesięcy.Olimpia i żonka też coś wiedzą na ten temat.A że prezent na gwiazdkę dostaliśmy to już co innego,albo bardziej na nowy rok:)
Julka nie dla wszystkich,dla niektórych to była ciężka walka przez długie miesiące.My się staraliśmy 7 miesięcy.Olimpia i żonka też coś wiedzą na ten temat.A że prezent na gwiazdkę dostaliśmy to już co innego,albo bardziej na nowy rok:)
Ja bardziej na Nowy rok, bo 5 stycznia pierwszą ciąże poroniłam i jakoś udało mi się szczęsliwie od razu w drugą zaskoczyć :)
Ale wiecie drżę każdego dnia..... teraz sobie myślałam...ah! Jak cudownie! zaczynam 11 tydzień, to i już spokojniej wszytsko będe znosić, a wczoraj się dowiedziałam, że moja bardzo dobra koleżanka urodziła martwą córeczkę :(:(:( w 23 tygodniu :(:(:( a cała ciąża przebiegała dobrze:( więc teraz to dla mnie już nic pewne nie jest i strasznie się boję co to będzie :(
Julka, a w którym jesteś tygodniu ciąży ? Bo wiem też ze jakoś jeśli jesteś przed 12 tyg. to nie muszą przedłużać, ale mogę się mylić.
Ale wiecie drżę każdego dnia..... teraz sobie myślałam...ah! Jak cudownie! zaczynam 11 tydzień, to i już spokojniej wszytsko będe znosić, a wczoraj się dowiedziałam, że moja bardzo dobra koleżanka urodziła martwą córeczkę :(:(:( w 23 tygodniu :(:(:( a cała ciąża przebiegała dobrze:( więc teraz to dla mnie już nic pewne nie jest i strasznie się boję co to będzie :(
Julka, a w którym jesteś tygodniu ciąży ? Bo wiem też ze jakoś jeśli jesteś przed 12 tyg. to nie muszą przedłużać, ale mogę się mylić.
Olimpia, niestety i tak czasem się zdarza, ale musimy być dobrej myśli, że takie problemy nie będą nas dotyczyć i donosimy śliczne, zdrowe maleństwa :)
Mam dzisiaj od południa jakieś dziwne kłucia w podbrzuszu... Troszkę się denerwuję, bo pierwszy raz coś takiego mam. Miała tak któraś? Może to rozciągająca się macica? Boli tak jakby igła ukłuła i momentalnie przestaje i tak co chwilę...
Mam dzisiaj od południa jakieś dziwne kłucia w podbrzuszu... Troszkę się denerwuję, bo pierwszy raz coś takiego mam. Miała tak któraś? Może to rozciągająca się macica? Boli tak jakby igła ukłuła i momentalnie przestaje i tak co chwilę...
Co do diety to ja, w związku z brakiem mdłości, mogę sobie pozwolić właściwie na wszystko, z tym, że u mnie to jest tak, że do mięsożernych nie należę (chciałam przejść na wegetarianizm, ale że staraliśmy się o maleństwo, to zdecydowałam się zrobić to po porodzie lub ewentualnym karmieniu, mimo to zostałam tylko przy drobiu), za słodyczami szczególnie nie przepadałam (jestem jedną z tych nielicznych, które nie znoszą czekolady), zawsze wolałam słone przekąski - chipsy, paluszki itp. A tu proszę! Słodycze i batoniki teraz wciągałabym non stop (ale awersja do czekolady nadal trwa, ku niepocieszeniu męża ;) ). Staram się jeść więcej ryb, warzyw, owoców. No i w sumie to już... Najciężej mi bez serów pleśniowych, które uwielbiam... Ale za to w końcu nie odmawiam sobie ukochanych lodów! :D
Olimpia, trzeba wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Ja też drżę, nie wiem czy czytałaś moje wcześniejsze "panikarskie" wpisy... Jak tylko coś w wynikach nie tak to szaleję... A to niewskazane przecież. Mówię sobie, że po genetycznym wyluzuję, ale czy sama w to wierzę? Nie wiem. Ale na pewno wszystkie zostaniemy mamami zdrowych, kochanych dzieciaczków, więc nie ma co się smucić! :D
Olimpia, trzeba wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Ja też drżę, nie wiem czy czytałaś moje wcześniejsze "panikarskie" wpisy... Jak tylko coś w wynikach nie tak to szaleję... A to niewskazane przecież. Mówię sobie, że po genetycznym wyluzuję, ale czy sama w to wierzę? Nie wiem. Ale na pewno wszystkie zostaniemy mamami zdrowych, kochanych dzieciaczków, więc nie ma co się smucić! :D
ja tak mialam w pierwszej ze zarlam slodycze a normalnie tez wole slone rzeczy, smialam sie ze to geny meza we mnie mna kieruja. dziecko mam nieslodyczowe, raczej woli slone rzeczy.
u nas byly dlugie staranie przy pierwszym i rowniez poronienie a to zmalowalismy za pierwszym razem ku naszemu ogromnemu zdziwieniu bo nastawialam sie na 3 letnia roznice wieku i troche dluzsze staranie.
mnie tez od czasu do czasu boli podrzusze, troche jak na okres ale zaraz przechodzi, siedzie i mysle czy mam stresowac czy nie ale jak na razie doszlam do wniosku ze jednak nie.
u nas byly dlugie staranie przy pierwszym i rowniez poronienie a to zmalowalismy za pierwszym razem ku naszemu ogromnemu zdziwieniu bo nastawialam sie na 3 letnia roznice wieku i troche dluzsze staranie.
mnie tez od czasu do czasu boli podrzusze, troche jak na okres ale zaraz przechodzi, siedzie i mysle czy mam stresowac czy nie ale jak na razie doszlam do wniosku ze jednak nie.
Nie nakręcajcie się dziewczyny! Trzeba myśleć pozytywnie, wszystko będzie dobrze. Jak boli podbrzusze można wziąć nospę nie zaszkodzi.
Ja diety jakiejś specjalnej nie mam. Apetyt mi wrócił i jem to co wcześniej tylko czasem zgaga mnie męczy. Staram się na obiad nie jeść za dużo bo wtedy się źle czuję. W pierwszej ciąży też jadłam dużo słodyczy chociaż ogólnie wolę słone przekąski. Teraz aż tak mnie do słodkiego nie ciągnie, bardziej do owoców.
Nam się udało zajść w 2 cyklu, poprzednim razem tak samo było więc długie starania nas ominęły :)
Ja diety jakiejś specjalnej nie mam. Apetyt mi wrócił i jem to co wcześniej tylko czasem zgaga mnie męczy. Staram się na obiad nie jeść za dużo bo wtedy się źle czuję. W pierwszej ciąży też jadłam dużo słodyczy chociaż ogólnie wolę słone przekąski. Teraz aż tak mnie do słodkiego nie ciągnie, bardziej do owoców.
Nam się udało zajść w 2 cyklu, poprzednim razem tak samo było więc długie starania nas ominęły :)
Sonia85 - u nas w sumie udało się w pierwszym cyklu po Clo, ale 5 miesięcy po poronieniu. Najpierw 3 miesiące rekonwalestencji po łyżeczkowaniu, a później jakoś tak poczułam, że coś jest nie tak i wyszedł brak owulacji. No i raz Clo i jest bobas ;) Także nie wiem do jakiego starania to zaliczyć, zresztą jakie to ma znaczenie... Grunt, że się udało :)
Jakoś tak dzisiaj nie mam na nic ani siły, ani ochoty... Taka jakaś neutralność straszna mnie ogarnęła. Mogłabym patrzeć w sufit ;). Ale niestety, nie ma na to czasu :(
Jakoś tak dzisiaj nie mam na nic ani siły, ani ochoty... Taka jakaś neutralność straszna mnie ogarnęła. Mogłabym patrzeć w sufit ;). Ale niestety, nie ma na to czasu :(
Zonkaa, ja dziś też mam klucia w dole brzucha i jakieś ciagniecie jeszcze niżej. Wzięłam nospe i czekam aż trochę przejdzie. Mam nadzieję, że to macica się rozciąga. Więcej chyba nic nie moge zrobić...
A ja dziś zrobiłam na obiad pulpety w sosie pomidorowym. Normalnie nie jadam żadnych sosow, a w ciąży mam wielką ochotę. Mój facet za to je uwielbia, więc jego geny mają nade mną przewagę;))
No i zaczęłam w miarę normalnie już jeść, a nie kaszka ryzowa czy białe pieczywo z wedlina. O ile chleb z dzemem i ogorkiem konserwowym można nazwać normalnym.
Miłego wieczoru:))
A ja dziś zrobiłam na obiad pulpety w sosie pomidorowym. Normalnie nie jadam żadnych sosow, a w ciąży mam wielką ochotę. Mój facet za to je uwielbia, więc jego geny mają nade mną przewagę;))
No i zaczęłam w miarę normalnie już jeść, a nie kaszka ryzowa czy białe pieczywo z wedlina. O ile chleb z dzemem i ogorkiem konserwowym można nazwać normalnym.
Miłego wieczoru:))
Witam z wieczora .
Podczytuję Was dziś cały dzień na raty. mało czasu jakoś mam:)
Co do czucia nie czucia ciąży to ja jakoś też nie czuje. w pierwszzej wyraznie zaczelam jak miałam już brzuszzek troszkie i po pierwszych r******h. od tego dnia już wiedzziałam , że jestem.
Teraz nie mam wyrażnych objawów. zobaczymy.
Co do jedzenia , to ja mam stosować diete dla kobiet z cukrzycą. Mam nie złą nadwagę , po pierwszzej ciązy w sumie po karmieniu piersią. jak wróciła, że szpitala to zaostało mi 6 kg. a po karmnieniu poszybowałam nie żle do góry, pożniej okazało się że to przez tarczyce. rozrugolowało mi się na maksa. no coż, zobaczymy jak będzie. A z doświadczenia wiem, że organizmi domaga się tego co potrzebuje. więc jak amcie ochotę np. na mandarynki to jeść ile się da. no wiadomo nie czipsy. Pozniej mialam mega apetyt na nabiał, pochłaniałam wszystko.
Co do tym złych myśli, jest ciężko, ja cały czas patrze w łazience czy wszytko ok, czy nie widać krwii. w pierwszej ciąży też tak było do samego końca a teraz nić się nie zmieniło. Wiem , że nie powinno się stresować, ale to trudne jak się ma taki skarb w brzuszku.
Miłego wieczoru i przespanej nocy,
Podczytuję Was dziś cały dzień na raty. mało czasu jakoś mam:)
Co do czucia nie czucia ciąży to ja jakoś też nie czuje. w pierwszzej wyraznie zaczelam jak miałam już brzuszzek troszkie i po pierwszych r******h. od tego dnia już wiedzziałam , że jestem.
Teraz nie mam wyrażnych objawów. zobaczymy.
Co do jedzenia , to ja mam stosować diete dla kobiet z cukrzycą. Mam nie złą nadwagę , po pierwszzej ciązy w sumie po karmieniu piersią. jak wróciła, że szpitala to zaostało mi 6 kg. a po karmnieniu poszybowałam nie żle do góry, pożniej okazało się że to przez tarczyce. rozrugolowało mi się na maksa. no coż, zobaczymy jak będzie. A z doświadczenia wiem, że organizmi domaga się tego co potrzebuje. więc jak amcie ochotę np. na mandarynki to jeść ile się da. no wiadomo nie czipsy. Pozniej mialam mega apetyt na nabiał, pochłaniałam wszystko.
Co do tym złych myśli, jest ciężko, ja cały czas patrze w łazience czy wszytko ok, czy nie widać krwii. w pierwszej ciąży też tak było do samego końca a teraz nić się nie zmieniło. Wiem , że nie powinno się stresować, ale to trudne jak się ma taki skarb w brzuszku.
Miłego wieczoru i przespanej nocy,
Ja dzięki bólom brzucha dowiedziałam się że jestem w ciąży...
Jednak mi najbardziej doskwiera ból piersi i senność, cały dzień w pracy marzę o spaniu, a jak jestem w domu to jak tylko utnę sobie drzemkę to zaraz się budzę jak się obrócę bo tak mnie strasznie bolą piersi...
Koleżanki mówią że niebawem powinno przejść, tylko kiedy to "niebawem" ma nastąpić?
Jednak mi najbardziej doskwiera ból piersi i senność, cały dzień w pracy marzę o spaniu, a jak jestem w domu to jak tylko utnę sobie drzemkę to zaraz się budzę jak się obrócę bo tak mnie strasznie bolą piersi...
Koleżanki mówią że niebawem powinno przejść, tylko kiedy to "niebawem" ma nastąpić?
Witam z rana!
jeśli chodzi o kłucia w podbrzuszu to także miałam. Pojawiły się przez kilka dni i głównie wtedy leżałam i przeszły. Bóle jak na okres to miewam co kilka dni. Co do tkliwości piersi to różnie z tym mienięciem"niebawem", teoretycznie po skończeniu I trymestru powinno ustąpić, ale np. mi w I ciąży to owczem ustąpiło, ale zaledwie troszeczkę, i tak do końca ciąży miałam wrażliwe. u każdego indywidualnie z tym jest.
Mi wczoraj za to kręgoslup dał się we znaki jescze bardziej. lewa strona odcinka szyjmego wzdłuż kręgosłupa tak do połowy pleców tak mnie boli, że aż podskakuje. W ogóle nie mogę obracać się na lewą stronę. A ułożenie się do spania to już wyzwanie było. Przez to się kompletnie nie wyspałam.
jeśli chodzi o kłucia w podbrzuszu to także miałam. Pojawiły się przez kilka dni i głównie wtedy leżałam i przeszły. Bóle jak na okres to miewam co kilka dni. Co do tkliwości piersi to różnie z tym mienięciem"niebawem", teoretycznie po skończeniu I trymestru powinno ustąpić, ale np. mi w I ciąży to owczem ustąpiło, ale zaledwie troszeczkę, i tak do końca ciąży miałam wrażliwe. u każdego indywidualnie z tym jest.
Mi wczoraj za to kręgoslup dał się we znaki jescze bardziej. lewa strona odcinka szyjmego wzdłuż kręgosłupa tak do połowy pleców tak mnie boli, że aż podskakuje. W ogóle nie mogę obracać się na lewą stronę. A ułożenie się do spania to już wyzwanie było. Przez to się kompletnie nie wyspałam.
Dzień dobry wszystkim! :) Mnie nic nie kuje (raz się zdarzyło, jakieś 2 tygodnie temu), ani nie boli... Piersi odrobinę tkliwsze niż zawsze, ale tylko odrobinę. Za to nie wiem dlaczego swędzą mnie plecy. Są takie momenty, że wyginam się jakby mnie ktoś potraktował paralizatorem ;) Nie mam pojęcia dlaczego, w końcu na rozciąganie się skóry chyba jeszcze za wcześnie?
Z kolei my wczoraj wieczorem, na godzinę przed zamknięciem sklepu, pojechaliśmy po nowe łóżko ;) Co prawda patrzono na nas trochę jak na wariatów, ale co tam ! Co się wyspałam na nowym, wygodnym łóżku to moje :)
Z kolei my wczoraj wieczorem, na godzinę przed zamknięciem sklepu, pojechaliśmy po nowe łóżko ;) Co prawda patrzono na nas trochę jak na wariatów, ale co tam ! Co się wyspałam na nowym, wygodnym łóżku to moje :)
Witam! A za oknami wiosny ciąg dalszy. ;)
Dziewczyny, współczuję mdłości, kłuć i innych 'błogosławieństw' związanych z ciążą. Mnie to jakoś (odpukać! tfu tfu!) ostatnio nie dotyczy - skurcze mam mniejsze i w ogóle trochę wyluzowałam po ostatniej wizycie. Będzie dobrze!
Aga, zazdroszczę łóżka. My właśnie mamy w planach kupno czegoś nowego do spania, ale tak nam to opornie idzie, że zaczynam wątpić, czy zdążymy przed pojawieniem się Młodszego. ;)
Dziewczyny, współczuję mdłości, kłuć i innych 'błogosławieństw' związanych z ciążą. Mnie to jakoś (odpukać! tfu tfu!) ostatnio nie dotyczy - skurcze mam mniejsze i w ogóle trochę wyluzowałam po ostatniej wizycie. Będzie dobrze!
Aga, zazdroszczę łóżka. My właśnie mamy w planach kupno czegoś nowego do spania, ale tak nam to opornie idzie, że zaczynam wątpić, czy zdążymy przed pojawieniem się Młodszego. ;)
Cześć dziewczynki :)
Przepraszam, że wczoraj już nic nie napisałam, ale teraz to już przechodze samą siebie :/ po Teleexpresie odleciałam no i spałam do dziś rana :D Ale przyznam szczerze, że fatalnie się czułam :( Jeszcze prócz mdłości miałam dośc duże bóle brzucha, które mnie martwiły, ale wzięłam nospę i jest dobrze:) wczoraj pisałam ze juz nie mam bóli...a tu proszę....
Ja już wciągnęłam płatki z mlekiem, a jak obudzi się mąż, to jakieś drugie śniadanie sobie zafunduje :) Może jajko na miękko.. i pomidorki :) Póki mdłości nie ma, bo po 15 to ja już nie zjem na pewno nic :/
No i wtedy pewnie koło południa się zbierzemy, Mąż zawiezie mnie do pracy i będę rozmawiać z tym bucem - moim szefem....zawiozę mu zwolnienie i jeszcze chce się upomnieć o swoje. Potem chcemy skoczyć do mojej mamy na kawke no i na małe zakupy.
Przepraszam, że wczoraj już nic nie napisałam, ale teraz to już przechodze samą siebie :/ po Teleexpresie odleciałam no i spałam do dziś rana :D Ale przyznam szczerze, że fatalnie się czułam :( Jeszcze prócz mdłości miałam dośc duże bóle brzucha, które mnie martwiły, ale wzięłam nospę i jest dobrze:) wczoraj pisałam ze juz nie mam bóli...a tu proszę....
Ja już wciągnęłam płatki z mlekiem, a jak obudzi się mąż, to jakieś drugie śniadanie sobie zafunduje :) Może jajko na miękko.. i pomidorki :) Póki mdłości nie ma, bo po 15 to ja już nie zjem na pewno nic :/
No i wtedy pewnie koło południa się zbierzemy, Mąż zawiezie mnie do pracy i będę rozmawiać z tym bucem - moim szefem....zawiozę mu zwolnienie i jeszcze chce się upomnieć o swoje. Potem chcemy skoczyć do mojej mamy na kawke no i na małe zakupy.
U nas z tym łóżkiem to pełen spontan z kolei - żadne planowanie ;) Tzn. szybkie planowanie. Nasze wyro było już tak niewygodne, że przenieśliśmy się jakieś 3 dni temu do drugiego pokoju, ale to składanie i rozkładanie to mordęga, więc hop hop, zrodził się pomysł i nic, tylko trzeba było przejść do realizacji :).
Olimpia, widzę, że Ty tak jak i ja - płatki ;). Tak jak początkowo mnie od nich odrzucało, tak od kilku dni ciągle na śniadanie jadłabym płatki z mlekiem ;). Trzymam kciuki za Twoją rozmowę z bucem! :) Na pewno dasz sobie radę!
Olimpia, widzę, że Ty tak jak i ja - płatki ;). Tak jak początkowo mnie od nich odrzucało, tak od kilku dni ciągle na śniadanie jadłabym płatki z mlekiem ;). Trzymam kciuki za Twoją rozmowę z bucem! :) Na pewno dasz sobie radę!
Mnie tak wczoraj kłuło i naciągało, dziś wstaję i jakiś taki wystający brzuszek mi się zrobił :) Chyba nieźle tam się wczoraj wszystko rozrastało :D Do tej pory w ogóle po mnie ciąży widać nie było, a teraz... Hmmm... Ci co nie wiedzą jeszcze się nie zorientują, pomyślą że wzdęcie hehe :D
Co do starań, my staraliśmy się 9 cykli, a był to aż 6ty na clo. Lekarz zaczął sugerować inseminację bo 6 cykli na tych lekach bez ciąży tio sporo ale w tym ostatnim całe szczęście się udało :)
Co do starań, my staraliśmy się 9 cykli, a był to aż 6ty na clo. Lekarz zaczął sugerować inseminację bo 6 cykli na tych lekach bez ciąży tio sporo ale w tym ostatnim całe szczęście się udało :)
to i ja w pracy w końcu się zalogowałam ;p ale szczerze mówiąc dzisiaj mi się pracować nie chce i od 8 nic jeszcze kreatywnego nie zrobiłam :)
będę zaraz nadrabiać :)
my o pierwsze staraliśmy się ponad rok a teraz za pierwszym razem więc mój mąż w ogóle nie chciał żebym test robiła bo powiedział że to nie możliwe :) liczył chyba znów na roczne starania a ma teraz żonę śpiącą gdziekolwiek usiądzie :)
będę zaraz nadrabiać :)
my o pierwsze staraliśmy się ponad rok a teraz za pierwszym razem więc mój mąż w ogóle nie chciał żebym test robiła bo powiedział że to nie możliwe :) liczył chyba znów na roczne starania a ma teraz żonę śpiącą gdziekolwiek usiądzie :)
Ja również witam wiosennie :)
Mnie męczy strasznie wstawanie rano, te bóle i wszystko.... ale od następnego piątku idę na 2 tygodnie urlopu i potem na zwolnienie, w sumie już nie mogę się doczekać... a z drugiej strony trochę mi smutno, że nie będzie mnie w pracy tak długi czas. Jednak dla dobra swojego i maleństwa muszę iść na zwolnienie, moja praca bardzo stresująca, a już wg w ostatnim czasie... więc NAS stawiam na pierwszym miejscu :)
życzę wszystkim mamuśkom miłego dnia :)
Mnie męczy strasznie wstawanie rano, te bóle i wszystko.... ale od następnego piątku idę na 2 tygodnie urlopu i potem na zwolnienie, w sumie już nie mogę się doczekać... a z drugiej strony trochę mi smutno, że nie będzie mnie w pracy tak długi czas. Jednak dla dobra swojego i maleństwa muszę iść na zwolnienie, moja praca bardzo stresująca, a już wg w ostatnim czasie... więc NAS stawiam na pierwszym miejscu :)
życzę wszystkim mamuśkom miłego dnia :)
dorotii to tak jak my, pierwsze rok drugie za pierwszym razem ale ja tak cicho podejrzewalam ze tak moze byc bo mi sie bardzo cykle wyrownaly plus zawsze wiedzialam kiedy owulacja.
ja sie rozlozylam na maksa a dzis urodziny Juli wiec jem paracetamol i oby do jutra.
bylam dzis na pierwszej wizycie u poloznej, tak mi sie milo zrobilo bo wszyscy mnie pamietali z poprzedniej ciazy, kazali pokazywac zdejcia Juli, tak fajnie sie poczulam i bylam troche zdziwiona ale ja to ciezki przypadek, na koniec ciazy chodzilam tam co 2 dzien na monitoring. dostalam zapewnienie ze bede mogla miec cesarke wiec ogolnie jestem bardzo zadowolona z wizyty.
ok, ide spac
ja sie rozlozylam na maksa a dzis urodziny Juli wiec jem paracetamol i oby do jutra.
bylam dzis na pierwszej wizycie u poloznej, tak mi sie milo zrobilo bo wszyscy mnie pamietali z poprzedniej ciazy, kazali pokazywac zdejcia Juli, tak fajnie sie poczulam i bylam troche zdziwiona ale ja to ciezki przypadek, na koniec ciazy chodzilam tam co 2 dzien na monitoring. dostalam zapewnienie ze bede mogla miec cesarke wiec ogolnie jestem bardzo zadowolona z wizyty.
ok, ide spac
Ja nie mam zbyt wielu informacji. Lekarzowi na zastępstwie nie chcialo się nawet robić usg bo " po co?" - jak on to stwierdził. W koncu sprawdził, że serduszko pracuje i tyle. Nawet nie zmierzył. Robił też problem z przedluzeniem zwolnienia " bo na mdłości i wymioty się bierze leki". Na zaslabniecia i zawroty glowy juz nie mial panaceum wiec laskawie przedluzyl mi zwolnienie do 3.04 tylko dlatego, ze nie jestem jego pacjetka, wiec niech moja lekarka decyduje.
Po chamsku jeszcze sie mnie pyta czy ja planuje byc cala ciaze na zwolnieniu...
Ja mu na to, ze to zalezy od mojego samopoczucia a nie planow. Szkoda, że nie umiem żygac na zawolanie, to bym mu podziekowala w ten sposob za opieke medyczna.
Tak wiec 5.04 mam wizyte u swojej to moze bedzie jakies normalne badanie.
Po chamsku jeszcze sie mnie pyta czy ja planuje byc cala ciaze na zwolnieniu...
Ja mu na to, ze to zalezy od mojego samopoczucia a nie planow. Szkoda, że nie umiem żygac na zawolanie, to bym mu podziekowala w ten sposob za opieke medyczna.
Tak wiec 5.04 mam wizyte u swojej to moze bedzie jakies normalne badanie.
żonka ja w pierwszej ciąży nie byłam nigdy u położnej i teraz pewnie tez nie będę. Chyba w niektórych państwowych gabinetach jest tak że do lekarza idzie się tylko na główne wizyty (12,20tydzień) a te co miesięczne to do położnej, która tylko cię waży, mierzy i tyle.
Dora teraz jest trochę nalot na ginekologów żeby nie szastali zwolnieniami także pewnie o to chodzi.
jeszcze zapomniałam wcześniej pytać czemu niby odstawiacie jajka? co z nimi jest nie tak że nie można jeść w ciąży?
Ja sery pleśniowe jem - może nie codziennie, ale normalnie co któryś dzień. Te sery dostępne u nas w sklepach są wszystkie robione na mleku pasteryzowanym i je jak najbardziej można jeść. Nie można tylko tych na świeżym mleku ale one to kosztują grubo ponad 100 zico za kilogram więc ja prywatnie takich i tak nie kupuje :)
Dora teraz jest trochę nalot na ginekologów żeby nie szastali zwolnieniami także pewnie o to chodzi.
jeszcze zapomniałam wcześniej pytać czemu niby odstawiacie jajka? co z nimi jest nie tak że nie można jeść w ciąży?
Ja sery pleśniowe jem - może nie codziennie, ale normalnie co któryś dzień. Te sery dostępne u nas w sklepach są wszystkie robione na mleku pasteryzowanym i je jak najbardziej można jeść. Nie można tylko tych na świeżym mleku ale one to kosztują grubo ponad 100 zico za kilogram więc ja prywatnie takich i tak nie kupuje :)
Witam wiosennie :) ale gdzie ta wiosna za oknem
Julka najlepsze życzenia z okazji 2 urodzinek :)
Ja dziś mega zmęczona moją mała zaczeła ząbkować, od 6 nie śpi cały dzień marudna teraz w końcu troche zasneła więć mam czas dla siebie na chwilkę.
Mam ostanio bóle podbrzuszka dość mocne. i to mnie martwi, boję się że troche za dużo dzwigam. Rano ból mnie obudził. a do gina dopiero 5.04. hmmmm, mam nadzieję, że wszytko ok.
Co do położnej, to z tego co wiem to jak się chodzi na NFZ do gina to One przejmują nie które wizyty. U mnie olały temat na maksa. bo po porodzie nie było rzadnej ani u mnie ani u małej, teraz żałuje że tego nie zgłosiła, bo chyba należy mi się ich wizyta chociaż po porodzie, teraz im nie odpuszczę.
Julka najlepsze życzenia z okazji 2 urodzinek :)
Ja dziś mega zmęczona moją mała zaczeła ząbkować, od 6 nie śpi cały dzień marudna teraz w końcu troche zasneła więć mam czas dla siebie na chwilkę.
Mam ostanio bóle podbrzuszka dość mocne. i to mnie martwi, boję się że troche za dużo dzwigam. Rano ból mnie obudził. a do gina dopiero 5.04. hmmmm, mam nadzieję, że wszytko ok.
Co do położnej, to z tego co wiem to jak się chodzi na NFZ do gina to One przejmują nie które wizyty. U mnie olały temat na maksa. bo po porodzie nie było rzadnej ani u mnie ani u małej, teraz żałuje że tego nie zgłosiła, bo chyba należy mi się ich wizyta chociaż po porodzie, teraz im nie odpuszczę.
Musze sie wam pożalić.Byałam dziś u ginekologa powiedziała mi ze jestem w 8 tygodniu ciaży, chociaz mi się wydaje ze w 7. Okres miałam od.28.01. Podobno zarodek jest za mały jak na swój wiek i kazała mi brac luteine i nospę.
Całe szczęscie ze serduszko bije.Przejełam sie bardzo.Czy któraś z was też miała taki przyadek??
Całe szczęscie ze serduszko bije.Przejełam sie bardzo.Czy któraś z was też miała taki przyadek??
Kiave moja pierwsza ciążą do 8 mies. była młodsza o ok. tydzień, półtora niż wg om. Synuś zaczął nadrabiać od 9 miesiąca, a odkąd się urodził rośnie jak na drożdżach :) ma 13 miesięcy i waży 12 kg, jest na 90 centylu...jest po prostu duuużym chłopakiem :)
Teraz mam tak samo, lekarz nawet wpisał do książeczki drugą, późniejszą datę porodu...Każde dziecko rozwija się w swoim tempie, nie ma co się stresować...serducho bije, to najważniejsze!
Teraz mam tak samo, lekarz nawet wpisał do książeczki drugą, późniejszą datę porodu...Każde dziecko rozwija się w swoim tempie, nie ma co się stresować...serducho bije, to najważniejsze!
Jajek nie mozna na miekko bo nie wygina bakterie. jakos super sie nie znam ale plesniowy nie moze byc z pasteryzowanego a jezeli sa to sa dodawane bakterie bo tak sie robi plesniowe. rowniez nie mozna salami poledwicy i wszystkich wedzonych wedlin z tego samego powodu. pasztetowej i pate bo za duzo wit A ktora moze spowodowaczaburzenie rozwoju konczyn. no i wszelkiego rodzaju owocow morza samorodnego majonezu.
Ja z tych co dmuchaja na zimne i pomimo ze ryzyko jest male to nigdy bym sobie nie wybaczyla ze spowodowalam uposledzenie mojego dziecka a te 9 misiecy to nie jest wiecznosc
Ja z tych co dmuchaja na zimne i pomimo ze ryzyko jest male to nigdy bym sobie nie wybaczyla ze spowodowalam uposledzenie mojego dziecka a te 9 misiecy to nie jest wiecznosc
gorgonzola, brie camambert,roquefort i niektore sery kozie (te z plesnia) moga zawierac listerie, listerioza powoduje poronienia, obumarcie zaawansowanej ciazy i uposledzenie u dziecka. problem jest z obnizona odpornoscia u kobiet w ciazy i tym ze normalnie przy listeriozie bierzesz antybiotyk i tyle a przy ciazy ma to wplyw na dziecko. dla mnie jest to jeden z elementow jak nie picie, palenie, osczedzanie sie, lepsza dieta itd.
Ja też mam "W oczekiwaniu na dziecko" i już zakupiłam kolejną z tej serii "Pierwszy rok z życia dziecka" - zdecydowanie polecam! Wszystko fajnie opisane, bardzo dużo przydatnych informacji :) Poza tym też kupuję "M jak mama" :). No i wczoraj w Biedronce, przez przypadek, dorwałam książkę, którą chciałam z Allegro zamawiać (ponad dychę drożej by wyszło) - "Jak mówić żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły". Słyszałam bardzo dużo pochlebnych opinii o tej książce i póki co tylko pobieżnie ją przejrzałam, ale już mi się podoba :)
Ja niestety dzisiaj nie będę za bardzo się udzielać:- 8.00 - 20.15 na uczelni, nieźle ich porąbało... Wczoraj zresztą też miałam dosyć ciężki i długi dzień, także tłumaczę trochę swoją nieobecność ;).
No nic, idę zjeść śniadanko i szykuję się do wyjścia. Miłego dnia, dziewczyny! :)
Ja niestety dzisiaj nie będę za bardzo się udzielać:- 8.00 - 20.15 na uczelni, nieźle ich porąbało... Wczoraj zresztą też miałam dosyć ciężki i długi dzień, także tłumaczę trochę swoją nieobecność ;).
No nic, idę zjeść śniadanko i szykuję się do wyjścia. Miłego dnia, dziewczyny! :)
Witam! :)
Wczoraj po moim obżarstwie wskoczyłam do łóżka o 20:00 i zasnęłam. A dziś wciąż się czuję 'napchana'. Chyba nic dziś nie przełknę. ;)
Aga, mimo wszystko miłego dnia! Trzymaj się. :)
Co do diety - staram się nie przeginać ani w jedną ani w drugą stronę. Nie jem surowych jaj i mięsa (z resztą - nie będąc w ciąży też nie jadłam, więc żadna odmiana), z serów pleśniowych wciąż wcinam camembert, resztę odpuściłam. Napojów kolorowych w ogóle nie pijam, więc też nie mam się od czego odzwyczajać. Wygląda na to, że moja dieta przedciążowa i ciążowa bardzo się od siebie nie różnią.
Wczoraj po moim obżarstwie wskoczyłam do łóżka o 20:00 i zasnęłam. A dziś wciąż się czuję 'napchana'. Chyba nic dziś nie przełknę. ;)
Aga, mimo wszystko miłego dnia! Trzymaj się. :)
Co do diety - staram się nie przeginać ani w jedną ani w drugą stronę. Nie jem surowych jaj i mięsa (z resztą - nie będąc w ciąży też nie jadłam, więc żadna odmiana), z serów pleśniowych wciąż wcinam camembert, resztę odpuściłam. Napojów kolorowych w ogóle nie pijam, więc też nie mam się od czego odzwyczajać. Wygląda na to, że moja dieta przedciążowa i ciążowa bardzo się od siebie nie różnią.
hej dziewczynki :)
Sery typu camambert, brie, roquefor itp. Można jeść pod warunkiem, że są z mleka pasteryzowanego. Nasze polskie są wszytskie z takiego mleka. Tu nie chodzi o pleśn, tylko o mleko właśnie, bo w niepasteryzowanym może być ta bakteria listeria. Ale jeśli na opakowaniu jest opisane, że wyprodukowane są z mleka pasteryzowanego, to śmiało można zajadać.
Jajek surowych nie można ze względu na salmonellę.
Natomiast ja jajko na miękko od czasu do czasu jem.
Całe życia wcinam jajka na miękko parę razy w tyg. Bo uwielbiam i nigdy się nie zaraziłam niczym, więc bez przesady :P
~kiave
Nie martw się ! Mój maluch w 7mym tyg. wyglądał na 5ty !!! a teraz już przybrał i jest dobrego wzrostu :) Tak często jest :)
Sery typu camambert, brie, roquefor itp. Można jeść pod warunkiem, że są z mleka pasteryzowanego. Nasze polskie są wszytskie z takiego mleka. Tu nie chodzi o pleśn, tylko o mleko właśnie, bo w niepasteryzowanym może być ta bakteria listeria. Ale jeśli na opakowaniu jest opisane, że wyprodukowane są z mleka pasteryzowanego, to śmiało można zajadać.
Jajek surowych nie można ze względu na salmonellę.
Natomiast ja jajko na miękko od czasu do czasu jem.
Całe życia wcinam jajka na miękko parę razy w tyg. Bo uwielbiam i nigdy się nie zaraziłam niczym, więc bez przesady :P
~kiave
Nie martw się ! Mój maluch w 7mym tyg. wyglądał na 5ty !!! a teraz już przybrał i jest dobrego wzrostu :) Tak często jest :)
Dorotii gdzie jesteś?? Spotkamy się dziś u gina :)) idę na 16.45 po zaświadczenie, czyli zaraz po Tobie :)
Listerioza jest bardzo groźną chorobą, ale poczytajcie jak częstą...co roku odnotowuje się w Polsce mniej niż 10 zachorowań na tę chorobę...prawdopodobieństwo zachorowania jest naprawdę znikome, więc ja nie panikuję. Francuzki opychają się serami pleśniowymi, w ciąży też i nic się nie dzieje. Nasze mamy piły mleko krowie będąc w ciąży i też nic się nie działo...Jeśli będziemy jeść sery z mleka pasteryzowanego to prawdopodobieństwo zachorowania graniczy z cudem, tak samo z rybami wędzonymi na zimno, wędlinami wędzonymi...
W pierwszej ciąży unikałam tego wszystkiego co Walerka, ale teraz wyluzowałam...rozmawiałam też ze swoim lekarzem na ten temat i on też twierdzi że nie ma co wariować na punkcie jedzenia...
Listerioza jest bardzo groźną chorobą, ale poczytajcie jak częstą...co roku odnotowuje się w Polsce mniej niż 10 zachorowań na tę chorobę...prawdopodobieństwo zachorowania jest naprawdę znikome, więc ja nie panikuję. Francuzki opychają się serami pleśniowymi, w ciąży też i nic się nie dzieje. Nasze mamy piły mleko krowie będąc w ciąży i też nic się nie działo...Jeśli będziemy jeść sery z mleka pasteryzowanego to prawdopodobieństwo zachorowania graniczy z cudem, tak samo z rybami wędzonymi na zimno, wędlinami wędzonymi...
W pierwszej ciąży unikałam tego wszystkiego co Walerka, ale teraz wyluzowałam...rozmawiałam też ze swoim lekarzem na ten temat i on też twierdzi że nie ma co wariować na punkcie jedzenia...
