Widok

Wywiesiła ogłoszenie że odda dziecko

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/trojmiasto/24-latka-wywiesila-ogloszenie-ze-odda-dziecko,1,4265936,region-wiadomosc.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o fak;/ tylko tyle, aż mnie zatkało
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przeraża mnie obecna sytuacja. Nas to zaskakuje, jesteśmy zbulwersowani, ale patrząc z drugiej strony, co nasz kochany kraj zapewnia młodym rodzicom ?
Państwowy żłobek graniczy z cudem
Dobra praca graniczy z cudem, a ta za średnią krajową, owszem znajdzie się, ale co zrobić z dzieckiem ?
Ludzie nie mają gdzie mieszkać, co jeść i za co utrzymywać dziecka.
Źle się dzieje :(
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i zaje***...


do czego musi się posunąć matka w tym kraju żeby uzyskać jakąkolwiek pomoc finansową????




swoją drogą - co ze żłobkiem państwowym(skoro samotna matka, to nie powinna mieć problemów z miejscem) i pracą?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
By żyło się lepiej..........

Matka z dzieckiem dostanie łaskawie 68 zł a jeb.... alkoholik 470 + dodatki.....Czy to jest normalne ???
Chyba tylko w polsce jest to możliwe
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobrze, ze chociaż ma jakiś odzew ze str ludzi i jak zwykle jak prasa się zinteresuje to i pomoc spoleczna wkoncu ruszy swój zad...
No szkoda ludzi ale kurcze wiecie co większość takich ludzi to nie wie co to antykoncepcja??? Nie uważa, nie zależy im, a potem jak jest wpadka to są wlaśnie takie sytuacje oczywiście wiem, nie u każdego ale masa jest takich nieodpowiedzialnych ludzi i potem niestety takie historie...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Smutne to... :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lipunia masz rację, ale to co zaczęło się dziać bardzo często powoduje dołek finansowy u ludzi którzy wcześniej żyli dajmy na to przeciętnie.

Sama nie ukrywam, że zaczynam bać się jutra, co będzie dalej, bo jest źle.
Wszystko idzie w górę, a masę Polaków zarabia najniższą średnią :(
Siedziałam dziś z koleżanką i liczyłyśmy koszta utrzymania rodziny, złapałam się za głowę jak podliczyłyśmy wszystko.

A nasze Państwo uważa, że jak ktoś przekracza dochód 504zł na osobę to jest bogaty.
504zł jest od wielu lat, tylko nikt nie bierze pod uwagę, że w dzisiejszych czasach nie ma szans na utrzymanie sie za taką sumę.

Kobieta dopiero jak poruszyła ludzi, prasę to otrzyma jakąś pomoc, wcześniej opieka była ślepa i jak już ktoś wyżej napisał, pomoże alkoholikowi bo to chory człowiek.
Owszem można mu pomóc, ale w postaci żywności, bo takim ludziom nie daje się pieniędzy do ręki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie najbardziej przeraża fakt, że ciężko sie żyję właśnie "normalnym" ludziom. Oboje z mężem pracujemy, zarabiamy więcej niż średnia krajowa. Niestety kupiliśmy mieszkanie na kredyt, zapożyczyliśmy sie, żeby je jako tako urządzić (bez luksusów broń boże...) i teraz okazało się rzecz wręcz absurdalna- kupiliśmy własne mieszkanie z myślą o drugim dziecku, a teraz przez to mieszkanie nie stać nas na drugie dziecko :(
Teraz juz kombinuję skąd wezmę pieniądze na opłacenie prywatnego przedszkola (bo pewnie do publicznego się nie dostanę) w przysżłym roku :(

Nigdy nie dałam sie dołować brakiem kasy, jak była kasa to jedliśmy w knajpach, jak nie było to jajo sadzone z ziemniakami i było ok ale teraz pierwszy raz w życiu z przerażeniem myślę o przyszłości :(:(:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Larisa, głupio zabrzmi, ale pocieszyłaś mnie swoją wypowiedzią.
Mamy podobnie, własne mieszkanie, żeby pozostawić kiedyś coś po sobie, a teraz patrzę w przyszłość i drżę, bo przed nami jeszcze 28 lat spłacania zabójczych rat.

Oboje zarabiamy powyżej średniej, ale kalkulując wszystko dochodzę do wniosku, że jest źle.

