Widok

Wstrętne karaluchy:(

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Proszę o pomoc.. Mam dwu miesięczne dziecko, mieszkam w wieżowcu gdzie roi sie od karaluchów, początkowo widzialam je tylko w kuchni ale wczoraj bylam swiadkiem jak wielki karaluch lazil po lozeczku mojego synka w pokoju!!:( proszę o radę jak mogę sie pozbyć tego świństwa?? Normalnie to kupilabym wszystkie możliw pasty i trutki ale ze wzgledu na malutkie dziecko nie wiem co jest bezpieczne dla mojego malucha..
Slyszalam o plytkach i paście Global..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też polecam Globol, ale na karaluchy lepsza od płytek jest pasta.

U mojego dziadka roiło się od karaluchów, aż trzeszczały jak sie światło zapalało to czerń sie rozbiegała po kątach, fuuuuuj!
Próbował róznistych środków, nawet byli specjaliści. Jeżeli była jakaś poprawa to chwilowa. A po paście Globol zniknęły na dobre, ponad 10 lat temu je wykurzył Globolem i nie wróciły.

Na allegro można niedrogo dostać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Polecam fachowców w trójmieście: http://www.mikrobiolog.pl
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
w Oliwie koło serwisu Mercedesa na Grunwaldzkiej jest sklep Agro zaopatrzenie , tam zakup żel na karaluchy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Próbować zawsze można.
Musiasz na 100% się dowiedzieć czy sąsiedzi mówią prawdę,bo nawet jak wytępisz u siebie,one wrócą-a ile bedziesz tej chemi używać-wiadomo,ze jest szkodliwa.
Moze napisz w gablocie ogłoszeń,że istnieje w bloku taki problem i zeby ludzie w końcu zareagowali.
Co za prosty tok myslenia,ludzie wolą zyc z robactwem,bo sie wstydza niz je wytępić.Jezeli Twoi sąsiedzi faktycznie się wstydzą to współczuję Ci sąsiadów.
A może popytaj w innych klatkach,im więcej osób będzie chciało z tym walczyć,tym mniej spółdzielnia będzie się uginać od odpowiedzialności.
Ja bym na Twoim miejscu napisała pismo do spółdzielni,zebrała podpisy i nastraszyła ich,ze jezeli nie bedzie reakcji z ich strony to pójdę z tym do gazety.A gazety lubią takie sprawy.
Gnojki,jakbym zobaczyła u mojego dziecka w łozeczku tego robala to bym go prezesowi do gęby włożyła!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chodzi o to ze cześć sąsiadow twierdzi z e nie ma karaluchow.. nie wiem czy sie wstydza czy naprawde tak jest..Nie ma szans zeby wszyscy zrzucili sie na fachowca. A może do sanepidu bym poszla z ta sprawa?? Myslicie ze cos poradza??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgłoś spółdzielni,że pójdziesz z tym do gazety...Przejdz się po sąsiadach niech się zdeklarują też,a najlepiej to wszyscy sasiedzi niech się wybiorą do spółdzielni,co z tego że u siebie w mieszkaniu wytępisz jak u sąsiadów będą,syzyfowa praca.I jeszcze jest dziecko,ja bym spółdzielni nie popuściła,tak być nie może.
Spróbuj porozmawiac z sąsiadami,im pewnie tez nie jest na rękę mieszkac z takimi lokatorami,brrr....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My przerabialiśmy temat karaluchów w bloku na Przymorzu i na Siedlcach. Na Siedlcach spółdzielnia zaproponowała specjalistę... o ile lokatorzy danej klatki zrobią zrzutkę. Oczywiście chętnych nie było :/ Próbowałam produktów różnych firm, dopiero wspomniana pasta Globol dała radę, ale piszecie że jej już nie ma. W sumie, śmierdziała, nawet po wietrzeniu bolała głowa i zostawały po niej brzydkie brązowe plamy. Płytki Globol też są OK, jak tylko zobaczymy małe karaluchy, wystawiamy taką płytkę i jest spokój. Ważne, żeby się stosować do zaleceń producenta, bo to silna chemia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madzia_Mika Hurtownia jest na Letniewie na ul. Suchej 25 - na terenie Polam-Remu. Zaraz obok kosciola ;). Wszystkie kosmetyki po hurtowych cenach ;) Mozna samemu podjechac, nie ma problemu ;) Jesli sie zdecydujesz, i pojedziesz, to mozesz powolac sie na mnie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
KaskaGdansk ja tak z innej beczki:) sprzedajesz po hurtowej cenie wszystkie kosmetyki?? gdzie jest ta hurtownia, samemu tam pojechac i wybrac towar??:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie, jeśli wspólnota nie chce sie tym zająć to może gazeta opisze, że w tych czasach jeszcze karaluchy są.