Cześć dziewczyny:)miałam wczoraj pisać ale jakoś tak dzień zleciał szybko że nie miałam kiedy.Byłam na wizycie która znów okazała się wielkim rozczarowaniem,może napiszę najpierw tą dobrą rzecz...widziałam dzidzię,jej bijące serduszko,głowę i kręgosłup jak ość ryby:)Wygląda że wszystko jest w porządku.Za to pani poświęciła mi równo 5 min czasu,bo patrzałam na zegarek,mówię żeby sprawdziła czy nie mam już infekcji,a ta pobrała śluz do cytologii i w poniedziałek wynik,sama się zakręciła bo spojrzała że miałam już to robione,ale czas gonił,nie będzie sprawdzać tego pod mikroskopem(tutaj tak badają)pytam się jej ile mierzy dziecko?A ona"No napewno już z 15 cm"Ja takie oczy...no ale dokładnie,nie mogłaby Pani zmierzyć,a ona"Oj już za duże dziecko jest"nie sprawdziła też czynności serca,tzn ile uderzeń na minutę,nie wyliczyła daty porodu według USG ani razu.Nie mówiąc już o rozpoznaniu płci,na to to trzeba czas mieć,a ona nigdy go nie ma,mimo że nie dużo było pacjentek,czekałam bitą godzinę,do tego 40 min dojazd w dwie strony i spojrzałam na licznik 15 km w jedną stronę,nie warto stwierdziłam.Jeszcze na koniec zapytałam czy dostanę jakieś zdjęcie dzidzi,bo ostatnio nie dała,powiedziała ze na następnej wizycie,a ta do mnie wczoraj następnym razem,jeszcze po niemiecku z uśmiechem na twarzy,wredna jest,za dużo ma kasy i to ją gubi w relacjach z ludzmi.
Julka mam takie zdanie jak ty - nie należy wariować.
To jak jesteś zaraz po mnie to nie pogadamy bo się miniemy w drzwiach ale chociaż cześć sobie powiemy :))
Oj ania27 kiepskie te twoje przeprawy z lekarzami. Dlatego ja jak już mam sprawdzonego lekarza to jakoś macham na te 120 zł co miesiąc i do niego chodzę ze spokojem i pewnością.
To jak jesteś zaraz po mnie to nie pogadamy bo się miniemy w drzwiach ale chociaż cześć sobie powiemy :))
Oj ania27 kiepskie te twoje przeprawy z lekarzami. Dlatego ja jak już mam sprawdzonego lekarza to jakoś macham na te 120 zł co miesiąc i do niego chodzę ze spokojem i pewnością.
też szukam czegoś na gardło..ale nie chce tych słodkich tabletee od których od razu chce się wymiotować...
wiem od ginekolog, że często polecają tantum verde, ale szukam też tabletek i sąsiadka mówiła że gdy byla w ciąży i musiała uważać na cukier dostawała tabletki ISLA - żelowe (jak guma) o smaku czarnej porzeczki no ale czy na anginę nie wiem...
Mi dzisiaj Mąż umył okna, zawiesił firanki jest zupełnie inaczej..no i powietrze świeższe..
wiem od ginekolog, że często polecają tantum verde, ale szukam też tabletek i sąsiadka mówiła że gdy byla w ciąży i musiała uważać na cukier dostawała tabletki ISLA - żelowe (jak guma) o smaku czarnej porzeczki no ale czy na anginę nie wiem...
Mi dzisiaj Mąż umył okna, zawiesił firanki jest zupełnie inaczej..no i powietrze świeższe..
Też wychodzę z założenia że nie ma się co "spinać" nie daję się zwariować :P Tym bardziej że z jedzeniem mam mały problemik, bo nie miewam jako takich zachcianek, jednak wiele rzeczy, które dotychczas lubiłam jeść bądź nawet uwielbiałam mi zwyczajnie nie smakują... Najgorzej w kwestii obiadów... całymi dniami zastanawiam się co upichcić na obiad, żebyśmy oboje z mężusiem byli zadowoleni...
Ja mam wizytę we wtorek, w sumie do tej pory miałam tylko jedną i nie robiłam jeszcze żadnych badań... trochę się stresuję, że jeszcze tyle czasu muszę czekać, i czy wszystko jest w porządku :/
Ja mam wizytę we wtorek, w sumie do tej pory miałam tylko jedną i nie robiłam jeszcze żadnych badań... trochę się stresuję, że jeszcze tyle czasu muszę czekać, i czy wszystko jest w porządku :/
Heja Dziewczyny, nie odzywałam się nic bo wlaśnie mialam problem z gardłem i mi pomogły:
- szklanka mleka podgrzana z 2 lyżeczkami miodu + pół łyżeczki masła (3x dziennie)
- 4 cebule pokroiłam w kostkę + cukier (posypać). Pogniotłam troche moździerzem i po kilku godzinach jest syrop. Piłam go 3 x dziennie po 2 łyżki.
Poza tym od dwóch dni biorę prenatal grip care (do postępowania dietetycznego u kobiet w ciąży i karmiących w przeziębieniach i stanach grypowych). To akurat mam od znajomej farmaceutki.
I dziś odpukać mogę normalnie przełykać ślinę.
Także polecam:)
- szklanka mleka podgrzana z 2 lyżeczkami miodu + pół łyżeczki masła (3x dziennie)
- 4 cebule pokroiłam w kostkę + cukier (posypać). Pogniotłam troche moździerzem i po kilku godzinach jest syrop. Piłam go 3 x dziennie po 2 łyżki.
Poza tym od dwóch dni biorę prenatal grip care (do postępowania dietetycznego u kobiet w ciąży i karmiących w przeziębieniach i stanach grypowych). To akurat mam od znajomej farmaceutki.
I dziś odpukać mogę normalnie przełykać ślinę.
Także polecam:)
Witam !
Na gardło, wypróbowane, bo chorowałam wpierszej ciąży dużo, łapałam wszystko. Woda ciepła z solą płukanka. Tamtum Verde psikać 1- 2 razy dziennie. no i u mnie jadłam hollsy jak mnie drapało.
co do jedzenia serów, ja tam starm się po prostu unikać, wytrzymam te kilka miesięcy.
Co do wieku ciąży to bywa róznie, ja też byłam przerażona. jak poszłam na pierwsza wizyte. z miesiączki wychodziło , że 6 tydzień, a lekarka że nic nie widzi. ryczałam strasznie, tak się wystraszyła. i kazła mi też zrobić test z krwii. okazało się , że owoulacja mi się poprzestawiała o prawie dwa tygodnie. z miesiączki niby jestem w 12 tygodniu. duża róznica. ale macie rację, z Jagodą miałam tez 2 terminy, a urodziła się w połowie. Każde dziecko rosnie w swoim tempie i już.
Kurna ja chce wiosne.
Na gardło, wypróbowane, bo chorowałam wpierszej ciąży dużo, łapałam wszystko. Woda ciepła z solą płukanka. Tamtum Verde psikać 1- 2 razy dziennie. no i u mnie jadłam hollsy jak mnie drapało.
co do jedzenia serów, ja tam starm się po prostu unikać, wytrzymam te kilka miesięcy.
Co do wieku ciąży to bywa róznie, ja też byłam przerażona. jak poszłam na pierwsza wizyte. z miesiączki wychodziło , że 6 tydzień, a lekarka że nic nie widzi. ryczałam strasznie, tak się wystraszyła. i kazła mi też zrobić test z krwii. okazało się , że owoulacja mi się poprzestawiała o prawie dwa tygodnie. z miesiączki niby jestem w 12 tygodniu. duża róznica. ale macie rację, z Jagodą miałam tez 2 terminy, a urodziła się w połowie. Każde dziecko rosnie w swoim tempie i już.
Kurna ja chce wiosne.
właśnie powróciłam z badań (wysiedziałam się za wszystkie czasy, 2 godzinna obsuwa), ale wszystko dobrze więc mimo czekania uśmiech na twarzy jest :) Dzidzia się nie ujawniła póki co.
Przez to czekanie strasznie zgłodniałam i prawie zemdlałam w madisonie dosłownie aż mnie na kolana ścięło, ale jakoś doczłapałam się na świeże powietrze i zrobiło mi się lepiej. Potem szybko coś zjadłam i wróciłam do pionu. Za chwilę jadę na spotkanie z przyjaciółkami do pueblo :) pofolguje sobie po tych stresach :)
Przez to czekanie strasznie zgłodniałam i prawie zemdlałam w madisonie dosłownie aż mnie na kolana ścięło, ale jakoś doczłapałam się na świeże powietrze i zrobiło mi się lepiej. Potem szybko coś zjadłam i wróciłam do pionu. Za chwilę jadę na spotkanie z przyjaciółkami do pueblo :) pofolguje sobie po tych stresach :)
U mnie tez wporzadku :)) lekarz powiedzial ze co mogl zmierzyc to wszystko jest ok !
I bedzie dziewczyna :))))
Co prawda potem lekarz mowil ze jeszcze do potwierdzenia ale jak spytalam to bardzo pewnie powiedzial :)) w poprzedniej ciazy jak nie byl pewny to nic nie spekulowal wiec nastawiam sie na coreczke.
I bedzie dziewczyna :))))
Co prawda potem lekarz mowil ze jeszcze do potwierdzenia ale jak spytalam to bardzo pewnie powiedzial :)) w poprzedniej ciazy jak nie byl pewny to nic nie spekulowal wiec nastawiam sie na coreczke.
gratulacje !!! :):):)
Teraz te płcie będą się sypać :)
Qrcze ja to zawsze tak myślałaa, że to widać tak koło 18-10 tygodnia :) a się okazuje że dużo wcześniej :)
Ja właśnie wysłałam męża do sklepu bo brzoskwinie w syropie i pepsi - koniecznie w puszce !!! :P
Aniu...współczuję Ci tego pecha do lekarzy :(
Teraz te płcie będą się sypać :)
Qrcze ja to zawsze tak myślałaa, że to widać tak koło 18-10 tygodnia :) a się okazuje że dużo wcześniej :)
Ja właśnie wysłałam męża do sklepu bo brzoskwinie w syropie i pepsi - koniecznie w puszce !!! :P
Aniu...współczuję Ci tego pecha do lekarzy :(
Pech nie pech...ale myślę że już sytuacja się stabilizuje,jestem w dobrych rękach jeśli chodzi o tarczycę,a w poniedziałek idę do nowego ginekologa,tu na miejscu bez zbędnego dojeżdzania,tracenia czasu i pieniędzy.Jednego tylko już od niej się nie dowiem,a ciekawe czy miałaby rację,bo dwie wizyty temu mówiła że coś podejrzewa odnośnie płci ale nie powiedziała bo pewności nie miała i chyba najszybciej dowiem się w Polsce jak będę w maju,bo mam zamiar iść na połówkowe.
Doroti gratuluję córeczki,bardzo szybko już wiesz,normalnie to około 20 tygodnia mówią,pewnie zależy jak się ułoży i ile czasu i chęci ma lekarz do tego,ale widzę że dla Was mają czas,nie możecie nażekać,jednak prywatnie to inaczej.
Doroti gratuluję córeczki,bardzo szybko już wiesz,normalnie to około 20 tygodnia mówią,pewnie zależy jak się ułoży i ile czasu i chęci ma lekarz do tego,ale widzę że dla Was mają czas,nie możecie nażekać,jednak prywatnie to inaczej.
super ze wszystko ok selene. zazdroszcze wam ze juz wiecie. ja kombinowalam zeby pojsc prywatnie w 11 tyg ale nijak mi nie pasuje bo to akurat wielkanoc i wszystko zamkniete.
ania - mam nadzieje ze to nie jest nowy lekarz bo nieciekawie, domyslam sie ze to jest panstwowo, nie mozesz zlozyc zazalenia?
mi mamusia gotuje ogorkowa, ale mi slinka leci na jezyk, tyle ze dalej mi niedobrze.
ogladamy z tata mecz i zawalu mozna dostac
ania - mam nadzieje ze to nie jest nowy lekarz bo nieciekawie, domyslam sie ze to jest panstwowo, nie mozesz zlozyc zazalenia?
mi mamusia gotuje ogorkowa, ale mi slinka leci na jezyk, tyle ze dalej mi niedobrze.
ogladamy z tata mecz i zawalu mozna dostac
Hej w sobotę :) My już po zakupach, rosołek dochodzi i zaraz obiad gotowy :). Dzisiaj założyłam bluzkę, która zawsze była mi trochę luźna (nie jakoś bardzo, ale trochę) i... Opięta! Hehe. Ale w dżinsy jeszcze się mieszczę ;) Choć niektóre zapinam na wdechu ;)
Witam pierwszą damę! :) Super, że tak się ułożyła :)
Witam pierwszą damę! :) Super, że tak się ułożyła :)
Jeśli chodzi o libido... to mi się bardzo chce tak jak przed ciążą, ale... boję się i jak ma dojść do czegoś to ze strachu przed stratą upragnionego i wyczekanego dziecka odpycham Męża :/ i mimo że wiem że nie ma żadnych medycznych zakazów u nas (póki co przy pierwszej wizycie u lekarza wszystko było ok) to odczuwam jakiś paniczny lęk :/
co do ciuchów... stanik mam już zmieniony - 2 rozmiary miseczki biust mi urósł ;) na wadze przybrałam już połowę tego co w całej ciąży powinnam ;P ale od razu powiem że nie przez obżarstwo i zaznaczę że ciąża pojedyncza ;P tylko byłam na diecie dukana właściwie to od jakiegoś czasu zamierzałam przejść na stabilizacje no ale gdy się okazało ze jestem w ciąży od razu wprowadziłam w swoją dietę zmiany - maleństwo najważniejsze :) niestety taka szybka zmiana i nieprzestrzeganie zasad spowodowały co spowodowały - ale jakoś się tym nie przejmuję - po porodzie zrzucę ;P
co do ciuchów... stanik mam już zmieniony - 2 rozmiary miseczki biust mi urósł ;) na wadze przybrałam już połowę tego co w całej ciąży powinnam ;P ale od razu powiem że nie przez obżarstwo i zaznaczę że ciąża pojedyncza ;P tylko byłam na diecie dukana właściwie to od jakiegoś czasu zamierzałam przejść na stabilizacje no ale gdy się okazało ze jestem w ciąży od razu wprowadziłam w swoją dietę zmiany - maleństwo najważniejsze :) niestety taka szybka zmiana i nieprzestrzeganie zasad spowodowały co spowodowały - ale jakoś się tym nie przejmuję - po porodzie zrzucę ;P
Ja zaczynam dzis 15t. Przytylam jakies 2 kg nie wiem czy to duzo czy malo bo prawe caly czas leze, jem raczej malo. Stanik mam o 1 rozm.wiekszy.
Odkad dowiedzialam sie o ciazy to jakos o seksie nie mysle. Najpierw byl strach zeby cos sie nie stalo. Po 2tyg. zaczely sie mdlosci i mega zmeczenie. Samr starania byly dla Nas tez dosyc stresujace;-).
Czekam az moze nabiore jakiejs wiekszej ochoty w tym II trymestrze.
Odkad dowiedzialam sie o ciazy to jakos o seksie nie mysle. Najpierw byl strach zeby cos sie nie stalo. Po 2tyg. zaczely sie mdlosci i mega zmeczenie. Samr starania byly dla Nas tez dosyc stresujace;-).
Czekam az moze nabiore jakiejs wiekszej ochoty w tym II trymestrze.
no niestety moje najwieksze rozczarowanie po ciazy i karmieniu ze rozmiar nie zostaje, mialam takie piekne C jak karmilam a jak tylko przestalam to wrocilam do tego mojego marnego A.
u nas maz jest niezbyt skory bo tez sie boi, w pierwszej mielismy zakaz przez pierwszy trymesrt i mimo ze teraz nie mamy oboje mamy lekka blokade.
moi rodzice pojechali i jest mi bardzo smutno, dlugo ich nie zobacze
u nas maz jest niezbyt skory bo tez sie boi, w pierwszej mielismy zakaz przez pierwszy trymesrt i mimo ze teraz nie mamy oboje mamy lekka blokade.
moi rodzice pojechali i jest mi bardzo smutno, dlugo ich nie zobacze
cześć dziewczynki :) u mnie libido jest, ale przeważnie tylko rano...:P a tak, to raczej mi się nie chce....ale podobno to w 2gi trymestrze wraca do normy :)
No i pomimo braku przeciwskazań.... ja też się troszkę boje :/
Co do biustu - ja właśnie w tym tyg. wybieram się na zakupy.... bo dzięki Bogu siedzę w domu i mogę sobie chodzić bez stanika :D ale poza tym - wszytskie zaczęły mnie cisnąć i uwierac :/
A co do wagil.. to ja mam na minusie 2 kg :/..... i dziwne to jest, bo czuje, że spodnie trochę mnie już zaczynają cisnąc i moja mama mówi, że widać że zaczynam się rozszerzać :/....a waga pokazauje co innego. Ale fakt - mniej jem przez te mdłości no i zostały odstawione piwka, przekąski itp. a za słodyczami mnie w ogóle nie ciągnie.
No i pomimo braku przeciwskazań.... ja też się troszkę boje :/
Co do biustu - ja właśnie w tym tyg. wybieram się na zakupy.... bo dzięki Bogu siedzę w domu i mogę sobie chodzić bez stanika :D ale poza tym - wszytskie zaczęły mnie cisnąć i uwierac :/
A co do wagil.. to ja mam na minusie 2 kg :/..... i dziwne to jest, bo czuje, że spodnie trochę mnie już zaczynają cisnąc i moja mama mówi, że widać że zaczynam się rozszerzać :/....a waga pokazauje co innego. Ale fakt - mniej jem przez te mdłości no i zostały odstawione piwka, przekąski itp. a za słodyczami mnie w ogóle nie ciągnie.
Witam przy niedzieli :)
Ja normalnie mam duży biust, i muszę wybrać się na zakupy bo został mi tylko jeden biustonosz który mieści te nowe i większe....
Z libido miałam ciężko przez okres 2 tygodni... wczoraj cały dzień oglądałam "Sagę Zmierzch" - choć nigdy mnie ten film nie ruszał, wręcz przeciwnie, a jak się tak naoglądałam to już wiem że moje libido wróciło do normy :P Ta seksualna aura wisząca w powietrzu ....... ach :P
Ja normalnie mam duży biust, i muszę wybrać się na zakupy bo został mi tylko jeden biustonosz który mieści te nowe i większe....
Z libido miałam ciężko przez okres 2 tygodni... wczoraj cały dzień oglądałam "Sagę Zmierzch" - choć nigdy mnie ten film nie ruszał, wręcz przeciwnie, a jak się tak naoglądałam to już wiem że moje libido wróciło do normy :P Ta seksualna aura wisząca w powietrzu ....... ach :P
Ja z kolei ostatnimi czasy narzekałam na malutki biust po dietowy (malutki - czyli brytyjskie G) a teraz znów rośnie i rośnie i jestem przeszczęśliwa :) Mąż też ;P mając całe życie baaaaaaaardzo duży biust bardzo go pokochałam i zdecydowanie nie pasowało mi że tak się zmniejszył :/ No ale już się zwiększa ;)
Co niedziele mam coś dziwnego, tzn dzieje się ze mną coś dziwnego, taki reset organizmu chyba... wstaje jak codziennie o 6:00 bo spać już nie mogę (tzn na co dzień wstaję o 5:30:P) jest wszystko ok, śniadanie, herbatka, ja pełna energi i nagle tak po 2-3 godzinach czuję się coraz gorzej coraz słabsza i nagle hmmm "padam" zasypiam nic nie słyszę, nic do mnie nie dociera, jak się sama z siebie obudzę po 2-3godzinach jestem prze-rozpalona, gorąca jakbym miała gorączkę, słaba jak przy jakiejś grypie (lub całodniowych wymiotach) i ogólnie bardzo źle się czuję, po jakimś czasie leżenia, powoli wszystko wraca do normy :/
Co niedziele mam coś dziwnego, tzn dzieje się ze mną coś dziwnego, taki reset organizmu chyba... wstaje jak codziennie o 6:00 bo spać już nie mogę (tzn na co dzień wstaję o 5:30:P) jest wszystko ok, śniadanie, herbatka, ja pełna energi i nagle tak po 2-3 godzinach czuję się coraz gorzej coraz słabsza i nagle hmmm "padam" zasypiam nic nie słyszę, nic do mnie nie dociera, jak się sama z siebie obudzę po 2-3godzinach jestem prze-rozpalona, gorąca jakbym miała gorączkę, słaba jak przy jakiejś grypie (lub całodniowych wymiotach) i ogólnie bardzo źle się czuję, po jakimś czasie leżenia, powoli wszystko wraca do normy :/
Witam niedzielnie.
skradam chwile albo coś napisać dziś. Mała moją pierwszy raz chora, bidulka katar ma na maxsa.teraz troszkie śpi.
kurna ale będzie ciężko z druga dzidzią. teraz mam czas aby sobie trochę odpocząć bo mała marudna z dwójką, to się tak już nie da.
Libido och, nie mam wcale, zero, tak jak poprzednio. ale pod koniec ciązy mi wróciło. długo ten mój mąż będzie musiał czekać ;)
Słoneczko ale masz, ja padam wieczorem na maksa , ale rano, no ale to pewnie hormoany szaleją. za jakiś czas się pewnie unormuję. te nasze organizmy naprawdę muszą się teraz napracować, że ho ho. Twój pewnie z rana sobie pracuje na maxa.
skradam chwile albo coś napisać dziś. Mała moją pierwszy raz chora, bidulka katar ma na maxsa.teraz troszkie śpi.
kurna ale będzie ciężko z druga dzidzią. teraz mam czas aby sobie trochę odpocząć bo mała marudna z dwójką, to się tak już nie da.
Libido och, nie mam wcale, zero, tak jak poprzednio. ale pod koniec ciązy mi wróciło. długo ten mój mąż będzie musiał czekać ;)
Słoneczko ale masz, ja padam wieczorem na maksa , ale rano, no ale to pewnie hormoany szaleją. za jakiś czas się pewnie unormuję. te nasze organizmy naprawdę muszą się teraz napracować, że ho ho. Twój pewnie z rana sobie pracuje na maxa.
Julka ja sie usmiecham do dziewczyny ktora wchodzila po mnie ale to byla jakas sztywniara wiec sie ucieszylam ze to nie ty :)
Chodze do dr F.iutowskiego i place za kazda wizyte 120 zl. Usg jest zawsze w cenie.
Wiadomo te wazne usg trwaja duzo dluzej a te pomiedzy to tak zeby mamusia byla spokojniejsza :)
Co do ulozenia to nie tak do konca gwiazdeczka chciala sie pokazac. Najpierw probowalismy przez brzuch, z podskokami, kaszleniem i innymi sposobami az w koncu podejscie z drugiej strony zrobilismy czyli dopochwowo i tez przy roznych zabiegach w koncu lekarz zobaczyl wszystko co trzeba bylo :)) oczywiscie dla lekarza to glownie chodzilo zeby wszystkie organy zbadac porzadnie a plec to przy okazji :) takze dwie pieczenie na jednym ogniu :)
Nie wiem tylko czy tak samo placi ktos kto jednorazowa przychodzi sle jak chcesz to dam ci numer i zawsze mozna spytac :)))
Chodze do dr F.iutowskiego i place za kazda wizyte 120 zl. Usg jest zawsze w cenie.
Wiadomo te wazne usg trwaja duzo dluzej a te pomiedzy to tak zeby mamusia byla spokojniejsza :)
Co do ulozenia to nie tak do konca gwiazdeczka chciala sie pokazac. Najpierw probowalismy przez brzuch, z podskokami, kaszleniem i innymi sposobami az w koncu podejscie z drugiej strony zrobilismy czyli dopochwowo i tez przy roznych zabiegach w koncu lekarz zobaczyl wszystko co trzeba bylo :)) oczywiscie dla lekarza to glownie chodzilo zeby wszystkie organy zbadac porzadnie a plec to przy okazji :) takze dwie pieczenie na jednym ogniu :)
Nie wiem tylko czy tak samo placi ktos kto jednorazowa przychodzi sle jak chcesz to dam ci numer i zawsze mozna spytac :)))
no u nas na chwile cisza i spokoj, rodzice wyjechali a we wtorek przyjezdzaja tesciowa z bratowa i potem jej chlopak a potem wszyscy jedziemy na wielkanoc do tesciowej. najchetniej zostalabym w domu i nic nie robila ale obowiazki wzywaja.
najgorsze ze moich rodziciw juz do porodu nie zobacze bo sama latac nie moge a ustalilismy ze Jula pojedzie do moic rodzicow na wakacje na 2 tyg. sama nie wiem czy to dobry pomysl ale zawsze mozemy ja odebrac szybciej jakby cos bylo nie tak.
najgorsze ze moich rodziciw juz do porodu nie zobacze bo sama latac nie moge a ustalilismy ze Jula pojedzie do moic rodzicow na wakacje na 2 tyg. sama nie wiem czy to dobry pomysl ale zawsze mozemy ja odebrac szybciej jakby cos bylo nie tak.
Hej dziewczyny :) Jak tam początek tygodnia? U mnie chyba dzisiaj będzie ciężko - od rana nic mi nie wychodzi... Najpierw obudziłam się sporo przed budzikiem przeświadczona o tym, że dziś niedziela... A potem to już równia pochyła - zepsute śniadanie, głowa zostawiana co chwilę w drugim pokoju... No cóż, pewnie i takie dni muszą być.
W dodatku wczoraj na styk dopięłam swoją dżinsową koszulę... Jakoś tak mnie to przybiło - wiem, głupota i bezsens, w końcu jestem w ciąży. Ale jakoś tak... Przecież to dopiero 10 tydzień (leci już 11 w sumie) i ja się zaczynam nie dopinać?! A wcale się nie objadam...
Zresztą chyba załapałam jakąś fazę i wszędzie się czegoś doszukam. Poza tym wpadłam w nostalgię po wczorajszym seansie - byłam w kinie na "Miłości Fabickiego" z przyjaciółką
Mimo wszystko, miłego dnia! Oby Was ta chandra nie dopadła :)
W dodatku wczoraj na styk dopięłam swoją dżinsową koszulę... Jakoś tak mnie to przybiło - wiem, głupota i bezsens, w końcu jestem w ciąży. Ale jakoś tak... Przecież to dopiero 10 tydzień (leci już 11 w sumie) i ja się zaczynam nie dopinać?! A wcale się nie objadam...
Zresztą chyba załapałam jakąś fazę i wszędzie się czegoś doszukam. Poza tym wpadłam w nostalgię po wczorajszym seansie - byłam w kinie na "Miłości Fabickiego" z przyjaciółką
Mimo wszystko, miłego dnia! Oby Was ta chandra nie dopadła :)
Witam poniedziałkowo! Chciałoby się już przywitać wiosennie, ale za oknem taka szaruga, że nic się nie chce.
Całe szczęście, że chociaż Młodego, po ponad tygodniowym siedzeniu w domu, doprowadziłam 'do porządku' (obyło się bez leków, uff) i wysłałam do przedszkola - będę się dziś obijać na całego. ;)
Miłego dnia!
Całe szczęście, że chociaż Młodego, po ponad tygodniowym siedzeniu w domu, doprowadziłam 'do porządku' (obyło się bez leków, uff) i wysłałam do przedszkola - będę się dziś obijać na całego. ;)
Miłego dnia!
ja byłam raz w Chorwacji i też jestem zakochana. Byłam bez męża i też chcemy kiedyś razem pojechać. Także zazdroszczę wam bardzo :)
Ja od wczoraj jestem mega zakatarzona :( do tego mega ból gardła... przyszłam dzisiaj do pracy ale jak nic się dzisiaj nie zmieni to pójdę po kilka dni zwolnienia jutro.
Wczoraj w aptece dostałam na gardło Prenalen gardło i powiem wam że nie dość że jest pyszny to już po pierwszej tabletce czułam poprawę także bardzo polecam :)
Ja od wczoraj jestem mega zakatarzona :( do tego mega ból gardła... przyszłam dzisiaj do pracy ale jak nic się dzisiaj nie zmieni to pójdę po kilka dni zwolnienia jutro.
Wczoraj w aptece dostałam na gardło Prenalen gardło i powiem wam że nie dość że jest pyszny to już po pierwszej tabletce czułam poprawę także bardzo polecam :)
My myśleliśmy nad toskania w czerwcu ale to się jeszcze okarze bo nie wiem jak mąż z pracą będzie kombinował, żeby być na poród. Ja w poprzedniej ciąży leciałam dosyć daleko w 7 m-cu i dałam radę.
Aga mi się też już brzuch zaokrąglił a to dopiero 10 tydzień.
A mnie dalej prześladują mdłości :( już mam dość
Aga mi się też już brzuch zaokrąglił a to dopiero 10 tydzień.
A mnie dalej prześladują mdłości :( już mam dość
Czesc Dziewczyny poniedziałkowo:))
Jak czytam Wasze plany na podróże to aż zazdroszcze (pozytywnie ma się rozumieć:) Ja niestety nie dostałam przyzwolenia od lekarza na podróże i musiałam odwołać wakacje we Włoszech...
No i pozostaje mi urlopik w Borach Tucholskich albo nad otwartym polskim morzem:)
A tak poza tym to słoneczko świeci i jest cudnie!
Tylko kolka mogłaby mi już odpuścić, bo męcząca jest...
Jak czytam Wasze plany na podróże to aż zazdroszcze (pozytywnie ma się rozumieć:) Ja niestety nie dostałam przyzwolenia od lekarza na podróże i musiałam odwołać wakacje we Włoszech...
No i pozostaje mi urlopik w Borach Tucholskich albo nad otwartym polskim morzem:)
A tak poza tym to słoneczko świeci i jest cudnie!
Tylko kolka mogłaby mi już odpuścić, bo męcząca jest...
Marta13 - to do zobaczenia w Borach, bo ja tam jestem co roku od zawsze ;). Bez tego nie może się obyć sezon letni. Nie wiem gdzie Ty, ale ja jeżdżę do Męcikału/Czernicy :).
Sonia85 - wczoraj czytałam o tym zaokrąglaniu i właściwie to normalne, wszystko to kwestia organizmu... Tylko jakoś tak mnie to zaskoczyło ;).
Sonia85 - wczoraj czytałam o tym zaokrąglaniu i właściwie to normalne, wszystko to kwestia organizmu... Tylko jakoś tak mnie to zaskoczyło ;).
no ja tez nie moge latac, wiec z wakacji nici, biorac pod uwage angielska pogode to zostalko mi czekac do przyszlego roku i tyle. aura za oknem nie pomaga bo zimno okrutnie.
sonia mi te juz brzuch wychodzi zwlaszcza wieczorem a jeszcze sie kryje w pracy wiec kombinuje strasznie z ubraniami.
no i mdlosci mi nie przechodza. u mnie 9.5tyg wiec sie pocieszam ze jeszcze gora 4 i bedzie lepiej
sonia mi te juz brzuch wychodzi zwlaszcza wieczorem a jeszcze sie kryje w pracy wiec kombinuje strasznie z ubraniami.
no i mdlosci mi nie przechodza. u mnie 9.5tyg wiec sie pocieszam ze jeszcze gora 4 i bedzie lepiej
Aga, my jeździmy w Bory tam, gdzie uda nam sie znaleźć wolną kwaterę:)) Zapewne w tym roku też tak będzie.
Chociaż mnie ciągnie nad otwarte morze... Bryza, spacer brzegiem plaży,potem rybka na obiad... ale się rozmarzyłam:)) A tu dopiero wielkanoc i to biała hehe.
a co do brzuszka to wczoraj zakupiłam spodnie ciążowe w h&m i w koncu mój Men dostrzegł, że brzuszek już coraz większy:))
Dziewczyny, miewa któraś z Was kolkę? Jak sobie z nią radzicie?
Chociaż mnie ciągnie nad otwarte morze... Bryza, spacer brzegiem plaży,potem rybka na obiad... ale się rozmarzyłam:)) A tu dopiero wielkanoc i to biała hehe.
a co do brzuszka to wczoraj zakupiłam spodnie ciążowe w h&m i w koncu mój Men dostrzegł, że brzuszek już coraz większy:))
Dziewczyny, miewa któraś z Was kolkę? Jak sobie z nią radzicie?
Dorotiii, polecam domki w Czernicy :)
http://www.aos-czernica.pl/informacje.php
Niestety są one 5-osobowe, ale o ile mi wiadomo istnieje możliwość dostawki i dogadania się ;). Poza tym jest tam spora (i bardzo niedroga) wypożyczalnia sprzętu, można też zrobić ognicho, no i jezioro na wyciągnięcie ręki (no może dwóch ;) ). Jeżdżę tam od lat :)
http://www.aos-czernica.pl/informacje.php
Niestety są one 5-osobowe, ale o ile mi wiadomo istnieje możliwość dostawki i dogadania się ;). Poza tym jest tam spora (i bardzo niedroga) wypożyczalnia sprzętu, można też zrobić ognicho, no i jezioro na wyciągnięcie ręki (no może dwóch ;) ). Jeżdżę tam od lat :)
Dziewczyny, tylko pozazdrościć Wam tych planów wakacyjnych. Ja z Mężem też planowaliśmy wyjechać ale na Wdzydze lecz z uwagi na przeprowadzkę i dodatkowe koszty niestety chyba sobie odpuścimy;/
Byłam w czwartek na 2 wizycie i z dzidzią wszystko w porządku. Ma już prawie 4 cm i bardzo dobrze się rozwija. Kolejna wizyta 4 kwietnia. Gin będzie przeprowadzał dokładne badanie maluszka, jego budowę, narządy wewnętrzne coś na zasadzie badań genetycznych. Już się nie mogę doczekać, żeby maluszka znowu zobaczyć. Na razie wyniki mam dobre i nie muszę brać żadnych witamin. Zalecił mi jedynie urosept bo mam bakterie w moczu i muszę powtórzyć badanie.
Powiedzcie mi Mamuśki jakie miewacie sny? Bo ja strasznie realistyczne. Niektóre fajne... :) a niektóre jak z filmu akcji. Nigdy tak nie miałam i żebym jeszcze do tego tak pamiętała swoje sny po przebudzeniu. Dzisiaj na przykład na ratunek przybył mi Jason Statham :)bardzo lubię tego aktora... :) Ciekawe za to co dzisiaj będzie mi się śniło :)
Miłego dzionka:*
Byłam w czwartek na 2 wizycie i z dzidzią wszystko w porządku. Ma już prawie 4 cm i bardzo dobrze się rozwija. Kolejna wizyta 4 kwietnia. Gin będzie przeprowadzał dokładne badanie maluszka, jego budowę, narządy wewnętrzne coś na zasadzie badań genetycznych. Już się nie mogę doczekać, żeby maluszka znowu zobaczyć. Na razie wyniki mam dobre i nie muszę brać żadnych witamin. Zalecił mi jedynie urosept bo mam bakterie w moczu i muszę powtórzyć badanie.
Powiedzcie mi Mamuśki jakie miewacie sny? Bo ja strasznie realistyczne. Niektóre fajne... :) a niektóre jak z filmu akcji. Nigdy tak nie miałam i żebym jeszcze do tego tak pamiętała swoje sny po przebudzeniu. Dzisiaj na przykład na ratunek przybył mi Jason Statham :)bardzo lubię tego aktora... :) Ciekawe za to co dzisiaj będzie mi się śniło :)
Miłego dzionka:*
Byłam dziś u nowego lekarza,bardzo dobre wrażenie na mnie zrobił,przeprowadził dokładne USG,sprawdzał narządy,zmierzył,brzuszek,główkę oraz całe dziecko,mierzy teraz 10 cm i jest CHŁOPCEM! No to się synek mój ucieszy:)Wszystko wygląda dobrze,oprócz tego że w mózgu lekarz dopatrzył się torbieli,noi mam skierowanie do poradni genetycznej na dokładne USG,ponoć mają tam zupełnie inny sprzęt.Noi bardzo się zmartwiłam,choć lekarz uspokajał,że mam się nie martwić,bo to jest rozwój mózgu jeszcze nie zakończony i wszystko może się zmienić,czytałam też w necie i ponoć w 90% przypadków samo się wchłania,a jak nie to po porodzie i o niczym złym nie musi świadczyć.Termin na to badanie mam dopiero na 30.04 więc mam cały miesiąc niepokoju,ale spróbuję się jakoś uspokoić bo muszę przecież normalnie żyć i myśleć pozytywnie.
Ania27, w poradni genetycznej rozwieją Twoje wątpliwości - będzie dobrze. Ja w to wierze:)
A jesteś umówiona do poradni genetycznej koło Akademii? Bo jeśli tam, to ja żeby przyspieszyć termin wizyty u nich wydzwaniam tak co 2,3 dni z zapytaniem czy może zwolniło się jakieś miejsce. I przeważnie umawiają mnie szybciej;) Pewnie mają dosyć moich telefonów i marudzenia hihi.
Trzymaj się, bedzie dobrze:)
aaaa, i gratuluje Chłopca:) Niech się teraz chowa zdrowo w Twoim brzuszku!
A jesteś umówiona do poradni genetycznej koło Akademii? Bo jeśli tam, to ja żeby przyspieszyć termin wizyty u nich wydzwaniam tak co 2,3 dni z zapytaniem czy może zwolniło się jakieś miejsce. I przeważnie umawiają mnie szybciej;) Pewnie mają dosyć moich telefonów i marudzenia hihi.
Trzymaj się, bedzie dobrze:)
aaaa, i gratuluje Chłopca:) Niech się teraz chowa zdrowo w Twoim brzuszku!
Nie we Frajburgu,mieszkam w Niemczech,ale muszę dojechać jakieś 60 km,fajnie,zobaczę ładne miasto i najcieplejsze w całych Niemcach,tak mówią,bo całkiem na dole:)Tylko termin dość odległy,niestety,u mnie to jest jeszcze to że my z mężem języka nie znamy,więc chyba wykonam telefon do koleżanki jak już będę na tym badaniu.
Aniu, super że znalazłaś w końcu konkretnego lekarza no i gratuluję synka :) Wydaje mi się, że ostatnio więcej chłopaczków się rodzi.