Wiem, że nie ja jedna tak myślę, nie ja jedna boję się jutra... tylko wciąż zadaję sobie pytanie "Co dalej ?"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie... teraz takie porąbane czasy, że oboje z mężem pracujemy, a dziecko do prywatnego żłobka (na państwowy nie ma szans) i po prostu wegetujemy - zakupy tylko w biedronce, a na wakacje pewnie nie pojedziemy, bo za co....

a wszystko drożeje....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie czytała ogloszenia ale mniej wiecej wiem o co chodzi jak czytam wasze wypowiedzi.......ja sie nie dziwie! ludzie teraz naprawde popadaja w depresje przez skrajna biede.my sami pozbywamy sie auta,zrezygnowalismy z wakacji bo jest coraz gorzej.a dziecko to skarbonka:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No niestety :( wiecie co ja zawsze myślałam, że jakos to będzie. Jeszcze gdybym zarabiała nie wiem 1200 zł to bym sobie mówiła, że przeciez to nie jest duża pensja, że kiedyś znajdę pracę za więcej, to tylko kwestia czasu ale ja jestem teraz w takiej sytuacji, że dużo więcej nie zarobię, bo za taką pracę jaka wykonuje po prostu więcej nie płacą. Musiałabym chyba nie wiadomo jaka karierę zrobić a na to się nie zanosi niestety ;)
Mój mąż mam nadzieję, że będzie zarabiał więcej ale też nie spodziewam się kokosów... i to mnie dobija, że nie widzę nadziei na lepsze jutro :(:(

Jestem po pedagogice (wczesnoszkolna) i naprawdę (chodź na swoją obecną pracę naprawdę nie mogę narzekać) chciałabym kiedys pracować w zawodzie, Kasia31 marzy mi się właśnie ta szkoła na Jasieniu ;) ale niestety nie stać nas na to.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ceny to mamy z kosmosu wiec nie wiadomo co to dalej bedzie:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wakacje??? jakie wakacje? Ja nie byłam nigdy na wakacjach. Plaża Gdyńska, bułki w tornister i jazda ;) Od czego żyjemy nad morzem? ;)

A tak powaznie to rzeczywiście, porabany jest ten kraj.
Polityka prorodzinna tutaj nie istnieje! Chyba raczej antyrodzinna!

Kiedyś jak nie pracowałam, zostałam zupełnie bez dochodu, zasiłek mi nie przysługiwał, bo zabrakło mi jednego przepracowanego miesiaca, żaden zasiłek mi nie przysługiwał, bo mieszkałam z babcią i nasze dochody przekraczały próg. Tyle że ja z dochodów babci nie miałam nic.
Jak sie nie stawiłam do UP po podpis (bo po pracę tam się raczej nie jeździ), bo nie miałam głupich 5 zł na bilety to odebrali mi status bezrobotnego i ubezpieczenie. Tyle to oni potrafią, ale żeby pomóc to nie... nie wiem co by musiał człowiek zrobić żeby sie jego losem przejeli? Wywiesić takie ogłoszenie? A może swoje flaki na płot? Chociaż nie, wtedy dowalą mandat za zaśmiecanie miasta.
Dlatego nie można liczyć na nic i na nikogo, tylko na siebie, niestety. Chociaż żyjemy razem (powinniśmy żyć razem) to jednak zostajemy ze swoimi problemami sami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie czasy mamy jakie mamy i dziś forsa w portfelu jest jutro ... nie wiadomo ...

dlatego też zostanę przy jednym dziecku choć strasznie mi żal, że będzie się sama wychowywać, że urodzi dzieciaka i nie będzie miała kogo na chrzestnych rodziców wziąć ...

Byłam teraz u rodziny i pranie mózgu z każdej strony ...
że jedno dziecko to kaleka, że będzie mu smutno, że będzie sie domagać rodzeństwa ... moja argumenty za jedynakiem oczywiście też docierały ale na koniec
"zawsze jakos to się Wam ułozy" ...

Dobra myślę ... Wracam autem 6 h od rodziny i rozmyślam ... może faktycznie przesadzam ... może postarać się o rodzeństwo by nie była jak My sami na tym świecie ... by nie było jej tak zle gdy my odejdziemy ...
Włażę stęskniona do Was i co ... wątek o biedzie na dobry początek tygodnia

I mam pytanie retoryczne sam do siebie "JAK KURDE Z PEŁNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ I ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ ZDECYDOWAŁAM SIĘ W OGÓLE NA JEDNO DZIECKO?? Dwujka ??
boszzzzzzzzzzzz takiego samobója to sobie nie strzele i dziecku bo co głodnemu dziecku po rodzeństwu ma je ZJEŚĆ?? " do tego dojdzie laski
10 lat i kanibalizm będzie powszechny !!


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria, nie ma co liczyć, że ktoś nam pomoże, będziesz biedować to Ci dziecko prędzej zabiorą niż pomogą.

