Widok
Dodałam płytę do listu dla Mikołaja:);)
Rudzielcu....czarujemy,czarujemy;)
http://youtu.be/ssNug5Md8Dw
;)
Rudzielcu....czarujemy,czarujemy;)
http://youtu.be/ssNug5Md8Dw
;)
Czarodziejska muzyka;)....Vi,Ruda,Pontianac...to zaczynamy czarować?;)
http://youtu.be/IcSwQgAbEfM
http://youtu.be/IcSwQgAbEfM
>>Musiałbym tu podać konkretne sytuację, aby Ci to pokazać.
>To podaj :)
Nad tym będę musiał pomyśleć, a wyczerpałem na tę chwilę moją godzinę:))
Postaram się o tym pamiętać i dać coś w następnej odpowiedzi (i na pewno po drzemce).
>Oczywiście że tak, ale nie uważasz, że nadużywanie słowa "kocham", jest bardzo częste?
Nie. Nie licząc filmów:)
Powiedziałbym nawet, że Polacy raczej są ostrożni w jego używaniu.
Często aż do skrajności, bo znam kilkuletnie związki, gdzie to słowo nie padło.
Sam uważam, że aby związek zaistniał to powinien być przypieczętowany tym słowem.
"Kocham" używam z wyczuciem, nie przesadzając w żadną stronę, a Ty?
>Bardzo lubię ta piosenkę, ale jakoś nie potrafię jej odnieść do naszej rozmowy.
Nie chodziło o piosenkę, ale o rozmowę w jej trakcie.
Wysłuchałaś tej krótkiej wymiany zdań?
>miłość kobiety do mężczyzny wymaga jednak poświęcenia dla drugiej osoby, to ta osobą jest dla Ciebie ważniejsza niż Ty.
Nie wierzę w poświęcenie.
Zresztą brzmi to absurdalnie.
Ja się poświęcam dla niej, ona się poświęca dla mnie - i?
I oboje jesteśmy nieszczęśliwi:)
Lepiej dawać, to co jesteśmy w stanie dać.
Realizować się - możliwie razem, lub blisko siebie.
Ale jeśli tak to postrzegasz, to co z dziećmi?
Zwykle jeśli komuś się rodzi dziecko, to stawia je na pierwszym miejscu.
Znacznie powyżej partnera.
Więc w Twoim mniemaniu, związek się wtedy kończy?
>że nie uratujesz związku jak nie było w nim ognia...bo jak go znowu zapalić??
A jak sądzisz, jak to było dawniej, kiedy związki były aranżowane?
I jak jest teraz, gdy związek powstaje z codzienności przeradzającej się w przyjaźń, a ta chęć bycia razem?
>Przecież wcześniej pominęłam właśnie takie sytuacje, mówiłam o tych którzy odchodzą i sami o tym decydują.
Ale Ty nie wiesz, jaki jest powód - więc skąd żal?
>Po której części mojej wypowiedzi wyciągnąłeś ten wniosek???
To nie był wniosek, ale pytanie;)
>To podaj :)
Nad tym będę musiał pomyśleć, a wyczerpałem na tę chwilę moją godzinę:))
Postaram się o tym pamiętać i dać coś w następnej odpowiedzi (i na pewno po drzemce).
>Oczywiście że tak, ale nie uważasz, że nadużywanie słowa "kocham", jest bardzo częste?
Nie. Nie licząc filmów:)
Powiedziałbym nawet, że Polacy raczej są ostrożni w jego używaniu.
Często aż do skrajności, bo znam kilkuletnie związki, gdzie to słowo nie padło.
Sam uważam, że aby związek zaistniał to powinien być przypieczętowany tym słowem.
"Kocham" używam z wyczuciem, nie przesadzając w żadną stronę, a Ty?
>Bardzo lubię ta piosenkę, ale jakoś nie potrafię jej odnieść do naszej rozmowy.