A co do wyjazdu, to planujemy lecieć ze znajomymi samolotem z Gdańska do Dubrownika właśnie. W podróżny poślubnej byliśmy w Makarskiej i było przepięknie :) W zeszłe wakacje lecieliśmy do Hiszpanii i rozczarowałam się. Chorwacja wg mnie wiele lepsza :)
A co do wyjazdu, to planujemy lecieć ze znajomymi samolotem z Gdańska do Dubrownika właśnie. W podróżny poślubnej byliśmy w Makarskiej i było przepięknie :) W zeszłe wakacje lecieliśmy do Hiszpanii i rozczarowałam się. Chorwacja wg mnie wiele lepsza :)
Zazdroszczę wakacji,my nie byliśmy nigdzie za granicą na wakacjach i wogóle tego odpoczynku było tak jakoś mało,bo np.Zakopane na 5 dni,Kaszuby też coś koło kilku dni i to wszystko na 13 lat naszej znajomości.Teraz też nigdzie nie pojedziemy bo ciąża,brak urlopu...ale już w przyszłym roku to sobie nie odmówimy,może Hiszpania albo Chorwacja-tam zawsze chciałam pojechać.W tym roku naszym urlopem będzie Polska,no ale wiadomo to nie to samo.
Ania, super! Moje gratulacje :)
Rany, dziewczyny, ale ja Wam współczuję tych mdłości... I zarazem skaczę z radości, że mnie to nie dotyczy...
Ale ten dzień kompletnie nie jest mój... To się rozpłakałam, to mi było słabo, ani leżeć, ani chodzić... Masakra. Forma fizyczna kompletnie odpowiada nastrojowi - wielka kicha. Na szczęście już wieczór i zaraz ten koszmarny dzień się skończy.
Rany, dziewczyny, ale ja Wam współczuję tych mdłości... I zarazem skaczę z radości, że mnie to nie dotyczy...
Ale ten dzień kompletnie nie jest mój... To się rozpłakałam, to mi było słabo, ani leżeć, ani chodzić... Masakra. Forma fizyczna kompletnie odpowiada nastrojowi - wielka kicha. Na szczęście już wieczór i zaraz ten koszmarny dzień się skończy.
Jak weżmiesz raz kiedyś to przecież nic się nie stanie,ja dziś zamierzam się napić melisany,a ta też na alkoholu,no ale cóż to za ilość.Mam mega problemy ze snem,jestem już tym wykończona,póżniej nic mi się nie chce,chodzę nieprzytomna,jeść mi się nie chce a przy tym codziennie boli mnie głowa,okropieństwo!
Dora ja też się męczę z tymi mdłościami codziennie.
Dorotii ja byłam w zeszłym roku w Wielu. Fajny dom mogę polecić. Tylko na tej stronie zdjęcia mają słabe a nie mogę ich innej strony znaleźć. W środku dom szału nie robi ale ma cudowny ogromy ogród. Ogrodzony, mój syn w nim szalał od rana do wieczora. 4 huśtawki, domek ze zjeżdżalnią dla dzieci, dmuchany basen, piaskownica, miejsce na grilla i ognisko, mini boisko do kosza, bramki do piłki nożnej i miejsce do grania w siatę. właścicel też udostępnia różne piłki i zabawki do piaskownicy. Do jeziora bliziutko a jezioro piękne duże.
http://www.jankovic90.tvc.pl/jankovic90/index.php
Dorotii ja byłam w zeszłym roku w Wielu. Fajny dom mogę polecić. Tylko na tej stronie zdjęcia mają słabe a nie mogę ich innej strony znaleźć. W środku dom szału nie robi ale ma cudowny ogromy ogród. Ogrodzony, mój syn w nim szalał od rana do wieczora. 4 huśtawki, domek ze zjeżdżalnią dla dzieci, dmuchany basen, piaskownica, miejsce na grilla i ognisko, mini boisko do kosza, bramki do piłki nożnej i miejsce do grania w siatę. właścicel też udostępnia różne piłki i zabawki do piaskownicy. Do jeziora bliziutko a jezioro piękne duże.
http://www.jankovic90.tvc.pl/jankovic90/index.php
Witam wtorkowo.
Mój wczorajszy dzień też nie należał do najlepszych, niestety. W niedzielę połaziliśmy trochę z Młodym, żeby mu kupić kurtkę i buty na wiosnę, a już wczoraj miałam przez to takie skurcze, że aż się przestraszyłam. Wygląda na to, że już nawet zwyczajne zakupy są pond stan mojego organizmu. :/
ania27, gratuluję synka!
Miłego dnia, Dziewczyny! :)
Mój wczorajszy dzień też nie należał do najlepszych, niestety. W niedzielę połaziliśmy trochę z Młodym, żeby mu kupić kurtkę i buty na wiosnę, a już wczoraj miałam przez to takie skurcze, że aż się przestraszyłam. Wygląda na to, że już nawet zwyczajne zakupy są pond stan mojego organizmu. :/
ania27, gratuluję synka!
Miłego dnia, Dziewczyny! :)
Cześć wszystkim!
ania27 gratuluję syna :)
ja też wczoraj średnio z samopoczuciem. Rano było super, a potem mnie dopadły takie bóle pachwin i kręgosłupa, że ledwo się ruszałam. Dzisiaj to samo. Najchętniej przeleżałabym cały dzień w łóżku :(.
Fajnie macie z tymi wyjazdami. My się też szykowaliśmy na Paryż lub Londyn, ale chyba nie damy rady. Więc pozostaną nam Kaszuby w okolicach wakacji i teraz na majówkę uderzamy w Bory Tucholskie. W zasadzie już się nie mogę doczekać, trochę człowiek odetchnie na łonie natury :)
Miłego dnia :)
ania27 gratuluję syna :)
ja też wczoraj średnio z samopoczuciem. Rano było super, a potem mnie dopadły takie bóle pachwin i kręgosłupa, że ledwo się ruszałam. Dzisiaj to samo. Najchętniej przeleżałabym cały dzień w łóżku :(.
Fajnie macie z tymi wyjazdami. My się też szykowaliśmy na Paryż lub Londyn, ale chyba nie damy rady. Więc pozostaną nam Kaszuby w okolicach wakacji i teraz na majówkę uderzamy w Bory Tucholskie. W zasadzie już się nie mogę doczekać, trochę człowiek odetchnie na łonie natury :)
Miłego dnia :)
sonia dzięki za namiar, zaraz zadzwonię i popytam czy jeszcze wolne :)
ja dzięki temu że mam mega katar i nic nie czuję to lepiej mi się je :) nie czuję żadnych zapachów i od razu wczoraj obiadek zjadłam! też mi mdłości minimalnie odpuściły - są jeszcze ale jakby mniejsze. Tyle tylko że o 21 zazwyczaj już śpię bo nie jestem w stanie o tej godzinie już funkcjonować :(
Ja uwielbiam Bory i Kaszuby i mogłabym tam cały czas jeździć :) Byliśmy teraz zimą w Egipcie i szczerze mówiąc w porównaniu do wakacji na kaszubach to zmarnowane pieniądze :)
ja dzięki temu że mam mega katar i nic nie czuję to lepiej mi się je :) nie czuję żadnych zapachów i od razu wczoraj obiadek zjadłam! też mi mdłości minimalnie odpuściły - są jeszcze ale jakby mniejsze. Tyle tylko że o 21 zazwyczaj już śpię bo nie jestem w stanie o tej godzinie już funkcjonować :(
Ja uwielbiam Bory i Kaszuby i mogłabym tam cały czas jeździć :) Byliśmy teraz zimą w Egipcie i szczerze mówiąc w porównaniu do wakacji na kaszubach to zmarnowane pieniądze :)
Jak tam u Was z r******i dzidziusia,mamtu,co czujesz?Ja chyba jeszcze nie czuję albo wydaje mi się ze czasem to już dziecko się odzywa,a że ciągle mam wzdęcia,ruchy jelit to nie trudno to pomylić.
Czy Wasze maluszki podczas USG są bardzo ruchliwe,czy np.potrafią leżeć sobie i tylko trochę się ruszać?Pytam bo mój pierwszy synek był bardzo ruchliwy,a teraz wręcz odwrotnie.
Czy Wasze maluszki podczas USG są bardzo ruchliwe,czy np.potrafią leżeć sobie i tylko trochę się ruszać?Pytam bo mój pierwszy synek był bardzo ruchliwy,a teraz wręcz odwrotnie.
ania27 ja w pierwszej ciąży późno czułam ruchy, ani razu kopniaka takiego żeby bolało nie dostałam i ogólnie wiadomo czułam ruchy, ale rzadko i leciutkie a mam naprawdę ruchliwego ancymona w tej chwili :)
ja piłam przed usg pepsi żeby dziecko się ruszało bo dwa pierwsze razy kiedy lekarz przykładał usg i się dziecko nie ruszało to myślałam że zawału dostanę!! a lekarz mówił że tak zawsze jest - przyjeżdża się samochodem, dziecko usypia a potem mamusie nie zadowolone że się nie rusza :)
teraz też się pepsi napiłam i mała fikała straszliwie aż trudno było jej serduszko zmierzyć bo ciągle uciekała od sondy także następnym razem chyba jej nie będę pobudzać :)
ja piłam przed usg pepsi żeby dziecko się ruszało bo dwa pierwsze razy kiedy lekarz przykładał usg i się dziecko nie ruszało to myślałam że zawału dostanę!! a lekarz mówił że tak zawsze jest - przyjeżdża się samochodem, dziecko usypia a potem mamusie nie zadowolone że się nie rusza :)
teraz też się pepsi napiłam i mała fikała straszliwie aż trudno było jej serduszko zmierzyć bo ciągle uciekała od sondy także następnym razem chyba jej nie będę pobudzać :)
ania27, w pierwszej ciąży poczułam ruchy bardzo późno, bo nie miałam pojęcia czego się spodziewać. Nie wiem, który to mógł być tydzień.
Teraz na pewno pomogła mi wcześniejsza wiedza, bo na początku te ruchy są bardzo specyficzne i ciężko je odróżnić od zwykłego przelewania w brzuchu.
Nie wiem czy Młodszy się wierci na usg, lekarka w każdym razie nie narzeka na niego, a ja nie pytam.
Teraz na pewno pomogła mi wcześniejsza wiedza, bo na początku te ruchy są bardzo specyficzne i ciężko je odróżnić od zwykłego przelewania w brzuchu.
Nie wiem czy Młodszy się wierci na usg, lekarka w każdym razie nie narzeka na niego, a ja nie pytam.
aniu tak jest z leniwymi dzieciaczkami, nie ruszaja sie duzo, za to bedzie ci latwiej jak sie urodzi. niestety te fikajace daja popalic. wiesz ze wszystko ok bo bylas na usg.
Jula byla malo ruchliwa i jak chodzi o spanie to spala od 10 tyg cala noc, zawsze po 12 godz a i czesto wiecej i duzo w ciagu dnia, do teraz pieknie przesypia noce od 19.30 do 7.30 i 2 godziny w ciagu dnia a zdarza sie i 3.
ja mam codziennie zagwostke jak sie ubrac zeby nie bylo widac. kombinuje jak moge a i tak chyba sie co poniektore osoby w pracy zorientowaly.
sprzedalam chorobsko mezowi, zostal dzis w domu, mam nadzieje ze nie przejdzie na Jule.
Jula byla malo ruchliwa i jak chodzi o spanie to spala od 10 tyg cala noc, zawsze po 12 godz a i czesto wiecej i duzo w ciagu dnia, do teraz pieknie przesypia noce od 19.30 do 7.30 i 2 godziny w ciagu dnia a zdarza sie i 3.
ja mam codziennie zagwostke jak sie ubrac zeby nie bylo widac. kombinuje jak moge a i tak chyba sie co poniektore osoby w pracy zorientowaly.
sprzedalam chorobsko mezowi, zostal dzis w domu, mam nadzieje ze nie przejdzie na Jule.
Walerka tylko pozazdrościć tak spokojnego dziecka!! Mój Maluch, kiedy byłam z nim w ciąży nie sprawiał kłopotów - nie miałam mdłości, ćwiczyłam intensywnie do końca 7mc, na USG zawsze spał...a teraz...ADHD...w nocy budzi się kilka razy, w dzień mało śpi, chodzić jeszcze nie potrafi ale wszędzie go pełno...szatan nie dziecko ;)
wiem dlatego zeby bylo sprawiedliwie pewnie bede miala wiercipiete, tak to juz jest ze jak jedno jest spokojne to drugie odwrotnie.
jakis wirus ktory mloda miala 2 tyg temu, ona przeszla w miare lagodnie bo zahartowana po tych chorobskach a my poleglismy.
powiem wam ze nie docenialam jakie fajnie i latwe mam dziecko jak sie urodzila pewnie dlatego da nam popalic.
u nas bardzo sie sprawdzil jezyk niemowlat tracy (zapomnialam nazwiska) Julka byla na 3 godzinnej rutynie tzn w ciagu 3 godzin jadla, bawila sie i spala i dzieki temu wiedzialam co sie dzieje jak plakala, bo czesto dzieci placza bo sa zmeczone albo maja za duzo wrazen a nie glodne
jakis wirus ktory mloda miala 2 tyg temu, ona przeszla w miare lagodnie bo zahartowana po tych chorobskach a my poleglismy.
powiem wam ze nie docenialam jakie fajnie i latwe mam dziecko jak sie urodzila pewnie dlatego da nam popalic.
u nas bardzo sie sprawdzil jezyk niemowlat tracy (zapomnialam nazwiska) Julka byla na 3 godzinnej rutynie tzn w ciagu 3 godzin jadla, bawila sie i spala i dzieki temu wiedzialam co sie dzieje jak plakala, bo czesto dzieci placza bo sa zmeczone albo maja za duzo wrazen a nie glodne
Ciekawe jak to będzie z dwójką dzieciaczków. Moja przyjaciółka, kiedy po 1,5 roku po narodzeniu drugiej córeczki wyjechała z mężem na 3 dni, zadzwoniła do mnie i powiedziała że dopiero wyjazd bez dzieci uświadomił jej jak bardzo ma przerąbane w domu :) ale z drugiej strony jakie to cudowne widzieć jak dzieciaki razem się bawią, dorastają :)
Cześć Mamuśki :)
Nie było mnie pare dni bo jestem teraz przed wielka przeprowadzka. I kończymy jeszcze remont mieszkania, a później to sie zacznie... Nawet nie mam kiedy zajrzeć na forum.Ale nadrobiłam już zaległości :) Tyle postów było :)
Witam wszystkie nowo ujawnione mamusie:))
Ania27 - Gratuluje wypatrzonego Synka. Dużo chłopców ostatnio sie ujawnia :)
Olimpia - u mnie mdłości i wymioty długo nie odpuszczały, a w 10 tyg to mnie po 3 razy dziennie męczyły wymioty. Takze niestety ale musisz sie uzbroić w cierpliwość , a w II trymestrze będzie dobrze :) U mnie juz 17 tydz a tez jeszcze mnie "zaskoczy". Najgorsze sa te zaskoczenia w miejscach publicznych. Ostatnio będąc na zakupach na Matarni musiałam się kryć pod sklepem, bo mnie nagle wzięły wymioty ;p Ale jestem już przygotowana i nosze ze sobą woreczki. Gorzej ze ludzie wtedy dziwnie na mnie patrzą ;p Ale co zrobić, jak sie nie można powstrzymać;)
Zazdroszczę Wam tych planowanych wakacji. Z mężem co roku gdzieś jeździliśmy, czasami nawet po 2 razy do roku wyjazd zagranice. W tym roku planowaliśmy do Chorwacji wyjechać, no ale na planach sie skończyło. Moj gin jest przeciwny wyjazdom samolotem w czasie ciąży, ze względu na skutek różnicy ciśnień. Takze w tym roku sobie odpuścimy wakacyjny wyjazd.
Waga u mnie nie wiele sie zmieniła. 2 kg na plusie, a brzuszek juz widoczny i nie da sie go ukryc ;) Jakieś 2 tyg temu miałam wrażenie ze czuje ruchy, takie delikatne wibracje w brzuchu. Ale teraz czuje jakieś takie bardziej drapanie, niż wibracje i w sumie nie wiem czy to są właśnie te wyczekiwane ruchy dzidziusia :)
Z tymi snami w ciąży to coś w tym jest. Mi się śnią tak dziwaczne rzeczy. I jak rano sie obudzę i mowie do męża; "A wiesz co mi sie śniło..." To od razu zaczyna sie śmiać, że znowu jakieś niestworzone historie mi sie śniły:) Ale mam tez często sny o zabarwieniu erotycznym :p Mąż się śmieje, że chodzą mi po głowie jacyś obcy faceci ;) A ja nie wiem skąd to sie bierze w mojej głowie. Śmieje, się, że to testosteron mojego synka tak mi w głowie szaleje :)
Musze w końcu zapisać sie na usg połówkowe bo lekarz mowil, aby tak w okolicy 20-21 tyg zrobić, a ja musze jeszcze sie zastanowić czy pójdę do tego lekarza,który robił mi w 12 tyg usg prenatalne. Bo tak ostatnim razem czułam taki niedosyt informacji :)
Nie było mnie pare dni bo jestem teraz przed wielka przeprowadzka. I kończymy jeszcze remont mieszkania, a później to sie zacznie... Nawet nie mam kiedy zajrzeć na forum.Ale nadrobiłam już zaległości :) Tyle postów było :)
Witam wszystkie nowo ujawnione mamusie:))
Ania27 - Gratuluje wypatrzonego Synka. Dużo chłopców ostatnio sie ujawnia :)
Olimpia - u mnie mdłości i wymioty długo nie odpuszczały, a w 10 tyg to mnie po 3 razy dziennie męczyły wymioty. Takze niestety ale musisz sie uzbroić w cierpliwość , a w II trymestrze będzie dobrze :) U mnie juz 17 tydz a tez jeszcze mnie "zaskoczy". Najgorsze sa te zaskoczenia w miejscach publicznych. Ostatnio będąc na zakupach na Matarni musiałam się kryć pod sklepem, bo mnie nagle wzięły wymioty ;p Ale jestem już przygotowana i nosze ze sobą woreczki. Gorzej ze ludzie wtedy dziwnie na mnie patrzą ;p Ale co zrobić, jak sie nie można powstrzymać;)
Zazdroszczę Wam tych planowanych wakacji. Z mężem co roku gdzieś jeździliśmy, czasami nawet po 2 razy do roku wyjazd zagranice. W tym roku planowaliśmy do Chorwacji wyjechać, no ale na planach sie skończyło. Moj gin jest przeciwny wyjazdom samolotem w czasie ciąży, ze względu na skutek różnicy ciśnień. Takze w tym roku sobie odpuścimy wakacyjny wyjazd.
Waga u mnie nie wiele sie zmieniła. 2 kg na plusie, a brzuszek juz widoczny i nie da sie go ukryc ;) Jakieś 2 tyg temu miałam wrażenie ze czuje ruchy, takie delikatne wibracje w brzuchu. Ale teraz czuje jakieś takie bardziej drapanie, niż wibracje i w sumie nie wiem czy to są właśnie te wyczekiwane ruchy dzidziusia :)
Z tymi snami w ciąży to coś w tym jest. Mi się śnią tak dziwaczne rzeczy. I jak rano sie obudzę i mowie do męża; "A wiesz co mi sie śniło..." To od razu zaczyna sie śmiać, że znowu jakieś niestworzone historie mi sie śniły:) Ale mam tez często sny o zabarwieniu erotycznym :p Mąż się śmieje, że chodzą mi po głowie jacyś obcy faceci ;) A ja nie wiem skąd to sie bierze w mojej głowie. Śmieje, się, że to testosteron mojego synka tak mi w głowie szaleje :)
Musze w końcu zapisać sie na usg połówkowe bo lekarz mowil, aby tak w okolicy 20-21 tyg zrobić, a ja musze jeszcze sie zastanowić czy pójdę do tego lekarza,który robił mi w 12 tyg usg prenatalne. Bo tak ostatnim razem czułam taki niedosyt informacji :)
No lekarz powiedział że wszystko ok,ale są te torbiele i ja się tym denerwuje i zaraz wszystko pod to ustawiam.
Moje dziecko zawsze bardzo się wierciło,było to widać na USG noi ruchy szybciutko wyczułam bo już w 16 tyg poczułam wyrażne kopnięcie,od tej pory byłam bombardowana,nawet jak szłam przez miasto,to ten zamiast spać to fikał koziołki,śmiałam się wtedy sama do siebie.Jak się urodził,w szpitalu to jeszcze był anioł,ale tylko przyjechaliśmy do domu,oczy szeroko otwarte,spać on nie będzie,do łóżeczka nie pójdzie bo płacze,wtedy do teściowej powiedziałam "oj czuje,że ciężko będzie"
i tak było i jest do dziś,bo urwis straszny,a ja wiecznie z nim sama,ruchliwy był i jest bardzo,wręcz nawet nadpobudliwy,nie boję się użyć tego słowa,bo często mamy określające swoje dzieci jako ADHD nie mają pojęcia o czym piszą.Noce za to były zawsze ładnie przespane,teraz może być inaczej,tak samo jak licze na lżejszy temperament drugiego syna:)
Moje dziecko zawsze bardzo się wierciło,było to widać na USG noi ruchy szybciutko wyczułam bo już w 16 tyg poczułam wyrażne kopnięcie,od tej pory byłam bombardowana,nawet jak szłam przez miasto,to ten zamiast spać to fikał koziołki,śmiałam się wtedy sama do siebie.Jak się urodził,w szpitalu to jeszcze był anioł,ale tylko przyjechaliśmy do domu,oczy szeroko otwarte,spać on nie będzie,do łóżeczka nie pójdzie bo płacze,wtedy do teściowej powiedziałam "oj czuje,że ciężko będzie"
i tak było i jest do dziś,bo urwis straszny,a ja wiecznie z nim sama,ruchliwy był i jest bardzo,wręcz nawet nadpobudliwy,nie boję się użyć tego słowa,bo często mamy określające swoje dzieci jako ADHD nie mają pojęcia o czym piszą.Noce za to były zawsze ładnie przespane,teraz może być inaczej,tak samo jak licze na lżejszy temperament drugiego syna:)
Dziewczyny jestem załamana.
wróciłam własnie z córką od pediatry. pojechałam bo mała przeziębiona. ma chrypkę. katar i już kaszel. no i chciałam się zapytać o tą "alergie" na buzi. myślałam że jest uczulonana. a pediatra że to RÓŻYCZKA. masakra co ja teraz zrobie. Mam nadzieję , że się kobieta pomyliła. Nie chorowałam nigdy , a czy szczepiona nie wiem, nie mogę zanaleść mojej książeczki z dzieciństwa.
Boże jak się boję.
Zadzoniłam do mojej giekolog, kazała zrobić IGG rózyczkowe z krwii, jurto będą wyniki, ale w słuchawce usłyszalam 'OJ" napoczątek.
Jutro idę do innego pediatry. z wynikami...kazała zrobic morfologię i crp
wróciłam własnie z córką od pediatry. pojechałam bo mała przeziębiona. ma chrypkę. katar i już kaszel. no i chciałam się zapytać o tą "alergie" na buzi. myślałam że jest uczulonana. a pediatra że to RÓŻYCZKA. masakra co ja teraz zrobie. Mam nadzieję , że się kobieta pomyliła. Nie chorowałam nigdy , a czy szczepiona nie wiem, nie mogę zanaleść mojej książeczki z dzieciństwa.
Boże jak się boję.
Zadzoniłam do mojej giekolog, kazała zrobić IGG rózyczkowe z krwii, jurto będą wyniki, ale w słuchawce usłyszalam 'OJ" napoczątek.
Jutro idę do innego pediatry. z wynikami...kazała zrobic morfologię i crp
anavaw - na 99% bylas szczepiona pod koniec podstawowki.
dzwon do mamy zeby wykopala twoja ksiazeczke szczepien, tam to powinno byc ale oczywiscie zrob przeciwciala tez.
po drugie - to wcale nie musi byc rozyczka, moze byc cos innego, to tez trzeba potwierdzic. bedzie dobrze, ale domyslam sie co teraz przechodzisz
dzwon do mamy zeby wykopala twoja ksiazeczke szczepien, tam to powinno byc ale oczywiscie zrob przeciwciala tez.
po drugie - to wcale nie musi byc rozyczka, moze byc cos innego, to tez trzeba potwierdzic. bedzie dobrze, ale domyslam sie co teraz przechodzisz
Anavaw, jestem z Tobą! Trzymam kciuki żeby wszystko było ok, ale tak jak dziewczyny pisały - też mi się wydaje, że powinnaś być szczepiona :). Jak tylko się czegoś dowiesz to daj znać.
My właśnie pożegnaliśmy gości - kawa i ciacho, tak na nową kuchnię ;). Zauważyłam, że strasznie się męczę... No i dzisiaj brzuchol był taki, że łojeju i jeszcze trochę! Ciekawe czy już taki zostanie czy to jednorazowy wyskok ;)
My właśnie pożegnaliśmy gości - kawa i ciacho, tak na nową kuchnię ;). Zauważyłam, że strasznie się męczę... No i dzisiaj brzuchol był taki, że łojeju i jeszcze trochę! Ciekawe czy już taki zostanie czy to jednorazowy wyskok ;)
anavaw oby pediatra się myliła i może to jednak nie różyczka,szczepiona powinnaś była być,ale to nie daje 100%gwarancji,zapytaj gina co masz robić,może da zastrzyk z przeciwciałami żeby w razie czego łagodnie przejść,no ale nie powiedziane że zachorujesz,oby to nie była różyczka,a nawet jak to musi być dobrze.Ja też się bałam jak w przedszkolu wywiesili kartkę z ospą,na drugi dzień już go tam nie zawiozłam,siedzieliśmy z młodym 1,5 tygodnia w domu.
Będzie dobrze,napisz jutro jak będziesz miała jakieś wieści.
Będzie dobrze,napisz jutro jak będziesz miała jakieś wieści.
w wielkim skrócie relacja z wczorajszej wizyty bo zmykam do pracy :D
wizyta jak to wizyta na nfz :P pani zdziwiona że Mężą wzięłam ze sobą ale dzięki temu Tatuś widział jak Jego Maleństwo do Niego macha rączką :P co prawda tłumaczyłam Mu że to skurcz mięśni, ale powiedział że nie mam racji, że wie co widział i się chwali wszystkim że dzieciątko do Niego machało :D dostałam skierowanie na mocz, morfologie, antygen hbs i glukozę, reszte prywatnie... nie ma jak nasza państwowa służba zdrowia - no ale zawsze 4 badania za free ;) a pytania które miałam - chyba pani dr była nieprzygotowana i nadal nic nie wiem :/ no poza tym że powiedziała że "przytulanki z Mężem - wręcz trzeba!!" i że jeśli nie będzie jakiś bóli albo krwawień to śmiało ile i jak często chcemy :D Maleństwo ma 28mm i wg badania był to 9t4d :D
Miłego dnia kochane Ciężaróweczki :*:*:*:*
wizyta jak to wizyta na nfz :P pani zdziwiona że Mężą wzięłam ze sobą ale dzięki temu Tatuś widział jak Jego Maleństwo do Niego macha rączką :P co prawda tłumaczyłam Mu że to skurcz mięśni, ale powiedział że nie mam racji, że wie co widział i się chwali wszystkim że dzieciątko do Niego machało :D dostałam skierowanie na mocz, morfologie, antygen hbs i glukozę, reszte prywatnie... nie ma jak nasza państwowa służba zdrowia - no ale zawsze 4 badania za free ;) a pytania które miałam - chyba pani dr była nieprzygotowana i nadal nic nie wiem :/ no poza tym że powiedziała że "przytulanki z Mężem - wręcz trzeba!!" i że jeśli nie będzie jakiś bóli albo krwawień to śmiało ile i jak często chcemy :D Maleństwo ma 28mm i wg badania był to 9t4d :D
Miłego dnia kochane Ciężaróweczki :*:*:*:*
Witam środowo!
Apolonia, gratuluję "misia"! :)
anavaw, trzymam kciuki, żeby podejrzenia o różyczkę okazały się bezpodstawne. Będzie dobrze.
1985sloneczko, gratuluję dobrych wieści. :)
Ja właśnie wróciłam z porannych zakupów, teraz popijam kawę i chyba zaraz wezmę się za jakieś sprzątanie, bo inaczej zwariuję od nic-nierobienia. ;)
Miłego dnia!
Apolonia, gratuluję "misia"! :)
anavaw, trzymam kciuki, żeby podejrzenia o różyczkę okazały się bezpodstawne. Będzie dobrze.
1985sloneczko, gratuluję dobrych wieści. :)
Ja właśnie wróciłam z porannych zakupów, teraz popijam kawę i chyba zaraz wezmę się za jakieś sprzątanie, bo inaczej zwariuję od nic-nierobienia. ;)
Miłego dnia!
mi też się wydaję że byłyśmy szczepione na różyczkę - ja pomimo tego już dwa razy byłam na nią chora ;/ ponoć to możliwe bo nigdy się nie przechodzi w 100% czy jakoś tak mi wtedy tłumaczyli.
ja jestem tak przeziębiona że dzisiaj nie poszłam do pracy tylko zaraz lecę do lekarza i tylko się boję że pójdę z przeziębieniem a tam taki tłok zawsze jest że coś gorszego przyniosę :( no ale skoro nie jestem w pracy to muszę iść żeby zwolnienie mi wypisali na kilka dni ;/
ja jestem tak przeziębiona że dzisiaj nie poszłam do pracy tylko zaraz lecę do lekarza i tylko się boję że pójdę z przeziębieniem a tam taki tłok zawsze jest że coś gorszego przyniosę :( no ale skoro nie jestem w pracy to muszę iść żeby zwolnienie mi wypisali na kilka dni ;/
Witam dziewczyny!
Chciałabym dopisać się do wątku :) Jestem w 11tym tygodniu ciąży i termin mam na 18.10 :)
Próbowałam Was trochę poczytać, ale niestety piszecie tak dużo, że sobie odpuściłam ;) Z tego co się zorientowałam, to znamy się z Dorotiii z wątku Styczniowo-Lutowych mamuś 2011 :) i teraz też będziemy razem na forum :)
Ciążę ponownie prowadzę u dr Brzóski w Invictcie. Bardzo ją sobie cenię i chwalę. Świetny specjalista, ma dobre oko i super podejście do pacjentek. Teraz czekam na wizytę 10.04 na badanie genetyczne. Poza tym, mdłości mi chyba już minęły, bo jeszcze z tydzień temu, to wieczorami wytrzymać nie mogłam. Senna dalej jestem, więc staram się spać, gdy Ala ma drzemkę (teraz śpi i mogłabym to wykorzystać, ale postanowiłam tutaj trochę napisać). Jestem aktualnie na zwolnieniu do świąt. Poprosiłam, bo chciałam trochę odetchnąć, wyspać się rano i jakoś dojść do siebie. Potem wracam do pracy, ale pewnie już nie na długo. Spoko podeszli do mojej ciąży w pracy, szukają już kogoś na zastępstwo, więc nie mam stresu.
Trochę się podziębiłam, mała od wczoraj ma podwyższoną temperaturę, więc walczymy z wirusem! Mam już dosyć tej zimy :(
W R Z E S I E Ń
mamtu - 03.09.2013 (syn)
narzeczonaaa - 03.09.2013
Arabelka - 07.09.2013
Madziulka - 10.09.2013
ania27 - 12.09.2013
haze01 - 13.09.2013
alkar82 - 19.09.2013
Mandi - 19.09.2013
Dora - 21.09.2013
meg - 23.09.2013
zonkaa - 23.09.2013
kristi 21 - 26.09.2013
Marta13 - 27.09.2013
Selene - 28.09.2013
dorotiii - 29.09.2013
P A Ź D Z I E R N I K
Annkkaa -10.10.2013
Julka - 11.10.2013
asia1611 - 13.10.2013
panda - 14.10.2013
Aga -18.10.2013
XXX - 18.10.2013
mami.80 - 18.10.2013
olimpia20111 - 19.10.2013
anavaw - 21.10.2013
sonia85 - 22.10.2013
Rudi26 - 22.10.2013
Patrycja - 25.10.2013
walerka - 26.10.2013
tessaja - 28.10.2013
1985sloneczko - 28.10.2013
Apoloniaa - 29.10.2013
Chciałabym dopisać się do wątku :) Jestem w 11tym tygodniu ciąży i termin mam na 18.10 :)
Próbowałam Was trochę poczytać, ale niestety piszecie tak dużo, że sobie odpuściłam ;) Z tego co się zorientowałam, to znamy się z Dorotiii z wątku Styczniowo-Lutowych mamuś 2011 :) i teraz też będziemy razem na forum :)
Ciążę ponownie prowadzę u dr Brzóski w Invictcie. Bardzo ją sobie cenię i chwalę. Świetny specjalista, ma dobre oko i super podejście do pacjentek. Teraz czekam na wizytę 10.04 na badanie genetyczne. Poza tym, mdłości mi chyba już minęły, bo jeszcze z tydzień temu, to wieczorami wytrzymać nie mogłam. Senna dalej jestem, więc staram się spać, gdy Ala ma drzemkę (teraz śpi i mogłabym to wykorzystać, ale postanowiłam tutaj trochę napisać). Jestem aktualnie na zwolnieniu do świąt. Poprosiłam, bo chciałam trochę odetchnąć, wyspać się rano i jakoś dojść do siebie. Potem wracam do pracy, ale pewnie już nie na długo. Spoko podeszli do mojej ciąży w pracy, szukają już kogoś na zastępstwo, więc nie mam stresu.
Trochę się podziębiłam, mała od wczoraj ma podwyższoną temperaturę, więc walczymy z wirusem! Mam już dosyć tej zimy :(
W R Z E S I E Ń
mamtu - 03.09.2013 (syn)
narzeczonaaa - 03.09.2013
Arabelka - 07.09.2013
Madziulka - 10.09.2013
ania27 - 12.09.2013
haze01 - 13.09.2013
alkar82 - 19.09.2013
Mandi - 19.09.2013
Dora - 21.09.2013
meg - 23.09.2013
zonkaa - 23.09.2013
kristi 21 - 26.09.2013
Marta13 - 27.09.2013
Selene - 28.09.2013
dorotiii - 29.09.2013
P A Ź D Z I E R N I K
Annkkaa -10.10.2013
Julka - 11.10.2013
asia1611 - 13.10.2013
panda - 14.10.2013
Aga -18.10.2013
XXX - 18.10.2013
mami.80 - 18.10.2013
olimpia20111 - 19.10.2013
anavaw - 21.10.2013
sonia85 - 22.10.2013
Rudi26 - 22.10.2013
Patrycja - 25.10.2013
walerka - 26.10.2013
tessaja - 28.10.2013
1985sloneczko - 28.10.2013
Apoloniaa - 29.10.2013
Hello Mami:) Miło Cie gościć w naszych "progach" :))
a ja od rana mam nerwa... mam telefon w orange i miesiąc temu zmieniłam taryfe i zrobili mnie w bambuko:( Mam full minut do wygadania ale ani jednego smsa - o czym miła pani zapomniała mnie poinformować. I zamiast zaoszczędzić to dopłacam ponad stówe:((((
wiem, że to nie temat ciąży, ale musiałam się komuś wyżalić, bo sama jestem w domu.
tak sie zdenerwowalam, że brzuszek mnie zaczął boleć... echhh życie.
a ja od rana mam nerwa... mam telefon w orange i miesiąc temu zmieniłam taryfe i zrobili mnie w bambuko:( Mam full minut do wygadania ale ani jednego smsa - o czym miła pani zapomniała mnie poinformować. I zamiast zaoszczędzić to dopłacam ponad stówe:((((
wiem, że to nie temat ciąży, ale musiałam się komuś wyżalić, bo sama jestem w domu.
tak sie zdenerwowalam, że brzuszek mnie zaczął boleć... echhh życie.
Hej Mami.80 :) Tym bardziej mi miło, że mamy ten sam termin :).
Ja właśnie wróciłam z zakupów (bezowocnych, chyba że liczą się okulary przeciwsłoneczne) i padam - plecy mnie strasznie bolą. Na szczęście (i nieszczęście) mąż wraca dziś wieczorem, więc obejdzie się bez obiadu ;) Coś tam sobie przekąszę i już. Kurcze, niby ta pogoda fajna, niby słońce, ale ja jakaś taka nijaka jestem... Coś mi nie gra...
Ja właśnie wróciłam z zakupów (bezowocnych, chyba że liczą się okulary przeciwsłoneczne) i padam - plecy mnie strasznie bolą. Na szczęście (i nieszczęście) mąż wraca dziś wieczorem, więc obejdzie się bez obiadu ;) Coś tam sobie przekąszę i już. Kurcze, niby ta pogoda fajna, niby słońce, ale ja jakaś taka nijaka jestem... Coś mi nie gra...
Mamtu, zadzwoniłam tam i zrobiłam awanturę. Napisałam skarge do orange i do wiadomości do UOKiK. I tyle pewnie mojego co sobie pogadałam, bo i tak rachunek musze zapłacić:(
Ale dowiedziałam sie na stronie orange, że jest pakiet 500 smsów do wszystkich sieci w PL za 6,15 zł. Uruchomiłam to od razu, bo wysyłam bardzo dużo smsów. No to chociaż Ty rozumiesz mój ból, bo mój Men pewnie się wścieknie. A miało być tak pięknie;)))
No nic, już mi lepiej. Ide w końcu coś zjeść, bo z tych nerwów to kompletnie o tym zapomniałam. A w koncu nie jestem sama;))
Ale dowiedziałam sie na stronie orange, że jest pakiet 500 smsów do wszystkich sieci w PL za 6,15 zł. Uruchomiłam to od razu, bo wysyłam bardzo dużo smsów. No to chociaż Ty rozumiesz mój ból, bo mój Men pewnie się wścieknie. A miało być tak pięknie;)))
No nic, już mi lepiej. Ide w końcu coś zjeść, bo z tych nerwów to kompletnie o tym zapomniałam. A w koncu nie jestem sama;))
Witaj Mami80 na wątku :)
Dziewczyny cos dzis chyba wisi w tym powietrzu,bo ja tez sie czuje fatalnie :( Głowa mnie boli i na nic nie mam ochoty,tylko leżeć,a i to czasami męczy ;p
W dodatku wystraszyłam sie jak mnie w prawym boku tak konkretnie zakuło i oczywiście przez chwile przeszły czarne mysli, ale mam nadzieje, ze to tylko jakieś narządy sie buntują, ze im miejsca brak,a nie dzidzia.