Nie popieram postępowania Pani o której jest artykuł, ale nie każdy ma nerwy ze stali ( a w obecnych czasach bardzo są potrzebne )
Nie każdy jest zaradny i potrafi dorobić grosza, żeby jakoś to udźwignąć.

Mnie osobiście "niszczy" kredyt hipoteczny, który niestety rośnie co kwartał. Przestałam się łudzić, że zacznie maleć.
Praca jaką wykonuję w obecnych czasach stała się mało opłacalna, nic tylko drżeć co dalej będzie. Nie wierzę w lepsze jutro, bo moim zdaniem gorsze czasy dopiero się zaczynają.

Czy kiedyś będzie taki dzień, w którym nie będę się zastanawiała nad dniem następnym.
Co 3 miesiące wyjmuję ze skrzynki nowe rozliczenie kwartalne rat zaciągniętych na mieszkanie i co, nigdy nie ma z tego powodu uśmiechu na twarzy bo raty rosną na potęgę :/

Nasze kochane Państwo da nam 1000zł becikowego i hulaj kochana.
A śmieszne rodzinne, należą się mało komu i nie daj Boże drobisz parę złotych legalnie, zaraz i tą magiczną sumę Ci zabiorą.

Ja mam to szczęście, że moja teściowa zajmuje się Amelią i nie muszę opłacać prywatnego żłobka ( bo na państwowy w ogóle nie liczę )
ale i mojej teściowej czasami zdrowie doskwiera, kobieta powinna teraz na stare lata odpoczywać, a nie bawić wnuczkę dzień w dzień.

Co nam szykuje Polska ? Biedę i niepewny los o jutrzejszy dzień.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uhhh, az tak jest zle w PL, z tego co tutaj wiekszosc forumek pisze, to i super wakacje i pekne domy sa....;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Świeczki w oczach i tyle.. :( nawet nie wiem co napisać.. chciałabym wiele a zatyka normalnie..

Niech Państwo coś zrobi.. A nie patrzą, żeby więcej dla siebie.. Ile politycy zarabiają rocznie..? Takim można mówić, że jest problem.. I tak nie zrozumieją.. bo nie odczuli..

Szlag trafi człowieka.. A nerwy , smutek, łzy rzadko kiedy się zdają na coś..

Ech..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia nie wiem czy chcialabys sama wychowywac dziecko sama na nie zarabiac placic za zlobek lub przedszkole i jeszcze siedziec z chorym dzieckiem.Nie wiesz co piszesz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Iza, moim zdaniem jest źle.
Wszystko idzie w górę i to bardzo odczuwalnie. Pensje jakie były takie były, nieliczne firmy wraz z podwyższeniem cen za żywność, podniosła pensje pracownikom.
Wiadomo, każdy inaczej podchodzi do sytuacji kryzysu.
Ja założyłam sobie pętle na szyję, biorąc kredyt hipoteczny, którego rada idzie w górę, nic nie malej.
Zastanawiam się, czy zacisnąć zęby i czekać, aż nam rata spadnie, czy w cholerę starać się pozbyć mieszkania.
W obecnej chwili płacę 1100-1200zł więcej za raty, aniżeli bym wynajmowała mieszkanie na tej samej dzielnicy i tym samym metrażu.

Uciążliwe to jak cholera, ale teraz widzę/czytam, że nie tylko ja martwię się obecną sytuacją. :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
straszna historia.... ;( ale w takim kraju zyjemy....
znajoma mowi ze w Japonii nie ma opcji zeby odebrali dziecko, jak ktos kasy nie ma to zlobek ma 24h/ 7dni w tygodniu i widuje dziecko i odbiera kiedy chce,przy tym pracujac...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia, to chyba każdy założył sobie pętle biorąc kredyt. My tez mamy kredyt, niecałe 1000 zł, do tego 800 zł czynszu zimą, 450 zł latem (strasznie wysoki), a to dopiero poczatek, bo TV, internet, inne raty (bo mało kogo stac na wyposażenie / remont mieszkania za gotówkę), no to kurcze, 2500 tysia pęka jak nic na same opłaty. I to i tak dobrze, bo ostatnio 2 kretyty już spłaciliśmy :)
Już sie czasy skonczyły, że mieszkanie się "dostawało". Prawdziwe szczęście mają Ci którym mieszkanie się dostało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No, a przed chwilą wróciłam z Kauflandu, kupiłam kilka słoiczków dla Madzi, soboe bułki i parówki i wydałam ponad 50 zł :-/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A tak w ogole to ciekawe co to jest za zasiłek w wys. 500 zł co dostała ta kobieta, bo zasiłek wychowawczy wynosi 400...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kulka byłam ciekawa czy naprawdę alkoholik dostaje jakieś pieniążki i ile.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kasia1985 - ale o co Ci chodzi, bo nie bardzo rozumiem?

