Widok
No to czarujmy dalej, teraz czas na srebrne dzwoneczki :)
http://www.youtube.com/watch?v=PkylgZFT_CM
http://www.youtube.com/watch?v=PkylgZFT_CM
>Powiedziałbym nawet, że Polacy raczej są ostrożni w jego używaniu.
Nie znam takich statystyk. Znam natomiast różnych ludzi, jedni przesadzają inni nie. Dziwi mnie to, że np niektórzy mężczyźni po 2 miesiącach znajomości potrafią powiedzieć wybrance, że ją kochają, a po 10 latach w ogóle nie wiedzą co to za słowo. Czy to znaczy, że używają go tylko jak są zakochani?
>Sam uważam, że aby związek zaistniał to powinien być przypieczętowany tym słowem. "Kocham" używam z wyczuciem, nie przesadzając w żadną stronę, a Ty?
Tak, zgodzę się, słowo kocham jest powiązane ze szczęśliwym związkiem. Ja długo się zastanawiam zanim powiem, że kogoś lubię, natomiast słowo kocham, mówię tylko wtedy gdy naprawdę tak czuję.
>>Wysłuchałaś tej krótkiej wymiany zdań?
Tak, wysłuchałam, nadal nie wiem co to ma do rzeczy?
>Nie wierzę w poświęcenie.
Może sprecyzuję jakie poświęcenie miałam na myśli. Gdy kogoś naprawdę kochamy potrafimy np rzucić wszystko i przejechać setki kilometrów, tylko dlatego, że dana osoba cierpi i nas potrzebuje. Nie chodzi mi o całkowitą rezygnację ze swoich potrzeb na rzecz drugiej osoby. Absolutnie jestem temu przeciwna, bo to tworzy toksyczne relacje. Chodzi mi o chwile, w których ważniejsza niż my, jest ta druga osoba.
>Więc w Twoim mniemaniu, związek się wtedy kończy?
To zależy od związku. Jeżeli partner traktuje partnerkę jak swoją własność i jest mu ona potrzebna do wielu rzeczy, to wtedy, gdy na świat przychodzi dziecko, taki związek, prawie zawsze, przechodzi kryzys.
Z reguły mężczyzna nie rozumie dlaczego, nie jest najważniejszy w życiu swojej kobiety. Trochę czasu mija, zanim te relacje się naprawiają a bywa też, że nigdy. Nie dzieje się tak, gdy oboje rodzice mają dużo empatii i potrafią zrozumieć swoje zachowania w tej nowej sytuacji.
>A jak sądzisz, jak to było dawniej, kiedy związki były aranżowane?
I jak jest teraz, gdy związek powstaje z codzienności przeradzającej się w przyjaźń, a ta chęć bycia razem?
W obu sytuacjach nie ma miłości. Pierwsza i druga sytuacja to układ. Pierwsza przymusowy, druga dobrowolny.
>Ale Ty nie wiesz, jaki jest powód - więc skąd żal?
Nie wiem, żal jest i tyle. Oczywiście nie wpadam w depresję i nie rwę sobie włosów z głowy. Jest to chwilowe uczucie, stało się,trudno i zaraz o tym zapominam.
>To nie był wniosek, ale pytanie;)
No tak, odpowiadając na Twoje pytanie, nie nie zawsze. To zależy od tego jaka to jest znajomość :)
Nie znam takich statystyk. Znam natomiast różnych ludzi, jedni przesadzają inni nie. Dziwi mnie to, że np niektórzy mężczyźni po 2 miesiącach znajomości potrafią powiedzieć wybrance, że ją kochają, a po 10 latach w ogóle nie wiedzą co to za słowo. Czy to znaczy, że używają go tylko jak są zakochani?
>Sam uważam, że aby związek zaistniał to powinien być przypieczętowany tym słowem. "Kocham" używam z wyczuciem, nie przesadzając w żadną stronę, a Ty?
Tak, zgodzę się, słowo kocham jest powiązane ze szczęśliwym związkiem. Ja długo się zastanawiam zanim powiem, że kogoś lubię, natomiast słowo kocham, mówię tylko wtedy gdy naprawdę tak czuję.