Dziewczyny cos dzis chyba wisi w tym powietrzu,bo ja tez sie czuje fatalnie :( Głowa mnie boli i na nic nie mam ochoty,tylko leżeć,a i to czasami męczy ;p
W dodatku wystraszyłam sie jak mnie w prawym boku tak konkretnie zakuło i oczywiście przez chwile przeszły czarne mysli, ale mam nadzieje, ze to tylko jakieś narządy sie buntują, ze im miejsca brak,a nie dzidzia.
Arabelka troche za wczesnie na brak miejsca ale nie przejmuj sie to normalne ze czasami cos tam zakuje z jednej czy z drugiej strony, dzieje sie to jak nie jestes w ciazy tylko sie tym nie przejmujesz,albo nawet nie zwracasz uwagi.
ja dzis wymiekam, biegam od rana zeby sie ze wszystkim wyrobic i dopiero co usiadlam. plus - dzien w pracy biegnie bardzo szybko i nie mam czasu myslec o glupotach i panikowac a pewnie tak by bylo jakbym siedziala w domu. na pewno sie nie nudze.
ja odliczam dni do prenatalnego i kusi mnie zeby wziac wolne i pojechac prywatnie tylko ze przed 11 tyg nie mam co a panstwowe mam 11tydz i 4 dni wiec juz chyba wytrzymam.
opieka w Uk jest srednia ale badania pappa sa za darmo, tak samo jak na HIV, zoltaczke, rozyczke i anemie sierpowata i thassalemie (schorzenia krwi). te ostatnie wynikaja z tego ze maja duza populacje orginalnie z Afryki a tam to wystepuje dosc czesto.
ja mam teraz tesciowa i bratowa w gosciach i tak powoli mam gosci dosc, plus - Jula zachwycona dzis ciocia musiala ja ubierac, kaze sobie rysowac, bawic sie a one robia co ona chce, tak samo jak moi rodzice, znalazla naiwnych i nimi rzadzi.
juz sie nie moge doczekac tych 4 dni wolnego bo tu Wielki Piatek tez jest wolny.
nie wiem czy sie juz pisalam ale dostalam zapewnienie ze na 99% bede mogla miec planowa cesarke
ja dzis wymiekam, biegam od rana zeby sie ze wszystkim wyrobic i dopiero co usiadlam. plus - dzien w pracy biegnie bardzo szybko i nie mam czasu myslec o glupotach i panikowac a pewnie tak by bylo jakbym siedziala w domu. na pewno sie nie nudze.
ja odliczam dni do prenatalnego i kusi mnie zeby wziac wolne i pojechac prywatnie tylko ze przed 11 tyg nie mam co a panstwowe mam 11tydz i 4 dni wiec juz chyba wytrzymam.
opieka w Uk jest srednia ale badania pappa sa za darmo, tak samo jak na HIV, zoltaczke, rozyczke i anemie sierpowata i thassalemie (schorzenia krwi). te ostatnie wynikaja z tego ze maja duza populacje orginalnie z Afryki a tam to wystepuje dosc czesto.
ja mam teraz tesciowa i bratowa w gosciach i tak powoli mam gosci dosc, plus - Jula zachwycona dzis ciocia musiala ja ubierac, kaze sobie rysowac, bawic sie a one robia co ona chce, tak samo jak moi rodzice, znalazla naiwnych i nimi rzadzi.
juz sie nie moge doczekac tych 4 dni wolnego bo tu Wielki Piatek tez jest wolny.
nie wiem czy sie juz pisalam ale dostalam zapewnienie ze na 99% bede mogla miec planowa cesarke
Walerka, super że będziesz miała cesarke. Ja wybieram się do swojego okulisty, bo mam wysokie ciśnienie gałki i też podobno się kwalifikuje do cc.
A co do gości to ja w tym roku powiedziałam że świąt nie robię i mam spokój. Nawet nie macie pojęcia jak się z tego cieszę, bo w każde święta jest full gości i standardowo po świętach jestem padnieta. Szkoda, że za oknem pogoda zimowa ale nie można mieć wszystkiego;))
A teraz leze, bo coś mdli mnie po obiedzie. I czuje jakby woda mi się przelewala w brzuchu. A może to młody fika w swoim baseniku?
Spokojnego wieczoru Dziewczyny:)
A co do gości to ja w tym roku powiedziałam że świąt nie robię i mam spokój. Nawet nie macie pojęcia jak się z tego cieszę, bo w każde święta jest full gości i standardowo po świętach jestem padnieta. Szkoda, że za oknem pogoda zimowa ale nie można mieć wszystkiego;))
A teraz leze, bo coś mdli mnie po obiedzie. I czuje jakby woda mi się przelewala w brzuchu. A może to młody fika w swoim baseniku?
Spokojnego wieczoru Dziewczyny:)
walerka a robią w Anglii USG prenatalne?bo w Niemczech nie,a przynajmniej nie w moim mieście,tylko genetycy za pieniądze.
Ja mam dziś straszliwego doła,nie dość że wszystko mi się sypie na głowę,życie tutaj jest trudne bez języka,to jeszcze mnie dziś lekarz dobił,otóż oni tutaj powariowali z tym wolnym,na tydzień przed świętami urlopy pobrali,wszystkie przychodnie dziecięce,a ja mam dziecko chore i zostaje ostry dyżur przy szpitalu po 19.00,nie pojadę w ciąży narażać siebei i dzieciaka na jakieś gorsze infekcje,ani nie będę tam siedzieć dwie goziny kiedy nie sypiam po nocach,moje dziecko też nie bo bardzo kaszle.,więc wczoraj udałam się do swojego lekarza rodzinnego,zbadał małego,powiedziałam jednym zdaniem że ma kaszel suchy głównie w nocy,nic poza tym,zresztą wcześniej znajoma dzwoniła i też powiedziała o co chodzi,a ten mi wypisał jakieś krople które są na mokry kaszel,działanie wyksztuśne,na noc niczego nie otrzymaliśmy,noc oczywiście ciężka,ale miałam jeszcze ostatnią dawkę starego syropu,więc mu dałam i jakoś było w miarę ok.Dziś pojechałam ale go nie zastałam,więc kupiłam syrop na swój koszt,ale inny bo tamtem na receptę,a jutro znów do niego po receptę,żeby w aptece oddali pieniądze,bo tu dzieci leki maja za darmo.Mały mi dziś tak strasznie po tych kroplach kaszle że szok,dwa razy zwymiotował śluzem bo nie ma co odksztuszać,no pajac ten lekarz,jestem wściekła.
Ja mam dziś straszliwego doła,nie dość że wszystko mi się sypie na głowę,życie tutaj jest trudne bez języka,to jeszcze mnie dziś lekarz dobił,otóż oni tutaj powariowali z tym wolnym,na tydzień przed świętami urlopy pobrali,wszystkie przychodnie dziecięce,a ja mam dziecko chore i zostaje ostry dyżur przy szpitalu po 19.00,nie pojadę w ciąży narażać siebei i dzieciaka na jakieś gorsze infekcje,ani nie będę tam siedzieć dwie goziny kiedy nie sypiam po nocach,moje dziecko też nie bo bardzo kaszle.,więc wczoraj udałam się do swojego lekarza rodzinnego,zbadał małego,powiedziałam jednym zdaniem że ma kaszel suchy głównie w nocy,nic poza tym,zresztą wcześniej znajoma dzwoniła i też powiedziała o co chodzi,a ten mi wypisał jakieś krople które są na mokry kaszel,działanie wyksztuśne,na noc niczego nie otrzymaliśmy,noc oczywiście ciężka,ale miałam jeszcze ostatnią dawkę starego syropu,więc mu dałam i jakoś było w miarę ok.Dziś pojechałam ale go nie zastałam,więc kupiłam syrop na swój koszt,ale inny bo tamtem na receptę,a jutro znów do niego po receptę,żeby w aptece oddali pieniądze,bo tu dzieci leki maja za darmo.Mały mi dziś tak strasznie po tych kroplach kaszle że szok,dwa razy zwymiotował śluzem bo nie ma co odksztuszać,no pajac ten lekarz,jestem wściekła.
Robia kazdemu usg a pappa w niektorych po 30 roku a niektorych po 35. Sa tylko 2 usg prenatalne I polowkowe. Ogolnie do ciazy podchodza lajtowo. To nie choroba wszyscy pracuja do konca. Widzisz tylko polozna I przy porodzie tez. Ale jak sa tylko jakiekolwiek nieprawidlowosci to sie bardzo dobrze zajmuja.
Sonia przygotuj sie ze raczej super nie bedzie ale sie poprawi raczej dzieci nie lubia rozstawac sie z mama. U nas bylo ciezko 2 tyg a teraz leci z usmiechem na ustach. Bedziesz miala czas zeby troche odpoczac.
Sonia przygotuj sie ze raczej super nie bedzie ale sie poprawi raczej dzieci nie lubia rozstawac sie z mama. U nas bylo ciezko 2 tyg a teraz leci z usmiechem na ustach. Bedziesz miala czas zeby troche odpoczac.
Jestem.
Witam jestem już po lekarzu,
Drugi lekarz uważa , że to raczej nie różyczka. Ale na 100 % nie pewne, nie stety mówi, że szczepionka w ciaży nie daje 100 % PEWNOŚĆ. i że nikt nie da gwarancji, że nic się nie stanie.
Dała leki na alergie i na to biedne gardełko.
Boże mam nadzieję, że to nie to.
No a ja też dołączam do mamuś chorych. mysle, że to przez fridowanie , no ale cóz. Zakupiłam te pastylki na gardło co polecałyście i zobaczymy.
Dziewczyny co mogę polecić, jak będziecie szykować wyprawkę dla maluchów. To zakupcie inhalator. niegdy nie wiecie kiedy się przyda. a jak poleży to nie zaszkodzi, nawet my w ciąży możemy robić sobie inhalacje z soli fizjologicznej. Ja kupiłam w Gemini, ale dużo dziewczyn w lidlu, polecam, czatujcie na promocje,
witam nową mamusie.
Zdrówka dziewczyny, bo to stare powiedzenie,ale najwazniejsze
Witam jestem już po lekarzu,
Drugi lekarz uważa , że to raczej nie różyczka. Ale na 100 % nie pewne, nie stety mówi, że szczepionka w ciaży nie daje 100 % PEWNOŚĆ. i że nikt nie da gwarancji, że nic się nie stanie.
Dała leki na alergie i na to biedne gardełko.
Boże mam nadzieję, że to nie to.
No a ja też dołączam do mamuś chorych. mysle, że to przez fridowanie , no ale cóz. Zakupiłam te pastylki na gardło co polecałyście i zobaczymy.
Dziewczyny co mogę polecić, jak będziecie szykować wyprawkę dla maluchów. To zakupcie inhalator. niegdy nie wiecie kiedy się przyda. a jak poleży to nie zaszkodzi, nawet my w ciąży możemy robić sobie inhalacje z soli fizjologicznej. Ja kupiłam w Gemini, ale dużo dziewczyn w lidlu, polecam, czatujcie na promocje,
witam nową mamusie.
Zdrówka dziewczyny, bo to stare powiedzenie,ale najwazniejsze
Witam czwartkowo!
Stwierdzam, że mam chyba wyjątkowo upierdliwe dziecię. Położyłam się wczoraj w ciągu dnia, bo myślałam, że padnę na twarz, to się Młodszy tak rozbrykał, że leżeć się nie dało. A wieczorem tak mnie kopał po narządach (głowy nie dam, ale chyba musiał celować gdzieś w okolice odbytu), że myślałam, że zwariuję. Cieszę się, że się rusza, ale do dzwonka jasnego - w tym położeniu to ja zwariuję przez te pół roku. ;)
Marta13, ja w rezultacie wysyłam może 2-3 sms-y w miesiącu, a że nigdy nie wysyłałam ich dużych ilości, to jakoś udaje mi się przeżyć. Tyle, że w życiu do głowy by mi nie przyszło, że w ramach abonamentu nie mam żadnego (!) darmowego sms-a.
Stwierdzam, że mam chyba wyjątkowo upierdliwe dziecię. Położyłam się wczoraj w ciągu dnia, bo myślałam, że padnę na twarz, to się Młodszy tak rozbrykał, że leżeć się nie dało. A wieczorem tak mnie kopał po narządach (głowy nie dam, ale chyba musiał celować gdzieś w okolice odbytu), że myślałam, że zwariuję. Cieszę się, że się rusza, ale do dzwonka jasnego - w tym położeniu to ja zwariuję przez te pół roku. ;)
Marta13, ja w rezultacie wysyłam może 2-3 sms-y w miesiącu, a że nigdy nie wysyłałam ich dużych ilości, to jakoś udaje mi się przeżyć. Tyle, że w życiu do głowy by mi nie przyszło, że w ramach abonamentu nie mam żadnego (!) darmowego sms-a.
ja z doswiadczenia mialam robiony test poczworny, po prenatalnym w drugiej ciazy nie mogli zrobic, wiec wyslali mnie na test poczworny , jest to test z krwi i robi sie w 15 tc.
Walerko, mam nadzieje, ze dostaniesz termin na cc, najczesciej robia ja w 39tc, chyba ze trzeba przyspieszac tj u mnie to bylo, pamietaj, ze to lekarz decyduje i powinnas miec osobne spotkanie ok. 3 mce przed terminem, polozna nie ma praw bukowac w szpitalu cc itp., no i tak beda mowic o ryzyku cc itp.
ps. ja zmieniam prace i jestem na 3 tyg. urlopie wypowiedzeniowym, girls ok, choc zaliczyly antybiotyk ostatnio.
i gratuluje wam i zycze spokojnych i milych ciaz, sama jestem mama wrzesniowa, choc mialam byc pazdziernikowa, a teraz 1.6 roczny dzieciak rozrabia mi w domu
Walerko, mam nadzieje, ze dostaniesz termin na cc, najczesciej robia ja w 39tc, chyba ze trzeba przyspieszac tj u mnie to bylo, pamietaj, ze to lekarz decyduje i powinnas miec osobne spotkanie ok. 3 mce przed terminem, polozna nie ma praw bukowac w szpitalu cc itp., no i tak beda mowic o ryzyku cc itp.
ps. ja zmieniam prace i jestem na 3 tyg. urlopie wypowiedzeniowym, girls ok, choc zaliczyly antybiotyk ostatnio.
i gratuluje wam i zycze spokojnych i milych ciaz, sama jestem mama wrzesniowa, choc mialam byc pazdziernikowa, a teraz 1.6 roczny dzieciak rozrabia mi w domu
Ania27 życzę zdrówka dla małego, oby szybko przeszło, a dla Ciebie cieprliwości z tymi z lekarzami.
anavaw dla Was też zdrowia, i trzymam kciuki żeby to faktycznie była różyczka i wszystko dobrze się skończyło.
Sonia85 powodzenia dzisiaj. Ksawery się na pewno powoli zaaklimatyzuje :)
Mi dzidzia starsznie uciska na pęcherz aż mnie boli czasem. Najgorzej mam z bólem pachwiny teraz. Rano po odpoczynku to jeszcze, ale po poludniu jak już jednak trochę na nogach jestem to ledwo chodzę, kuśtykam cały czas na prawą nogę, najgorsze, że ten ból nie przechodzi :(
anavaw dla Was też zdrowia, i trzymam kciuki żeby to faktycznie była różyczka i wszystko dobrze się skończyło.
Sonia85 powodzenia dzisiaj. Ksawery się na pewno powoli zaaklimatyzuje :)
Mi dzidzia starsznie uciska na pęcherz aż mnie boli czasem. Najgorzej mam z bólem pachwiny teraz. Rano po odpoczynku to jeszcze, ale po poludniu jak już jednak trochę na nogach jestem to ledwo chodzę, kuśtykam cały czas na prawą nogę, najgorsze, że ten ból nie przechodzi :(
Mamtu, a ja i tak Ci trochę zazdroszczę ;). Chciałabym już poczuć urwisa :). Nie mogę się doczekać prenatalnego - od jutra za 2 tygodnie! :D Poza tym dzisiaj ostatni dzień na uczelni i do wtorku (włącznie) wolne - chociaż chwila wytchnienia :). Na szczęście świąteczne przygotowania mnie omijają - babcia od kiedy pamiętam nie przepuszcza okazji żeby się naharować i pichcić miliony potraw dla naszego skromnego grona ;). Mnie pozostanie upieczenie mazurków :).
No nic, lecę się szykować i do dzieła. Miłego dnia kobietki :)
No nic, lecę się szykować i do dzieła. Miłego dnia kobietki :)
Selene, łącze się z Tobą w bólu:) Mam to samo. Na początku bardzo się bałam, że coś nie tak ale po nospie ból jest troszke mniejszy.
I też popołudniu kuśtykam...
Ale nie wiedziałam, że dzidzia już może mi cos uciskać;) Dobrze wiedzieć, bo już sobie wkręcałam bóg wie co.
Selene, trzymaj się i jak najwięcej odpoczywaj:)
I też popołudniu kuśtykam...
Ale nie wiedziałam, że dzidzia już może mi cos uciskać;) Dobrze wiedzieć, bo już sobie wkręcałam bóg wie co.
Selene, trzymaj się i jak najwięcej odpoczywaj:)
wiem ze to z lekarzem ale wstepnie rozmawialam z polozna i ona sie wypowiadala na temat mojego przypadku i stwierdzila ze z jej doswiadczenia lekarz nie bedzie oponowal. zaraz po prenatalnym mam wizyte u ginekologa poloznika wiec z nim bede rozmawiac. przygotowuje sie na ostra bitwe bo beda chcilei mi odstawic zastrzyki a ja je chce brac do prawie konca, sa 2 szkoly jak postepowac i w zaleznosci od teorii lekarza albo daja do konca albo do 12 tyg. ten jest zwolennikiem tej drugiej, w pierwszej ciazy mi sie udalo po przeszlam do niego w polowie ciazy i poprzedni byl zwolennikiem do konca i jakos mi dawal ale zaznaczyl ze normalnie by tego nie robil. najgorsze jest ze nie ma zadnych sesnsownych badan ktore by potwiedzaly wyzszosc jednej teorii nad druga
Marta13 Ty też odpoczywaj :) U mnie z tym ciężko, w pracy kombinuje jak siedzieć, bo wtedy uciska pęcherz, choć i tak udało mi się przyjąć pozycję pół leżącą :) dzisiaj to jest z tym cyrk, jak ktoś wejdzie do pokoju to będzie wesoło, ja taka rozłożona na tym fotelu :) muszę sobie jakąś leżankę załatwić hihih
Ja z tym pęcherzem na początku myślałam, że to zapalenie, ale boli tylko jak siedzę. Jak już się położę lub wstanę to nie boli, więc raczej ucisk.
Ja z tym pęcherzem na początku myślałam, że to zapalenie, ale boli tylko jak siedzę. Jak już się położę lub wstanę to nie boli, więc raczej ucisk.
heparyna niskoczasteczkowa.
mam mutacje Leidena w czynniku V krzepliwosci krwi ktora powoduje ze mam za bardzo krzepliwa krew, a ze ciaza to jeszcze podwyzsza to sie kumuluje i jest niebezpieczne dla dziecka bo moze nie byc odzywione i dotlenione bo krew nie przeplywa i dla mnie bo moga sie tworzyc zakrzepy. no i jako bonus nie moge latac samolotem przez cala ciaze co dla mnie to tragedia bo duzo polegam na tej komunikacji. ogolnie czuje sie ud.upiona w UK
mam mutacje Leidena w czynniku V krzepliwosci krwi ktora powoduje ze mam za bardzo krzepliwa krew, a ze ciaza to jeszcze podwyzsza to sie kumuluje i jest niebezpieczne dla dziecka bo moze nie byc odzywione i dotlenione bo krew nie przeplywa i dla mnie bo moga sie tworzyc zakrzepy. no i jako bonus nie moge latac samolotem przez cala ciaze co dla mnie to tragedia bo duzo polegam na tej komunikacji. ogolnie czuje sie ud.upiona w UK
Dorotii zazdroszczę Ci energii do sprzątania. Ja ani ręką ani nogą...strasznie mnie mdli, mam nadzieję że to na dziewczynkę :)
W Polsce moje znajome które miały przypadłość taką jak Walerka brały zastrzyki do końca ciąży...
Dziewczyny zastanawiam się nad tym czy mogę w ciąży jeść paschę? Robi się ją z żółtek ubijanych w kąpieli wodnej ale nie zagotowuje się ich...wydaje mi się, że nie powinnam, ale to mój ukochany przysmak i jakoś tak ciężżżko mi będzie z niego zrezygnować :(
W Polsce moje znajome które miały przypadłość taką jak Walerka brały zastrzyki do końca ciąży...
Dziewczyny zastanawiam się nad tym czy mogę w ciąży jeść paschę? Robi się ją z żółtek ubijanych w kąpieli wodnej ale nie zagotowuje się ich...wydaje mi się, że nie powinnam, ale to mój ukochany przysmak i jakoś tak ciężżżko mi będzie z niego zrezygnować :(
Też zazdroszczę energii.Ja jestem kompletnie bez życia,mało śpię w nocy snem przerywanym,codziennie boli mnie głowa,dopiero po kawie trochę przechodzi,do popołudnia jestem nieżywa,dziś obiadu nie robiłam,gary leżały do teraz,a jeszcze dzieciak nieznośny.
Tak się trochę martwię że słabo się odżywiam,gorzej niż przed ciążą,dużo rzeczy nie jem i praktycznie w kółko to samo.Narazie nie przytyłam ani grama,a zaraz 5 miesiąc,brzuszek ciążowy jest malusi,wogóle go nie widać z zewnątrz,boję się o maluszka,do tego mam przewlekły stres.
Mamtu a w pierwszej ciąży tak samo intensywnie czułaś dzidzię na tym etapie ciąży?bo ja właśnie od wtorku jestem pewna że poczułam ruchy dziecka,tyle że ani wczoraj,ani dzisiaj nic nie czuję.A i jeszcze jedno też macie taki słaby pęcherz po pierwszej ciąży,że w nocy bez siusiania się nie obędzie?
Tak się trochę martwię że słabo się odżywiam,gorzej niż przed ciążą,dużo rzeczy nie jem i praktycznie w kółko to samo.Narazie nie przytyłam ani grama,a zaraz 5 miesiąc,brzuszek ciążowy jest malusi,wogóle go nie widać z zewnątrz,boję się o maluszka,do tego mam przewlekły stres.
Mamtu a w pierwszej ciąży tak samo intensywnie czułaś dzidzię na tym etapie ciąży?bo ja właśnie od wtorku jestem pewna że poczułam ruchy dziecka,tyle że ani wczoraj,ani dzisiaj nic nie czuję.A i jeszcze jedno też macie taki słaby pęcherz po pierwszej ciąży,że w nocy bez siusiania się nie obędzie?
ania27, w pierwszej ciąży nie bardzo wiedziałam jak się te ruchy czuje, stąd nie wiem czy już Młody mi się tak ruszał na tym etapie. Wiem na pewno, że na połówkowym rozmawiałam z lekarką o r******h, więc około 20 tc musiałam je już mocno czuć.
A w nocy w ogóle nie wstaję. Z rana też jakoś nie mam pełnego pęcherza, więc nie muszę lecieć do łazienki. Nie wiem czy to dobrze, bo może to znak, że za mało piję.
No i przytyłam już 3 kg. :/
A w nocy w ogóle nie wstaję. Z rana też jakoś nie mam pełnego pęcherza, więc nie muszę lecieć do łazienki. Nie wiem czy to dobrze, bo może to znak, że za mało piję.
No i przytyłam już 3 kg. :/
Ja bardzo mało piję,ostatnią herbatę około 21.00 najpózniej,idę spać około 23.00 a i tak mam conajmniej jedną pobudkę na siusiu,tyle że mam pęcherz załatwiony po ciąży,bo jak kichnę czy kaszlnę to może się zdarzyć że popuszczę,niestety,takie uroki macieżyństwa.
O świętach nawet nie myślę,nie mam siły ugotować obiadu,co dopiero jakieś ciasto,sałatkę czy cokolwiek.Siedzimy tu sami i jest nam smutno:(
O świętach nawet nie myślę,nie mam siły ugotować obiadu,co dopiero jakieś ciasto,sałatkę czy cokolwiek.Siedzimy tu sami i jest nam smutno:(
ania27, z tym sikaniem nocnym to bym się nie stresowała, chociaż to pewnie męczące jest. Ja chodzę spać codziennie o 23:00, bo muszę wziąć luteinę o tej porze, ostatni posiłek jem najpóźniej ok. 18:00 i wtedy też piję. Przed samym snem korzystam jeszcze z toalety, więc to pewnie nic dziwnego, że mój pęcherz jest w stanie wytrzymać do 6:00.
Tym to ja się wogóle nie stresuję,wiem że mam pęcherz do niczego,już mi to kiedyś lekarka gin powiedziała,że mam taką budowę czy coś takiego,nie wiem dokładnie o co jej chodziło,ale brzuszek miałam zawsze nisko,noi był ucisk na pęchęrz,teraz też mam niziutko.
Masakra jakie Wy pieniądze wydajecie na badania.
Z tymi r******i to pytam bo martwię się że dzidzia mało się rusza widząc ją na USG,Mateusz bardzo był żywotny,a jak poczułam jego ruchy w 13 tygodniu przelewanie,w 16 wyraznie puknięcie to już pózniej cały czas tak było,bardzo,bardzo często.
Masakra jakie Wy pieniądze wydajecie na badania.
Z tymi r******i to pytam bo martwię się że dzidzia mało się rusza widząc ją na USG,Mateusz bardzo był żywotny,a jak poczułam jego ruchy w 13 tygodniu przelewanie,w 16 wyraznie puknięcie to już pózniej cały czas tak było,bardzo,bardzo często.
I po pierwszej ciąży też mam słabszy pęcherz. Przed snem robię siusiu i czasami raz w nocy. Cóż...ale dużo mniej piję niż przed ciążą, bo mi nie smakują soki, woda, herbata, nic....wlewam w siebie na siłę wodę, na pewno nie tyle ile powinnam.
Ania zauważyłam że tak wszystkim się przejmujesz mocno. Stres nie jest wskazany w ciąży. A przecież Twoja dzidzia jest zdrowa, pięknie się rozwija, więc czego chcieć więcej? W pierwszej ciąży poczułam ruchy około 19 tygodnia, ale to jest sprawa bardzo indywidualna kiedy i jak mocne ruchy poczujesz. Zależy od Twojej budowy, od ułożenia płodu. Ja np nie czułam nigdy takich mocnych kopniaków, tylko delikatne uderzenia aż do końca ciąży. Lekarz mi wytłumaczył że Filipek ułożył się jakoś tak że był zazwyczaj odwrócony pleckami do mojego pępka - i dlatego nie czułam ostrych kopniaków. U Ciebie może teraz Synuś też się jakoś tak ułożył, że tych ruchów tak mocno nie odczuwasz. Pamiętam, że w późniejszej ciąży można kontrolować aktywność dzidzi, ma być 10 uderzeń w ciągu dnia - ale nie pamiętam od którego miesiąca...na pewno jeszcze nie teraz...
Ania zauważyłam że tak wszystkim się przejmujesz mocno. Stres nie jest wskazany w ciąży. A przecież Twoja dzidzia jest zdrowa, pięknie się rozwija, więc czego chcieć więcej? W pierwszej ciąży poczułam ruchy około 19 tygodnia, ale to jest sprawa bardzo indywidualna kiedy i jak mocne ruchy poczujesz. Zależy od Twojej budowy, od ułożenia płodu. Ja np nie czułam nigdy takich mocnych kopniaków, tylko delikatne uderzenia aż do końca ciąży. Lekarz mi wytłumaczył że Filipek ułożył się jakoś tak że był zazwyczaj odwrócony pleckami do mojego pępka - i dlatego nie czułam ostrych kopniaków. U Ciebie może teraz Synuś też się jakoś tak ułożył, że tych ruchów tak mocno nie odczuwasz. Pamiętam, że w późniejszej ciąży można kontrolować aktywność dzidzi, ma być 10 uderzeń w ciągu dnia - ale nie pamiętam od którego miesiąca...na pewno jeszcze nie teraz...
Tak,tak przejmuję się wszystkim bo jeden stres goni drugi,mam tu sporo problemów,chciałabym wrócić do Polski ale narazie jest to niemożliwe,a teraz jak dziecku wykryli torbiele to doszukuję się przyczyny.Ta ciąża jest zupełnie inna bardziej konfliktowa,nie śpie,nie jem,żle się pózniej czuję i marwię o dziecko.Poza tym już taka mam naturę że wszystkim się przejmuję,a może mam to wyniesione z domu?pewnie tak.
Ania przecież pisałaś że te torbiele to normalna prawa i że się same wchłaniają? A poza tym, gdyby te torbiele to była poważna sprawa, to dzidzia by tak dobrze nie rosła i się nie rozwijała chyba? Kiedy masz kolejne badanie?
A jeśli chodzi o jedzenie, sposób życia - to mi kiedyś mój dr powiedział tak (bo nie wiedząc że jestem w ciąży, paliłam i obskoczyłam kilka dobrze zakrapianych imprez) - że nie każda kobieta o siebie super dba w czasie ciąży (np. rodziny patologiczne, kobiety które nie wiedzą że są w ciąży do np 6 mies. - a istnieją takie, znam jedną:/ albo kiedyś kobiety na wsi ciężko pracowały aż do porodu), a dzieci rodzą się super zdrowe. Można też o siebie bardzo dbać i nie mieć takiego szczęścia...na niektóre sprawy niestety nie mamy wpływu. Kiedy przejdą Ci mdłości, poczujesz się lepiej, wiosna przyjdzie to na pewno zaczniesz lepiej się odżywiać. Też nie jem super zdrowo, ale nie przejmuję się tak mocno, bo bym zwariowała...Teraz na Wielkanoc planuję zrobić pschę z prawie surowych żółtek - mamtu też :)
A jeśli chodzi o jedzenie, sposób życia - to mi kiedyś mój dr powiedział tak (bo nie wiedząc że jestem w ciąży, paliłam i obskoczyłam kilka dobrze zakrapianych imprez) - że nie każda kobieta o siebie super dba w czasie ciąży (np. rodziny patologiczne, kobiety które nie wiedzą że są w ciąży do np 6 mies. - a istnieją takie, znam jedną:/ albo kiedyś kobiety na wsi ciężko pracowały aż do porodu), a dzieci rodzą się super zdrowe. Można też o siebie bardzo dbać i nie mieć takiego szczęścia...na niektóre sprawy niestety nie mamy wpływu. Kiedy przejdą Ci mdłości, poczujesz się lepiej, wiosna przyjdzie to na pewno zaczniesz lepiej się odżywiać. Też nie jem super zdrowo, ale nie przejmuję się tak mocno, bo bym zwariowała...Teraz na Wielkanoc planuję zrobić pschę z prawie surowych żółtek - mamtu też :)
Potwierdzam, ja też. :) Chociaż tak nie do końca - mam zamiar jeść paschę, ale zrobi ją moja mama. ;)
ania27, głowa do góry. Wiem, że to pewnie zabrzmi bezsensownie, ale "wszystko przez te hormony". Poza tym każdy ma inną wrażliwość, każdy przejmuje się czymś innym i na co innego zwraca uwagę. Tak już jest. Nie można ciągle porównywać siebie do innych, bo stąd już prosta droga do stresów i niepotrzebnych nerwów. I tak jak piszą - każda ciąża jest inna. Gdybyśmy miały wszystko uregulowane jak w zegarkach i przechodziły ciąże wszystkie tak samo świat byłby nudny i zbyt przewidywalny, jak dla mnie. ;)
ania27, głowa do góry. Wiem, że to pewnie zabrzmi bezsensownie, ale "wszystko przez te hormony". Poza tym każdy ma inną wrażliwość, każdy przejmuje się czymś innym i na co innego zwraca uwagę. Tak już jest. Nie można ciągle porównywać siebie do innych, bo stąd już prosta droga do stresów i niepotrzebnych nerwów. I tak jak piszą - każda ciąża jest inna. Gdybyśmy miały wszystko uregulowane jak w zegarkach i przechodziły ciąże wszystkie tak samo świat byłby nudny i zbyt przewidywalny, jak dla mnie. ;)
Dzięki dziewczyny,ale może niektóre z Was widzą jak to jest siedzieć całe dnie w domu samej z dzieckiem to zawsze jakieś głupie myśli krążą,brak mi towarzystwa poprostu,a mdłości nie mam,mało śpię i stąd też pewnie brak sił i apetytu i zamartwianie się wszystkim.
O tych torbielach to tyle ile przeczytałam,no ale każda z Was by o tym myślała,pewności nigdy się nie ma.
O tych torbielach to tyle ile przeczytałam,no ale każda z Was by o tym myślała,pewności nigdy się nie ma.
Ania dziewczyny mają rację. Ruchów możesz nie czuć jeszcze na tym etapie i to normlane. Dopiero po 20 tyg ja bym się martwiła. Torbiel się na pewno wchłonie i będzie wszystko dobrze. Postaraj się trochę wyluzować to i ze snem Ci się poprawi. Ja też na siku czasem muszę w nocy wstawać a czasem się uda całą noc przespać.
ania27, znam ból siedzenia w domu (czasem samej, czasem z dzieckiem), a w zasadzie - ból 'uwiązania' w domu, w łóżku. Wiem też co to znaczy mieć po raz kolejny zagrożoną ciążę i żyję ze świadomością, że w każdej chwili wszystko może się skończyć nie po mojej myśli. Ale przynajmniej staram się nie panikować i myśleć pozytywnie. Z resztą, mam wrażenie, że jestem już na to 'za stara'. ;)
Tylko że moje uwięzienie w domu trwa już 5 lat,więc można lekko zfiksować:)Staram się mysleć pozytywnie,inaczej czułabym się dużo gorzej,a narazie czekam na te lepsze noce żeby móc normalnie póżniej funkcjonować,wątpię żeby to było od moich pytań na forum bo w ciągu dnia wogóle o tym nie myślę,tylko czasem mnie nachodzi,ale zaraz mija.Nie wiem czy bezsenność może być od tarczycy,wcześniej na nia nie chorowałam w ciąży wszystkie hormony wariują.Czekam na wynik już 10 dni i przed świętami już się nie doczekam,lekarz mnie okłamal,w recepcji jak dzwoniłam wczoraj też bo obiecali ze wyślą,tutaj taka moda że przesyłają do rodzinnego,do ręki nie dają i coś słabo ten sytem działa u nich,bo tak można czekać bez końca jak się nogą nie tupnie.
Muszę się pożalić na moją głupotę (i to niestety wina hormonów:/)
do pracy przyjeżdża "na zamówienie" Pan z kwiatami. Kilka dni temu Go zamówiłyśmy na dziś i przywiózł świeżo ścięte, piękne, żółte tulipany i co ja zrobiłam?? Kupiłam ich 3 pęczki po 25szt w pęczku!! Nasze malutkie eM jest całe zapełnione wazonami w tulipany - kwiaty przepiękne, ale wygląda to... katastroficznie :/ jak tak przemyślałam co zrobiłam... sama siebie bym zabiła na miejscu mojego - mam szczęście że w ciąży jestem ;P
może któraś z Gdańska Zaspy chce trochę odkupić, tanio sprzedam ;)
do pracy przyjeżdża "na zamówienie" Pan z kwiatami. Kilka dni temu Go zamówiłyśmy na dziś i przywiózł świeżo ścięte, piękne, żółte tulipany i co ja zrobiłam?? Kupiłam ich 3 pęczki po 25szt w pęczku!! Nasze malutkie eM jest całe zapełnione wazonami w tulipany - kwiaty przepiękne, ale wygląda to... katastroficznie :/ jak tak przemyślałam co zrobiłam... sama siebie bym zabiła na miejscu mojego - mam szczęście że w ciąży jestem ;P
może któraś z Gdańska Zaspy chce trochę odkupić, tanio sprzedam ;)
Walerka jak napisalas o badaniach na anemie sierpowata i thessalemie to odrazu musialam sprawdzic co to za choroby i dlaczego w Polsce sie ich nie bada w ciązy ;p
Ostanio odbierając wyniki krwi tak spanikowałam, ze zadzwonilam do swojego gina. No ale kobieta w ciazy chyba zawsze panikuje, jak czegos nie wie. Wystraszyłam sie bo na rozmazie krwii bylo napisane "obecna ziarnistość toksyczna". Lekarz mnie uspokoił, ze w ciązy w rozmazie wychodza rozne dziwne rzeczy, szczegolnie jesli to jest rozmaz robiony komputerowo. Ale nawkrecalam juz sobie ze pewnie mam jakas poważna chorobe ;p
sloneczko85 - dom pelen żywych kwiatów to prawdziwie wiosenny i piękny dom :) I mysle, ze to taka nieszkodliwa "zachcianka" :) Ja sie troche bardziej popisałam ;P Mam zakaz od laryngologa jedzenia w ciąży lodów i zimnego jedzenia.A co ja wczoraj zrobiłam? Nie moglam sie powstrzymać i kupilam sobie lody ;p Tak za mna chodzily,ze nie moglam tego opanować. I teraz mam... dzis zaczęło mnie bolec gardło. I jak tu w ciąży nie zwariować ;p
Ostanio odbierając wyniki krwi tak spanikowałam, ze zadzwonilam do swojego gina. No ale kobieta w ciazy chyba zawsze panikuje, jak czegos nie wie. Wystraszyłam sie bo na rozmazie krwii bylo napisane "obecna ziarnistość toksyczna". Lekarz mnie uspokoił, ze w ciązy w rozmazie wychodza rozne dziwne rzeczy, szczegolnie jesli to jest rozmaz robiony komputerowo. Ale nawkrecalam juz sobie ze pewnie mam jakas poważna chorobe ;p
sloneczko85 - dom pelen żywych kwiatów to prawdziwie wiosenny i piękny dom :) I mysle, ze to taka nieszkodliwa "zachcianka" :) Ja sie troche bardziej popisałam ;P Mam zakaz od laryngologa jedzenia w ciąży lodów i zimnego jedzenia.A co ja wczoraj zrobiłam? Nie moglam sie powstrzymać i kupilam sobie lody ;p Tak za mna chodzily,ze nie moglam tego opanować. I teraz mam... dzis zaczęło mnie bolec gardło. I jak tu w ciąży nie zwariować ;p
1985sloneczko to pieknie musisz miec z tymi tulipanami!! Ja zamierzam jutro tez kupic :)
I super ze napisalyscie o pashce (hmm tak sie pisze?) ! Mialam piec sernika jak zawsze ale pascha to jest pomysl!!!