czym bym chciała sama dziecko wychowywać? wyobraź sobie, że kiedyś miałam taki plan na życie... ;P

teraz - gdybym musiała to tak bym robiła :P jeśli sytuacja byłaby taka masakryczna jak u tej kobiety - to pracowałabym gdzie się da i dziecko oddawała do żłobka lub opiekunce...

niestety w tym kraju prędzej umrzesz z głodu niż doczekasz się pomocy od państwa...

jeśli posuniesz się go jakiegoś spektakularnego czynu(jak to ogłoszenie) - ewentualnie możesz liczyć na pomoc obcych ludzi...

ale "coś" trzeba robić - bo jak się nic nie robi tylko siedzi i czeka - to niestety marne szanse na jakąś pomoc/poprawę losu :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
123
Tak owszem dostają mówi się na to renta alkoholowa i wynosi teraz ( o ile się nie mylę ) 470 zł......Co miesiąc do łapki na chlańsko + pomoc od Caritasu ,jedzenie,ubrania a i niektórzy dopłaty do mieszkań ,a co robią na co dzień ? Chleją od rana do wieczora .
Tak więc nasze państwo nie wspiera ludzi naprawdę potrzebujących tylko gnidy.Jak jesteś alkoholikiem to masz większe przywileje i szanse na pomoc jak ( naprawdę) samotna matka którą chłop zostawił samą z dzieckiem bez środków do życia .
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
wiecie co , ja się ciesze że moja teściowa kiedyś pomyślała o synku i kupiła mu mieszkanie. Nie musieliśmy starać się o kredyt ani nic to jest jedyny plus. Bo jak bym miała jeszcze teraz kredyt spłacać za mieszkanie to juz wogóle nie starczyło by na nic, już teraz jest kiepsko a co dopiero przy kredycie.
A kobieta może specjalnie napisała takie ogłoszenie aby wkońcu ktoś się nią zainteresował i jej pomógł. Bo przecież mogła oddać dziecko do domu dziecka albo zostawić w szpitalu w okienku u zakonnic. No chyba że naprawdę była aż tak zdesperowana....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"A kobieta może specjalnie napisała takie ogłoszenie aby wkońcu ktoś się nią zainteresował i jej pomógł. Bo przecież mogła oddać dziecko do domu dziecka albo zostawić w szpitalu w okienku u zakonnic. No chyba że naprawdę była aż tak zdesperowana...."


też tak pomyślałam :) pierwsza myśl - to czemu nie odda do domu dziecka tylko pisze takie ogłoszenie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie.... może coś w tym jest :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia chyba nie wiesz o czym piszesz bo masz pelna roidzne i latwo ci pisac Ja sama wychowuje dziecko i pzrez ca;ly kwiecein przechorowala ja w miedzy zcasie moglam podjac 3 prace ale po 12 goidz kto by z nia siedzial na leki wydalam ponad 300 zł dporywcze leki do tego bierze stale leki na poczatki astmy plus place czesne za miejsce a gdzie zycie .Jak n9ie mas zo czyms pojecia to nie pisz bo mam wrazenie ze masz 15 lat a nie np 30 .Piszesz jak moj ex mysli ze latwo sie cos robi jak sie widzi dziecko raz na pol roku i placi sie smieszne alimenty nie majac dziecka cala dobe to ok tylko w kwietniu bylam 10 razy u pediatry niew mowiac juz o specjalistach typu laryngolog pulmunolog i inni lekarze bez ktorych nie funkcjonujemy, Nie amsz tak naprawde pojecia co piszesz a nie czy cialabys zamienic sie ze mna i byc sama ze wystzkim tobie latwiej bo masz meza on pracuje do poludnia a ty poludniu i siedzicie z dzieckiem na zmiane gorzej jest u nas. Jak chcesz byc samotna to proboj i zyj za 200 złó alimnentow to zoabczysz o czym pisze latwo sobie gadac jak sie ma dobrze,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kobiety, hipokrytki i nie tylko...
WAM (niektórym tutaj) jest tak źle, ciężko, coraz gorzej. Rata kredytu taka wielka, nie stać was na drugie dziecko, wy nie macie pojęcia co czują naprawdę biedni ludzie. Pamiętam jak jesienią powstał wątek nt. czapek z hk z h&m, było tam ponad 200 jak nie więcej wpisów. Dla was ogromnym problemem były te(...) czapki, bo jak można dziecko na spacer puścić w nakryciu głowy nie pasującym do reszty stroju. Piszecie tu o wózkach za 2000-3000 tysiące, bo przecież te tańsze są niewygodne, mają złe kółka itp. Piszecie o knajpkach na niedzielne obiadki/kawki czy zwykły roczek dziecka, a wyprawienie komunii św. w domu to dla Was kompletna abstrakcja. Mogłabym mnożyć jeszcze dużo takich przykładów. Ale zanim następnym razem napiszecie jak wam ciężko to rozejrzyjcie się czy ktoś obok nie ma gorzej? Czy jakieś dziecko w piaskownicy nie przesiaduje od rana do wieczora, bez bułeczki, jogurciku czy cukiereczka, który to zabieracie na spacer żeby Wasze dziecko nie musiało się denerwować jak kolega je coś czego wy nie macie.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
oj, tam koza, przestań. To że mamy makabryczne opłaty nie znaczy, że nie stać nas na czapkę dla dziecka. Dla Twojej informacji, jak już tak bardzo chcesz wiedzieć: kupiłam wózek używany, teraz rozglądam się za spacerówką do kwoty max. 500 zł i to tylko dlatego mogę pozwolić sobie na zakup, bo dostałam zwrot od podatku i sprzedaję wózek stary, a dziecko ubieram głównie w ciucholandach, dużo ciuszków dostaje, kupowalam tez od forumek. Przez całe 11 miesiecy nie kupiłam dziecku ani jednej nowej rzeczy. I to nie znaczy że nie mogę skrytykować czapki w kształcie zająca! Bo jakbym nie miała innej to bym ubrała nawet w zająca.