Nie chodziło o piosenkę, ale o rozmowę w jej trakcie.
Wysłuchałaś tej krótkiej wymiany zdań?
>miłość kobiety do mężczyzny wymaga jednak poświęcenia dla drugiej osoby, to ta osobą jest dla Ciebie ważniejsza niż Ty.
Nie wierzę w poświęcenie.
Zresztą brzmi to absurdalnie.
Ja się poświęcam dla niej, ona się poświęca dla mnie - i?
I oboje jesteśmy nieszczęśliwi:)
Lepiej dawać, to co jesteśmy w stanie dać.
Realizować się - możliwie razem, lub blisko siebie.
Ale jeśli tak to postrzegasz, to co z dziećmi?
Zwykle jeśli komuś się rodzi dziecko, to stawia je na pierwszym miejscu.
Znacznie powyżej partnera.
Więc w Twoim mniemaniu, związek się wtedy kończy?
>że nie uratujesz związku jak nie było w nim ognia...bo jak go znowu zapalić??
A jak sądzisz, jak to było dawniej, kiedy związki były aranżowane?
I jak jest teraz, gdy związek powstaje z codzienności przeradzającej się w przyjaźń, a ta chęć bycia razem?
>Przecież wcześniej pominęłam właśnie takie sytuacje, mówiłam o tych którzy odchodzą i sami o tym decydują.
Ale Ty nie wiesz, jaki jest powód - więc skąd żal?
>Po której części mojej wypowiedzi wyciągnąłeś ten wniosek???
To nie był wniosek, ale pytanie;)
Cześć Dziewczyny :)
Był u Was Mikołaj? :) Kurcze, Święta coraz bliżej, ludzie będą wariować...;))
ale ja nie daje się jeszcze porwać
http://www.youtube.com/watch?v=VdphvuyaV_I
ex - masz mi coś do powiedzenia?
Był u Was Mikołaj? :) Kurcze, Święta coraz bliżej, ludzie będą wariować...;))
ale ja nie daje się jeszcze porwać
http://www.youtube.com/watch?v=VdphvuyaV_I
ex - masz mi coś do powiedzenia?
>Musiałbym tu podać konkretne sytuację, aby Ci to pokazać.
To podaj :)
>Skoro nie umiemy jednoznacznie zdefiniować miłości, to każdy może to nazwać jak chce.
Oczywiście że tak, ale nie uważasz, że nadużywanie słowa "kocham", jest bardzo częste? Tak częste, że zaburza jego znaczenie i całkowicie traci na wartości.
>http://youtu.be/yqyIaNWP0T0
Jest koło 3:12.
Bardzo lubię ta piosenkę, ale jakoś nie potrafię jej odnieść do naszej rozmowy.
>Nie musi to negować tej miłości
A mi się wydaje, że jednak to robi. Miłość do rodziców, to zupełnie inny temat, miłość kobiety do mężczyzny wymaga jednak poświęcenia dla drugiej osoby, to ta osobą jest dla Ciebie ważniejsza niż Ty. Gdy samorealizacja zaczyna być dla Ciebie na pierwszym miejscu, znaczy że coś się skończyło.
>Raczej nie, komedia romantyczna?:)
Cóż z tego? Obejrzałam go bo uwielbiam Meryl Streep. Można wyciągnąć z niego pewne wnioski dotyczące związków, między innymi taki, że nie uratujesz związku jak nie było w nim ognia...bo jak go znowu zapalić??
>Chyba, że ma się kontrowersyjne poglądy.
To nigdy nie wiesz, czy kochają, czy nienawidzą;)
Kłapouchy mówisz o sobie, prawda? :))) Zawsze możesz zapytać.
>A jeśli ktoś znika z przyczyn niezależnych od niego.
Przecież wcześniej pominęłam właśnie takie sytuacje, mówiłam o tych którzy odchodzą i sami o tym decydują.