Mi 14 tydzien sie konczy wiec ksiazkowo wraca energia! I obiad 2 dzien z rzedu zjadlam :)) jutro ciag dalszy sprzatania no i obowiazkowo zakupy bo trzeba zaczac pichcic :)
Ania ja jak sie nie obudze na siku kolo 2 tylko np kolo 4 to ledwo do lazienki dochodze. Kichanie i inne takie przypadlosci tez nie sa mi obce niestety :(
Ja mam juz naprawde duzy brzuch - jak w zaawansowanej ciazy; wczoraj lekarka pyta ktory to tydzien to mowie ze 14 ona spojrzala dziwnie i mowi 24? A ja ze nie, dopiero 14 to ona sie usmiechnela i mowi: skoro pani tak twierdzi :)))
I super ze napisalyscie o pashce (hmm tak sie pisze?) ! Mialam piec sernika jak zawsze ale pascha to jest pomysl!!!
Mi 14 tydzien sie konczy wiec ksiazkowo wraca energia! I obiad 2 dzien z rzedu zjadlam :)) jutro ciag dalszy sprzatania no i obowiazkowo zakupy bo trzeba zaczac pichcic :)
Ania ja jak sie nie obudze na siku kolo 2 tylko np kolo 4 to ledwo do lazienki dochodze. Kichanie i inne takie przypadlosci tez nie sa mi obce niestety :(
Ja mam juz naprawde duzy brzuch - jak w zaawansowanej ciazy; wczoraj lekarka pyta ktory to tydzien to mowie ze 14 ona spojrzala dziwnie i mowi 24? A ja ze nie, dopiero 14 to ona sie usmiechnela i mowi: skoro pani tak twierdzi :)))
Ania, a'propos torbieli - ja miałam w pierwszej ciąży. Tzn ja tak uważam, bo lekarze na Zaspie twierdzili, że to guz i już prawie leżałam na stole operacyjnym. Można powiedzieć, że uciekłam im spod noża, bo w 17tym tygodniu ciąży, kiedy miałam wyznaczoną operację, zrobili mi usg i stwierdzili, że już go nie ma! A mieli wycinać mi cały przydatek, czyli jajnik z jajowodem, kroić brzuch pionowo... Pół biedy ten przydatek, ale strasznie bałam się o dziecko, czy nie stracę ciąży. No więc guz raczej sam by się nie wchłonął, a musiała to być torbiel, bo przed zajściem w ciążę brałam hormony na przyrost pęcherzyków i któryś mógł po prostu nie pęknąć.
Ale co strachu się najdałam to moje...
Mój mąż niestety w Norwegii jest teraz i wraca za 1,5tyg, więc z małą święta spędzimy u moich rodziców. Mieszkanie ogarnęłam z grubsza, sprzątnęłam kuchnię, łazienkę (standardowo), ale udało mi się umyć okna. Od soboty będę pomagać mamie w pichceniu. Muszę się przyznać, że nigdy nie miałam okazji spróbować tej paschy, o której mówicie... Pewnie wiele tracę :/ ale u nas nigdy się tego nie przygotowywało w domu.
Ale tak poza tym to tych świąt jakoś nie czuję...
Ale co strachu się najdałam to moje...
Mój mąż niestety w Norwegii jest teraz i wraca za 1,5tyg, więc z małą święta spędzimy u moich rodziców. Mieszkanie ogarnęłam z grubsza, sprzątnęłam kuchnię, łazienkę (standardowo), ale udało mi się umyć okna. Od soboty będę pomagać mamie w pichceniu. Muszę się przyznać, że nigdy nie miałam okazji spróbować tej paschy, o której mówicie... Pewnie wiele tracę :/ ale u nas nigdy się tego nie przygotowywało w domu.
Ale tak poza tym to tych świąt jakoś nie czuję...
Sloneczko, tylko pozazdrościć takiego wiosennego wnętrza! :) Jak dzisiaj spojrzałam co się wyprawia za oknem to myślałam, że mnie szlag trafi... Swoją drogą planowałam się dzisiaj wyspać, ale mój pies miał inne plany - na tulenie się "bydlakowi" zebrało ;).
Co do nocnego wstawania, to ja muszę raz wstać. A jeśli wypiję coś wieczorem to i dwa razy... Niestety czasem się zdarza, że po tym wstaniu mam problem z ponownym zaśnięciem :(.
Mami.80 - u mnie też nie ma tradycji przygotowywania paschy, ale jak dziewczyny tak zachwalają to chyba czas zmienić tradycję ;).
Nie wiem czy już o tym pisałam, ale we wtorek wybieramy się z mężem na desant Matarni i w związku z tym postanowiłam kupić ciążowe spodnie (12 tydzień...). Prawdę mówiąc nie wiem czy są mi one już potrzebne, a właściwie - zależy kiedy. Raz mam brzuch, raz nie. Ale kiedy już jest i mam sporo zajęć na uczelni i siedzę tyle godzin to odczuwam dyskomfort, także wtedy po prostu będą do użytku ;).
Poza tym wczoraj okrutnie bolały mnie plecy - na dole po prawej stronie. Ale to nie nerka, nie ten ból... Może przeciążenie? Pewnie czas najwyższy zacząć się oszczędzać...
Co do nocnego wstawania, to ja muszę raz wstać. A jeśli wypiję coś wieczorem to i dwa razy... Niestety czasem się zdarza, że po tym wstaniu mam problem z ponownym zaśnięciem :(.
Mami.80 - u mnie też nie ma tradycji przygotowywania paschy, ale jak dziewczyny tak zachwalają to chyba czas zmienić tradycję ;).
Nie wiem czy już o tym pisałam, ale we wtorek wybieramy się z mężem na desant Matarni i w związku z tym postanowiłam kupić ciążowe spodnie (12 tydzień...). Prawdę mówiąc nie wiem czy są mi one już potrzebne, a właściwie - zależy kiedy. Raz mam brzuch, raz nie. Ale kiedy już jest i mam sporo zajęć na uczelni i siedzę tyle godzin to odczuwam dyskomfort, także wtedy po prostu będą do użytku ;).
Poza tym wczoraj okrutnie bolały mnie plecy - na dole po prawej stronie. Ale to nie nerka, nie ten ból... Może przeciążenie? Pewnie czas najwyższy zacząć się oszczędzać...
Witam piątkowo, zimowo, przedświątecznie.
U mnie właśnie sypie śnieg i znowu jest całkiem biało. Chyba rzeczywiście jutro ze święconką pojedziemy na sankach. ;)
Ja też jakoś świąt nie czuję, chyba właśnie przez tę zimę za oknem. Poza tym w domu spędzamy tylko niedzielny poranek - zjemy śniadanie wielkanocne, a w południe jedziemy do teścia na obiad. W poniedziałek za to gościmy się u moich rodziców.
Zastanawiam się właśnie czy zabierać się już za gotowanie i pieczenie czy jeszcze czekać. Nie lubię przygotowywać jedzenia wcześniej, bo mam potem schizy, że będzie nieświeże. Z drugiej strony potem na ostatnią chwilę sterczę przy garach i panikuję, że nie zdążę. ;) Chyba chociaż sernik upiekę dzisiaj, bo z tym zawsze trochę roboty, a wszystkie żurki, mięsa, kiełbasy, sałatki i jaja zostawię na sobotę. Ehh... Nie ma to jak przedświąteczne dylematy ciężarnej.
Dzisiaj z rana wpadłam do piekarni równo z otwarciem, bo bałam się, że nie zdążę kupić chlebka do święconki. Pani patrzyła na mnie trochę dziwnie zza wielkiej góry chlebków. ;)
Miłego dnia!
U mnie właśnie sypie śnieg i znowu jest całkiem biało. Chyba rzeczywiście jutro ze święconką pojedziemy na sankach. ;)
Ja też jakoś świąt nie czuję, chyba właśnie przez tę zimę za oknem. Poza tym w domu spędzamy tylko niedzielny poranek - zjemy śniadanie wielkanocne, a w południe jedziemy do teścia na obiad. W poniedziałek za to gościmy się u moich rodziców.
Zastanawiam się właśnie czy zabierać się już za gotowanie i pieczenie czy jeszcze czekać. Nie lubię przygotowywać jedzenia wcześniej, bo mam potem schizy, że będzie nieświeże. Z drugiej strony potem na ostatnią chwilę sterczę przy garach i panikuję, że nie zdążę. ;) Chyba chociaż sernik upiekę dzisiaj, bo z tym zawsze trochę roboty, a wszystkie żurki, mięsa, kiełbasy, sałatki i jaja zostawię na sobotę. Ehh... Nie ma to jak przedświąteczne dylematy ciężarnej.
Dzisiaj z rana wpadłam do piekarni równo z otwarciem, bo bałam się, że nie zdążę kupić chlebka do święconki. Pani patrzyła na mnie trochę dziwnie zza wielkiej góry chlebków. ;)
Miłego dnia!
Cześć cześć!
ale dzisiaj pogoda, kto zamawiał ten śnieg przyznać się :P
Ja wczoraj polegałam wieczorem o 20, byłam tak padnięta, że ledwo na nogach stałam. I co o 3 pobudka i już nie mogłam zasnąć i tak się kręciłam do 5 kiedy zadzwonił budzik wrrr. Póki co jakoś noc przesypiam bez wstawania na siusianie, ale jak wstaje po 6 to już biegiem do łazienki. Za to w ciągu dnia mam wrażenie, że nie wychodzę z łazienki.
Mi się waga zatrzymała i ciągle +3 chociaż brzuch duży, ale to się zmieni bo apetyt mam taki, że ja już nie jem, tylko pochłaniam :) Aż się boję co będzie święta te serniki i inne pyszności :)
ale dzisiaj pogoda, kto zamawiał ten śnieg przyznać się :P
Ja wczoraj polegałam wieczorem o 20, byłam tak padnięta, że ledwo na nogach stałam. I co o 3 pobudka i już nie mogłam zasnąć i tak się kręciłam do 5 kiedy zadzwonił budzik wrrr. Póki co jakoś noc przesypiam bez wstawania na siusianie, ale jak wstaje po 6 to już biegiem do łazienki. Za to w ciągu dnia mam wrażenie, że nie wychodzę z łazienki.
Mi się waga zatrzymała i ciągle +3 chociaż brzuch duży, ale to się zmieni bo apetyt mam taki, że ja już nie jem, tylko pochłaniam :) Aż się boję co będzie święta te serniki i inne pyszności :)
Rany, Selene, mam te same obawy. Czuję, że nie odmówię sobie niczego w te święta i że porządnie odbije się na mojej wadze i wyglądzie (na razie też +3). Że też w ciąży, jakby nie wcelować, zawsze trafi się okazja, żeby się utuczyć... ;)
Zapomniałam dodać, że w piekarni nie mogłam się powstrzymać i kupiłam sobie dwa pączki. Tak na mnie patrzyły, że musiałam je zabrać do domu...
Zapomniałam dodać, że w piekarni nie mogłam się powstrzymać i kupiłam sobie dwa pączki. Tak na mnie patrzyły, że musiałam je zabrać do domu...
Cześć Dziewczyny:)
ja wczoraj zakupiłam mnóstwo kwiatów do domu jaki zaklinacz zimy atu co? jakiś dramat za oknem... Te prognozy pogody są o kant d...;]
Ania, wczoraj rozmawiałam z koleżanką, u której podczas ciąży stwierdzili torbiel. Była pod stałą kontrolą ginekolożki przez całą ciąże, a podczas cc usunęli torbiel z jej organizmu. Jej lekarka mówiła, że torbiel w większości przypadków wchłania się. U niej się nie wchłonęła i dlatego usunęli ją podczas porodu przez cc. Także spokojnie, wszystko będzie dobrze:))
Co do spodni ciążowych to ja ostatnio zakupiłam w H&M dżinsy. Super leżą i stwierdzam, że lepiej w nich wyglądam niż w tych zwykłych. No i ten pas jest faktycznie bardzo wygodny:) Co prawda brzuszka jeszcze nie mam dużego (zależy od pory dnia), ale jest wygodnie. No i na stronie H&M jest informacja o 25% zniżce na pierwsze zakupy, jeśli się zapisze do newslettera.
A waga? Jak sie ważyłam w zeszłym tygodniu u gina, to ważyłam -6 do swojej wyjściowej wagi, wiec teraz troche bezkarnie wcinam już cukierki:))) Pewnie do czasu jak wejde znowu na wagę hehehe.
A tak poza tym to musze wyjść do mięsnego po kiełbaski białe i nie chce mi się... Bo znowu kłuje w dole brzucha - raz z lewej, raz z prawej.
ja wczoraj zakupiłam mnóstwo kwiatów do domu jaki zaklinacz zimy atu co? jakiś dramat za oknem... Te prognozy pogody są o kant d...;]
Ania, wczoraj rozmawiałam z koleżanką, u której podczas ciąży stwierdzili torbiel. Była pod stałą kontrolą ginekolożki przez całą ciąże, a podczas cc usunęli torbiel z jej organizmu. Jej lekarka mówiła, że torbiel w większości przypadków wchłania się. U niej się nie wchłonęła i dlatego usunęli ją podczas porodu przez cc. Także spokojnie, wszystko będzie dobrze:))
Co do spodni ciążowych to ja ostatnio zakupiłam w H&M dżinsy. Super leżą i stwierdzam, że lepiej w nich wyglądam niż w tych zwykłych. No i ten pas jest faktycznie bardzo wygodny:) Co prawda brzuszka jeszcze nie mam dużego (zależy od pory dnia), ale jest wygodnie. No i na stronie H&M jest informacja o 25% zniżce na pierwsze zakupy, jeśli się zapisze do newslettera.
A waga? Jak sie ważyłam w zeszłym tygodniu u gina, to ważyłam -6 do swojej wyjściowej wagi, wiec teraz troche bezkarnie wcinam już cukierki:))) Pewnie do czasu jak wejde znowu na wagę hehehe.
A tak poza tym to musze wyjść do mięsnego po kiełbaski białe i nie chce mi się... Bo znowu kłuje w dole brzucha - raz z lewej, raz z prawej.
Mamtu, to ja nie pamiętałam że to torbiele u dzidziusia. A swoją drogą to mam przeczucie, że ten lekarz Aniu pomylił się i niczego takiego nie ma u Twojego dziecka. Ja wiem, że będzie dobrze:)
Mamtu, ale ja sporo ważyłam przed ciążą. Lekarz mi sam mówił, że powinnam schudnąć troche, bo potem będzie mi ciężko ;))
A ja zajadałam stres wszystkim co napotkałam do jedzenia...
Mamtu, ale ja sporo ważyłam przed ciążą. Lekarz mi sam mówił, że powinnam schudnąć troche, bo potem będzie mi ciężko ;))
A ja zajadałam stres wszystkim co napotkałam do jedzenia...
ja też mam tak z płaczem. Te reklamy na TVN dzieciach mnie od razu doprowadzają do łez. Ale potrafię też beczeć bez powodu. Mam nawet akcje typu, że chce coś zjeść, a tu już tego nie ma a ja w ryk. Jak histeryczka normalnie ;) Mąż przyzwyczajony bo w pierwszej ciąży było to samo :)
Ja sobie sprawiłam żonkile do domu, pięknie wyglądają, tylko to mi nie pomaga poczuć klimatu Świąt!
Ja sobie sprawiłam żonkile do domu, pięknie wyglądają, tylko to mi nie pomaga poczuć klimatu Świąt!
Ja raczej mniej ryczę, ale za to więcej krzyczę. Nawet Młody ostatnio ze wszystkim leci do taty, bo wie, że matka jakaś taka nerwowa. ;)
Ja z aktywnością to ostatnio przechodzę samą siebie - kładę się spać o 23:00, budzę się o 5:30 i spać mi się nie chce. Pewnie to przez to siedzenie w domu i nic-nierobienie.
Ja z aktywnością to ostatnio przechodzę samą siebie - kładę się spać o 23:00, budzę się o 5:30 i spać mi się nie chce. Pewnie to przez to siedzenie w domu i nic-nierobienie.
Ja od rana mam nerwa. Tak mnie mój syn wyprowadza z równowagi skutecznie, że go chyba na cały dzień dzisiaj oddam do tego przedszkola albo wyślę paczką do ojca. Masakra. Biega ciągle za psem biednym i specjalnie staje mu na ogon. I w nosie ma moje tłumaczenie czy stawianie do kąta...tylko się ze mnie śmieje a mi już nerwy siadają.
sonia ta myśl o wysłaniu paczką ojca jest kusząca :) hehe
a nie da się skierować jego uwagi na coś innego? Mój jak gania za kotem to tłumaczyć to ja też nie mam co, bo pewnie się ze ścianą prędzej dogadam więc krzyczę że "ioio" jedzie i mały biegnie do okna, a kot ma szanse na ucieczkę i problem znika, aż kot się znowu nie pojawi.
a nie da się skierować jego uwagi na coś innego? Mój jak gania za kotem to tłumaczyć to ja też nie mam co, bo pewnie się ze ścianą prędzej dogadam więc krzyczę że "ioio" jedzie i mały biegnie do okna, a kot ma szanse na ucieczkę i problem znika, aż kot się znowu nie pojawi.
5 lat to dużo, fakt. Ja siedzę w domu (przez pół roku sama z małym dzieckiem) od 2011, odkąd zaszłam w 1. ciążę i fakt - można zwariować. Ale staram się jakoś zabudować tę przestrzeń czasową, żeby nie myśleć o swojej samotności - spacery, obowiązki domowe, gotowanie, sklep - no nie jest to życie na światowym poziomie, ale trzeba jakoś sobie radzić - zwłaszcza że nie mam tu rodziny, na kawę i plotki nie lubię chodzić, do pracy nie wracam, bo po macierzyńskim okazało się, że nie mam gdzie wracać. Nie narzekam bo to nie ma najmniejszego sensu. Cieszę się dzieckiem, mężem i ciążą :)
Ja robiłam mrofologię, mocz, glukozę, przeciwciała przeciw krwinkom czerwonym (bo miałam kłopoty z 1. porodem, krew mi przetaczali i w ogóle masakra z hemoglobiną), HIV, HCV, toksoplazmoza ige i igg,
WR i TSH
Ja robiłam mrofologię, mocz, glukozę, przeciwciała przeciw krwinkom czerwonym (bo miałam kłopoty z 1. porodem, krew mi przetaczali i w ogóle masakra z hemoglobiną), HIV, HCV, toksoplazmoza ige i igg,
WR i TSH
http://wiadomosci.onet.pl/wideo/noworodek-ktory-wazy-7-kg,124192,w.html
Łohohoho... Kobietka chyba z gumy! ;)
Łohohoho... Kobietka chyba z gumy! ;)
Heh dobre mamtu :D
Ja też nie czuję klimatu świąt. Wczoraj prawie całe mieszkanie posprzątałam. Dziś chcę zrobić przegląd w szafie ciuchowej i od razu schować ciuchy letnie których w tym roku nie mam szans założyć :) W końcu będzie trochę więcej miejsca :D
Odebrałam wczoraj wyniki krwi. Pierwszy raz mam morfologię w normie :) Jednak żelazo poskutkowało.
TSH nadal za niskie, pozostałe hormony tarczycy w normie. Zobaczymy co powie na to doktorek. We wtorek mam wizytę :)
Ja też nie czuję klimatu świąt. Wczoraj prawie całe mieszkanie posprzątałam. Dziś chcę zrobić przegląd w szafie ciuchowej i od razu schować ciuchy letnie których w tym roku nie mam szans założyć :) W końcu będzie trochę więcej miejsca :D
Odebrałam wczoraj wyniki krwi. Pierwszy raz mam morfologię w normie :) Jednak żelazo poskutkowało.
TSH nadal za niskie, pozostałe hormony tarczycy w normie. Zobaczymy co powie na to doktorek. We wtorek mam wizytę :)
Julka bo ja też teraz robiłam przeciwciała przeciw krwinkom czerwonym ale w sumie nie wiem dlaczego, mnie lekarz przeważnie oszczędza i mówi mi coś po fakcie. Po co się to robi to badanie? w ogóle mnie to nie zastanowiło, nawet jak w przychodni pani 5 osób się pytała co to za badanie i jak ma je opisać.
Koty niestety mają ciężki żywot.. nawet mój święty kot ostatnio szybciej się rusza jak dominik nadciąga ;/ i też specjalnie stara kotom na ogony nadepnąć... ciekawe co jest w tym takiego fajnego ;p
Koty niestety mają ciężki żywot.. nawet mój święty kot ostatnio szybciej się rusza jak dominik nadciąga ;/ i też specjalnie stara kotom na ogony nadepnąć... ciekawe co jest w tym takiego fajnego ;p
ogon kota jednak cały czas w ruchu w końcu sam się prosi ;) mój depta, albo chce złapać za ten ogon, kot polubił spędzanie czasu pod łożkiem :).
A Wy mi już przestańce o tych pączkach bo i mnie ochota naszła :D
Żonkaa ja za porządki przegląd szafy ciuchowej mam w planach jutro. Chowam zimowe i wyciągam wiosenno-letnie, a że będzie ich nie wiele które pasują to w końcu w szafie będę miała luz :)
A Wy mi już przestańce o tych pączkach bo i mnie ochota naszła :D
Żonkaa ja za porządki przegląd szafy ciuchowej mam w planach jutro. Chowam zimowe i wyciągam wiosenno-letnie, a że będzie ich nie wiele które pasują to w końcu w szafie będę miała luz :)
Cześć Mamuśki:)
Widze, że od rana juz rządzicie na forum. Ja sie budzie tak kolo 7-8 razem z mężem jak wstaje do pracy. Ale mam taki zwyczaj ze rano zawsze oglądam Dzień dobry TVN, wiec rano rzadko tu zaglądam, a tu taki "ruch" od rana :)
Marta13- ja to z płaczem nie mam dużych problemów, parę razy sie zdarzyło zapłakać z byle powodu. Chyba przed ciążą byłam bardziej wrażliwa. Ale najgorszego jest to ze sie zrobiłam agresywna ;p Szczególnie jak jeżdżę autem jako kierowca... Taka łaciną sypie, że aż wstyd mi przed własnym dzieckiem ;p
Sonia85- wesoło masz z dzieckiem i psiakiem w jednym domu. Ja to tak tęsknie za zwierzętami, ze czasami to nie mogę sobie z tym poradzić. Przed ciąża byłam wolontariuszem w schronisku dla bezdomnych zwierząt, wiec miałam swoich pupili. A teraz mi tak brakuje takiego psiego czy kociego futerka do głaskania :) Jedynie jak pojadę do rodziców to mogę kota wycałować:) Sonia mieliście pieska przed 1 ciąża czy po urodzeniu dziecka?
Namawiam męża na psa lub kto,ale zarówno on jak i moi rodzice uważają, że to nierozsądny pomysł przed urodzeniem dziecka, tym bardziej,że jestem alergikiem i nie mogę teraz brać leków :(
Dziewczyny używałyście/używacie może takiego adaptera bezpieczeństwa na pasy w samochodzie dla kobiet w ciąży? Dużo jeżdżę autem i zastanawiam się czy warto to kupić? Bez pasów boje sie jeździć, a na drodze różnie to bywa.
Dziewczyny u mnie brzuch tez juz jest dosyć spory. Az strach pomyśleć co to będzie w 8-9 miesiącu :)
Widze, że od rana juz rządzicie na forum. Ja sie budzie tak kolo 7-8 razem z mężem jak wstaje do pracy. Ale mam taki zwyczaj ze rano zawsze oglądam Dzień dobry TVN, wiec rano rzadko tu zaglądam, a tu taki "ruch" od rana :)
Marta13- ja to z płaczem nie mam dużych problemów, parę razy sie zdarzyło zapłakać z byle powodu. Chyba przed ciążą byłam bardziej wrażliwa. Ale najgorszego jest to ze sie zrobiłam agresywna ;p Szczególnie jak jeżdżę autem jako kierowca... Taka łaciną sypie, że aż wstyd mi przed własnym dzieckiem ;p
Sonia85- wesoło masz z dzieckiem i psiakiem w jednym domu. Ja to tak tęsknie za zwierzętami, ze czasami to nie mogę sobie z tym poradzić. Przed ciąża byłam wolontariuszem w schronisku dla bezdomnych zwierząt, wiec miałam swoich pupili. A teraz mi tak brakuje takiego psiego czy kociego futerka do głaskania :) Jedynie jak pojadę do rodziców to mogę kota wycałować:) Sonia mieliście pieska przed 1 ciąża czy po urodzeniu dziecka?
Namawiam męża na psa lub kto,ale zarówno on jak i moi rodzice uważają, że to nierozsądny pomysł przed urodzeniem dziecka, tym bardziej,że jestem alergikiem i nie mogę teraz brać leków :(
Dziewczyny używałyście/używacie może takiego adaptera bezpieczeństwa na pasy w samochodzie dla kobiet w ciąży? Dużo jeżdżę autem i zastanawiam się czy warto to kupić? Bez pasów boje sie jeździć, a na drodze różnie to bywa.
Dziewczyny u mnie brzuch tez juz jest dosyć spory. Az strach pomyśleć co to będzie w 8-9 miesiącu :)
A no właśnie - ja też płaczliwa nie jestem, raczej właśnie agresywna ;) Również za kierownicą, ale nie tylko ;)
Arabelka, nie zazdroszczę - ja bez zwierząt nie umiałabym funkcjonować. Mamy owczarka niemieckiego, kota, chomiki (mało interaktywne, ale zawsze ;) ). Sama jestem ciekawa jak to będzie jak się maleństwo pojawi. O psa w sumie się nie obawiam, jestem dobrej myśli, za to kot... Nasza kicia nie da sobie w kaszę dmuchać ;). Jak coś jej się nie podoba to wszystkich ustawia pod siebie, włącznie z psem - czasem to on się jej wręcz boi ;). Ale ona rzadko bywa w domu - jest przybłędą i nie czuje się dobrze w pieleszach - ma wybudowaną willę, która jest na podwórku i generalnie pilnuje "obejścia" ;).
Arabelka, nie zazdroszczę - ja bez zwierząt nie umiałabym funkcjonować. Mamy owczarka niemieckiego, kota, chomiki (mało interaktywne, ale zawsze ;) ). Sama jestem ciekawa jak to będzie jak się maleństwo pojawi. O psa w sumie się nie obawiam, jestem dobrej myśli, za to kot... Nasza kicia nie da sobie w kaszę dmuchać ;). Jak coś jej się nie podoba to wszystkich ustawia pod siebie, włącznie z psem - czasem to on się jej wręcz boi ;). Ale ona rzadko bywa w domu - jest przybłędą i nie czuje się dobrze w pieleszach - ma wybudowaną willę, która jest na podwórku i generalnie pilnuje "obejścia" ;).
Lekarz nie pomylił się bo mam zdjęcia na których ewidentnie widać,są zmierzone i zaznaczone,mam nadzieję że na następnej wizycie ich już nie będzie,Boże tak się boję,a to dopiero za ponad 3 tygodnie.Dziś oglądałam program,dziewczyna młoda urodziła dziecko,miało torbiele i jakiś nerw nie wykształcony ,przez to nie śmiał,nie robił grymasów,miał jakies ataki padaczki,masakra,to jakaś choroba była.Mam nadzieję że u Nas to się dobrze skończy.
Współczuję Wam tej pogody,u nas dziś słoneczko w końcu wyszło,bo jak na ten region to coś zacieło się przez całą jesień,zimę,wiosnę teraz,także wyjdziemy pewnie na spacerek,a narazie gotuje mi sie zupka.Ja wielkiech Świąt nie robią,jutro sernik i sałatka,w niedzielę jakiś mięsny obiadek,biały barszczyk,a tak to nic poza tym,nas jest tylko dwójka i niejadek,poza tym nie czuję takiej atmosfery,może dlatego że nigdy nie spędzałam Świąt w gronie rodzinnym.
Współczuję Wam tej pogody,u nas dziś słoneczko w końcu wyszło,bo jak na ten region to coś zacieło się przez całą jesień,zimę,wiosnę teraz,także wyjdziemy pewnie na spacerek,a narazie gotuje mi sie zupka.Ja wielkiech Świąt nie robią,jutro sernik i sałatka,w niedzielę jakiś mięsny obiadek,biały barszczyk,a tak to nic poza tym,nas jest tylko dwójka i niejadek,poza tym nie czuję takiej atmosfery,może dlatego że nigdy nie spędzałam Świąt w gronie rodzinnym.
Dziewczyny ale z tym brzuszkiem ciążowym jest tak,że on jest całkiem na dole tuż nad spojeniem łonowym,a kończy się pod pępkiem,ten nad pępkiem to Wasz uchodowany że się tak wyrażę,bo mój też jest duży,ale to po dziecku,a pózniej siedzienie w domu,brak ruchu spowodaowało ze urósł,nigdy nie jadłam dużo,nie objadałam się,jem praktycznie 3 posiłki dziennie,nie więcej i to mało.Ciekawa jestem kiedy przytyję choć kilogram w tej ciąży,ale narazie dobrze mi z tym,nie spieszno do tycia,grunt że nie chudnę.A Ile ważycie teraz?bo ja 55kg przy wzroście 163,przed pierwszą ciążą 48,noi wtedy to ja byłam laska:)
ania27, nad pępkiem to nie tylko 'oponka' - gdzieś przecież musiało się upchnąć wszystko, co kiedyś znajdowało się tam, gdzie teraz jest macica, a ona też już nie jest taka maleńka, skoro samo dziecko ma ok. 10 cm długości.
Ja teraz ważę 57kg (przed ciążą 54) przy wzroście 168, także trochę już mi się przytyło. Obiecałam sobie, że będę ograniczała cukier i tłuszcze, ale to dopiero po świętach, bo teraz raczej nie dam rady. ;)
Ja teraz ważę 57kg (przed ciążą 54) przy wzroście 168, także trochę już mi się przytyło. Obiecałam sobie, że będę ograniczała cukier i tłuszcze, ale to dopiero po świętach, bo teraz raczej nie dam rady. ;)
Arabelka, ja sobie zakupiłam Clippasafe i jestem zadowolona. Dolny pas zniża się dzięki niemu troszkę nad spojenie łonowe. Myślałam, że będzie niżej ale nie jest źle. Poza tym jak się napnie mocno pasy, to ten dolny nie uciska mi brzucha w ogóle, raczej pozostaje w miejscu.
Co do wagi, to ja przy 170cm mam teraz 58kg, a przed ciążą ważyłam ok. 56kg.
Co do wagi, to ja przy 170cm mam teraz 58kg, a przed ciążą ważyłam ok. 56kg.
Ja już ważę 60kg przed ciążą 58kg a przed pierwszą ciążą 56kg ważyłam i to były piękne czasy haha a wzrost mam 173cm.
Ksawer dał radę jestem z niego dumna. Zrobił mi ładnie papa i poszedł do dzieci. Pani mówi, że tylko raz o mnie pytał ale nie płakał w ogóle. Robili wycinanki - jajka więc mam pierwszą pracę mojego synka. We wtorek już na 5h zostaje. Pewnie przyjdzie kiedyś kryzys ale i tak jestem zadowolona.
Ja narazie tymczasowo mieszkam u mojej mamy i tu jest pies. Po świętach wracam do siebie. Też mi bardzo zwierzaków brakuje ale zdecydowaliśmy z mężem poczekać aż dzieciaki podrosną. Bo jak męża nie ma - a nie ma go często to będzie mi ciężko. Zwłaszcza jak dzieciaki zachorują to jak będę z psem wychodzić. Nie wyobrażam sobie dzieci zostawić same w domu.
Ksawer dał radę jestem z niego dumna. Zrobił mi ładnie papa i poszedł do dzieci. Pani mówi, że tylko raz o mnie pytał ale nie płakał w ogóle. Robili wycinanki - jajka więc mam pierwszą pracę mojego synka. We wtorek już na 5h zostaje. Pewnie przyjdzie kiedyś kryzys ale i tak jestem zadowolona.
Ja narazie tymczasowo mieszkam u mojej mamy i tu jest pies. Po świętach wracam do siebie. Też mi bardzo zwierzaków brakuje ale zdecydowaliśmy z mężem poczekać aż dzieciaki podrosną. Bo jak męża nie ma - a nie ma go często to będzie mi ciężko. Zwłaszcza jak dzieciaki zachorują to jak będę z psem wychodzić. Nie wyobrażam sobie dzieci zostawić same w domu.
Ksawery - bardzo ładne imię:))
a co do wagi to ja tu grubas jestem hehe:) teraz mam 60 kg przy wzroście 167 cm, a wyjściowa przed ciążą była 66 kg. I teraz z perspektywy czasu to stwierdzam, że te pierwsze 3 miesiące z miską były chyba dobre ;))
A pączusia to ja też wciągnę dziś z chęcia:) Zamówienie już złożyłam.
Wiecie co, po 30stce załapałam jakąś jazde z wagą i bardzo bałam się tego, że w ciąży mega przytyje. A teraz przestałam tak bardzo na to zwracać uwagę, byleby tylko z dzieckiem było wszystko dobrze.
Też się zastanawiałam nad pasami dla ochrony brzuszka,bo bez pasów to dość ryzykowne.
A mój kotek rudzielec grzecznie teraz śpi. Za to nad ranem (tak 4 z minutami) robi mi pobudke ;] I musze wstać , bo inaczej wydziera się coraz głośniej. Ale ma 14 lat, więc z racji jego wieku jestem tolerancyjna.
No to tyle sobie popisałam, a teraz zabieram się do sałatek:) Lekkie, łatwe i przyjemne:)
Miłego Kobietki:)
a co do wagi to ja tu grubas jestem hehe:) teraz mam 60 kg przy wzroście 167 cm, a wyjściowa przed ciążą była 66 kg. I teraz z perspektywy czasu to stwierdzam, że te pierwsze 3 miesiące z miską były chyba dobre ;))
A pączusia to ja też wciągnę dziś z chęcia:) Zamówienie już złożyłam.
Wiecie co, po 30stce załapałam jakąś jazde z wagą i bardzo bałam się tego, że w ciąży mega przytyje. A teraz przestałam tak bardzo na to zwracać uwagę, byleby tylko z dzieckiem było wszystko dobrze.
Też się zastanawiałam nad pasami dla ochrony brzuszka,bo bez pasów to dość ryzykowne.
A mój kotek rudzielec grzecznie teraz śpi. Za to nad ranem (tak 4 z minutami) robi mi pobudke ;] I musze wstać , bo inaczej wydziera się coraz głośniej. Ale ma 14 lat, więc z racji jego wieku jestem tolerancyjna.
No to tyle sobie popisałam, a teraz zabieram się do sałatek:) Lekkie, łatwe i przyjemne:)
Miłego Kobietki:)
ja się przymierzam żeby kupić ten pas; też jeździłam do końca samochodem w zeszłej ciąży i mi pas absolutnie nie przeszkadzał z tym że zdaje sobie sprawę z tego że w momencie wypadku pas się ułoży tak że ściśnie macicę co byśmy nie robiły. W pierwszej ciąży miałam tyle rzeczy do kupienia że już na to zabrakło kasy ale teraz mam zamiar zainwestować.
co do wagi to w związku z tym iż ważę drastyczniej więcej niż wy to nie będę tutaj się kompromitować z liczbami ;p
co do wagi to w związku z tym iż ważę drastyczniej więcej niż wy to nie będę tutaj się kompromitować z liczbami ;p
Ja w poprzedniej ciąży nie używałam adaptera, ale mało jeździłam samochodem. W tej nie wiem jak będzie - na razie nie mam zamiaru się zaopatrywać.