>>Wysłuchałaś tej krótkiej wymiany zdań?
Tak, wysłuchałam, nadal nie wiem co to ma do rzeczy?
>Nie wierzę w poświęcenie.
Może sprecyzuję jakie poświęcenie miałam na myśli. Gdy kogoś naprawdę kochamy potrafimy np rzucić wszystko i przejechać setki kilometrów, tylko dlatego, że dana osoba cierpi i nas potrzebuje. Nie chodzi mi o całkowitą rezygnację ze swoich potrzeb na rzecz drugiej osoby. Absolutnie jestem temu przeciwna, bo to tworzy toksyczne relacje. Chodzi mi o chwile, w których ważniejsza niż my, jest ta druga osoba.
>Więc w Twoim mniemaniu, związek się wtedy kończy?
To zależy od związku. Jeżeli partner traktuje partnerkę jak swoją własność i jest mu ona potrzebna do wielu rzeczy, to wtedy, gdy na świat przychodzi dziecko, taki związek, prawie zawsze, przechodzi kryzys.
Z reguły mężczyzna nie rozumie dlaczego, nie jest najważniejszy w życiu swojej kobiety. Trochę czasu mija, zanim te relacje się naprawiają a bywa też, że nigdy. Nie dzieje się tak, gdy oboje rodzice mają dużo empatii i potrafią zrozumieć swoje zachowania w tej nowej sytuacji.
>A jak sądzisz, jak to było dawniej, kiedy związki były aranżowane?
I jak jest teraz, gdy związek powstaje z codzienności przeradzającej się w przyjaźń, a ta chęć bycia razem?
W obu sytuacjach nie ma miłości. Pierwsza i druga sytuacja to układ. Pierwsza przymusowy, druga dobrowolny.
>Ale Ty nie wiesz, jaki jest powód - więc skąd żal?
Nie wiem, żal jest i tyle. Oczywiście nie wpadam w depresję i nie rwę sobie włosów z głowy. Jest to chwilowe uczucie, stało się,trudno i zaraz o tym zapominam.
>To nie był wniosek, ale pytanie;)
No tak, odpowiadając na Twoje pytanie, nie nie zawsze. To zależy od tego jaka to jest znajomość :)
"ex - masz mi coś do powiedzenia?"
Eksiu teraz na jakiś czas zamilknie a potem będzie twierdził że albo niczego nie pamięta i wszyscy konsekwentnie kłamią stawiając Go w niekorzystnym świetle, albo ewentualnie skoro komuś zależy to może przeprosić ale nie wie i nie ma za co.
A to tylko malutka próbka jego możliwości. Bywało dużo gorzej.
Eksiu teraz na jakiś czas zamilknie a potem będzie twierdził że albo niczego nie pamięta i wszyscy konsekwentnie kłamią stawiając Go w niekorzystnym świetle, albo ewentualnie skoro komuś zależy to może przeprosić ale nie wie i nie ma za co.
A to tylko malutka próbka jego możliwości. Bywało dużo gorzej.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem
Tylko bez czarowania...
Bo cos mi sie wydaje ze ktos wczoraj ex'a zaczarowal ;)
http://www.youtube.com/watch?v=tZ9h_yai7qQ
Ale gapcio ze mnie, do mnie ma przyjsc Sniezynka ;D
Bo cos mi sie wydaje ze ktos wczoraj ex'a zaczarowal ;)
http://www.youtube.com/watch?v=tZ9h_yai7qQ
Ale gapcio ze mnie, do mnie ma przyjsc Sniezynka ;D
Czarujcie czarujcie, ja nie powinnam bo, zawsze są jakieś skutki uboczne :))
http://www.youtube.com/watch?v=sRYNYb30nxU
sorry za mało świąteczną piosenkę ;p
http://www.youtube.com/watch?v=sRYNYb30nxU
sorry za mało świąteczną piosenkę ;p
Witam
Do mnie jeszcze nie dotarl... :/
Ale jak nie trafi to mu wybacze
http://www.youtube.com/watch?v=EvDxSW8mzvU
Do mnie jeszcze nie dotarl... :/
Ale jak nie trafi to mu wybacze
http://www.youtube.com/watch?v=EvDxSW8mzvU