Widok
Aleksad, a wracasz o której?
6.54... co prawda ja jeżdżę najczęsciej o 7.24, ale bardzo chcę pojechać raz wcześniej, koło siódmej, żeby się spotkać z Kimś Innym :) (pozdrawiam Lorenkę.s) :)
Więc może wtedy i na Ciebie trafię :D
No patrz... nie wiedziałam :D
W wakacje ktoś już mnie pytał, o której jeźdżę :) WTedy ja pisałam, że o 7 rano to suszę włosy dopiero - to nie Ty byłaś przypadkiem?
6.54... co prawda ja jeżdżę najczęsciej o 7.24, ale bardzo chcę pojechać raz wcześniej, koło siódmej, żeby się spotkać z Kimś Innym :) (pozdrawiam Lorenkę.s) :)
Więc może wtedy i na Ciebie trafię :D
No patrz... nie wiedziałam :D
W wakacje ktoś już mnie pytał, o której jeźdżę :) WTedy ja pisałam, że o 7 rano to suszę włosy dopiero - to nie Ty byłaś przypadkiem?
TYle że na Morenie byłam tylko parę razy - u Madzi i u kolegi z pracy (aa, Madziu, on mieszka po drugiej stronie ulicy)
Naprawdę nie po drodze mi to :)
Otworzyli jakiś klub przy kolejce, jak stoję na peronie i czekam na skm, widzę, jak ćwiczą.. Ale przeraża mnie wizja wydania jednorazowo większej ilości kasy... Bo i karnet i jakieś buty, spodenki, bluzeczka...
Naprawdę nie po drodze mi to :)
Otworzyli jakiś klub przy kolejce, jak stoję na peronie i czekam na skm, widzę, jak ćwiczą.. Ale przeraża mnie wizja wydania jednorazowo większej ilości kasy... Bo i karnet i jakieś buty, spodenki, bluzeczka...