Aga, nie wiem czy taka forma rekompensaty dla "turlacza" się nada - wydaje mi się, że możesz trochę przeceniać siłę naszego uroku osobistego, szczególnie w tak kulistej formie. Wiesz, nie każdy potrafi docenić prawdziwe piękno... ;)
Aga, nie wiem czy taka forma rekompensaty dla "turlacza" się nada - wydaje mi się, że możesz trochę przeceniać siłę naszego uroku osobistego, szczególnie w tak kulistej formie. Wiesz, nie każdy potrafi docenić prawdziwe piękno... ;)
Ja na Święta nic nie robię więc mam dobrze :D
zbieram się jedynie by posprzątać to co moje czyli łazienkę i kuchnię (skończyć sprzątanie) bo resztę Mąż zrobił :D
Wyniki odebrałam - adekwatne do stanu w którym jestem ;P
Zapisałam się do dr i akurat się złożyło że wypada już zrobić badanie prenatalne - więc dwie pieczenie na jednym ogniu ;P 15.04. mam wizytę czyli już 13tydzień będzie :D
Mój kot odkąd jestem w ciąży (może zbieg okoliczności...;D) często wymiotuje - żartuję sobie że zamiast mnie :P a prawda jest taka że to wszystko wina kłaków, lecą Mu garściami bo ogrzewanie w domu non stop włączone, a później bleeee i "kłaczek" :/
Co do siusiania, to ja od pierwszego dnia ciąży sikam jak głupia i się zastanawiam czy "jajo się wbiło" tak niefartownie że mnie uciska na pęcherz ;) myślałam że to wina kawy (lekkiej rozpuszczałki) z rana, cały dzień co wyjdę z toalety mogę tam wrócić, ale po odstawieniu nadal tak było, a później się okazało że są dwie krechy ;)
Co do wagi... jak po drastycznej zmianie diety (a właściwie jej porzuceniu z dnia na dzień) przytyłam 7kg, więcej na wagę nie weszłam - jedynie w lustrze widzę co się ze mną dzieje ;P
zbieram się jedynie by posprzątać to co moje czyli łazienkę i kuchnię (skończyć sprzątanie) bo resztę Mąż zrobił :D
Wyniki odebrałam - adekwatne do stanu w którym jestem ;P
Zapisałam się do dr i akurat się złożyło że wypada już zrobić badanie prenatalne - więc dwie pieczenie na jednym ogniu ;P 15.04. mam wizytę czyli już 13tydzień będzie :D
Mój kot odkąd jestem w ciąży (może zbieg okoliczności...;D) często wymiotuje - żartuję sobie że zamiast mnie :P a prawda jest taka że to wszystko wina kłaków, lecą Mu garściami bo ogrzewanie w domu non stop włączone, a później bleeee i "kłaczek" :/
Co do siusiania, to ja od pierwszego dnia ciąży sikam jak głupia i się zastanawiam czy "jajo się wbiło" tak niefartownie że mnie uciska na pęcherz ;) myślałam że to wina kawy (lekkiej rozpuszczałki) z rana, cały dzień co wyjdę z toalety mogę tam wrócić, ale po odstawieniu nadal tak było, a później się okazało że są dwie krechy ;)
Co do wagi... jak po drastycznej zmianie diety (a właściwie jej porzuceniu z dnia na dzień) przytyłam 7kg, więcej na wagę nie weszłam - jedynie w lustrze widzę co się ze mną dzieje ;P
Mamtu, ale przecież to nie może być byle jaki "turlacz" - to musi być koneser ;). Także nie bój żaby, wypłacimy się ;)
Co do wagi to ja tu jestem wielorybem, także na żadne warsztaty się już z Wami nie wybieram ;). A tak powaznie, zawsze ważyłam ok. 50 kg (157 cm), ale po terapii hormonalnej (w kwietniu stuknąłby rok) mam 10 kg na plusie... Cały czas sobie powtarzam, że w zamian za możliwość macierzyństwa to niewielka cena, no ale jednak trudno się odnaleźć w nowej skórze. Mam nadzieję, że po porodzie wszystko wróci do normy :)
Co do wagi to ja tu jestem wielorybem, także na żadne warsztaty się już z Wami nie wybieram ;). A tak powaznie, zawsze ważyłam ok. 50 kg (157 cm), ale po terapii hormonalnej (w kwietniu stuknąłby rok) mam 10 kg na plusie... Cały czas sobie powtarzam, że w zamian za możliwość macierzyństwa to niewielka cena, no ale jednak trudno się odnaleźć w nowej skórze. Mam nadzieję, że po porodzie wszystko wróci do normy :)
To ja was pociesze nie ma lepszej diety niz karmienie piersia. Jestem lzejsza o 3kg niz sprzed ciazy. Jak na razie waga stoi ale to za wczesnie zeby cos sie ruszalo. Mam taki Sam cel jak w pierwszej ciazy czyli 12kg a doszlam do 17kg. Pamietam ze jak przekroczylam 15 to mi sie zrobilo wszystko jedno. A waze 55 przy 168cm. Prawda jest taka ze nie je sie za dwoje tylko max poltora. Potrzeba tylko chyba 500 kalorii wiecej.no I wazne zeby to nie byly puste kalorie bo to dziecku nic nie daje. Moj patent to mnostwo owocow I nie mam zadego junku w domu. Jak mi sie cos juz bardzo chce to spacerek do sklepu. Z regoly przechodzi mi ochota a jak nie to przynajmniej cos spake z.tych kalorii. Mam slaby kregoslup wiec musze uwazac na wage, no i wkurza mnie brak kondycji ktora sie wiaze z extra kg.
Noi jak nie urok to s****zka....jak to się mówi a miałam dziś taki dobry dzień,wyspałam się,nie bolała mnie głowa od wielu,wielu dni,więc super humorek mi dopisywał,i tak prawie do końca,kiedy to podczas wieczornej kapieli zauważyłam,a raczej wyczułam jakieś zgrubienie na wardze sromowej,wziełam lusterko i oglądnęłam,jest jakaś żyłka na nim,tak jakby jakiś zator się zrobił,nie wiem co to może być,a tu święta idą,wizyta najszybciej po nich,o ile urlopu nie będą mieli zaraz po,zawsze coś,kurde!
Dorotii wiesz co, już się pogubiłam z tymi badaniami na przeciwciała przeciw krwinkom czerwonym - to jest odczyn Coombsa i robi się go gdy jest zagrożenie konfliktem serologicznym...czyli jak masz rh - a mąż rh +. Ma się to nijak do mojej grupy krwi bo ja mam rh +. Rozmawiałam z ginem nt moich problemów po porodzie z krwią, o tym, że Filip urodził się ze znaczną niedokrwistością i on wypisywał badania - sądziłam że to z tego powodu ale to się ma nijak. Wyrzuciłam w błoto 32 zł bo to badanie było niepotrzebne. We wtorek go zapytam po jakiego grzyba kazał mi to robić??
Moje wyniki mnie powaliły - przed ciążą nie miałam tak idealnych jak teraz :) zawsze miernota z hemoglobiną, a tu pod górną granicą :) dodam że nie biorę witamin, bo ciągle zapominam :)
A z wagą to ja trochę panikuję - przez cukrzycę którą miałam w 1. ciąży - jeśli teraz znów będę musiała być na takiej ostrej diecie to się pochlastam chyba...W 1. ciąży przytyłam 14 kg do początku 5 miesiąca! i Musiałam przejść na dietę 1000 cal dziennie, bez pieczywa, makaronów, wszystko z niskim indeksem glikemicznym... nigdy wcześniej nie jadłam tak mało!! Oby nie spotkało mnie to w tej ciąży...chociaż przytyłam już 5 kg :(
Moje wyniki mnie powaliły - przed ciążą nie miałam tak idealnych jak teraz :) zawsze miernota z hemoglobiną, a tu pod górną granicą :) dodam że nie biorę witamin, bo ciągle zapominam :)
A z wagą to ja trochę panikuję - przez cukrzycę którą miałam w 1. ciąży - jeśli teraz znów będę musiała być na takiej ostrej diecie to się pochlastam chyba...W 1. ciąży przytyłam 14 kg do początku 5 miesiąca! i Musiałam przejść na dietę 1000 cal dziennie, bez pieczywa, makaronów, wszystko z niskim indeksem glikemicznym... nigdy wcześniej nie jadłam tak mało!! Oby nie spotkało mnie to w tej ciąży...chociaż przytyłam już 5 kg :(
Dziewczyny ja również przyłączam się do życzeń, zdrowych , pogodnych świąt Wielkiej Nocy. Oby te świata były pełne radości i rodzinnej atmosfery, bez żadnych problemów i pełne pozytywnych ciążowych myśli;)
PS Mnie ominęły wszystkie świąteczne przygotowania, bo jutro z samiuśkiego rana wyjeżdżamy do mojej babci,wiec święta poza domem :)
Buziaki :*
PS Mnie ominęły wszystkie świąteczne przygotowania, bo jutro z samiuśkiego rana wyjeżdżamy do mojej babci,wiec święta poza domem :)
Buziaki :*
helloł :)
Ja również Wam wszytskim składam najlepsze życzenia z okazji Świąt :)
Oby z Waszych jajeczek wykluły się cudowne dzieciaczki :)
Dziewczyny....a kiedy zaczyna być widać brzuszek ?:P Bo u mnie już zaraz 13 tc , a brzuch jaki był taki jest :P i trochę się martwie :P
No właśnie tak czytam.... że to w sumie sprawa indywidualna... Bo ja już sobie wkrecam, że dziecko nie rośnie czy coś :P
Panikara głupia......a kiedy pierwsze ruchy czułyście ??
Born ja nie wiem czy sobie wkręcam, czy mogę już coś czuć :P Dziś miałąm rntakie jakby ...hmmm...jakby uczucie smyrania....takie jakby bicie serca,rn ocieranie.. nie wiem jak to nazwać... Tak w brzuchu na wysokości linii rnkości miednicy....
Chyba sobie wkręcam co ?:P ale już tak bym chciała.....
No i jeszcze jedną się rzeczą martwię... przetały mnie boleć piersi,... no może trochę wrażliwe są po bokach jak dotknę, ale nie tak jak parę tyg. temu.... to normalne że mogą przestać boleć?
Może to od mniejszej dawki d*phastonu ?
I mdości też ustały zupełnie.....
Ja już wiariuje!!! USG co miesiąc to stanowczo za mało !!! :P
Ja również Wam wszytskim składam najlepsze życzenia z okazji Świąt :)
Oby z Waszych jajeczek wykluły się cudowne dzieciaczki :)
Dziewczyny....a kiedy zaczyna być widać brzuszek ?:P Bo u mnie już zaraz 13 tc , a brzuch jaki był taki jest :P i trochę się martwie :P
No właśnie tak czytam.... że to w sumie sprawa indywidualna... Bo ja już sobie wkrecam, że dziecko nie rośnie czy coś :P
Panikara głupia......a kiedy pierwsze ruchy czułyście ??
Born ja nie wiem czy sobie wkręcam, czy mogę już coś czuć :P Dziś miałąm rntakie jakby ...hmmm...jakby uczucie smyrania....takie jakby bicie serca,rn ocieranie.. nie wiem jak to nazwać... Tak w brzuchu na wysokości linii rnkości miednicy....
Chyba sobie wkręcam co ?:P ale już tak bym chciała.....
No i jeszcze jedną się rzeczą martwię... przetały mnie boleć piersi,... no może trochę wrażliwe są po bokach jak dotknę, ale nie tak jak parę tyg. temu.... to normalne że mogą przestać boleć?
Może to od mniejszej dawki d*phastonu ?
I mdości też ustały zupełnie.....
Ja już wiariuje!!! USG co miesiąc to stanowczo za mało !!! :P
Spokojnie, wchodzisz w II trymestr ciąży więc to normalne, że nudności i tkliwość piersi ustępuje. Nic tylko się cieszyć :) Moim zdaniem na ruchy dziecka trochę za wcześnie ja czułam dopiero koło 19 tyg. Brzuszka też jeszcze nie musi być widać, jeszcze się pokaże w swoim czasie! :)
Ja mam jutro wizytę u gin. Już się nie mogę doczekać, żeby zobaczyć fasole :) Już pewnie będzie się ruszać trochę.
Ja mam jutro wizytę u gin. Już się nie mogę doczekać, żeby zobaczyć fasole :) Już pewnie będzie się ruszać trochę.
Z pierwsza ciaza tak jest ze nie widac brzucha. U mnie zaczelo byc widac w 4/5 miesiacu I bardzo sie z tego cieszylam.
Co do reszty to jak pisze Sonia to znika po pierwszym trymescie. Na ruchy za wczesnie. Wdrugiej ciazy najwczesniej kolo 14 a w pierwszej kolo 16/17 i pozniej.
Ja mam przeciwny problem. Za duzy brzuch I martwie sie jak to ukryje.
Co do reszty to jak pisze Sonia to znika po pierwszym trymescie. Na ruchy za wczesnie. Wdrugiej ciazy najwczesniej kolo 14 a w pierwszej kolo 16/17 i pozniej.
Ja mam przeciwny problem. Za duzy brzuch I martwie sie jak to ukryje.
To normalne że ciągle sobie coś wkręcamy,dużo myślimy,martwimy się o nasze serduszka,ja tak czekałam na ruchy i muszę się pochwalić że wczoraj w Wielkanoc,póżnym wieczorem,leżę sobie na plecach(czego dzieci nie lubią bo im nie wygodnie) i tak czuję puk...za chwilę puk,przyłożyłam rękę i poczułam jeszcze na własnej skórze,a za chwilę mąż podbiegł,połozył rękę i też się załapał,więc teraz mogę oficjalnie powiedzieć że czuję ruchy dziecka!huuurraaa,aż się wczoraj popłakałam.
Noi wychodzi na to że w pierwszej ciąży jak i w tej pukanie poczułam w 17 tygodniu,a wcześniej około 15 to takie przelewanie,bąbelki,choć z Matim częściej i wyrażniej czułem,no ale jeszcze wszystko przede mną,zobaczymy jak ten szkrab się rozkręci.
Noi wychodzi na to że w pierwszej ciąży jak i w tej pukanie poczułam w 17 tygodniu,a wcześniej około 15 to takie przelewanie,bąbelki,choć z Matim częściej i wyrażniej czułem,no ale jeszcze wszystko przede mną,zobaczymy jak ten szkrab się rozkręci.
Ania, no to super ! :) Gratulacje!
Karolina, nie pomogę, bo ja z Gdyni (zresztą też się przymierzam do pójścia na basen, ale zawsze coś wyskakuje...). Jak tam nastroje? Świąteczne ? :) Ja dzisiaj jakaś taka śpiąca jestem, może to przez to obżarstwo ;) (ale 5,5 km spaceru zaliczone, na usprawiedliwienie ;) ).
Czekam, wyczekuję wręcz 12 kwietnia - usg prenatalne :). Także wiem co czujecie dziewczyny :).
Karolina, nie pomogę, bo ja z Gdyni (zresztą też się przymierzam do pójścia na basen, ale zawsze coś wyskakuje...). Jak tam nastroje? Świąteczne ? :) Ja dzisiaj jakaś taka śpiąca jestem, może to przez to obżarstwo ;) (ale 5,5 km spaceru zaliczone, na usprawiedliwienie ;) ).
Czekam, wyczekuję wręcz 12 kwietnia - usg prenatalne :). Także wiem co czujecie dziewczyny :).
Dziewczyny a czy w 9tyg ciąży można ćwiczyć? Może jak koleżanka jakieś spacery po kilka kilometrów czy joga? Wszystkie zajęcia są od 14 tyg ciąży, więc do tego czasu mam siedzieć i czekać? Jestem dość szczupła, nigdy za bardzo nic nie trenowałam, zero regularnego ruchu, już widać mi brzuszek i myślę że może czas zacząć coś ćwiczyć bo jak tak szybko pojawił mi się brzuszek to co będzie później? Odżywiam się zdrowo, jem co 2-3h. Nie objadam się jakoś specjalnie. Nie wiem czy brzuch jest wynikiem ciąży czy tłuszczyku. Dziewczyny poradźcie coś!
Wszyscy pisza ze zajecia sa po 14 tygodniu zeby nie brac odpowiedzialnosci jakby cokolwiek sie stalo. Cwiczyc mozna wczesniej ale tak leciutko i delikatnie. Ja sie przymierzam tez do zajec u basenu. Mam nadzieje ze znajde specjalne zajecia dla przyszlych mam popoludniami bo nie chce isc na zwolnienie w najblizszym czasie.
Ania super ze czujesz ruchy!! Mi sie chyba pomalu takie bulgotanie zaczyna:)
Ania super ze czujesz ruchy!! Mi sie chyba pomalu takie bulgotanie zaczyna:)
Tu Karolina, zalogowałam się.
Aga, jeśli miałabyś chęć to mogłybyśmy wspólnie zgadać się na takie wyjście z psami. Byłoby raźniej. Jeśli chcesz to daj znać na maila koralina.r@wp.pl
Znalazłam też darmowe zajęcia z jogi w Gdańsku i NORDIC WALKING :) chyba też się wybiorę tym bardziej, że nigdy nie byłam ani na jednym ani na drugim.
Aga, jeśli miałabyś chęć to mogłybyśmy wspólnie zgadać się na takie wyjście z psami. Byłoby raźniej. Jeśli chcesz to daj znać na maila koralina.r@wp.pl
Znalazłam też darmowe zajęcia z jogi w Gdańsku i NORDIC WALKING :) chyba też się wybiorę tym bardziej, że nigdy nie byłam ani na jednym ani na drugim.
Ja jestem z Gdańska :) a Ty? Nad morzem ostatnio byłam i przyznam, że suuuuper się spaceruje :) Jeśli chodzi o te zajęcia to właśnie wiem, że są od 2 trymestru dlatego chyba tą jogę darmową spróbuję:
http://www.female.pl/artykul/15755-bezplatne-zajecia-z-jogi-w-gdansku-
A na spacer to ja jestem zawsze chętna ;)
http://www.female.pl/artykul/15755-bezplatne-zajecia-z-jogi-w-gdansku-
A na spacer to ja jestem zawsze chętna ;)
hej hej
Dobrze że to obżarstwo się skończyło, ale u nas w lodówce to jeszce na tydzzień chyba zostało ;)
Ruchy czułam w pierwszej ciąży 16 tyg, ale nie raz czuć dopiero w 20. to na początku jest takie znikome i trudno okreslić czy to to. No i panikowałam bo poczułam a potem przez 2 -3 dni nie czułam nić ,ale to podobno tak nie raz jest. Mi ginoi mówi, aby byc pewnym , że to ruchy to zjeść coś sodkiego ok 0,5-1 godz położyć się na lewym boku i poczekać :) a teraz się okaże kiedy ;)
Co do piersi to w 1 ciąży polały na maksa na początku w 4 miesiacu zaczeła mi lecieć już siara ( gin zdziwony , ale to było to ). a teraz pierwszze dni coś czułam a teraz nic. Jak to się mówi, każda ciąża inna :)
Ćwiczyć można pewnie że tak, ale najlepsze są spacery i basen. bo mówią , że naj mnie kolizyjny sport :)
A co do brzuszka to też różnie bywa , ja w każdej ciąży mam mega szybko, ale nie których widać w 5, to podobno zależy od mięsni jakiś tam .....
A stres jest zawsze , i martwienie się też. co zrobić :)
Dobrze że to obżarstwo się skończyło, ale u nas w lodówce to jeszce na tydzzień chyba zostało ;)
Ruchy czułam w pierwszej ciąży 16 tyg, ale nie raz czuć dopiero w 20. to na początku jest takie znikome i trudno okreslić czy to to. No i panikowałam bo poczułam a potem przez 2 -3 dni nie czułam nić ,ale to podobno tak nie raz jest. Mi ginoi mówi, aby byc pewnym , że to ruchy to zjeść coś sodkiego ok 0,5-1 godz położyć się na lewym boku i poczekać :) a teraz się okaże kiedy ;)
Co do piersi to w 1 ciąży polały na maksa na początku w 4 miesiacu zaczeła mi lecieć już siara ( gin zdziwony , ale to było to ). a teraz pierwszze dni coś czułam a teraz nic. Jak to się mówi, każda ciąża inna :)
Ćwiczyć można pewnie że tak, ale najlepsze są spacery i basen. bo mówią , że naj mnie kolizyjny sport :)
A co do brzuszka to też różnie bywa , ja w każdej ciąży mam mega szybko, ale nie których widać w 5, to podobno zależy od mięsni jakiś tam .....
A stres jest zawsze , i martwienie się też. co zrobić :)
Witam poświątecznie :)
Co do ruchów, to już pod koniec tygodnia czułam takie smyranie, łaskotanie w podbrzuszu, a w niedzielę wielkanocną mały postanowił zrobić mi niespodziankę i podczas mszy baraszkował w brzuszku. Całkiem wyraźne ruchy czułam, ale to na pewno nie było nic innego :) Wczoraj leżał sobie cichutko. Zobaczymy jak dalej sytuacja się rozwinie :) Moja mama mówi że to za wcześnie na ruchy, ale jestem pewna co czułam :)
Mi już brzuszek się pojawił mimo, że jestem dopiero w 4 miesiącu. Ponoć w pierwszej ciąży wychodzi później, ale widzę że to sprawa bardzo indywidualna. Zaraz jadę do lekarza więc proszę o kciuki :) Zobaczymy czy nadal podtrzymuje wersję z synkiem :)
Co do ruchów, to już pod koniec tygodnia czułam takie smyranie, łaskotanie w podbrzuszu, a w niedzielę wielkanocną mały postanowił zrobić mi niespodziankę i podczas mszy baraszkował w brzuszku. Całkiem wyraźne ruchy czułam, ale to na pewno nie było nic innego :) Wczoraj leżał sobie cichutko. Zobaczymy jak dalej sytuacja się rozwinie :) Moja mama mówi że to za wcześnie na ruchy, ale jestem pewna co czułam :)
Mi już brzuszek się pojawił mimo, że jestem dopiero w 4 miesiącu. Ponoć w pierwszej ciąży wychodzi później, ale widzę że to sprawa bardzo indywidualna. Zaraz jadę do lekarza więc proszę o kciuki :) Zobaczymy czy nadal podtrzymuje wersję z synkiem :)
Ja też witam poświątecznie :)
żonkaa trzymam kciuki, daj znać po wizycie.
objadłam się strasznie, a jedzenia jeszcze zostało na cały tydzień. Strasznie żałuję, że nie wzięłam dzisiaj wolnego. Ledwo się ruszam, boli mnie głowa i do tego słabo spałam. Byle do weekendu :)
Przyłączyłabym się do spacerów, ale póki co praca. Czekam na ładną pogodę to wtedy zacznę chodzić z kijami, mam zbiornik wodny na swoim osiedlu to popłudniami będę mogła zaznć trochę ruchu.
żonkaa trzymam kciuki, daj znać po wizycie.
objadłam się strasznie, a jedzenia jeszcze zostało na cały tydzień. Strasznie żałuję, że nie wzięłam dzisiaj wolnego. Ledwo się ruszam, boli mnie głowa i do tego słabo spałam. Byle do weekendu :)
Przyłączyłabym się do spacerów, ale póki co praca. Czekam na ładną pogodę to wtedy zacznę chodzić z kijami, mam zbiornik wodny na swoim osiedlu to popłudniami będę mogła zaznć trochę ruchu.
wszystkiego dobrego po świętach:)
Zonkaa, ja też dziś mam wizytę u gina i też zastanawiam się czy potwierdzi info o chłopcu:)))
Poza tym brzuszek już mam od jakichś 2 tygodni. Z rana jest mniejszy, ale już popołudniu jest całkiem sporawy. Ale to moja w sumie 3 ciąża, więc pewnie dlatego się pojawił.
Fajnie, że umawiacie się na spacery. Ja na razie mam zakaz na dłuższe spacery i jakikolwiek sport. Mam nadzieje, że za jakiś czas lekarz zezwoli chociaż na joge...
A tak poza tym to miłego dnia Wam życzę:)
Zonkaa, ja też dziś mam wizytę u gina i też zastanawiam się czy potwierdzi info o chłopcu:)))
Poza tym brzuszek już mam od jakichś 2 tygodni. Z rana jest mniejszy, ale już popołudniu jest całkiem sporawy. Ale to moja w sumie 3 ciąża, więc pewnie dlatego się pojawił.
Fajnie, że umawiacie się na spacery. Ja na razie mam zakaz na dłuższe spacery i jakikolwiek sport. Mam nadzieje, że za jakiś czas lekarz zezwoli chociaż na joge...
A tak poza tym to miłego dnia Wam życzę:)
Cześć dziewczyny,
W piątek odebrałam wyniki mojej grupy krwi. i do dzisiaj nurtuje mnie jej wynik. Nie wiem czy może dojść do konfliktu serologicznego;/ a wizyta dopiero w czwartek. może któraś z Was się zna na grupie krwi. ja mam ARHD (minus). nie wiem co oznacza ten antygen D. Czytam w necie i nie rozumiem;/
W piątek odebrałam wyniki mojej grupy krwi. i do dzisiaj nurtuje mnie jej wynik. Nie wiem czy może dojść do konfliktu serologicznego;/ a wizyta dopiero w czwartek. może któraś z Was się zna na grupie krwi. ja mam ARHD (minus). nie wiem co oznacza ten antygen D. Czytam w necie i nie rozumiem;/
Cześć dziewczyny.
Kurna chce wiosne, pogodowową. Mam już dość .
Trzymam kciuki na tych małych menów:)
Ja po tych przejsciach mam dość i najważniejsze aby dzidzia była zdrowa, cały czas mam nadzije , że to nie była różyczka. W czwarek mam wizytę ale w poniedziałek USG to takie duże, więc nie sądze, że teraz nie będzi nic robić. Boje się tego USG.
Trzymam kciuki za wszytki wizyty , aby było tak jak chcecie :)
Kurna chce wiosne, pogodowową. Mam już dość .
Trzymam kciuki na tych małych menów:)
Ja po tych przejsciach mam dość i najważniejsze aby dzidzia była zdrowa, cały czas mam nadzije , że to nie była różyczka. W czwarek mam wizytę ale w poniedziałek USG to takie duże, więc nie sądze, że teraz nie będzi nic robić. Boje się tego USG.
Trzymam kciuki za wszytki wizyty , aby było tak jak chcecie :)
Anavaw, ja sie boję przed każdą wizytą i gdyby nie to, że wizyty mam płatne to chodziłabym do lekarza na kontrole co tydzień.
A u Ciebie bedzie dobrze:) I to nie była różyczka.
Poza tym to pomimo tego, że spałam kilkanaście godzin to czuje się niewyspana. Te sny to jakiś ciągły film z różnymi wątkami. Np dziś śniło mi się, że miałam wizytę u lekarza na usg na 17 i jechałam taksówką, któą prowadził (!) Karolak. I chciał mnie skubany za przejazd skasować 702 zł :))) A było to tak rzeczywiste, że szok!
Chyba za dużo oglądam ostatnio rodzinki.pl hehe
A u Ciebie bedzie dobrze:) I to nie była różyczka.
Poza tym to pomimo tego, że spałam kilkanaście godzin to czuje się niewyspana. Te sny to jakiś ciągły film z różnymi wątkami. Np dziś śniło mi się, że miałam wizytę u lekarza na usg na 17 i jechałam taksówką, któą prowadził (!) Karolak. I chciał mnie skubany za przejazd skasować 702 zł :))) A było to tak rzeczywiste, że szok!
Chyba za dużo oglądam ostatnio rodzinki.pl hehe
Witam.Dobrze że już po śwętach,nie lubię,nie robiłam wielkiego jedzenia,więc skromnie,bez obżarstwa spędziliśmy,wczoraj było piękne słoneczko,pojechaliśmy na spacer,było 10 stopni,dziś też od rana świeci,super,cieszę się,bo ponura aura doprowadza mnie do szaleństwa.
Martwi mnie to zgrubienie na wardze sromowej,co to może być?czytałam że może gruczoł bartoliniego który wytwarza śluz,przytkał się.
Dzwoniłam do lekarza,chciałam umówić się na wizytę,ale oczywiście nie dogadałam się i teraz siedze w stresie i czekam aż koleżanka do mnie odzwoni,masakra,zawsze coś.
Martwi mnie to zgrubienie na wardze sromowej,co to może być?czytałam że może gruczoł bartoliniego który wytwarza śluz,przytkał się.
Dzwoniłam do lekarza,chciałam umówić się na wizytę,ale oczywiście nie dogadałam się i teraz siedze w stresie i czekam aż koleżanka do mnie odzwoni,masakra,zawsze coś.
Apoloniaa, zobaczysz że czas szybko zleci i gdy nastanie styczeń 2015 to nie będziesz chciała wracać:)
Dobrze, że masz gdzie wracać, bo ze mną umowy nie przedłużą i w następnym roku czeka mnie szukanie pracy...No ale cóż;) Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Najważniejsze, żeby Maleństwo było zdrowe.
Dobrze, że masz gdzie wracać, bo ze mną umowy nie przedłużą i w następnym roku czeka mnie szukanie pracy...No ale cóż;) Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Najważniejsze, żeby Maleństwo było zdrowe.
asia1611 - masz A Rh(-) to znaczy ze mozesz miec konflikt serologiczny, jezeli maz ma grupe krwi rh plus. ja mam konflikt i to w obecnych czasach znaczy tylko ze od dwudziestego ktoregos tygodnia bedziesz dostawac zastrzyki z antyD, zeby nie nastapil ten wlasnie konflikt, plus po porodzie (upewnij sie zeby ci podali i potem sprawdz po jakims czasie bo bedziesz miec problem z zajsciem w ciaze), dodatkowo jezeli kiedykolwiek w czasie ciazy porzadnie upadniesz to pojedz do szpitala zey ci rowniez dali ten zastrzyk. smieszne jest to ze w UK nikt nie pyta o grupe krwi ojca jezeli matak ma minus bo podobno 30% dzieci nie biologicznym dzieckiem osoby ktora podaje matka. ale ogolnie nie ma sie co przejmowac.
co do cwiczen to mi mowiono ze jezeli ktos regularnie chodzil na silownie lub cwiczyl to dalej moze ale nie nalezy zaczynac silowni i treningow po zajsciu w ciaze. mysle jednak ze spacery i basen to nie problem, mowimy tu np o bieganiu.
ja mialam mega dola w te swieta, wiem na co sie decydowalam wychodzac za obcokrajowca ale jakos wyjatkowo mnie zdolowal brak polskich swiat. pewnie dlatego ze nie moge latac i nei zobacze mojej rodziny az do styczni/lutego przyszlego roku.
co do cwiczen to mi mowiono ze jezeli ktos regularnie chodzil na silownie lub cwiczyl to dalej moze ale nie nalezy zaczynac silowni i treningow po zajsciu w ciaze. mysle jednak ze spacery i basen to nie problem, mowimy tu np o bieganiu.
ja mialam mega dola w te swieta, wiem na co sie decydowalam wychodzac za obcokrajowca ale jakos wyjatkowo mnie zdolowal brak polskich swiat. pewnie dlatego ze nie moge latac i nei zobacze mojej rodziny az do styczni/lutego przyszlego roku.
sorry nie jasno wyjasnilam - masz sprawdzic po porodzie czy nie masz wlasnie tego antygenu D - badanie krwi. te zastrzyki ktore sie dostaje w caizy - to przeciwciala przeci temu antygenowi D, po prostu jezeli sie pojawi to wylapuja i neutralizuja i po klopocie, jest to zapobiegawczo bo w normalnych warunkach do momentu porodu krew matki i dziecka sie nie powinna zmieszac.
Aniu27, miałam już kilka razy to samo (coś jak gruczoł bartoliniego ale nie mam pewności czy to to, lekarz nie określił) ;) Jest to najprawdopodobniej od golenia (zła dezynfekcja, wrastający włos) robi się stan zapalny i zbiera się ropa. Jak miałam to po raz pierwszy to pojechałam na pogotowie bo tak mnie to bolało, że chodzić nie mogłam. Okazało się, że trzeba to nakłuć i wycisnąć co też uczynili. Po 2 dniach mi zeszło. Później znowu mi się zrobiło ale już sama to nakłuwałam. Ogólnie teraz już pilnuje by po każdym goleniu dobrze zdezynfekować się spirytusem- naprawdę nie żałować i odkryłam taką maść Pilarix, która właściwie jest na łydki i ręce - goi skórę i nie dopuszcza do powstawania tego typu rzeczy. Ja mimo wszystko stosuje to również tam, oczywiście tylko po zewnętrznej stronie bardzo skromnie smaruje i od tego czasu nigdy mi się coś takiego nie powtórzyło.
Aniu a u ciebie nie mozna podjechac na dyzur do szpitala zeby lekarz cie zobaczyl? Z tego co wiem u nas jak ktos w ciazy sie zglasza to nigdy nie odesla bez badania to moze i u ciebie jest podobnie?
Ja dzisiaj jeszcze mam wolne ale jutro wracam do pracy :)
Fajnie dziewczyny ze idziecie do lekarza i trzymam kciuki zeby wszystko bylo super!!! Ja musze jeszcze ponad 2 tygodnie poczekac zeby znow podejrzec co bobas porabia :(
Ja dzisiaj jeszcze mam wolne ale jutro wracam do pracy :)
Fajnie dziewczyny ze idziecie do lekarza i trzymam kciuki zeby wszystko bylo super!!! Ja musze jeszcze ponad 2 tygodnie poczekac zeby znow podejrzec co bobas porabia :(
mi zostal tydzien do prenatalnego i boje sie jak cholera. do tego naogladalam sie glupiego programu, ktorego wiedzialam ze nie powinnam ogladac, wiec boje sie jeszcze bardziej. tak ostatnio doszlam do wniosku ze juz wiem dlaczego nie cierpie byc w ciazy, to nie te wszystkie fizyczne dolegliwosci, tylko ta ciagla niepewnosc czy wszystko bedzie ok z dzieckiem, wlasciwie do samego konca, kompletny brak kontroli nad rozwojem wydarzen i zupelna bezsilnosc jak cos idzie nie tak. bardzo dokladnie to pamietam z pierwszej ciazy, a to co przeslismy po urodzinach mlodej, tylko bardzo pogarsza sprawe.
Hej. Ja już po wizycie. Z dobrych wiadomości jest bardzo mało prawdopodobne, że mięśniak będzie zagrażał ciąży. Jest cały czas tych samych rozmiarów co przed ciążą. No i w końcu mogę odstawić d*phaston :) Lekarz powiedział, że macica ładnie się powiększa, a dzidziuś zdrowo się chowa, serduszko bije 156 uderzeń na minutę.
Pytałam o nasz planowany wylot do Chorwacji i doktorek nie widzi przeciwwskazań choć jak zaznaczył teraz nie ma, ale różnie bywa i nie jest w stanie powiedzieć co będzie w czerwcu.
No i zapytałam o płeć. Lekarz jasno postawił sprawę, że na usg to jest taka bardziej zabawa, zgadywanie, więc się nie nastawiać, że tak musi być bo różnie to bywa, ale tak samo jak inny lekarz na prenatalnym powiedział, że raczej chłopaczek. Na połówkowym powinno się ostatecznie potwierdzić, bo to bardzo dokładne usg na świetnym sprzęcie. No i maluszek tak fikał na usg, że lekarz mi go nie zmierzył. Nie wiem, czy zapomniał, czy po świętach jakiś taki rozkojarzony był. Także czuję troszkę niedosyt, tym bardziej, że zdjęcia żadnego nie dał...
Pytałam o nasz planowany wylot do Chorwacji i doktorek nie widzi przeciwwskazań choć jak zaznaczył teraz nie ma, ale różnie bywa i nie jest w stanie powiedzieć co będzie w czerwcu.
No i zapytałam o płeć. Lekarz jasno postawił sprawę, że na usg to jest taka bardziej zabawa, zgadywanie, więc się nie nastawiać, że tak musi być bo różnie to bywa, ale tak samo jak inny lekarz na prenatalnym powiedział, że raczej chłopaczek. Na połówkowym powinno się ostatecznie potwierdzić, bo to bardzo dokładne usg na świetnym sprzęcie. No i maluszek tak fikał na usg, że lekarz mi go nie zmierzył. Nie wiem, czy zapomniał, czy po świętach jakiś taki rozkojarzony był. Także czuję troszkę niedosyt, tym bardziej, że zdjęcia żadnego nie dał...
Dzięki dziewczyny za odpowiedzi,to zgrubienie to taka gulka mi się zrobiła i powiększyła,jakby mały guzek,bezbarwne to jest,nie boli,ale się powiększa,wątpię żeby od golenia,no ale kto wie...
Koleżanka nie odzywa się,nie ma jej,więc pozostaje mi czekać,takie życie tu mam.Na ostry dyżur nie ma sensu jechać z czymś takim,no bo od tego jest lekarz prowadzący,w ostateczności pojadę do niego w godzinach przyjęć.
Muszę powiedzieć że zaczyna mi się robić brzuchol,bo ten ciążowy podchodzi do góry,łączy się z tym pociążowym a ten duży jest,noi zaraz mnie wywali,pomału myślę o spodniach ciążowych,choć i tak wiekszość dnia spedzam w domu w dresach,a jak chodze jest ok w strarych jeansach,gorzej jak usiądę po obiedzie hehe,teraz wiem o czym pisałyście,doskonale rozumiem.
Myślałam że 18 tydzień ro początek 5 miesiąca,walerka jak to jest?
Koleżanka nie odzywa się,nie ma jej,więc pozostaje mi czekać,takie życie tu mam.Na ostry dyżur nie ma sensu jechać z czymś takim,no bo od tego jest lekarz prowadzący,w ostateczności pojadę do niego w godzinach przyjęć.
Muszę powiedzieć że zaczyna mi się robić brzuchol,bo ten ciążowy podchodzi do góry,łączy się z tym pociążowym a ten duży jest,noi zaraz mnie wywali,pomału myślę o spodniach ciążowych,choć i tak wiekszość dnia spedzam w domu w dresach,a jak chodze jest ok w strarych jeansach,gorzej jak usiądę po obiedzie hehe,teraz wiem o czym pisałyście,doskonale rozumiem.
Myślałam że 18 tydzień ro początek 5 miesiąca,walerka jak to jest?
Miało być mamtu,pomyliłam Was.Wiem że wszystkie martwicie się o dzidziusie,to prawda walerka że całą ciążę drżyż,bo dopuki się nie urodzi nie masz pewności czy jest zdrowe,też tego nie lubię,bo oprócz tego ciąża to piekny stan,szczególnie te ruchy...Ja teraz żyję tylko USG,chcem usłyzeć że torbiele zniknęły,mąż też się niepokoi.A wizyta dopiero 22 kwietnia,chyba że przyjmnie mnie z ta wargą powiększoną i przy okazji zrobi USG ale przeciez nie musi.
ania27, no to pewnie to nie żylak, bo mój był taki siny raczej.
Ja to już się gubię z tymi obliczeniami co do tygodni i miesięcy ciąży. Każde źródło podaje co innego. Według niektórych 5. miesiąc zaczyna się od 18., a w innych od 19. tc. Dla pewności przyjęłam tę drugą wersję. ;) W każdym razie na pewno jestem już w 5. miesiącu.
Obiecałam sobie, że po świętach odstawiam słodkości i co? I właśnie zjadłam wielki kawał sernika. Chyba dopóki w lodówce zostaną poświąteczne resztki to nie mam co marzyć o diecie. :/
Ja to już się gubię z tymi obliczeniami co do tygodni i miesięcy ciąży. Każde źródło podaje co innego. Według niektórych 5. miesiąc zaczyna się od 18., a w innych od 19. tc. Dla pewności przyjęłam tę drugą wersję. ;) W każdym razie na pewno jestem już w 5. miesiącu.