A to fakt, że życie nie jest takie proste jak pisze AgusiaGda. Bo żeby samotna matka była w stanie utrzymać się sama, opłacić nawet wynajmowana kawalerkę, opłacić złobek albo nianię + dodatkowe opłaty, które wszystkie mamy + nieprzewidziane wydatki takie jak lekarstwa to musiałaby zarabiać chyba ze 2500 zł na reke. A wiemy dobrze, ze nawet o prace za 1200 jest ciezko. I pracy nie znajduje się niestety z dnia na dzień (w przeważającej wiekszości przypadków). Jeżeli dziewczyna nie ma wykształcenia, a co gorsze doświadczenia to ma nikłe szanse na znalezienie pracy, która pozwoli jej na samodzielne utrzymanie. Czasami bardziej opłaca się być w domu z dzieckiem i mieć zasiłek 500 zł niż pracować nawet za 1500 zł netto i 800 zł wydawać na żłobek, a raczej puste miejsce w złobku i lekarstwa i siedzieć na L4 (bo wtedy nawet 80% uposażenia się dostaje).

Ale racja, tym ogłoszeniem może chciała sprowokować ludzi do reakcji. Bo gdyby poszła prosto do MOPS-u, to i pewnie zasiłku by nie dostała i dziecko by zabrali.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poza tym, nie tak dawno był wątek (i to chyba niejeden) o tym jak cięzko znaleźć pracę młodej mamie, a samotnej mamie jeszcze ciężej, bo dziecko pracodawcom przeszkadza....
Wiec to nie takie proste "na jej miejscu znalazłabym pracę jakąkolwiek", bo za "jakąkolwiek" pracę nie opłacisz nawet żłobka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w pewnym stopniu się z Tobą zgadzam, ja np. chrzest robiłam w domu bo na knajpe mnie nie stać auważam że to głupota, nie było żadnego tortu itp jak to niektórzy robią bo po co? dla rodziny? to jestdziecka dzień a nie jakas impreza. Tort to na roczek dostanie i będzie si, i także w domu będzie bo Ona i tak jeszcze aż tak nie będzie kumała że to jej supersłodkie urodziny. Ja wózek pierwszy kupiłam za 100zł używany był, i jakoś przechodziłam zimę i nie potrzebny mi wózek za nie wiadomo ile bo tak naprawdę płaci się za niego bo ... jest ładny lub firma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To, że macie makabryczne opłaty znaczy tylko tyle, że was na nie stać. Stać was na kredyt, na 2 komórki, internet, kablówkę, oraz zakupy w h&m (chociaż to nie jest szczyt luxusu). Ale pisanie że jest ciężko kiedy stać kogoś na takie rzeczy uważam za szczyt hipokryzji. Zwłaszcza w kontekście matki, która nie ma czym nakarmić swojego dziecka. Myślę że wózek za 500 zł to byłby dla niej niewyobrażalny wydatek.
P.S. MOPS nie zajmuje się zabieraniem dzieci, od tego są inne instytucje.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chrzest i roczek też w domu :)

No ale fakt, to że mamy tyle kredytów znaczy że nas na nie stać, albo było nas stać. Bo czasy sie zmieniają i możliwości finansowe też.
No ale ukrywac nie bede, mam co do garnka włożyć, stac mnie na pomarańcze i na czekoladę ;) Nie bede sie licytować kto ma gorzej, bo nie mam wcale źle. Takie zycie, jeden ma lepiej, inny gorzej. Ale to nie znaczy, że nie można mieć lepiej, bo ktoś ma jeszcze gorzej, no nie?
Były czasy, kiedy nie miałam pieniędzy wcale, nie bede mówić co wtedy byłam zmuszona robic zeby zjesc, ale wiem co to znaczy nie mieć nic.