>Czy taka postawa nie jest trochę egoistyczna, a nawet narcystyczna?Masz tak samo znając kogoś osobiście?
Otóż jak znam kogoś osobiście to przypisuję sobie większe prawo do ingerencji w życie drugiego człowieka i wtedy jak najbardziej dociekam dlaczego jego decyzja jest taka a nie inna.
Rozmawiając na forum otwartym, nie mogłabym tak robić, nie znam danej osoby bo jedyne co to wymieniłam z nią parę zdań. Jak odchodzi bez słowa, jest mi przykro ale szanuję jej decyzję.
>To zawsze inni muszą inicjować spotkania i rozmowy?
Po której części mojej wypowiedzi wyciągnąłeś ten wniosek???
To podaj :)
>Skoro nie umiemy jednoznacznie zdefiniować miłości, to każdy może to nazwać jak chce.
Oczywiście że tak, ale nie uważasz, że nadużywanie słowa "kocham", jest bardzo częste? Tak częste, że zaburza jego znaczenie i całkowicie traci na wartości.
>http://youtu.be/yqyIaNWP0T0
Jest koło 3:12.
Bardzo lubię ta piosenkę, ale jakoś nie potrafię jej odnieść do naszej rozmowy.
>Nie musi to negować tej miłości
A mi się wydaje, że jednak to robi. Miłość do rodziców, to zupełnie inny temat, miłość kobiety do mężczyzny wymaga jednak poświęcenia dla drugiej osoby, to ta osobą jest dla Ciebie ważniejsza niż Ty. Gdy samorealizacja zaczyna być dla Ciebie na pierwszym miejscu, znaczy że coś się skończyło.
>Raczej nie, komedia romantyczna?:)
Cóż z tego? Obejrzałam go bo uwielbiam Meryl Streep. Można wyciągnąć z niego pewne wnioski dotyczące związków, między innymi taki, że nie uratujesz związku jak nie było w nim ognia...bo jak go znowu zapalić??
>Chyba, że ma się kontrowersyjne poglądy.
To nigdy nie wiesz, czy kochają, czy nienawidzą;)
Kłapouchy mówisz o sobie, prawda? :))) Zawsze możesz zapytać.
>A jeśli ktoś znika z przyczyn niezależnych od niego.
Przecież wcześniej pominęłam właśnie takie sytuacje, mówiłam o tych którzy odchodzą i sami o tym decydują.
>Czy taka postawa nie jest trochę egoistyczna, a nawet narcystyczna?Masz tak samo znając kogoś osobiście?
Otóż jak znam kogoś osobiście to przypisuję sobie większe prawo do ingerencji w życie drugiego człowieka i wtedy jak najbardziej dociekam dlaczego jego decyzja jest taka a nie inna.
Rozmawiając na forum otwartym, nie mogłabym tak robić, nie znam danej osoby bo jedyne co to wymieniłam z nią parę zdań. Jak odchodzi bez słowa, jest mi przykro ale szanuję jej decyzję.
>To zawsze inni muszą inicjować spotkania i rozmowy?
Po której części mojej wypowiedzi wyciągnąłeś ten wniosek???
Bo Dean Martin ma piękny głos :)
Trudno mnie będzie teraz powstrzymać, z góry przepraszam...
http://www.youtube.com/watch?v=_2FhzMRbqOc
Trudno mnie będzie teraz powstrzymać, z góry przepraszam...
http://www.youtube.com/watch?v=_2FhzMRbqOc
Ponieważ usłyszałam dziś w radio Last Christmas, zatem sezon na piosenki zimowo - świąteczne uważam za otwarty :) Ode mnie na dobry początek :
http://www.youtube.com/watch?v=mN7LW0Y00kE
Ruda, Elvis jak zawsze bardzo dobry :)
http://www.youtube.com/watch?v=mN7LW0Y00kE
Ruda, Elvis jak zawsze bardzo dobry :)