Obiecałam sobie, że po świętach odstawiam słodkości i co? I właśnie zjadłam wielki kawał sernika. Chyba dopóki w lodówce zostaną poświąteczne resztki to nie mam co marzyć o diecie. :/
żonkaa, zapomniałam dopisać - cieszę się bardzo, że z Wami wszystko ok i że dziecko rośnie jak należy. :)
Dziewczyny, nie wiecie co się dzieje z narzeczonaaa? Jakiś czas temu pisała, że jedzie do mamy (chyba?) na kilka dni, ale od tego czasu minęło już chyba z parę tygodni, a od Niej żadnej wiadomości. Przegapiłam coś?
Dziewczyny, nie wiecie co się dzieje z narzeczonaaa? Jakiś czas temu pisała, że jedzie do mamy (chyba?) na kilka dni, ale od tego czasu minęło już chyba z parę tygodni, a od Niej żadnej wiadomości. Przegapiłam coś?
No właśnie w ciąży, jak najbardziej.
Przechodzę na dietę niskocukrową i niskotłuszczową. Będę jechać głównie na produktach białkowych, dużych ilościach warzyw i mniejszych ilościach owoców, z rezygnacją z białego pieczywa i wyrobów z białej mąki w ogóle, a cukry i tłuszcze ograniczyć tylko do tego, co naturalnie występuje w owocach czy nabiale. :)
Przechodzę na dietę niskocukrową i niskotłuszczową. Będę jechać głównie na produktach białkowych, dużych ilościach warzyw i mniejszych ilościach owoców, z rezygnacją z białego pieczywa i wyrobów z białej mąki w ogóle, a cukry i tłuszcze ograniczyć tylko do tego, co naturalnie występuje w owocach czy nabiale. :)
Heja, ja też po badaniu. Dzidzius tak skakał, że nic się nie dało zmierzyć. Zonkaa, ja też czuje niedosyt co do wizyty. Dostałam zdjęcie, ale nic nie widać. Serduszko bije i podobno Młody podczas badania mnie kopał;)
I też mogę odstawic d*phaston, uff.
Kolejna wizyta za 2 tygodnie, ale zastanawiam się czy czasem nie pójść jeszcze do innego lekarza. Pewnie panikuje, ale może któraś z Was coś takiego praktykowala? Bo zaufanie zaufaniem ale może sprawdzić u drugiego lekarza może na lepszym sprzęcie?
I też mogę odstawic d*phaston, uff.
Kolejna wizyta za 2 tygodnie, ale zastanawiam się czy czasem nie pójść jeszcze do innego lekarza. Pewnie panikuje, ale może któraś z Was coś takiego praktykowala? Bo zaufanie zaufaniem ale może sprawdzić u drugiego lekarza może na lepszym sprzęcie?
Hej :) i ja po wizycie :) Maleństwo fikało mocno, a po kilkunastu minutach zasnęło :) wszystko u nas ok, ryzyko wad genetycznych znikome. Z Filipkiem w pierwszej ciąży byłam dokładnie w ten sam dzień, więc mogę porównywać - dzieciaczki są identyczne - ta sama wielkość, ta sama przezierność...dla mnie jest to niesamowicie wzruszające...
Lekarz powiedział że nawet nie będzie się starał wypatrzeć co jest między nóżkami...ale też nie widziałam śladu siusiaka...
Lekarz powiedział że nawet nie będzie się starał wypatrzeć co jest między nóżkami...ale też nie widziałam śladu siusiaka...
Ja też po wizycie. Małe tak fikało, że szok. Rozczuliły mnie te malutkie rączki :) Ma 5 cm już i z USG termin mi wychodził na 17. A za dwa tygodnie robię test pappa i USG genetyczne.
Dziewczyny może jak już znacie płeć to dopiszcie do listy?
A no i się pochwalę, że mój przedszkolak dzielnie wytrzymał 5h! Płakał tylko raz po spaniu bo chyba nie skumał gdzie jest ;)
Dziewczyny może jak już znacie płeć to dopiszcie do listy?
A no i się pochwalę, że mój przedszkolak dzielnie wytrzymał 5h! Płakał tylko raz po spaniu bo chyba nie skumał gdzie jest ;)
Nie wiem co myśleć...piszecie wszystkie że maleństwa mocno fikały,a mój wogóle,jakiś spokojny jest,boję się że coś jest nie tak,może dlatego że rano bez śniadania jestem jak idę do lekarza...pierwszy syn też był mocno ruchliwy.
Mamtu czy jak poczułas pierwsze puk z brzuszka i wiedziałas że to już dziecko to w kolejnych dniach codziennie i jak często czułas?Wiem że nie ma co porównywać,ale ja w tej ciąży jestem szczególnie przewrazliwiona,z pierwszym tak nie było,może dlatego że teraz długo się starałam,noi mam też inne powody.
Mamtu czy jak poczułas pierwsze puk z brzuszka i wiedziałas że to już dziecko to w kolejnych dniach codziennie i jak często czułas?Wiem że nie ma co porównywać,ale ja w tej ciąży jestem szczególnie przewrazliwiona,z pierwszym tak nie było,może dlatego że teraz długo się starałam,noi mam też inne powody.
No to ja też napiszę że jestem po wizycie. Wczoraj miałam test pappa i Pani Doktor powiedziała że wyniki mam jak dwudziestolatka :-P stres mi zszedł bo strasznie sie bałam..Maluszek raz uciekł spod sondy ale ja nawet nie zauważyłam..także Ania27 nie przejmuj się bo nasz Bobas też nie jest z tych fikajacych. Lekarka nic nie mowila że coś nie tak. Powiedziała że wszystko co na tym etapie ciazy Dziecko powinno mieć to ma i jest prawidłowo rozwiniete. Teraz zaczynamy obserwacje kręgosłupa bo ostatnio mieliśmy z nim problem..następna wizyta za 2tygodnie..
Witajcie!
Marta13, Julka, sonia85, panda - cieszę się, że po wizytach wszystko w jak najlepszym porządku. :)
sonia85, Ksawery to dzielny chłopak. Tak trzymać!
ania27, Ty to powinnaś dostać solidne lanie za to pesymistyczne podejście. Nie możesz wciąż myśleć w ten sposób. Każdą z nas nachodzą czasem wątpliwości, dopada jakaś niepewność. To normalne, szczególnie kiedy, tak jak na przykład w moim przypadku, ciąża jest zagrożona , wymaga leżenia i podtrzymywania lekami. Ale nie można dać się zwariować. Przynajmniej próbuj myśleć pozytywnie i nie nakręcać się na zapas, bo to nie służy ani Tobie, ani dziecku. Kopniak w d*psko i do przodu!
A odpowiadając na Twoje pytanie: tak - od początku wiedziałam, że to ruchy dziecka, nie - nie występowały (w każdym razie nie czułam ich) regularnie, często w ogóle nie byłam ich w stanie wyczuć przez dzień lub dwa. Z resztą teraz, nawet kiedy jest już dość duży - jak kopnie w brzuch to mocno czuję, ale kiedy odwróci się inaczej - czuję go bardzo słabo. I ruchy czuję w zasadzie za każdym razem gdzie indziej - zwykle w okolicach połowy drogi pomiędzy kością łonową a pępkiem, czasem mam wrażenie, że prawie w odbycie ;), a ostatnio tak się ustawił, że kopał mnie prawie w sam pępek. Nie ma reguły.
panda, co to za problem z kręgosłupem, o którym piszesz?
Walerka, ja używam oliwki Babydream z Rossmanna. Oni mają bardzo delikatne kosmetyki, bez barwników, parabenów i innych świństw w składzie. W prawdzie moja skóra nie należy raczej do wrażliwych, ale jak na razie oliwka się sprawdza, więc jakby co to polecam. :)
Marta13, Julka, sonia85, panda - cieszę się, że po wizytach wszystko w jak najlepszym porządku. :)
sonia85, Ksawery to dzielny chłopak. Tak trzymać!
ania27, Ty to powinnaś dostać solidne lanie za to pesymistyczne podejście. Nie możesz wciąż myśleć w ten sposób. Każdą z nas nachodzą czasem wątpliwości, dopada jakaś niepewność. To normalne, szczególnie kiedy, tak jak na przykład w moim przypadku, ciąża jest zagrożona , wymaga leżenia i podtrzymywania lekami. Ale nie można dać się zwariować. Przynajmniej próbuj myśleć pozytywnie i nie nakręcać się na zapas, bo to nie służy ani Tobie, ani dziecku. Kopniak w d*psko i do przodu!
A odpowiadając na Twoje pytanie: tak - od początku wiedziałam, że to ruchy dziecka, nie - nie występowały (w każdym razie nie czułam ich) regularnie, często w ogóle nie byłam ich w stanie wyczuć przez dzień lub dwa. Z resztą teraz, nawet kiedy jest już dość duży - jak kopnie w brzuch to mocno czuję, ale kiedy odwróci się inaczej - czuję go bardzo słabo. I ruchy czuję w zasadzie za każdym razem gdzie indziej - zwykle w okolicach połowy drogi pomiędzy kością łonową a pępkiem, czasem mam wrażenie, że prawie w odbycie ;), a ostatnio tak się ustawił, że kopał mnie prawie w sam pępek. Nie ma reguły.
panda, co to za problem z kręgosłupem, o którym piszesz?
Walerka, ja używam oliwki Babydream z Rossmanna. Oni mają bardzo delikatne kosmetyki, bez barwników, parabenów i innych świństw w składzie. W prawdzie moja skóra nie należy raczej do wrażliwych, ale jak na razie oliwka się sprawdza, więc jakby co to polecam. :)
Hej hej! :)
Super dziewczyny, że wizyty udane :) Napatrzyłyście się, teraz oczekiwanie do kolejnej wizyty - jak zawsze ich za mało ;)
Sonia, gratuluję tak dzielnego przedszkolaka! :)
No a ja wczoraj kupiłam pierwsze spodnie ciążowe :) W h&m - czarne dżinsy. I wiecie ile za nie zapłaciłam (a co pochwalę się! ;) ) - 59 zł z groszami! :) Głównie dzięki temu kuponowi rabatowemu, także jeszcze raz dziękuję za informację ;). No i w związku z tym, bez wyrzutów sumienia, zaopatrzyłam się w dwie pary nowych butków :D. Ale co jak co... Wróciłam ledwo żywa. Niestety dziś już powrót do rzeczywistości... :( Zdecydowanie przydałoby się trochę wolnego. Poza tym takie krótkie te święta. No, ale nie ma co narzekać - zawsze coś ;)
Miłego dnia!
Super dziewczyny, że wizyty udane :) Napatrzyłyście się, teraz oczekiwanie do kolejnej wizyty - jak zawsze ich za mało ;)
Sonia, gratuluję tak dzielnego przedszkolaka! :)
No a ja wczoraj kupiłam pierwsze spodnie ciążowe :) W h&m - czarne dżinsy. I wiecie ile za nie zapłaciłam (a co pochwalę się! ;) ) - 59 zł z groszami! :) Głównie dzięki temu kuponowi rabatowemu, także jeszcze raz dziękuję za informację ;). No i w związku z tym, bez wyrzutów sumienia, zaopatrzyłam się w dwie pary nowych butków :D. Ale co jak co... Wróciłam ledwo żywa. Niestety dziś już powrót do rzeczywistości... :( Zdecydowanie przydałoby się trochę wolnego. Poza tym takie krótkie te święta. No, ale nie ma co narzekać - zawsze coś ;)
Miłego dnia!
Mamtu, generalnie ten pas jest dość opinający, bo to nie są typowe dżinsy, tylko tregginsy. Co prawda mam jeszcze luz i chyba będę go wywijać na razie, ale niewiele brakuje żeby był akurat, a potem się fajnie dopasowywał. Poza tym wieczorami mnie tak wywala, że będzie akurat ;) Tak naprawdę musiałabyś przymierzyć, bo to nie ma co tak gadać. Ale ja chciałam kupić też inne spodnie (dżinsy zwykłe właśnie) i darowałam sobie, bo nawet jak już z jakichś był rozmiar (przebrane jakieś były) to właśnie te pasy leciały mi na uda ;).
Mamtu nasz Synek był ostatnio bardzo chory (niepełnosprawny-sekcja potwierdziła)..mial rozszczep kręgosłupa części krzyżowej a właściwie ogonowej same dwa ostatnie kręgi odpowiadające za chodzenie i min. trzymanie moczu i stolca..w miarę rozwoju Dziecka poźniej dochodzą jeszcze inne wady..a cały kręgosłup jest już domkniety i dobrze widoczny dopiero w okolicach 20tygodnia..więc jeszcze z 6tygodni stresu i oczekiwania..zazdroszczę optymizmu niektórym dziewczynom..a jak czytam że w 20tygodniu kupują rzeczy dla dzieci..podziwiam..ja wszystko będę kupować jak dotrwam szczęśliwie do końca..jedyne co to skompletuje torbę do szpitala nic więcej..ale to wyłącznie kwestia doświadczeń :-)
Panda, tym razem musi być dobrze! Trzymam mocno kciuki!!
Aga, też wczoraj byłam na Matarni i zaopatrzyłąm się w spodnie h&m (3 pary hehe). W pierwszej ciąży kupiłam w h&m jeansy z takim szerszym paskiem, nie z materiałem na brzuch - nie polecam ich! cały czas z tyłka mi spadały - na początku bo brzuch za mały a i później bo ten pas nie trzymał się brzucha. Teraz kupiłam takie leginsy z materiałem zakrywającym brzuch - i te widzę są lepsze, bo trzymają się tyłka i nie spadają do kolan.
Aga, też wczoraj byłam na Matarni i zaopatrzyłąm się w spodnie h&m (3 pary hehe). W pierwszej ciąży kupiłam w h&m jeansy z takim szerszym paskiem, nie z materiałem na brzuch - nie polecam ich! cały czas z tyłka mi spadały - na początku bo brzuch za mały a i później bo ten pas nie trzymał się brzucha. Teraz kupiłam takie leginsy z materiałem zakrywającym brzuch - i te widzę są lepsze, bo trzymają się tyłka i nie spadają do kolan.
Witam Dziewczyny:)
Panda, też Cię ściskam i wierze, że będzie dobrze:)
Mamtu, ja mam spodnie z h&m- dzinsy z pasem. Co prawda jeszcze musze zakładać pasek do nich, bo faktycznie z tyłka spadają ale są mega wygodne dla brzuszka :) A ten pasek mi w ogole nie przeszkadza, bo jest niziutko pod brzuchem.
A co do fikania Maluszka to wczoraj do ginekologa specjalnie pojechalam autobusem, żeby Młodego rozruszać przed badaniem. Bo gdy jade samochodem, to Młody śpi i ma wszystko gdzieś:)
Ania27, ja też Cie poczęstuje małym kopniaczkiem w 4 litery. Zobaczysz, że wszystko z Maluszkiem będzie dobrze i nie wkręcaj sobie. Wiem, że łatwo radzić - gorzej samej zastosować. Ale na pewno będzie dobrze:)))))
Panda, też Cię ściskam i wierze, że będzie dobrze:)
Mamtu, ja mam spodnie z h&m- dzinsy z pasem. Co prawda jeszcze musze zakładać pasek do nich, bo faktycznie z tyłka spadają ale są mega wygodne dla brzuszka :) A ten pasek mi w ogole nie przeszkadza, bo jest niziutko pod brzuchem.
A co do fikania Maluszka to wczoraj do ginekologa specjalnie pojechalam autobusem, żeby Młodego rozruszać przed badaniem. Bo gdy jade samochodem, to Młody śpi i ma wszystko gdzieś:)
Ania27, ja też Cie poczęstuje małym kopniaczkiem w 4 litery. Zobaczysz, że wszystko z Maluszkiem będzie dobrze i nie wkręcaj sobie. Wiem, że łatwo radzić - gorzej samej zastosować. Ale na pewno będzie dobrze:)))))
Panda - jestem z Wami całym serduchem! I wierzę, że teraz wszystko będzie dobrze, musi być! :)
Julka, no popatrz :) Ja w tamtych okolicach kręciłam się jakoś między 12 a 13 :)
Dziewczyny, ja to już na siebie nie mogę patrzeć... Taki trądzik mi wywala, że szok... Jakbym się cofnęła o kilka lat (niby nie tak dawno, ale już się odzwyczaiłam :p). Dzisiaj wyglądam wyjątkowo paskudnie - na twarzy pełno czerwonawych wyprysków, dekolt to samo... :( To chyba będzie dziewucha ;)
Julka, no popatrz :) Ja w tamtych okolicach kręciłam się jakoś między 12 a 13 :)
Dziewczyny, ja to już na siebie nie mogę patrzeć... Taki trądzik mi wywala, że szok... Jakbym się cofnęła o kilka lat (niby nie tak dawno, ale już się odzwyczaiłam :p). Dzisiaj wyglądam wyjątkowo paskudnie - na twarzy pełno czerwonawych wyprysków, dekolt to samo... :( To chyba będzie dziewucha ;)
Nie, no wiem, że z tą płcią to tylko takie gadanie ;) Ale prawdę mówiąc jakoś tak czuję, że będzie dziewczynka ;). Chociaż może nie czuję, tylko tak mi się wydaje, bo wszyscy (oprócz mojej przyjaciółki) twierdzą, że bankowo będzie chłopak ;). Tak strasznie chciałabym się tego dowiedzieć na USG prenatalnym... Ale przełom 13 i 14 tygodnia w pierwszej ciąży to pewnie za wcześnie, co?
Marta, a stosujesz coś na tę dolegliwość ? Ja dzisiaj zamierzam podskoczyć do apteki, może pani farmaceutka coś doradzi... Czytałam o maści cynkowej, ale w moim przypadku zazwyczaj dochodzi do przesuszenia skóry. No ale jeśli nie będzie lepszej opcji to spróbuję - a co! Myślałam o Tribioticu punktowo, ale to pewnie głupi pomysł, w końcu to maść antybiotyczna. Także dam sobie spokój..
Cześć!
Super, że wczorajsze wizyty udane.
Panda przesyłam uścicki i trzymam mocno kciuki :)
Aga wiem co czujesz, ja mam to samo dramat z cerą, zwłaszcza dekolt i plecy wrrr. Normalnie też mam problematyczną cerę, ale nie aż tak! Z Maksem jak byłam w ciąży to cera była fantastyczna. Więc teraz stawiam na dziewczynkę.
A co do USG Aga to jak się dobrze ułoży dzidzia to może uda się lekarzowi podejrzeć kto się ukrywa w brzuszku :)
Super, że wczorajsze wizyty udane.
Panda przesyłam uścicki i trzymam mocno kciuki :)
Aga wiem co czujesz, ja mam to samo dramat z cerą, zwłaszcza dekolt i plecy wrrr. Normalnie też mam problematyczną cerę, ale nie aż tak! Z Maksem jak byłam w ciąży to cera była fantastyczna. Więc teraz stawiam na dziewczynkę.
A co do USG Aga to jak się dobrze ułoży dzidzia to może uda się lekarzowi podejrzeć kto się ukrywa w brzuszku :)
Ja właśnie w 13 tygodniu widziałam coś co przypominało siusiaka, ale to równie dobrze mogą to być niewykształcone jeszcze genitalia dziewczynki...:)
Moja psiapsiółka w 13 tygodniu usłyszała od gina, że to Chłopiec a w 18 czy 20 tygodniu objawiła się w pełnej krasie Dziewuszka :))
Dlatego ja na razie nie nastawiam się:)
Moja psiapsiółka w 13 tygodniu usłyszała od gina, że to Chłopiec a w 18 czy 20 tygodniu objawiła się w pełnej krasie Dziewuszka :))
Dlatego ja na razie nie nastawiam się:)
W aptece farmaceutka poradziła mi na problem z cerą tonik Ziaji dla cery z problemami trądzikowymi. Nie wysusza nadmiernie, tylko łagodzi. Kosztuje ok. 10 zł.
No i do zmywania używam physiogel do mycia twarzy. Kosztuje ok 28zł. I jest troche lepiej.
A do ciała używam te same kosmetyki z Rossmanna co Mamtu. To samo do mycia ciała. Nie uczulają:)
No i do zmywania używam physiogel do mycia twarzy. Kosztuje ok 28zł. I jest troche lepiej.
A do ciała używam te same kosmetyki z Rossmanna co Mamtu. To samo do mycia ciała. Nie uczulają:)
z naturalnych rzeczy krosty zasusza sok z cytryny.
Panda bedzie dobrze, trzymaj sie.
Aniu - moja mloda byla bardzo nieruchliwa, taki len, czasami w poznej ciazy musialam stosowac triki zeby sie ruszyla bo panikowalam ze cos nie tak, u mnie dzialala szklanka zimnej wody. taka tez jest teraz, uwielbia spac. mala ruchliwosc nie musi oznaczac nic zlego i w druga strone, nie wiem skad uwazasz ze bardzo ruchliwe dzieci sa na pewno zdrowe, to nie jest zaden wyznacznik.dziewczyny maja racje, przestan sie zadreczac. ja jestem panikara i po czesci rozumiem jak ci ciezko.
Panda bedzie dobrze, trzymaj sie.
Aniu - moja mloda byla bardzo nieruchliwa, taki len, czasami w poznej ciazy musialam stosowac triki zeby sie ruszyla bo panikowalam ze cos nie tak, u mnie dzialala szklanka zimnej wody. taka tez jest teraz, uwielbia spac. mala ruchliwosc nie musi oznaczac nic zlego i w druga strone, nie wiem skad uwazasz ze bardzo ruchliwe dzieci sa na pewno zdrowe, to nie jest zaden wyznacznik.dziewczyny maja racje, przestan sie zadreczac. ja jestem panikara i po czesci rozumiem jak ci ciezko.
Selene, właśnie mam taką nadzieję niech maluch zrobi mi pourodzinowy prezent i się ujawni ;).
Marta, ja niby też się nie nastawiam, ale straszliwie chciałabym już wiedzieć sama nie wiem po co. Bo niby co to zmieni? ;) A do ciała właśnie dzisiaj muszę coś zakupić, bo mój balsam (zwykła Neutrogena, którą wykańczałam) się skończy za sekundę, także w coś się muszę zaopatrzyć. Wczoraj w Superpharmie widziałam, że jest promocja Musteli. Ale na razie spróbuję czegoś tańszego, a w Mustelę zaopatrzę się następnym razem, kiedy brzuszek będzie już większy ;). Do mycia ciała nie zmieniałam żelu (zwykły, Ziaja, zapachowy), jedynie do higieny intymnej AA.
Nie wiem jak u Was, ale u mnie słoneczko się rozkręca ;)
Marta, ja niby też się nie nastawiam, ale straszliwie chciałabym już wiedzieć sama nie wiem po co. Bo niby co to zmieni? ;) A do ciała właśnie dzisiaj muszę coś zakupić, bo mój balsam (zwykła Neutrogena, którą wykańczałam) się skończy za sekundę, także w coś się muszę zaopatrzyć. Wczoraj w Superpharmie widziałam, że jest promocja Musteli. Ale na razie spróbuję czegoś tańszego, a w Mustelę zaopatrzę się następnym razem, kiedy brzuszek będzie już większy ;). Do mycia ciała nie zmieniałam żelu (zwykły, Ziaja, zapachowy), jedynie do higieny intymnej AA.
Nie wiem jak u Was, ale u mnie słoneczko się rozkręca ;)
Tak wiem że należą mi się kopniaki od Was,przyjmuję:)
Ale wiecie tak to jest kiedy jest się samej na obczyznie,nie mam takiej dobrej opieki jak Wy,nie porozmawiam z lekarzem co mnie trapi,wszystko siedzi w głowie,moje myślenie raz jest pozytywne,a raz boję się że coś jest nie tak,powodów mam kilka,po pierwsze kłopoty z tarczycą,gdzie w tamtej ciąży nic takiego nie miało miejsca,po drugie antybiotyk który brałam jak zachodziłam w ciążę,po trzecie torbiele teraz wykryte,noi ta mała ruchliwość,zaraz sobie człowiek coś wkręca,poza tym bardzo chciałabym wrócić do kraju,męczę się,syn też nie ma lekko,przedszkole to nie to co w Polsce,wychowanie bezstresowe to jakiś absurd,zwłaszcza jak ktoś ma problemy z dzieckiem,a co Wam będę pisać,to trzeba być i przeżyć na własnej skórze.Nie mam tu nikogo,prawie z nikim się nie spotykam,jak lekarz to problem jest dla mnie,chodze na kurs ale to jest tak podstawowy że sama się tego nauczyłam mieszkając tu rok,a teraz powinnam zaczynać już trzeci kurs to może byłoby mi lżej się dogadać.
Ale wiecie tak to jest kiedy jest się samej na obczyznie,nie mam takiej dobrej opieki jak Wy,nie porozmawiam z lekarzem co mnie trapi,wszystko siedzi w głowie,moje myślenie raz jest pozytywne,a raz boję się że coś jest nie tak,powodów mam kilka,po pierwsze kłopoty z tarczycą,gdzie w tamtej ciąży nic takiego nie miało miejsca,po drugie antybiotyk który brałam jak zachodziłam w ciążę,po trzecie torbiele teraz wykryte,noi ta mała ruchliwość,zaraz sobie człowiek coś wkręca,poza tym bardzo chciałabym wrócić do kraju,męczę się,syn też nie ma lekko,przedszkole to nie to co w Polsce,wychowanie bezstresowe to jakiś absurd,zwłaszcza jak ktoś ma problemy z dzieckiem,a co Wam będę pisać,to trzeba być i przeżyć na własnej skórze.Nie mam tu nikogo,prawie z nikim się nie spotykam,jak lekarz to problem jest dla mnie,chodze na kurs ale to jest tak podstawowy że sama się tego nauczyłam mieszkając tu rok,a teraz powinnam zaczynać już trzeci kurs to może byłoby mi lżej się dogadać.
Ania ale pisałaś, że wybierasz się do Polski. Mam nadzieję, że pójdziesz tu do lekarza który rozwieje wszelkie Twoje wątpliwości.
Panda trzymam mocno kciuki żeby tym razem było dobrze! MUSI!! :)
Ale się rozpisałyście. Nie nadąrzam za Wami :P
Ja malucha odprowadziłam do przedszkola i za obiad się wzięłam. U mnie słońca niestety nie ma :/
Panda trzymam mocno kciuki żeby tym razem było dobrze! MUSI!! :)
Ale się rozpisałyście. Nie nadąrzam za Wami :P
Ja malucha odprowadziłam do przedszkola i za obiad się wzięłam. U mnie słońca niestety nie ma :/
Witam Was Dziewczyny po świętach
Aga i Julka- tez wczoraj byłam na Matarni w godzinach 11-13, ale głownie okupowałam Ikea, bo szukaliśmy z mężem mebli do sypialni. Tak się na łaziła, że mam zakwasy na udach ;p I ogólnie nie mam już siły na takie shoppingowe eskapady. A jeszcze czeka nas dokończenie remontu i przeprowadzka brrr aż mi słabo na sama myśli ile tego jest do spakowania ;)
Aniu- wiem, że Ci ciężko z tymi męczącymi negatywnymi myślami. Ja od początku ciąży chorowałam. Właściwie w cyklu, w którym zaszłam w ciąże byłam chora. I jak już byłam w ciąży, czyli pierwsze 2 tyg i nie wiedziałam o ciąży tez brałam leki. Do tego miałam prawie 40 stopni gorączki. Udało mi się to wyleczyć domowymi sposobami. Wróciłam do pracy i znowu zachorowałam. Wylądowałam na L4 i z antybiotykiem, który został mi przepisany, jako kobiecie w ciąży (podobno bezpieczny). Po zwolnieniu wróciłam do pracy, minęło parę dni znowu chora. Nawet nie chce wspominać jak się wtedy czułam. Fizycznie fatalnie, potworny ból gardła, zero siły, ciągłe wymioty. Psychicznie było jeszcze gorzej. Dostałam depresji, nie mogłam wytrzymać same ze sobą, a do tego skaczące TSH. Bałam się, że stracę ciążę. A dodatkowo ciągle żyłam w stresie, że dziecko tez mogło zachorować. Uspokoiłam się po usg prenatalnym w 12 tyg. I od tamtej pory powiedziałam sobie, że jedyne myśli, jakie mogę mieć to pozytywne. I nadal się w głębi duszy boje, bo do póki dziecko się nie urodzi to żadne badanie nie da mi pewności, że jest zdrowe. Teraz z niecierpliwością czekam na badanie połówkowe. Ale myślę pozytywnie, bo pozytywne myśli potrafią zdziałać cuda :) Wyobrażam sobie moje dziecko, jako zdrowe i radosne niemowlę i nie ma innej opcji :) I Ty też postaraj się przyciągać tylko te dobre myśli, a na pewno wszystko będzie dobrze
Ja się zapisałam do bezpłatnej szkoły rodzenia, która znalazłam na stronie familymedicine.pl. Tam zajęcia zaczynają się już od 20 tyg ciąży i zaczynam takie zajęcia za tydzień :)
Aga i Julka- tez wczoraj byłam na Matarni w godzinach 11-13, ale głownie okupowałam Ikea, bo szukaliśmy z mężem mebli do sypialni. Tak się na łaziła, że mam zakwasy na udach ;p I ogólnie nie mam już siły na takie shoppingowe eskapady. A jeszcze czeka nas dokończenie remontu i przeprowadzka brrr aż mi słabo na sama myśli ile tego jest do spakowania ;)
Aniu- wiem, że Ci ciężko z tymi męczącymi negatywnymi myślami. Ja od początku ciąży chorowałam. Właściwie w cyklu, w którym zaszłam w ciąże byłam chora. I jak już byłam w ciąży, czyli pierwsze 2 tyg i nie wiedziałam o ciąży tez brałam leki. Do tego miałam prawie 40 stopni gorączki. Udało mi się to wyleczyć domowymi sposobami. Wróciłam do pracy i znowu zachorowałam. Wylądowałam na L4 i z antybiotykiem, który został mi przepisany, jako kobiecie w ciąży (podobno bezpieczny). Po zwolnieniu wróciłam do pracy, minęło parę dni znowu chora. Nawet nie chce wspominać jak się wtedy czułam. Fizycznie fatalnie, potworny ból gardła, zero siły, ciągłe wymioty. Psychicznie było jeszcze gorzej. Dostałam depresji, nie mogłam wytrzymać same ze sobą, a do tego skaczące TSH. Bałam się, że stracę ciążę. A dodatkowo ciągle żyłam w stresie, że dziecko tez mogło zachorować. Uspokoiłam się po usg prenatalnym w 12 tyg. I od tamtej pory powiedziałam sobie, że jedyne myśli, jakie mogę mieć to pozytywne. I nadal się w głębi duszy boje, bo do póki dziecko się nie urodzi to żadne badanie nie da mi pewności, że jest zdrowe. Teraz z niecierpliwością czekam na badanie połówkowe. Ale myślę pozytywnie, bo pozytywne myśli potrafią zdziałać cuda :) Wyobrażam sobie moje dziecko, jako zdrowe i radosne niemowlę i nie ma innej opcji :) I Ty też postaraj się przyciągać tylko te dobre myśli, a na pewno wszystko będzie dobrze
Ja się zapisałam do bezpłatnej szkoły rodzenia, która znalazłam na stronie familymedicine.pl. Tam zajęcia zaczynają się już od 20 tyg ciąży i zaczynam takie zajęcia za tydzień :)
Dziewczyny tyle rożnych tematów rozkręciłyście, ze zapomniałabym Wam pogratulować pozytywnych wizyt i badań usg , oby tak dalej :) U mnie badania i wizyta w piatek i już sie nie moge doczekać.
Panda - trzymam kciuki, bo na pewno będzie wszystko dobrze :) Jakie masz problemy z kręgosłupem?Ja mam problem z kręgosłupem lędźwiowym i szyjnym :( I jak jest juz naprawdę źle to nawet leki nie pomagają:(
Panda - trzymam kciuki, bo na pewno będzie wszystko dobrze :) Jakie masz problemy z kręgosłupem?Ja mam problem z kręgosłupem lędźwiowym i szyjnym :( I jak jest juz naprawdę źle to nawet leki nie pomagają:(
I jeszcze jedno;) Dziewczyny, co do problemów dermatologicznych, o których wcześniej pisałyście to mogę Wam cos polecić. Z cera miałam problemy od początku ciąży, ale tak od 15-16 tyg zauważyłam poprawę i teraz jest dużo lepiej. Także i u Was nastanie ten lepszy czas. Za to skóra na noga i rękach bardzo mnie swędziała, aż drapałam się do ran. Byłam z tym u dermatologa z 6 tyg ciąży i dał mi super balsam, który łagodzi takie dolegliwości, a skóra staje się gładka i elastyczna. Balsam nazywa się Dexeryl, jest to kosmetyk dermatologiczny, kosztuje około 25 zł w aptece. Do tego kupiłam sobie specjalny żel pod prysznic dla osób z problemami skórnymi Lipikar Syndet La Roche-Posay. Może być stosowany również u niemowląt. Jestem bardzo zadowolona, bo przestała mnie swędzieć skóra i zniknęły brzydkie czerwone plamy.
Ale jeśli chodzi o swędząca skore to warto na to zwrócić uwagę, bo może to być tez objawem cholestazy ciążowej, która jest niebezpieczna. Mój ginekolog zlecił mi badania krwi czy przypadkiem mnie to nie dopadło, ale badania wyszły ok.
No w końcu nadrobiłam zaległości ;)
Ale jeśli chodzi o swędząca skore to warto na to zwrócić uwagę, bo może to być tez objawem cholestazy ciążowej, która jest niebezpieczna. Mój ginekolog zlecił mi badania krwi czy przypadkiem mnie to nie dopadło, ale badania wyszły ok.
No w końcu nadrobiłam zaległości ;)
Arabelka, dzięki za info:) Nie sądziłam, że swędząca skóra może być przyczyną cholestazy. Mam to na nogach i czasem w nocy drapie do ran, ale myślałam że to od za wysokiej temperatury w domu...
A tak w ogóle to zauważyłam, że mój Men odkąd jestem w ciąży zaczął przybierać na wadze hehe. Ja chudłam przez pierwszy okres, a u niego pojawił sie brzuszek:))) I chyba wprowadze mu jakąś diete, bo jak tak dalej pójdzie to będzie dramat.
Wlaśnie co do badania to musze zrobić. Dostałam cały wykaz i już się boje z ilu złociszy wyskocze.
No ale co tam, słoneczko u mnie na Chełmie coraz częściej wygląda więc i humor lepszy.
Dziewczyny, spadam bo czas coś zrobić w domu;) a nie siedzieć przed netem i telewizorem:)
Miłego dzionka i Ania27 - głowa do góry! Będzie dobrze:))
A tak w ogóle to zauważyłam, że mój Men odkąd jestem w ciąży zaczął przybierać na wadze hehe. Ja chudłam przez pierwszy okres, a u niego pojawił sie brzuszek:))) I chyba wprowadze mu jakąś diete, bo jak tak dalej pójdzie to będzie dramat.
Wlaśnie co do badania to musze zrobić. Dostałam cały wykaz i już się boje z ilu złociszy wyskocze.
No ale co tam, słoneczko u mnie na Chełmie coraz częściej wygląda więc i humor lepszy.
Dziewczyny, spadam bo czas coś zrobić w domu;) a nie siedzieć przed netem i telewizorem:)
Miłego dzionka i Ania27 - głowa do góry! Będzie dobrze:))
Marta13 - warto o swędzącej skorzej powiedzieć ginowi, ale tez nie ma co panikować, bo od centralnego ogrzewania i wysokiej temperatury tez może swędzieć skora :) U mnie sie sprawdziło, że to kwestia wrażliwej i problemowej skory. Ale badania nie zaszkodzi zrobić i w tej kwestii lepiej chuchać na zimne:)
Mój mąż odkąd jestem w ciąży tez ma apetyt i je za dwóch:) Ostatnio nawet skóra na brzuchu go swędzi i się śmieje, że to pewnie przez rozciągający się brzuchu hehe. Ale chyba cos w tym jest że mężczyźni przejmują sie ciążą i myślą o tym tak intensywnie, że wcinają więcej ,niż ciężarna :)
Mój mąż odkąd jestem w ciąży tez ma apetyt i je za dwóch:) Ostatnio nawet skóra na brzuchu go swędzi i się śmieje, że to pewnie przez rozciągający się brzuchu hehe. Ale chyba cos w tym jest że mężczyźni przejmują sie ciążą i myślą o tym tak intensywnie, że wcinają więcej ,niż ciężarna :)
W pierwszej ciąży korzystałam ze szkoły rodzenia, z pominięciem zajęć praktycznych, na które nie miałam pozwolenia ze względu na leżący tryb ciąży. Jedyne zajęcia 'ruchowe', które udało mi się zaliczyć to masaż, który nota bene i tak mi się nie przydał, bo podczas porodu wszystko tak mnie drażniło, że nie pozwalałam się mężowi nawet dotknąć. ;)
Ja w ogóle uważam, że takie szkoły są przydatne ewentualnie jedynie przyszłym ojcom. Mamy mają jakąś wrodzoną intuicję i nie potrzebują "obrazkowej instrukcji obsługi własnego dziecka", w przeciwieństwie do tatusiów, którym bez tego czasem ciężko ogarnąć cokolwiek. Mój mąż dzięki SR nauczył się przewijania, kąpania i noszenia malucha - także dla nas zajęcia okazały się w zasadzie tylko stratą czasu.
Ja w ogóle uważam, że takie szkoły są przydatne ewentualnie jedynie przyszłym ojcom. Mamy mają jakąś wrodzoną intuicję i nie potrzebują "obrazkowej instrukcji obsługi własnego dziecka", w przeciwieństwie do tatusiów, którym bez tego czasem ciężko ogarnąć cokolwiek. Mój mąż dzięki SR nauczył się przewijania, kąpania i noszenia malucha - także dla nas zajęcia okazały się w zasadzie tylko stratą czasu.