Sama ich nie wytępisz, jeśli nie zrobią tego wszyscy mieszkańcy

wrrrr, współczuję :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co racja to racja ;) Tez bym zglosila to do gazety, albo do jakis wiadomosci ; ) Moze trojmiasto.pl sie tym zajmie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do gazety z nimi :-)
Jak napiszą, że jeszcze karaluchy chodzą po łóżeczku z niemowlęciem w środku to ludzie ich żywcem rozszarpią ... a za moment sama zobaczysz, że się spółdzielnia do roboty weźmie ;-)

Jak u nas rozebrali komórki i nie kwapili się z postawieniem nowych też wpadła gazeta i po 2 tygodniach mielismy piekne nowe garaże hehe ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jejuu,to w blokach są karaluchy???!!!!Masakra...w tych czasach,nie miałam pojęcia.
Spółdzielnia powinna się tym zająć,ja to bym im całe wiadro wysypała,za czynsz chcą w terminie a pozwalają na takie coś.
Do gaci trzeba włożyc prezesowi największego jakiego znajdziesz!!!!

Mam nadzieję,że pozbędziesz się dziadosrwa,brrr....Powodzonka!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wspólnota nie ma prawa Tobie odmówić !!!!!!!
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To przykre ze nikt w we wspólnocie nie rozumie problemu. Wiesz ja bym napisała najpierw oficjalne pismo a później przeszłabym do innych działań. Kiedyś słyszałam o podobnej sytuacji i kobieta nazbierała w słoik karaluchów i kiedy usłyszała kolejna odmowę wysypała prezesowi spółdzielni mieszkaniowej na biurko. Pomogło.
Walka z karaluchami na własną rękę to jak walka z wiatrakami tym bardziej ze każdy w klatce musi walczyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ola masz namiary na tego fachowca?? Bo ja co kogoś zamówie to zaraz wracają i pieniąze w bloto..
a moje mieszkanie jest komunalne i zglaszalam to do wspolnoty mieszkaniowej ale olali sprawe i powiedzieli ze mamy sobie radzic na wlasna reke(sasiedzi tez je maja), Na wlasna reke moglabym to zrobic ale cześć sasiadow odmowi i kolo sie zamyka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witaj tez kiedyś mieszkałam i walczyłam z paskudztwem i nic nie pomaga ,żadne płytki i tp zamów fachowca ,przychodzi i rozkłada zel w miejscach w których są robale i miałam spokój na 2 lata pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Warto też zgłosić sprawę do spółdzielni, aby przeprowadziła akcję tępienie tego szkodnictwa. Porozmawiaj takze z sąsiadami, czy mają ten problem. Niestety jeżeli nie znikną w całym bloku, to wszystkie środki, które zastosujesz będą tylko doraźne, a karaluch powróca.
Mieszkałam w wieżowcu przez 14 lat i problem zniknął dopiero jak spółdzielnia się za to zabrała i wyremontowwała zsypy.
Unikaj też zostawiania żywności na blatach i starannie pozbywaj się wszelkich okruchów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nika wyslalam maila ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia - bezpośrednio. Napisz na mojego maila ;-)
monika_g@vp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jaki krem na skórę z AZS? (31 odpowiedzi)

Dziewczyny proszę polećcie jakiś krem do buźki, który pomoże zlikwidować suchą skórę ze zmianami...

Czy zostawiacie wasze 7-latki w 1 klasie? (22 odpowiedzi)

Chodzi mi o dzieci z rocznika 2009

atopowe zapalenie skóry (17 odpowiedzi)

Dziewczyny co stosujecie dla swoich dzieci? chodzi o balsamy, kremy do twatzy i płyny do...

do góry