Ciekawe koza czy ty wiesz i czy ty zwracasz uwagę na brudne, głodne dzieci?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha, i drugie dziecko tez planujemy, bo uważam że nas stać, o ile nie bede kupować im czapek za 69,99 zł ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja myśle ze ta kobieta chciala po prostu zwrócic uwagę na to ze są ludzie ktorzy zyja w takiej biedzie.


nie ma sie co licytowac kogo na co stać, dla mnie bzdura jest stokke za prawie 5 tys a dla innego bedzie to super wózek, wiec niech kazdy sam sobie decyduje.

my duzo rzeczy dla dzieci dostalismy ale tez i duzo trzeba bylo kupic, teraz bardzo czesto oddaje ciuszki np za ptasie mleczko czy cos dla dziecka.


wiem ze są ciężkie czasy i wiem jak to jest kiedy się nie ma co do garnka włożyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no własnie o to chodzi I nic nie zmienia faktu, że życie jest bardzo drogie i to wcale nie życie na wysokim poziomie, a poziomie wystarczającym do życia ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie tak :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj tam każdy radzi sobie jak może,nawet prowadząc firmę pracujesz dla urzędu skarbowego heheh,ale ja nie narzekam bo działam.
Nic nie robienie też nie pomoże.
Fakt w Polsce nie żyje się najlepiej,ale jak się pracuje,inwestuje,robi cokolwiek można przeżyć,no i co ważne by trafić na uczciwych kontrahentów(z tym gorzej).
Coś za coć,trzeba naprawdę dużo pracować by coś mieć.
Jeżeli chodzi o budowlankę to praca jest,mamy naprawdę dużo poważnych zleceń,nie raz oddaliśmy pracę,bo nie ma ludzi do pracy,tzn.są ale sami leserzy.Dlatego mamy stałą ekipę,która świetnie ze sobą współpracuje,dlatego są też zlecenie.Przez ostatni rok przewinęło się u nas kilkunastu pracowników,czasmi z tego forum z polecenia,z przykrością stwerdzam,że zadnemu nie chciało się pracować,tylko chlanie im w głowie,a u nas nie ma picia!Już nawet nie chodzi o niewiadomo jakie umiejętności,bo wiadomo jak zatrudniam pomocnika nie każę mu czytać z projektów ale wierzcie mi same lenie! I jak my mamy inwestować w takich pracowników,robić szkolenia itd,jak im się nie chce pracować????
Co jest z tymi chłopami,jęczą że rodzina na utrzymaniu,pracy nie mają,bieda a olewają sprawę totalnie,przyjdzie raz,tydzień go niema,znowu na 2,3 dni woła o zaliczkę,dostanie i ślad po nim ginie,niestety.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też to znam Olaoleńka, mąż przez jakiś czas też prowadził firmę, ale za cholerę nie mógł znaleźć dobrych pracowników, a samemu ileż mozna robić. Pracować to nie, ale o zaliczki wołać co chwilę to kazdy potrafi, a potem do pracy nie przyłazi. I to tez byli ludzie z rodzinami na utrzymaniu, wiec tego tez nie rozumiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj ja się też zgadzam z Kozą, bo ile razy jak zaczynam narzekać, że kasy brak bo rachunki i wogóle to myślę o tych, którzy naprawdę nic nie mają. O wakacjach gdzieś daleko mogą jedynie pomarzyć, a żeby jechać nad morze z dzieckiem to na gapę jadą, bo trzeba za coś chleb kupić. Swoją drogą internet jest, komórki i to na abonament są, nie mówiąć już że pozwoliłam sobie na prawko (którego kurcze zdać nie mogę :-) .Polacy mają to do siebie, że lubią narzekać i tyle :-)