Dziękuję Dziewczyny za słowa otuchy i kciuki!! To jest mój trzeci `mamusiowy` wątek i obym została już z Wami do końca bo dobrze się tutaj czuję :) nie tak jak w poprzednich :P :)
Arabelka ja nie mam problemów z kręgosłupem..w ostatniej ciąży nasz Syn miał...dlatego teraz lekarka dokładnie się przypatruje na każdym etapie rozwoju Maluszka...
Arabelka ja nie mam problemów z kręgosłupem..w ostatniej ciąży nasz Syn miał...dlatego teraz lekarka dokładnie się przypatruje na każdym etapie rozwoju Maluszka...
Ja do szkoły rodzenia byłam zapisana właśnie na zaspie przy szpitalu,ale byłam tylko na kilku zajęciach,chciałam chodzić z mężem ale mu to kolidowało z pracą,a samej mi się nie chciało taki kawał jeżdzić z samego Gdańska i wracać po ciemku(rodziłam w styczniu) nie wiem czy to wogóle jest potrzebne,mąż bez tego świetnie sobie radził,teściowa pokazała nam jak kąpać,od tamtej pory kapał tylko mój mąż,ja tylko pomagałam,ma silne ręce więc mu było łatwiej.
Przy porodzie lekarka miała do mnie pretensje że do szkoły rodzenia nie chodziłam a teraz urodzić nie potrafię,myslała że teoria wyniesiona z zajęć urodzi za mnie:)no ale ona wariatka jest,znana bardzo na tym forum ze swojego chamstwa.
Walerka mnie taka depresja dopadła tutaj,wcześniej tak nie miałam,do tamtej ciąży podchodziłam zupełnie inaczej,cieszyłam się jak głupia,chodziłam cała w skowronkach.Tu życie mnie męczy,cały czas bijemy się z myślami o powrocie,brakuje mi kontaktu z ludzmi,rozmów z nimi,ja też nie widuję się ze swoimi rodzicami,z tatą to jeszcze bo przyjeżdza czasem,ale z mamą już rok się nie widziałam,ale fakt że się znią nie wychowałam to też co innego.Ja tu nie miałam prenatalnego USG,a antybiotyk który brałam nie był bezpieczny w ciąży i wógóle nawet chyba nie był tak potrzebny ale głupi lekarz przepisał pochopnie i wziełam,chciałam być zdrowa.No cóż,trudno,muszę być dobrej myśli i tak się właśnie staram myśleć,tłumaczę sobie dużo.
Przy porodzie lekarka miała do mnie pretensje że do szkoły rodzenia nie chodziłam a teraz urodzić nie potrafię,myslała że teoria wyniesiona z zajęć urodzi za mnie:)no ale ona wariatka jest,znana bardzo na tym forum ze swojego chamstwa.
Walerka mnie taka depresja dopadła tutaj,wcześniej tak nie miałam,do tamtej ciąży podchodziłam zupełnie inaczej,cieszyłam się jak głupia,chodziłam cała w skowronkach.Tu życie mnie męczy,cały czas bijemy się z myślami o powrocie,brakuje mi kontaktu z ludzmi,rozmów z nimi,ja też nie widuję się ze swoimi rodzicami,z tatą to jeszcze bo przyjeżdza czasem,ale z mamą już rok się nie widziałam,ale fakt że się znią nie wychowałam to też co innego.Ja tu nie miałam prenatalnego USG,a antybiotyk który brałam nie był bezpieczny w ciąży i wógóle nawet chyba nie był tak potrzebny ale głupi lekarz przepisał pochopnie i wziełam,chciałam być zdrowa.No cóż,trudno,muszę być dobrej myśli i tak się właśnie staram myśleć,tłumaczę sobie dużo.
Sorry Ania ale ile razy mozna powtarzac ze antybiotyk brany w tak wczesnej ciazy, zanim nawet wiesz, czyli zanim sie zarodek zagniezdzi nie ma wplywu na rozwoj ciazy. a jezeli by mial to bys dawno poronila bo zaklocenia w rozwoju ciazy na poziomie kilku komorek z regoly wiaza sie z uposledzieniem plodu ktore uniemozliwia dalszy rozwoj. tak to sobie natura ustawila ze jak cos pojdzie nie tak przy pierwszych podzialach albo jest jakies problem to po prostu organizm sie pozbywa wiec przestan sie martwic rzeczami niepotrzebnie.
Jestescie gdzie jestescie, tak wyszlo i musisz to zaakceptowac bo zameczysz siebie, swoje dziecko i meza. na prawde nie ma tam Polek z dziecmi, z ktorymi moglabys sie spotkac, a jak nie Polek to kogos innego, nie nauczysz sie jezyka siedzac w domu i chodzac na kurs 3 razy w tygodniu, musisz uzywac go na codzien, nos ze soba slownik, dukaj ale gadaj z ludzmi. nie pisze tego zeby ci dokopac tylko wierz mi mieszkam na emigracji 13 lat i bylam w roznej sytuacji i widzialam rozne rzeczy i wiem ze nie ma nic gorszego niz siedzenie w domu i wynajdowanie rzeczy ktore sa lepsze w Polsce. Ja mam tu ok opieke ale wiem ze jezeli ciaza bylaby zagrozona np skracajaca szyjka nikt tu nie ratuje, nie kladzie, nie zaszywa tylko ma sie samo utrzymac a jak nie to trudno, czysto ekonomiczne podejscie - taniej jak kobieta poroni niz potencjalnie utzrymywac chore dziecko. Co wiecej do 12 tyg mowia ci wprost ze to nie ciaza bo sa czeste poronienia i zeby sie nie nastawiac, do 24tyg - jezeli dziecko sie urodzi to nie reanimuja, taki jest limit aborcji i nie jest uwazane za czlowieka do tego czasu.
Ja mam troche okrutna metode ale jak sie bardzo zapetle w rozzalaniu nad soba to sobie czytam blogi chorych osob albo o ich dzieciach i wierz mi bardzo szybko nabieram perspektywy.
Jestescie gdzie jestescie, tak wyszlo i musisz to zaakceptowac bo zameczysz siebie, swoje dziecko i meza. na prawde nie ma tam Polek z dziecmi, z ktorymi moglabys sie spotkac, a jak nie Polek to kogos innego, nie nauczysz sie jezyka siedzac w domu i chodzac na kurs 3 razy w tygodniu, musisz uzywac go na codzien, nos ze soba slownik, dukaj ale gadaj z ludzmi. nie pisze tego zeby ci dokopac tylko wierz mi mieszkam na emigracji 13 lat i bylam w roznej sytuacji i widzialam rozne rzeczy i wiem ze nie ma nic gorszego niz siedzenie w domu i wynajdowanie rzeczy ktore sa lepsze w Polsce. Ja mam tu ok opieke ale wiem ze jezeli ciaza bylaby zagrozona np skracajaca szyjka nikt tu nie ratuje, nie kladzie, nie zaszywa tylko ma sie samo utrzymac a jak nie to trudno, czysto ekonomiczne podejscie - taniej jak kobieta poroni niz potencjalnie utzrymywac chore dziecko. Co wiecej do 12 tyg mowia ci wprost ze to nie ciaza bo sa czeste poronienia i zeby sie nie nastawiac, do 24tyg - jezeli dziecko sie urodzi to nie reanimuja, taki jest limit aborcji i nie jest uwazane za czlowieka do tego czasu.
Ja mam troche okrutna metode ale jak sie bardzo zapetle w rozzalaniu nad soba to sobie czytam blogi chorych osob albo o ich dzieciach i wierz mi bardzo szybko nabieram perspektywy.
Walerka, uwielbiam Cię za ten wpis - jestem dokładnie tego samego zdania. Ania, głowa do góry - wiosna w natarciu ;) Poza tym, Ania, jeśli Wam tam tak źle, to czy naprawdę nie macie możliwości powrotu?
Ja zdecydowanie wybieram się do SR, no ale wiadomo - pierwsze dziecko, także chcę mieć takie doświadczenie :). Przyda się albo nie, wyjdzie w praniu.
Coś mnie głowa zaczyna ćmić :/ Nie wiem czy ciśnienie czy co... Oczywiście ja tu się cieszę na słońce itd, a mąż do mnie "słyszałaś, że jutro do 14 ma sypać śnieg? 20 cm" . No myślałam, że padnę...
Ja zdecydowanie wybieram się do SR, no ale wiadomo - pierwsze dziecko, także chcę mieć takie doświadczenie :). Przyda się albo nie, wyjdzie w praniu.
Coś mnie głowa zaczyna ćmić :/ Nie wiem czy ciśnienie czy co... Oczywiście ja tu się cieszę na słońce itd, a mąż do mnie "słyszałaś, że jutro do 14 ma sypać śnieg? 20 cm" . No myślałam, że padnę...
Obyś walerka miała rację z tym brakiem wpływu na ciąże podczas brania leku,bo mi żaden lekarz tego tutaj nie powiedział a wręcz nastraszył,więc nie dziw się że się martwię i trochę marudzę,ale skoro Ty to wiesz to jestem spokoniejsza:)ja z reguły jestem z lekami na anty,ale teraz akurat tak wyszło i też tak się pocieszam i sobie tłumaczę co mi napisałaś ale wiadomo pewności nigdy nie masz zwłaszcza jak możesz polegać tylko na necie.
Co do życia tutaj,ja nie chciałam wyjeżdzać bo wiedziałam że bez znajomości języka tak będzie tylko nie spodziewałam się że się pochoruję,że będę tak często musiała odwiedzać lekarzy.Matki polki pewnie i są,ale ich nie znam,a jak znam to każda ma swoje życie,rodzinę i nie chcą się najwidoczniej spotykać,widzisz z ludzmi to trzeba trafić bo są dzisiaj różni dziwacy,a że wszyscy mają tu swoej rodzinki,znajomych to nie chcą angażować się w nowe znajomości,poprostu trzeba mieć dzisiaj szczęście do ludzi,bo ja jestem otwarta i u mnie tylko słowo a wsiadam w auto i jestem wśród ludzi,poza tym tu gdzie mieszkam to jest małe miasto i mało polaków,próbowałam poznać kogoś przez portal ale widze że mało kto tam zagląda,a więcej cwaniaków i złośliwości jsk o coś pytasz.
Nie wiesz jacy są Polacy za granicą?bo ja się już przekonałam po lekarzach choćby nawet.
Do Polski chcem wrócić tylko jeszcze nie teraz,chcem tutaj urodzić a póżniej znaleść przedszkole w Polsce i wrócić,na początku sama z dziećmi,a pózniej mąż dołączy,taki mamy plan,bo nie jest nam tu za dobrze.Swojej rodziny niczym nie zamęczam,mój mąż wie jak jest,jakie są problemy,np.z mieszkaniami,a syn lepiej rozwijałby się w polskim przedszkolu i lepiej jadł bo tu nie ma wyżywienia a on niejadek.
Co do życia tutaj,ja nie chciałam wyjeżdzać bo wiedziałam że bez znajomości języka tak będzie tylko nie spodziewałam się że się pochoruję,że będę tak często musiała odwiedzać lekarzy.Matki polki pewnie i są,ale ich nie znam,a jak znam to każda ma swoje życie,rodzinę i nie chcą się najwidoczniej spotykać,widzisz z ludzmi to trzeba trafić bo są dzisiaj różni dziwacy,a że wszyscy mają tu swoej rodzinki,znajomych to nie chcą angażować się w nowe znajomości,poprostu trzeba mieć dzisiaj szczęście do ludzi,bo ja jestem otwarta i u mnie tylko słowo a wsiadam w auto i jestem wśród ludzi,poza tym tu gdzie mieszkam to jest małe miasto i mało polaków,próbowałam poznać kogoś przez portal ale widze że mało kto tam zagląda,a więcej cwaniaków i złośliwości jsk o coś pytasz.
Nie wiesz jacy są Polacy za granicą?bo ja się już przekonałam po lekarzach choćby nawet.
Do Polski chcem wrócić tylko jeszcze nie teraz,chcem tutaj urodzić a póżniej znaleść przedszkole w Polsce i wrócić,na początku sama z dziećmi,a pózniej mąż dołączy,taki mamy plan,bo nie jest nam tu za dobrze.Swojej rodziny niczym nie zamęczam,mój mąż wie jak jest,jakie są problemy,np.z mieszkaniami,a syn lepiej rozwijałby się w polskim przedszkolu i lepiej jadł bo tu nie ma wyżywienia a on niejadek.
Dorotii - tak to Oliwka Johnson & Johnson :/ wczesniej mnie nie uczulała, ale jak wiadomo, ciąża powoduje różne anomalia skórne
Dziewczyny nie martwcie się braniem antybiotyków, ja też brałam mój lekarz powiedział że nie ma się co straszyć, że gdyby miało to jakiś wpływ to ciąży zapewne już by nie było... A wszystko na szczęście dobrze się dzieje :)
Pozdrawiam
Dziewczyny nie martwcie się braniem antybiotyków, ja też brałam mój lekarz powiedział że nie ma się co straszyć, że gdyby miało to jakiś wpływ to ciąży zapewne już by nie było... A wszystko na szczęście dobrze się dzieje :)
Pozdrawiam
Aniu, dziewczyny mają rację z antybiotykami. W pierwszej ciąży zachorowałam dość mocno i lekarz powiedział że jeśli domowe sposoby nie pomogą to będę brać antybiotyk - wypisał i miałam w razie W wykupić. Gdyby antybiotyk miał zaszkodzić - to byś poroniła na tak wczesnym etapie ciąży. Akurat to wiem z własnego doświadczenia. Pierwszą ciążę (teraz to moja 3 ciąża) poroniłam bo nie wiedząc że mam małego Okruszka w brzuchu brałam tabletki, ale nie antybiotyki a bardzo silne, zakazane w ciąży. Wtedy gin powiedział mi mniej więcej o lekach to co napisała Walerka kilka postów wyżej. Nie wkręcaj sobie zatem.
Jest wiele lekarstw na ulotkach których jest napisane że są zakazane w ciąży - bo zrobienie testów na ciężarnych jest niewykonalne - a firmy farmaceutyczne muszą się zabezpieczyć. Co ie oznacza że lekarstwa te nie są powszechnie stosowane bez uszczerbku dla zdrowia wśród ciężarnych. Np relanium - na ulotce jest napisane, że zakazane, a w szpitalach bardzo często są podawane ciężarnym. Sama musiałam w poprzedniej ciąży je brać na noc, bo tak bardzo mi swędziała skóra, że nie mogłam spać - tylko się drapałam do krwi...
Swędząca skóra może być objawem cholestazy lub alergii. Chloestaza pojawia się w późniejszej ciąży, chyba po 20 tyg, kiedy dzidzia jest na tyle duża by uciskać na wątrobę. Cholestaza to poważna choroba, zagrażająca życiu dziecka więc Dziewczyny nie bagatelizujcie swędzącej skóry, mówcie zawsze ginowi o tym!
Jest wiele lekarstw na ulotkach których jest napisane że są zakazane w ciąży - bo zrobienie testów na ciężarnych jest niewykonalne - a firmy farmaceutyczne muszą się zabezpieczyć. Co ie oznacza że lekarstwa te nie są powszechnie stosowane bez uszczerbku dla zdrowia wśród ciężarnych. Np relanium - na ulotce jest napisane, że zakazane, a w szpitalach bardzo często są podawane ciężarnym. Sama musiałam w poprzedniej ciąży je brać na noc, bo tak bardzo mi swędziała skóra, że nie mogłam spać - tylko się drapałam do krwi...
Swędząca skóra może być objawem cholestazy lub alergii. Chloestaza pojawia się w późniejszej ciąży, chyba po 20 tyg, kiedy dzidzia jest na tyle duża by uciskać na wątrobę. Cholestaza to poważna choroba, zagrażająca życiu dziecka więc Dziewczyny nie bagatelizujcie swędzącej skóry, mówcie zawsze ginowi o tym!
Panda super ze napisalas bo sie o ciebie martwilam tylko nic nie pisalam zeby paniki nie siac :)))
Ja dzisiaj zle spalam, potem nawal pracy mialam, prosto z pracy z dominikiem na basen i jak wrocilam to padlam na kanape. Czekam zeby maly rumcajs padl i ide spac. Jutro rano musze wstac :/
Ja chodzilam do szkoly rodzenia ktora jest w sklepie mama i ja, nazywa sie chyba dobry poczatek, prowadza ja polozne z wojewodzkiego. Dobrze ja wspominam i panie zamiast samej teorii opowiadaly jak to naprawde wyglada w praktyce. Mi dalo to sporo spokoju a mojemu mezowi to w ogole bylo mega potrzebne i dalo mu wiedze i spokoj. My dziewczyny mamy instynkt do tego kolezanki opowiadaja to i owo, czytamy co sie da a dla panow to same nowosci sa. Takze ja bardzo polecam.
Ja dzisiaj zle spalam, potem nawal pracy mialam, prosto z pracy z dominikiem na basen i jak wrocilam to padlam na kanape. Czekam zeby maly rumcajs padl i ide spac. Jutro rano musze wstac :/
Ja chodzilam do szkoly rodzenia ktora jest w sklepie mama i ja, nazywa sie chyba dobry poczatek, prowadza ja polozne z wojewodzkiego. Dobrze ja wspominam i panie zamiast samej teorii opowiadaly jak to naprawde wyglada w praktyce. Mi dalo to sporo spokoju a mojemu mezowi to w ogole bylo mega potrzebne i dalo mu wiedze i spokoj. My dziewczyny mamy instynkt do tego kolezanki opowiadaja to i owo, czytamy co sie da a dla panow to same nowosci sa. Takze ja bardzo polecam.
Ja chodzilam na dwie ale w uk. Jedno panstwowo- byla super merytorycznie duzo sie praktycznych rzeczy dowiedzialam. Na prywatnej poznalam super ludzi z ktorymi mam do tej pory kontakt ale tak praktycznie to juz mniej. Zgodze sie ze facetom to pomaga bardzo.
Panda tez sie martwilam, super ze wsio ok.
Nie zgadzam sie z podejsciem w uk ale nic na to nie poradze.
Co do wychowania to mi sie podoba duzo rzeczy z angielskie go,choc nie wszystko. Dzieciaki biegaja na pol rozebrane w sniegu a jedyne co im jest to katar. Podziwiam bo ja az tak odwazna nie jestem a chcialabym.
Dorotiii ze ty masz jeszcze sile na basen po pracy. Ja padam. Dobrze ze jutro ostatni dzien tego tygodnia
Panda tez sie martwilam, super ze wsio ok.
Nie zgadzam sie z podejsciem w uk ale nic na to nie poradze.
Co do wychowania to mi sie podoba duzo rzeczy z angielskie go,choc nie wszystko. Dzieciaki biegaja na pol rozebrane w sniegu a jedyne co im jest to katar. Podziwiam bo ja az tak odwazna nie jestem a chcialabym.
Dorotiii ze ty masz jeszcze sile na basen po pracy. Ja padam. Dobrze ze jutro ostatni dzien tego tygodnia
No to mamy czwartek. :)
Dortiiii, ja też chodziłam do SR "Dobry początek" i uważam, że miło było, i owszem, ale wiele to ja się tam nie nauczyłam. ;) Chociaż i tak, gdybym była w pierwszej ciąży, to poszłabym na SR, mimo wszystkich opinii, żeby sprawdzić jak to wygląda na własnej skórze. :)
Dziewczyny, nie wiecie czy jest sens robienia badania cukru we krwi (takiego z piciem glukozy, jakie robi się w późniejszej ciąży) na obecnym etapie? Mam pewne obawy i chciałabym zrobić badanie już teraz, tylko nie wiem czy jest sens i czy wynik wyjdzie miarodajny, a może tydzień ciąży ma tu jakieś znaczenie?
Dortiiii, ja też chodziłam do SR "Dobry początek" i uważam, że miło było, i owszem, ale wiele to ja się tam nie nauczyłam. ;) Chociaż i tak, gdybym była w pierwszej ciąży, to poszłabym na SR, mimo wszystkich opinii, żeby sprawdzić jak to wygląda na własnej skórze. :)
Dziewczyny, nie wiecie czy jest sens robienia badania cukru we krwi (takiego z piciem glukozy, jakie robi się w późniejszej ciąży) na obecnym etapie? Mam pewne obawy i chciałabym zrobić badanie już teraz, tylko nie wiem czy jest sens i czy wynik wyjdzie miarodajny, a może tydzień ciąży ma tu jakieś znaczenie?
Marta13, podejrzewam u siebie cukrzycę ciążową, więc to chyba potwierdzić się da takim właśnie badaniem z glukozą. Ale pewności nie mam. Wiem tylko, że takie zwykłe badanie na cukier nic nie wykaże.
Julka, dzięki. Czyli jednak muszę czekać. Tak czy owak przechodzę na dietę pseudo-cukrzycową. ;) Może będzie lepiej.
Julka, dzięki. Czyli jednak muszę czekać. Tak czy owak przechodzę na dietę pseudo-cukrzycową. ;) Może będzie lepiej.
Mamtu, coś takiego znalazłam na necie. I faktycznie samo badanie krwi bez glukozy jest mało wiarygodne:(
http://portal.abczdrowie.pl/test-obciazenia-glukoza
http://portal.abczdrowie.pl/test-obciazenia-glukoza
znalazłam na necie coś takiego. Może się przyda:)
http://www.mamazone.pl/artykuly/ciaza-i-porod/ciaza/dieta/2010/dieta-przy-cukrzycy-ciazowej.aspx
http://www.mamazone.pl/artykuly/ciaza-i-porod/ciaza/dieta/2010/dieta-przy-cukrzycy-ciazowej.aspx
Znalazłam kilka zasad, które mogą być pomocne na początku:
Zasady stosowania odpowiedniej diety cukrzycowej
Spożywaj posiłki regularnie o stałej porze
Staraj się przyjmować około 6 posiłków dziennie
Nawet pojedynczy produkt traktuj jako posiłek
Przyjmuj pokarmy zawierające odpowiednią ilość węglowodanów, tłuszczów, białka oraz witamin i mikroelementów.
W diecie węglowodany powinny stanowić 40-50% (z przewagą złożonych), 30% białko, 20-30% tłuszcze (nasycone i nienasycone)
Dostarczaj węglowodany pod postacią cukrów złożonych zawartych w produktach zbożowych, surowych owocach i warzywach.
Urozmaicaj swoją dietę
Przyjmuj pokarmy bogate w błonnik
Potrawy gotuj krótko
Jedz powoli
Śniadanie traktuj jako podstawowy i najważniejszy posiłek
Unikaj:
Przyjmowania cukrów prostych (cukier, miód, wyroby cukiernicze, słodzone napoje)
Potraw smażonych, tłustych, pikantnych
Mięsa wieprzowego, podrobów,
Frytek, ziemniaków, chipsów
Serów żółtych, pleśniowych, topionych
Używania dużej ilości soli
Zasady stosowania odpowiedniej diety cukrzycowej
Spożywaj posiłki regularnie o stałej porze
Staraj się przyjmować około 6 posiłków dziennie
Nawet pojedynczy produkt traktuj jako posiłek
Przyjmuj pokarmy zawierające odpowiednią ilość węglowodanów, tłuszczów, białka oraz witamin i mikroelementów.
W diecie węglowodany powinny stanowić 40-50% (z przewagą złożonych), 30% białko, 20-30% tłuszcze (nasycone i nienasycone)
Dostarczaj węglowodany pod postacią cukrów złożonych zawartych w produktach zbożowych, surowych owocach i warzywach.
Urozmaicaj swoją dietę
Przyjmuj pokarmy bogate w błonnik
Potrawy gotuj krótko
Jedz powoli
Śniadanie traktuj jako podstawowy i najważniejszy posiłek
Unikaj:
Przyjmowania cukrów prostych (cukier, miód, wyroby cukiernicze, słodzone napoje)
Potraw smażonych, tłustych, pikantnych
Mięsa wieprzowego, podrobów,
Frytek, ziemniaków, chipsów
Serów żółtych, pleśniowych, topionych
Używania dużej ilości soli
Mogę powiedzieć tak w skrócie tylko, to co pamiętam (po ciąży cukrzyca przechodzi, zresztą jest to choroba dziecka a nie nasza).
Oprócz tego co wyczytałaś Mamtu, to
zrezygnować z pieczywa (ew. 2 kromki dziennie pełnoziarnistego), makaronów i ziemniaków - w zamian kasza gryczana, jaglana
mięso - indyk, kurczak
dużo warzyw, najlepsza papryka, pomidory
z owoców nie można bananów, ananasów, suszonych
jogurty - tylko naturalne, o obniżonej zawartości tłuszczu, lepsze są kefiry
jedzenie najlepiej przygotowywać na parze, ewentualnie pieczone w rękawie, gotowane - unikać smażonego
z tłuszczu dozwolone są 2 łyżki oliwy z oliwek na dzień
żólte sery, masło, śmietanę odstawić, z serów tylko twaróg o obniżonej zawartości tłuszczu
jeść często ale mało
tyle pamiętam, ja korzystałam z tabeli indeksu glikemicznego
http://indeks.glikemiczny.pl/tabela.php
Oprócz tego co wyczytałaś Mamtu, to
zrezygnować z pieczywa (ew. 2 kromki dziennie pełnoziarnistego), makaronów i ziemniaków - w zamian kasza gryczana, jaglana
mięso - indyk, kurczak
dużo warzyw, najlepsza papryka, pomidory
z owoców nie można bananów, ananasów, suszonych
jogurty - tylko naturalne, o obniżonej zawartości tłuszczu, lepsze są kefiry
jedzenie najlepiej przygotowywać na parze, ewentualnie pieczone w rękawie, gotowane - unikać smażonego
z tłuszczu dozwolone są 2 łyżki oliwy z oliwek na dzień
żólte sery, masło, śmietanę odstawić, z serów tylko twaróg o obniżonej zawartości tłuszczu
jeść często ale mało
tyle pamiętam, ja korzystałam z tabeli indeksu glikemicznego
http://indeks.glikemiczny.pl/tabela.php
Może jeszcze dodam że wędliny sklepowe są niewskazane (dużo tłuszczu i soli), lepiej kupić chude mięso i upiec/ugotować
I jeszcze, żeby więcej nie straszyć, to owszem jest to choroba dziecka, a nie nasza, ale Filipek po urodzeniu nie miał śladu cukrzycy - to przechodzi z porodem, i u matki i u dziecka :) tylko w ciąży trzeba uważać, żeby nie zaszkodzić dzidzi
I jeszcze, żeby więcej nie straszyć, to owszem jest to choroba dziecka, a nie nasza, ale Filipek po urodzeniu nie miał śladu cukrzycy - to przechodzi z porodem, i u matki i u dziecka :) tylko w ciąży trzeba uważać, żeby nie zaszkodzić dzidzi
Julka, dzięki raz jeszcze.
Nie sądzę, aby udało mi się zastosować tę dietę tak restrykcyjnie jak piszesz, ale będę starała się wykorzystać przynajmniej jakieś jej elementy, żeby w razie czego nie musieć potem dokonywać drastycznych cięć. Tym bardziej, że mi do badania krzywej został w zasadzie miesiąc, więc jestem dobrej myśli i nastawiam się pozytywnie. :)
Nie sądzę, aby udało mi się zastosować tę dietę tak restrykcyjnie jak piszesz, ale będę starała się wykorzystać przynajmniej jakieś jej elementy, żeby w razie czego nie musieć potem dokonywać drastycznych cięć. Tym bardziej, że mi do badania krzywej został w zasadzie miesiąc, więc jestem dobrej myśli i nastawiam się pozytywnie. :)
mamtu samo zdrowie taka dieta więc jak tylko masz tyle silnej woli to śmiało próbuj:)
Ja teraz już dwa razy robiłam cukier we krwi - nie wiem też dlaczego bo w sumie ja nigdy o nic nie pytam tego mojego lekarza. Zawsze tylko szybko papierki zbieram i tylko na usg czekam :)
mamtu ja nie mam siły na basen ale chodzę z Dominikiem a że zapłacone z góry to motywuje :) ja sobie obiecuję co tydzień, że zacznę znów na basen chodzić popływać a potem zalegam na kanapie :) teraz mam też postanowienie oczywiście że po weekendzie pójdę :)
Ja teraz już dwa razy robiłam cukier we krwi - nie wiem też dlaczego bo w sumie ja nigdy o nic nie pytam tego mojego lekarza. Zawsze tylko szybko papierki zbieram i tylko na usg czekam :)
mamtu ja nie mam siły na basen ale chodzę z Dominikiem a że zapłacone z góry to motywuje :) ja sobie obiecuję co tydzień, że zacznę znów na basen chodzić popływać a potem zalegam na kanapie :) teraz mam też postanowienie oczywiście że po weekendzie pójdę :)
Witam czwartkowo :)
mamtu- tym pytaniem o test z glukozy wyprzedziłaś moje jutrzejsze pytanie u gina :) właśnie miałam go jutro zapytać kiedy robi sie takie badanie, bo zbliżam sie do 20 tyg. I cos mi w glowie świtało, że po 20 tyg wykonuje sie takie badanie. Poziom cukru badałam juz będąc w ciązy i wyszedł w dolnej granicy normy, takze bylo ok.
Na początku ciązy mialam wstręt do słodyczy.Ale ostatnio tyle wcinam czekolady i cukierkow czekoladowych, a do tego owoce szczególnie słodkie winogrona. Takze wysoki poziom cukru by mnie teraz nie zdziwił. Pocieszające jest tylko to,że waga poki co to tylko 2kg na plusie:) I mam nadzieje, że jednak cukrzyca nie będzie mi grozić.
Właśnie przed chwila zapukał do mnie listonosz z przesyłka. Zakupiłam sobie na allegro śliczna sukienkę ciążową Happymum za 32 zł :) A w prezencie dostałam śliczne różowe skarpetki dla noworodka z logiem Hello Kitty, sa takie słodkie aż się wzruszyłam:) W sumie synkowi chyba tez je będę mogła założyć ;p hehe
Ech... ile radości sprawiły mi te maleńkie skarpetki :)
Aga do kogo idziesz na usg prenatalne?
mamtu- tym pytaniem o test z glukozy wyprzedziłaś moje jutrzejsze pytanie u gina :) właśnie miałam go jutro zapytać kiedy robi sie takie badanie, bo zbliżam sie do 20 tyg. I cos mi w glowie świtało, że po 20 tyg wykonuje sie takie badanie. Poziom cukru badałam juz będąc w ciązy i wyszedł w dolnej granicy normy, takze bylo ok.
Na początku ciązy mialam wstręt do słodyczy.Ale ostatnio tyle wcinam czekolady i cukierkow czekoladowych, a do tego owoce szczególnie słodkie winogrona. Takze wysoki poziom cukru by mnie teraz nie zdziwił. Pocieszające jest tylko to,że waga poki co to tylko 2kg na plusie:) I mam nadzieje, że jednak cukrzyca nie będzie mi grozić.
Właśnie przed chwila zapukał do mnie listonosz z przesyłka. Zakupiłam sobie na allegro śliczna sukienkę ciążową Happymum za 32 zł :) A w prezencie dostałam śliczne różowe skarpetki dla noworodka z logiem Hello Kitty, sa takie słodkie aż się wzruszyłam:) W sumie synkowi chyba tez je będę mogła założyć ;p hehe
Ech... ile radości sprawiły mi te maleńkie skarpetki :)
Aga do kogo idziesz na usg prenatalne?
Marta13, wkleję Ci całego maila:
"Witamy,
Dziękujemy za zainteresowanie Kampanią Bezpieczny Maluch.
Potwierdzamy wpisanie Państwa na listę uczestników warsztatów w Gdańsku
Spotkanie odbędzie się dnia 15.04.2013 w godzinach: 16.30-20.30.
Miejsce: Hotel Scandic, ul. Podwale Grodzkie 9
Tuż przed spotkaniem pozwolimy sobie o nim przypomnieć."
Właśnie, która jeszcze będzie 15-ego? Mam nadzieję, że się spotkamy. :)
"Witamy,
Dziękujemy za zainteresowanie Kampanią Bezpieczny Maluch.
Potwierdzamy wpisanie Państwa na listę uczestników warsztatów w Gdańsku
Spotkanie odbędzie się dnia 15.04.2013 w godzinach: 16.30-20.30.
Miejsce: Hotel Scandic, ul. Podwale Grodzkie 9
Tuż przed spotkaniem pozwolimy sobie o nim przypomnieć."
Właśnie, która jeszcze będzie 15-ego? Mam nadzieję, że się spotkamy. :)
Arabelka, na prenatalne ide do dr Leszczyńskiej. Poleciła mi ją moja gin i czytałam o niej same pozytywne opinie, zresztą przez telefon też wywarła na mnie super wrażenie :).
Mamtu, ja zgodnie z obietnicą będę na warsztatach :) Wizytę przełożyłam na przyszły poniedzialek :)
Dobra, kończę, bo jestem w trakcie wykładu ;)
Mamtu, ja zgodnie z obietnicą będę na warsztatach :) Wizytę przełożyłam na przyszły poniedzialek :)
Dobra, kończę, bo jestem w trakcie wykładu ;)
Od 16:30 - 17:00 rejestracja uczestników była. Same warsztaty trwały 17-21, a nawet ciut po 21 się zakończyły bo była mała obsuwa w rozpoczęciu. ostatnie 20 minut to losowanie nagród. Generalnie nie było tak źle, bo każy blok zajęć trwa ok 30 minut i potem przemieszcza się do innej sali, także można rozprostować kości. Ale pod koniec już czuć trochę zmęczenie.
Mamtu no właśnie pada, już patrzeć na ten śnieg nie mogę wrrr
Żonkaa ja piję 1-3 kaw w tygodniu z ekspresu. Kawę normalnie można pić, tylko nie za dużo dziennie. O ile dobrze pamiętam to nie powinno się przekraczać dziennie 200 mg kofeiny. Więc do dwóch kaw dziennie można pić. Ja akurat rzadko kawę piję, bo piję sporo herbaty.
Żonkaa ja piję 1-3 kaw w tygodniu z ekspresu. Kawę normalnie można pić, tylko nie za dużo dziennie. O ile dobrze pamiętam to nie powinno się przekraczać dziennie 200 mg kofeiny. Więc do dwóch kaw dziennie można pić. Ja akurat rzadko kawę piję, bo piję sporo herbaty.
sonia super że synek tak ci się zaklimatyzował :) ja z moim w październiku chodziłam na adaptację i miał iść do przedszkola ale nie robił nic oprócz wydzierania się i spazmowania nawet jak z nim byłam. Jak nie wył to robił z nerwów mega rozpierduchę i panie po 2 dniach powiedziały żebyśmy 3 dnia nie przychodzili - zaznaczę że to było prywatne przedszkole. Także nie dał się skubany. Jak będzie maluszek w domu to nie zdecyduje się go we wrześniu zapisać także będę siedzieć z dwójką w domu więc zapowiada się ciekawie.
ja pije kawe tylko ograniczylam do jednej i jak ide do kawiarni to prosze o jeden shot a nie dwa. w pierwszej tez pilam, nie umiem bez kawy zyc.
ja tez mam nadzieje ze mnie ominie cukrzyca ciazowa, w pierwszej ciazy mi sie udalo.
Julka mi sie pochorowala, siedzi w domu, a ja kombinuje - pol dnia ja z pracy, pol dnia maz.
ja tez mam nadzieje ze mnie ominie cukrzyca ciazowa, w pierwszej ciazy mi sie udalo.
Julka mi sie pochorowala, siedzi w domu, a ja kombinuje - pol dnia ja z pracy, pol dnia maz.
Mi az nie chce sie wierzyc,ze jest kwiecień, a nie styczeń czy luty :( Wszystko w tym roku sie opóźni i pewnie część warzyw i owoców też pomarznie i nic z tego nie będzie.
Ja to nie jestem wielka fanka kawy, ale jesli juz pije to tylko rozpuszczalna albo z expressu. I tez od czasu do czasu sobie wypije taka cafe late :) Szczególnie jak mam okazje wypić kawę z expresuu, to zawsze skorzystam nawet w ciąży:)
Dziewczyny również sie wybieram na warsztaty 15 kwietnia, takze mam nadzieje, że troche nas sie uzbiera forumowiczek :)
Ja to nie jestem wielka fanka kawy, ale jesli juz pije to tylko rozpuszczalna albo z expressu. I tez od czasu do czasu sobie wypije taka cafe late :) Szczególnie jak mam okazje wypić kawę z expresuu, to zawsze skorzystam nawet w ciąży:)
Dziewczyny również sie wybieram na warsztaty 15 kwietnia, takze mam nadzieje, że troche nas sie uzbiera forumowiczek :)
Ksawery miał lekki katar, więc mam nadzieję, że jemu się nie rozkręci. Zwłaszcza, że jutro planujemy urodzinową imprezę. Ja sobie na noc chyba zapodam kurację czosnkową i wodę z miodem i cytryną i będę trzymać kciuki żeby pomogło.
Dzisiaj Ksawery miał pierwszy kryzys. Pożegnał się ładnie ze mną a potem jak wychodziłam to zaczął płakać :/ No ale cóż. Będzie dobrze. Dzisiaj taki dzień byle jaki że nikt nastroju nie ma. Ja właśnie dlatego zdecydowałam się go teraz dać żeby jak drugie się urodzi on już był przyzwyczajony do chodzenia do przedszkola. Nie dałabym rady z dwójką zwłaszcza, że przez pół roku nie ma mojego męża i jestem sama.
Dzisiaj Ksawery miał pierwszy kryzys. Pożegnał się ładnie ze mną a potem jak wychodziłam to zaczął płakać :/ No ale cóż. Będzie dobrze. Dzisiaj taki dzień byle jaki że nikt nastroju nie ma. Ja właśnie dlatego zdecydowałam się go teraz dać żeby jak drugie się urodzi on już był przyzwyczajony do chodzenia do przedszkola. Nie dałabym rady z dwójką zwłaszcza, że przez pół roku nie ma mojego męża i jestem sama.