Swoją drogą to bilety na autobus albo tramwaj nie zdrożały 10 groszy, tylko odrazu 30-40....straszne!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam wiem jak to jest kiedy jest źle mój narzeczony zarabia a ja nie pracuje mamy ślicznego synka,i kredyt na mieszkanie trzeba jakoś żyć a jest ciężko do tego jestem chora i musimy jakoś dać rade muszę się nie poddawać,ale jak patrze ze mój narzeczony wraca taki padnięty po pracy to mi się go robi zal,smutno mi ze nie mogę pracować a nasz rząd nie pomaga,dostaje z mopsu tylko rodzinne 68 zł,a dziecko to nasz skarb dzięki niemu mam uśmiech na twarzy i walczę sorry ze musiałam się wyżalić ale nie mam nikogo mam tylko narzeczonego i dziecko nie mam rodziny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny a mnie szokuje takie ogłoszenie - nie rozumiem jak - mimo wszystko - można było wpaść na taki pomysł?? To nienormalne. Napisali, że ta dziewczyna mieszka z matką jej konkubentem bodajże i chyba bratem - jeśli wszyscy pracują, to nie mogą jej kupić tych pieluch czy czegokolwiek dla malucha? a jesli ktoś nie pracuje to nie może jej pomóc i zając się dzieckiem, żeby mogła pracować? nawet jeśli nie ma perspektyw na super pracę to sprzatanie czy coś innego napewno by mogła robić. Mi to wygląda na jakąś patologiczną sytuację. Nie wierzę, że normalna kobieta tak się zachowała.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fiolka ale moze ta jej rodzina nie akceptuje jej i jej dziecka i wtedy raczej nie moze liczyc na ich pomoc........
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Za chwilę w Wydarzeniach na Polsacie ma być reportaż o tej matce.. O ile dobrze usłyszałam z kuchni.. ale raczej tak..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja się z kozą nie bardzo zgadzam, dlaczego mam sie porównywać do tych, którzy mają mniej ? również dobrze powinnam oglądać się na tych, któryz mają wielkie domy, drogie samochody i wakacje na Dominikanie...
Robiłam wszystko w swoim życiu, żeby nie być biedną, pracowałam od najmłodszych lat i czasem naprawdę ciężko. Wydałam też duże pieniędze na studia (swoje zarobione- nie rodziców). Nie decydowałam sie na małżeństwo ani na macierzyństwo dopóki nie uznałam, że mogę to zrobić i byc samowystarczalną. Nigdy nie podjęłam lekkomyślnej decyzji, za którą musiałabym płacić ja lub moi bliscy. Długo też starałam się o dobrą pracę a potem w tej pracy o warunki, które będą mi odpowiadały.
Dlaczego więc mam miec tak niewielkie oczekiwania ?
Dlaczego mam uznawać, że szczytem moich możliwości jest nakarmienie dziecka ?
Ja oczekuję czegoś więcej- nie dlatego, że tak powinno być "i już" tylko dlatego, że mozolnie budowałam ten swój status przez lata !

Jesteśmy kowalami swojego losu i tak naprawdę jeżeli nie zdarzy się nic nieprzewidywalnego jak: choroba, strata rodziców, nie wiem pożar czy inna tragedia to sami kierując sie mniejszą lub większą ambicją stawarzamy sobie warunki życia.

Biadolę nad tym, że ja " odwaliłam" swoje, osiągnęłam wiele z tego co chciałam osiągnąć- tylko, że w naszym pięknym kraju okazuje sie, że to jest wiele warte.

Dostaniesz w pracy podwyżkę 300 zł ale w ciągu 1 roku tak wszystko pójdzie w górę, że ta podwyżka zamiast spowodować wyższy poziom pomoże o tyle, że obniży długi ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja zgadzam sie trochę z larisą ...

patrząc na biedniejszego - człowiek spoczywa na lurach
patrząc na bogatszego - rozwija się by nie odstawać

czasy mamy takie że trzeba patrzeć na tych co mają więcej i dążyć do podnoszenia swoich możliwości/ wiedzy /itp by nie zostać w tyle gdy młodzi, wykształceni, bez zobowiązań, mobilni ludzie wychodzą z politechnik

a co za tym idzie - starać się kształcić własne dzieci i budować w nich poczucie ważności nauki by potrafiły w przyszłości życ lepiej od nas

O!! :)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dejwi o jakim poczuciu ważności nauki mówisz? Jestem po studiach doktoranckich, obecnie robię habilitację i mam 1400 zł. na rękę:/ I na kiego grzyba mi to wszystko było? Moja kumpelka fryzjerka po zawodówce ma 3 razy tyle co ja :) Nauka owszem - jest ważna, ale nie w naszym kraju niestety...:( W Polsce naukowcy są zerem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlatego najlepsi Polscy naukowcy są za granicą ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może i jej rodzinan ie akceptuje dziecka, nie będę tu dopisywała możliwych historii, ale mogłaby choćby opiekować się drugim maluszkiem, sprzątać i zabierać dziecko (czasami idzie się dogadać)nie wiem cokolwiek. Nie wierzę, że to jest inteligentna, zaradna osoba.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A może poprostu chciała zwrócić na siebie uwagę. Strasznie głupi wybrała/wymyśliła sposób, bo co jak co ale własnym dzieckiem się posługiwać do takich celów....no ale co zrobić...różni są ludzie i różne są pomysły
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wg mnie jest albo bardzo niezaradna
albo miała mega doła, znikąd pomocy, a może jeszcze ktoś jej dowalił jakimś "mądrym" tekstem i stąd taki desperacki krok
albo chciała zwrócić na siebie uwagę co jej się suma sumarum udało

A był ten reportaż? Co mówiła w reportażu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
smutne L(..
gratulacje dla naszego rządu!tak właśnie wygląda pomoc potrzebującej matce, rodzinie w tym kraju....ehh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Całego nie ogladałam.. krótki był.. ale, że nie miała pomocy od rodziny, a matka mówiła, że niby pomagała.. Że nie miała za co kupić dziecku jedzenie.. nie mogła już patrzeć jak dziecko płacze z głodu.. itp.. Spr jest zgłoszona do Sądu Rodzinnego..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
teraz jest w Dzien dobry tvn
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oglądam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
teraz mówiła, ze miała 700zł alimentow i moze dlatego mops nie zainteresowal się pomoca dla niej bo nie jedna rodzina ma duzo mniej, ale z dnia nadzien tatus przestał płacić te alimenty:(podobno tez dzień przed wywieszeniem ogłoszenia był u nich pracownik opieki społecznej...czemu nic nie powiedziała?a moze powiedziała?dziecko wyglada na zadbane fajny chlopczyk...gorzej z matką ale czy mozna się dziwic...straszne to jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cieszę się, że mimo wszystko chciała jedynie dobra swojego dziecka. Że nie wpadła na genialne myśli zostawienia dziecka gdzieś na schodach kościoła... smutne ale jakbym mogła to pomogę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale tak swoja droga ciekawe czy faktycznie by go oddała jakby się ktos zgłosił. Nie bała się, że przyjdzie jakiś pedofil?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to taki akt desperacji, myślę,że wcale nie chce oddać dziecka, poprostu nie radzi sobie ze sobą, tylko czemu ona nie pracuje? .... choćby w mcdonaldach kazdego biorą, czy gdzieś sprzątać.Pewnie opiekę dałoby sie jakos załatwić, nawet by płaciła jakies pieniażki rodzinie za opiekę, jak im tak źle to by wzięli.....potrzebuje ona kogoś kto jej da kopniaka na rozpęd, żeby wyszła z tej bezradności....jakaś materialna pomoc nie na wiele sie zda, bo uczy nicnierobienia tylko. Trzeba się zebrać i dzialać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wlasnie, nie ulega wątpliwości, ze kobiecie w takiej sytuacji jest ciezko i to bardzo
ale czasami odnosze wrazenie, ze pomysł o podjęciu jakiejs pracy jest na końcu listy pomysłów takiej pani...

Ile z nas tu chociażby na forum zostawiło 6-7 miesieczne dziecko pod opieka babci, niani czy złobka i poszło do pracy.. I to wcale nie, zeby zarobic na zagraniczne wczasy, ale po to żeby po prostu związać koniec z końcem...

Czasami odnosze wrazenie, ze ludzie biadolą przes 3,5,10 lat, a w pracy nie przepracowaly ani jednego dnia.... (ale za to po drodze przytrafiło się kiloro dzieci)

Tez uwazam, ze najlepszą pomoca juz tak na przyszłość dla owej pani jak stanie na nogi (przy pomocy ludzi dobrej woli badz instytucji do tego powołanych) bedzie pomoc w znalezeniu pracy, miejsca w złobku dla dziecka i złapanie tatusia za dupe, zeby płacił alimenty!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zamiast wywieszac ogloszenia to ja bym mu to dziecko oddala .Swojemu ex bym dziecka nie dala dlaczego dlatego ze to co ja buduje od 34 msc to on zmiszczyl by w godzine..Takie prawo przyjdzie polacze w sadzie ze ma bide ale dziecko to mogl zrobic mozna bylo kupic paczke gumek to jest tansze .PS i tak ma duze alimenty na amlego ja mam polowe a dziecko prawie 4 razy wieksze:( ale to sa sady prawoi ten tusk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się, że w takim przypadku pomoc ze strony Państwa powinna wyglądać w taki sposób, że stwarza się warunki do tego by taka osoba mogła podjąć pracę, czyli np. żłobek/przedszole za połowę ceny. Nie popieram dawania pieniędzy na to, żeby móc siedzieć w domu ! Dla mnie to zwykłe pasożyty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

do góry